Neville w rozmowie z ArsenalFanTV

Neville w rozmowie z ArsenalFanTV 18.02.2017, 19:59, Michał Koba 12 komentarzy Były obrońca Manchesteru United, a obecnie ekspert telewizyjny stacji Sky Sports, Gary Neville, zdecydował się wziąć udział w rozmowie z ArsenalFan TV.

Rozmowa byłego reprezentanta Anglii z kibicami skupiła się głównie wokół Arsene'a Wengera, frustracji fanów oraz słów Neville'a, który po meczu Arsenalu z Chelsea krytykował kibicowską stację oraz sympatyków The Gunners, a jednego z nich, który pojawił się na stadionie z banerem o napisie „Enough is enough, time to go”, nazwał „idiotą”. Oto, przed jakimi pytaniami stanął 42-latek:

Na początku chcielibyśmy podziękować, że zgodziłeś się na to spotkanie. Nie sądziłem, że tu przyjdziesz. Głównie z powodu tego, co powiedziałeś o nas na antenie Sky Sports. Nazwałeś nas wtedy nie stacją czy mediami, ale „rzeczą”.
Myślę, że to zachowanie, którego żałuję najbardziej. Po prostu zaraz po meczu z Chelsea widziałem setki fanów poubieranych w szaliki Arsenalu, którzy wyzywali Arsene'a Wengera. Szczerze mówiąc, to było bardzo prowokujące i osobiście nie przepadam za tego typu działaniami, tak jak za wieloma innymi typami mediów. Oczywiście krytyka jest jak najbardziej potrzebna. Na wojnie i w miłości wszystkie chwyty są dozwolone, ale to nie oznacza, że muszę je akceptować. Wtedy po meczu powstał mały bałagan, który powinien nieco zawstydzać Arsenal.


ę, że nieco to nadinterpretowałeś. Tego dnia filmowaliśmy wielu fanów, ponieważ chcieliśmy oddać nastrój, jaki panował wśród nich, a oni byli po prostu wtedy bardzo nieszczęśliwi.
Ja również byłem rozczarowany postawą Arsenalu w tamtym spotkaniu i krytykowałem ich w czasie gry. Nie uważam, by w krytyce było coś nie tak, ale po prostu należy jej dokonywać w odpowiedni sposób. Czy Arsene Wenger, który spędził w tym klubie ponad 20 lat, nie zasługuje na nieco więcej szacunku i zachowania bardziej godne niż te, których świadkami byliśmy w ostatnim czasie? Niektórzy powiedzieliby, że nie, ponieważ zasłużył on na wszystko, czego teraz doświadcza. Inni, w tym ja, powiedzieliby: „wstrzymajcie się na minutkę”. Gdybyśmy mówili o Payecie, który domagał się transferu i odszedł w nieprzyjemnych okolicznościach, to rozumiałbym wściekłość kibiców. Ale gdybyśmy wzięli pod lupę Johna Terry'ego, który oddał swojemu klubowi około 20 lat życia i który być może już nigdy nie zagra dla The Blues, to nie zgodziłbym się z tym, by jakieś jego zachowanie krytykować na banerach.

To, co Arsene Wenger osiągnął z tym klubem jest niespotykane. To najlepszy trener w historii Arsenalu, a poziom występów jego drużyny i regularność, jaką osiągnął, są niesamowite. Dlatego tym, którzy traktują go w niewybredny sposób, powiedziałbym: „Ostrożnie z życzeniami”. Nie w tym sensie, że zmiany w niczym nie pomagają, bo być może coś by poprawiły, ale należy zwrócić uwagę, że w ostatnich latach Arsenal wydawał mniej niż np. Tottenham, Liverpool, City, United czy Chelsea. A jeśli przeznaczasz mniej na transfery, to masz większe prawdopodobieństwo, że zakończysz ligę niżej niż wymienione ekipy, choć wiem, że moglibyście podać teraz przykład Leicester. Osiąganie przez tak długi okres czołowych lokat w warunkach, w których na klub przeznaczane są znacznie mniejsze kwoty, to wyjątkowe osiągnięcie. Chociaż nadal bardzo frustruje mnie postawa Kanonierów w trudnych wyjazdowych spotkaniach. Wciąż często drażni mnie gra Arsenalu.

Więc powinieneś rozumieć, dlaczego sfrustrowani są też fani, którzy przy okazji każdego meczu poświęcają swój czas i pieniądze, by oglądać te same wydarzenia. Czy oni nie mają prawa być zdenerwowanymi?
Oczywiście, że mają. Ale czy ja kiedykolwiek powiedziałem, że kibice nie mogą mówić, czego domagają się od klubu? Ciągle jednak uważam, że to idiotyzm. Trzeba bowiem odróżnić dwie rzeczy. Jedna, to mówienie, czego się chce, rzucanie banerami w czasie meczów, a można wśród nich odnaleźć wiele pozytywnych: protesty przeciwko właścicielom, prezesom, piłkarzom. Nikt nie mówi, że nie możesz przynieść na mecz jakiejś flagi z napisem. Ale wyobraź sobie sytuację, w której przychodzisz do biura człowieka i rzucasz przed nim baner mu przeciwny, podczas gdy ten gość, to najlepszy menadżer w historii twojego klubu, który osiągnął niewiarygodnie wiele. Czy zasługuje na takie traktowanie? Nie sądzę. Myślę, że to oznaka braku szacunku. Wenger to przecież prawdziwy gigant futbolu. Jeśli jutro przeszedłby na emeryturę, lub gdyby coś mu się stało, prawdopodobnie zobaczylibyśmy na ulicach miliony ludzi, którzy chcieliby okazać mu wsparcie. Spójrzcie na tych, którzy znajdują się w tabeli pod Arsenalem. Którzy z tych menadżerów wydawali więcej, a nie rzuca się w ich kierunku tylu obelg? Dlaczego nie protestujecie przeciwko zarządowi? Dlaczego wszystko skupia się na Wengerze? Przecież on daje z siebie wszystko.

Protestowaliśmy przeciwko zarządowi. Osiągnięcie tego, co udało się Wengerowi, to wspaniała rzecz. Ale doszliśmy do momentu, w którym możemy wydawać pieniądze, ściągać klasowych graczy, a mimo to co roku ponosimy porażkę w tym samym stylu. Nieważne, czy z przodu mamy Chamakha czy Sancheza, drużyna ciągle zmaga się z tymi samymi problemami na tym samym etapie sezonu.
Nigdy nie powiedziałem, że fani nie mają prawa przynosić na stadiony banerów i wykrzykiwać swoich żądań. Możesz uważać, że Arsene Wenger nie powinien być dłużej menadżerem Arsenalu. Ale gdy widzę gościa, który stoi w czasie meczu, który jeszcze się nie skończył, trzyma w rękach negatywny transparent i wykrzykuje wyzwiska pod adresem człowieka, który poświęcił klubowi 20 lat i jest największym trenerem Arsenalu w historii, to wybacz, ale po prostu nie potrafię tego zrozumieć.

Ale czy te informacje do kogokolwiek docierają? Kibice są tak sfrustrowani, że wydaje im się, iż ich słowa do nikogo nie trafiają.
Bądźmy szczerzy; menadżer, zarząd będą bardzo czuli na punkcie wszystkiego, co piszecie w mediach, tego, o czym mówicie na tym kanale, będą ich raziły puste miejsca na stadionie czy buczenie. Tak się okazuje niezadowolenie i z pewnością będą oni to wszystko brać pod uwagę.

City wydało na transfery miliard funtów, United 750 milionów, podobnie Chelsea, Tottenham około 560 milionów, także Liverpool pompuje większe kwoty w klub niż Arsenal. Ludzie w klubie spojrzą na to w ten sposób: „Osiągamy niezłe wyniki i utrzymujemy je, dając Wengerowi niższy od innych budżet. Nigdy jednak nie będziemy w stanie konkurować z City czy Chelsea, ponieważ oni wydają dwa razy więcej”. Mogą oni was słuchać, ale dochodzić do wniosku, że spełnienie waszych żądań jest niemożliwe. Myśleliście o tym?

Być może jednak powinni oni jakoś komunikować fanom swój sposób myślenia?
Robią to, poprzez kontrakty dla zawodników, wspieranie Arsene'a Wengera. Nie chciałbym was jednak teraz pouczać. W tym kraju jest tylko kilka klubów, które mogą konkurować z Arsenalem pod względem tradycji czy historii. W pewnych okresach Arsenal był niesamowity, mogłeś przyjść na Highbury i czułeś, co to za drużyna. Podobnie jest także teraz, na nowym stadionie, prawdopodobnie jednym z najnowocześniejszych na świecie. Musicie także pamiętać, że podobnie jak teraz, nie zgadzałem się z fanami United i ich krytyką Moysa kilka lat temu, nie zgadzałem się z wybuczaniem Marouane'a Fellainiego przed kilkoma tygodniami w czasie spotkania z Liverpoolem.

Moich słów nie kieruję więc tylko w stronę kibiców Arsenalu. Uważam, że jako fan możesz mówić, co myślisz o klubie, ale to nie oznacza, że, sam będąc kibicem, zgadzam się z takim zachowaniem. Myślę, że ten kibic, który obrażał Wengera w czasie meczu z Chelsea, za 20, 30 lat spojrzy wstecz i zmieni swoje myślenie na temat tego, co zrobił.

Jednak nazywanie jednego fana idiotą w państwowej telewizji, którą oglądają miliony fanów, i to tylko dlatego, że wyraził on swoje zdanie – nieważne, czy się z nim zgadza, czy nie – jest po prostu nieuczciwe. Nadal stoisz przy swoim stanowisku, czy może miałeś chwile refleksji nad swoimi słowami?
To, co powiedziałem, było zupełnie jasne. W przeciągu pięciu ostatnich lat żałuję naprawdę niewielu opinii, którymi podzieliłem się na wizji. Używam swojego języka, którego używałem, dorastając jako fan. Nie rzucam na lewo i prawo komunałów czy innych miłych słówek. Czasem, gdy wypowiem jakieś słowa, myślę sobie: „Wracajcie tu!”.

Byłem w profesjonalnym futbolu przez 20 lat, nazywałem siebie też fanem i częścią klubu. Zawsze jednak mówiłem o tym, co myślę i w co wierzę. Jestem ciekawy tego, co za 20 lat powie ten kibic na temat swojego zachowania.

Wiem, że wielu ludzi nie potrafi zaakceptować słowa „idiota”. Przykładacie do tego wyrazu większą uwagę, niż on na to faktycznie zasługuje. Nie nazwałem przecież idiotami wszystkich fanów Arsenalu. Jednak Wenger, wobec którego kilka lat temu byłem bardzo krytyczny z czysto piłkarskiego punktu widzenia, zasługuje na coś lepszego.

Czy żałuję? Nie. Czuję się całkiem dobrze z faktem, że powiedziałem to, co naprawdę myślę. Mogłem co prawda powiedzieć: „Ten fan zachowuje się nie w porządku” albo „Nie zgadzam się z nim”, ale myślę, że każdy uznałby, że to nudne.

Ja bym tak nie pomyślał.
Być może przemyślałbyś coś takiego, ale nie jestem w telewizji po to, by rzucać hasła, nad którymi mógłbyś się zastanawiać. Jestem tam, by przedstawiać swoje opinie.

Czy zgadzasz się z koncepcją kibicowskiej telewizji?
Tak.

Jednak nazwałeś naszą pracę „żenującą”.
Miałem na myśli to, co działo się pod Stamford Bridge, a to z pewnością było żenujące.

W czasie tego sezonu wiele razy krytykowałeś wybory Wengera dotyczące podstawowej jedenastki. Czym różni się to zachowanie od zachowania fanów, którzy muszą z czymś takim zmagać się od lat i nagle zaczęli mówić, że im się to nie podoba?
Nie powiedziałem, że nie możesz być krytyczny. Wygląda na to, że kiedy raz skarcisz jednego kibica, tłumaczy się to w ten sposób, że żaden nie ma prawa do krytyki, ale ja jeden mogę innym wytykać błędy. To była zwykła opinia na temat jednorazowego zachowania konkretnego fana.

Nie widzimy szans na progres z Arsenem Wengerem u steru. Dla nas to człowiek, który najlepsze lata ma już za sobą. Mówiłeś, żebyśmy byli ostrożni w tym, czego się domagamy. Ale czy podobne niezadowolenie nie towarzyszyło fanom Chelsea, kiedy żądali oni pozbycia się najbardziej utytułowanego menadżera w historii ich klubu? Teraz zastąpił go Antonio Conte, a The Blues znajdują się na pierwszym miejscu w tabeli z dziesięciopunktową przewagą nad Arsenalem.
Tyle że ja nie uważam, że Arsenal jest takim samym klubem jak Chelsea. To zupełnie dwa różne modele prowadzenia drużyny. To, czym może poszczycić się Arsenal, a czego siły nikt nigdy nie będzie mógł podważyć, to stabilność, lojalność, bycie klubem, który oferuje wsparcie swojemu menadżerowi przez cały rok, stoi za konkretnymi ludźmi, myśli długofalowo. To cechy, za które zawsze kochałem Manchester United.

Nie mogę jednak teraz krytykować ich za zwolnienie Moysa po zaledwie ośmiu miesiącach czy pozwolenie na odejście van Gaalowi, nie mógłbym tych decyzji nazywać złymi. Ciesze się jednak faktem, że mogę siedzieć tu teraz z wami i mówić wam o tym, że macie klub z tradycjami, stabilny, przepełniony lojalnością. Za to właśnie szanuję Arsenal. Trzymajcie się tych cech i nie bagatelizujcie ich znaczenia.

Dlaczego eksperci z wielkich stacji telewizyjnych uważają, że ich opinie są cenniejsze od naszych? Wszyscy czujemy się dyskryminowani na tym polu.
Największa krytyka pod waszym adresem w ostatnich dniach pochodziła z ust innych fanów Arsenalu. Nie sądzę, by mainstreamowe media były przeciwko wam. Niektórzy ludzie nie lubią na przykład Monday Night Football, Soccer AM czy Match of the Day. Wszyscy staramy się po prostu przyciągnąć uwagę innych, chcemy by się z nami zgadzali lub nie, cieszyli się tym, co robimy. Jeśli jakimś kibicom nie podoba się wasza aktywność, to nie można mówić, że tylko eksperci krytykują podobne wam stacje.

Jeśli zostałem piłkarzem czy ekspertem, to oznacza to, że nie jestem już fanem? Mój dziadek chodził na mecze, mój ojciec również, ja już jako pięciolatek pojawiałem się na stadionach. Dlaczego nie miałbym być sympatykiem futbolu? Siedzę tu teraz z wami i rozmawiam jak kibic z kibicem, czego prawdopodobnie żaden inny ekspert nie zrobił.

Nie powiedziałem nigdy, że nie powinniście w ogóle istnieć, nie możecie mieć swoich zdań, albo że fani są bezużyteczni. To byłoby podłe. Tylko raz użyłem jednego słowa przeciwko jednemu człowiekowi. Nie odbierajcie tego jako oświadczenie przeciwko wszystkim kibicom na całym świecie.

Gary NevilleWywiadPamiątki kibica Arsenalu autor: Michał Koba źrodło:
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
poprzednia1 następna
IPiotrek komentarzy: 1292 20.02.2017, 15:06

W sumie to @Rosomak podsumował dość dokładnie jakość tego wywiadu.

Topek komentarzy: 12274 newsów: 125 19.02.2017, 13:28

Strasznie słaby wywiad, jakby był prowadzony przez sfrustrowanego dzieciaka. Emocje zaraz po meczu rozumiem, ale do takiej roboty można by się przygotować. Chyba więcej konkretów widziałem w wywiadach typu "cieszę się z transferu, chce pokazać co potrafię".

Rosomak komentarzy: 1773 19.02.2017, 13:19

a) słaby wywiad zamiast pogadać o czymś konkretnym to w kółko o tym samym.
b) hipokryzja Nevilla aż wali po oczach kiedy On nazwie kogoś "idiotą" to jest to opinia i ma do tego prawo, kiedy ktoś inny to zrobi to jest to brak szacunku - śmieszne.
c) gadanie o finansach też bez sensu przecież jeśli chodzi o wydatki netto (mam tu na myśli suma wydana na transfery odjąć to co na transferach zarobiliśmy) to jesteśmy 3 w PL biorąc pod uwagę ostatnie 5 lat:

1 City 402 mln funtów,
2 MU 352 mln funtów,
3 Arsenal 205 mln funtów,
4 Chelsea 186 mln funtów,
5 Liverpool 121 mln funtów,
19 Tottenham 1 mln funtów.

Z Nevilla taki ekspert jaki i menadżer czyli marny.

pauleta19 (mistrz typera) komentarzy: 38356 newsów: 1 18.02.2017, 23:47

Brakuje najważniejszego pytania. Pytania Claude'a o symulkę Rooneya z 2004 roku, która zakończyła serię the Invincibles :D

Guapo komentarzy: 5 18.02.2017, 22:32

Z czałym szacunkiem do Robbiego, ale przez 80% wywiadu probowali wymusić przeprosiny od Neville'a. Jedyny konkret to DT co zostało tu pominięte

lu_kier komentarzy: 29 18.02.2017, 22:06

"City wydało na transfery bilion funtów..." źle przetłumaczone, chodzi o miliard funtów.

Henryk14 komentarzy: 774 18.02.2017, 21:59

Ależ słaby wywiad. Dziennikarz w kółko wypominał, że Gary nazwał kibica idiotą zamiast pogadać o czymś sensownym. Gary przez cały wywiad bronił się jakby siedział w sądzie. Tragedia nie telewizja.

Craz komentarzy: 1007 18.02.2017, 21:41

Przeciez to stary diabel jest to wiadomo ze chce stagnacji w Arsenalu. Mi by tez pasowaly przez kilka lat z rzedu korzystne wyniki z Manu i nie chcialbym tego zmieniac. Ilez mozna walkowac historie , chocby Wenger wygral dla nas 3x LM i 10 mistrzostw Anglii. Ogladam Arsenal od 2000r i kibicom mlodszym powiem tylko tyle , ze Wenger wyniosl ten klub na wyzszy poziom ale propaganda na ten temat jest taja chocby z izolatora boguchwala w kilka lat zrobil mistrza polski.

polandblood komentarzy: 8396 newsów: 1 18.02.2017, 21:39

Pominięte wiele kwestii, szczególnie DT oraz wiatrakowe porównania Neville'a.

PietrasM komentarzy: 1924 18.02.2017, 20:30

Jedyne co z tego wyczytałem to: możesz być krytyczny, ale nie możesz być krytyczny.

Mirro komentarzy: 243 18.02.2017, 20:22

Można zgodzić się z częścią argumentów.
Ciekwiłoby mnie jednak zdanie na temat prowadzenia Arsenalu wypowiedziane przez Davida Deina.
Stawiam że, byłby bardziej krytyczny w stosunku do Zarządu i chęci osiągnięcia sukcesów sportowych w stosunku do finansowych, niż do Wengera.
Jednakże nie można tego mieszać z błędami w prowadzeniu drużyny, błędami taktycznymi brakiem mobilizacji, rotowania składem, rozwoju i wprowadzania młodych zawodników, można wymieniać jeszcze inne. Wengera też należy ocenić, nie jest nieomylny mimo najlepszych chęci. Dziwi mnie brak wyciągania wniosków z popełnionych wcześniej błędów.

borxon komentarzy: 301 18.02.2017, 20:21

"Nie uważam, by w krytyce było coś nie tak, ale po prostu należy jej dokonywać w odpowiedni sposób."

co poniektorzy powinni sobie wziac te slowa do serca.

poprzednia1 następna
Ostatni mecz
Następny mecz
Arsenal - Chelsea 27.05.2017 - godzina 18:30
2 : 1
Sydney FC - Arsenal 13.07.2017
vs
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
DrużynaMWRPPkt
1. Arsenal00000
2. Bournemouth00000
3. Brighton & Hove Albion00000
4. Burnley00000
5. Chelsea00000
6. Crystal Palace00000
7. Everton00000
8. Huddersfield Town00000
9. Leicester City00000
10. Liverpool00000
11. Manchester City00000
12. Manchester United00000
13. Newcastle United00000
14. Southampton00000
15. Stoke City00000
16. Swansea City00000
17. Tottenham Hotspur00000
18. Watford00000
19. West Bromwich Albion00000
20. West Ham United00000
ZawodnikBramkiAsysty
Harry Kane297
Romelu Lukaku256
Alexis Sánchez2410
Diego Costa207
Sergio Agüero203
Dele Alli187
Zlatan Ibrahimovic175
Eden Hazard165
Joshua King162
Christian Benteke152
Sklep piłkarski Arsenal Londyn Nike
Publicystyka
Wywiady