Lehmann: W futbolu trudno o przyjaźnie

Lehmann: W futbolu trudno o przyjaźnie 25.03.2008, 09:41, Agata Polińska 8 komentarzy

Dla Arsenalu ten sezon jest całkiem dobry, jednak dla Jensa Lehmanna to raczej okres frustracji i niepowodzenia.

Niemiecki golkiper, po tym jak stracił miejsce w bramce Arsenalu na rzecz Manuela Almunii, mógł opuścić Emirates Stadium w zimowym okienku transferowym, jednak zdecydował się zostać pełen nadziei, że ‘może jeszcze coś wygrać’ z ówczesnym liderem Premier League i ćwierćfinalistą Ligi Mistrzów.

38-latek mimo ostatnich niepowodzeń w klubie ma jednak ambicje by znaleźć się w kadrze reprezentacji Niemiec na Mistrzostwa Europy 2008, które odbędą się tego lata. W szczerym wywiadzie Lehmann opowiada o chwilach dobrych i złych – od wspaniałych momentów na Mistrzostwach Świata 2006, po wyrzucenie z boiska w finale Ligi Mistrzów, oraz o tym dlaczego w futbolu tak trudno o prawdziwe przyjaźnie.

Fifa.com: Jak obecny skład Arsenalu można by było porównać do ‘Invincibles’, którzy podczas twojego pierwszego sezonu w barwach Kanonierów wygrywali mistrzostwo?

Jens: To jest nieporównywalne. To zupełnie inny skład, cechujący się innymi umiejętnościami. Obecna drużyna nie ma doświadczenia, ale ma duże umiejętności. Jest wielu naprawdę utalentowanych zawodników, lecz teraz, gdy sezon zbliża się ku końcowi, ważne są nie tylko umiejętności, ale również wytrzymałość i doświadczenie.

Fifa.com: Arsenal stracił na długi czas Eduardo po fatalnej kontuzji jakiej doznał miesiąc temu. Jak szkodliwa dla zespołu będzie jego nieobecność w ostatnich meczach tego sezonu?

Jens: Naturalnie jego nieobecność to dla nas wielka strata. On był bardzo aktywny w swoich ostatnich meczach, strzelał bramki, dużo biegał, pracował ciężko i teraz mamy nadzieję, że powracający po kontuzji Robin van Persie godnie go zastąpi, ale jego kontuzja też była poważna i potrzebuje czasu. Teraz ważne jest, by reszta zawodników pozostała zdrowa. Nasz skład zdecydowanie nie jest duży

Fifa.com: Jak bardzo jest dla ciebie frustrujący fakt, iż siedzisz na ławce już przez tak długi okres czasu?

Jens: To jest dla mnie bardzo trudne i ciężkie do zniesienia, szczególnie, gdy z ławki muszę oglądać te najważniejsze mecze. Czasami trzeba taką sytuację zaakceptować – nawet po tym jak zagrałem w paru spotkaniach i znów zostałem rezerwowym.

Fifa.com: W styczniu była mowa o twoim powrocie do Borussi Dortmund. Jak blisko byłeś ponownych występów w Bundeslidze?

Jens: Byłem już bardzo blisko, lecz z kilku powodów zostałem. Moje doświadczenie z Milanu, który zostawiłem zbyt wcześnie to pierwszy powód, poza tym również zaważyła moja sytuacja rodzinna – nie chcę by moi synowie musieli zmieniać szkołę, no i nadzieja, że nadal mogę coś wygrać z tą drużyną i być częścią jej sukcesu.

Fifa.com: Opowiedz nam coś o twojej przygodzie w Milanie, w którym spędziłeś sezon 1998/99.

Jens: W Milanie dopadła mnie kontuzja, więc nie mogłem grać. Potem popełniłem błąd zbyt wcześnie, decydując się na zmianę barw klubowych, bo trener Erik Ribbech wywierał na mnie lekką presję.

Fifa.com: Czy martwisz się o swoją aktualną pozycję w reprezentacji Niemiec?

Jens: Nie.

Fifa.com: Patrząc w przyszłość w perspektywie zbliżających się Mistrzostw Europy, czy Niemcy mają teraz lepszą reprezentację niż przed Mistrzostwami Świata w 2006 roku?

Jens: Mam nadzieję, że jesteśmy teraz silniejsi, ale zobaczymy co przyniesie turniej. Mistrzostwa Europy są trudniejsze od Mistrzostw Świata. Zauważ, że w ostatnich Mistrzostwach Świata wszyscy półfinaliści byli z Europy. Niemcy jako pierwsi zakwalifikowali się do tegorocznych Mistrzostw Europy, jesteśmy bardzo dobrze zorganizowani taktycznie, tak więc mamy nadzieję na wysoką pozycję w tym turnieju.

Fifa.com: Co mógłbyś powiedzieć o pracy Joachima Loewa z reprezentacją, po tym jak zastąpił na tym stanowisku Jurgena Klinsmanna?

Jens: On pielęgnuje to co Klinsmann zbudował. Jurgen Klinsmann udowodnił swoje fantastyczne zdolności do organizacji całej drużyny, a Jogi Low był ważną częścią jego pracy, gdyż był jego asystentem. Niemcy przed Mistrzostwami Świata mieli problemy ze stroną taktyczną, ale po przyjściu Loewa i Klinsmanna nauczyli się wszystkiego co sprawiało im trudność. Byliśmy przyzwyczajeni do tego, że w reprezentacji mamy tak wielu utalentowanych zawodników, że nie musimy przejmować się taktyką, ale futbol się zmienia i Jurgen Klinsmann był tego świadomy, dlatego nauczył nas nowoczesnej gry. Gdy jesteś dobrze zorganizowany to nawet gdy masz zły dzień możesz osiągnąć dobry rezultat.

Fifa.com: Czy można powiedzieć, że ostatnie Mistrzostwa Świata były punktem kulminacyjnym twojej kariery?

Jens: To był punkt kulminacyjny dla każdego z drużyny. Prawdopodobnie to najlepszy okres w życiu każdego z nas, kibice bardzo nas wspierali, pomiędzy nimi a zawodnikami utworzyła się wspaniała atmosfera. Niestety nie zostaliśmy mistrzami świata, ale wiele osób wciąż uważa, że dla wizerunku kraju trzecie miejsce było lepsze niż zwycięstwo, bo turniej był w Niemczech.

Fifa.com: Czy jakieś szczególne wspomnienie z tamtego lata na długo pozostanie w twojej pamięci?

Jens: Po tym, jak pokonaliśmy Polskę w Dortmundzie, nagle wszędzie powiewały niemieckie flagi. W Niemczech był długi okres czasu, w którym nie mogłeś sobie pozwolić na to, żeby demonstrować swój patriotyzm poprzez wymachiwanie flagą. Teraz młode pokolenia, które nie miały nic wspólnego z wojną czy też z nazistami, okazywały swój patriotyzm. Doświadczenie czegoś takiego było pod względem emocjonalnym czymś niezwykłym.

Fifa.com: Przed wyjazdem na mundial zaliczyłeś z Arsenalem świetny sezon.

Jens: To był dla mnie bardzo dobry rok, którego ukoronowaniem był finał Ligi Mistrzów. Niestety nie udało nam się go wygrać, nadal mnie to denerwuje. Wracam do tamtej sytuacji myślami teraz, gdy siedzę na ławce rezerwowych. Po prostu nie mogę tego wyrzucić z pamięci [mowa tu o czerwonej kartce, którą Jens dostał w 18. minucie meczu finałowego]. Wydaje mi się, że sędzia w tamtym meczu był pod wielką presją, szczególnie w tamtej sytuacji. Zawodnicy Barcelony podbiegli do niego wymachując rekami i domagając się dla mnie czerwonej kartki. Wszystko było w rękach sędziego, a on podjął decyzję, która dla niego, akurat wtedy, gdy nie opadły jeszcze emocje, była decyzją najodpowiedniejszą. Myślę, że on nie zamierzał mnie niesłusznie osądzać czy też ukarać osobiście. Podjął swoją decyzję, której zresztą ponoć potem trochę żałował, więc tak naprawdę nie mogę być na niego zły o cokolwiek.

Fifa.com: Czy twoja rywalizacja z Olivierem Kahnem sprawiła, że stałeś się lepszym zawodnikiem?

Jens: Tak, zdecydowanie, szczególnie w okresie Mistrzostw Świata. Zanim zostałem numerem jeden, musiałem walczyć o swoją pozycję w reprezentacji. Udało mi się i grałem prawie bezbłędnie przez 2,5 roku. Presja była ogromna, to było dla mnie fantastyczne.

Fifa.com: Teraz o miejsce w składzie musisz rywalizować z Manuelem Almunią, w klubie. Czy takie rywalizacje są cechą charakterystyczną dla zawodników bardziej profesjonalnych?

Jens: Chyba nie. Kiedy rywalizujesz o miejsce w składzie z innym zawodnikiem zdarza się, że nie potrafi on oddzielić rywalizacji w pracy od życia osobistego. Tak więc nie ma między nami wielkiej przyjaźni, ale to mnie nie martwi.

Fifa.com: Trudno jest o przyjaźń w futbolu?

Jens: W futbolu jest też przyjaźń, ale raczej w małych klubach, w których wszyscy muszą trzymać się razem, a każdy zawodnik jest tak samo ważny. W większych klubach przychodzi nowy gracz i choć może mieć te same umiejętności co poprzedni, nie myślisz już o nim.

Fifa.com: Czy poza klubem spędzasz czas z innymi graczami Arsenalu?

Jens: Nie. Różnica wieku jest taka, że prędzej mogliby z nimi utrzymywać kontakt moi synowie. Kiedy gdzieś wychodzę zazwyczaj świetnie się bawię, ale mam też dzieci, dla których nie mam wystarczająco dużo czasu, więc często wolę gdzieś wyjść z nimi, choć to nie zawsze wykonalne.

Fifa.com: Co szczególnie ci pasuje w życiu w Londynie?

Jens: Lubię Londyn jako miasto. Jest piękne i rozmaite. Lubię także ludzi i ich charakterystyczne poczucie humoru, oraz szacunek dla mnie jako zawodnika. Kiedy chcą poprosić mnie o autograf lub po prostu uścisnąć mi dłoń, nie są natrętni tylko spokojni i kulturalni. To czego nie lubię to komunikacja. W Anglii jeździ się inną stroną ulicy niż w pozostałej części Europy, nie lubię tego.

Fifa.com: Czy masz nadzieję i chęć by zagrać na najbliższych Mistrzostwach Świata w 2010 roku?

Jens: Nie wiem co będę robił po zakończeniu sezonu. Zagram na Mistrzostwach Europy i wszystko zależeć będzie od tego czy dostanę jakąś dobrą ofertę. Jeśli tak, mogę jeszcze pograć dwa lata, jeśli nie, pewnie zakończę już karierę.

Fifa.com: Planujesz pozostać przy futbolu po zakończeniu kariery?

Jens: Tak, ale nie natychmiast. Trochę odpocznę.

Źródło: FIFA.com

Jens Lehmann autor: Agata Polińska źrodło:
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
poprzednia1 następna
kappa komentarzy: 66630.03.2008, 10:34

No to ładnie

Fabregas19 komentarzy: 5084 newsów: 825.03.2008, 19:50

Nie wiedziałem że Jens miał przygodę z Milanem..:)

sojer14 komentarzy: 1751 newsów: 225.03.2008, 19:50

jak dla mnie lehmann powinien zostac u nas jeszcze ze 2 sezony jako rezerwowy pograc troche w pucharach a potem zarzad powinien mu złozyc jakas propozycje na to zeby został trenerem bramkarzy! Ze swoim doswiadczeniem mogłby podołac temu zadaniu:)

Henry komentarzy: 49725.03.2008, 17:00

Jens jest światowej klasy bramkarzem Almunia broni pierwszy sezon w pierwszym składzie w Arsenalu nie wiadomo jak będzie bvronił w następnym

Matthieu33 komentarzy: 61225.03.2008, 14:24

Jens jest bardzo dobrym bramkarzem i wielką stratą będzie, jeśli zakończy karierę.

Elvis77 komentarzy: 711 newsów: 29425.03.2008, 12:05

Szkoda Jensa - Jednak Almunia jest w tym sezonie lepszy. Mam nadzieję, iż Jens pogra jeszcze w reprezentacji!

Frytek komentarzy: 312025.03.2008, 11:56

Jens był dobry, choć bardzo nieprzewidywalny..

Ale musimy wszyscy przyznać, że Almunia jest światowej klasy bramkarzem..

didi komentarzy: 3625.03.2008, 10:21

Jens Lehmann znakomicie zdaje sobie sprawę, jakiej klasy jest zawodnikiem i to go boli - czuje, że bardzo zasłużył się dla klubu, który powoli wypycha go ze swojego składu. Dla mnie Jens zawsze był najlepszym bramkarzem a do tego niezwykle uroczym;)

poprzednia1 następna
Następny mecz
Ostatni mecz
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
ZawodnikBramkiAsysty
Mohamed Salah228
Pierre-Emerick Aubameyang225
Sadio Mané221
Sergio Agüero218
Jamie Vardy184
Raheem Sterling1710
Harry Kane174
Eden Hazard1615
Callum Wilson149
Paul Pogba139
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
0
Gracz czerwca wybór redaktorów
7.67
Gracz czerwca wybór użytkowników Eddie Nketiah
Eddie Nketiah
Publicystyka
Wywiady
Piłka nożna