Manchester City i Arsenal zmierzają w przeciwnym kierunku

Manchester City i Arsenal zmierzają w przeciwnym kierunku 28.02.2018, 00:39, Sławomir Reciak 17 komentarzy

Finał Carabao Cup miał jedną, nieuniknioną konkluzję - podczas gdy drużyna City wygrywała 3-0 ze swoim przeciwnikiem, po obu stronach stadionu widać było kontrastową sytuację, która nabrała niemalże symbolicznego znaczenia. Guardiola świętuje swoje pierwsze trofeum jako trener Manchesteru City, podczas gdy Wenger w danej chwili widzi swoją dawną chwałę, którą cieszył się niegdyś w bardzo podobny sposób.

Pod wieloma względami Guardiola reprezentuje to, co Wenger reprezentował, kiedy przybył do Arsenalu w 1996 roku, by zmienić oblicze gry w Anglii za pomocą rewolucyjnych metod i futurystycznego podejścia.

Guardiola jest trenerem i wizjonerem, jakim Wenger był kiedyś, i to właśnie może ukazywać brutalną rzeczywistość dla 68-latka, który dalej mówi z optymizmem o przyszłości swojego klubu i nadziei o osiągnięciu wielkich rzeczy, które jednak imają się rzeczywistości.

Trener Manchesteru City jest teraz młodszym modernizatorem i tutaj widać ogromną przepaść między City a Arsenalem. Różnicę, którą wydawać by się mogło można zmierzyć ilością pustych, czerwonych przestrzeni na trybunach Wembley, sugerując, że Wenger jest już :człowiekiem starej daty:.

Wenger jak najbardziej zasługuje na uznanie, za doprowadzenie Arsenalu do kolejnego finału, tym razem innych rozgrywek po 3 zwycięstwach w finale FA Cup w ciągu ostatnich czterech sezonów, ale jednak dziwne gesty i słowa buntu niosły się w tym bolesnym i bez pasji dniu dla klubu.

Łatwość, z jaką drużyna City bez konieczności zbliżania się do swojej najlepszej dyspozycji przeważała nad Arsenalem, musi być dla Wengera bardzo bolesna, gdyż wszystko wskazuje na to, że Kanonierzy nadal tracą tempo, gdy ich rozwój - o ile rzeczywiście się rozwijają - wygląda na przeciwieństwo tego, co dzieje się na stadionie Etihad.

Guardiola ma swój pierwszy namacalny dowód na nową erę.

City ma 13 punktów przewagi, będąc na czele tabeli Premier League, dodając do tego jeden zaległy mecz. Skutecznie potwierdza również swoją pozycję w jednej ósmej Champions League, gdzie pierwszy mecz zakończył się wygrana City nad Basel 4:0. Widać tutaj poczucie nieograniczonego potencjału, również dzięki sile finansowej, ale także i klubu, w którym może być tylko lepiej.

A Arsenal?

Po tym, jak szarość finałowego dnia opadnie, widać 10-punktową stratę do Tottenhamu, by zająć miejsce w czołowej czwórce, mając na uwadze jeden zaległy mecz do rozegrania.

Tymczasem, inna potencjalna droga do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie jest blokowana przez przeszkodę w postaci drużyny AC Milan w jednej ósmej Ligi Europy. Tu nie chodzi tylko o te 90 minut Pucharu ligi, gdzie City i Arsenal wydawały się być na zupełnie innych poziomach.

Wenger dostał nowy, dwuletni kontrakt początkiem tego sezonu i jak zawsze zachował poparcie zarządu i głównego udziałowca Stana Kroenke, ale patrząc na hierarchię w klubie może to wkrótce ulec zmianie, gdyż klub nadal będzie mieć ambicje na konkurowanie z najlepszymi pokroju City i innych o ważne cele.

Najwyraźniej Arsenal znowu przegapi możliwość gry w Lidze Mistrzów, a wtedy Wenger będzie miał jeszcze trudniej, by przedstawić w pozytywnym świetle swoją drużynę przed sfrustrowanymi fanami.

Drużynie Arsenalu grozi ukończenie rozgrywek poza top 4 drugi raz z rzędu. W ostatnim sezonie kończyli rozgrywki na piątym miejscu, na tę chwilę są na szóstym miejscu z 10-punktową stratą do czwartego miejsca i jedenastoma meczami do rozegrania.

Kiedy strzał Davida Silvy w 65. minucie przemknął obok bramkarza Arsenalu Davida Ospiny i wyprowadził City na trzybramkowe prowadzenie, wielu z fanów kanonierów straciło cierpliwość i zdecydowało się na opuszczenie stadionu przed końcowym gwizdkiem.

Któż by ich za to obwiniał? To było już coś, z czym się spotkali.

Zawodnicy Arsenalu wyglądali jakby się poddali, przechadzali się po murawie i niczym nie odpowiedzieli po strzelonej drugiej bramce przez Vincenta Kompany'ego. Więc dlaczego kibice nie mieliby tego nie zrobić? Po prostu wyjść?

Jeden młody fan Arsenalu przyłapany przez kamerę zalewał się łzami. Trudno było nie dostrzec jego bólu, kiedy jego drużyna wyglądała na taką, która czeka na końcowy gwizdek nie podejmując żadnej walki.

Słychać było nawet znieważające i ironiczne okrzyki "ole" od tych kibiców Arsenalu, którym podobało się to, iż wpadła bramka Davida Silvy. Takich rzeczy ciężko było słuchać nawet Wengerowi.

A przy tym wszystkim drużyna City nie musiała się specjalnie starać. W kluczowych momentach ukazały się stare błędy Arsenalu, które podsumowała postawa obrońcy Shkordana Mustafiego, który kwestionował postawę arbitra, podczas gdy Aguero spokojnie strzelał do bramki Arsenalu. Niemiec niemalże cały czas narzekał na brak reakcji arbitra, stojąc w zażenowaniu, gdy Aguero przenosił piłkę nad wychodzącym z bramki Ospiną, strzelając swoją bramkę już w 18. minucie meczu.

Mesut Özil świeżo po podpisaniu nowego kontraktu był niewidoczny, podczas gdy Jack Wilshere w cieniu ostatnich rozmów o jego powrocie, jako jedyny próbował wywierać nacisk na pomocników City, posiadających przewagę w środku pola.

Oczywiście Wenger, tak jak to robił w ostatnich sezonach może coś uratować i awansować do czołowej czwórki lub wygrać Ligę Europy, ale Arsenal wygląda bardzo krucho i wciąż jest obarczony tymi samymi niedociągnięciami, które są z nimi przez lata.

City i Guardiola nie powinny mieć takich wątpliwości.

Puchar Ligi nie był priorytetem, kiedy Guardiola przybywał do zespołu City, ale pierwszy sukces zawsze cieszy, a przede wszystkim doda on pozytywnego impulsu w walce o potrójną koronę, gdy City dołoży do tego triumf w Premier League i ewentualną wygraną w Lidze Mistrzów.

Carabao CupManchester City autor: Sławomir Reciak źrodło: BBC
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
poprzednia1 następna
dudekns komentarzy: 605005.03.2018, 10:37

Zmierzają i to w bardzo przeciwnym kierunku...

dominrr komentarzy: 52528.02.2018, 16:25

Niestety tak to już jest - przyszedł kryzys na Arsenal

hot995 komentarzy: 5386 newsów: 528.02.2018, 13:59

@glock9mm:

"barca-w momencie przejecia to juz byla jedna z najlepszych formacji w europie...".

Bzdura. Kiedy Guardiola przejmował Barcelonę, to Katalończycy byli w totalnym kryzysie. Skończyli sezon na trzecim miejscu z dziesięcioma punktami straty do drugiego Villarrealu i osiemnastoma do pierwszego Realu. Ponadto nie przykładano się do treningów. Szatnia była w totalnej rozsypce, więc Guardiola zaczął od oczyszczenia zespołu i postawił się wtedy największym gwiazdom odstrzeliwując ich (Deco, Ronaldinho, Eto'o, Edmilson) wszyscy musieli odejść.

@krecik349:

"A po drugie ani nie wyniósł, ani nie obniżył poziomu Bayernu...".

Bzdura. Ulrich Hesse, największy ekspert od Bayernu w Niemczech, autor książki "Bayern. Globalny superklub":
"Futbol Guardioli przyszedł do Monachium wcześniej niż sam Guardiola. Van Gaal też był w Barcelonie, też był uczniem Johanna Cruyffa, więc myślał o piłce podobnie jak Pep i szykował mu grunt. Guardiola jednak wzniósł to na inny poziom. W jednej kwestii Pep zmienił bardzo wiele. Guardiola wprowadził przerażającą, nieludzką, niesamowitą stabilność i regularność. Nagle Bayern zaczął wygrywać wszystko i wszędzie. Nie było mniej ważnych meczów. Swój charakter, czyli totalną koncentrację na każdym meczu, odbił na tej drużynie. I to zostało do dziś.". Poza tym rozwinął i podniósł umiejętności największych gwiazd Bayernu, które wcale się z tym nie kryją i powtarzają to we wszystkich wywiadach (Lewandowski, Robben, Riberry, Boateng, Müller).

@arsenallbarca;

"bo zawodnicy postawili się Guardioli i powiedzieli mu, że będą grać po swojemu. Sprawdź swoje fakty...".

Bzdura. To sam Guardiola poszedł do piłkarzy i zapytał ich jak chcieli zagrać, więc to oni ustalali taktykę na ten dwumecz. Nikt się mu nie stawiał.

Bednar komentarzy: 105628.02.2018, 13:13

Hurr durr Głardiola słaby, bo szejki, bo trenuje tylko mocne drużyny, ble ble ble. Czytać się tego czasami nie da. Wydaje dużo ale robi to z głową. Wenger też beknął po 40 mln za Mustafiego i Xhake, jeszcze więcej na Lacazetta. I wychodzi na to, że albo bardzo źle wydał hajs albo jest już po prostu słabym trenerem.

Guardiola przychodzi do kasiastych klubów w których od razu wymaga się trofeów. To nie Arsenal, który potrzebuje "stabilizacji" i trzyma gościa, który od 10 lat nie potrafi poskładać tych samych klocków, podczas gdy Guardiola robi to już 3 raz z rzędu.

arsenalbarca komentarzy: 115128.02.2018, 12:55

A zresztą na kim robi wrażenie puchar LM per se? Di Matteo też go wygrał. Ba, Zidane wygrał go dwa razy z rzędu. A już niedługo dołączy do Di Mateo do szuflady zapomnienia.

arsenalbarca komentarzy: 115128.02.2018, 12:54

krecik349, kilka informacji:

1. Guardiola wygrał trzy razy pod zarząd mistrza Niemiec - ostatni raz dokonano tego w latach 90. Heyneckess jest również znakomitym trenerem, ale tego nie zrobił. Nie traktuj więc mistrzostwa Niemiec tyle razy z rzędu jako jakiegoś pewniaka.

2. W rewanżu z Realem był blamaż, bo zawodnicy postawili się Guardioli i powiedzieli mu, że będą grać po swojemu. Sprawdź swoje fakty.
Na Santiago Bayern był minimalnie lepszy, choć przegrał 1-0.

3. Chelsea w zeszlym roku zdobyła 93 punkty na koniec. Guardiola będzie tyle mieć prawdpodobnie na kilka kolejek przed końcem. Już w tej chwili - 11 kolejek przed końcem - mają ledwie 6 goli mniej niż Chelsea zdobyła przez całą kampanię.
W ogóle samo obserwowanie stylu gry Chelsea rok temu i City w tym roku mówi wszystko za siebie. Chelsea grała solidną piłkę - chwała im za to, ale nikt nie będzie o tym pamiętał za parę lat. Za to wszyscy będą pamiętać, że Guardiola zmienia piłkę tak, że bramkarz asystuje przy bramkach (!!!!).

4. Śmieje się do rozpuku, gdy ludzie piszą, że Guardiola nie jest dobry, bo wydał dużo pieniędzy. Zaraz się dowiem, że Elon Musk nie jest dobrym przedsiębiorcą, bo wydaje przecież miliony.

Och jakie to banalne mieć miliony i dużo zdziałać. Bzdura. Miliony są potrzebne, owszem, ale nie są gwarantem niczego. Guardiola jest w tej chwili największym wizjonerem i najbardziej twórczym trenerem ze wszystkim. Potrzebuje kasy? Pewnie. Sek w tym, że wielu innych dostawało i dostaje kasę, a nie są w stanie wskoczyć na ten poziom co on.

krecik349 komentarzy: 525 newsów: 128.02.2018, 11:49

@Armata500:

A po drugie ani nie wyniósł, ani nie obniżył poziomu Bayernu, dobitnie to pokazuje że nie potrafił z nimi wygrać Ligi Mistrzów, będąc upokorzony np. przez Real w 1/2 finału.

Barcelona i po jego odejściu zgarnęła chyba z 2 LM jeśli się nie myle, także ja się nie spuszczam nad Pepem, bo dla mnie to musi udowodnić w City że stać go na wygranie LM. Bayern zgarnia tytuł co roku mistrzowski i nikogo to nie obchodzi tak po prawdzie. City w tym sezonie odskoczyło, ale przecież tak samo w zeszłym sezonie grała Chelsea Conte, której bardziej się obawiałem, ale jak widzimy każdy sezon to nowa historia, i naprawdę daleko mi do okrzyknięcia Pepa najlepszym trenerem na świecie.

Jeżeli Heyneckess, po przejęciu Bayernu w połowie sezonu, wygra z nimi LM, pokaże tym samym ile wart jest Guardiola ;)

krecik349 komentarzy: 525 newsów: 128.02.2018, 11:44

@Armata500:

Guardiola od momentu przybycia do City wydał na transfery 900mln funtów... Nie wiem czy Wenger tyle wydał przez całą kadencję...

losnumeros komentarzy: 361628.02.2018, 11:06

Guradiola temat rzeka, moim zdaniem pod względem trenowania, mentalności i taktyki to jeden z najlepszych trenerów na świcie, ale jednak żeby drużyna grała to musi wydać x mln w danym okienku. Jestem ciekawy jak by sobie poradził w drużynie, gdzie miałby ograniczony budżęt do 100 mln na transfery.

shubert komentarzy: 13628.02.2018, 08:31

Pep to aktualnie najlepszy trener na świecie

Armata500 (redaktor) komentarzy: 3466 newsów: 7328.02.2018, 08:08

Jak Guardiola przychodził do City, to wtedy mówili, że ooo, teraz dopiero wyjdzie ile jest wart, że oooo, teraz to mu pokażą miejsce w szeregu, że oooo, nie dostał hegemona ligi i pewnie sobie nie poradzi, że oooo... bla bla bla.

Jak z City zrobił obecny zespół, to już mówią, że znowu samograj. Jakie to śmieszne.

Armata500 (redaktor) komentarzy: 3466 newsów: 7328.02.2018, 08:03

A tego Stomilu nie skomentuję nawet, bo to absurd. No sorry glock, ale nawet gdyby Stomil trenował półbóg albo Mou, Pep, Heynckes i Klopp jednocześnie, nie byliby w stanie zrobić z nich mistrza Polski w przeciągu 3 lat. To tak nie działa.

malyglod komentarzy: 529128.02.2018, 08:00

Artykuł trochę pod obecną sytuację po ostatniej klęsce.
Oczywiście, że nie idziemy w dobrym kierunku szczególnie patrząc na ligę ale gorsze okresy się zdarzają a my nie dołujemy od 3-4 lat tylko szczególnie w tym sezonie.

Jak się robi podsumowanie to warto spojrzeć na pieniądze jakie inwestowane są w zespół. Tu widać dysproporcję.

Armata500 (redaktor) komentarzy: 3466 newsów: 7328.02.2018, 07:58

@glock9mm:

Guardiola jest jednym z najlepszych trenerów na świecie, to nie ulega wątpliwości. Wiadomo, że trenował najlepsze kluby w swoich ligach, ale tylko najlepsi trenerzy powinni trenować takie zespoły, to oczywiste.
Guardiola różni się od wielu innych trenerów tym, że od razu dostał do prowadzenia zespół z najlepszymi piłkarzami. Nie prowadził nigdy średniaka i się nie wykazał w takiej sytuacji, to prawda.

Ale jak ktoś myśli, że prowadzenie takiej drużyny to formalność i puchary same wpadają do gabloty, to dla mnie nie zna się na piłce. Ilu było trenerów w historii, którzy mieli pieniądze i bardzo dobry skład a ich drużyny grały piach? Wielki zespół i wielkich piłkarzy z ogromnym ego także trzeba umieć prowadzić. Trzeba do tych ludzi dotrzeć. Trzeba znaleźć nić porozumienia, nawiązać więź w szatni, która będzie stała za tobą murem. Trzeba zbudować respekt, żeby taki Messi czy inny Xavi miał szacunek do twojej osoby. Guardiola nie okiełznał Ibry, ale Ibra to jest tak specyficzny przypadek, że nie robiłbym z tego wielkiego problemu. Guardiola osiągając sukcesy z Barceloną włożył w to wiele pracy i serca. Gdyby trenował ją wtedy inny trener, nie byłoby żadnej gwarancji, że byliby na tym samym poziomie co pod Guardiolą.

Wiadomo, że fajnie, jak trener trenując średniaka wynosi go na szczyt, uciera nosa bogatszym a dopiero potem przechodzi do ścisłej czołówki. To są zawsze fajne historie. Jak Mou który wygrał LM z Porto, jak Klopp który ze średniej BVB zrobił klub na miarę finału LM, jak Ranieri który dokonał niemożliwego i z drużyny walczącej o utrzymanie zrobił mistrzów Anglii, czego takiemu Wengerowi mając milion razy większy budżet i lepszych piłkarzy nie udaje się od 14 lat. Jest i Simeone, który postawił się Barcy i Realowi z Atletico, które wiele lat było w ich cieniu, stało się równorzędnym rywalem dla gigantów ligi. Pochettino, który zrobił z Tottenhamu czołową drużynę Anglii z zespołu będącego do tej pory zawsze w naszym cieniu.

Ale takich jak Guardiola także trzeba szanować. Nie każdy jest w stanie podołać tak ogromnej presji, gdy na twoją pracę patrzą miliony ludzi na całym świecie i każdy oczekuje pucharów. Nie każdy jest w stanie trzymać szatnię z gwiazdami w ryzach. Guardiola to potrafi. Mimo, że jest nadal bardzo młody jak na trenera. Ze średniakiem o wiele trudniej osiągnąć sukces, ale też presja jest nieporównywalnie mniejsza.

Ja nie uważam Guardioli za najlepszego trenera na świecie, ale darzę go szacunkiem. Wiadomo, obejmując City dostał do dyspozycji ogromne pieniądze na transfery. Ale City przecież pieniądze miało od lat. A nie przypominam sobie, by grało taką piłkę za innego trenera. City, to wbrew pozorom już było naprawdę wyzwanie. To nie Bayern, hegemon Bundesligi i nie Barcelona, gdzie w lidze rywalizują głownie z Realem i ostatnio Atletico. Konkurencja w tej lidze jest ogromna. Pieniądze ma każdy, takie United nawet większe. Trenerów ze świetnym CV jest dużo.
A mimo to to zespół Pepa gra najlepszą piłkę i ma taką przewagę w lidze.

To jasne. Oprócz umiejętności trener potrzebuje też szczęścia, żeby wszystko ułożyło się w jednym czasie, czyli forma piłkarzy itd. I Pepowi to szczęście zazwyczaj sprzyjało, ale czyż powiedzenie, że szczęście sprzyja lepszym nie jest w wielu sytuacjach trafne?

glock9mm komentarzy: 17128.02.2018, 07:19

Z calym szacunkiem dla Guardioli ale mowienie o nim ze jest najlepszym trenerem moim zdaniem to lekka przesada.popatrzmy na portfolio klubow ktoymi sterowal: barca-w momencie przejecia to juz byla jedna z najlepszych formacji w europie, bayern-hegemon bundesligi,druzyna napchana bardzo dobrymi zawodnikami i caly czas inwestujaca(co tam guardiola wygral?),no i city-klasowi pilkarze juz na pokladzie a do tego wlasciciele dla ktorych strata 400mln funtow to drobne!

Jak Gaurdiola przyjdzie do Stomilu Olsztyn i w 2 no ok 3 sezony zrobi z Olsztynian mistrza polski odszczekam swoje slowa i zafunduje mu pomnik.

Mats komentarzy: 45328.02.2018, 01:54

Na wstępie zaznaczam, że nie mówię, że Pep jest złym trenerem.

Jednak różnica polega na tym, że Guardiola przychodząc do klubu, miał praktycznie gotową drużynę i pełną swobodę w polu transferowym jeśli chodzi o finanse. Mimo tego mógł ją kształtować wedle swojej wizji gry nie patrząc na finanse. Tak na prawdę w obu okienkach piłkarzy którzy byli poza zasięgiem finansowym City była garstka.

Mała statystyka:

Wydatki transferowe obu panów od przyjścia Guardioli.

Guardiola / SEZON 16/17 (3mc - 78pkt) - 213 mln € ( kwota sprzedaży 35,35 mln )
Guardiola / SEZON 17/18 - 316 mln € ( kwota sprzedaży 96 mln )

Co daje ogólny bilans:
niecałe 400 mln euro straty

Arsene / SEZON 16/17 (5mc 75pkt)- 107 mln € ( kwota sprzedaży 10 mln )
Arsene / SEZON 17/18 - 119 mln € ( !! kwota sprzedaży 122,20 mln € !! )

BIlans:
95 mln euro straty.

Patrząc szerzej, pomijając trenerów - bilans obu klubów ostatnich 5 lat sezonów:

City - -707,68 mln € (strata)
Arsenal- -245,62 mln € (strata)

Warto dodać, że polityka zarządzania klubem imponuje u Kogutów, w ciągu 5 lat nie zanotowali straty wyżej niż -35 mln €

Ale oni w przeciwieństwie do Korenke i Gazdisa wiedzą by wygrywać trzeba zatrzymać swoich kluczowych piłkarz (np. oferujac H.Kane 200 tys funta tygodniówki).
U nas amerykanin pożałował podobną kwotę Sanchezowi, potem było już za późno no i wszyscy wiemy jak się skończyło.

schnor25 komentarzy: 1693828.02.2018, 01:27

Guardiola to bezsprzecznie dobry trener, zapracował sobie na to gdzie teraz się znajduje (może i też miał nieco farta w życiu, bo natrafił na Barcelonę z kosmitą Messim), ale porównywanie go z Wengerem mija się nieco z celem. Nie ta skala, nie to środowisko w którym się znaleźli/obracali. Guardiola mógł sobie rzeźbić po swojemu, Wenger niby też mógł, ale za pomocą gorszych narzędzi (przez długi czas nie stać go było na lepsze, a teraz z kolei jest już za późno).

poprzednia1 następna
Następny mecz
Ostatni mecz
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
ZawodnikBramkiAsysty
Tammy Abraham70
Sergio Agüero61
Teemu Pukki51
Raheem Sterling50
Mohamed Salah42
Sadio Mané41
Ashley Barnes40
Harry Kane31
Marcus Rashford31
Jamie Vardy31
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
7
Gracz sierpnia wybór redaktorów Pierre-Emerick Aubameyang
Pierre-Emerick Aubameyang
6.96
Gracz sierpnia wybór użytkowników Lucas Torreira
Lucas Torreira
Publicystyka
Wywiady
Piłka nożna