Szczęsny o odejściu z Arsenalu, paleniu w szatni i czekających go wyzwaniach - obszerny wywiad

Szczęsny o odejściu z Arsenalu, paleniu w szatni i czekających go wyzwaniach - obszerny wywiad 16.10.2017, 16:19, Patryk Bielski 561 komentarzy Zajęło mu to trochę czasu, ale Wojciech Szczęsny zdaje się wreszcie wiedzieć, gdzie spędzi kolejne lata piłkarskiej kariery. Były bramkarz Arsenalu w obszernym wywiadzie dla The Independent mówił o powodach odejścia z północnego Londynu, paleniu w szatni, Juventusie i czekających go wyzwań. Polak przyznał, że będąc w Romie, jego intencje były jasne - wrócić na Emirates Stadium: "Zawsze byłem z nimi szczery. Kiedy tam pojechałem, moim jedynym celem był powrót do Arsenalu i ponowna gra w barwach Kanonierów."

Jednak w obliczu dobrej gry Petra Cecha, który cieszył się sporym zaufaniem Arsene'a Wengera, Szczęsny musiał zrewidować swój plan. 27-latek wiedział bowiem, że niełatwo będzie mu wywalczyć miejsce w jedenastce Arsenalu: "Kiedy zorientowałem się, że moje marzenie się nie ziści i pojawiła się okazja dołączenia do Juventusu, to było trudne. Zaakceptowanie tego, że mój czas w Arsenalu dobiegł końca nie należało do najłatwiejszych, bo nigdy nie wyobrażałem sobie, że opuszczę ten klub. Kibicowałem im już jako dzieciak i śniłem o grze w ich barwach, ale życie toczy się dalej. To była właściwa decyzja, zarówno dla mnie jak i klubów. Byłem rozdarty - cząstka mnie chciała rozpocząć już nowy rozdział, ale ta druga część nie odpuszczała."

Szczęsny podjął wreszcie decyzję i podpisał pięcioletni kontrakt wiążący go z Juventusem, a na konto londyńczyków trafiło przeszło 12 milionów euro. Polak czuje się już coraz swobodniej w ośrodku treningowym Vinovo w Juventusie. Kiedy został zapytany, dlaczego zdecydował się pozostać we Włoszech po dwóch sezonach spędzonych w Romie, wywiązała się ciekawa dyskusja dotycząca przepaści, jaka dzieli treningi w Serie A od Premier League, szczególnie dla bramkarza.



"Generalnie sądzę, że trenerzy we Włoszech większą wagę przywiązują do taktyki, w pewien sposób warunkuje to liga. Czy to Luciano Spalletti w Romie czy Max Allegri, przygotowania do meczów są inne od tych w Anglii. Pracujesz nad kształtem zespołu na konkretny pojedynek przez cały tydzień. W Arsenalu przygotowujesz się do spotkania pod względem fizycznym, ale tutaj oglądasz wideo, analizując konkretnego przeciwnika przed pojedynkiem, a później patrzymy, jakie rozwiązania się sprawdziły, a jakie nie."

"Cieszyłem się ze współpracy z kilkoma wielkimi trenerami w Arsenalu, Romie i Juventusie, ale szkoła bramkarska we Włoszech jest diametralnie inna. Tutaj większą wagę przywiązuje się do techniki i bardziej zwraca uwagę na szczegóły. To dla mnie spora różnica, ponieważ dołączyłem do Arsenalu w młodym wieku, a poprzez grę zdobywasz doświadczenie, to cię kształtuje. Jednak szczerze mówiąc, nie mogę powiedzieć, bym poprawił się w jakimkolwiek aspekcie technicznym od czasu występów w pierwszej jedenastce Arsenalu aż do momentu wyjazdu do Romy."

"W ciągu dwóch i pół roku, które spędziłem we Włoszech, poprawiłem się znacznie w wielu aspektach właśnie dzięki treningom i sposobie pracy tutaj. Nie mówię o doświadczeniu, jakie zdobywasz grając spotkania. Chodzi mi o codzienną pracę na treningach nad każdym aspektem gry. To coś, co naprawdę lubię."



Szczęsny stwierdził również, że ważne jest dla niego utrzymywanie dobrych relacji z innymi bramkarzami w zespole: "Zawsze uważałem, że golkiperzy musza trzymać się razem, tworzyć odrębny zespół, ponieważ nikt nie rozumie myśli drugiego bramkarza lepiej od swojego kolegi po fachu. Zawsze wspieramy się wzajemnie."

Zapytany o to, czy zawsze grał między słupkami bramki, odpowiedział: "Ekhm... nie zaczynałem jako golkiper, ale powiedzmy, że moja kariera jako napastnik nie trwała długo... To był zły miesiąc! Mój tata był bramkarzem, dlatego zmiana pozycja była czymś naturalnym."

Otwarty, by mówić na każdy temat, odniósł się również do głośnej już "afery tytoniowej", która miała miejsce w szatni Arsenalu: "Nigdy mnie nie złapali", śmiał się początkowo Szczęsny. "Przyznałem się do tego, kiedy zapytano mnie, czy to byłem ja w Londynie, ale za drugim razem to były kompletne bzdury. W Arsenalu, tak, to prawda, ale nigdy nie zrobiłem tego w Romie."



Polak opowiadał również o tym, że chce zostać projektantem wnętrz, gdy przejdzie na piłkarską emeryturę. "Piłka nożna jest częścią mojego życia, ale najważniejsze jest dla mnie, by cieszyć się życiem", mówił z uśmiechem na ustach. "Futbol to coś, co lubię robić, to coś, za co otrzymuję duże wynagrodzenie - co jest oczywiście sporym przywilejem i jestem za to wdzięczny. Ale ogólnie staram się być szczęśliwym i jeśli mam okazję zrobić coś zabawnego, po prostu to robię. Nie mam hamulców, chce być normalnym facetem."

Szczęsny podczas swojej kariery współpracował z wieloma wielkimi piłkarzami, jednak dopiero w trakcie swojego pobytu w Juventusie dostrzegł wyjątkowość jednego z nich: "Grałem z Thierrym Henrym, Ceskiem Fabregasem i Mesutem Özilem. Oznacza to, że często musisz wyciągać piłkę z siatki po strzałach klasowych piłkarzy, ale Paulo Dybala ma szczególny talent. Myślę, że może stać się najlepszym piłkarzem na świecie."

Szczęsny ponownie odniósł się do bliskich mu osób. Wspomniał między innymi o Jacku Wilsherze z Arsenalu: "Jack był moim najbliższym przyjacielem od wielu lat, ale tak naprawdę najlepiej trzymam się z bramkarzami. Bogdan Labont był interesującym człowiekiem podczas pobytu w Romie, ponieważ posiadał wielkie doświadczenie. Spędzaliśmy wspólnie wiele czasu, nie tylko na boisku piłkarskim. Tak samo jest tutaj. Mogę uczyć się poprzez rozmowę z Gigim, ale również od Carlo Pinsoglio, który zbierał swoje doświadczenie w niższych ligach. Nie tylko ci, którzy grali w finale Ligi Mistrzów mogą cię czegoś nauczyć. Walka o awans czy utrzymanie w danej lidze - tak jak w przypadku moich występów w Brentford - także może być dla ciebie cenna."



W rzeczywistości Szczęsnego czeka jednak nie lada wyzwanie. Za rok na emeryturę odchodzi Buffon, a Polak będzie musiał wejść w jego buty. "Nigdy nie wyobrażałem sobie, że będę miał choćby szansę zagrać przeciwko niemu. Mam na myśli to, kiedy mając 15 lat oglądałem, jak zwyciężał w Pucharze Świata - wówczas fakt, że kiedyś będziemy kumplami z jednej drużyny był czymś nierealnym. To coś jak wspólne występy z Francesco Tottim w Romie. Są pewni piłkarze, których podziwiałem jako dziecko, a teraz mam szansę trenować z nimi każdego dnia."

Czy Szczęsny będzie w stanie zastąpić kapitana i niekwestionowaną ikonę Juventusu i włoskiej piłki" "Robi się coraz lepiej! Zastąpienie Buffona nigdy nie będzie proste, ale wspólne treningi nieco to ułatwiają. Nie będziesz od niego lepszy, ale teraz mam rok, by podpatrywać, jak pracuje, uczyć się i zdobywać jego wiedzę. Miliony bramkarzy chciałyby znaleźć się w mojej sytuacji. Rozmowy z nim wiele dla mnie znaczą. To niewyobrażalne, że gra na tym poziomie w wieku 40 lat."

"Zawsze wiedziałem, że jest dobry, ale dopiero kiedy zobaczyłem go z bliska, zdałem sobie dopiero sprawę z jego fenomenu. To jak trenuje, jego osobowość w szatni, przywództwo, a także szacunek, jaki otrzymuje od kolegów w zespole i fanów na całym świecie - nigdy nie widziałem czegoś podobnego." Szczęsny mówił o tym, co pomogło mu zaaklimatyzować się w Juventusie: "Mam już doświadczenie w lidze, mówię w języku włoskim, a komunikacja jest kluczowa w zawodzie bramkarza. Po dwóch latach spędzonych w Romie jestem dobrze przygotowany, ponieważ jeśli przybyłbym tu prosto z Arsenalu, byłoby znacznie trudniej."



W wywiadzie nie mogło zabraknąć pytań o reprezentację Polski. Szczęsny decydując się na transfer do Juventusu wiedział, że jeszcze przez przynajmniej rok czeka go rola zmiennika Buffona. W 2018 roku w Rosji są rozgrywane Mistrzostwa Świata, co może oznaczać, że Polakowi nie będzie dane grać w wyjściowej jedenastce Biało-czerwonych w wielkim turnieju. 27-latek przyznał jednak, że podejmując decyzję o przenosinach do Turynu, nie myślał tylko o barwach narodowych.

"Rozmawiałem z trenerem Nawałką i wiedziałem, że transfer do Juve może zaszkodzić moim szansom na występ na Mistrzostwach Świata, jednak nie mogłem podejmować tak ważnej decyzji w oparciu o to, co wydarzy się w pojedynczym miesiącu w następne lato. Musiałem być wobec siebie szczery i pomyśleć o kolejnych dziesięciu latach mojej kariery. Jestem pewien, że podjąłem właściwą decyzję. Sądzę też, że będzie mi dane grać w wystarczającej ilości spotkań na wysokim poziomie, by wystąpić w Pucharze Świata. Istnieje pewien pułap, który musisz osiągnąć, chcąc grać w Juventusie. Jeśli go osiągniesz, jesteś też wystarczająco dobry, by wystąpić w Mistrzostwach Świata."

"Gdybym patrzył jedynie na 2018 roku, mógłbym wybrać inne, mniejsze kluby, w których od razu wskoczyłbym do pierwszej jedenastki, ale nie chcę znów przenosić się po dwóch, trzech latach. Lubię, kiedy mam szczególną więź z zespołem, w którym gram, dlatego zdecydowałem się na taki a nie inny krok w mojej karierze i jeśli wszystko pójdzie dobrze, w najbliższym czasie nie będę musiał martwić się przeprowadzką. Jestem tutaj od trzech miesięcy i już wiem, że to był dobry wybór" zakończył Wojtek.

Juventus TurynReprezentacja PolskiWojciech SzczęsnyPamiątki kibica Arsenalu autor: Patryk Bielski źrodło:
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
Tevez komentarzy: 880 18.10.2017, 13:06

Manchester City niby fajnie wygląda ale taktyka Guardioli doprowadzi ich wkrótce do upadku bo nie wyobrażam sobie żeby wysoko ustawiona linia obrony z takimi gościami jak Delph, Stones i Walker była w stanie zatrzymać topowe ekipy. Drużyny Messiego, Ronaldo i Neymara będą ich bezlitośnie kontrować.

Piotrek95 komentarzy: 2421 18.10.2017, 13:00

Jeśli dzisiaj Chelsea zremisuje lub wygra z Romą to na półmetku fazy grupowej Ligi Mistrzów wszystkie angielskie zespoły będą liderami w swoich grupach. Biorąc pod uwagę, że jest tych zespołów aż 5 to taka sytuacja chyba jeszcze nigdy się nie zdarzyła,
Trzymam kciuki za zespoly z Premier League w tym sezonie Ligi Mistrzów i nie zdzwiłbym się gdyby w półfinale znalazly się ze 3 druzyny z angielskich boisk,
Tottenham i Live znacznie lepiej się prezentują niż my w poprzednich latach,

Dominik11 komentarzy: 10266 18.10.2017, 12:58

Ciekawa sytuacja u Lisów. Po zwolnieniu Shakespeare'a, trzeba szukać następcy. Media oczywiście mają swoich kandydatów - dla Daily Express to Sean Dyche, dla The Sun natomiast Chris Coleman. Do Leicester nie powróci natomiast Nigel Pearson. Właściciel chciałby zatrudnić wielkie nazwisko, natomiast zdaje sobie sprawę z tego, że Carlo Ancelotti będzie wolał poczekać na ofertę z Arsenalu.

Dominik11 komentarzy: 10266 18.10.2017, 12:55

Rodríguez

Dominik11 komentarzy: 10266 18.10.2017, 12:55

Za Ozila znaleźli by się piłkarze którzy go zastąpią .
Draxler
James Rodrigez
Morua

Dominik11 komentarzy: 10266 18.10.2017, 12:53

Wracając jeszcze do Ozila wszyscy wiemy że jemu trzeba graczy w zespole którzy będą za niego zapierdzielać a on ma tylko robić asysty.

Gunner915 komentarzy: 261 18.10.2017, 12:53

@mallen

w skrócie to z gówna bata nie ukręcisz. A bardziej obrazowo to spójrz na kadrę Manchesteru City i naszą... nawet z tym całym turasem i poirytowanym klockiem jesteśmy kilka poziomów niżej. To jak postawić alfa romeo 159 obok alfa romeo giulii w wersji quadrifoglio. Obie ładne, ale.. no własnie róznica kolosalna.

mallen komentarzy: 12748 18.10.2017, 12:48

Wiadomo jest jeszcze... KROENKE, osoba bez ambicji jeżeli chodzi o trofea, dla niego liczy się tylko siano i to nie tylko te w jego stajniach. Ale trzeba zaryzykować bez zmian będziemy stać w miejscu, a ostatnio to w sumie się tylko cofamy.

mallen komentarzy: 12748 18.10.2017, 12:45

Jak długi kibicuję AFC to nigdy nie było takiego marazmu.
Cały czas kibicuję, ale wiem że z AW nie będziemy walczyć o najwyższe cele i co jakiś czas będą nam towarzyszyć blamaże. Już jest mi wszystko jedno czy sprzedamy Alexisa i Mesuta zimą czy latem, bo moim zdaniem gdyby ktoś ogarną tę ekipę i odpowiednio zmotywował to nawet bez nich byśmy byli w stanie walczyć o mistrza.

Szebson komentarzy: 1603 18.10.2017, 12:43

@TurboGrosik: Potrojna korona, o ktorej Zidane moze nawet pomarzyc.

TurboGrosik komentarzy: 746 18.10.2017, 12:42

Plan Wengera na ten rok to tryplet : TOP4 + LE + FA. Jak zdobedzie potrojne trofeum to moze juz odchodzic w chwale.

mallen komentarzy: 12748 18.10.2017, 12:39

Gdzie ambicja?

TurboGrosik komentarzy: 746 18.10.2017, 12:37

@Dominik11:
A wszystko dlatego, że papciowi spiernicza czas albo po prostu bo to Arsene Wenger. Planowanie kadrowe na przyszłość poszło w odstawkę. Będzie co będzie martwić się bedziemy dopiero za rok/dwa.

Dominik11 komentarzy: 10266 18.10.2017, 12:35

@Gunner915: On się już w tym roku jak podpisał nowy kontrakt wpakował an minę .

Gunner915 komentarzy: 261 18.10.2017, 12:34

najbardziej możliwy scenariusz jest taki, że Wenger po dwóch latach przedłuży kontrakt i sam się wpakuje na minę :D

Dominik11 komentarzy: 10266 18.10.2017, 12:32

Za 2 lata ten klub będzie w ruinach i nawet jak przyjdzie trener który da radę wrócić z nami na szczyt to będzie trzeba rzucić wielką kasą na transfery i tu będzie kolejny problem.

maciekbe komentarzy: 12229 18.10.2017, 12:31

Arseblog czyta mi w myślach

Before we face Everton on Sunday in a Premier League game which makes my head hurt thinking about it, we?ve got Europa League action tomorrow night with a game against Crvena zvezda (Red Star Belgrade).

I know I?ve said this before, but I?m finding these games the most enjoyable part of this season so far. Not because it?s the most prestigious prize, not because we?re seeing Arsene Wenger pick the strongest possible teams he can put out, but because it?s different.

Having spent 20+ years in the Champions League, there was a familiarity about everything. Although we had some great nights ? the run to the final in 2006 of course, and ?that? game against Barcelona in 2011 when Andrei Arshavin scored the winner then ran off and lifted up his shirt to show another shirt with his own face on it ? over the last number of seasons it had, for me at least, become a bit boring.

Maybe that?s me being self-entitled and taking things for granted that other clubs would have loved to experience. I don?t deny that, but I also think in general ? and I don?t just mean Arsenal ? the Champions League had become boring, particularly in the group stages.

Such was the tedium of the deathly dull Champions League anthem, it was like hearing Phil Collins doing a cover version of Tracy Chapman?s Fast Car. The waving of the Champions League flag, the contrivance of pre-game ?fair play? handshakes (something that spread to the Premier League too), and despite our own failings ? and they were many and legion ? the nagging feeling that UEFA always wanted to the tournament to go a certain way.

When you add to that our inability to make progress beyond the Round of 16 for seven successive seasons, it was like being asked to watch the same film over and over again, with slightly different actors in some of the parts. A Groundhog Day but without any of the humour or charm, and not once did we get the chance to sock Ned Ryerson in the jaw.

So when you get something new, even if it?s not what anybody really wanted, it feels fresh. It?s a different movie. Same kinda theme, but different locations, different protagonists, and thus far we?ve had a decent win over Cologne and a kinda bonkers and enjoyable 4-2 win over Bate Borisov. Some youngsters in our team add a bit extra too, and it?s always nice to see them perform.

TurboGrosik komentarzy: 746 18.10.2017, 12:27

@Gunner915:
Nie dość, że zdaje sobie sprawę ale Wenger chce pokazać całemu światu, że gdy on odejdzie to Arsenal runie ostro w dół i że bez Wengera nie ma Arsenalu. Wróci po tym ratować Arsenal gdy okaże się Eddie Howe ani David Moyes nie zdołali podołać zadaniu i udźwignąć presji i będzie kolejne 10 lat budować zespół. Master Plan Wengera - swego następcę wpakować na minę i wrócić jako zbawca i dostać kontrakt dożywotni jak Andres Iniesta.

Gorrann komentarzy: 1149 18.10.2017, 11:32

@Gunner915: 400 milionów? za "chłopców bez jaj"? :D

Spokojnie, jeszcze spadnie :P

Gunner915 komentarzy: 261 18.10.2017, 11:30

nasza wartość rynkowa po odejściu Ozila i Sancheza stopnieje z 515 milionów do 400 milionów :D

Gunner915 komentarzy: 261 18.10.2017, 11:20

Ospina - 29 lat, Cech - 35, Koscielny - 32, Merte - 33, Monreal - 31, Cazorla - 32, Giroud - 31, Debuchy - 32 (kontrakt jeszcze dwa lata pewnie przesiedzi do konca kariery leń patentowany bez ambicji) za rok wszyscy +1.. Ozil + Sanchez robią out zimą albo latem. Nie wiem, czy Wenger zdaje sobie sprawę, że jak odejdzie (albo i nie) za 2 lata to nasza kadra będzie w krytycznym stanie. Pytanie, co wtedy się stanie? Kroenke sypnie groszem, nie sądze? Zajmiemy 10 miejsce w lidze i Kroenke sprzeda swoje udziały, nie sądze. Staniemy się średniakiem na lata? Bardzo prawdpodobne.

Gorrann komentarzy: 1149 18.10.2017, 10:54

@latrunculus: Myślisz że Henry byłby jak Zidane w Realu?

Craz komentarzy: 1094 18.10.2017, 10:50

@Gunner915:

Otoz to. Moze wtedy by nas przejal ktos komu zalezaloby na wynikach sportowych, a nie tylko na kasie,choc to tylko gdybanie. Wiadomo super, ze mamy ladny nowy stadion , ale w tamtych czasach porwalismy sie z motyka na slonce. Toty buduja teraz , gdy kasa w PL jest znacznie wieksza i nie odczuwaja tego AŻ tak jak my wtedy ,co widac chociazby po tym, ze nie sa zmuszani do sprzedazy najwiekszych gwiazd.

Simpllemann (redaktor) komentarzy: 42532 newsów: 244 18.10.2017, 10:40

Zidane o Benzemie: "Moja ocena Karima jest taka jak zawsze. On z każdym dniem jest coraz lepszy"

Jeśli chodzi o marnowanie sytuacji to tak, z tym się można zgodzić. Cały czas jest w tym lepszy.

Simpllemann (redaktor) komentarzy: 42532 newsów: 244 18.10.2017, 10:30

Bosz pierwszy swój pierwszy mecz z Bayernem przegrał po karnych, Tuchel dostał baty (zdarzyły się one potem jeszcze raz). Z Lipskiem obaj przegrali. Niemiec odpadał z Liverpoolem i Monaco, porażka z Benfiką. Nie do końca była to mocna strona Borussii Tuchela.

Gunner915 komentarzy: 261 18.10.2017, 10:23

@Craz

jakby nie było tego stadionu, to być może Kroenke by nas nie chciał bo przychody byłyby mniejsze??

Alonso komentarzy: 7532 18.10.2017, 10:19

Dyrektor sportowy w Arsenalu ma sens jak nie będzie w klubie Wengera, z Francuzem będącym tu od 20 alt to jest sztuczna posada. Żaden gość na tym stanowisku przecież nie narzuci jakiejś decyzji Wengerowi.

mallen komentarzy: 12748 18.10.2017, 10:13

Między nami, a mistrzem Anglii będzie przepaść jeśli chodzi o pkt.

RIVALDO700 komentarzy: 22009 18.10.2017, 10:13

to ja chyba kupie Newcastle

mallen komentarzy: 12748 18.10.2017, 10:12

Daily Mail: Marc Overmars od przyszłego sezonu ma zostać dyrektorem sportowym Arsenalu.

Dzisiaj Wenger znów zaprzeczy :)

Craz komentarzy: 1094 18.10.2017, 10:11

Wiecie co jest najwiekszym paradoksem w Arsenalu?. Jedyne co mamy obecnie na najwyzszym poziomie to stadion. Ten stadion , ktory mial nas wzniesc na wyzszy poziom po latach mozna stwierdzic ,ze jest naszym gwozdziem do trumny.Amen

MarkOvermars komentarzy: 3418 18.10.2017, 10:11

*z

MarkOvermars komentarzy: 3418 18.10.2017, 10:11

W innej beczki - Newcastle na sprzedaż za około 250 mln.funtów. Przecież to jak za darmo....

Piotrek95 komentarzy: 2421 18.10.2017, 10:09

Manchestery jak Manchestery, wiadomo są mocni ale do ogrania, podobnie Tottenham czy Chelsea,
Problemem jest to, że to my jesteśmy słabi w każdym aspekcie, również mentalnym,
Nie ma co myśleć o trofeum, jak my na mecz z Evertonem czy z Southampton pojedziemy nie w roli faworyta a w roli chłopca do bicia,

Gunner915 komentarzy: 261 18.10.2017, 10:03

@latrunculus

tak, na pewno kiedy my wygraliśmy jakiś dwumecz z Barceloną. W sezonie 09/10 przegraliśmy z Barceloną w 1/4, także ciężko byloby nam przegrać z nimi w tym samym sezonie w 1/2 :D chociaż znając Arsenal jest to wykonywalne.

Jest tak jak mówi @Simpllemann. Ostatni dwumecz w LM UWAGA wygraliśmy w 09/10. Szczerze to dobrze, że nie gramy w lidze mistrzów niech nasze grajki grają z kimś na swoim poziomie.

Wracając to piłkarze Arsenalu obsrywają się jak wszyscy w nich wierzą, jak nie wierzą jest to samo. Generalnie piłkarze Arsenalu są po prostu obsrani niezależnie od sytuacji, chyba rzeczywiście napastnik Watfordu się nie pomylił w osądzie i po prostu brakuje im jaj.

Ziebka komentarzy: 1710 18.10.2017, 10:01

Ehhh o mistrzostwo będzie turbo ciężko. Myśle ze będzie nawet ciężko o nasze trofeum. Angielskie drużyny wyjątkowo mocne w tym sezonie. 2x Manchester i Totki mocno sezon zaczęli i słabych pkt nie widać ....

hot995 komentarzy: 3011 18.10.2017, 09:53

Borussia mocno i efektownie zaczęła sezon, ale kompletnie nie radzi sobie z rywalami o podobnym bądź wyższym poziomie. Porażki z Bayernem, Tottenhamem, Realem i Lipskiem. Czyli to co było mocną stroną BVB Tuchela jest na razie najsłabszą w Dortmundzie Bosza.

latrunculus komentarzy: 158 18.10.2017, 09:47

@Gunner915: 09/10 jak się nie mylę w półfinale z Barceloną

mistiqueAFC komentarzy: 22297 18.10.2017, 09:44

W biedronce jest bardzo fajna promocja na książki.Henry:samotność gwiazdy na szczycie sportu za 10 złotych.Właśnie sobie kupiłem

Simpllemann (redaktor) komentarzy: 42532 newsów: 244 18.10.2017, 09:41

@Gunner915
Mnie po prostu śmieszy pisanie w stylu: "No to Borussia melduje się w LE, czyli już możemy zapomnieć o tym trofeum."
Potem zrzucać na piłkarzy, że "wychodzą obsrani".

09/10 z Porto.

Craz komentarzy: 1094 18.10.2017, 09:40

Na ten moment powazniejsza dyskusja bylaby nie na temat wygrywania LE , tylko co zrobic zeby naszym sie biegac zachcialo. Z ta motywacja od kazdej lepszej druzyny po wyjsciu z grupy jest w czape

latrunculus komentarzy: 158 18.10.2017, 09:39

@Gunner915: Przystające do naszych aspiracji.

Gunner915 komentarzy: 261 18.10.2017, 09:37

@Simpllemann

dobrze wiesz, że jak trafimy na Borussie, Seville, Rome, Porto/Monaco to będzie nam bardzo ciężko awansować z takiego dwumeczu. Właściwie to z jaka drużyną ostatnio wygraliśmy w dwumeczu w 1/8 LM i w którym roku to było?

Simpllemann (redaktor) komentarzy: 42532 newsów: 244 18.10.2017, 09:32

Skoro zwycięzca LE już znany, to mam nadzieję, że Arsenal do Belgradu nie poleci.

Gunner915 komentarzy: 261 18.10.2017, 09:31

@latrunculus

ale przecież my jesteśmy średniakiem, to jakie mamy mieć myślenie?

latrunculus komentarzy: 158 18.10.2017, 09:27

@Gunner915: Hehe, oni się wyróżniają, bo gramy padake, gdybyśmy grali według zapowiedzi Wengera, to oni jedynie co by do nas równali, a nie wyróżniali się. ;P I widzicie co wam Wenger zrobił, nawet kibice mają myślenie średniaków. ;P

latrunculus komentarzy: 158 18.10.2017, 09:25

Szczerze, to chciałbym Ancielottigo lub innego ze starej szkoły z dużym autorytetem by rozwalił wszystko po Wengerze, bo nowy trener ze starymi strukturami nic nie da, to tak jak z urzędami u nas, zmienia się władza, ale z tyłu dalej są ci sami urzędnicy, jak się ich nie wymieni, to wszystko będzie po staremu..., a dopiero później jakiegoś z młodego pokolenia. Może nie wypali, to już jest ryzyko, ale chciałbym np. Henrego.

Gunner915 komentarzy: 261 18.10.2017, 09:18

Ale uspokojam Was, Kane odejdzie i totki nie będą już się tak na naszym tle wyróżniać.

Gunner915 komentarzy: 261 18.10.2017, 09:12

1. No to Borussia melduje się w LE, czyli już możemy zapomnieć o tym trofeum.
2. Jak widać można grać z obecnie najlepszym klubem na świecie na wyjeździe i zremisować bez kompromitacji na cały świat (+karny niepodytkowany dla totenhamu).
3. OX strzela w swoim stylu, czyli na 6:0. Jakby był wynik 0:0 to by się potknął i wywalił.

RIVALDO700 komentarzy: 22009 18.10.2017, 08:57

Dzisiaj odpaliłem troche te nba, ale nie moja bajka po 40 sekundach zacząłem ziewać z nudów, tak samo mam z tenisem.

Następny mecz
Ostatni mecz
Burnley - Arsenal 26.11.2017 - godzina 15:00
? : ?
Arsenal - Tottenham Hotspur 18.11.2017 - godzina 13:30
0 : 0
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
DrużynaMWRPPkt
1. Manchester City12111034
2. Chelsea1281325
3. Manchester United1172223
4. Tottenham Hotspur1272323
5. Liverpool1264222
6. Arsenal1271422
7. Burnley1264222
8. Brighton & Hove Albion1143415
9. Watford1143415
10. Huddersfield Town1243515
11. Newcastle United1142514
12. Leicester City1234513
13. AFC Bournemouth1241713
14. Southampton1234513
15. Stoke City1133512
16. Everton1233612
17. West Bromwich Albion1224610
18. West Ham United112369
19. Swansea City122288
20. Crystal Palace121295
ZawodnikBramkiAsysty
Mohamed Salah92
Álvaro Morata84
Sergio Agüero83
Gabriel Jesus81
Harry Kane81
Romelu Lukaku73
Raheem Sterling72
Leroy Sané66
Alexandre Lacazette61
Jamie Vardy60
Sklep piłkarski Arsenal Londyn Nike
Publicystyka
Wywiady
Piłka nożna