Niezapomniane mecze Arsenalu

04.05.1994 Arsenal - Parma FC 1:0 - walka o prestiż w Europie

Po sezonie 1993/94 ucichły na chwilę głosy ekspertów futbolu i rywali Arsenalu którzy twierdzili, że Kanonierzy prezentują tylko dobrą formę w lidze, a na arenie europejskiej są nic nie znaczącym klubem. W owym sezonie było bowiem odwrotnie. Arsenal zajął 4. miejsce w lidze, mając aż 21 punktów straty do pierwszego Manchesteru United, natomiast w rozgrywkach Pucharu Zdobywców Pucharów zaszedł do samego finału. W Cup Winners' Cup brały udział wszystkie Europejskie drużyny, które zdobyły puchar swojego kraju.

Arsenal w roku 1993 zdobył zarówno Puchar Anglii, jak i Puchar Ligi, wygrywając w obu finałach z drużyną Sheffield Wednesday. Zdobycie Pucharu Anglii dało Kanonierom możliwość startu w prestiżowych rozgrywkach na arenie europejskiej. Ostatni dobry start w tych rozgrywkach pucharowych Arsenal odnotował w 1980 roku, dotarłszy aż do finału. W finale, który odbył się 14. maja 1980 roku Kanonierzy przegrali niefortunnie w rzutach karnych z drużyną Valencii. Teraz nadarzyła się okazja, aby znowu udowodnić niedowiarkom, że Arsenal to klub, który liczy się w Europie.

We wrześniu, w pierwszej rundzie pucharu podopieczni George Grahama zmierzyli się z duńskim klubem Odense BK, a całe spotkanie zakończyło się zwycięstwem Arsenalu 1:2. Rewanż zakończył się remisem 1:1, dzięki czemu Kanonierzy zapewnili sobie awans do drugiej rundy. Tam czekał na nich belgijski Standard Liège. W październiku zdobywca pucharu Belgii przyjechał na Highbury, aby tam zostać pokonanym przez Arsenal 0:3. Pod koniec owego spotkania ze swoich miejsc wstawali nawet belgijscy kibice, wznosząc aplauz dla zawodników Arsenalu, których gra była wówczas na prawdę zachwycająca. 3. listopada gracze Gramaha pojechali do Belgii rozegrać rewanżowy mecz, który dla gospodarzy zakończył się jeszcze gorzej niż porażka na Highbury. Arsenal wygrał wówczas 7:0 i ustalił tym wynikiem klubowy rekord. Wynik ten był imponujący również dlatego, że Kanonierom udało się to zrobić bez Iana Wrighta, który pauzował wówczas za kartki. Gole dla Arsenalu zdobyli wówczas Smith, Ian Selley, Adams, Eddie McGoldrick, Paul Merson i Kevin Campbell, który zdobył ich dwie.

W ćwierćfinale rozgrywek Pucharu Zdobywców Pucharu Arsenal miał zmierzyć się z włoskim Torino Calcio. We Włoszech spotkanie zakończyło sie remisem, ale gdy drużyna z Turynu przyjechała do Londynu, Kanonierzy nie pozwolili sobie odebrać awansu do półfinału i wygrali spotkanie u siebie 1:0. Jedyną bramkę zdobył wówczas Tony Adams. Anglik został z oczywistych przyczyn bohaterem tego spotkania.

W marcu 1994 roku drużyna Arsenalu leciała do Paryża, aby tam zmierzyć się z drużyną Paris St Germain, w której grały wówczas takie sławy jak David Ginola, George Weah, Paul Le Guen i wiele, wiele innych. Kanonierzy pokazali się jednak z bardzo dobrej strony, a bardzo ważną bramkę na wyjeździe zdobył Ian Wright. David Ginola nie pozostał jednak dłużny i wyrównał, a całe spotkanie zakończyło się remisem 1:1. 12. kwietnia drużyna PSG przyjechała do Londynu. Obrona Arsenalu, którą stanowili Adams, Dixon i Bould była jednak dla Paryżan nie do przebicia. Cała trójka niczym lwy
broniła dostępu do bramki Seamana. Zwycięskiego gola dla Arsenalu w tym spotkaniu zdobył Campbell. Arsenal zwyciężył w półfinale i do pełni szczęścia pozostał już tylko finał. Przed finałem nastroje nie były jednak zbyt dobre, gdyż z powodu żółtych kartek w finale nie mógł wystąpić Ian Wright.

Arsenal przełknął stratę swojej gwiazdy i 4. maja poleciał do Kopenhagi, aby tam zmierzyć się drużyną Parmy. Pierwsza jedenastka Arsenalu wyglądała następująco: Seaman, Dixon, Winterburn, Bould, Adams, Campbell, Morrow, Smith, Merson, Selley. Na ławce rezerwowych zasiedli McGoldrick, Linighan, Dickov i Miller. Jensen, Keown i Hillier nie mogli wystąpić z powodu kontuzji, a Ian Wright z powodu wspomnianego wcześniej zawieszenia. Jakby tego było mało, David Seaman grał z pękniętym żebrem.

Siłę Parmy stanowili Austino Asprilla, Thomas Brolin, a przede wszystkim Gianfranco Zola. Brolin już na początku spotkania bliski był zdobycia bramki dla swojej drużyny, ale piłka po jego strzale trafiła w słupek. W 19. minucie spotkania nadarzyła się kolejna okazja dla Parmy, ale Lorenzo Minotti nie trafił w bramkę strzelając z główki. Alan Smith nie pozostał wówczas dłużny i po jego potężnym strzale z woleja Luca Bucci musiał wyciągać piłkę ze swojej siatki. Po utracie bramki Parma zaczęła naciskać i stała się przeważającą stroną na boisku, jednak wielka czwórka w składzie Lee Dixon, Steve Bould, Tony Adams i Nigel Winterburn nie dopuszczała ich do swojej bramki. Osłabiony Arsenal bronił się jednak znakomicie, i w rezultacie finałowe spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem Kanonierów 1:0, a Arsenal stał się czwartym londyńskim klubem, który sięgnął po to trofeum.

Navio Scala, menedżer Parmy przyznał po meczu, że zwyciężyła drużyna lepsza mimo tego, że oddała tylko jeden celny strzał na bramkę, który w dodatku został zamieniony w gola.






Autor: Mateusz Kolebuk

Następny mecz
Ostatni mecz
Arsenal - Brighton and Hove Albion 1.10.2017 - godzina 13:00
? : ?
Chelsea - Arsenal 17.09.2017 - godzina 14:30
0 : 0
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
DrużynaMWRPPkt
1. Manchester City651016
2. Manchester United651016
3. Chelsea641113
4. Tottenham Hotspur632111
5. Liverpool632111
6. Watford632111
7. Newcastle United53029
8. Huddersfield Town62319
9. Burnley62319
10. West Bromwich Albion52218
11. Southampton62228
12. Arsenal52127
13. Everton62137
14. Swansea City61235
15. Stoke City61235
16. Leicester City61144
17. Brighton & Hove Albion51134
18. West Ham United61144
19. AFC Bournemouth61053
20. Crystal Palace60060
ZawodnikBramkiAsysty
Sergio Agüero63
Álvaro Morata62
Romelu Lukaku61
Raheem Sterling50
Jamie Vardy50
Mohamed Salah41
Gabriel Jesus40
Harry Kane40
Leroy Sané32
Anthony Martial31
Sklep piłkarski Arsenal Londyn Nike
Publicystyka
Wywiady