Wojtek, coś ty narobił...

Wojtek, coś ty narobił... 20.07.2017, 22:34, Eryk Szczepański 57 komentarzy

Transfer Wojtka Szczęsnego do Juventusu stał się faktem. Po 11 latach Polak żegna się z północnym Londynem, by rozpocząć nową przygodę w stolicy włoskiego Piemontu. Mimo iż byliśmy na tę sytuację przygotowywani od miesięcy, trudno jest się pogodzić z odejściem jednego z niewielu prawdziwych Kanonierów.

Wojtek od zawsze budził skrajne emocje. Jedni doceniali jego talent i wierzyli, że zostanie legendą Arsenalu, inni wciąż narzekali, że to rozkapryszony dzieciak, który popełnia w bramce (i nie tylko) sporo błędów. Prawda jak zwykle leży po środku. Jako przedstawiciel pierwszej grupy, jestem niezwykle smutny, że transfer do Juve doszedł do skutku, ale mam też pewność, że dla drugiej grupy dzisiejsze wydarzenie mieści się w kategorii tych, które nie są obojętne. Widok Wojtka, który powstrzymuje się od płaczu na powitalnej konferencji prasowej mówi sam za siebie.

Chyba każdy z nas, kto próbował kiedykolwiek przewidzieć jakieś wydarzenie, miał nieopisaną satysfakcję, kiedy okazało się, że miał rację i mógł z uśmiechem powiedzieć "a nie mówiłem!". Dwa lata temu sam próbowałem przewidzieć, co stanie się ze Szczeną po wypożyczeniu do Romy w tym tekście i mimo wszystko nie mam teraz powodów do radości. Napisałem wtedy tak: "Opcje są dwie. Z miłości do Arsenalu poczeka jeszcze 2-3 lata aż będzie w stanie na stałe wygryźć Cecha, grając jedynie w pucharowych meczach (ewentualnie znów na wypożyczeniu) lub żądny gry odejdzie ze łzami w oczach. Co by nie myśleć o Wojtku, zdecydowana większość z nas nie chciałaby tej drugiej opcji. To w końcu nasz krajan w naszym ukochanym klubie. Polak legendą Kanonierów? Brzmi równie pięknie, co w tej chwili mało realnie. Pewne jest jednak to, że Wojciech Szczęsny będzie wielkim bramkarzem. Szkoda, że przez własną głupotę może nim zostać nie tam, gdzie powinien". No i stało się.

Spróbujmy spojrzeć obiektywnie na ten transfer. Wojtek nawalił i Arsene mu nie wybaczył. Co takiego się wydarzyło? Tego nie wiemy i pewnie nie dowiemy się do czasu emerytury Bossa. Bądźmy jednak poważni, nie poszło tu o papierosa. Polak musiał ostro przegiąć i najprawdopodobniej sam ma tego świadomość. Wenger nie jest idiotą i nie puściłby ot tak młodego, utalentowanego bramkarza, po dwóch świetnych sezonach w Romie, mając 35-letniego Cecha i Ospinę, który kolejny sezon chce odejść. Co byście nie myśleli o Arsenie, to nie, nie ma na to szans. Nie ma też sensu robić tu przeglądu tabloidów i przebierać w domysłach, co wydarzyło się po meczu z Southamptonem. Niczego to już nie zmieni. Jeśli jednak Szczęsny zrobił o jeden krok za daleko, jestem w stanie zaufać Bossowi, że miał prawo sprzedać Wojtka, kierując się dobrem zespołu i wartościami klubu.

Sama myśl o tym, że zadecydowało tu ego naszego menedżera, jest śmiesznie absurdalna. Wystarczy przypomnieć sobie, że to Arsene wyciągnął go w tak młodym wieku z Legii, ukształtował piłkarsko i od samego początku pokładał w nim wielkie nadzieje, prowadząc swoją profesorską ścieżką do miejsca między słupkami, które Polak miał piastować na lata. Nie zwątpił w niego, kiedy ten złamał obie ręce na treningu, nie zwątpił kiedy zawalał nam mecze złymi decyzjami, kiedy dawał się podpuszczać kibicom przeciwnych drużyn lub sam ich prowokował, nie zwątpił też, kiedy media nie raz i nie dwa nakrywały go na imprezowaniu i paleniu. Boss radził sobie już z trudniejszymi przypadkami, ale wszystko ma swoje granice i tym razem prawdopodobnie zostały one przekroczone.

Oczywiście, Wojtek się zmienił, dojrzał. Na pewno stał się też lepszym bramkarzem. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, bo sam zacząłem dla niego oglądać mecze AS Romy i widziałem tę przemianę. Widocznie nie była to wystarczającą pokuta i tym razem Szczęsnemu się nie upiekło. Nie roztrząsając dalej tego tematu, powiedzmy tylko, że to dla nas ogromna strata.

Poza samym transferem, boli również niska, wręcz żenująca, kwota odstępnego. 12 milionów + 3 w bonusach. Śmiech na sali? Zdecydowanie, ale więcej pewnie nie dało się ugrać. Wojtek zapewne postawił sprawę jasno i oznajmił, że skoro w Arsenalu nie jest potrzebny, to chce odejść do Juventusu. Kanonierzy mieli więc dwa wyjścia: 1) wyciągnąć od Włochów najwięcej pieniędzy, ile się da lub 2) nie zarobić na Wojtku nic i wydać jeszcze około 5 milionów na jego roczną pensję, pozwalając za rok odejść za darmo. Znając indolencję naszego zarządu w kwestii sprzedawania zawodników i tak powinniśmy być godni podziwu, że wynegocjowali tyle pieniędzy, startując od proponowanych czterech milionów przez Starą Damę. Wiem, marne pocieszenie.

Koniec końców Szczęsny zmienił barwy klubowe. Arsenal stracił świetnego bramkarza i charyzmatycznego Kanoniera, a my straciliśmy kandydata na polską legendę w północnym Londynie. Wojtek, nienawidzę Cię za to, co przeskrobałeś i nie daruję Ci tego transferu! Poza tym oczywiście trzymam kciuki i życzę jak najwięcej tytułów z Juve. Once a Gunner, always a Gunner!

Wojciech Szczęsny autor: Eryk Szczepański źrodło:
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
poprzednia12 następna
Simpllemann (redaktor) komentarzy: 47497 newsów: 34719.07.2017, 22:12

Niech tylko nikt nie próbuje porównywać sytuacji Polaka z Campbellem i Perezem.

erykgunner (administrator) komentarzy: 1871 newsów: 123319.07.2017, 22:08

@mistiqueAFC:

Potrzebowałem to z siebie wyrzucić :)

Oczywiście jestem otwarty na dyskusję w temacie Wojtka.

notopyk komentarzy: 166019.07.2017, 21:56

powodzenia Szczena!

mistiqueAFC komentarzy: 2652819.07.2017, 21:52

Nie wiem czy był sens wrzucania tutaj tego krótkiego tekstu, skoro wojenki między ludźmi rozumiejącymi Wengera z ludźmi będącymi za zostawieniem w klubie Wojtka trwają pod dwoma, czy nawet trzema innymi newsami :P stanowisko autora znamy już od dawna i ja należę do tego samego obozu co @erykgunner.
Szczęsny może winić za zaistniałą sytuację wyłącznie siebie, bo gdyby tamtego pamiętnego dnia poszło o jakąś pierdołę to Arsene by go tak szybko nie skreślił.Najwidoczniej Wojtek przesadził i swoim zachowaniem obraził nie tylko trenera, ale i sam klub, i to się okazało za dużo.
Mam nadzieję, że kiedyś dzięki Wengerowi dowiemy się o co tam dokładnie poszło.Może Wojtek zabierze pierwszy głos jak Francuza już w AFC nie będzie, bo prędzej to nie nastąpi.Nie ma co płakać.Szkoda Wojtka, ale nie ma co płakać ;)

cyniek1994 komentarzy: 51119.07.2017, 21:50

Noo Autorze świetny tekst gratuluje.
A nawiasem mówiąc zacząłem Kibicowanie Jak Wojtek akurat wskoczyl do składu i tak jakos pusto bez niego bedzie w naszym Arsenalu.

poprzednia12 następna
Następny mecz
Ostatni mecz
Burnley - Arsenal 12.05.2019 - godzina 16:00
1 : 3
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
DrużynaMWRPPkt
1. Man City38322498
2. Liverpool38307197
3. Chelsea38219872
4. Tottenham382321371
5. Arsenal382171070
6. Man United381991066
7. Wolves381691357
8. Leicester381571652
9. West Ham381571652
10. Everton371491451
11. Watford381481650
12. Crystal Palace381471749
13. Newcastle381291745
14. Bournemouth381361945
15. Burnley371171940
16. Southampton389121739
17. Brighton38992036
18. Cardiff381042434
19. Fulham38752626
20. Huddersfield Town38372816
ZawodnikBramkiAsysty
Mohamed Salah228
Pierre-Emerick Aubameyang225
Sadio Mané221
Sergio Agüero218
Jamie Vardy184
Raheem Sterling1710
Harry Kane174
Eden Hazard1615
Callum Wilson149
Paul Pogba139
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
7
Gracz kwietnia wybór redaktorów Sokratis Papastatopulos
Sokratis Papastatopulos
7.09
Gracz kwietnia wybór użytkowników Bernd Leno
Bernd Leno
Publicystyka
Wywiady
Piłka nożna