Brytyjskie serce

Brytyjskie serce 08.07.2016, 13:23, adrian12543 25 komentarzy

Pamiętacie sezon 2012/13? Sezon, który był porażką, choć mniejszą, niż się zanosiło. Latem opuścił nas Van Persie i Song, a początek zmagań ligowych, mówiąc delikatnie, nie napawał optymizmem. Tym razem Kanonierzy mieli już na pewno wylecieć z hukiem z TOP 4, wyprzedzeni, a jakże, przez Tottenham.

Cóż, tak źle nie było. St. Totterningam's day się odbył, Puchar Wengera udało się z trudem wyszarpać, ale niedosyt pozostał. Kolejny raz Arsenal nie osiągnął nic więcej niż "magicznego" 4. miejsca i 1/8 finału Ligi Mistrzów. Także w krajowych pucharach nie uniknęliśmy kompromitacji, odpadając z klubami z niższych klas rozgrywkowych. A jednak w środku sezonu, w krótkim odstępie czasu, miały miejsce dwa wydarzenia, które napełniły nasze kanonierskie serca optymizmem i pozwoliły myśleć, że oto nadchodzą nasze złote lata.

19.12.2012

View post on imgur.com

A oto i pierwsze z nich. Tego dnia kontrakty podpisało 5 młodych, brytyjskich piłkarzy. Chyba każdy rozpoznaje twarze widoczne na powyższym zdjęciu, ale w imię porządku wymienię: Carl Jenkinson, Aaron Ramsey, Jack Wilshere, Kieran Gibbs i Alex Oxlade-Chamberlain. Brytyjskie serce. Fundament. To oni mieli stać się podstawą drużyny, która wreszcie wzniesie się na najwyższy poziom i będzie zdobywać regularnie trofea. Oto, co mówił o nich Arsene Wenger:

Gibbs, Jenkinson, Oxlade-Chamberlain, Ramsey i Wilshere tworzą pewnego rodzaju rdzeń dla tej drużyny i na długi czas wiążą swą przyszłość z Arsenalem. Wierzę w to, że jednym z głównych czynników sukcesu może być budowa ekipy wokół utalentowanych angielskich piłkarzy. Łatwiej będzie ich bowiem utrzymać w klubie. To właśnie chcemy osiągnąć"

Przekaz był jasny. I tak samo jasna była reakcja kibiców. W pełni uzasadniony optymizm udzielał się każdemu.

18.01.2013

View post on imgur.com

Niespełna miesiąc później nadeszły kolejne dobre wieści. Tym razem kontrakt podpisał jeden piłkarz, ale za to nie byle jaki - Theo Walcott. Obok Santiego Cazorli najlepszy gracz Arsenalu. Strzelał i asystował niemal zawsze, gdy potrzebowała tego drużyna, jak na zawołanie. Jego decyzja o pozostaniu w Arsenalu dawała nam jednak dużo nie tylko pod względem sportowym. Bo oto, po ładnych kilku latach bolesnych odejść i traktowania Arsenalu jak supermarket, wreszcie udało się zatrzymać kluczowego zawodnika. Może nie był to gracz na miarę Henry'ego, Van Persiego czy Fabregasa, ale w niczym to nikomu nie przeszkadzało. Walcott prezentował się znakomicie i miał jedynie 24 lata, czyli wchodził w najlepszy wiek dla piłkarza.

Nabierający pewności siebie Jenkinson, wracający do formy sprzed kontuzji Ramsey, widziany w roli przyszłego kapitana Wilshere, solidny Gibbs, szybki i przebojowy Oxlade-Chamberlain oraz skuteczny Walcott. Każdy miał najlepsze lata przed sobą i, co najważniejsze, wiązał je z Arsenalem. Bajka, prawda?

Nie do końca

Przez jakiś czas wszystko szło po naszej myśli. W maju 2014 roku zdobyliśmy pierwsze od 9 lat trofeum, pokonując Hull 3:2 w finale FA Cup. Co prawda były apetyty na wygranie ligi, ale po tylu latach bez sukcesów nikomu nie przyszło do głowy psioczyć. To był piękny wieczór. Wieczór triumfu. Wszystko wskazywało na to, że wracamy na szczyt, a podniesiony przez Bossa puchar jest tylko początkiem.

Dwa lata później, także w maju, Arsenal pokonał Aston Villę 4:0, kończąc sezon na drugim miejscu. Tradycji stało się zadość i Kanonierzy ostatecznie wyprzedzili Tottenham. Jednak równie regularni byli pod innym względem: znowu nie udało się zdobyć mistrzostwa, a przygoda z Ligą Mistrzów skończyła się na 1/8 finału. A pod paroma względami nastąpił nawet regres. The Gunners strzelili w lidze najmniej bramek od sezonu 2006/07, co boli szczególnie, gdyż zwykliśmy kojarzyć ich z błyskotliwym, ofensywnym stylem gry.

Dwa lata po wygraniu FA Cup, a 3,5 roku po zapowiedzi budowy drużyny wokół tzw. brytyjskiego rdzenia, nie nastąpił żaden, choćby najmniejszy progres. Ze snów o potędze został nam jeszcze jeden Puchar Anglii oraz St. Totterningam's day. I nic więcej. Kanonierzy nie grają bardziej widowiskowo, nie strzelają więcej bramek, nie tracą ich mniej i nie zdobywają więcej punktów. Stagnacja jest widoczna gołym okiem.

Gdzie ten rdzeń?

Pytanie, które nasuwa się automatycznie. Jack Wilshere, niestety, większość czasu spędza w szpitalu. Ubiegły sezon był kolejnym, który Jack stracił niemal w całości. Niemal, bo zdążył zagrać w kilku ostatnich meczach. Jednak to za mało, by nazywać go ważną częścią zespołu. Nawet przy jego ogromnych umiejętnościach.

Gibbs miał być lewym obrońcą na lata. Niezbyt spektakularnym, ale solidnym i pewnym. Jednak aktualnie ciężko mu przypisać którąkolwiek z tych cech. Kieran swoją grą nie dawał żadnych argumentów na swoją korzyść i został przygwożdżony do ławki rezerwowych przez Nacho Monreala. Tego samego Monreala, który przyszedł do Arsenalu zimą, za niewielkie pieniądze, w roli zmiennika Gibbsa.

Oxlade-Chamberlain to jeden z najbardziej frustrujących graczy Arsenalu. Na początku swojej przygody z Arsenalem imponował szybkością i przebojowością, ale minęło ładnych kilka lat, a on wciąż jest tym samym "Oxem", co wtedy. A nawet gorszym, bo obrońcy Premier League zdołali się go nauczyć na pamięć. Na boisku brakuje mu zimnej krwi, przez co w większości sytuacji podejmuje złe decyzje. Drybluje, gdy trzeba podać, podaje, gdy trzeba strzelać, a gdy już strzeli, to piłka leci zazwyczaj w trybuny lub w bramkarza. Znajduje to zresztą swoje odzwierciedlenie w statystykach. W ostatnich dwóch sezonach strzelił zaledwie dwie bramki w lidze. I o ile taką skuteczność można wybaczyć 19-letniemu debiutantowi, o tyle Alex już dawno przestał nim być. Jak na skrzydłowego z kilkuletnim stażem, jego przydatność dla drużyny jest gorzej niż niezadowalająca.

A Walcott? W styczniu 2014 roku doznał urazu więzadeł krzyżowych. I choć rok później wrócił na boisko, to po dawnym Angliku nie ma śladu. Co prawda miał kilka przebłysków, ale ubiegły sezon był w jego wykonaniu zwyczajnie koszmarny. Problemy sprawiały mu najprostsze elementy gry, takie jak choćby prowadzenie piłki. Jakby tego było mało, nawet w statystykach próżno szukać pozytywów. Ledwie 5 goli w lidze to wynik, delikatnie mówiąc, mizerny. To właśnie Theo jest jednym z największych winowajców tegorocznych niepowodzeń, ponieważ pod nieobecność Sancheza nie potrafił wziąć na siebie odpowiedzialności za strzelanie bramek. W pewnym momencie stracił nawet miejsce w składzie i to kosztem Alexa Iwobiego, który w Arsenalu jest absolutnym debiutantem. Równie wymowny jest fakt, iż Roy Hodgson wolał zabrać do Francji młodziutkiego Marcusa Rashforda. Ostatnimi czasy Walcott jest jednym z najostrzej krytykowanych Kanonierów. I nie można powiedzieć, że niesłusznie.

Carl Jenkinson z kolei wydaje się być na wylocie z klubu. Ostatnie półtora sezonu spędził na wypożyczeniu w West Ham United i wrócił z poważną kontuzją. Jednak nawet po powrocie do zdrowia ciężko będzie znaleźć dla niego miejsce w Arsenalu zwłaszcza, że nawet w drużynie Młotów coraz częściej zaczynał mecze z ławki. W ekipie The Gunners pewniakiem jest Hector Bellerin, z którym Anglik raczej nie ma szans.

Z całej gromady najlepiej prezentuje się Ramsey. Jednak jego gra również jest daleka od doskonałości. Jego nieregularność aż bije po oczach. Potrafi strzelić cudownego gola z Tottenhamem, by potem dać koncert niecelnych podań, niepotrzebnych zagrań "piętką" i zmarnowanych sytuacji. Nie potrafi nawiązać do znakomitego sezonu 2013/14 i zawiódł, gdy miał zastąpić kontuzjowanego Santiego Cazorlę. Lecz tutaj optymizmu mogą dodać znakomite występy Aarona na Euro. Z taką formą może okazać się niezwykle pomocny, jeżeli oczywiście ją utrzyma.

A więc na pytanie: "Gdzie ten rdzeń?". Odpowiedź jest krótka i jasna: Nie ma go, zawiódł. Projekt oparcia drużyny na Brytyjczykach okazał się totalnym niewypałem. Jedynie Ramsey odgrywa w zespole poważną rolę, jednak on jest Walijczykiem, nie Anglikiem. Z nich z kolei nie ma większego pożytku. Są w głębokim cieniu Sancheza, Özila, Koscielnego czy Bellerina, a gdy dostaną szansę, by się wykazać, ze szczętem ją marnują. To nie oni grają pierwsze skrzypce, to nie na nich liczymy, gdy idzie źle.

Co dalej?

Czy dalsze stawianie na Anglików ma sens? Czy to nie jest moment, by powiedzieć: "STOP"? Ktoś może rzec, że trzeba być cierpliwym, dać szansę, nie skreślać za wcześnie. Oczywiście, możemy poczekać. Możemy tkwić w stagnacji, nie wzmacniać zespołu, wierząc, że ten mityczny potencjał naszych Anglików w końcu eksploduje. Możemy. Jednak jak długo ma to trwać? Ile wody upłynie w Tamizie, zanim zaczną robić znaczące postępy? I czy kiedykolwiek je zrobią? I dlaczego mają dalej zabierać miejsce juniorom? W kolejce czeka Iwobi, Adelaide, Gnabry i kilku innych. Czy oni nie zasługują na szansę?

View post on imgur.com

Skoro mamy takie możliwości, to czemu nie zacząć budowy drużyny od nowa? Nikt nie daje gwarancji powodzenia, ale myślę, że warto zaryzykować. I wierzę, że Boss jest w stanie to zrobić.

Reprezentacja Anglii autor: adrian12543 źrodło: własne
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
poprzednia1 następna
stahustaszku komentarzy: 57010.07.2016, 21:37

Czerwirc 2016

O niepowodzeniu misji Wengera pokazuje ilość zawodników Arsenalu w kadrze Anglii i Walii na Euro. 2 z czego tylko jeden grał pierwsze skrzypce.

Można to porównać do regularnie występujących 5 graczy Tottenhamu w podstawowej 11 Anglii podczas tych misrrzostw. Niestety to tez mowi wiele o tej "misji"...

PEHA komentarzy: 242110.07.2016, 20:19

Budowa drużyny od nowa to raczej nie jest najlepszy pomysł. My potrzebujemy napastnika, który zrobi tą różnicę co robił Henry.

Co do anglików i juniorów to oni powinni wskakiwać w zależności od sytuacji tylko jako uzupełnienie. Ogrywać się, zapadać w pamięć menagerowi i wywalczyć 1 skład.

Adrian12543 komentarzy: 15912 newsów: 209.07.2016, 12:05

Sprzedaż wszystkich byłaby nierozsądna, ale kilku pozbyć się trzeba. Do tej listy dopisałbym jeszcze Oxa, choć jemu można dać jeszcze szansę się wykazać. Na wypożyczeniu. Ten brak można załatać Reine-Adelaide.
Co do punktu pierwszego, to chyba jasne, skąd się wziął ten pomysł. Piłkarze zza granicy zostawili nas na lodzie więc uznano, że lepiej budować drużynę wokół Anglików.
I czy ja wiem, czy Wenger tak w to brnie? Co do Chambersa pełna zgoda, ale Welbeck to był raczej transfer w panice, bo Giroud miał kontuzję i groziła nam gra Sanogo.

Zelalem
Naszemu kręgosłupowi stuka w większości 30 lat. Teraz ma się dobrze, ale powoli trzeba będzie niektórych graczy zastępować.

Czeczenia komentarzy: 999509.07.2016, 07:19

Dopiero w drugim akapicie odniosłem się do samego tekstu, bo moje rozważania dotyczą samego planu, nie tego co tu zostało napisane, ale skoro wypunktowano, to lecimy:

1. Nie rozumiałeś. Chodzi o powód dla którego taki plan się urodził w głowie AW. Ale to żadna tajemnica nie jest. Wniosek, że Wenger tak sobie po prostu wymyślił to żart, bo to nie dotyka w żaden sposób problematyki zagadnienia.

5. No nie. Wenger w to brnie, do czego nawiązują właśnie transfery Chambersa i Welbecka.

6. I niesłusznie, bo nie chodzi o to czy Chambers dobrze gra, tylko o to, że to naturalna kontynuacja planu który nie przynosi efektu. Za wcześnie na oceny? Welbeck - jak wróci to stuknie mu ze 20 miesięcy z urazami w AFC. Chambers - (średnio?) utalentowany zapchajdziura, który nie wiadomo w końcu na jakiej pozycji będzie grał. Żadna filozofia.

7. Przecież nie chcę powiedzieć, że atakujesz Bossa. To podsumowanie, bo to stary temat na którym Wenger wyłożył się bez dwóch zdań.

Punkt czwarty to samo - kompletnie się rozminęliśmy. Ja o zupie, ty o dupie i na odwrót.

Za to w punkcie drugim odpowiedziałeś na moje retoryczne pytanie, chociaż jak już mówiłem - to luźne kwestie, nie odnoszę się bezpośrednio do tekstu.

I chyba ostatni punkt, punkt trzeci - Arsenal nie ma zdolnej młodzieży która może atakować pierwszy skład. Na pewno nie w takiej ilości. Pokazują to chociażby wypożyczenia. Tak naprawdę ta kwestia tyczy się punktu czwartego. Można wymienić kilku brytyjskich zawodników i zachować limity, ale nie da się wypieprzyć wszystkich. I nie do końca trzeba przeprowadzać taką rzeź. Gibbs, Walcott i niegrający Jenkinson to są realne opcje których można się pozbyć. Wtedy w limicie łapią się: Chamberlain, Wilshere, Ramsey, Chambers, Welbeck, Bellerin, Coquelin oraz Iwobi, a są jeszcze wypożyczeni bramkarze. Akurat i nie trzeba grzebać w akademii. Gnabry? Póki co nie ma tematu. Trzeba wznowić karierę najpierw.

I to chyba tyle. Trochę bezpośrednio, ale nie traktuj tego jako atak. Jeszcze raz powtórzę - nie chcę odnosić się bezpośrednio do tekstu, raczej do tematu który tekstem został poruszony.

mistiqueAFC komentarzy: 2666808.07.2016, 23:17

Temat wałkowany od dobrych dwóch lat na k.com

Wszystko na ten temat już dawno zostało powiedziane

Zelalem komentarzy: 103308.07.2016, 21:12

Kręgosłup drużyny ma się dobrze(nie jest on brytyjski) i nie trzeba budować drużyny od nowa, tylko na nim. O to mi chodzi.

Zelalem komentarzy: 103308.07.2016, 21:08

imprecis
Zakup 1-2 jakościowych zawodników jak najbardziej. Sprzedaż najsłabiej prezentujących, najmniej perspektywicznych zawodników ok. Ale drużyna już jest, tylko ona potrzebuje zgrania i ewentualnych właśnie wzmocnień a przecież jedno i to poważne się dokonało.

Adrian12543 komentarzy: 15912 newsów: 208.07.2016, 21:06

Do trzeciego punktu jeszcze dopiszę:
Mają w klubie wyższą pozycję, niż wskazywałaby na to ich przydatność.

Adrian12543 komentarzy: 15912 newsów: 208.07.2016, 21:04

Czeczenia,
Odpowiem po kolei:
1. Pochodzi ona najpewniej od Wengera, sam ją zapowiedział.
2. W zamierzeniu miał być rdzeniem, ale aktualnie jest uzupełnieniem. Pisałem o tym zresztą.
3. HG można uzupełnić akademią. Ale i tak nie pisałem, żeby od razu ich wszystkich wyrzucić. Część, ale nie wszystkich. A tych, co zostaną, przestać traktować jak gwiazdy. Bo tak są traktowani, co widać chociażby po kontraktach, jakie dostają i po tym, że nierzadko rezygnujemy ze wzmocnień ze względu na nich. Bo może kiedyś odpalą.
Kręcą się blisko kadry, ale czy zasłużenie?
4. Spójrz na naszą kadrę. Nawet te "lepsze elementy" mają już swoje lata i trzeba będzie ich powoli zastępować.
No i "budowanie drużyny" to niekoniecznie 6-letnie ogrywanie Adelaide. Pod tę definicję można podciągnąć na przykład Xhakę, który, jako młody zawodnik, w teorii, jest piłkarzem na lata.
5. Nie wiem. To jest moje zdanie. Choć mam nadzieję, że tak, bo ile można ogrywać Oxa?
6. Pominąłem ich umyślnie, bo to przy podpisywaniu powyższych kontraktów została ogłoszona na koncepcja. Poza tym są u nas stosunkowo niedługo i nie chciałbym już teraz ich podsumowywać. Mówię tu zwłaszcza o Chambersie, który jest melodią przyszłości.
A nawet jeśli bym to zrobił, to raczej bez korzyści dla nich.
7. Nie miałem na celu jeżdżenia po Bossie, którego wciąż jestem zwolennikiem, choć bardziej umiarkowanym, niż kiedyś. Ten tekst to krytyka pewnego projektu, którego się podjął, a który nie przynosi rezultatów.

pauleta19 komentarzy: 40941 newsów: 108.07.2016, 20:49

Moim zdaniem ciekawy artykuł. Chociaż do podsumowania wystarczyłoby zdjęcie "British core'u" z datą. To już 4 lata, a poza Ramseyem wszyscy stoją w miejscu lub zanotowali regres.

Poprzedni pomysł Wengera polegający na ściąganiu młodych utalentowanych z całego świata skończył się tak, że faktycznie wyrośli oni na fantastycznych piłkarzy, ale szybko odeszli. Z Brytyjczykami może być odwrotny problem, bo nie wyrośli na fantastycznych piłkarzy i nie zanosi się na to żeby mieli odejść.

Co do tezy ""Gdzie ten rdzeń?" (...) Nie ma go, zawiódł. " to Wenger pewnie by się nie zgodził. Wnioskując po planach transferowych zamierza nadal stawiać na naszych Brytyjczyków.

Naskrobałbym jeszcze jeden akapit, ale nie będę powtarzać tego co Czeczenia napisał w ostatnim komentarzu.

Czeczenia komentarzy: 999508.07.2016, 19:04

Trzeba sobie odpowiedzieć na kilka kwestii. Po pierwsze, skąd taka koncepcja? Po drugie, czy rdzeń to rzeczywiście rdzeń, czy tylko uzupełnienie składu? Po trzecie, ktoś musi spełniać te limity graczy HG. Arsenal ze względu na kontuzje nigdy nie zagra sezonu 18-stką piłkarzy. Angielscy piłkarze AFC to gracze w większości kręcący się blisko występów w kadrze. Po czwarte, niekoniecznie budować od nowa, ale wymienić pewne elementy na lepsze. Po piąte, czy w ogóle Wenger uważa, że ta koncepcja nie wypaliła i czy chce coś tutaj zmienić?

Poza tym autor pominął Chambersa i Welbecka, których nie było w klubie w 2012 roku, ale którzy idealnie wpasowują się w zamysł Wengera. W ogóle to jest kwestia w której bardzo łatwo można przejechać się po Bossie.

arsenalsamsung komentarzy: 13908.07.2016, 16:59

Zlepek żali i pseudomądrości kolejnego eksperta z k.com
Aż dziw że w komentarzach dyskusja

drewniane_krzeslo komentarzy: 152408.07.2016, 16:40

Nic nowego. Plan był żeby Arsenal był bardziej "angielski" skończył się fiaskiem. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że większość ww. graczy w Arsenalu zabiera tlen w szatni. Uważam, że sprzedaż lub w ostateczności wypożyczenie może być Carla, Oxa lub Jacka. Aaron po tym sezonie sam powinien "zapracować" na sprzedaż. Theo gra na swoim równym poziomie - sprawia wrażenie, że idzie do pracy odbębni swoje i może wracać do domu za 120k czy ile on tam ma.

Dawid04111 komentarzy: 11010 newsów: 1408.07.2016, 15:38

ziom, ja odnosze zupełnie odwrotne wrażenie. Jeżeli na kogokolwiek z nich jeszcze można liczyć to jest to własnie Walcott. Nie licząc Aarona rzecz jasna.

Gibbs może u nas sobie posiedzieć na ławce. Nie mam nic przeciwko, ale nie ma co liczyć na więcej. Nacho nie wygryzie. Mimo, że Hiszpan swój wiek już ma to nie upatruję tu szansy dla Anglika, bo na pewno do nas dołączy nowy LO.

Jenkinson jest chyba u nas już tylko jedną nogą. Miłość do klubu to niestety zbyt mało. Bellerin już w tak młodym wieku zdaję się być tym własnie graczem na lata na tę pozycje.

Ox zarówno swoją grą jak i statystykami wciąż potwierdza, że nie nadaję się do gry w tym klubie. W świecie futbolu najważniejsza jest głowa i to ona powinna rządzić nogami, nie na odwrót.

Wilshere'a kontuzje nigdy nie przestaną trapić. Niestety kilka spotkań w ciągu roku to zbyt mało by pokładać w nim jakiekolwiek nadzieje. Oczywiście nie odbieram mu talentu, ale... cięzko wierzyć w kogoś, kto zagrał jeden wybitny mecz w karierze (przyp. Barca 2:1) a na boisku pojawiał się raz na pół sezonu. Co więcej, nie widać by mu w ogóle zależało na karierze. Papierosy, alkohol + imprezy do rana. Balotelli podobnie skończył.

No i Walcott. Gracz, który się kompletnie zagubił od stycznia 2014, kiedy to doznał jakże poważnej kontuzji w meczu ze Spurs. Zawiódł chyba najbardziej ze wszystkich tu wymienionych, ale... również jako jedyny z nich, był w stanie osiągnąć poziom na miarę tego klubu. w jednym sezonie strzelił ponad 20 goli i zaliczył tyle samo asyst. Mało, który skrzydłowy moze się pochwalić takimi statystykami. W tym sezonie wydaje się, ze wreszcie przejdzie przez okres przygotowawczy i jeśli wyciągnie wnioski z poprzednich lat, będzie ambitnie dążył by wrócić do najlepszej formy, to mu się to uda. Nie widzę w nim wielkiej legendy Arsenalu, ale myślę, że jest w stanie dalej kontynuować udaną karierę w naszym zespole. Ale to już zależy od niego. Myśle, że brak wyjazdu na Euro okaże się zbawienny i tym razem zobacyzmy Theo takiego jakiego byśmy chcieli oglądać.

O Aaronie nie ma się co wypowiadać. Ramsey nie zawiódł. To, ze gra poniżej oczekiwań, nie znaczy, że nie jest czołową postacią zespołu, bo jest. Na Euro pokazal się z bardzo dobrej strony i powinien kontynuować serie w klubie.

MaciekGoooner komentarzy: 27379 newsów: 508.07.2016, 15:33

youtube.com/watch?v=cQEvQ83sTzI

To jest chyba najlepsze co nasz british core zrobił w swoim życiu :P

imprecis komentarzy: 17958 newsów: 2108.07.2016, 15:28

Zelalem - jak ryzykowne? Wystarczy pozbyć się Oxa, Gibbsa, Jenkinsona. Oni i tak przecież nie grają w pierwszej 11 i ich rola w ostatnim czasie jest marginalna. Kasę ze sprzedaży zainwestować w 1-2 świetnych zawodników. Zawiedli na przestrzeni ostatnich 4 lat i nic nie wskazuje na to, że ich rola w zespole się zmieni. Nie wiem po co mamy ich dalej trzymać. Spieniężyć, póki są coś warci.

Zelalem komentarzy: 103308.07.2016, 15:11

Nie przeczytałem całego, przeczytałem koniec. I wiem, że na pewno budowanie drużyny od nowa teraz jest no może nie bezsensowne ale zdecydowanie zbyt ryzykowne.

imprecis komentarzy: 17958 newsów: 2108.07.2016, 14:42

Beliar84 - mają status homegrown, dlatego dostaniemy za nich duzo kasy. Gibbs to lekko 15m, Ox 20m, Jenkison minimum te 5m. Gdyby nie byli Anglikami to byliby 2 razy mniej warci.

MaciekGoooner komentarzy: 27379 newsów: 508.07.2016, 14:33

Niestety jsteśmy skazani na Anglików, tych czy innych, ze względu na regulacje FA.

Co do naszych 'gwiazd':
- Ramsey - w pierwszej połowie sezonu grał często dobrze i był niesłusznie krytykowany, jednak im dalej w las tym bardziej stawał się irytujący, niedokładny, po prostu do bani. Ciekawe czy wróci choć częściowo do formy z sezonu 2013/14. Będzie miał problem z regularną grą na środku, znacznie częściej pewnie będzie hasał po prawym skrzydle. Środek Xhaka-Cazorla będzie raczej nie do ruszenia.

- Jenkinson - 'kluczowy zawodnik' West Hamu w sezonie 2014/15, takie głosy się często pojawiały. Cóż, ten sezon go brutalnei zweryfikował, głupie błędy, nierówna forma i przegrywanie rywalizacji z Jamesem Tomkinsem. To mówi wszystko. Bardzo go lubię, bo to Kanonier z krwii i kości, natomiast piłkarsko nie nadaje się nawet na nr 2 w Arsenalu

- Wilshare - szpital

- Walcott - po kontuzji cień piłkarza, bardzo dobre mecze z Leicester, United, a tak to tragedia. Nie chce mi się wierzyć, że można zatracić skilla aż do takiego stopnia, więc może po przepracowaniu okresu przygotowawczemu i dopisującym zdrowiu (hehe) znowu zobaczymy starego Theo

- Ox - musi iść na wypożyczenie.

- Gibbs - z roku na rok coraz gorzej.

Większość została zahamowana przez kontuzje, które są, w bardziej lub mniej znacznym stopniu, winą Wengera. To on jest odpowiedzialny za treningi, to on ma wpływ na zatrudnienie ludzi ze sztabu. Albo techniki treningowe są do bani, albo ludzie odpowiedzialni za rekonwalescencję. Wenger kiedyś zrewolucjonizował futbol a teraz został w tyle.

I najgorsze jest to, że nie wiadomo co z nimi zrobić. Najprawdopodobniej Wilshere nigdy się nie wyleczy, Ramsey i Walcott nie wrócą do TEJ formy. Jednak zawsze jest niepewność, sprzedać tanio do głównych rywali byłoby głupio. Z kontynentu też mało kto by ich chciał za odpowiednią kasę. Do tego homegrown muszą się zgadzać, przecież nie zastąpimy ich w kadrze Akpomem i Haydenem.

Czeczenia komentarzy: 999508.07.2016, 14:32

Pół odkrywczego zdania tu nie padło.

mwk komentarzy: 83008.07.2016, 14:22

No cóż... Po prostu Wenger jest zbyt dużym... marzycielem (żeby nie powiedzieć matołem). Od kogo ci młodzi zawodnicy mieli się uczyć w jaki sposób wygrywać? Przez nieporadność Wengera najważniejsza część pierwszego składu, a on przez tyle lat nie potrafi ich zastąpić... (Tak - oczywiście! Wenger z ich odejściem nie ma nic wspólnego! A zaraz te same osoby będą pisać, że Rogers sprzedał Liverpoolowi Suareza i to przez niego mają problemy! Żenada...) No i Wenger jest typem człowieka, które jak się uprze to koniec... A dobry menadżer powinien mieć plan A, B i najlepiej jeszcze C i D. No ale po co nam kilku nowych, dobrych zawodników... Przecież na pewno nie byłoby tak, że w składzie u nas zostaliby ci, którzy okazali się być lepsi... Przecież u nas nie będzie w tym sezonie żadnych kontuzji! To będzie właśnie ten sezon! Jak chcecie, to mogę Wam już teraz napisać, kto się połamie na długi czas... Bo część zawodników jest po prostu podatna na kontuzje - zawsze ci sami się łamią... dziwne, nie? Przypadek. Także niech Wenger ciągle sobie stawia na tych samych zawodników - szkoda tylko że meczów Arsenalu nie da się już nawet za bardzo oglądać. Ani ciekawego stylu ani wyników.

ziom komentarzy: 100708.07.2016, 14:09

Dla mnie Walcott jest skreślony jako jedyny z tej listy.Dlaczego?Nie ma żadnych szans przy swoich brakach w wyszkoleniu technicznym aby wygryźć konkurencję na skrzydłach.Na dziewiątkę on nie ma ani warunków fizycznych,gra katastrofalnie głową i tyłem do bramki.Wilshere i Oxa-ja bym ich nie skreślał ze względu na wiek i umiejętności czysto piłkarskie.Jenkinson dużo grał na wypożyczeniu w dobrym klubie,dla mnie jest on idealnym zmiennikiem dla Bellerina.Gibbs-może wygryźć Monreala który nie jest już młodym zawodnikiem.Marzy mi się sezon bez poważnych kontuzji w klubie,wtedy mistrzostwa byłbym pewien.Xhaka-da nam mnóstwo jakości w środku pola,oni mogą razem zagrać w parze z Coquelinem,taki duet siałby spustoszenie w szeregach rywali.W tym okienku konieczny jest zakup świetnego napastnika.Obawiam się tego,że Kroenke nie zgodzi się aby przepłacić za dziewiątkę.

Beliar84 komentarzy: 67908.07.2016, 14:07


imprecis
40 mln funciaków za tę trójkę??
Jak by dołożyć Wilshera to by się uzbierało.żaden z nich 10 nie jest wart.

lucasnoline komentarzy: 519908.07.2016, 13:44

Mimo, że już praktycznie się nie udzielam na tej stronie, to zaglądam tu nadal bardzo często. Brakowało już od dawna jakiegoś fajnego felietonu. Wydaje się, że ten dzień, w którym podpisali te kontrakty był jeszcze tak niedawno, a przecież to już mijają prawie 4 lata. Bardzo ciekawy tekst, który obrazuje jak nasz brytyjski rdzeń niestety zawiódł. Najbardziej jestem zawiedziony OX'em. Gibbs nigdy nie rokował na kogoś lepszego, Jenkinson miał swoje przebłyski, gdy Sagna był kontuzjowany, ale on również nie zapowiadał się na kogoś, kto ma zostać mocnym punktem naszej obrony. Natomiast OX to była ogromna nadzieja. Pamiętam jego pierwsze mecze i zachwyty nad jego grą. A teraz? 2 gole w ciągu 2 lat. Nic dodać nic ująć. Pjona adrian za tekst, good work.

imprecis komentarzy: 17958 newsów: 2108.07.2016, 13:42

Uważam podobnie. "British core" zawiodło na całego i powinniśmy się pożegnać z paroma zawodnikami. Osobiście sprzedałbym Oxa, Gibbsa oraz Jenkinsona. Uważam, że już nie wzbiją się na poziom AFC. Można za nich dostać dobrą kasę, łącznie pewno ok 40m funtów ze względu na status homegrown i dzisiejsze chore ceny. Za taką kwotę można już kupić world class skrzydłowego, bądź zapełnić luki w defensywie.

poprzednia1 następna
Następny mecz
Ostatni mecz
Liverpool - Arsenal 24.08.2019 - godzina 18:30
? : ?
Arsenal - Burnley 17.08.2019 - godzina 13:30
2 : 1
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
DrużynaMWRPPkt
1. Liverpool22006
2. Arsenal22006
3. Man City21104
4. Brighton21104
5. Tottenham21104
6. Bournemouth21104
7. Everton21104
8. Man United11003
9. Burnley21013
10. Norwich21013
11. Sheffield United10101
12. Crystal Palace10101
13. Leicester10101
14. Wolves10101
15. West Ham20111
16. Aston Villa20020
17. Newcastle20020
18. Southampton20020
19. Chelsea10010
20. Watford20020
ZawodnikBramkiAsysty
Teemu Pukki40
Raheem Sterling40
Ashley Barnes30
Marcus Rashford20
Sergio Agüero20
Pierre-Emerick Aubameyang20
Harry Kane20
Sadio Mané11
Lucas Moura11
Mohamed Salah11
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
0
Gracz lipca wybór redaktorów
0
Gracz lipca wybór użytkowników
Publicystyka
Wywiady
Piłka nożna