Thierry Henry: Geniusz piłkarski

Thierry Henry: Geniusz piłkarski 03.04.2008, 16:08, Norbert Duda 20 komentarzy

Mistrz świata, mistrz Europy, mistrz Francji, mistrz Anglii, najlepszy strzelec w historii francuskiej reprezentacji i Arsenalu. Thierry Henry jest wciąż bezgranicznie zakochany w piłce nożnej.

Na świat przyszedł 17 sierpnia 1977 roku w Les Ulis, na przedmieściach Paryża. Jego rodzice pochodzili z Antyli Francuskich. Młody „Titi”, bo taki pseudonim nosi Henry, od dziecka biegał za piłką między blokami. Lubił też oglądać futbol. W domu jednego z jego znajomych był dekoder stacji Canal+, „Titi” i jego koledzy z podwórka byli tam częstymi gośćmi. Pożerali mecze ligi francuskiej oraz lig zagranicznych. Pasja do oglądania meczów w telewizji pozostała mu do dzisiaj, jego znajomość piłkarzy w różnych ligach zawstydziła by nie jednego dziennikarza sportowego.

Zagranie z drugiej Ligi

W 2003 roku, podczas wywiadu dla „France Football”, zachwycał się jednym zagraniem drugoligowego francuskiego piłkarza, jakie poprzedniego wieczoru zobaczył na ekranie.Zapytany o to czy w 2005 roku Ronaldinho słusznie dostał „Złotą Piłkę”,odparł:”Oglądałem wszystkie mecze Barcelony, Ronaldinho we wszystkich był mocny”.W wieku 14 lat wylądował w słynnej szkółce piłkarskiej w podparyskim Clairefontaine. Zbyt długo tam nie zabawił, dwa lata później zgłosiło się po niego A.S Monaco, gdzie spotkał trenera Arsene'a Wengera. 31 sierpnia 1994 roku, kilkanaście dni po swoich 17. urodzinach, Henry zadebiutował w lidze francuskiej. W październiku 1996 roku, w meczu o puchar UEFA Monaco pokonało w Moenchengladbach tamtejszą Borussię 4:2. Bramkę na 3-2 zdobył Henry. To był gol wyjątkowy, „Titi” przejął piłkę na środku boiska, minął kilku rywali, po czym strzelił między nogami bramkarza. To zwiastowało narodziny wielkiego mistrza. W 1998 roku, mając niespełna 21 lat, został mistrzem świata i najlepszym strzelcem Francji w turnieju. Pół roku później przeniósł się z Monaco do Juventusu. Przygoda w Serie A był krótka i nieudana. Latem 1999 roku trafił do Arsenalu Londyn, znów pod skrzydła Arsene,a Wengera. W Londynie spędził osiem sezonów, w 369 meczach zdobył 226 bramek!, stając się najlepszym strzelcem w historii klubu. 17 października 2007 roku strzelił 42. gola dla reprezentacji Francji i pobił rekord Michela Platiniego.

Fan Holenderskich napastników

Ograniczenie Henry'ego do roli snajpera jest jednak krzywdzące. Jest indywidualnością, która potrafi podporządkować się zespołowi. Zapytany w 2006 roku, co by zrobił, gdyby zdobył „Złotą Piłkę”, odparł: „Wzniósłbym to trofeum razem z moimi kolegami z zespołu. To dziwne, że nikt o tym jeszcze nie pomyślał”. Dla „Trójkolorowych” w 98 meczach zdobył 44 gole, ale zaliczył również aż 24 asysty! Na łamach „L’Equipe Magazine” przyznał: „Zawsze pociągali mnie holenderscy napastnicy, być może ze względu na ich elegancję i klasę. Grają zespołowo, nie starają się samemu błyszczeć. Na tym polega prawdziwa piłka, bez drużyny jesteś nikim. Dlatego staram się oddawać to co dostaję”. Oddawać chcę nie tylko na boisku, dlatego założył fundację „The One 4 All”. Kiedy zakończy karierę, zamierza walczyć z rasizmem i nierównościami społecznymi, jak robi to chociażby Lilian Thuram, którego poznał jeszcze w Monaco. Jego fundacja ma pomagać dzieciom z biednych dzielnic, zamieszkanych głównie przez imigrantów, finansować budowę i remonty ośrodków sportowych, a także wpływać na edukację młodych ludzi. Środki finansowe mają m.in. pochodzić z profitów ze sprzedaży specjalnej kolekcji ubrań słynnego projektanta Tommy’ego Hilfigera. Fundusze pochodzić będą również z kieszeni piłkarza. Henry chciałby także pomagać dzieciom z Gwadelupy, skąd pochodzi jego ojciec. Na problem rasizmu w sporcie „Titi” zwracał już uwagę wielokrotnie. Był inicjatorem akcji „Stand up – Speak up” prowadzonej przez firmę Nike. Wyprodukowano pięć milionów podwójnych, biało-czarnych bransoletek, które sprzedawano po 2 euro. Pieniądze zasiliły fundację im. Króla Baudouina.

Żona z reklamy

W lipcu 2003 roku Henry poślubił angielską modelkę i aktorkę Nicole Merry, którą poznał podczas kręcenia reklamy Renault Clio. W 2004 roku urodziła im się córeczka Tea. Przez cztery lata para zgodnie mieszkała w jednej z najpiękniejszych i najdroższych dzielnic Londynu, Hampstead. Kiedy w 2006 roku pojawiły się plotki o przejściu do Barcelony, Henry mówił: „Moja żona jest Angielką, kocham Londyn, kocham Arsenal. Bez tych kibiców, bez tego klubu być może nie poznałbym mojej żony, nie miałbym córki. Chciałbym być postrzegany jako Paolo Maldini, żeby mówiono o Arsenalu kiedy mówi się o mnie i żeby mówiono o mnie kiedy mówi się o Arsenalu”. Rok później zmienił zdanie – za 24 mln euro trafił do Barcelony. Co się stało z jego wiernością? Wiosną pokłócił się z żoną, wyszedł z domu i nie wrócił. Już po podpisaniu kontraktu z Barceloną stwierdził: „Wiele się ostatnio zmieniło,musiałem uciec od wszystkiego, co angielskie, dotyczy to niestety również mojej żony”. Na Camp Nou przyszło go przywitać więcej osób niż Ronaldinho. Kto wie, czy najbardziej szczęśliwy z tego transferu nie był jego kolega z zespołu, fenomenalny 17-latek Bojan Krkić. „Nawet w najśmielszych marzeniach nie podejrzewałem, że zagram z Henrym. Kiedy grał w Arsenalu był moim idolem, prosiłem Cesca (Fabregasa), żeby załatwił mi jego koszulkę. Gdy dowiedziałem się, że razem pojedziemy na obóz, byłem wniebowzięty. Najbardziej szalone z moich marzeń się ziściło, kiedy strzeliłem gola po podaniu Henry’ego” – Bojan cieszył się jak dziecko.

Piłkarz w skorupie

Jesienią 2007 roku był w wyjątkowo słabej formie, na jakiś czas zawiesił swoje zobowiązania wobec sponsorów, w tym najważniejszego z nich, firmy Reebok, nie udzielał wywiadów. Wszystko po to, by skupić się na zaleczeniu kontuzji kręgosłupa i powrocie do dobrej dyspozycji. Bo futbol to dla niego boisko, a nie cała otoczka. Jego medialny wizerunek nie do końca pokrywa się z rzeczywistością. Zarzuca mu się, że nie uśmiecha się po zdobyciu bramki, że jest wyniosły. „Sportowcy uczą się szybciej niż przeciętni ludzie, bo bardzo wcześnie wrzucani są do świata pełnego lwów. Trzeba wyrobić sobie charakter, zbudować skorupę” - przyznaje „Titi”. Jego najlepszym przyjacielem z boiska jest David Trezeguet, razem wchodzili do wielkiej piłki w Monaco. Po przegranym finale mistrzów świata w 2006 roku, „Trójkolorowi” spotkali się ze swoimi fanami, wychodząc na balkon paryskiego hotelu, położonego na paryskim Place de la Concorde. Zostali cudownie przyjęci, Trezeguet aż się popłakał, w ramionach swojego przyjaciela. Henry również uronił łezkę, nie pierwszy raz z powodu Trezegueta, który przestrzelił karnego w meczu finałowym. „Kiedy David przyszedł do Monaco, od razu się nim zająłem, woziłem go na treningi i przywoziłem do domu po zajęciach. Kiedyś podziękował mi za to publicznie w telewizji, aż się popłakałem. Między nami jest coś mocnego. Ale nie lubię o tym mówić, o pewnych rzeczach lepiej nie wiedzieć. Jestem wrażliwym człowiekiem, lubię mieć swoje tajemnice” - mówi Henry.

„To zapewne najbardziej utalentowany piłkarz na świecie, z jakim pracowałem”- powiedział Arsene Wenger. Jednak przede wszystkim Henry to człowiek z klasą. Być może to kwestia wychowania.

Thierry Henry autor: Norbert Duda źrodło: Magazyn Futbol.pl
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
poprzednia1 następna
Chriss komentarzy: 31014.04.2008, 20:24

Henry'ego nie sposób znielubić ^^ w moim sercu pozostanie na zawsze

Fabregas_94 komentarzy: 13812.04.2008, 09:42

wkurzyłem się jak Henry odszedł do Barcelony...był gwiazdą w Arsenalu..

kasia26014 komentarzy: 123105.04.2008, 07:25

jedynym problemem Henriego jest teraz chyba corka.....z ktora nie moze sie widywac......:/:/

titi_henry komentarzy: 356804.04.2008, 21:25

mnie wkurza, ze raczej juz nie otrzyma nigdy zlotej pilki...

gunner92 komentarzy: 120604.04.2008, 15:16

Myslalem ze Henry'ego znienawidze po odejsciu do barcelony ale jakos nie potrafie. Za duzo zrobil dla Arsenalu.

sojer14 komentarzy: 1751 newsów: 203.04.2008, 23:22

nie tylko świetny zawodnik ale i człowiek! Super sa te jego wypowiedzi:) gwiazda światowego formatu pod każdym względem:) odrzyły wspomnienia:) AHH....

Arlo komentarzy: 49103.04.2008, 22:01

Odezwały się piękne wspomnienia....

polandblood komentarzy: 10332 newsów: 103.04.2008, 20:34

jn

peter07 komentarzy: 103403.04.2008, 18:27

Po prostu piłkarz idealny jest niezwykle szybki jest bardzo dobrze wyszkolony technicznie.Do pełni szczęścia brakuje mu tylko złotej piłki i zwycięstwa w lidze mistrzów, ale na to w tym sezonie się raczej nie zanosi

Q_Bert komentarzy: 49103.04.2008, 18:23

Co tu dużo mówić. W tym artykule niemal wszystko jest zawarte.
Strasznie zazdroszcze Bojanowi, gdysz mamy podobne marzenia a jego już się ziściło.

kamil_malin komentarzy: 933203.04.2008, 18:12

Zapomniałem napisać, trochę go brakuje... przydał by się.

kamil_malin komentarzy: 933203.04.2008, 18:12

Świetny, kapitany itp, itd zawodnik :D , co dużo mówić.

Fabregas19 komentarzy: 5084 newsów: 803.04.2008, 17:27

:) :) :) Dla was wszystko!!!

gooner92 komentarzy: 1678 newsów: 503.04.2008, 17:06

Jak to się mówi : " Palacz na zawsze pozostanie palaczem, pijak pijakiem... a Kanonier Kanonierem":) wszyscy w Arsenalu go kochaja:)

Kanonier96 komentarzy: 28903.04.2008, 16:53

Henry jest doskonałym graczem,ale jego odejście tak bardzo nas nie osłabiło;)

waldek_89 komentarzy: 573503.04.2008, 16:53

Nic dodać, nic ująć Henry to świetny piłkarz, szkoda że już nie gra w Arsenalu.

Syjon komentarzy: 66903.04.2008, 16:37

Henry to jest świetny piłkarz teraz nie ma dobrej formy ale nikt tak w Barcelonie nie wkłada serca w to co robi..
Od dawna jest moim idolem i ulubionym piłkarzem oglądałem prawie wszystkie gole jakie strzelił i choć jestem kibicem Arsenalu to co sobote czy niedziele śledzę gre Barcy bo jest tam Henry we wtorek zagrał bardzo dobry mecz szczególnie w 2 połowie wiecie co brakuje nam kogoś takiego w ataku Adebayor to nie to samo nie ma takiej techniki a co ważniejsze czasami gra zbyt samolubnie... patrzcie ile Henry ma już asyst a ile Nasz snajper... Zawsze będzie wielki i marzę o tym że wróci do nas jeszcze w roli piłkarza..
A i nie kapuje ludzi którzy go wyzywają bo odszedł chciał zerwać z Anglią a i jak sam mówił odszedł w lipcu a w kwietniu był w biurze Arsenalu bo chciał przedłużyć kontrakt ale odprawiono go bez słowa tylko dlatego że miał słaby sezon... One jeszcze w tym sezonie zamknie buzie niedowiarkom poczekajcie na EURO...

K1cKer komentarzy: 56603.04.2008, 16:29

„Zawsze pociągali mnie holenderscy napastnicy" TO juz wiemy przynajmniej skad ten rozwod ;p To taki zarcik, Henry to wielki zawodnik, jednak jego odejscie nas wzmocniło.

Mich4ll komentarzy: 506 newsów: 45103.04.2008, 16:28

Fakt, Henry to wspaniały zawodnik. Szkoda, że nie ma go już w Arsenalu...

kedzior komentarzy: 714 newsów: 103.04.2008, 16:20

Henry to był świetny piłkarz, a teraz w Barcelonie już mu tak dobrze nie idzie jak w arsenalu. Ale może jeszcze dużo ze swoim klubem osiągnąć, no i dorobi sobie do emerytury.

poprzednia1 następna
Następny mecz
Ostatni mecz
Burnley - Arsenal 12.05.2019 - godzina 16:00
1 : 3
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
DrużynaMWRPPkt
1. Man City38322498
2. Liverpool38307197
3. Chelsea38219872
4. Tottenham382321371
5. Arsenal382171070
6. Man United381991066
7. Wolves381691357
8. Leicester381571652
9. West Ham381571652
10. Everton371491451
11. Watford381481650
12. Crystal Palace381471749
13. Newcastle381291745
14. Bournemouth381361945
15. Burnley371171940
16. Southampton389121739
17. Brighton38992036
18. Cardiff381042434
19. Fulham38752626
20. Huddersfield Town38372816
ZawodnikBramkiAsysty
Mohamed Salah228
Pierre-Emerick Aubameyang225
Sadio Mané221
Sergio Agüero218
Jamie Vardy184
Raheem Sterling1710
Harry Kane174
Eden Hazard1615
Callum Wilson149
Paul Pogba139
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
7
Gracz kwietnia wybór redaktorów Sokratis Papastatopulos
Sokratis Papastatopulos
7.09
Gracz kwietnia wybór użytkowników Bernd Leno
Bernd Leno
Publicystyka
Wywiady
Piłka nożna