Fabiański: Nigdy nie żałowałem przenosin do Arsenalu

Fabiański: Nigdy nie żałowałem przenosin do Arsenalu 03.06.2014, 14:19, Michał Koba 21 komentarzy

Łukasz Fabiański przygotowuje się już do odbycia swojej nowej przygody w Swansea City, ale znalazł czas, by udzielić wywiadu oficjalnej stronie UEFA i opowiedzieć o tym, jak odrzucił od siebie pseudonim Flappyhandski.

Po siedmiu latach spędzonych w Arsenalu, gdzie 29-latek rywalizował o miejsce w składzie między innymi z Wojciechem Szczęsnym, Fabiański otwiera nowy rozdział w swoim życiu, podczas którego występował będzie dla innego klubu z Premier League - Swansea City. W rozmowie z redaktorem uefa.com Polak, który do Anglii przybył w 2007 roku z Legii Warszawa, opowiada o swoich wzlotach i upadkach w północnym Londynie.

Spędziłeś w Arsenalu siedem lat, ale musisz mieć mieszane uczucia, wspominając ten okres, ponieważ zagrałeś tylko w 78 spotkaniach dla klubu.

Tak, to prawda. Nie wystąpiłem w tak wielu meczach, w jakich miałem nadzieję zagrać, jednak nigdy nie żałowałem przenosin do Arsenalu. Dołączyłem do wielkiego klubu i chociaż nie spędziłem na boisku wielu minut, to mam kilka niezapomnianych wspomnień związanych z Kanonierami.

Moje trzy najlepsze spotkania? Na pierwszym miejscu stawiam mecz przeciwko Bayernowi w marcu. Przed tamtym momentem byłem nieobecny przez długi czas i większość ludzi sądziła, że dobiega końca mój czas w Arsenalu. Jednak wykorzystałem szansę i zagrałem całkiem nieźle, co dało mi naprawdę wiele satysfakcji. Moim drugim ulubionym występem jest tegoroczny pojedynek z Liverpoolem w ramach FA Cup [wygrany przez Kanonierów 2:1 – przyp. red.]. Miałem w tym spotkaniu wiele pracy, ale podołałem zadaniu i pomogłem drużynie w awansie do kolejnej rundy. Cenię ten mecz nawet wyżej, niż półfinałowe starcie z Wigan, w którym obroniłem dwa karne! Ostatnim już, ale wcale nie najmniej ważnym, pojedynkiem w barwach Arsenalu, który pamiętam, jest mój debiut. To było w Pucharze Ligi w spotkaniu przeciwko Newcastle [25 września 2007 roku – przp. red.]. Ludzie mogą powiedzieć, że nie było to wielkie wydarzenie, ale dla mnie ten mecz wciąż pozostaje niezapomnianą chwilą.

W pewnym momencie angielska prasa ochrzciła cię przezwiskiem Flappyhandski...

To za sprawą błędów, które przydarzyły mi się kilka lat temu, więc teraz po prostu puszczam to w niepamięć. Zaliczyłem parę nieudanych spotkań, ale przecież nikt nie jest idealny. Byłem wstanie wyciągnąć wnioski z tamtych pomyłek, dzięki czemu teraz jestem lepszym bramkarzem.

Przegrałeś rywalizację o miejsce w bramce z Wojciechem Szczęsnym zarówno w Arsenalu, jaki i w reprezentacji Polski. Czy czujesz, że jest on lepszym golkiperem od ciebie?

Nie, nie uważam tak. Oczywiście popełniłem kilka błędów, grając dla Arsenalu, ale jestem pewien, że ludzie pamiętają także, że nie omijały mnie kontuzje. Był okres, w którym to ja byłem pierwszym bramkarzem. Zacząłem wtedy budować swoją pozycję w klubie, kiedy niespodziewanie doznałem urazu. Stało się tak kilka razy i zawsze zaburzało to mój rozwój.

Moje sytuacja w reprezentacji nigdy mnie w pełni nie zadowalała, chociaż często dostawałem powołania. To był właśnie jeden z powodów, dla których chciałem zmienić otoczenie – pragnę grać w każdy weekend, bo wiem, że to pomoże mi w walce o bluzę w numerem jeden w kadrze Polski. To jest teraz moim priorytetem. Nigdy nie będę szczęśliwy, będąc tylko jednym z wielu na ławce rezerwowych.

Ty i Szczęsny jesteście rywalami, ale to miłe, że zawsze pamiętałeś o jego urodzinach...

To prawda, ale łatwo to wyjaśnić: obaj urodziliśmy się w tym samym dniu – 18 kwietnia. Czy wymienialiśmy się podarunkami, lub świętowaliśmy razem? Nie, nic z tych rzeczy. Po prostu życzyliśmy sobie nawzajem wszystkiego najlepszego.

Twój okres w Arsenalu nie był idealny, ale ostatnie spotkanie – wygrana 3:2 z Hull City w finale FA Cup - było świetnym momentem do rozstania się z klubem.

Nie mógłbym sobie wymarzyć lepszego ostatniego występu – finał Pucharu Anglii, pierwsze trofeum od tak wielu lat. To było doskonałe pożegnanie. Wiedziałem już wtedy, że rozgrywam swój ostatni mecz w koszulce z armatką na piersi i byłem bardzo uradowany, że zakończyłem swoją karierę w Arsenalu w tak wspaniałych okolicznościach. Oczywiście to było szokujące, że już po ośmiu minutach przegrywaliśmy 0:2. Nikt się tego nie spodziewał. Jednak kiedy zdobyliśmy pierwszego gola, uspokoiłem się i byłem pewny, że możemy wygrać tamto spotkanie.

Czy to prawda, że klub chciał przedłużyć z tobą kontrakt?

W grudniu powiedziałem im, że odchodzę latem. I teraz chciałbym powiedzieć „dziękuję” trenerowi i całemu klubowi za świetne zachowanie. Wiedzieli, że opuszczam Arsenal, ale pozwolili mi występować w pucharze do samego końca. Dzięki temu, miałem okazję zagrać w bardzo specjalnym meczu pożegnalnym i brać udział w paradzie następnego dnia. Byłem niezwykle szczęśliwy, widząc tylu kibiców Arsenalu.

Nawet dwa dni po finale, kiedy przyjechałem do ośrodka treningowego, aby pożegnać się z wszystkimi, zapytano mnie, czy na pewno podjąłem już ostateczną decyzję, bo jeżeli nie, to z chęcią będą współpracować ze mną przez kolejne lata. To był dla mnie bardzo ważny gest, który pokazał, że cieszę się szacunkiem Bossa i innych ludzi w Arsenalu.

Dlaczego wybrałeś Swansea, jako kolejny przystanek w swojej karierze?

Otrzymałem cztery poważne oferty. Już kiedy zdecydowałem się opuścić północny Londyn, wiedziałem, że interesuje mnie jedynie gra w Anglii bądź w Niemczech. Dlaczego Swansea? Myślę, że to najlepsze miejsce dla mnie, aby zaliczyć progres. Podoba mi się sposób, w jaki prowadzony jest klub. Budują tu nowe obiekty, chcą powiększyć stadion i wzmocnić swoją pozycję w Premier League. Jestem naprawdę szczęśliwy, że będę częścią tego projektu – mam nadzieję, że ważną częścią.

Łukasz FabiańskiSwansea City autor: Michał Koba źrodło:
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
poprzednia1 następna
AaronRamsey2001 komentarzy: 22104.08.2014, 14:18

W Swansea może jeszcze załapie formę. Ja tam go jakoś nigdy specjalnie nie lubiłem jak dla mnie był po prostu za słaby na Arsenal ale nie za słaby na grę w Premier League. Za to Szczęsnemu życzyłem zawsze jak najlepiej i wierzyłem że będzie kiedyś grał w Arsenalu.

kaden komentarzy: 170005.06.2014, 16:08

Szkoda, że odszedł, jest świetnym bramkarzem, ale marnuje się na ławce

Paniu76 komentarzy: 1246404.06.2014, 15:12

Ja też nie żałuję, że byłeś w tym Klubie Fabian, dzięki za wszystko i powodzenia! :D

Dominik11 komentarzy: 1536704.06.2014, 14:50

a kto by żałował

R4d3k99 komentarzy: 169004.06.2014, 09:36

Dzięki Bambi! Powodzenia w Swansea City! :)

malina110xd komentarzy: 92304.06.2014, 07:57

Swansea wydaje się być dobrą opcją. Jako Arsenal często się z nimi męczymy, a z Fabiańskim w bramce będzie nam jeszcze trudniej.

stovegunner komentarzy: 238203.06.2014, 23:32

powodzenia, szkoda że już cię nie mamy

marrko6 komentarzy: 2403.06.2014, 22:06

gdyby nie kontuzje gość byłby świetnym bramkarzem

Fabi44 komentarzy: 111803.06.2014, 19:40

Dobrze by było zobaczyć go 6 w meczu z Litwa.

D14 komentarzy: 253103.06.2014, 19:31

Powodzonka Łukasz ;) ciągle przed oczami widze ten 30 minutowy filmik jak Fabian i Szczęsny oprowadzają redaktora C+ po ośrodku Arsenalu naszego kochanego :D

lolteks2013 komentarzy: 160703.06.2014, 19:14

A w reprze broni Boruc... przecież i Szczęsny, i Fabiański są o wiele lepsi!!! Za co ten Boruc się łapie do 11? Za fajki, czy za kilka dobrych występów. Nie mówie, że Boruc jest zły, ale nie dość, że Szczęsny jest lepszy, to w dodatku młodszy.

Dancer (redaktor) komentarzy: 10057 newsów: 38403.06.2014, 19:06

Chyba sie nie za bardzo lubia ze Szczesnym. Powodzenia w nowym klubie! :)

12Titi14 (redaktor) komentarzy: 4254 newsów: 52703.06.2014, 18:33

Widać, że z Szczęsnym wcale się specjalnie nie lubią, ale to było raczej wiadome. Gdyby nie kontuzja i wiek Fabiańskiego ty myślę, że byłby wyżej w hierarchii od Szczęsnego. W reprezentacji Polski faktycznie przegrywał pewnie ze startu, że w tym samym klubie wygrywał z nim Szczęsny. Brawo dla Fabiańskiego m.in. za mecze w FA Cup 2013/14, czy obronę choćby strzału Robbena.

@Verminator97:
Przecież Fabiański zjada Viviano tak, że nawet nie muszę oglądać jak Viviano gra :) Fabian był jednym z bohaterów FA Cup. Chyba największym.

roni komentarzy: 90503.06.2014, 18:32

Smuteczek i nostalgia za tym Panem :(

Verminator97 komentarzy: 1483203.06.2014, 17:35

Rzeczywiście super zachowanie Wengera, który mimo tego, że wiedział już, że Fabian odejdzie to dawał mu szansę do gry w FA Cup chociażby kosztem tego Viviano. Piękne zachowanie ze strony Bossa co zaowocowało przerwaniem posuchy pucharowej. Nie oszukujmy się. To w głównej mierze dzięki Fabianowi udało się wygrać FA Cup. Oby Łukasz bronił regularnie w Swansea bo na to zasługuje. Powodzenia w dalszej karierze!!! :)

Acapulco komentarzy: 119203.06.2014, 16:44

Dobrze dla niego że odszedł od nas tutaj i tak nie byłby pierwszym bramkarzem mimo że jest lepszy od szczęsnego

DawidAFC (redaktor) komentarzy: 17273 newsów: 97203.06.2014, 16:27

To dobrze jak nigdy nie żałował przyjścia do nas :). Oby w Swansea był podstawowym bramkarzem.

sympatyk komentarzy: 84103.06.2014, 16:13

Fajnie ze sie zdecydowal w odpowiednim momencie bo ma jeszcze czas na pogranie na wysokim pzoiomie nie tak jak Kuszczak, chociaz niejako koniec kontraktu dal mu pewne pole manewru, powodzenia Fabs ;)

Kociek komentarzy: 101903.06.2014, 15:55

Oby gral w pierwszym skladzie Swansea. Od nowego sezonu napewno bede sledzil poczynania tego klubu ze wzgledzu na Lukasza. Powodzenia chlopie trzymaj sie tam i dziekujemy za wszystko.

pawciunio komentarzy: 98103.06.2014, 15:05

To musi być fajne uczucie kiedy Wenger chce żebyś z nim został.

schnor25 komentarzy: 1609203.06.2014, 14:25

Przykład m.in. Fabiańskiego pokazuje jak wiele dzieli naszą zapyziałą ligę, a raczej podejście jakie u Nas panuje, od zachodnich zachowań. U Nas taki Fabian nawet nie powąchałby murawy, o ile nie trafiłby do klubu kokosa.

poprzednia1 następna
Następny mecz
Ostatni mecz
Leicester - Arsenal 28.04.2019 - godzina 13:00
? : ?
Wolves - Arsenal 24.04.2019 - godzina 20:45
0 : 0
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
DrużynaMWRPPkt
1. Liverpool35277188
2. Man City34282486
3. Tottenham352311170
4. Chelsea35207867
5. Arsenal34206866
6. Man United34197864
7. Watford351481350
8. Everton351471449
9. Leicester351461548
10. Wolves341391248
11. West Ham351271643
12. Crystal Palace351261742
13. Newcastle351181641
14. Bournemouth351251841
15. Burnley351171740
16. Southampton359101637
17. Brighton35971934
18. Cardiff35942231
19. Fulham35652423
20. Huddersfield Town35352714
ZawodnikBramkiAsysty
Sergio Agüero198
Mohamed Salah197
Pierre-Emerick Aubameyang195
Sadio Mané181
Raheem Sterling179
Harry Kane174
Eden Hazard1613
Jamie Vardy164
Paul Pogba139
Alexandre Lacazette138
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
8
Gracz marca wybór redaktorów Henrich Mchitarian
Henrich Mchitarian
8.47
Gracz marca wybór użytkowników Bernd Leno
Bernd Leno
Publicystyka
Wywiady
Piłka nożna