homemailmap
kanonierzy

Walka o Top Four - kto ma największe szanse?

15.01.2015; 14:46 / Adam Cygański

-W ostatnią niedzielę zawodnicy Southampton pokonali na Old Trafford Manchester United 1-0, dzięki czemu awansowali na trzecie miejsce w tabeli, kosztem właśnie Czerwonych Diabłów.

Wygrana Świętych sprawiła, że rywalizacja o miejsca w Top Four zapowiada nam się jeszcze bardziej emocjonująco. W tej chwili wydaje się, że dwa z tych czterech miejsc są już zajęte, gdyż prowadząca Chelsea i drugi Manchester City mają nad trzecim zespołem dużą przewagę, odpowiednio 10 i 8 punktów.

Oznacza to, że teoretycznie tylko dwie drużyny mają jeszcze szanse do końca sezonu zapewnić sobie udział w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów, a prawdopodobnie będzie to ktoś z grona Southampton, Manchester United, Arsenal, Tottenham, West Ham United i Liverpool. Trzecich Świętych do ósmych The Reds dzieli zaledwie siedem "oczek", a do końca kampanii zostało przecież jeszcze aż 17 kolejek.

Poniżej prezentujemy wam drużyny, które mają największe szanse na zajęcie 3. i 4. miejsca na koniec sezonu.

SOUTHAMPTON

Przed rozpoczęciem sezonu wielu kibiców i ekspertów typowało Southampton jako jeden z klubów, który będzie miał największe problemy z utrzymaniem się w lidze, a tym czasem Święci są jak na razie jego największą rewelacją. Podczas niedawnego lata St. Mary's Stadium opuścił menedżer - Mauricio Pochettino - oraz wielu kluczowych graczy, między innymi Dejan Lovren, Luke Shaw, Adam Lallana czy Rickie Lambert, jednak fakt ten nie stanął im na przeszkodzie ku temu, aby po 21 kolejkach znajdować się na bardzo wysokim 3. miejscu w tabeli, po drodze pokonując między innymi Arsenal czy Manchester United.
The Saints mogą pochwalić się najlepszą defensywą w lidze (tylko 15 straconych goli), a gdy w pewnym momencie doznali oni czterech porażek z rzędu, wielu przypuszczało już, że w tym momencie zacznie się ich powolny spadek w tabeli. Southampton doskonale jednak odpowiedziało na ten kryzys, w kolejnych meczach zgarniając 13 z 15 możliwych punktów do zdobycia.

Dlaczego utrzymają miejsce w Top Four?
Ronald Koeman to bardzo inteligentny menedżer. Holender doskonale ustawia drużynę pod względem taktycznym, a poza tym jest bardzo pewny w swoich wypowiedziach, co pozytywnie wpływa na pewność siebie jego zawodników. Święci mają w swoim składzie wielu utalentowanych graczy oraz niezbędny trzon drużyny, który tworzą Fraser Forster, Jose Fonte, Morgan Schneiderlin i Graziano Pelle.

Dlaczego zabraknie ich w Top Four na koniec sezonu?
Święci nie mają doświadczenia w walce o tak wysokie cele. Ponadto kontuzja Sadio Mane i jego możliwy udział w Pucharze Narodów Afryki przyszły w zdecydowanie nieodpowiednim momencie. Formą w ostatnim czasie nie błyszczy też najlepszy strzelec Southampton - Graziano Pelle (tylko 2 gole w ostatnich 12 spotkaniach).

Mecze do końca sezonu:
Newcastle (w), Swansea (d), QPR (w), West Ham (d), Liverpool (d), West Brom (w), Crystal Palace (d), Chelsea (w), Burnley (d), Everton (w), Hull (d), Stoke (w), Tottenham (d), Sunderland (w), Leicester (w), Aston Villa (d), Man City (w).

Image and video hosting by TinyPic
Fot. Menedżer Southampton - Ronald Koeman.

MANCHESTER UNITED

Drużynę Louisa van Gaala w obecnym sezonie charakteryzuje duża nierówność formy. Czerwone Diabły zanotowały bardzo słaby początek kampanii, później zaś od 11 do 16 kolejki notowali same zwycięstwa, jednak po tym przyszedł kolejny kryzys - zaledwie 6 punktów na 15 możliwych. W utrzymaniu wysokiej formy Czerwonym Diabłom zapewne nie pomaga plaga kontuzji w zespole.

Dlaczego utrzymają miejsce w Top Four?
Wręcz nieograniczony budżet transferowy sprawia, że Louis van Gaal może sprowadzić na Old Trafford w tym miesiącu zawodników z najwyższej półki, którzy znacząco podnieśliby poziom jego drużyny. Ponadto na korzyść drużyny z Manchesteru działa fakt, że Czerwone Diabły nie grają w tym sezonie w europejskich pucharach, przez co mają więcej czasu na odpoczynek od Arsenalu, Liverpoolu i Tottenhamu.

Dlaczego zabraknie ich w Top Four na koniec sezonu?
Słabym punktem drużyny z Old Trafford jest defensywa i tylko świetna postawa Davida de Gei sprawia, że The Red Devils liczą się jeszcze w walce o Top Four. Podopieczni van Gaala w obecnej kampanii mało utrzymują się przy piłce, przez co tacy zawodnicy jak Angel Di Maria, Wayne Rooney czy Radamel Falcao nie prezentują w pełni swego potencjału. Na tym samym etapie ubiegłego sezonu Manchester United prowadzony wówczas przez Davida Moyesa miał tyle samo punktów, co w tej kampanii i wszyscy wiemy, jak wówczas skończyło się to dla MU.

Mecze do końca sezonu:
QPR (w), Leicester (d), West Ham (w), Burnley (d), Swansea (w), Sunderland (d), Newcastle (w), Tottenham (d), Liverpool (w), Aston Villa (d), Man City (d), Chelsea (w), Everton (w), West Brom (d), Crystal Palace (w), Arsenal (d), Hull (w).

Image and video hosting by TinyPic
Fot. Najdroższy zawodnik kupiony przez Manchester United - Angel Di Maria (75 milionów euro). Argentyńczyk w 13 meczach w Premier League w tym sezonie strzelił 3 gole i zanotował 6 asyst.

ARSENAL

Praca Arsene'a Wengera na The Emirates ponownie zaczęła być kwestionowana w obecnym sezonie. Na trybunach stadionu The Gunners pojawiały się banery nakłaniające go do odejścia z londyńskiego klubu, a on sam był wygwizdywany przez swoich kibiców, jednak jego Arsenal cały czas znajduje się blisko miejsca w Top Four, a od trzeciego Southampton dzielą go tylko trzy punkty.
Kanonierzy w obecnej kampanii w przednich formacjach spisują się dobrze (37 strzelonych goli - trzeci wynik w lidze), jednak ponownie zawodzą w grze obronnej (stracili więcej goli niż chociażby Aston Villa) i gdyby nie ten mankament, byliby zdecydowanie bliżej czołówki.

Dlaczego utrzymają miejsce w Top Four?
To bardzo proste - Alexis Sanchez. Chilijczyk doskonale odnalazł się w realiach Premier League i w tej chwili jest tylko jednym z kilku zawodników klasy światowej, którzy biegają po angielskich boiskach. 12 goli, 7 asyst, ogromne zaangażowanie i niesłabnąca wola walki - to dlatego Arsenal ponownie zakończy sezon w czołowej "4".

Dlaczego zabraknie ich w Top Four na koniec sezonu?
Powód tak samo prosty, jak w przypadku atutu Arsenalu, jednak tym razem słowo klucz to defensywa, a dokładnie w przypadku The Gunners jej brak. Per Mertesacker nie wygląda na zawodnika, który rozegrał 104 mecze w kadrze mistrzów świata. Ponadto Laurent Koscielny, Kieran Gibbs i Mathieu Debuchy więcej czasu spędzają w gabinetach lekarskich niż na boisku, przez co w kilku meczach na środku defensywy musiał grać nominalny lewy obrońca - Nacho Monreal. Jeśli Arsene Wenger w styczniu nie wzmocni drużyny na tej formacji, Kanonierów może zabraknąć w przyszłorocznej edycji Champions League.

Mecze do końca sezonu:
Man City (q), Aston Villa (d), Tottenham (w), Leicester (d), Crystal Palace (w), Everton (d), QPR (w), West Ham (d), Newcastle (w), Liverpool (d), Burnley (w), Sunderland (d), Chelsea (d), Hull (w), Swansea (d), Man United (w), West Brom (d).

Image and video hosting by TinyPic
Fot. Alexis Sanchez - siła napędowa Kanonierów w tym sezonie.

TOTTENHAM

Koguty w obecnym sezonie upodobały sobie wynik 2-1. Takim bowiem rezultatem kończyło się aż 9 meczów z ich udziałem (sześć zwycięskich, trzy przegrane).
Na White Hart Lane widać rękę nowego menedżera - Mauricio Pochettino - który nakłada duży nacisk na zaangażowanie i ciągły pressing, a najlepszym tego przykładem jest ich doskonały występ w meczu z Chelsea, który zakończył się zwycięstwem Spurs aż 5-3. Wtedy też dwa gole strzelił Harry Kane, który w obecnej kampanii zanotował znaczny progres i w tej chwili jest on największą gwiazdą klubu z północnego Londynu.

Dlaczego utrzymają miejsce w Top Four?
Pochettino na początku swojej przygody z Tottenhamem wpajał zawodnikom to, co wcześniej udało mu się zrobić w Southampton - pressing, pressing i jeszcze raz pressing. Wydaje się, że Argentyńczyk w końcu znalazł skład, który najbardziej do tego pasuje, czego efektem są ostatnie dobre rezultaty (4 zwycięstwa, remis i porażka w ostatnich sześciu kolejkach). Ponadto klub z White Hart Lane ma w końcu bramkostrzelnego napastnika, którym jest 21-letni Kane (17 goli we wszystkich rozgrywkach). Wysoką formę prezentuje również główny reżyser akcji przeprowadzanych przez Koguty - Christian Eriksen.

Dlaczego zabraknie ich w Top Four na koniec sezonu?
Gdyby kontuzji doznał Kane, Tottenhamowi bardzo trudno byłoby zdobywać gole, a w konsekwencji wygrywać mecze, gdyż inne "strzelby" z White Hart Lane - Roberto Soldado i Emmanuel Adebayor - prezentują się bardzo słabo. Tak samo jak cały Tottenham na własnym stadionie, gdzie przegrywał już z Liverpoolem, West Bromem, Newcastle i Stoke City. Na niekorzyść Spurs działa również napięty terminarz.

Mecze do końca sezonu:
Sunderland (d), West Brom (w), Arsenal (d), Liverpool (w), West Ham (d), QPR (w), Swansea (d), Man United (q), Leicester (d), Burnley (w), Aston Villa (d), Newcastle (w), Southampton (w), Man City (d), Stoke (w), Hull (d), Everton (w).

Image and video hosting by TinyPic
Fot. Harry Kane (po prawo) z 17 golami na koncie jest w tym sezonie najskuteczniejszym napastnikiem Tottenhamu.

WEST HAM UNITED

Włodarze West Hamu nie próżnowali podczas letniego okienka transferowego, dzięki czemu w tej chwili Młoty są obok Southampton największym zaskoczeniem sezonu in plus. Diafara Sakho wniósł do drużyny szybkość, waleczność, a co najważniejsze gole, Alex Song jest niemalże nie do przejścia w środku pola, a doskonale na bokach obrony spisują się Carl Jenkinson i Aaron Cresswell. Podopieczni Sama Allardyce'a potrafili w obecnej kampanii pokonać już między innymi Liverpool i Manchester City.

Dlaczego utrzymają miejsce w Top Four?
Prawdziwy renesans formy w obecnym sezonie przeżywają Stewart Downing i Andy Carroll. Pierwszy z nich ponownie czaruje szybkością i dryblingiem, z kolei rosły napastnik przypomniał sobie, jak trafiać do siatki rywali. Ponadto Młoty udowodniły, że dzięki dobremu ustawieniu drużyny przez Big Sama można pokonać drużyny ze ścisłej czołówki, zwłaszcza na Upton Park.

Dlaczego zabraknie ich w Top Four na koniec sezonu?
Drużynie Sama Allardyce'a brakuje doświadczenia w walce o Top Four, a poza tym ostatnio notują oni obniżkę formy (brak zwycięstwa od czterech spotkań), a przecież już niebawem zagrają z Liverpolem, Manchesterem United, Southampton i Tottenhamem. Wynik West Hamu na koniec sezonu w dużej mierze zależy od relacji Allardyce'a z właścicielem Młotów - Davidem Sullivanem - gdyż nie od dziś wiadomo, że obaj panowie nie darzą siebie zbyt dużą sympatią.

Mecze do końca sezonu:
Hull (d), Liverpool (w), Man United (d), Southampton (w), Tottenham (w), Crystal Palace (d), Chelsea (d), Arsenal (w), Sunderland (d), Leicester (w), Stoke (d) Man City (w), QPR (w), Burnley (d), Aston Villa (w), Everton (d), Newcastle (w).

Image and video hosting by TinyPic
Fot. Alex Song - jeden z najlepszych transferów przeprowadzonych przez West Ham w ostatnich latach.

LIVERPOOL

Mimo że Anfield przed rozpoczęciem sezonu opuścił jeden z najlepszych graczy w historii tego klubu - Luis Suarez - to i tak chyba nikt nie spodziewał się tak słabego sezonu w wykonaniu The Reds. Podopieczni Brendana Rodgersa mają aż o 10 punktów mniej, niż na tym samym etapie ubiegłorocznych rozgrywek. Pocieszeniem dla fanów liverpoolczyków jest jednak fakt, że ci w ostatnim czasie spisują się lepiej (11 na 15 możliwych punktów), co spowodowało, że znów zaczęli liczyć się w walce o czołową "4". The Reds nie mają już jednak praktycznie żadnych szans na wywalczenie mistrzostwa, co oznacza, że trofeum za zwycięstwo w Premier League będzie jedynym, którego zabraknie Stevenowi Gerrardowi. Anglik oznajmił bowiem, że ten sezon jest jego ostatnim na Anfield, gdyż od 1 lipca będzie zawodnikiem Los Angeles Galaxy.

Dlaczego utrzymają miejsce w Top Four?
Rodgers dokonał tego roku temu, więc wie jak sprawić, by jego drużyna walczyła o najwyższe cele. Ponadto The Reds ostatnio spisują się coraz lepiej, a doskonałą formę prezentuje Raheem Sterling, a niebawem w zdobywaniu goli ma mu pomóc Daniel Sturridge, który jest już bliski powrotu na boisko po kontuzji.

Dlaczego zabraknie ich w Top Four na koniec sezonu?
The Reds w obecnym sezonie mają duże problemy z grą obronną oraz ze zdobywaniem goli z otwartej gry. Ponadto Steven Gerrard nie daje już zespołowi tyle co wcześniej, a letnie transfery - Dejan Lovren, Lazar Marković czy Mario Balotelli - walczą jak na razie o miano flop a nie top of the season. Szczególnie Super Mario zawodzi swoich kibiców (żadnego gola ani asysty w lidze), przez co coraz częściej mówi się o jego odejściu z Anfield.

Mecze do końca sezonu:
Aston Villa (w), West Ham (d), Everton (w), Tottenham (d), Southampton (w), Man City (d), Burnley (d), Swansea (w), Man United (d), Arsenal (w), Newcastle (d), Hull (w), West Brom (w), QPR (w), Chelsea (w), Crystal Palace (d), Stoke (w).

Image and video hosting by TinyPic
Fot. Mario Balotelli - jeden z najgorszych transferów przeprowadzonych przez Liverpool w ostatnich latach.

Pamiątki kibica Arsenalu


zobacz aktualności na temat:

-Zobacz także:
Brak newsów o podobnym temacie!
-Skomentuj artykuł:

Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!

-Komentarze użytkowników (27):
-
vP7; użytkownik komentarzy: 2320 newsów: 0
16.01.2015; 12:42
akurat Markovic gra dobrze, nie stawiałbym go przy Lovrenie i Balotellim przy wypisywaniu wtop transferowych
-
DexteR_000; użytkownik komentarzy: 2962 newsów: 0
15.01.2015; 19:54
Hmm co do Mario to pamietam ta beke na necie z nas.
Chealsea Costa
Mutd Falcao
Liverpool Mario
a my Lord Welbeck ;)
Jedynie Costa daje rade.
-
David92; użytkownik komentarzy: 6399 newsów: 0
15.01.2015; 19:17
A ludzie chcieli do nas tego przygłupa z Włoch :D
-
michalm1; zawieszony komentarzy: 7020 newsów: 0
15.01.2015; 18:47
Jak patrze na kalendarz to wyglada to tak :
4. My
5. Southampton
6. Manu
reszta
-
kordonek; użytkownik komentarzy: 149 newsów: 9
15.01.2015; 17:41
@Fuentes - City obecnie mają 11 pkt. przewagi nad nami i jeśli przegrają w niedzielę, to ona stopnieje do 8, a do końca sezonu pozostanie 16 meczów, więc będzie do ugrania 48 pkt. ;) w takiej sytuacji wszystko może się zdarzyć jeszcze ;) nie zapomnij jak to w tamtym sezonie właśnie Arsenal miał tuż przed połową sezonu 7 punktów przewagi nad drugim zespołem no i jakoś na końcu wylądował dopiero na 4 miejscu.
Nie twierdzę, że teraz powtórzy podobna sytuacja z City, ale jak najbardziej jest to możliwe. Skoro Arsenal tak spadł w ciągu połowy sezonu, to dlaczego City miałoby tego nie powtórzyć ;)
Oczywiście wiele zależeć tu będzie od kontuzji, co akurat właśnie miało wpływ rok temu na Kanonierów ;)
-
Verminator97; użytkownik komentarzy: 14621 newsów: 0
15.01.2015; 17:31
Ja jestem spokojny o 3 miejsce. Piszę to całkiem serio. Zobaczycie, że zajmiemy trzecie miejsce z bezpieczną przewagą. Jak dla mnie tak to będzie wyglądać na koniec sezonu:

3. Arsenal
4. United
5. Spurs
6. Soton
7. LFC
8. WHU

Jak dobrze przewidzę to będę żałował, że nie postawiłem tego u buka. :D
-
Fuentes; użytkownik komentarzy: 149 newsów: 0
15.01.2015; 17:23
@kardonek - a niby jakim cudem mielibyśmy wyprzedzić City w tym sezonie? :) Trzeba być realistą - max co można wycisnąć z tego sezonu to miejsce 3 - nawet wygrana z City tego nie zmieni - to nie jest zespół nawet na top3 - niestety
-
kordonek; użytkownik komentarzy: 149 newsów: 9
15.01.2015; 17:06
Jeśli w niedzielę Arsenalowi uda się wygrać z Men. City to na dzisiejszy dzień ja stawiam na następującą kolejność:

1. Chelsea
2. Arsenal
3. Man City
4. Man Utd
5. Liverpool

Ale tak jak zaznaczyłem, wiele będzie zależało od najbliższego meczu ;)
-
kanon99; zawieszony komentarzy: 111 newsów: 0
15.01.2015; 16:58
a ja mysle ze totki maja duza szanse na top 4 z tym co ostatnio graja, i sa tylko 2 ptk za nami
-
Daniho; użytkownik komentarzy: 9761 newsów: 1
15.01.2015; 16:57
Wg mnie top 4 bedzie nastepujace :

1. Chelsea
2. Man City
3. Man Utd
4. Arsenal

Ze wszystkich wymienionych West Ham bedzie znajdowal sie najniżej :P

Arsenal na 4 miejscu bo w ostatnim meczu(przed ostatnia kolejka) specjalnie przegramy z diablami dzieki czemu nas wyprzedza.
-
tyson880; użytkownik komentarzy: 6992 newsów: 0
15.01.2015; 16:45
Myślę, że Arsenal przy ustabilizowaniu formy jest w stanie zakończyć sezon na 3 miejscu przed ManU. W zeszłym sezonie ogrywaliśmy ogórasów bez problemu, a w obecnej kampanii każdy mecz to niewiadoma. Przynajmniej jest ciekawie. W ogóle to bardzo ciekawy artykuł, znowu Adama Cygańskiego zresztą. Oby więcej takich.
-
Gunner18AFC; użytkownik komentarzy: 653 newsów: 0
15.01.2015; 16:36
Jak to dobrze że nie kupiliśmy Balotelliego...
-
reje216; użytkownik komentarzy: 16 newsów: 0
15.01.2015; 16:27
nie lubie takich artykulow - kto bedzie w top 4 to sie okaze w maju
-
Turek44; użytkownik komentarzy: 2308 newsów: 0
15.01.2015; 16:26
Co jak co, ale Wenger musi wyjąc przynajmniej 4 miejsce na koniec sezonu
-
mitmichael; użytkownik komentarzy: 39821 newsów: 0
15.01.2015; 16:16
Ja bym sie nie pogniewał gdybysmy zajeli 3 miejsce a na 4 miejscu skonczyło Southampton.
-
Kowal96; użytkownik komentarzy: 7222 newsów: 0
15.01.2015; 15:54
Fajny artykuł ;)

Simple

ja podobnie
-
losnumeros; użytkownik komentarzy: 2190 newsów: 0
15.01.2015; 15:51
Wiadomo kto zajmie 1 i 2 miejsce tylko nie wiadomo w jakiej kolejności. Natomiast 3 i 4 miejsce pozostaje sprawą otwartą każdy ma szanse na to miejsce. Kazdy skazywał Świetych że spuchną w okresie grudniowym a jednak nici z tego. Moim zdaniem nie warto skazywać kto zajmie 3 i 4 miejsce ponieważ wszystko jest możliwe.
-
kanonier141; użytkownik komentarzy: 748 newsów: 0
15.01.2015; 15:50
Zmienić nagłówek "Dlaczego utrzymają miejsce w Top Four"? Część drużyn ani nie jest obecnie w pierwszej czwórce, ani nie była w tamtym sezonie, więc bez sensu. Przy Tottenhamie zaś wystarczy sam akapit "Dlaczego zabraknie ich w Top Four na koniec sezonu?" Tak to spoko artykuł.
-
Paniu76; użytkownik komentarzy: 12464 newsów: 0
15.01.2015; 15:47
1. City
2. Chelsea
3. Arsenal/ManU
-
AaronLieber27; użytkownik komentarzy: 5786 newsów: 0
15.01.2015; 15:45
Liverpool nie ma szans, wszystko rozstrzygnie sie w przedostatniej kolejce na Old Trafford
-
adrian12543; użytkownik komentarzy: 13285 newsów: 2
15.01.2015; 15:44
Pewnie jak zawsze skończymy w TOP 4. Najgorszy okres w tym sezonie mamy już chyba za sobą. Ostatnio prezentujemy się całkiem przyzwoicie, a po kontuzji wrócili tacy piłkarze jak Ramsey, Walcott czy Özil.
Mamy szansę nawet na 3 miejsce, ale musimy się ustabilizować.
A czwartą drużyną, jaką typuję do TOP 4 (City i Chelsea to formalność) jest Manchester United. Mają na tyle mocną drużynę, że ogrywanie outsiderów nie powinno sprawić im problemów. Ponadto Van Gaal jest na tyle dobrym taktykiem, że w meczach z TOP-em nie są na straconej pozycji.

A reszta? Liverpool po odejściu Suareza z powrotem stał się klubem na 6-8 miejsce. Transfery zrobili fatalne.
West Ham i Soton są słabsze kadrowo i nie mają doświadczenia na tym poziomie.
A Tottenham? Hmm o czym my mówimy :).
-
simpllemann; redaktor komentarzy: 38977 newsów: 227
15.01.2015; 15:28
Nie wyobrażam sobie by pierwsza czwórka nie była dla Arsenalu.
-
Master10; użytkownik komentarzy: 7720 newsów: 3
15.01.2015; 15:24
Analizujac jeszcze terminarz, to mamy calkiem niezle.

Generalnie pierwsza 10 u siebie, a druga dziesiatka na wyjazdach.

3. miejsce Arsenal
4. miejsce United/Soton ( ze wskazaniem na United )
-
ThisIsOurSeason; użytkownik komentarzy: 2048 newsów: 0
15.01.2015; 15:24
Mamy chyba najtrudniejszy terminarz, wiele będzie zależeć od 3 najbliższych spotkań i od formy Coqa oraz zdrowia Kosy, bo na transfery nie liczę.
-
FabsFAN; użytkownik komentarzy: 9508 newsów: 0
15.01.2015; 15:13
Songinho to tuz za Alexisem najlepszy "transfer" w BPL tego sezonu.
-
Master10; użytkownik komentarzy: 7720 newsów: 3
15.01.2015; 15:07
Ja uwazam, ze najwieksze szanse na zakonczenie rozgrywek w pierwszej czworce ma Chelsea i City :)
-
Traitor; użytkownik komentarzy: 3753 newsów: 8
15.01.2015; 14:51
Harry Kane (po prawo) z 17 golami na koncie jest w tym sezonie najskuteczniejszym napastnikiem Arsenalu.

Drobny błąd, ale ciekawy artykuł ^^



strona główna|regulamin serwisu|reklama|współpraca|kontakt|polityka plików cookies
Copyright © 2006-2017 by Kanonierzy.com   All Rights Reserved