homemailmap
kanonierzy

"Nigdy się nie poddaję" - wywiad z Granitem Xhaką

17.09.2016; 20:24 / Kamil Garczorz

-Granit Xhaka dołączył do Arsenalu z Borussii Mönchengladbach za duże pieniądze, bo Szwajcar kosztował Kanonierów około 30 milionów funtów i od razu stał się ulubieńcem fanów.

Urodzony w Kosowie Xhaka profesjonalną karierę zaczynał w FC Basel, z tym zespołem zdobył mistrzostwo Szwajcarii, zadebiutował w Lidze Europy oraz Lidze Mistrzów. Granit spisywał się na tyle dobrze, że po dwóch latach od dołączenia do pierwszej drużyny szwajcarskiego klubu zgłosiła się po niego występująca w Bundeslidze Borussia Mönchengladbach. W Borussii spędził 4 lata, a w swoim ostatnim sezonie był kapitanem zespołu.

Pierwszy kontakt z reprezentacją Szwajcarii zaliczył w 2008 roku, grając dla zespołu do lat 17, a rok później zdobył z tym zespołem Mistrzostwo Świata. W dorosłej reprezentacji zadebiutował w 2011 roku, w wieku 19 lat. Było to spotkanie przeciwko Anglii w ramach eliminacji do Euro 2012. Do tej pory Xhaka rozegrał 47 meczów dla swojego kraju, w których zdobył 6 goli.

Granit, wróćmy do początku. Kiedy pokochałeś piłkę nożną?
Miałem dobre dzieciństwo. W piłkę nożną zacząłem grać bardzo wcześnie, bo w wieku 4 lat, gdy zaczynałem grać dla Concordii Basel. Mój brat jest tylko rok starszy ode mnie i razem wychodziliśmy grać dosłownie wszędzie. W parku, na drodze, gdzie tylko się dało.

W młodym wieku przeszedłeś do FC Basel. Jak doszło do tego transferu?
Klub chciał tylko Taulanta, ale nasz tata powiedział im, że jeśli chcą mojego brata muszą ściągnąć również mnie, więc tak zrobili. Gdy byliśmy młodzi ludzie myśleli, że jeden z nas pójdzie w stronę sportu, a drugi w stronę nauki.

Ja miałem być tym, który pójdzie w kierunku edukacji, lecz ojciec z bratem często wychodzili grać w piłkę i zabierali mnie ze sobą. Zaczęło mi się to coraz bardziej podobać i w końcu nie chciałem robić niczego innego.

Jak bardzo zmieniłeś się od rozpoczęcie piłkarskiej kariery?
W Basel zadebiutowałem w wieku 17 lat, a po dwóch latach zdecydowałem się na transfer do Borussii Mönchengladbach. Po transferze do Niemiec popełniłem jeden błąd, nałożyłem na siebie zbyt dużą presję. Chciałem robić wszystko naraz i udowodnić kibicom, że byłem warty wydanych na mnie pieniędzy. Być może zbyt dużo mówiłem poza boiskiem, a za mało robiłem będąc na nim. Nie chcę kolejny raz tego przechodzić.

Jak to naprawiłeś?
Popełniałem proste błędy, takie jak niedokładne kilkumetrowe podania. Starałem się zachować siłę mentalną, a ten okres wiele mnie nauczył.

W Monchengladbach wszystko się zmieniło, a w poprzednim sezonie byłeś kapitanem drużyny. Co na tym zyskałeś?
To było olbrzymie wyróżnienie dla mnie. Spędziłem w Gladbach 4 wspaniałe lata, lecz mój początek nie należał do najlepszych. Trudno było mi wyjechać z kraju w wieku 19 lat mając nieco inną mentalność. Kapitanowanie drużynie było niezwykłym zaszczytem dla mnie i sygnałem, że menadżer ma do mnie zaufanie.

Jesteś typem piłkarza, który potrafi wziąć na siebie odpowiedzialność?
Od najmłodszych lat byłem odpowiedzialny. W wieku przedszkolnym rodzice dawali mi klucze od domu, mimo, że mój brat jest starszy ode mnie. Lubię brać odpowiedzialność, a jeśli trzeba coś powiedzieć, nie boję się tego zrobić. Taka rola mi odpowiada.

Wspomniałeś swojego brata, który reprezentuje Albanię. Możesz opowiedzieć co wiąże cię z tym krajem?
Urodziłem się i wychowałem w Szwajcarii. Albania to kraj moich rodziców, a pierwszy raz pojechałem tam w wieku 12 lat. Moi rodzice uciekli do Szwajcarii przed wojną. Prawdę mówiąc, cała moje rodzina pochodzi z Kosowa, a ja, odkąd skończyłem 12 lat, jeżdżę tam każdego lata oraz zimy. Kosowo to mały kraj, z trudną przeszłością, ale myślę, że dzięki sportowi wszystko zmierza w odpowiednim kierunku.

W czasie Mistrzostw Europy grałeś przeciwko Taulantowi. Jakie to było uczucie?
Mam nadzieję, że nie będę musiał tego ponownie przechodzić. Trudno było mi grać, nie tylko przeciwko mojemu bratu, lecz również przeciwko mojemu krajowi. Czuliśmy presję, a emocje sięgały zenitu, ale dzięki Bogu, wszystko skończyło się dobrze. Od losowania fazy grupowej to wydarzenie było na ustach całej rodziny.

Rozmawialiśmy o tym niemal codziennie, ale czuliśmy się dobrze. Myślę, że najtrudniejsze było to dla naszych rodziców, ponieważ żyli w Szwajcarii przez 25 lat, a pochodzili z Albanii. To było trudno przeżycie dla nich, ich synowie grali po przeciwnych stronach boiska, ale był to tyko mecz. Po spotkaniu wymieniliśmy się z Taulantem koszulkami i powiesiłem ją w miejscu, gdzie zobaczą ją nasze dzieci w przyszłości.

Wygląda na to, że jesteś bardzo blisko z Taulantem.
Był dla mnie wzorem do naśladowania i do dziś mamy bardzo dobre relacje. Taulant nie jest po prostu moim bratem, jest moim najlepszym przyjacielem. Zawsze dobrze się rozumieliśmy, ciągle rozmawialiśmy, gdy wszytko układało się dobrze oraz gdy mieliśmy problemy. Rozmawiam z nim codziennie, a relacje z nim są niezwykle ważne dla mnie.

Jak podsumowałbyś swój występ na Euro?
To były moje pierwsze Mistrzostwa Europy, to wspaniałe uczucie wziąć udział w takim turnieju i grać przeciwko najlepszym zespołom w Europie. Niestety nie udało nam się zrealizować swojego celu, którym był awans do ćwierćfinału. Pocieszeniem może być to, że Polsce udało się nas wyeliminować dopiero w rzutach karnych.

Osobiście wydaje mi się, że spisałem się dobrze, jednak zawsze odczuwam niedosyt. Transfer do Arsenalu nałożył na mnie olbrzymią presję, a media oczekiwały od nas dobrych wyników. Próbowałem się od tego odciąć, ponieważ kocham piłkę nożną i zawsze chcę się dobrze bawić na boisku.

Jak długo dochodziłeś do siebie po nietrafionym karnym przeciwko Polsce?
Takie rzeczy się zdarzają, nawet Messi nie strzelał karnych. Po meczu dziennikarz zapytał mnie co czuję i od razu odpowiedziałem, że następnym razem znowu podejdę do jedenastki. Nawet jeśli nie strzelę, będę próbował kolejny raz. To straszne uczucie nie trafić z rzutu karnego, mam nadzieję, że następnym razem, ani ja, ani żaden z moich kolegów nie będzie musiał tego przechodzić.

Nie jesteś jedynym reprezentantem Szawajcarii pochodzącym z innego kraju. Masz z tego jakieś korzyści?
Tak, jest w naszej reprezentacji kilku graczy pochodzących z poza Szwajcarii. Posiadanie takiej różnorodności w zespole przynosi korzyści, ponieważ każdy posiada inną mentalność, co ma dobry wpływ pod względem sportowym. Wydaje mi się, że widać to na przykładzie Szwajcarii.

Porozmawiajmy trochę o Arsenalu. Jak nowi koledzy z zespołu przywitali cię w drużynie.
Zostałem dobrze przywitany. Ludzie tutaj są przyjaźni i mili, wiedzą kiedy jest czas na żarty, a kiedy należy być poważnym. To sprawia, że jestem szczęśliwy w Londynie.

Jako nowemu zawodnikowi wizyta w Kalifornii pomogła ci w adaptacji?
Spędziliśmy ze sobą całe dnie, spożywaliśmy razem posiłki. To było bardzo pomocne, ponieważ poznawaliśmy się lepiej i szybciej.

Opowiedz o swojej piosence inicjacyjnej.
To albańska piosenka, z motywem miłosnym. Była dużym hitem w Albanii i nie jest trudna do zaśpiewania, dlatego ją wybrałem.

Jak twoi koledzy zareagowali?
Nie jestem najlepszym piosenkarzem, co prawdopodobnie widziałeś. Ale to jest coś co musisz zrobić jako nowy członek zespołu. Myślę, że nikt jej nie zrozumiał, ale to ładna piosenka.

Co sprawiło, że chciałeś dołączyć do klubu?
Było kilka powodów. Od lat podziwiałem Arsenal, ze względu na atrakcyjny styl gry, który mi odpowiada, ponieważ nie lubię grać ciągle długimi piłkami. Lubię utrzymywać piłkę przy ziemi i po prostu nią grać. Styl gry miał wpływ na moją decyzję, kolejnym powodem był menadżer, sztab trenerski oraz piłkarze. Mając okazję trenować z takimi piłkarzami pod okiem Arsene'a Wengera nie mogłem odmówić.

Kiedy pierwszy raz rozmawiałeś z Bossem i co Ci powiedział?
Rozmawialiśmy rok temu w Niemczech i wciąż pamiętam tę rozmowę. Powiedział, że jeśli chcę zobaczyć raj, muszę przenieść się do Premier League. Ta rozmowa była ważnym czynnikiem popychającym mnie ku transferowi.

Twój transfer wywołał wiele ekscytacji wśród kibiców. Potrafisz to dostrzec?
Jestem kimś, kto potrzebuje miłości i zaufania. Wsparcie fanów dostrzegłem w USA, gdzie kibice mieli już dla mnie piosenkę. To pokazuje jakie oczekiwania wobec mnie mają, ponieważ nie rozegrałem jeszcze wtedy żadnego meczu, ale będę się starał w każdym meczu, by dać im coś od siebie.

Kibice mogą być pewni, że zawsze będę dawał z siebie wszytko. Czytałem wiele komentarzy po transferze i oczekiwania ludzi wobec mnie napawają mnie dumą. Chciałbym dodać temu zespołowi wszystko czego się nauczyłem. Mam nadzieję na sezon obfitujący w sukcesy.

Widzieliśmy, że spotkałeś setki kibiców po Euro. Jak to się stało?
Fanklub Arsenalu w Kosowie dowiedział się, że będę w Prisztinie, więc czekali na mnie na lotnisku. Wcześniej zapytali mojego wujka czy będę miał godzinę albo dwie, by z nimi porozmawiać. Byłem tym zachwycony, ponieważ nie spodziewałem się tego. Rozmawialiśmy w kawiarni, a cały lokal był wypełniony kibicami. Dostałem nawet ładny portret Arsene'a Wenger, który obiecałem mu przekazać.

Ostatni pytanie, Granit. Czego fani Arsenalu mogą od Ciebie oczekiwać?
Nigdy się nie poddaję. Kocham piłkę nożną, zawsze chcę grać piłką i nie boję się ryzykownych podań. Potrafię walczyć i myślę, że w Premier League jest to zaletą.




zobacz aktualności na temat:

-Zobacz także:
-Xhaka: Sanchez to wzór do naśladowania
Arsenal.com / 14.02.2017; 20:05
-"Xhaka musi wyciągnąć z tego lekcję"
Arsenal.com / 26.01.2017; 15:42
-Granit Xhaka podejrzany o rasizm
BBC / 24.01.2017; 22:55
-Skomentuj artykuł:

Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!

-Komentarze użytkowników (7):
-
dudekns; użytkownik komentarzy: 3789 newsów: 0
19.09.2016; 10:27
Bardzo fajny wywiad z Granitem - z przyjemnością go czytałem. A co do samego Xhaki to wierzę, że chłopak przysporzy nam wiele radości - zresztą już dał popis swoim umiejętnościom strzelając tak wspaniałą bramkę w meczu z Hull.
-
atemisan; użytkownik komentarzy: 1306 newsów: 0
17.09.2016; 20:28
Jak narazie mnie się bardzo podoba i mam przeczucie,że za sezon może dwa będzie najmocniejszym zawodnikiem środka pola u nas i w PL.
-
ChatCrapGetBanged; użytkownik komentarzy: 1468 newsów: 0
17.09.2016; 12:14
Więc ten mityczny "atrakcyjny styl Arsenalu" to po prostu utrzymywanie się przy piłce i gra krótkimi podaniami? Przecież 90% drużyn z czołówki stara się tak grać. Przeciętne zespoły też w ostatnich latach zmieniają styl na bardziej przyjazny dla oka.
-
arsenallord; redaktor komentarzy: 13042 newsów: 97
17.09.2016; 10:22
"Pocieszeniem może być to, że Polsce udało się nas wyeliminować dopiero w rzutach karnych." - Trochę nam Granit słodzi :D
-
dolny; użytkownik komentarzy: 1056 newsów: 0
16.09.2016; 17:30
Kilka błędów w tekście jest, ale ogólnie dobry wywiad. Widać, że Granit jest bardzo rozsądnym człowiekiem. Jeśli zostanie u nas długo, to może być kiedyś kapitanem.
-
Dominik11; użytkownik komentarzy: 8093 newsów: 0
16.09.2016; 17:04
no i super wywiad może być naszym kapitanem ale to nie dziś ale za rok dwa moze być
-
Jsatrzab; użytkownik komentarzy: 122 newsów: 0
16.09.2016; 16:39
Chyba "nie poddaje".



strona główna|regulamin serwisu|reklama|współpraca|kontakt|polityka plików cookies
Copyright © 2006-2017 by Kanonierzy.com   All Rights Reserved