homemailmap
kanonierzy

"Gra na Ukrainie nauczyła mnie życia" - wywiad z Lucasem Perezem

09.11.2016; 22:13 / Kamil Garczorz

-30 sierpnia Arsenal ogłosił transfer Lucasa Pereza z Deportivo La Coruna. Hiszpan przeszedł do klubu z północnego Londynu za 17 milionów funtów.

Perez w hiszpańskim klubie występował przez rok, w tym czasie zdobywając 18 goli w 37 spotkaniach, co przykuło uwagę Arsene’a Wengera. 28-latek ma bogatą karierę. Gdy nie udało mu się wywalczyć miejsca w pierwszej drużynie Rayo Vallecano postanowił udać się na wschód, gdzie podpisał kontrakt z Karpatami Lwów. Po dwóch latach spędzonych na Ukrainie przeniósł się Grecji, na Półwyspie Bałkańskim grał w barwach PAOK-u Saloniki. Stamtąd odszedł po kolejnych dwóch latach, kiedy zgłosił się po niego klub z rodzinnego miasta Lucasa – Deportivo La Coruna.

Którego piłkarza Arsenalu najbardziej podziwiałeś i dlaczego?
Każdy zna takie legendy jak Thierry Henry czy Dennis Bergkamp. Ja jednak podziwiałem innego Hiszpana - Jose Antonio Reyesa. Robert Pires oraz Patrick Vieira również byli niesamowici. To był cudowny czas dla Arsenalu i wszyscy znają tych piłkarzy. Ludzie w Hiszpanii wiedzą o nich wszystko. Arsenal miał w swojej historii wiele niezwykłych zawodników i to sprawia, że ten klub jest tak popularny.

Jest tutaj kilku Hiszpanów jak Bellerin, Monreal czy Cazorla, znałeś ich prywatnie?
Widziałem jak grali, ale nie znałem ich osobiście, ponieważ zaczynałem grę w La Lidze dwa lata temu, więc oni już byli tutaj i nie miałem okazji ich spotkać.

Widzieliśmy, że Hector był jednym z pierwszych, którzy przywitali cię w centrum treningowym...
Tak, to prawda. Kiedy przybyłem do centrum byli tam Hector i Santi, obaj ciepło mnie przywitali.

Trudno było opuścić Deportivo? Wiemy, że byłeś bardzo zżyty z kibicami, a kiedyś powiedziałeś, że całując herb klubu to tak jakbyś całował dom.
Tak, to była trudna decyzja. Spędziłem całe życie z dala od La Corunii. Mieszkałem na Ukrainie oraz w Grecji, byłem poza domem przez większość czasu. Szansa gry dla Deportivo, klubu, który zawsze kochałem, w mieście, gdzie żyje moja rodzina oraz przyjaciele, była niezwykłym przeżyciem.
Trudno było mi odejść, ale nie mogłem zmarnować okazji dołączenia do Arsenalu, to była duża szansa dla mnie, dla mojej rodziny oraz dla mojej kariery. Chcę wykorzystać ją jak najlepiej potrafię.

Miałeś fantastyczny poprzedni sezon w Hiszpanii, gdzie strzeliłeś 18 goli. Co miało na to wpływ?
Byłem zdeterminowany, by pokazać swoje umiejętności. Otrzymałem okazje powrotu do domu i grania w jednej z najlepszych lig na świecie dla Deportivo, klubu, który uwielbiałem od dziecka. W La Corunie miałem rodzinę i przyjaciół, to oni motywowali mnie do dobrej gry. Grałem na Ukrainie oraz w Grecji, lecz nie miałem okazji zagrać wcześniej w lidze hiszpańskiej i myślę, że moja motywacja była impulsem, dzięki któremu rozegrałem dobry sezon.

W Deportivo udało ci się zdobywać gole w siedmiu kolejnych meczach, czym pobiłeś rekord Bebeto. Ile to dla ciebie znaczy?
Zapisałem się na kartach historii klubu, nie zapomnę tego do końca życia. To klub z mojego rodzinnego miasta i dorastałem oglądając ich mecze. W Londynie wielu chłopaków ma idoli w Arsenalu, a ich marzeniem jest gra dla tego klubu, moim była gra dla Deportivo.

Czy to prawda, że dostałeś list od Bebeto, gdy pobiłeś jego rekord?
Tak, to prawda i jestem niezwykle wdzięczny. To niesamowite uczucie, gdy taka legenda pisze do ciebie i mówi miłe rzeczy na twój temat. Miałem fascynującą karierę, zaczynałem w Hiszpanii, później przeniosłem się na Ukrainę, a następnie do Grecji, po czym wróciłem do kraju.

Opowiedz nam o tym.
Zaczynałem grać w moim rodzinnym mieście, La Corunie. Kiedy zrozumiałem, że tam nie zostanę zawodowym piłkarzem znalazłem szansę w Deportivo Alaves, w kraju Basków.
Byłem tam półtora roku, lecz klub popadł w problemy finansowe i zakończyli finansować moją edukację, zakwaterowanie oraz wyżywienie. Zdecydowałem się wrócić do domu, gdzie grałem w drużynie występującej w trzeciej dywizji, Ordenes. Spędziłem tam jednak zaledwie pół roku, ponieważ pojawiła się okazja, by dołączyć do akademii Atletico Madryt.

Dla stołecznego klubu grałem dwa lata, lecz przestałem się tam rozwijać, a gdy dostałem telefon z Rayo Vallecano postanowiłem się tam przenieść. W ciągu dwóch lat spędzonych w tym klubie byłem na przemian członkiem pierwszego zespołu oraz rezerw. Kilku z nas dostało możliwość wyjazdu na Ukrainę, w tej grupie oprócz mnie znalazło się jeszcze dwóch Hiszpanów. To była sposobność na grę w Europie oraz olbrzymia szansa dla nas. Cała nasza trójka zdecydowała się skorzystać z tej okazji.

Jedna rzecz prowadzi do kolejnej i na Ukrainie zostałem trzy lata. To doświadczenie pomogło mi zrozumieć czego chcę od życia, rozwinąć się oraz dorosnąć, zarówno jako człowiek, jak i piłkarz. Uświadomiłem sobie, że to czego naprawdę pragnę to gra w lidze hiszpańskiej, angielskiej lub innej dobrej lidze, dla wielkiego klubu, takiego jak Arsenal.

Moim marzeniem była gra w Premier League lub La Lidze, lecz przeniosłem się do Grecji. Po roku gry w Salonikach zgłosiło się po mnie Deportivo La Coruna. Nie mógłbym prosić o nic więcej – wróciłem do Hiszpanii, do domu, do moich przyjaciół i rodziny.

Nigdy nie zapomnę mojego debiutu po powrocie, widząc moją rodzinę siedzącą na stadionie, który odwiedzałem w wieku sześciu lat. Kontynuowałem grę tutaj i w poprzednim sezonie zaczął mnie obserwować Arsenal. Moja kariera nabrała rozpędu po wyjeździe z Ukrainy. Jestem szczęśliwy i chcę czerpać korzyści z szansy, którą otrzymałem. Chcę udowodnić swoją wartość w wielkim klubie.

Ciężko było na Ukrainie, z dala od domu, przyjaciół i rodziny?
Było trudno z powodu dystansu, innej kultury oraz jedzenia, musiałem również zaadaptować się do klimatu. Było to bardzo uciążliwe. Było to jednak dobre doświadczenie, ponieważ nauczyło mnie to życia i pomogło uświadomić sobie czego chcę. Pomogło mi to w prywatnym życiu, ale było naprawdę ciężko.

Wzmocniło Cię to w jakiś sposób?
Zdecydowanie. To były ważne chwile w moim życiu.

Czy to, że grałeś w innych krajach udowadnia, że potrafisz przystosować się do każdych warunków oraz że lubisz wyzwania?
Tak. Chcę się rozwijać i grać jak najlepiej potrafię, a Arsenal dał mi szansę gry z najlepszymi piłkarzami, w najlepszych rozgrywkach. To dla mnie duże wyzwanie, by pokazać tutaj ile znaczę, ale jestem pewny swych umiejętności.

Pamiątki kibica Arsenalu


zobacz aktualności na temat:

-Zobacz także:
-Wenger o Perezie
arsenal.com / 09.05.2017; 15:54
-Perez: Zasłużyłem na częstszą grę
skysports.com / 08.05.2017; 19:03
-Lucas zostanie wypożyczony?
dailycannon.com / 03.05.2017; 15:11
-Skomentuj artykuł:

Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!

-Komentarze użytkowników (5):
-
Dewry; użytkownik komentarzy: 4085 newsów: 2
09.11.2016; 23:45
Verminator97
To samo. Mam wrażenie, że czegoś istotnego dokona tutaj. Od razu gościa polubilem, kibicuję mu.
-
Verminator97; użytkownik komentarzy: 14621 newsów: 0
09.11.2016; 23:23
Super wywiad. Szczerze mówiąc nie zagłębiałem się w historię kariery i jestem zaskoczony, że Perez grał na Ukrainie i PAOK-u. Myślałem, że jak większość Hiszpanów cały czas grywał w La Liga.

Co do gry Pereza w tym sezonie to w spotkaniach, w których zagrał jak dla mnie pozostawiał po sobie dobre wrażenie. Bardzo podobało mi się jego wejście z ławki w meczu LM z Łudogorcem. Te dwie asysty do Ozila świetne. Szkoda, że złapał kontuzję bo mógł naprawdę być dobrym zmiennikiem na szpicę czy też na skrzydła. Widać, że myśli na boisku, a to jest bardzo ważna cecha grając dla Arsenalu. Trzeba poczekać aż wróci po kontuzji i co pokaże dalej ale ja mu kibicuję bo widzę w nim potencjał na całkiem ważną postać zespołu.
-
Radek97; użytkownik komentarzy: 1004 newsów: 0
09.11.2016; 22:38
Bardzo fajny wywiad.
-
prezes77; użytkownik komentarzy: 166 newsów: 0
09.11.2016; 22:33
Raczej 30 sierpnia była oficjalka ;p
-
Leszczyslaw; użytkownik komentarzy: 57 newsów: 0
09.11.2016; 22:32
Fajnie by bylo gdyby dostal wiecej szans po kontuzji



strona główna|regulamin serwisu|reklama|współpraca|kontakt|polityka plików cookies
Copyright © 2006-2017 by Kanonierzy.com   All Rights Reserved