Zapowiedź spotkania
Arsenal Londyn - AC Milan
(20.02.2008; 20:45)20 lutego o godzinie 20:45 na Emirates Stadium rozpocznie się spotkanie między drużynami Arsenalu i ubiegłorocznego zwycięzcy Ligi Mistrzów – AC Milanu. Spotkanie to w mediach jest nazywane pojedynkiem starej gwardii z młodymi armatami Arsenalu. Jest to porównanie jak najbardziej trafne patrząc na wiek zawodników włoskiego klubu i Kanonierów. Środowe spotkanie w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów zestawiło dwie zupełnie inne drużyny: młodych, ambitnych i zdeterminowanych, zbierających dopiero doświadczenie chłopców Wengera, ze starymi wyjadaczami Ancelottiego. Konfrontacja młodości i świeżości z wieloletnim doświadczeniem. Poniżej przygotowałem małe zestawienie składów, które prawdopodobnie pojawią się w środowym meczu.
Jens Lehmann, lat 38 – zawodnik wiekowo bardziej pasujący do drużyny przeciwnika, najstarszy Kanonier. Prawdopodobnie pojawi się w jutrzejszym meczu, jako że Almunia cierpi na bliżej nieokreśloną chorobę. W ostatnich trzech meczach bronił poprawnie, aczkolwiek coraz częściej zdarzają mu się wpadki, oby ich uniknął w środowy wieczór. Z drugiej strony, to znając pomysły Wengera odnośnie bramkarzy, występ Lehmana wcale nie jest taki pewny. Może nawet nie o pomysły Wengera chodzi, a o dziwne przypadłości nękające naszych bramkarzy. Nagle pojawia się dziwna choroba i po paru występach czy to Almunia, czy Lehman trafiają na ławkę. Teraz akurat padło na Almunię, ale kto wie, czy do środy jakiś wirus nie dopadnie Lehmana?
Sagna (25), Toure (27), Gallas (31), Clichy (23), średnia wieku: 26,5
„Czarny blok obronny” Arsenalu. W ostatnim meczu z Manchesterem zarówno Clichy jak i Sagna odpoczywali, a zastępowali ich, niezbyt udanie zresztą, Hoyte i Traore. Jako, że angielsko-francuskie skrzydła sprawiły się średnio (co jest i tak mało powiedziane), teraz jest szansa na pełny francuski duet, dlatego istnieje prawdopodobieństwo, że w meczu z Milanem Arsenal będzie miał „skrzydła”. W sensie metaforycznym i taktycznym. Sagna i Clichy świetnie spisują się jako boczni obrońcy, dysponują szybkością i celnymi dośrodkowaniami, czyli tym, czego brakowało Hoyte'owi i Traore. Środkowi obrońcy, którzy w sezonie spisywali się bardzo dobrze i prezentowali równą formę, będą mieli okazję udowodnić, że mecz w Pucharze Anglii był tylko wypadkiem przy pracy. Podsumowując. Wypoczęte boki i środek ze sportową złością.
Hleb (26), Flamini (23), Fabregas (20), Eboue (24), średnia wieku: 23
Już dzisiaj wiemy, że na Emirates nie pojawi się Tomas Rosicky, który nie zdąży się wykurować. W jego miejsce prawdopodobnie pojawi się Eboue, lecz nie można też wykluczyć, że do pomocy może zostać zepchnięty Eduardo. W środę pozostaje liczyć na to, że cała wyżej wymieniona czwórka zdążyła odpocząć i otrząsnąć się po sobotnim meczu. Jeśli się to uda i nasza pomoc wróci do poprzedniej formy o tą formację nie mamy się co martwić. Osobiście liczę, że wszyscy będą odpowiednio zmotywowani na mecz CL, dlatego liczę na brylującego w środku Fabregasa i Flaminiego, obsługujących podaniami skrzydła, jak i napastników. Największej motywacji i mocnego kopa potrzeba Eboue, który być może jeszcze nie odpoczął po PNA, po drugie musi się przestawić, bo w reprezentacji grał na prawej obronie, a w ostatnim meczu po głupim faulu otrzymał czerwoną kartkę.
Adebayor (24), Eduardo (25), Bendtner [20]), średnia wieku 23
Jeśli Eduardo nie zostanie przesunięty do pomocy to tak powinien się prezentować atak Arsenalu na środowy mecz. Po fatalnym meczu z ManU, tak często wspominanym w tym tekście, ciężko ocenić formę napastników, bo w całym meczu Arsenal oddał tylko jeden strzał! Nie lepiej było w przypadku Milanu, gdzie w meczu z Parmą napastnicy również nie błyszczeli. Wcześniejsze mecze Kanonierów wyglądały jednak dużo lepiej, szczególnie w wykonaniu Adebayora, który jeśli tylko dostał okazję do strzelenia gola nie zawahał się z niej skorzystać. Eduardo potrafi zarówno obsłużyć partnera podaniem otwierającym drogę do bramki jak również sam świetnie strzelić. Jeśli brazylijski Chorwat nie wystąpi (bo Adebayor, jeśli nie stanie się nic niespodziewanego, jest pewniakiem w składzie) to w ataku Adebayorowi asystować będzie Bendtner, który dzięki swojemu wzrostowi może być groźny przy dośrodkowaniach i rzutach rożnych, lecz oczywiście nie tylko.
Sagna (25), Toure (27), Gallas (31), Clichy (23), średnia wieku: 26,5
„Czarny blok obronny” Arsenalu. W ostatnim meczu z Manchesterem zarówno Clichy jak i Sagna odpoczywali, a zastępowali ich, niezbyt udanie zresztą, Hoyte i Traore. Jako, że angielsko-francuskie skrzydła sprawiły się średnio (co jest i tak mało powiedziane), teraz jest szansa na pełny francuski duet, dlatego istnieje prawdopodobieństwo, że w meczu z Milanem Arsenal będzie miał „skrzydła”. W sensie metaforycznym i taktycznym. Sagna i Clichy świetnie spisują się jako boczni obrońcy, dysponują szybkością i celnymi dośrodkowaniami, czyli tym, czego brakowało Hoyte'owi i Traore. Środkowi obrońcy, którzy w sezonie spisywali się bardzo dobrze i prezentowali równą formę, będą mieli okazję udowodnić, że mecz w Pucharze Anglii był tylko wypadkiem przy pracy. Podsumowując. Wypoczęte boki i środek ze sportową złością.
Hleb (26), Flamini (23), Fabregas (20), Eboue (24), średnia wieku: 23
Już dzisiaj wiemy, że na Emirates nie pojawi się Tomas Rosicky, który nie zdąży się wykurować. W jego miejsce prawdopodobnie pojawi się Eboue, lecz nie można też wykluczyć, że do pomocy może zostać zepchnięty Eduardo. W środę pozostaje liczyć na to, że cała wyżej wymieniona czwórka zdążyła odpocząć i otrząsnąć się po sobotnim meczu. Jeśli się to uda i nasza pomoc wróci do poprzedniej formy o tą formację nie mamy się co martwić. Osobiście liczę, że wszyscy będą odpowiednio zmotywowani na mecz CL, dlatego liczę na brylującego w środku Fabregasa i Flaminiego, obsługujących podaniami skrzydła, jak i napastników. Największej motywacji i mocnego kopa potrzeba Eboue, który być może jeszcze nie odpoczął po PNA, po drugie musi się przestawić, bo w reprezentacji grał na prawej obronie, a w ostatnim meczu po głupim faulu otrzymał czerwoną kartkę.
Adebayor (24), Eduardo (25), Bendtner [20]), średnia wieku 23
Jeśli Eduardo nie zostanie przesunięty do pomocy to tak powinien się prezentować atak Arsenalu na środowy mecz. Po fatalnym meczu z ManU, tak często wspominanym w tym tekście, ciężko ocenić formę napastników, bo w całym meczu Arsenal oddał tylko jeden strzał! Nie lepiej było w przypadku Milanu, gdzie w meczu z Parmą napastnicy również nie błyszczeli. Wcześniejsze mecze Kanonierów wyglądały jednak dużo lepiej, szczególnie w wykonaniu Adebayora, który jeśli tylko dostał okazję do strzelenia gola nie zawahał się z niej skorzystać. Eduardo potrafi zarówno obsłużyć partnera podaniem otwierającym drogę do bramki jak również sam świetnie strzelić. Jeśli brazylijski Chorwat nie wystąpi (bo Adebayor, jeśli nie stanie się nic niespodziewanego, jest pewniakiem w składzie) to w ataku Adebayorowi asystować będzie Bendtner, który dzięki swojemu wzrostowi może być groźny przy dośrodkowaniach i rzutach rożnych, lecz oczywiście nie tylko.
Zeljko Kalac, lat 36, wzrost: 202cm – przydomek „pająk” jak najbardziej zasłużony. W chwili pisania zapowiedzi potwierdziło się jego powołanie na mecz, co wcześniej nie było pewne, z racji problemów z palcem. Na stanowisku pierwszego bramkarza zastępuje Didę, który cierpi na bóle pleców. Zdecydowanie mniej pojawiał się na boisku, co daje przewagę Lehmanowi.
Oddo (32), Nesta (32),Maldini (40), Jankulovski (31), średnia wieku: 34
Między Clichym a Maldinim jest 17 lat różnicy, a średnią wieku obrony Kanonierów i Rossonerich dzieli prawie 12 lat! Po co przytaczam te statystyki i jakie będzie to miało odzwierciedlenie na boisku? Trójka Włochów z przygarniętym Czechem tworzą swoisty monolit. Wszyscy są wieloletnimi reprezentantami swoich krajów z ogromnym doświadczeniem i wyobraźnią. Mimo wieku nadal prezentują bardzo dobrą formę. Można posunąć się do stwierdzenia, że jest to najbardziej doświadczona obrona Europy. W jutrzejszym wyjściowym składzie za Jankulovskiego lub Maldiniego może się pojawić Kaladze, ale należy się raczej spodziewać jego wejścia w drugiej połowie.
Bardzo ciężko jest porównać obronę Kanonierów z obroną włoską, bo doświadczenia Toure i Gallasowi odmówić nie można. Spisują się w tym sezonie jako duet środkowych obrońców wyśmienicie, ale podobnie jest z duetem Nesta, Maldini/Kaladze. Co do bocznych obrońców, to moim zdaniem, mimo mniejszego doświadczenia to właśnie skrzydła Arsenalu będą bardziej aktywne i niebezpieczne, także środek AC Milanu będzie miał sporo pracy z obroną ich dośrodkowań.
Gattuso (30), Seedorf (31) , Kaka (25), Pirlo (28), średnia wieku 28
Widząc takich zawodników jak powyżej zadawać sobie pytanie, która formacja jest u Rossonerich najmocniejsza: pomoc czy obrona? Gattuso, zawodnik niesamowicie zdeterminowany i waleczny, również nie do „zabiegania” jak Seedorf, który jeśli jest w formie może wpłynąć w znaczny sposób na przebieg spotkania. Umiejętności Kaki nikomu tłumaczyć nie trzeba, a Pirlo jest prawdziwym niszczycielem w defensywie i bardzo dobrym egzekutorem rzutów wolnych.
Warto nadmienić, że Seedorf w wywiadzie otwarcie wspomniał, że imponuje mu Fabregas, który w jego opinii jest jednym z najlepszych pomocników na świecie, ale dodał też, że… może mieć problemy w grze przeciwko Gattuso.
Holenderski pomocnik powiedział również: „W moich oczach, mimo iż Arsenal jest jedną z najlepszych drużyn w Europie, to brak im doświadczenia. My jesteśmy mistrzami Europy i wygraliśmy to trofeum siedem razy. Wiemy jak sobie radzić w takich meczach. Mamy doświadczenie, jesteśmy przebiegli, szczególnie kiedy dochodzi do dwóch spotkań.”
Bardziej pochlebnie wyrażał się w wywiadach, główna postać Rossonerich, Ricardo Kaka: „Mieliśmy już okazję spotkać się z Liverpoolem i Chelsea, te oba kluby prezentują typowy angielski futbol. Arsenal gra tak, jak lubimy w Brazylii. Wymieniają się pozycjami, grają z pierwszej piłki. W ostatnich latach zdobywali mistrzostwo Anglii, a także doszli do finału Champions League, to świadczy o ich bardzo wysokich umiejętnościach".
Porównując linię pomocy Arsenalu i Milanu z lekką przewagą wybrałbym jednak czarno-czerwonych. Jak życie pokazało, sam Kaka może wygrać mecz, a Gattuso z Seedorfem i Pirlo na pewno mu w tym nie przeszkodzą… Nie należy spuszczać z oka Seedorfa, który jak pokazał mecz Milanu z Bayernem potrafi zdziałać wiele (przyczynił się swoimi rajdami do wygranej Włochów).
Gilardino (26), Inzaghi (35), Pato [19], średnia 26 (zaniżył Pato).
Dwójka Włochów różnych pod każdym względem, jednak łączy ich jedno. Umiejętności. Gilardino jak mówi w wywiadach: „Czuję, iż znajduję się w dobrej dyspozycji, pałam ogromną chęcią gry.” Inzaghi natomiast to taki typ zawodnika, który może i nie gra pięknie, może i nie stwarza sobie sytuacji, ale zawsze jest tam, gdzie być powinien. Może to z racji wieku nie cofa się często do tyłu, bo mu się najzwyczajniej nie chce, co czyni go takim „sępem”, wiecznie czekającym na piłkę z przodu. Jeśli ją jednak już dostanie może być bardzo groźny i strzelić bramkę z niczego. W moich oczach to taki włoski Nisterlooy. Nasza obrona musi go bardzo szczelnie kryć, nawet bardziej niż drugiego napastnika. Duże niebezpieczeństwo czai się za rogiem, a jest nim Pato, który zdołał wyleczyć kontuzję na środowy mecz. Teraz tylko pytanie, czy zagra od pierwszych minut i zmieni Inzaghiego lub Gilardino, czy zostanie później przez któregoś z nich zmieniony. W Pato drzemią olbrzymie możliwości. Z racji wieku pasowałby bardziej do Arsenalu (może taka mała wymiana i damy im Lehmana…? Rym całkowicie przypadkowy). Pato (z portugalskiego kaczor), brazylijski dziewiętnastolatek, który został kupiony za pokaźną sumę 22 milionów euro jest nadzieją Milanu w ataku. Zaczął już odrabiać wydane na niego pieniądze i pokazywać, że drzemie w nim ogromny potencjał snajperski, który w środę z pewnością będzie starał się udowodnić po raz kolejny.
Oddo (32), Nesta (32),Maldini (40), Jankulovski (31), średnia wieku: 34
Między Clichym a Maldinim jest 17 lat różnicy, a średnią wieku obrony Kanonierów i Rossonerich dzieli prawie 12 lat! Po co przytaczam te statystyki i jakie będzie to miało odzwierciedlenie na boisku? Trójka Włochów z przygarniętym Czechem tworzą swoisty monolit. Wszyscy są wieloletnimi reprezentantami swoich krajów z ogromnym doświadczeniem i wyobraźnią. Mimo wieku nadal prezentują bardzo dobrą formę. Można posunąć się do stwierdzenia, że jest to najbardziej doświadczona obrona Europy. W jutrzejszym wyjściowym składzie za Jankulovskiego lub Maldiniego może się pojawić Kaladze, ale należy się raczej spodziewać jego wejścia w drugiej połowie.
Bardzo ciężko jest porównać obronę Kanonierów z obroną włoską, bo doświadczenia Toure i Gallasowi odmówić nie można. Spisują się w tym sezonie jako duet środkowych obrońców wyśmienicie, ale podobnie jest z duetem Nesta, Maldini/Kaladze. Co do bocznych obrońców, to moim zdaniem, mimo mniejszego doświadczenia to właśnie skrzydła Arsenalu będą bardziej aktywne i niebezpieczne, także środek AC Milanu będzie miał sporo pracy z obroną ich dośrodkowań.
Gattuso (30), Seedorf (31) , Kaka (25), Pirlo (28), średnia wieku 28
Widząc takich zawodników jak powyżej zadawać sobie pytanie, która formacja jest u Rossonerich najmocniejsza: pomoc czy obrona? Gattuso, zawodnik niesamowicie zdeterminowany i waleczny, również nie do „zabiegania” jak Seedorf, który jeśli jest w formie może wpłynąć w znaczny sposób na przebieg spotkania. Umiejętności Kaki nikomu tłumaczyć nie trzeba, a Pirlo jest prawdziwym niszczycielem w defensywie i bardzo dobrym egzekutorem rzutów wolnych.
Warto nadmienić, że Seedorf w wywiadzie otwarcie wspomniał, że imponuje mu Fabregas, który w jego opinii jest jednym z najlepszych pomocników na świecie, ale dodał też, że… może mieć problemy w grze przeciwko Gattuso.
Holenderski pomocnik powiedział również: „W moich oczach, mimo iż Arsenal jest jedną z najlepszych drużyn w Europie, to brak im doświadczenia. My jesteśmy mistrzami Europy i wygraliśmy to trofeum siedem razy. Wiemy jak sobie radzić w takich meczach. Mamy doświadczenie, jesteśmy przebiegli, szczególnie kiedy dochodzi do dwóch spotkań.”
Bardziej pochlebnie wyrażał się w wywiadach, główna postać Rossonerich, Ricardo Kaka: „Mieliśmy już okazję spotkać się z Liverpoolem i Chelsea, te oba kluby prezentują typowy angielski futbol. Arsenal gra tak, jak lubimy w Brazylii. Wymieniają się pozycjami, grają z pierwszej piłki. W ostatnich latach zdobywali mistrzostwo Anglii, a także doszli do finału Champions League, to świadczy o ich bardzo wysokich umiejętnościach".
Porównując linię pomocy Arsenalu i Milanu z lekką przewagą wybrałbym jednak czarno-czerwonych. Jak życie pokazało, sam Kaka może wygrać mecz, a Gattuso z Seedorfem i Pirlo na pewno mu w tym nie przeszkodzą… Nie należy spuszczać z oka Seedorfa, który jak pokazał mecz Milanu z Bayernem potrafi zdziałać wiele (przyczynił się swoimi rajdami do wygranej Włochów).
Gilardino (26), Inzaghi (35), Pato [19], średnia 26 (zaniżył Pato).
Dwójka Włochów różnych pod każdym względem, jednak łączy ich jedno. Umiejętności. Gilardino jak mówi w wywiadach: „Czuję, iż znajduję się w dobrej dyspozycji, pałam ogromną chęcią gry.” Inzaghi natomiast to taki typ zawodnika, który może i nie gra pięknie, może i nie stwarza sobie sytuacji, ale zawsze jest tam, gdzie być powinien. Może to z racji wieku nie cofa się często do tyłu, bo mu się najzwyczajniej nie chce, co czyni go takim „sępem”, wiecznie czekającym na piłkę z przodu. Jeśli ją jednak już dostanie może być bardzo groźny i strzelić bramkę z niczego. W moich oczach to taki włoski Nisterlooy. Nasza obrona musi go bardzo szczelnie kryć, nawet bardziej niż drugiego napastnika. Duże niebezpieczeństwo czai się za rogiem, a jest nim Pato, który zdołał wyleczyć kontuzję na środowy mecz. Teraz tylko pytanie, czy zagra od pierwszych minut i zmieni Inzaghiego lub Gilardino, czy zostanie później przez któregoś z nich zmieniony. W Pato drzemią olbrzymie możliwości. Z racji wieku pasowałby bardziej do Arsenalu (może taka mała wymiana i damy im Lehmana…? Rym całkowicie przypadkowy). Pato (z portugalskiego kaczor), brazylijski dziewiętnastolatek, który został kupiony za pokaźną sumę 22 milionów euro jest nadzieją Milanu w ataku. Zaczął już odrabiać wydane na niego pieniądze i pokazywać, że drzemie w nim ogromny potencjał snajperski, który w środę z pewnością będzie starał się udowodnić po raz kolejny.
Jak wygląda porównanie ataku Arsenalu z Milanem? Mniej więcej równo. Zdecydowanym numerem jeden jest w tej chwili w naszej drużynie Adebayor. U przeciwnika takiego zdecydowanego numeru jeden w tej chwili nie ma, a żaden z napastników nie jest w szczytowej formie. Pato wraca po kontuzji, także od pierwszych minut raczej pojawi się na ławce rezerwowych.
Rezerwowi przeciwnika:
Obrona: Favalli, Bonera, Serginho, Kaladze, Simic
Pomoc: Emerson, Ambrosini, Brocchi, Gourcuff
Atak: Pato ?
Bardzo prawdopodobne jest wejście Ambrosiniego, Kaladze lub Emersona, możliwe, że któryś z nich wybiegnie w pierwszym składzie. Jak widać na załączonym obrazku, ławka Milanu, choć nie najmłodsza, mocna tak samo jak pierwszy skład.
W tym meczu nie sposób wybrać faworyta. Z jednej strony, gramy z obrońcami trofeum, drużyną bardziej doświadczoną, słynną starą, zgraną gwardią. Z drugiej strony jednak, Kanonierzy, to zespół głodny sukcesu, zdeterminowany. Zespół, który o niebo lepiej radzi sobie w swojej lidze (Milan w lidze włoskiej jest piąty z 21 punktami straty). Nie należy przekreślać szans naszych młodych wilczków, bo miejsce w lidze i pięciopunktowa przewaga nad miejscem drugim, pokazuje, że młody Arsenal stać na wiele. „Stary” Milan, niemal pozbawiony szans na mistrzostwo, do zdobycia ma już tylko Ligę Mistrzów. Czy stać ich po raz kolejny na taki wyczyn?
Środowe spotkanie sędziować będzie duński sędzia Claus Bo Larsen, który miał okazję sędziować mecze Ligi Mistrzów już/dopiero 17 razy.
Jaki wynik spotkania? Trudno jest mi typować, aczkolwiek wierzę, że wygramy u siebie. Dobrze byłoby uzyskać taką przewagę, żeby spokojnie podejść do meczu rewanżowego. Jak będzie przekonamy się już w środę koło godziny 22:30, kiedy to po raz ostatni rozlegnie się gwizdek pana Larsena, kończący spotkanie na Emirates Stadium, między Arsenalem i Milanem.
Poniżej prezentujemy trailer spotkania na Emirates Stadium:
Od kilku dni w internecie krąży także inna zapowiedź tego meczu, wykonana przez zagranicznego kompilatora, NIKESHOW. Znajdziecie ją tutaj: Arsenal vs Milan - NIKESHOW.





































