Zagadnienia taktyczne: Podsumowanie sezonu cz. 1

Zagadnienia taktyczne: Podsumowanie sezonu cz. 1 27.04.2020, 14:52, Adam Leonik 3 komentarzy

W życiu są zdecydowanie ważniejsze rzeczy niż futbol. Jednak dla zagorzałych fanów tego sportu nagłe zawieszenie rozgrywek w jej najważniejszej fazie, jest rzeczą, z którą trudno się pogodzić. Tym bardziej, gdy drużyna, której kibicujesz po najgorszym starcie sezonu od dziesięcioleci, w końcu zaczęła wychodzić na prostą, a europejskie puchary cały czas były w naszym zasięgu. Abstrahując od obecnej sytuacji na świecie, która z różnych względów, delikatnie rzecz ujmując, nie wygląda dobrze, w tym artykule chciałbym skupić się wyłącznie na futbolu. Biorąc pod uwagę fakt, że tak naprawdę nie wiemy, czy obecny sezon zostanie na stałe przerwany, dokończony, czy też unieważniony, jest to dobry moment na podsumowanie tegorocznych rozgrywek w naszym wykonaniu. W tym sezonie zdarzyło się wiele. Dość powiedzieć, że po ponad dwudziestoletniej stabilizacji na stanowisku menedżera, w ciągu kilku miesięcy mieliśmy ich aż trzech. Z oczywistych względów nie mogło to wpłynąć dobrze na drużynę, a wyniki osiągane w pierwszej połowie sezonu mówią same za siebie. Tylko co tak naprawdę poszło nie tak? Na to pytanie będę się starał odpowiedzieć w tym artykule, oczywiście z taktycznego punktu widzenia.

Po rozczarowującej końcówce poprzedniego sezonu i po kolejnym braku awansu do najbardziej elitarnych rozgrywek w Europie, do następnego rozdziału w historii naszego klubu przystąpiliśmy z nową nadzieją. Wszak w zeszłym roku zabrakło naprawdę niewiele, tak do upragnionej Ligi Mistrzów, jak i do pierwszego europejskiego trofeum od wielu lat. Jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało z perspektywy czasu, Emery miał swój pomysł na grę i czasem nawet to działało, zwłaszcza na początku poprzedniego sezonu. Dla przypomnienia dodam, że po pierwszych 10 meczach w sezonie 2018/19 byliśmy na 4. miejscu w tabeli ze stratą tylko 4 punktów do lidera, a w zdobytych bramkach wyprzedzał nas jedynie Manchester City. Niestety po początkowych sukcesach z nowym menadżerem u steru, przeciwnicy rozpracowali nasz styl gry i bezlitośnie zaczęli eksponować nasze słabe strony. Co gorsza, Unai nie wyciągnął należytych wniosków z takiego stanu rzeczy również w kolejnym sezonie.

Hiszpański szkoleniowiec zwykł ustawiać drużynę w formacji 4-2-3-1, jednak gdy przeprowadzaliśmy atak, ustawienie przypominało bardziej 2-4-2-2. Plan polegał na tym, aby rozegraniem piłki od tyłu wciągnąć przeciwnika na własną połowę, co w konsekwencji pozostawić miało więcej przestrzeni na połowie rywala. Druga faza zakładała zagęszczenie środka pola, co zmuszało przeciwnika do przesunięcia większej ilości zawodników w ten rejon boiska, a następnie błyskawiczny atak, wykorzystując boczne strefy, dzięki bardzo ofensywnie grającym bocznym obrońcom. Takie ustawienie na boisku powoduje powstanie trójkątów na flankach, w których można rozegrać piłkę, często w przewadze 2 na 1 lub 3 na 2.

Jak ważni dla naszej taktyki byli w tamtym okresie nasi wahadłowi mogliśmy się przekonać 15 września 2019 na stadionie Vicarage Road. Choć niestety tamto spotkanie zakończyło się ostatecznie remisem 2:2, obie nasze bramki padły po dośrodkowaniach od bocznych obrońców. Jeszcze lepszym przykładem naszej taktyki była wyrównująca bramka do stanu 1:1 w meczu przeciwko drużynie z Southampton.

Akcja zaczyna się od naszych obrońców. Sokratis podaje piłkę do ustawionego przy lewej linii bocznej Guenduziego, który następnie progresywnym podaniem dostarcza futbolówkę do zbiegającego do środka z prawego skrzydła Aubameyanga. Gabończyk po otrzymaniu piłki zgrywa ją od razu do ustawionego w środkowej strefie Ozila, po czym dynamicznie rusza w kierunku pola karnego przeciwnika. Zagęszczenie środka pola poprzez zbiegnięcie w tę strefę boiska Aubameyanga, spowodowało przesunięcie się do środka bocznego obrońcy przeciwnika, pozostawiając wolny pas boiska przy lewej linii bocznej. Ozil znany ze swojej wizji gry dostrzega ruch Tierneya na skrzydle i idealnie w tempo podaje mu piłkę. Kieran mając czas i miejsce błyskawicznie przemieszcza się na skraj pola karnego przeciwnika i znakomitym dośrodkowaniem obsługuje ustawionego pod bramką rywala Gabończyka. Choć strzał Aubameyanga zostaje zablokowany przez obrońcę, do piłki dopada Lacazette i mocnym uderzeniem z bliskiej odległości umieszcza futbolówkę w siatce.

Największym problemem taktyki Emery'ego była oczywiście defensywa. Kłopoty mieliśmy szczególnie z szybkimi kontratakami przeciwników. Taktyka Hiszpana zakładała bardzo ofensywnie grających bocznych obrońców oraz 3 - 4 zawodników wbiegających w pole karne podczas dośrodkowania. Gdy zagęszczaliśmy środek pola, aby otworzyć boczne sektory boiska dla wahadłowych, często obaj nasi boczni obrońcy ruszali do przodu, pozostawiając puste przestrzenie na bokach naszej obrony, które z powodzeniem eksploatowane były przez skrzydłowych rywali, gdy tylko straciliśmy piłkę. Poza tym znaczna ilość zawodników wbiegających w pole karne powoduje powstanie dużej przestrzeni pomiędzy linią ataku oraz pomocy a obroną, ustawioną w okolicy linii środkowej boiska. Często zdarzało się, że w tej przestrzeni pozostawał jedynie Xhaka, który mając do pokrycia tak duży obszar boiska, niejednokrotnie był ogrywany, łapiąc przy tym żółte kartki. Brak asekuracji i pomagania sobie nawzajem był dużym problem, a gdy traciliśmy piłkę w fazie konstruowania akcji, stawaliśmy się łatwym celem dla kontrataku. Jest to oczywiście duży zarzut do trenera, który znacznie lepiej powinien był poukładać drużynę taktycznie w tej kwestii.

Paradoksalnie to jednak nie obrona zaważyła na naszej słabej dyspozycji na początku obecnego sezonu, a atak. Jeżeli porównamy sobie ilość straconych bramek z poprzedniego i obecnego sezonu po 10 kolejkach, to są one bardzo podobne, a różnica wynosi zaledwie 1. Zgoła inaczej jest pod względem zdobytych goli. W zeszłym sezonie w tym samym okresie zdobyliśmy aż 24 bramki, ustępując pod tym względem jedynie Manchesterowi City, a w obecnym sezonie zaledwie 15. Przełożyło się to oczywiście na zdobycz punktową, która w sezonie 2018/19 na tym etapie wynosiła 22 punkty, a w obecnych rozgrywkach tylko 16. W dużej mierze za taki stan rzeczy odpowiedzialna jest polityka transferowa klubu. Przed sezonem pozbyliśmy się aż trzech ofensywnych zawodników, którzy często występowali w pierwszym składzie, Ramseya, Iwobiego oraz Mkhitaryana, a zastąpiliśmy ich jedynie Pepe, bo Ceballos znacznie rzadziej od wyżej wymienionej trójki gości pod bramką przeciwnika, a Martinelli nie był sprowadzany z myślą o wyjściowej jedenastce. Ci trzej Panowie, z których dwóch to wychowankowie, byli wspólnie odpowiedzialni w poprzednim sezonie za 13 goli i 17 asyst w samej tylko Premier League, co teoretycznie daje udział przy 30 bramkach zespołu. Napisałem ”teoretycznie”, ponieważ mogli oni asystować sobie nawzajem, co nieco obniża tę statystykę. Nie zmienia to jednak faktu, że mieli oni udział przy znacznej części goli całego zespołu. Takiej wyrwy w składzie nie da się załatać jednym zawodnikiem którego, zanim zacznie strzelać i asystować, najpierw trzeba wprowadzić do zespołu. Włączanie młodych wychowanków akademii do seniorskiej drużyny jest oczywiście dobrym pomysłem, nie można jednak oczekiwać, że z marszu wskoczą oni na najwyższy poziom i zastąpią dużo bardziej doświadczonych kolegów. Na to potrzeba czasu. Jeżeli dołożymy do tego fakt, że nasz jedyny doświadczony ofensywny środkowy pomocnik, Mesut Ozil, w wyniku napadu rabunkowego nie był dostępny do gry w początkowej fazie sezonu, a nasi teoretycznie najlepsi boczni obrońcy, Kieran Tierney i Hector Bellerin, leczyli lub dochodzili do siebie po kontuzji, to mamy gotową receptę na katastrofę. W obliczu braków kadrowych i porażającej ilości błędów w defensywie Unai próbował zmieniać wyjściowe ustawienie i przesuwać piłkarzy na różne, często nowe dla nich pozycje. Niestety potęgowało to tylko chaos w zespole, który stopniowo tracił wiarę w trenera oraz jego wizję gry.

Sytuacji nie ułatwiała na pewno pogarszająca się relacja pomiędzy piłkarzami, trenerem a kibicami. Było to oczywiście spowodowane słabymi wynikami sportowymi zespołu. Niestety niektórzy kibice w okazywaniu swojego niezadowolenia zapędzili się zdecydowanie za daleko, obrażając czy nawet grożąc piłkarzom ich rodzinom, co doprowadziło do znacznego pogłębienia się kryzysu oraz m.in. zmiany kapitana zespołu. Uwidocznił się także brak charyzmy u Emery’ego, który w żaden sposób nie potrafił sobie poradzić z zaistniałą sytuacją, co ostatecznie zakończyło się jego zwolnieniem.

Reasumując, zmiana na stanowisku menedżera była konieczna i choć kandydatów, przynajmniej tych opisywanych w prasie, było wielu, to wydaje się, że zarząd w końcu dokonał właściwego wyboru. O tym, jak poradził sobie na nowym stanowisku Mikel Arteta, jak tchnął w drużynę nowego ducha i przywrócił wiarę kibiców w zespół, postaram się opisać w kolejnym artykule.

Zagadnienia taktyczne autor: Adam Leonik źrodło:
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
poprzednia1 następna
Patrick1610 komentarzy: 42628.04.2020, 18:37

Wreszcie zagadnienia taktyczne :) Wincyj!

Ech0z komentarzy: 320528.04.2020, 09:46

Top najciekawszych artykułów do czytania k.com

-transfer gwiazdy
-transfer gwiazdy (plotki)
-zagadnienia taktyczne
-imprecis
-newsy
-składy na mecz

kuzguwu komentarzy: 232327.04.2020, 19:57

No nareszcie Zagadnienia powróciła. Dobra robota jak zawsze :)

poprzednia1 następna
Następny mecz
Ostatni mecz
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
Fortuna
ZawodnikBramkiAsysty
Jamie Vardy194
Pierre-Emerick Aubameyang171
Mohamed Salah166
Sergio Agüero163
Danny Ings151
Sadio Mané147
Marcus Rashford144
Raúl Jiménez136
Tammy Abraham133
Dominic Calvert-Lewin131
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
0
Gracz kwietnia wybór redaktorów
6
Gracz kwietnia wybór użytkowników Pierre-Emerick Aubameyang
Pierre-Emerick Aubameyang
Publicystyka
Wywiady
Piłka nożna
Części samochodowe Ucando.pl