Fabiański: W Arsenalu nikt nikogo na pewno nie straszy

Fabiański: W Arsenalu nikt nikogo na pewno nie straszy 22.02.2008, 17:12, Patryk Bielski 14 komentarzy

Z Łukaszem Fabiańskim, bramkarzem Arsenalu, rozmawia w Londynie Piotr Wierzbicki. Fabiański uważa, że jego drużyna jest silna i w Lidze Mistrzów pokona rywali: - W meczu rewanżowym nie mamy się czego obawiać ze strony Milanu - tłumaczy.

Pana Arsenal zremisował 0:0 w środę z Milanem w meczu Ligi Mistrzów. Pan oglądał ten mecz z ławki rezerwowych. Jakie wrażenia zrobiły na Panu takie gwiazdy jak Kaka, Andrea Pirlo, Paolo Maldini?

Staram się podchodzić do takich rzeczy normalnie, ale wiadomo, że było to spore przeżycie zobaczyć z bliska zawodników, których do tej pory podziwialiśmy jedynie w telewizji. Są przecież w drużynie Milanu piłkarze, którzy mają na koncie mistrzostwo świata czy triumf w Lidze Mistrzów, a to robi wrażenie. Zresztą nie tylko na mnie. Wystarczy spojrzeć na reakcję moich kolegów z drużyny. Chyba wszyscy po ostatnim gwizdku prosili piłkarzy Milanu o koszulki. Niektórzy nawet brali od nich autografy.

Pan też wymienił z kimś swoją bluzę bramkarską?

Nie, ja chyba jako jedyny nie poszedłem na wymianę (śmiech).

Dlaczego? Takie jest Pana podejście, by nie stawiać rywala wyżej nad sobą?

Tak, między innymi. Z różnych poprzednich doświadczeń wiem, że czasem odprawy przedmeczowe polegały na tym, że trener niepotrzebnie pompował atmosferę, ale w negatywnym sensie, tzn. wskazując na poszczególnych zawodników, by się ich bać, bo są bardzo dobrzy. Potem w czasie meczu zostawało to w głowie. W Arsenalu jest inaczej. Tutaj na odprawie jest najpierw krótka wzmianka o przeciwniku, ale koncentrujemy się na własnej drużynie, na własnych piłkarzach i na tym, by rozegrać dobre spotkanie. Cały sztab szkoleniowy na każdym kroku powtarza, że mamy wysokie umiejętności i nie mamy się czego obawiać. Takiego pojęcia jak "strach" w ogóle się nie używa w tym klubie.

I najwyraźniej przynosi to efekty, bo w środę to Wy wyraźnie rządziliście na boisku.

W pierwszej połowie obie drużyny grały z dużym respektem do siebie. Posiadaliśmy co prawda dłużej piłkę, ale bramkowych akcji nie było zbyt wiele. Po przerwie dążyliśmy do tego, by strzelić gola. Przeważaliśmy, stworzyliśmy kilka sytuacji. Tyle że większość naszych strzałów skierowana była w środek bramki.

Bezbramkowy remis na własnym boisku nie stawia Was w roli faworyta w rewanżu…

Lepszy remis 0:0 niż na przykład 1:1. Nie straciliśmy bramki i przed drugim meczem jesteśmy w lepszej sytuacji.

Rok temu w półfinale LM Manchester Utd wygrał u siebie 3:2, a w rewanżu było 3:0 dla Milanu. Nie uważa Pan, że mediolańczycy będą dużo groźniejsi na własnym boisku?

Na pewno zagrają odważniej, lecz patrząc na środowe spotkanie, to naprawdę nie mamy się czego obawiać i powinniśmy z optymizmem podejść do tego rywala.

A jak wyeliminujecie Milan, to dalej pójdzie Wam z górki?

Nie, nie, spokojnie. Na tym etapie rozgrywek są już bardzo wyrównane drużyny. Została ścisła czołówka europejska i nie można tak do tego podchodzić.

Czy jest jeszcze szansa, że w tym sezonie zobaczymy Pana w bramce Arsenalu Londyn?

Szansa jakaś jest, ale raczej niewielka. Na treningach robię wszystko, by ją dostać. Ostatnio miałem rozmowę w tej sprawie z trenerem bramkarzy, który mówił, bym się zbytnio nie denerwował tą kwestią i jak najlepiej wykorzystał sezon, bo w następnym sytuacja będzie lepsza.

źródło: Polska Times

AC MilanŁukasz Fabiański autor: Patryk Bielski źrodło:
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
poprzednia1 następna
domino komentarzy: 104423.02.2008, 11:46

najwazniejsze ze niczego sie nie boja... bo dobrze powiedziane jakby Boss im wspomnial zeby sie bac np Kaki czy kogos to by inaczej moglo to wygladac

kluch_lbn komentarzy: 176523.02.2008, 11:29

dobrze że taki skromny jest, przynajmniej mu nie odbije i nie przekreśli sobie kariery jakimiś glupimi wypowiedziami, trzymam za niego kciuki, i życzę żeby spelnil swoje marzenia i dostal sie kiedyś do pierwszej 11 :)

Gunner95 komentarzy: 8922.02.2008, 23:31

Czemu Wenger miałby mu niby nie zaufać?? Gorszy dzień zawsze się zdarza... w wielu spotkaniach Fabian pokazał klasę choć miał kilka wpadek. Tak pozatym fajny wywiad :D

Fabregas19 komentarzy: 5084 newsów: 822.02.2008, 23:22

Fabiański jak zwykle zachował klasę przy odpowiedziach,bardzo dobry wywiad.

Maris228 komentarzy: 217822.02.2008, 23:21

dobry wywiad !!!

turek komentarzy: 98822.02.2008, 20:48

Super wywiad i dobrze Fabian powiedział przy pytaniach

Perry komentarzy: 209 newsów: 522.02.2008, 18:45

w Arsenalu nie ma takiego słowa jak strach...

mieszko komentarzy: 18622.02.2008, 18:17

w0w nie wymienił się koszulką, ja bym sie ni powstrzymał :D:D:D

Guzik29 komentarzy: 112222.02.2008, 17:30

Szkoda ze bramki nie strzelili. Na pewno na Sansiro bylo by Ciekawiej:D A tak bedzie jeszcze bardziej Ciekawiej:D

sojer14 komentarzy: 1751 newsów: 222.02.2008, 17:25

nom ogladac taki mecz z ławki rezerwowych i byc zastepca bramkarza w dodatku jedynym to jest cos! Jeszcze w zyciu takiego meczu nie widział to nusiało byc przezycie:)

ArTuR komentarzy: 14022.02.2008, 17:21

dla Łukasza to duże przeżycie...

kasia26014 komentarzy: 123122.02.2008, 17:20

skromny moze jest ale co z tego...

kasia26014 komentarzy: 123122.02.2008, 17:19

hmmm....watpie by Wenger mogl mu znowu zaufac...to bedzie trudne :D

badyl254 komentarzy: 262822.02.2008, 17:18

Z Fabiańskiego jest bardzo skromny człowiek i oby tak dalej... ;)

poprzednia1 następna
Następny mecz
Ostatni mecz
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
ZawodnikBramkiAsysty
Mohamed Salah228
Pierre-Emerick Aubameyang225
Sadio Mané221
Sergio Agüero218
Jamie Vardy184
Raheem Sterling1710
Harry Kane174
Eden Hazard1615
Callum Wilson149
Paul Pogba139
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
0
Gracz czerwca wybór redaktorów
7.67
Gracz czerwca wybór użytkowników Eddie Nketiah
Eddie Nketiah
Publicystyka
Wywiady
Piłka nożna