homemailmap
kanonierzy
Goalkick.pl

Raport pomeczowy

Fulham Londyn - Arsenal Londyn [0:3]

(19.01.2008; 16:00)

Po 90. minutach walki na Craven Cottage Arsenal Londyn pewnie ograł Fulham 0-3! Dwie bramki zdobył Emmanuel Adebayor, zaś wynik ustalił w 81. minucie Rosicky. Jako, że Manchester United także wygrał swoje spotkanie, Kanonierzy pozostają na drugiej pozycji w tabeli Premier League.

Choć Kanonierzy byli zdecydowanym faworytem sobotnich derbów Londynu z Fulham, to sam Arsene Wenger ostrożnie podchodził do spotkania. Przecież wszyscy doskonale pamiętali męki Arsenalu na Emirates Stadium w meczu inauguracyjnym sezon 2007/2008, kiedy to po dwóch bramkach w końcówce meczu The Gunners ostatecznie zwyciężyli 2-1.

The Cottagers przystąpili do meczu bardzo zmotywowani. Choć zajmowali dopiero 19. pozycję w tabeli ligowej walczyli z wiceliderem stawki, jak równy z równym. Częste akcje na skrzydłach Hleba i Rosicky'ego skutecznie przerywali obrońcy rywali i szybko wyprowadzali piłkę do kontrataku. Pierwsza poważna akcja dla gospodarzy nadarzyła się w 7. minucie spotkania, kiedy to minimalnie obok bramki uderzył Danny Murphy. Kanonierzy szybko odpowiedzieli wrzutką w pole karne i strzałem Eduardo, Chorwat jednak nie trafił w światło bramki.

W 14. minucie meczu Dempsey spróbował strzału z okolic 25. metrów, jednak tym razem dobrze całą akcję zaasekurował Gallas, który wybił piłkę na rzut rożny. Chwilę później po dobrej akcji całego zespołu Fabregas efektownie uderzył piłkę wolejem, jednak ta przeleciała nad bramką rywala.

W 19. minucie spotkania Arsenal wyszedł na prowadzenie za sprawą Emmanuela Adebayora! Rosicky sprytnie zagrał piłkę na lewe skrzydło do wchodzącego Clichy'ego, Francuz wrzucił futbolówkę w pole karne, a tam najwyżej do główki skoczył togijski snajper, który umieścił piłkę w prawym rogu bramki Niemiego.

Gospodarze natychmiastowo ruszyli do ataku, jednak bardzo dobrze radzili sobie dziś nasi defensorzy. Z obu stron widoczne było wielkie zaangażowanie i chęć walki od pierwszych minut. W 26. minucie Cesc Fabregas świetnie dograł piłkę do Adebayor, jednak napastnik The Gunners źle przyjął piłkę, w konsekwencji czego stracił futbolówkę.

Ataki Arsenalu z każdą chwilą nabierały tempa. Kanonierzy pobudzeni zdobyciem gola, chcieli szybko ustatkować swoją sytuację na boisku, zdobywając drugą bramką. Bardzo aktywny na boisku był Gael Clichy, który dołączał się do niemal każdej akcji ofensywnej The Gunners.

Ciągłe ataki Arsenalu dały rezultat w 38. minucie spotkania. Wówczas to Emmanuel Adebayor zdobył swojego drugiego gola! Bramka do złudzenia przypominała sytuację z 19. minuty, jednakże teraz w pole karne dośrodkowywał z prawego skrzydła Alexander Hleb. Napastnik reprezentacji Togo ponownie wyskoczył najwyżej i uderzył w prawy róg bramki gospodarzy.

W 41. minucie Fulham mogło zdobyć bramkę kontaktową, jednak dobrej sytuacji do strzału nie wykorzystał Danny Murphy, który z okolic 16. metrów strzelił nad poprzeczką.

Bardzo odważnie w szeregach gospodarzy poczynał sobie Simon Davies, który co rusz straszył obronę Kanonierów licznymi sztuczkami technicznymi. W 45. minucie spotkania Clinton Dempsey był bliski dojścia do piłki po prostopadłym podaniu jednego ze swoich kolegów, jednak tym razem świetnie całą sytuację zaasekurował Senderos. Chwilę później arbiter zakończył pierwszą część spotkania.

Manager Fulham Roy Hodgson przeprowadził w przerwie jedną zmianę, na boisku pojawił się Jimmy Bullard, zaś murawę opuścił Steven Davis. Od pierwszych minut drugiej połowy zaatakowali Kanonierzy. Już w 46. minucie Emmanuel Adebayor mógł zdobyć hat-tricka, jednak nie doszedł do piłki po dobrym krosie Cesca Fabregasa. Hiszpan jeszcze raz wrzucił futbolówkę w pole karne z rzutu rożnego, jednak Eduardo minimalnie chybił głową. Minutę później Eduardo świetnie przedarł się przez obronę rywali, następnie dobrze wyłożył piłkę do Rosicky'ego, jednak Czech trafił w słupek z odległości pięciu metrów!

W 50. minucie spotkania Dempsey w walce powietrznej uderzył łokciem Senderosa, jednak jak pokazały powtórki, nie zrobił tego celowo. Szwajcar upadł na murawę i musiał opuścić boisko z powodu krwotoku nosa. Rozgrzewkę rozpoczęli wówczas Gilberto Silva i Justin Hoyte, jednak jak się okazało po kilku minutach, defensor The Gunners wrócił na plac gry!

Bardzo aktywny na lewej flance był Eduardo da Silva, który często zamieniał się pozycjami z Tomasem Rosickym. W 60. minucie meczu nastąpiła zmiana w szeregach gospodarzy. Na boisku pojawił się Healy, zaś murawę opuścił Ki-Hyeon. Już minutę później Adebayor ponownie stanął przed szansą zdobycia trzeciej bramki w meczu, lecz po sprytnej sztuczce technicznej strzał Togijczyka zablokowali obrońcy Fulham. Dośrodkowanie Fabregasa z rzutu rożnego nie doszło jednak do graczy The Gunners.

W 67. minucie meczu nadarzyła się dobra okazja do zdobycia bramki kontaktowej przez gospodarzy. Jednakże Bullard źle dośrodkował z okolic 16. metrów od bramki Kanonierów, w rezultacie czego, Clichy zdążył wybić piłkę na rzut rożny. W 70. minucie meczu Dempsey po dobrej wrzutce jednego z kolegów umieścił piłkę w siatce, lecz sędzia liniowy nie uznał gola, dopatrując się pozycji spalonej amerykańskiego napastnika.

Minutę później Emmanuel Adebayor otrzymał wspaniałe podanie od Cesca Fabregasa z głębi pola, jednak nie zdążył dobiec do piłki, a dodatkowo trącił jeszcze stopą głowę bramkarza rywala, Niemiego. Na szczęście po krótkiej przerwie, spowodowanej interwencją klubowych lekarzy golkiper Fulham wrócił na murawę. W 77. minucie meczu po pięknej akcji Kanonierów, sytuacji sam na sam z bramkarzem rywala nie wykorzystał Cesc Fabregas, który końcówką buta uderzył obok słupka bramki rywala. Minutę później dobrej sytuacji z rzutu wolnego nie wykorzystał Bullard, który uderzył nad bramką Almuni.

W 81. minucie meczu Eduardo da Silva popędził w pole karne rywala. Zdecydował się na indywidualną akcję mimo, iż na dobrej pozycji znajdował się Alexander Hleb. Chorwat w ostatniej chwili dograł futbolówkę do Tomasa Rosicky'ego, a ten z 5-ciu metrów umieścił piłkę nogą w bramce.

Chwilę później Hleb spróbował swoich sił w dryblingu z obrońcami Fulham. Białorusin minął jednego rywala, lecz po chwili upadł w polu karnym The Cottagers. Sędzia nie odgwizdał jednak rzutu karnego.

Fulham walczyło do końca spotkania, pomimo niekorzystnego rezultatu. W 88. minucie po wrzutce Murphy'ego, Dempsey próbował zaskoczyć Almunię strzałem głową, jednak futbolówka przeleciała obok bramki. Zaraz po tej akcji Pan Peter Walton zakończył mecz.

Fulham Londyn - Arsenal Londyn 0-3 (0-2)
[ oglądnij bramkę ] 19' Emmanuel Adebayor
[ oglądnij bramkę ] 38' Emmanuel Adebayor
[ oglądnij bramkę ] 81' Tomas Rosicky

Miejsce: Craven Cottage
Arbiter: Peter Walton
Data: 19.01.2008
Godzina: 16:00
Frekwencja: 25297

Arsenal Londyn: Almunia, Sagna, Senderos, Gallas, Clichy, Hleb, Flamini, Fabregas, Rosicky, Adebayor, Eduardo

Ławka rezerwowych: Lehmann, Diaby, Silva, Bendtner, Hoyte

Żółte kartki: Gael Clichy

Fulham Londyn: Niemi, Volz, Hughes, Stefanovic, Bocanegra, Ki-Hyeon (61 Healy), Smertin (78 Kuqi), Davis, Murphy, Davies (45 Bullard), Dempsey

Ławka rezerwowych: Warner, Healy, Kuqi, Bullard, Baird.