Gdzie oni są? Jay Simpson

Gdzie oni są? Jay Simpson 14.11.2013, 11:56, Mateusz Marchewka 13 komentarzy

Jay nie może narzekać na brak zainteresowania. Mamy dla niego sporo ofert, a jemu samemu bardzo podoba się wizja gry za granicą, dlatego byliśmy na rozmowach w Turcji. Niestety sprawy nie potoczyły się tak, jakbyśmy tego chcieli. W najbliższych dniach rozważymy pozostałe opcje i wybierzemy tą najlepszą dla jego kariery – powiedział Leon Callander, agent Jaya Simpsona na początku września. Trzy tygodnie później 24-letni zawodnik przeprowadził się do Tajlandii i został zawodnikiem Buriram United.

Jak to się zaczęło

Jay Simpson dołączył do Arsenalu, gdy miał zaledwie dziewięć lat i już cztery lata później, o czym sam wspominał w rozmowie z oficjalną telewizją klubową, zagrał w meczu drużyny U-18. Mimo że nigdy nie dostał prawdziwej szansy, na stałe zapisał się w historii klubu – 19 lutego 2007 roku został pierwszym zawodnikiem, który ustrzelił hat-tricka na Emirates Stadium. Nie było to co prawda spotkanie pierwszej drużyny, a zaledwie mecz FA Youth Cup, który nasi młodzieżowcy wygrali 3:2 z Cardiff City – zawsze coś.

Z armatką na piersi zadebiutował w sezonie 2008/2009, kiedy to rozegrał trzy spotkania w Pucharze Ligi – z Sheffield United, Wigan i Burnley FC przebywał na murawie łącznie 123 minuty, a w meczu z Athletic dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Miał wówczas 20 lat, do drużyny wchodził razem z Carlosem Velą, Jackiem Wilsherem, Aaronem Ramseyem, Kieranem Gibbsem, Franem Meridą czy Aleksem Songiem. Niektórzy kibice trochę na jego punkcie oszaleli, ale Wenger, jak zwykle, wiedział lepiej.

Co było później? Trochę naiwne pytanie, biorąc pod uwagę to, gdzie skończył (czy można tak mówić o 24-latku?) Anglik.

To tu, to tam...

Warto dodać, że zanim Jay zadebiutował w AFC wypożyczony był do grającego wówczas w League One (trzeci poziom rozgrywkowy) Millawall FC. W barwach Lwów rozegrał 41 spotkań i zdobył sześć goli, a za swoją postawę nagrodzony został tytułem "Najlepszego młodego piłkarza League One" za sezon 2007/2008. Trzy miesiące po wspomnianym wcześniej spotkaniu z Wigan przeniósł się na pół roku do WBA, gdzie dostał szansę debiutu w Premier League – 13 spotkań i jeden gol to jego jedyny kontakt z najwyższą klasą rozgrywek w Anglii.

W sierpniu 2009 roku zrozumiał chyba, że na Emirates Stadium nie ma dla niego miejsca, bo klub po raz kolejny zdecydował się wysłać go na wypożyczenie. Tym razem wylądował w Queens Park Rangers i w Championship zrobił swoje – 13 goli w 42 meczach (osiem w pierwszych 15 spotkaniach!) można uznać za wynik całkiem przyzwoity, jak na 20-latka. Dokładnie rok później, 19 sierpnia 2010 roku na stałe opuścił Arsenal i podpisał kontrakt z Hull City. O zakontraktowanie napastnika starały się jeszcze takie kluby jak Leeds United, Crystal Palace i QPR, ale Simpson postanowił uwolnić drzemiącego w sobie tygrysa i przeniósł się do Hull, gdzie miał dojrzeć piłkarsko i być jednym z najgroźniejszych zawodników grającego na zapleczu Premier League klubu. Trzyletni kontrakt, ładna tygodniówka, gra na wysokim poziomie.

To nowy rozdział w jego karierze i Jay już nie może się doczekać, aby zacząć go pisać. Jest w pełni sił i gotowy do gry, a Hull zawsze było dla niego opcją numer jeden – przyznał cytowany również w lidzie Callender, który od zawsze pomagał zawodnikowi w dokonywaniu wyborów.

Tygrys niestety okazał się jedynie niegroźnym kociakiem, a wydane na niego pieniądze, funtami wyrzuconymi w błoto (kwoty transferu oczywiście nie ujawniono). Bo jak inaczej nazwać 13 goli zdobytych w dwa i pół roku? Początek drugiego sezonu był w jego wykonaniu tak słaby, że ostatniego dnia okienka transferowego wypożyczony został do Millwall, gdzie spędził pół roku i miał odzyskać pewność siebie.

W poprzednim sezonie był już regularnie grającym zawodnikiem Hull – może nie podstawowym, bo mimo iż wziął udział w 43 na 46 możliwych spotkań, to tylko w 13 z nich przebywał na murawie przez pełne 90 minut, ale na pewno regularnie grającym. Za każdym razem znalazł się w kadrze meczowej, zawsze był do dyspozycji szkoleniowca – bez kontuzji, bez kartek, a to też się przecież ceni. Sześć goli, siedem asyst i 2557 minut spędzonych na boisku – co by nie mówić, dołożył swoją cegiełkę do powrotu drużyny Steve'a Bruca do angielskiej ekstraklasy. Władze klubu uznały jednak, że nie spełnił pokładanych w nim nadziei i nie zaoferowano mu nowego kontraktu, który wygasł w maju tego roku. Nadszedł moment na kolejną zmianę otoczenia.

Czas trochę pozwiedzać

Zainteresowane pozyskaniem Jaya było – jak twierdził jego agent – kilka klubów, zarówno z Anglii, jak i z zagranicy. Najwięcej mówiło się o przenosinach do Turcji, skąd 24-latek dostał ofertę od Gaziantepsporu. Na początku września, zaproszony został na testy i przedstawiono mu ofertę kontraktu, ale coś poszło nie tak i ostatecznie strony się nie dogadały. Wydawać się mogło, żę to ryzykowne zagranie, zwłaszcza, że mowa o piłkarzu, który przez trzy miesiące nie trenował z żadnym klubem.

Rozmawialiśmy z Gaziantepsporem, ale nie wszystko potoczyło się tak, jakbyśmy tego chcieli. Jayowi podoba się jednak pomysł gry za granicą i tam będziemy szukać mu klubu. Ofert jest sporo, musimy je wszystkie przeanalizować i wybierzemy tę najlepszą. Wszystko rozwiąże się w ciągu kilku następnych dni – powiedział Callender. Widocznie dobrze wiedział co robi, skoro trzy tygodnie później Simpson znalazł już klub i podpisał bardzo dobry kontrakt.

29 września na oficjalnej stronie Buriram United FC, nowo koronowanego mistrza Tajlandii, pojawiła się informacja, że do klubu dołączył wychowanek Arsenalu. Buriram pozyskuje nowego napastnika – do klubu dołącza Jay Simpson głosił napis na stronie. Kontrakt podpisany został na dwa lata, a jego wysokość może i powinna robić wrażenie – z 39 tysiącami funtów miesięcznie został najlepiej opłacanym zawodnikiem w historii tamtejszej piłki. Warto zauważyć, że w lutym 2012 roku karierę zakończył Robbie Fowler, który przez pół roku reprezentował barwy poprzedniego mistrza tego kraju, Muangthong United FC – Jay zarabia więc więcej, niż przelewano na konto 26-krotnego reprezentanta Anglii. Były Kanonier występować będzie z numer 23 i ma pomóc nowej drużynie nie tylko w obronie tytułu najlepszej drużyny Tajlandii, ale również w powtórzeniu sukcesu w Azjatyckiej Lidze Mistrzów – takim był bowiem awans do ćwierćfinału tych rozgrywek. Co ciekawe ludzie zarządzający oficjalną stroną klubu chyba nieco przysnęli – naszego bohater na próżno szukać bowiem w sekcji "Piłkarze"…

Artykuł pochodzi z partnerskiego serwisu Highbury.pl


Jeśli podobał Ci się artykuł i chcesz być z nami na bieżąco zapraszamy do polubienia naszego fanpage'a – wystarczy kliknąć tutaj Highbury.PL, a także do śledzenia nas na Twitterze – w tym celu kliknij tu HighburyPL

Highbury.plJay Simpson autor: Mateusz Marchewka źrodło:
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
poprzednia1 następna
DawidAFC (redaktor) komentarzy: 17309 newsów: 99418.11.2013, 09:27

Tych młodych co było u nas a się nie wybiło jest naprawdę mnóstwo :).

gogogunners123 komentarzy: 9217.11.2013, 13:46

Świetnie się czyta :D

Jackie10 komentarzy: 58416.11.2013, 08:18

A mi się wydaje, że poziom całej PL poszedł do góry

gunners1886 komentarzy: 74215.11.2013, 20:08

Tamte rezerwy grały ładniej niż my teraz, eh...

dudekns komentarzy: 605015.11.2013, 08:39

Fajny artykuł...

Leehu komentarzy: 990814.11.2013, 19:05

@Sakahai: Te młodziki zrobiły ich lepiej niż teraz pierwszy skład nie wiem kiedy Arsenal zaczął się cofać w rozwoju ale to tak wygląda.

3:38 Kto jest za tym żeby Ramsey wrócił do wykonywania rzutów wolnych. ;P

Verminator97 komentarzy: 1483214.11.2013, 18:45

Szkoda, że mu się nie udało. Powodzenia w Tajlandii :P

leon31 komentarzy: 125814.11.2013, 18:30

Jay, JET, VELA... Tak bardzo w nich wierzyłem :(

Adrian12543 komentarzy: 15912 newsów: 214.11.2013, 16:25

Szkoda, że mu się nie udało. Ale z drugiej strony Wilshere'y nie rosną na drzewach i taki talent zdarza się rzadko. Nie każdy jest wystarczająco dobry na Arsenal, a Simpson najwyraźniej nie był. Powodzenia w tej Tajlandii :).

WojO komentarzy: 224314.11.2013, 16:16

Już to było widać geniusz Wilshera. Co do Simpsona, to nigdy nie widziałem w nim gracza pierwszego składu, więc nie dziwi mnie przebieg jego kariery. Natomiast szkoda mi Meridy i Veli tych piłkarzy bardzo lubiłem, podobała mi się ich technika i liczyłem że przebiją się do pierwsze 11.

Sakahai komentarzy: 205514.11.2013, 16:12

Obejrzałem ten skrót meczu z Wigan i takie młodziki potrafiły ojechać Wigan 3:0, nasze obecne młodziki pewnie by nawet się do tego wyniku nie zbliżyły.

KanonierTH1411 komentarzy: 482314.11.2013, 14:54

Nie miał takich złych statystyk, na początku myślałem że musiał grać fatalnie sporo wyjchałdo Tajlandii. Ale jednak się myliłem, zarobi tam naprawdę gruby hajs, i to wszystko dzięki temu że ma w CV Arsenal ;)

Ricco komentarzy: 64314.11.2013, 12:21

Bardzo dobry artykuł, kiedyś pokładałem w nim nadzieję ale wyszło jak z większością naszych świetnie zapowiadających się talentów...
Więcej proszę :D

poprzednia1 następna
Następny mecz
Ostatni mecz
Liverpool - Arsenal 24.08.2019 - godzina 18:30
? : ?
Arsenal - Burnley 17.08.2019 - godzina 13:30
2 : 1
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
DrużynaMWRPPkt
1. Liverpool22006
2. Arsenal22006
3. Man City21104
4. Brighton21104
5. Tottenham21104
6. Bournemouth21104
7. Everton21104
8. Man United11003
9. Burnley21013
10. Norwich21013
11. Sheffield United10101
12. Crystal Palace10101
13. Leicester10101
14. Wolves10101
15. West Ham20111
16. Aston Villa20020
17. Newcastle20020
18. Southampton20020
19. Chelsea10010
20. Watford20020
ZawodnikBramkiAsysty
Teemu Pukki40
Raheem Sterling40
Ashley Barnes30
Marcus Rashford20
Sergio Agüero20
Pierre-Emerick Aubameyang20
Harry Kane20
Sadio Mané11
Lucas Moura11
Mohamed Salah11
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
0
Gracz lipca wybór redaktorów
0
Gracz lipca wybór użytkowników
Publicystyka
Wywiady
Piłka nożna