Walka o Top Four - kto ma największe szanse?

Walka o Top Four - kto ma największe szanse? 15.01.2015, 14:46, Adam Cygański 27 komentarzy W ostatnią niedzielę zawodnicy Southampton pokonali na Old Trafford Manchester United 1-0, dzięki czemu awansowali na trzecie miejsce w tabeli, kosztem właśnie Czerwonych Diabłów.

Wygrana Świętych sprawiła, że rywalizacja o miejsca w Top Four zapowiada nam się jeszcze bardziej emocjonująco. W tej chwili wydaje się, że dwa z tych czterech miejsc są już zajęte, gdyż prowadząca Chelsea i drugi Manchester City mają nad trzecim zespołem dużą przewagę, odpowiednio 10 i 8 punktów.

Oznacza to, że teoretycznie tylko dwie drużyny mają jeszcze szanse do końca sezonu zapewnić sobie udział w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów, a prawdopodobnie będzie to ktoś z grona Southampton, Manchester United, Arsenal, Tottenham, West Ham United i Liverpool. Trzecich Świętych do ósmych The Reds dzieli zaledwie siedem "oczek", a do końca kampanii zostało przecież jeszcze aż 17 kolejek.

Poniżej prezentujemy wam drużyny, które mają największe szanse na zajęcie 3. i 4. miejsca na koniec sezonu.

SOUTHAMPTON

Przed rozpoczęciem sezonu wielu kibiców i ekspertów typowało Southampton jako jeden z klubów, który będzie miał największe problemy z utrzymaniem się w lidze, a tym czasem Święci są jak na razie jego największą rewelacją. Podczas niedawnego lata St. Mary's Stadium opuścił menedżer - Mauricio Pochettino - oraz wielu kluczowych graczy, między innymi Dejan Lovren, Luke Shaw, Adam Lallana czy Rickie Lambert, jednak fakt ten nie stanął im na przeszkodzie ku temu, aby po 21 kolejkach znajdować się na bardzo wysokim 3. miejscu w tabeli, po drodze pokonując między innymi Arsenal czy Manchester United.
The Saints mogą pochwalić się najlepszą defensywą w lidze (tylko 15 straconych goli), a gdy w pewnym momencie doznali oni czterech porażek z rzędu, wielu przypuszczało już, że w tym momencie zacznie się ich powolny spadek w tabeli. Southampton doskonale jednak odpowiedziało na ten kryzys, w kolejnych meczach zgarniając 13 z 15 możliwych punktów do zdobycia.

Dlaczego utrzymają miejsce w Top Four?
Ronald Koeman to bardzo inteligentny menedżer. Holender doskonale ustawia drużynę pod względem taktycznym, a poza tym jest bardzo pewny w swoich wypowiedziach, co pozytywnie wpływa na pewność siebie jego zawodników. Święci mają w swoim składzie wielu utalentowanych graczy oraz niezbędny trzon drużyny, który tworzą Fraser Forster, Jose Fonte, Morgan Schneiderlin i Graziano Pelle.

Dlaczego zabraknie ich w Top Four na koniec sezonu?
Święci nie mają doświadczenia w walce o tak wysokie cele. Ponadto kontuzja Sadio Mane i jego możliwy udział w Pucharze Narodów Afryki przyszły w zdecydowanie nieodpowiednim momencie. Formą w ostatnim czasie nie błyszczy też najlepszy strzelec Southampton - Graziano Pelle (tylko 2 gole w ostatnich 12 spotkaniach).

Mecze do końca sezonu:
Newcastle (w), Swansea (d), QPR (w), West Ham (d), Liverpool (d), West Brom (w), Crystal Palace (d), Chelsea (w), Burnley (d), Everton (w), Hull (d), Stoke (w), Tottenham (d), Sunderland (w), Leicester (w), Aston Villa (d), Man City (w).

Image and video hosting by TinyPic
Fot. Menedżer Southampton - Ronald Koeman.

MANCHESTER UNITED

Drużynę Louisa van Gaala w obecnym sezonie charakteryzuje duża nierówność formy. Czerwone Diabły zanotowały bardzo słaby początek kampanii, później zaś od 11 do 16 kolejki notowali same zwycięstwa, jednak po tym przyszedł kolejny kryzys - zaledwie 6 punktów na 15 możliwych. W utrzymaniu wysokiej formy Czerwonym Diabłom zapewne nie pomaga plaga kontuzji w zespole.

Dlaczego utrzymają miejsce w Top Four?
Wręcz nieograniczony budżet transferowy sprawia, że Louis van Gaal może sprowadzić na Old Trafford w tym miesiącu zawodników z najwyższej półki, którzy znacząco podnieśliby poziom jego drużyny. Ponadto na korzyść drużyny z Manchesteru działa fakt, że Czerwone Diabły nie grają w tym sezonie w europejskich pucharach, przez co mają więcej czasu na odpoczynek od Arsenalu, Liverpoolu i Tottenhamu.

Dlaczego zabraknie ich w Top Four na koniec sezonu?
Słabym punktem drużyny z Old Trafford jest defensywa i tylko świetna postawa Davida de Gei sprawia, że The Red Devils liczą się jeszcze w walce o Top Four. Podopieczni van Gaala w obecnej kampanii mało utrzymują się przy piłce, przez co tacy zawodnicy jak Angel Di Maria, Wayne Rooney czy Radamel Falcao nie prezentują w pełni swego potencjału. Na tym samym etapie ubiegłego sezonu Manchester United prowadzony wówczas przez Davida Moyesa miał tyle samo punktów, co w tej kampanii i wszyscy wiemy, jak wówczas skończyło się to dla MU.

Mecze do końca sezonu:
QPR (w), Leicester (d), West Ham (w), Burnley (d), Swansea (w), Sunderland (d), Newcastle (w), Tottenham (d), Liverpool (w), Aston Villa (d), Man City (d), Chelsea (w), Everton (w), West Brom (d), Crystal Palace (w), Arsenal (d), Hull (w).

Image and video hosting by TinyPic
Fot. Najdroższy zawodnik kupiony przez Manchester United - Angel Di Maria (75 milionów euro). Argentyńczyk w 13 meczach w Premier League w tym sezonie strzelił 3 gole i zanotował 6 asyst.

ARSENAL

Praca Arsene'a Wengera na The Emirates ponownie zaczęła być kwestionowana w obecnym sezonie. Na trybunach stadionu The Gunners pojawiały się banery nakłaniające go do odejścia z londyńskiego klubu, a on sam był wygwizdywany przez swoich kibiców, jednak jego Arsenal cały czas znajduje się blisko miejsca w Top Four, a od trzeciego Southampton dzielą go tylko trzy punkty.
Kanonierzy w obecnej kampanii w przednich formacjach spisują się dobrze (37 strzelonych goli - trzeci wynik w lidze), jednak ponownie zawodzą w grze obronnej (stracili więcej goli niż chociażby Aston Villa) i gdyby nie ten mankament, byliby zdecydowanie bliżej czołówki.

Dlaczego utrzymają miejsce w Top Four?
To bardzo proste - Alexis Sanchez. Chilijczyk doskonale odnalazł się w realiach Premier League i w tej chwili jest tylko jednym z kilku zawodników klasy światowej, którzy biegają po angielskich boiskach. 12 goli, 7 asyst, ogromne zaangażowanie i niesłabnąca wola walki - to dlatego Arsenal ponownie zakończy sezon w czołowej "4".

Dlaczego zabraknie ich w Top Four na koniec sezonu?
Powód tak samo prosty, jak w przypadku atutu Arsenalu, jednak tym razem słowo klucz to defensywa, a dokładnie w przypadku The Gunners jej brak. Per Mertesacker nie wygląda na zawodnika, który rozegrał 104 mecze w kadrze mistrzów świata. Ponadto Laurent Koscielny, Kieran Gibbs i Mathieu Debuchy więcej czasu spędzają w gabinetach lekarskich niż na boisku, przez co w kilku meczach na środku defensywy musiał grać nominalny lewy obrońca - Nacho Monreal. Jeśli Arsene Wenger w styczniu nie wzmocni drużyny na tej formacji, Kanonierów może zabraknąć w przyszłorocznej edycji Champions League.

Mecze do końca sezonu:
Man City (q), Aston Villa (d), Tottenham (w), Leicester (d), Crystal Palace (w), Everton (d), QPR (w), West Ham (d), Newcastle (w), Liverpool (d), Burnley (w), Sunderland (d), Chelsea (d), Hull (w), Swansea (d), Man United (w), West Brom (d).

Image and video hosting by TinyPic
Fot. Alexis Sanchez - siła napędowa Kanonierów w tym sezonie.

TOTTENHAM

Koguty w obecnym sezonie upodobały sobie wynik 2-1. Takim bowiem rezultatem kończyło się aż 9 meczów z ich udziałem (sześć zwycięskich, trzy przegrane).
Na White Hart Lane widać rękę nowego menedżera - Mauricio Pochettino - który nakłada duży nacisk na zaangażowanie i ciągły pressing, a najlepszym tego przykładem jest ich doskonały występ w meczu z Chelsea, który zakończył się zwycięstwem Spurs aż 5-3. Wtedy też dwa gole strzelił Harry Kane, który w obecnej kampanii zanotował znaczny progres i w tej chwili jest on największą gwiazdą klubu z północnego Londynu.

Dlaczego utrzymają miejsce w Top Four?
Pochettino na początku swojej przygody z Tottenhamem wpajał zawodnikom to, co wcześniej udało mu się zrobić w Southampton - pressing, pressing i jeszcze raz pressing. Wydaje się, że Argentyńczyk w końcu znalazł skład, który najbardziej do tego pasuje, czego efektem są ostatnie dobre rezultaty (4 zwycięstwa, remis i porażka w ostatnich sześciu kolejkach). Ponadto klub z White Hart Lane ma w końcu bramkostrzelnego napastnika, którym jest 21-letni Kane (17 goli we wszystkich rozgrywkach). Wysoką formę prezentuje również główny reżyser akcji przeprowadzanych przez Koguty - Christian Eriksen.

Dlaczego zabraknie ich w Top Four na koniec sezonu?
Gdyby kontuzji doznał Kane, Tottenhamowi bardzo trudno byłoby zdobywać gole, a w konsekwencji wygrywać mecze, gdyż inne "strzelby" z White Hart Lane - Roberto Soldado i Emmanuel Adebayor - prezentują się bardzo słabo. Tak samo jak cały Tottenham na własnym stadionie, gdzie przegrywał już z Liverpoolem, West Bromem, Newcastle i Stoke City. Na niekorzyść Spurs działa również napięty terminarz.

Mecze do końca sezonu:
Sunderland (d), West Brom (w), Arsenal (d), Liverpool (w), West Ham (d), QPR (w), Swansea (d), Man United (q), Leicester (d), Burnley (w), Aston Villa (d), Newcastle (w), Southampton (w), Man City (d), Stoke (w), Hull (d), Everton (w).

Image and video hosting by TinyPic
Fot. Harry Kane (po prawo) z 17 golami na koncie jest w tym sezonie najskuteczniejszym napastnikiem Tottenhamu.

WEST HAM UNITED

Włodarze West Hamu nie próżnowali podczas letniego okienka transferowego, dzięki czemu w tej chwili Młoty są obok Southampton największym zaskoczeniem sezonu in plus. Diafara Sakho wniósł do drużyny szybkość, waleczność, a co najważniejsze gole, Alex Song jest niemalże nie do przejścia w środku pola, a doskonale na bokach obrony spisują się Carl Jenkinson i Aaron Cresswell. Podopieczni Sama Allardyce'a potrafili w obecnej kampanii pokonać już między innymi Liverpool i Manchester City.

Dlaczego utrzymają miejsce w Top Four?
Prawdziwy renesans formy w obecnym sezonie przeżywają Stewart Downing i Andy Carroll. Pierwszy z nich ponownie czaruje szybkością i dryblingiem, z kolei rosły napastnik przypomniał sobie, jak trafiać do siatki rywali. Ponadto Młoty udowodniły, że dzięki dobremu ustawieniu drużyny przez Big Sama można pokonać drużyny ze ścisłej czołówki, zwłaszcza na Upton Park.

Dlaczego zabraknie ich w Top Four na koniec sezonu?
Drużynie Sama Allardyce'a brakuje doświadczenia w walce o Top Four, a poza tym ostatnio notują oni obniżkę formy (brak zwycięstwa od czterech spotkań), a przecież już niebawem zagrają z Liverpolem, Manchesterem United, Southampton i Tottenhamem. Wynik West Hamu na koniec sezonu w dużej mierze zależy od relacji Allardyce'a z właścicielem Młotów - Davidem Sullivanem - gdyż nie od dziś wiadomo, że obaj panowie nie darzą siebie zbyt dużą sympatią.

Mecze do końca sezonu:
Hull (d), Liverpool (w), Man United (d), Southampton (w), Tottenham (w), Crystal Palace (d), Chelsea (d), Arsenal (w), Sunderland (d), Leicester (w), Stoke (d) Man City (w), QPR (w), Burnley (d), Aston Villa (w), Everton (d), Newcastle (w).

Image and video hosting by TinyPic
Fot. Alex Song - jeden z najlepszych transferów przeprowadzonych przez West Ham w ostatnich latach.

LIVERPOOL

Mimo że Anfield przed rozpoczęciem sezonu opuścił jeden z najlepszych graczy w historii tego klubu - Luis Suarez - to i tak chyba nikt nie spodziewał się tak słabego sezonu w wykonaniu The Reds. Podopieczni Brendana Rodgersa mają aż o 10 punktów mniej, niż na tym samym etapie ubiegłorocznych rozgrywek. Pocieszeniem dla fanów liverpoolczyków jest jednak fakt, że ci w ostatnim czasie spisują się lepiej (11 na 15 możliwych punktów), co spowodowało, że znów zaczęli liczyć się w walce o czołową "4". The Reds nie mają już jednak praktycznie żadnych szans na wywalczenie mistrzostwa, co oznacza, że trofeum za zwycięstwo w Premier League będzie jedynym, którego zabraknie Stevenowi Gerrardowi. Anglik oznajmił bowiem, że ten sezon jest jego ostatnim na Anfield, gdyż od 1 lipca będzie zawodnikiem Los Angeles Galaxy.

Dlaczego utrzymają miejsce w Top Four?
Rodgers dokonał tego roku temu, więc wie jak sprawić, by jego drużyna walczyła o najwyższe cele. Ponadto The Reds ostatnio spisują się coraz lepiej, a doskonałą formę prezentuje Raheem Sterling, a niebawem w zdobywaniu goli ma mu pomóc Daniel Sturridge, który jest już bliski powrotu na boisko po kontuzji.

Dlaczego zabraknie ich w Top Four na koniec sezonu?
The Reds w obecnym sezonie mają duże problemy z grą obronną oraz ze zdobywaniem goli z otwartej gry. Ponadto Steven Gerrard nie daje już zespołowi tyle co wcześniej, a letnie transfery - Dejan Lovren, Lazar Marković czy Mario Balotelli - walczą jak na razie o miano flop a nie top of the season. Szczególnie Super Mario zawodzi swoich kibiców (żadnego gola ani asysty w lidze), przez co coraz częściej mówi się o jego odejściu z Anfield.

Mecze do końca sezonu:
Aston Villa (w), West Ham (d), Everton (w), Tottenham (d), Southampton (w), Man City (d), Burnley (d), Swansea (w), Man United (d), Arsenal (w), Newcastle (d), Hull (w), West Brom (w), QPR (w), Chelsea (w), Crystal Palace (d), Stoke (w).

Image and video hosting by TinyPic
Fot. Mario Balotelli - jeden z najgorszych transferów przeprowadzonych przez Liverpool w ostatnich latach.

Pamiątki kibica Arsenalu autor: Adam Cygański źrodło:
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
poprzednia1 następna
vP7 komentarzy: 2320 16.01.2015, 12:42

akurat Markovic gra dobrze, nie stawiałbym go przy Lovrenie i Balotellim przy wypisywaniu wtop transferowych

DexteR_000 komentarzy: 3130 15.01.2015, 19:54

Hmm co do Mario to pamietam ta beke na necie z nas.
Chealsea Costa
Mutd Falcao
Liverpool Mario
a my Lord Welbeck ;)
Jedynie Costa daje rade.

David92 komentarzy: 6400 15.01.2015, 19:17

A ludzie chcieli do nas tego przygłupa z Włoch :D

michalm1 (zawieszony) komentarzy: 7020 15.01.2015, 18:47

Jak patrze na kalendarz to wyglada to tak :
4. My
5. Southampton
6. Manu
reszta

kordonek komentarzy: 190 newsów: 10 15.01.2015, 17:41

@Fuentes - City obecnie mają 11 pkt. przewagi nad nami i jeśli przegrają w niedzielę, to ona stopnieje do 8, a do końca sezonu pozostanie 16 meczów, więc będzie do ugrania 48 pkt. ;) w takiej sytuacji wszystko może się zdarzyć jeszcze ;) nie zapomnij jak to w tamtym sezonie właśnie Arsenal miał tuż przed połową sezonu 7 punktów przewagi nad drugim zespołem no i jakoś na końcu wylądował dopiero na 4 miejscu.
Nie twierdzę, że teraz powtórzy podobna sytuacja z City, ale jak najbardziej jest to możliwe. Skoro Arsenal tak spadł w ciągu połowy sezonu, to dlaczego City miałoby tego nie powtórzyć ;)
Oczywiście wiele zależeć tu będzie od kontuzji, co akurat właśnie miało wpływ rok temu na Kanonierów ;)

Verminator97 komentarzy: 14716 15.01.2015, 17:31

Ja jestem spokojny o 3 miejsce. Piszę to całkiem serio. Zobaczycie, że zajmiemy trzecie miejsce z bezpieczną przewagą. Jak dla mnie tak to będzie wyglądać na koniec sezonu:

3. Arsenal
4. United
5. Spurs
6. Soton
7. LFC
8. WHU

Jak dobrze przewidzę to będę żałował, że nie postawiłem tego u buka. :D

Fuentes komentarzy: 149 15.01.2015, 17:23

@kardonek - a niby jakim cudem mielibyśmy wyprzedzić City w tym sezonie? :) Trzeba być realistą - max co można wycisnąć z tego sezonu to miejsce 3 - nawet wygrana z City tego nie zmieni - to nie jest zespół nawet na top3 - niestety

kordonek komentarzy: 190 newsów: 10 15.01.2015, 17:06

Jeśli w niedzielę Arsenalowi uda się wygrać z Men. City to na dzisiejszy dzień ja stawiam na następującą kolejność:

1. Chelsea
2. Arsenal
3. Man City
4. Man Utd
5. Liverpool

Ale tak jak zaznaczyłem, wiele będzie zależało od najbliższego meczu ;)

kanon99 (zawieszony) komentarzy: 111 15.01.2015, 16:58

a ja mysle ze totki maja duza szanse na top 4 z tym co ostatnio graja, i sa tylko 2 ptk za nami

Daniho komentarzy: 9765 newsów: 1 15.01.2015, 16:57

Wg mnie top 4 bedzie nastepujace :

1. Chelsea
2. Man City
3. Man Utd
4. Arsenal

Ze wszystkich wymienionych West Ham bedzie znajdowal sie najniżej :P

Arsenal na 4 miejscu bo w ostatnim meczu(przed ostatnia kolejka) specjalnie przegramy z diablami dzieki czemu nas wyprzedza.

tyson880 komentarzy: 7286 15.01.2015, 16:45

Myślę, że Arsenal przy ustabilizowaniu formy jest w stanie zakończyć sezon na 3 miejscu przed ManU. W zeszłym sezonie ogrywaliśmy ogórasów bez problemu, a w obecnej kampanii każdy mecz to niewiadoma. Przynajmniej jest ciekawie. W ogóle to bardzo ciekawy artykuł, znowu Adama Cygańskiego zresztą. Oby więcej takich.

Gunner18AFC komentarzy: 681 15.01.2015, 16:36

Jak to dobrze że nie kupiliśmy Balotelliego...

reje216 komentarzy: 16 15.01.2015, 16:27

nie lubie takich artykulow - kto bedzie w top 4 to sie okaze w maju

Turek44 komentarzy: 2317 15.01.2015, 16:26

Co jak co, ale Wenger musi wyjąc przynajmniej 4 miejsce na koniec sezonu

mitmichael komentarzy: 40926 15.01.2015, 16:16

Ja bym sie nie pogniewał gdybysmy zajeli 3 miejsce a na 4 miejscu skonczyło Southampton.

Kowal96 komentarzy: 7478 15.01.2015, 15:54

Fajny artykuł ;)

Simple

ja podobnie

losnumeros komentarzy: 2233 15.01.2015, 15:51

Wiadomo kto zajmie 1 i 2 miejsce tylko nie wiadomo w jakiej kolejności. Natomiast 3 i 4 miejsce pozostaje sprawą otwartą każdy ma szanse na to miejsce. Kazdy skazywał Świetych że spuchną w okresie grudniowym a jednak nici z tego. Moim zdaniem nie warto skazywać kto zajmie 3 i 4 miejsce ponieważ wszystko jest możliwe.

kanonier141 komentarzy: 748 15.01.2015, 15:50

Zmienić nagłówek "Dlaczego utrzymają miejsce w Top Four"? Część drużyn ani nie jest obecnie w pierwszej czwórce, ani nie była w tamtym sezonie, więc bez sensu. Przy Tottenhamie zaś wystarczy sam akapit "Dlaczego zabraknie ich w Top Four na koniec sezonu?" Tak to spoko artykuł.

Paniu76 komentarzy: 12464 15.01.2015, 15:47

1. City
2. Chelsea
3. Arsenal/ManU

AaronLieber27 komentarzy: 5843 15.01.2015, 15:45

Liverpool nie ma szans, wszystko rozstrzygnie sie w przedostatniej kolejce na Old Trafford

Adrian12543 komentarzy: 13728 newsów: 2 15.01.2015, 15:44

Pewnie jak zawsze skończymy w TOP 4. Najgorszy okres w tym sezonie mamy już chyba za sobą. Ostatnio prezentujemy się całkiem przyzwoicie, a po kontuzji wrócili tacy piłkarze jak Ramsey, Walcott czy Özil.
Mamy szansę nawet na 3 miejsce, ale musimy się ustabilizować.
A czwartą drużyną, jaką typuję do TOP 4 (City i Chelsea to formalność) jest Manchester United. Mają na tyle mocną drużynę, że ogrywanie outsiderów nie powinno sprawić im problemów. Ponadto Van Gaal jest na tyle dobrym taktykiem, że w meczach z TOP-em nie są na straconej pozycji.

A reszta? Liverpool po odejściu Suareza z powrotem stał się klubem na 6-8 miejsce. Transfery zrobili fatalne.
West Ham i Soton są słabsze kadrowo i nie mają doświadczenia na tym poziomie.
A Tottenham? Hmm o czym my mówimy :).

Simpllemann (redaktor) komentarzy: 41728 newsów: 233 15.01.2015, 15:28

Nie wyobrażam sobie by pierwsza czwórka nie była dla Arsenalu.

Master10 komentarzy: 8107 newsów: 3 15.01.2015, 15:24

Analizujac jeszcze terminarz, to mamy calkiem niezle.

Generalnie pierwsza 10 u siebie, a druga dziesiatka na wyjazdach.

3. miejsce Arsenal
4. miejsce United/Soton ( ze wskazaniem na United )

ThisIsOurSeason komentarzy: 2222 15.01.2015, 15:24

Mamy chyba najtrudniejszy terminarz, wiele będzie zależeć od 3 najbliższych spotkań i od formy Coqa oraz zdrowia Kosy, bo na transfery nie liczę.

FabsFAN komentarzy: 10194 15.01.2015, 15:13

Songinho to tuz za Alexisem najlepszy "transfer" w BPL tego sezonu.

Master10 komentarzy: 8107 newsów: 3 15.01.2015, 15:07

Ja uwazam, ze najwieksze szanse na zakonczenie rozgrywek w pierwszej czworce ma Chelsea i City :)

Traitor komentarzy: 3983 newsów: 8 15.01.2015, 14:51

Harry Kane (po prawo) z 17 golami na koncie jest w tym sezonie najskuteczniejszym napastnikiem Arsenalu.

Drobny błąd, ale ciekawy artykuł ^^

poprzednia1 następna
Następny mecz
Ostatni mecz
Arsenal - West Bromwich Albion 25.09.2017 - godzina 21:00
? : ?
Arsenal - Bournemouth 9.09.2017 - godzina 16:00
3 : 0
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
DrużynaMWRPPkt
1. Manchester City541013
2. Manchester United431010
3. Chelsea43019
4. Newcastle United53029
5. Tottenham Hotspur52218
6. Huddersfield Town52218
7. Burnley52218
8. Liverpool52218
9. Southampton52218
10. West Bromwich Albion52218
11. Watford52218
12. Arsenal42026
13. Stoke City51225
14. Swansea City51225
15. Leicester City51134
16. Brighton & Hove Albion51134
17. Everton41124
18. West Ham United51134
19. AFC Bournemouth51043
20. Crystal Palace50050
ZawodnikBramkiAsysty
Sergio Agüero52
Gabriel Jesus40
Romelu Lukaku40
Jamie Vardy40
Álvaro Morata32
Danny Welbeck31
Mohamed Salah31
Raheem Sterling30
Sadio Mané30
Paul Pogba22
Sklep piłkarski Arsenal Londyn Nike
Publicystyka
Wywiady