Niezapomniane mecze Arsenalu

12.05.1979 Arsenal - Manchester United 3:2 - Finał z niesamowitą końcówką

Sezon 1978/79 pamiętany jest przez kibiców Arsenalu z dwóch powodów. Pierwszym z nich jest niesamowity pogrom, jakiego 'Kanonierzy' dokonali na drużynie z White Hart Lane, czyli na odwiecznym wrogu, Tottenhamie Hotspur. 23. grudnia 1978 roku Arsenal pokonał popularnych 'Kogutów' aż 5:0, a hat-tricka dla 'The Gunners' zdobył wówczas Alan Sunderland. Drugim powodem, dla którego sezon ten utkwił fanom w pamięci jest przeprawa Arsenalu w rozgrywkach FA Cup, gdzie 'Kanonierzy' stoczyli prawdziwą bitwę z drużyną Sheffield Wednesday składajacą się z 4 spotkań zakończonych remisem i w wreszcie wygranej Arsenalu, a w rezultacie dotarli do finału, gdzie zmierzyli się z drużyną Manchesteru United.

Arsenal rozpoczął rozgrywki FA Cup w sezonie 1978/79 właśnie od spotkania z Sheffield Wednesday, które występowało wówczas w Third Division. Drużyna która uzyskała awans do 4 rundy rozgrywek została wyłoniona dopiero w piątej konfrontacji między drużynami, gdyż pierwsze cztery tak jak wspomniałem zakończyły się remisem. W piątym starciu, które rozgrywane było na Filbert Street, które było wówczas obiektem należącym do Leicester City, Arsenal zwyciężył 2:0 po bramkach Stapletona i Gattinga i uzyskał długo oczekiwany przez kibiców awans.

Na drodze do finału Arsenal pokonał takie drużyny jak Notts County, Nottingham Forest, Southampton i Wolverhampton Wanderers. W finale na 'Kanonierów' czekały 'Czerwone Diabły', których menedżerem był wówczas Dave Sexton. Obie drużyny w lidze nie spisywały się zbyt dobrze, bo w rezultacie Arsenal zakończył ten sezon na 7. miejscu, a Manchester United dwa oczka niżej. Nie zmieniało to jednak faktu, że finał ten był starciem gigantów i jednym z najlepszych finałów Pucharu Anglii w całej historii. Na Wembley przybyło wówczas blisko 100 tysięcy kibiców, aby oglądać swoje drużyny w decydującym starciu o prestiżowe trofeum.

Początek finałowego spotkania należał zdecydowanie do Arsenalu. W 12. minucie spotkania Liam Brady dryblingiem minął Micky Thomasa, podał do Franka Stapletona, który posłał długie podanie do wbiegającego w pole karne Davida Price'a. Ten dobiegł do linii końcowej i kopnął futbolówkę pod nogi rozpędzonego Briana Talbota, który strzałem z pierwszej piłki zdobył bramkę dającą Arsenalowi prowadzenie. United pozostało niewzruszone i przez dalszą część pierwszej połowy to oni byłi stroną przeważającą, ale stojący między słupkami Arsenalu Pat Jennings bronił wszystkie strzały, jakie gracze Manchesteru oddawali na jego bramkę.

Wydawać by się mogło, że więcej bramek w pierwszej połowie nie padnie, a obie drużyny zmęczone pierwszą połową czekają tylko na gwizdek kończący pierwszej 45 minut spotkania. Pojawił się jednak znowu genialny Liam Brady, który ponownie popisał się swoim genialnym dryblingiem i przeszedł obronę 'Czerwonych Diabłów' tak, jak gdyby w ogóle nie istniała, a następnie dośrodkował do niepilnowanego Franka Stapletona, który bez problemów umieścił główką piłkę w siatce i podwyższył prowadzenie Arsenalu na 2:0.

W drugiej połowie United próbowało zdobyć kontaktową bramkę, ale nikt nie mógł przełamać żelaznej obrony Arsenalu. 4 minuty przed końcem spotkania stało się jednak coś nieprawdopodobnego. Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu wolnego zamieszanie w polu karnym Arsenalu wykorzystał Gordon McQueen, pokonując zdezorientowanego Jenningsa. Dwie minuty później, czyli w 88. minucie spotkania było już 2:2. Sammy McIlroy najpierw pokonał dryblingiem 2 obrońców, a następnie bramkarza Arsenalu i zdobył wyrównującą bramkę dla Manchesteru United. Fani 'Red Devils', którzy jeszcze 4 minuty temu siedzieli cicho na trybunach nie wierząc już w cud i zwycięstwo swojej drużyny nagle poderwali się do dopingu.

Nie był to jednak koniec tego niezwykłego finału. Zaledwie minutę później Liam Brady, który został później wybrany graczem spotkania ponownie pokazał swoje niebanalne umiejętności i przedostał się pod pole karne Manchesteru, po czym podał do wychodzącego na pozycję Grahama Rixa. Ten dośrodkował z lewej strony, a zamykający akcję Alan Sunderland wpakował piłkę do siatki i pokonał Gary'ego Bailey'a. United nie miało już nawet czasu na odpowiedź. Ostatnie zdanie należało w tym spotkaniu do Arsenalu. Niesamowitą końcówką 'Kanonierzy' udowodnili swoją wyższość.

Arsenal 3-2 Manchester United
12' - Talbot (1:0)
43' - Stapleton (2:0)
86' - McQueen (2:1)
88' - McIlroy (2:2)
89' - Sunderland (3:2)

Arsenal: Jennings, Rice, Nelson, Talbot, O'Leary, Young, Brady, Sunderland, Stapleton, Price, Rix
Manchester United: Bailey, Nicholl, Albiston, McIlroy, McQueen, Buchan, Coppell, Greenhoff, Jordan, Macari, Thomas
Arbiter: RC Challis (Tonbridge)
Widownia: 100,000

Droga Arsenalu do zdobycia piątego Pucharu Anglii:


PrzeciwnikRundaMiejsceWynikStrzelcy
Sheffield Wednesday3 rundawyjazd1 - 1Sunderland
Sheffield Wednesday3 rundadom1 - 1Brady
Sheffield Wednesday3 rundaFilbert Street2 - 2Sunderland, Brady
Sheffield Wednesday3 rundaFilbert Street3 - 32 x Stapleton, Young
Sheffield Wednesday3 rundaFilbert Street2 - 0Stapleton, Gatting
Notts County4 rundadom2 - 0Talbot, Price
Nottingham Forest5 rundawyjazd1 - 0Stapleton
Southampton6 rundawyjazd1 - 1Price
Southampton6 rundadom2 - 02 x Sunderland
Wolverhampton WandererspółfinałVilla Park2 - 0Stapleton, Sunderland
Manchester UnitedfinałWembley3 - 2Talbot, Stapleton, Sunderland






Autor: Mateusz Kolebuk

Następny mecz
Ostatni mecz
Arsenal - West Bromwich Albion 25.09.2017 - godzina 21:00
? : ?
Arsenal - Bournemouth 9.09.2017 - godzina 16:00
3 : 0
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
DrużynaMWRPPkt
1. Manchester City541013
2. Manchester United431010
3. Chelsea43019
4. Newcastle United53029
5. Tottenham Hotspur52218
6. Huddersfield Town52218
7. Burnley52218
8. Liverpool52218
9. Southampton52218
10. West Bromwich Albion52218
11. Watford52218
12. Arsenal42026
13. Stoke City51225
14. Swansea City51225
15. Leicester City51134
16. Brighton & Hove Albion51134
17. Everton41124
18. West Ham United51134
19. AFC Bournemouth51043
20. Crystal Palace50050
ZawodnikBramkiAsysty
Sergio Agüero52
Gabriel Jesus40
Romelu Lukaku40
Jamie Vardy40
Álvaro Morata32
Danny Welbeck31
Mohamed Salah31
Raheem Sterling30
Sadio Mané30
Paul Pogba22
Sklep piłkarski Arsenal Londyn Nike
Publicystyka
Wywiady