Chelsea jak PSG - eksperci przewidują triumfy The Blues w Europie

Chelsea jak PSG - eksperci przewidują triumfy The Blues w Europie 17.02.2017, 19:37, Mateusz Kolebuk 8 komentarzy Cały piłkarski świat żyje pogromem na Parc des Princes, gdzie Paris Saint-Germain dosłownie rozniósł FC Barcelonę 4:0. Co ciekawe, Simon Kuper i Stefan Szymański przewidzieli w „Futbonomii”, że wkrótce sukcesy na arenie międzynarodowej zaczną odnosić kluby z Paryża i Londynu. Przeczytajcie fragment książki pod naszym patronatem, która miała niedawno swoją polską premierę.

Istnieje zaledwie kilku gigantów w rodzaju Moskwy, Stambułu, Paryża i Londynu. Można by się spodziewać, że w tych wielkich miastach powstaną największe kluby, ale do 2012 roku żadna drużyna z tych miast ani razu nie zwyciężyła w Lidze Mistrzów.

Wkrótce jednak mogą zacząć wygrywać. Futbol się zmienia. Ponieważ faszystowscy dyktatorzy nie ingerują już w jego działanie, piłka nożna coraz bardziej przypomina wolny rynek, a zawodnicy mogą zmieniać kluby prawie całkiem swobodnie. Najlepsi z nich trafiają ostatecznie na największe rynki, tak samo jak dzieje się to w amerykańskim baseballu. Należałoby więc się spodziewać, że hierarchia w europejskiej piłce nożnej również ulegnie zmianie: po panowaniu stolic dyktatorskich krajów, średniej wielkości miejscowości prowincjonalnych i dużych pozastołecznych miast na szczyt wejść powinny w końcu Londyn, Moskwa i Paryż.

Moskwie może się to udać, ponieważ jest największą europejską stolicą niedemokratycznego kraju. Zasoby Rosji skupiane są w jej centrum, a pod ziemią znajdują się duże zapasy ropy i gazu. Paryż może zacząć wygrywać, ponieważ ma blisko 12 milionów mieszkańców, wielu potencjalnych sponsorów i tylko jeden klub piłkarski grający w pierwszej lidze – Paris Saint-Germain, przez lata prowadzony w koszmarny sposób i przejęty niedawno przez Katarczyków, którzy zamienili ropę naftową na piłkarzy. Z kolei po wygranej Chelsea z Bayernem w rzutach karnych w 2012 roku Londyn już to osiągnął. (Jest to jedno z naszych przewidywań, które trafnie sformułowaliśmy w wydaniach książki z 2010 i 2012 roku. Napisaliśmy wtedy, że „być może już wkrótce” Arsenal albo Chelsea „zostanie pierwszą londyńską drużyną z Pucharem Europy”).

Nie jest zaskoczeniem, że Londyn w końcu wysunął się na czoło rankingu miast piłkarskich. Nawet po kryzysie brytyjskich banków posiada on najbardziej prężną lokalną gospodarkę w Europie. W mieście działają dwa spośród największych europejskich klubów piłkarskich i prawdopodobnie mogłoby działać jeszcze więcej. Pokazuje to skalę zmian. (…)

Kiedy Roman Abramowicz postanowił kupić klub piłkarski, było bardziej prawdopodobne, że zdecyduje się na Chelsea z miasta, w którym osiadł, niż na przykład na Bolton. Kiedy amerykański milioner Shahid Khan kupił Fulham w 2013 roku, liczyło się dla niego to, że był to klub z Londynu. Nawet Queens Park Rangers należy do Malezyjczyka Tony’ego Fernandesa i Hindusa Lakshmiego Mittala, zajmującego 44. miejsce na liście najbogatszych osób świata magazynu „Forbes” i mieszkającego oczywiście niedaleko siedziby klubu w Kensington. To prawda, że inni bogaci obcokrajowcy kupili również Liverpool, Manchester City, Blackburn i Aston Villę, ale Londyn wciąż jest dla miliarderów trochę bardziej pociągający.

Niektóre największe pozastołeczne kluby – przede wszystkim Manchester United, Bayern i Barcelona – wypracowały sobie tak silne marki, że powinny utrzymać się na szczycie europejskiego futbolu. Ich nowymi rywalami najprawdopodobniej nie będą już jednak inne pozastołeczne kluby, ale drużyny z Londynu i Paryża. Po sezonie 2012/2013 firma doradcza Deloitte umieściła Paris Saint-Germain, Chelsea i Arsenal wśród ośmiu europejskich klubów o najwyższych przychodach – licząc również dodatkowe pieniądze otrzymane przez nie od Abramowicza czy Katarczyków.

Posiadanie swojej siedziby w gigantycznym mieście zaczyna w końcu odgrywać strategiczną rolę dla klubów piłkarskich. Przed rokiem 2006 żaden londyński zespół nie doszedł do finału Ligi Mistrzów. W latach 2006– 2012 Arsenalowi udało się to raz, a Chelsea dwukrotnie – w tym raz zakończyło się to zdobyciem trofeum. Jeśli nie będziemy ostrożni, wkrótce to jedno miasto zdominuje wszystkie dziedziny życia Brytyjczyków.

„Futbonomii” szukaj na http://www.labotiga.pl/169-futbonomia, www.empik.com oraz w salonach Empik w całej Polsce.

O książce:
Gdyby Nicolas Anelka przeczytał Futbonomię, to Chelsea, a nie Manchester United, zwyciężyłaby w finale Ligi Mistrzów w 2008 roku. Gdyby trenerzy wiedzieli, ile strzałów z dystansu w Premier League znajduje drogę do siatki, pewnie by ich zakazali. Gdyby biznesmeni sięgnęli po tę pozycję, nigdy nie kupiliby klubu piłkarskiego, bo zwyczajnie nie da się na nim zarobić…

Wydaje się, że o współczesnym futbolu – rozkładanym codziennie na czynniki pierwsze – wiemy wszystko. Simon Kuper ze Stefanem Szymańskim udowadniają, że to tylko pozory. Spoglądając na piłkę z perspektyw, o których wcześniej nikt nawet nie pomyślał, dochodzą do rewolucyjnych wniosków.

Dlaczego skauci najczęściej wybierają blondynów? Co sprawiło, że Olympique Lyon przestał wygrywać? Dlaczego wkrótce drużyny z Londynu, Moskwy i Paryża zaczną dominować w Lidze Mistrzów? Nieważne, czy jesteś właścicielem, trenerem, skautem, sędzią czy po prostu zwykłym kibicem – musisz sięgnąć po tę książkę.

Dzięki niej spojrzysz na futbol z zupełnie nowej strony.

Autor: Simon Kuper, Stefan Szymański
Tytuł oryginału: Soccernomics
Data wydania: 15 lutego 2017
Cena okładkowa: 39,90 zł
Liczba stron: 512

Pamiątki kibica Arsenalu autor: Mateusz Kolebuk źrodło:
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
poprzednia1 następna
altraz (redaktor) komentarzy: 270 newsów: 95 18.02.2017, 13:05

Wilshare - nasz portal jest patronem medialnym polskiego wydania tej książki, stąd reklama (analogicznie na książce jest reklama naszego serwisu). A w samej książce często wspominany jest Arsenal :)

Piotrek123 komentarzy: 581 18.02.2017, 10:21

teraz po meczach z Barcą nikt ich już nie zlekceważy taki Bayern,Real odrobią prace domową

Piotrek123 komentarzy: 581 18.02.2017, 10:20

moim zdaniem Barca jest w dołku i PSG jak nie trafi na łatwego rywala skończy jak co roku na ćwierćfinale góra półfinale

WilSHARE (zawieszony) komentarzy: 15172 newsów: 7 17.02.2017, 22:30

Promo jakiegoś gówna z sieci. Spoko, potrafię zrozumieć. Ale żeby to jeszcze miało sens i choć jeden fragment odnosił się do Arsenalu..

Master10 komentarzy: 8142 newsów: 3 17.02.2017, 21:17

dosc*

arsenalbarca komentarzy: 1127 17.02.2017, 21:03

"Przewidzieli", ze Chelsea wygra. Lol - największy fart ostatnich 10 lat w LM. Równie dobrze mogli przewidzieć, że Leicester wygra majstra. Haha - a kto wie, może i wygra LM w tym roku, byłoby zabawnie.

Master10 komentarzy: 8142 newsów: 3 17.02.2017, 21:02

nie dojsc ze glupoty, to co to w ogole robi na stronie Arsenalu?

Henryk14 komentarzy: 800 17.02.2017, 20:13

co za pierdoły Ci goście opowiadają ^^

poprzednia1 następna
Następny mecz
Ostatni mecz
Everton - Arsenal 22.10.2017 - godzina 14:30
? : ?
Watford - Arsenal 14.10.2017 - godzina 18:30
0 : 0
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
DrużynaMWRPPkt
1. Manchester City871022
2. Manchester United862020
3. Tottenham Hotspur852117
4. Watford843115
5. Chelsea841313
6. Arsenal841313
7. Burnley834113
8. Liverpool834113
9. Newcastle United832311
10. Southampton82339
11. West Bromwich Albion72329
12. Huddersfield Town82339
13. Swansea City82248
14. Brighton & Hove Albion82248
15. West Ham United82248
16. Everton82248
17. Stoke City82248
18. Leicester City71245
19. AFC Bournemouth81164
20. Crystal Palace81073
ZawodnikBramkiAsysty
Romelu Lukaku71
Sergio Agüero63
Raheem Sterling62
Álvaro Morata62
Gabriel Jesus61
Harry Kane60
Jamie Vardy50
Leroy Sané43
Mohamed Salah41
Alexandre Lacazette40
Sklep piłkarski Arsenal Londyn Nike
Publicystyka
Wywiady
Piłka nożna