homemailmap
kanonierzy

Niezapomniane mecze Arsenalu

21.05.2005 Arsenal - Manchester United 0:0 (karne 5:4) - na pocieszenie

Sezon 2004/05 Arsenal zakończył na drugim miejscu w tabeli, mając aż 12 punktów straty do pierwszej Chelsea. Manchester United był trzeci mając 5 punktów mniej od Arsenalu, tak więc zarówno Arsene Wenger jak i Alex Ferguson liczyli na zwycięstwo swoich drużyn w finale Pucharu Anglii, jako rekompensatę za brak najważniejszego trofeum w lidze. Dodatkowej pikanterii temu spotkaniu dodawał fakt, że obie drużyny były bez wątpienia najlepszymi i najbardziej utytułowanymi drużynami w najstarszych rozgrywkach klubowych na świecie jakimi jest Puchar Anglii. Na Millennium Stadium zasiadło blisko 72 tysiące widzów, aby podziwiać starcie tych dwóch gigantów.

Pierwsze minuty spotkania przebiegały w dość spokojnym tempie. W ciągu pierwszych 10 minut nie padł żaden strzał na bramkę. Dopiero w 13. minucie spotkania Dennis Bergkamp uderzył z rzutu wolnego w kierunku bramki Carroll'a, jednak trafił prosto w mur. Chwilę później żółtą kartką został ukarany Ashley Cole za brzydki faul na Rooneyu. Niespełna dwie minuty później żółty kartonik ujrzał także Silvestre za faul na Bergkampie, który wyprowadzał kontrę. Arsenal miał kolejną okazję i kolejny rzut wolny, jednak Jose Reyes strzelił bardzo niecelnie.

W 27. minucie spotkania United rozpoczęło od kontry, która w rezultacie zakończyła się rzutem rożnym. Scholes dośrodkował do Rooneya, jednak strzał tego drugiego został obroniony przez Lehmanna. Dobijać próbował Rio Ferdinand, jednak arbiter dopatrzył się spalonego w tej akcji. Niedługo potem ponownie Rooney spróbował pokonać niemieckiego golkipera Arsenalu, jednak doświadczony Lehmann i tym razem nie dał się zaskoczyć.

Do końca pierwszej połowy utrzymywała się przewaga Manchesteru United, który atakował bramkę Lehmanna, natomiast Arsenal starał się wyprowadzać szybkie kontry. Ani jednym ani drugim nie przyniosło to jednak bramki i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Początek drugiej połowy to znowu przewaga 'Czerwonych Diabłów'. W 52. minucie kolejny raz świetną interwencją popisuje się Lehmann, który obronił dwa strzały Cristiano Ronaldo. Arsenal wyprowadził kontrę, jednak bez rezultatu. 10 minut później Lauren otrzymał żółtą kartkę za faul na Cristiano Ronaldo. Sam poszkodowany wykonywał rzut wolny, jednak zrobił to bardzo niecelnie.

W 67. minucie Manchester po raz kolejny był bliski przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę, lecz tym razem piłka po strzale Rooneya trafiła w słupek, a dobijający Fletcher fatalnie spudłował. W 76. minucie Jose Antonio Reyes otrzymał żółtą kartkę za swoje przewinienia. Mimo tego, iż to 'Diabły' były przeważającą stroną na boisku, gracze Alexa Fergusona nie mogli znaleźć sposobu na pokonanie Lehmanna, który był tego dnia w świetnej dyspozycji. Dobry występ Niemca wraz z fatalną skutecznością graczy United z całą pewnością nie był dobrym połączeniem.

90 regulaminowych minut upłynęło a wynik nadal pozostawał bezbramkowy, potrzebna więc była dogrywka. W niej swoich umiejętności strzeleckich próbował Robin Van Persie, który w drugiej połowie pojawił się jako zmiennik Fabregasa. Dłużny nie pozostawał Rooney, jednak intencje Anglika dobrze wyczuwał Lehmann. Niemca próbował pokonać także van Nistelrooy, jednak Holendrowi nie udało się nawet trafić w bramkę. Pod koniec dogrywki bliski zdobycia bramki był Ljungberg, jednak on także nie pocelował dokładnie. Pod koniec dogrywki Arsenal stracił jednego zawodnika, gdyż Jose Reyes otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko. Nie miało to większego znaczenia, gdyż minuty dzieliły od rozstrzygnięcia finału przez rzuty karne.

Pierwszy do piłki podszedł Ruud van Nistelrooy i pewnie wykorzystał 'jedenastkę'. Lauren zrobił to samo, pokonując pewnie Carroll'a. Drugim graczem United wytypowanym do rzutów karnych był Paul Scholes. Lehmann wyczuł jednak intencje Anglika i obronił strzał. Następny był Fredrik Ljungberg, który pojawił się w drugiej połowie zmieniając Bergkampa, i on także nie zmarnował swojej okazji. Cristiano Ronaldo i Robin Van Persie także wykorzystali rzut karny, Wayne Rooney i Ashley Cole również. Ostatnim zawodnikiem w Manchesterze był Roy Keane, jednak on także nie zmarnował sytuacji. Do piłki podszedł Patrick Vieira, od którego zależał w tym momencie wynik spotkania. Francuz jednak nie pomylił się i pokonał Carroll'a. Arsenal zwyciężył 5:4 w rzutach karnych i po raz 10 mógł świętować zdobycie Pucharu Anglii. Mimo tego, że to United dominowało na boisku przez dłuższą część spotkania, to tym razem 'diabelnie' mocny okazał się Lehmann i to dzięki jego interwencjom Arsenal mógł cieszyć się z wygranej.

Arsenal - Manchester United 0:0 (karne 5:4)
Arsenal: Lehmann, Lauren, Toure, Senderos, Cole, Fabregas (Van Persie 86'), Vieira, Silva, Pires (Edu 105'), Bergkamp (Ljungberg 65'), Reyes.
Manchester United: Carroll, Brown, Ferdinand, Silvestre, O'Shea (Fortune 77'), Fletcher (Giggs 91'), Keane, Scholes, Ronaldo, van Nistelrooy, Rooney.
Arbiter: Rob Styles (Hampshire)
Widownia: 71,876

Droga Arsenalu do zdobycia Pucharu Anglii:

PrzeciwnikRundaMiejsceWynik
Stoke City3 rundadom2 - 1
Wolverhampton Wanderers4 rundadom2 - 0
Sheffield United5 rundadom1 - 1
Sheffield United5 rundawyjazd0 - 0 (karne 4 - 2)
Bolton Wanderers6 rundawyjazd1 - 0
Blackburn RoverspółfinałMillennium Stadium3 - 0
Manchester UnitedfinałMillennium Stadium0 - 0 (karne 5 - 4)







Autor: Mateusz Kolebuk





strona główna|regulamin serwisu|reklama|współpraca|kontakt|polityka plików cookies
Copyright © 2006-2017 by Kanonierzy.com   All Rights Reserved