Arsenal kontra Wolves: Wykonać należycie zadanie
17.02.2026, 22:11, Patryk Bielski
2096 komentarzy
Arsenal zmierzy się z Wolves w przełożonym meczu Premier League, który rozpocznie się jutrzejszego wieczoru o godzinie 21:00. Powodem zmiany terminu jest finał Pucharu Ligi Angielskiej, w którym Kanonierzy wezmą udział w marcu. Mikel Arteta celuje w zwycięstwo, a Wolves muszą być gotowi na starcie z liderem tabeli, które odbędzie się wcześniej niż pierwotnie planowano.
Drużyna Roba Edwardsa nie jest przyzwyczajona do gry w tak szybkim tempie, ponieważ czeka ich czwarty mecz w ciągu zaledwie 12 dni. Z trzech poprzednich spotkań tylko jedno zakończyło się zwycięstwem - w Pucharze Anglii przeciwko Grimsby Town. W Premier League Wolves mają fatalny sezon, zdobywając zaledwie dziewięć punktów w 26 meczach, z jedynym zwycięstwem nad West Hamem.
Arsenal przyjedzie na Molineux, chcąc zrehabilitować się po trudnym meczu z Brentford. Spotkanie na Gtech Stadium było wyrównane, a obie drużyny miały szanse na zwycięstwo. Ostatecznie Arsenal stracił przewagę sześciu punktów na szczycie tabeli po wygranej Manchesteru City nad Fulham.
Wiadomości drużynowe i taktyka
Wolves
Rob Edwards ma kilka problemów kadrowych. Hwang Hee-Chan nie zagra przez kilka tygodni z powodu kontuzji łydki, a Toti Gomes nadal leczy uraz mięśnia dwugłowego. W meczu z Grimsby Town Edwards dokonał tylko jednej zmiany. W składzie na Arsenal mogą pojawić się Jose Sa, Hugo Bueno, Rodrigo Gomes i Angel Gomes.
Arsenal
Arsenal również boryka się z problemami zdrowotnymi po wygranej nad Wigan Athletic. Riccardo Calafiori i Ben White są niepewni występu przeciwko Wolves. Anglik powinien być jednak do dyspozycji Artety. Martin Odegaard opuści to spotkanie, ale może wrócić na weekendowy mecz derbowy z Tottenhamem. Arteta planuje powrót wielu podstawowych zawodników do składu, a największym dylematem jest obsada pozycji ofensywnego pomocnika.
Kluczowe statystyki
Wolves przegrali 10 z 13 domowych meczów w tym sezonie Premier League. Arsenal wygrał ostatnie dziewięć spotkań przeciwko Wolves we wszystkich rozgrywkach i jest niepokonany w 21 z ostatnich 23 meczów ligowych. Kanonierzy zachowali czyste konto w ostatnich czterech wyjazdowych meczach przeciwko Wolves.
Zawodnik do obserwacji
Noni Madueke
Noni Madueke jest w świetnej formie, zdobywając trzy bramki i asystując raz w ostatnich czterech meczach. Wolves to jego ulubiony rywal - strzelił im więcej goli niż jakiejkolwiek innej drużynie. Arteta liczy na kolejny świetny występ swojego skrzydłowego.
Przewidywany wynik
Wolves 1-2 Arsenal
Obrona Arsenalu nie jest już tak solidna jak na początku sezonu, co daje Wolves pewne nadzieje. Jednak to Arsenal jest faworytem i będzie dążył do zwycięstwa, aby odbudować formę przed derbami północnego Londynu. Kanonierzy mogą i powinni wyjść z tego starcia zwycięsko.
źrodło: thehardtackle.com
06.03.2026, 08:06 19 komentarzy
06.03.2026, 08:02 6 komentarzy
06.03.2026, 08:00 9 komentarzy
05.03.2026, 07:41 5 komentarzy
05.03.2026, 07:37 13 komentarzy
05.03.2026, 07:34 2 komentarzy
05.03.2026, 07:33 3 komentarzy
04.03.2026, 22:50 587 komentarzy
04.03.2026, 06:56 1448 komentarzy
01.03.2026, 20:12 560 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@bobocian: Wiesz co w tamtym czasie w Juventusie głownie grał Del Piero i Zidane, a podstawę Henrego wygryzał zwykły zawodnik od czarnej roboty - Di Livio :)
Żeby nie było, ze jestem gołosłowny, Henry jako skrzydłowy przed transferem do Arsenalu i jego osiągnięcia:
sezon mistrzowski w Monaco 96/97 - 36 meczów w Ligue 1, 9 goli
Mistrzostwa świata z Francją w 98 - 6 rozegranych meczów na 7, 3 gole.
Nie ujmujcie Henremu na siłę, żeby brnąć w swoją tezę, że miał mniejsze nazwisko do Gyokeresa przed transferem do Arsenalu, bo każdy może się pomylić, i kibicowi jego jak i tego klubu to nie przystoi... @pawulon napisał: "Thierry Henry - ostatni sezon przed Arsenalem (1998/99):
W sezonie 1998/99 Henry zagrał 19 meczów ligowych dla Juventusu, w których strzelił 3 gole i zaliczył 3 asysty. Łącznie spędził na boisku około 1100 minut, co dawało jednego gola co ~360 minut. Był zawodnikiem rotacyjnym, bez roli lidera ofensywy. Jego wartość wynikała głównie z faktu, że był mistrzem świata 1998, gdzie zdobył 3 gole na mundialu, a nie z liczb klubowych."
Tu warto dodać, ze to było tylko pół sezonu w Juventusie 98/99 gdzie zagrał te 19 meczów a nie cały, bo pierwsze pół sezonu grał jeszcze dla Monaco.
@pawulon:
Liga portugalska a liga włoska.
Napastnik odpowiedzialny tylko za strzelanie bramek, a wahadłowy odpowiedzialny tylko za bieganie wte i we wte i crossy.
Reprezentant Szwecji Mistrz Świata.
Kilkadziesiąt meczów w zawsze silnym Sporting - 16 czy 19 w Juventusie naszpikowanym gwiazdami w wieku 22 lat, kontra szwedzka, 27-letnia torpeda. No Gyokeres powinien już być ukształtowany zawodnikiem i nadzieje z nim związane są ogromne. Henry to w tamtym czasie był utytułowany łodzian z wielkim talentem, ale i niewiadoma.
@Szogun: Tak, ja się z Tobą zgadzam :) Mieliśmy dużo gorszych napastników a liczby dawali dzięki kreacji. Teraz kupujemy duże nazwiska bez ofensywnego grania :p
@Gunner915:
Nie trenował go w Monako ale dał mu szansę debiutu w wieku 17 lat xD
Ludzie poczytajcie trochę i piszcie.
Gyo jak przychodził do nas był bardziej rozchwytywanym towarem niż Henry i to chociażby przez pryzmat tego że Henry miał słaby sezon w Juve a Gyo w sportongu przez 2 sezonu nastukal 68 goli. A to jakim piłkarzem okazał się Henry a jakim Gyo to już inna historia
@pawulon: On też musial.byc obsłużony a wygrał zdaje się w Chelsea.
Schemat Artety:
Strzelić gola > Cofnąć się > Wybijać długą piłkę > Przegrać walkę o drugą piłkę > Stracić ustawienie > Wolna przestrzeń na skraju pola karnego > Niekryte dośrodkowanie/strzał > Stracić gola > Powtórka.
Arteta mówi, że w drugiej połowie wszystko było złe, dlatego nie wprowadził Norgaarda który świetnie wyglądał z Wigan, dlatego trzymał martwego i beznadziejnego Martinellego, oraz w agonalnym stanie Timbera, dlatego trzecią zmianę randomową wykonał w doliczonym czasie gry. Hiszpan się pogubił w tym co robi, już mu praca z Guardiola czkawką się odbija, tylko ten drugi jak szedł po mistrzostwo to było wiadomo, że nikomu go nie odda.
@Szogun: Wystarczy dać przykład Oliviera Giroud :)
Jak możecie mówić, że Henry przychodził z większym nazwiskiem? Henry był czystym flipem w tamtym momencie :)
Thierry Henry - ostatni sezon przed Arsenalem (1998/99):
W sezonie 1998/99 Henry zagrał 19 meczów ligowych dla Juventusu, w których strzelił 3 gole i zaliczył 3 asysty. Łącznie spędził na boisku około 1100 minut, co dawało jednego gola co ~360 minut. Był zawodnikiem rotacyjnym, bez roli lidera ofensywy. Jego wartość wynikała głównie z faktu, że był mistrzem świata 1998, gdzie zdobył 3 gole na mundialu, a nie z liczb klubowych.
Viktor Gyökeres - ostatni sezon przed Arsenalem (2024/25):
W sezonie 2024/25 Gyökeres rozegrał 52 mecze we wszystkich rozgrywkach dla Sportingu CP, zdobywając 48 goli i 17 asyst. Bezpośrednio brał udział w 65 bramkach. Strzelał jednego gola średnio co ~82 minuty. Był królem strzelców ligi portugalskiej, pierwszym wyborem w ataku i absolutnym liderem ofensywy zespołu.
@Marzag: Gdyby miał za sobą Odegarda w formie,Ozila,wrzutki ze skrzydła.szybkoe kontrataki to wyglądałoby inaczej lub kogoś kto ma pojęcie o grze kombinacyjnej i podaniu jak Kai. Już chyba jest czas żeby nauczyć zawodników podania prostopadłego.
@Gunner915:
A nie pracowali czasem razem w 1994 roku. Wenger jako trener a Henry jako piłkarz??
@bobocian:
Chociaż w tym jesteśmy zgodni, bezcelowa.
@Piotrek_175:
Wenger nie trenował go w Monaco, ale był blisko klubu i widział jaką robotę z Trezeguetem robią w ataku. Henry rozegrał ponad setkę spotkań w lidze francuskiej, więc to nie jest case no name przychodzącego ze szkółki Monaco po falstarcie w Juventusie.
@Piotrek_175 napisał: "3 gole w Juve i 21 przez 5 lat w Monako? XD
Mistrzostwo Francji 98 to był turnie Zidana. Dalej uważam że bardziej gorącym towarem był teraz Gyo niż wtedy Henry"
Był wtedy skrzydłowym, mój błąd, że napisałem pierwszym napastnikiem, napastnika zrobił z niego Wenger, więc nie dziwne, że jako skrzydłowy w młodym wieku mało strzelał, mistrzostwa świata w 98 nie wygrał sam Zidane tylko cała reprezentacja a Henry był ważną postacią tej kadry tak jak i mistrzowskiego Monaco, nie miał wtedy mniejszego nazwiska od Gyokeresa jak zasugerowałeś. @pawulon napisał: "@Piotrek_175: Oczywiście, że tak. Przychodzi bestia, która w ldize mistrzów strzela prawie każdemu, niszczy obrońców. Tytuł napastnika roku, nazwisko zdecydowanie mocniejsze :)"
Ręce opadają... xD
@Piotrek_175 napisał: "Mistrzostwo Francji 98 to był turnie Zidana. Dalej uważam że bardziej gorącym towarem był teraz Gyo niż wtedy Henry"
Na dzisiaj szanowny 27-letni Gyokeres ma większe osiągnięcia niż 20-letni Henry? Dalsza dyskusja jest bezcelowa. Dobrej nocy :)
@Piotrek_175: Oczywiście, że tak. Przychodzi bestia, która w ldize mistrzów strzela prawie każdemu, niszczy obrońców. Tytuł napastnika roku, nazwisko zdecydowanie mocniejsze :)
@Patriko:
3 gole w Juve i 21 przez 5 lat w Monako? XD
Mistrzostwo Francji 98 to był turnie Zidana. Dalej uważam że bardziej gorącym towarem był teraz Gyo niż wtedy Henry
Mam tu konto 15 lat, tak dawno zdegustowany grą pomimo wyników dawno nie byłem, aż zacząłem wylewać żale. Ja rozumiem że idziemy przede wszystkim po trofea, ale ludzie decyzje kadrowe są dla mnie tak niezrozumiałe, z jednej strony jest to piękne - za wszelką cene udowadniać kibicom że nie mają racji - scenariusz możliwy przy wygraniu ligi, ale jak nie będzie pucharów to co dalej?
Czy tam skrzydłowym w sumie, napastnikiem to on został w Arsenalu.
@Piotrek_175:
Jak już mamy tak rozbierać to Henry był zlotkiem w Monaco, w Juve nie wyszło. Przychodził z wiele bardziej wymagającej ligi włoskiej, nie z Portugalii produkujących często jednosezonowe objawienia. Przychodził jako mistrz świata. Wszyscy wymienieni od pierwszego meczu identyfikować się z drużyną, gryźli trawę i sprzedawali łokcie, a czasem i ciosy jak trzeba było. O takim charakterze mówię, gdzie nie starczy umiejętności lrzepychali charyzmą nazwijmy to. Żadnej charyzmy poza Ricem nie widzę. I nie skupiajmy się na rozpoznawalności, bo Henry mimo nieudanej przygody w Juve miał umiejętności, które trzeba było odkryc/doszlifowac/pozwolić się rozwijać. I pod Wenger em wielu te umiejętności rozwijało bo mieli charakter, który pozwolił im na to. Wenger również miał wiele wtop i nieudanych transferów, nie zapominajmy o tym. Serio, za dużą wagę dziś przywiązuje się do popularności niż realnych umiejętności. Pires przychodził do nas w tym samym wieku co teraz Gyo, też "nie był gwiazdą" jak piszesz, a z miejsca stał się gwiazdą ligi. Bardziej znany i rozpoznawalny Gyo szuka póki co swojego cienia na boisku.
Nie jest zamiast niekiedy, głupi słownik
@Piotrek_175 napisał: "Przecież jak Henry przychodził to miał gorsze nazwisko od nawet Gyokeresa, no stary."
Jak Henry przechodził do Arsenalu, to rok wcześniej wygrywał mistrzostwo świata z Francją będąc ich pierwszym napastnikiem xD a jeszcze Wcześniej zdobył z Monaco mistrzostwo Francji, i tymi osiągnięciami zapracował sobie transfer do Juventusu skąd po niezbyt udanym pół roku we Włoszech przeszedł do Arsenalu. No nie bardzo gorsze nazwisko.
@Marzag:
Przy całej sympatii to też nie do końca tak jest Panie Marzag.
Gyokeres piłkarzem wybitnym niekiedy, to fakt, ale już killerem całkiem niezłym i to jest fakt. A to że nie dostaje odpowiednich podań to nie jego wina. Za to już stylu gry tak.
Serio, podziwiam optymizm i zaciętość w obronie Artety bo może i tak powinno robić wierni kibice ale mi już osobiście cierpliwości brak.
I trochę trzeźwego spojrzenia życzę na niektóre sprawy o będzie git ;)
@Piotrek_175 napisał: "Przecież jak Henry przychodził to miał gorsze nazwisko od nawet Gyokeresa, no stary."
Gyokeres nie ma nic prócz nazwiska, a Henry miał wszystko prócz nazwiska jak do nas przychodził. Taka jest różnica między dwoma panami.
@Szogun napisał: "Arteta zajechał go zupełnie. Nie potrafi też skorzystać z napastnika za które klub wyłożył ciężkie miliony. Mam naprawdę dość tego gościa" @pawulon napisał: "Koniec końców nie rozumiem czemu nie gra Norgaard - na prawde jest świetny i wie jak takie mecze przepychać i zabijać. Gościu z takim doświadczeniem w PL daje nam więcej niż Zubi w dzisiejszym meczu :)"
Ponieważ, jak tu wszyscy piszą: "Arteta na pewno wie lepiej, przecież widzi Norgaarda na treningach". No więc teraz wychodzi, jak Arteta wie lepiej. Ten gość przegrywa sam ze sobą, bo mocnych rywali w tej lidze za bardzo nie ma.
@Piotrek_175 napisał: "Oddał na wypożyczenie Nwaneriego który już wtedy było wiadomo że szanse na grę dostanie, a zostawił w Klubie MLS-a który obecnie jest totalnie bezużyteczny - jemu z kolei ogranie przydałoby się na gwałt, a z obecną dyspozycją u nas nie ma co liczyć na minuty."
Ale bzdura xd
Poza tym Arteta parodiuje nam nasza akademie, żaden piłkarz nie przechodzi do regularnych występów - wcześniej było tłumaczone to że nie graliśmy pucharów a teraz?
Tyle meczy, fajnie że Dowman pograł, ale to było już pod naciskiem, czekano na niego długo :)
Bardzo.słaby mecz w naszym wykonaniu. Nie wiem czy tylko zmęczenie czy kalkulacja i jeszcze coś innego bo od 1:0 w 5 minucie przestaliśmy grać.
Bardzo duże rozczarowanie bo dajemy tylko tlen MC a oni raczej takich prezentów nie odmawiają.
Ale to jest PL więc jeszcze wiele się wydarzy. Gorzej, że to kolejny taki nasz występ, więc problem jest poważniejszy.
Nie rozumie też czemu nie grają zawodnicy mający w nogach mniej minut. Po prostu tę decyzję się nie bronią, niestety.
@Szogun napisał: "Nie potrafi też skorzystać z napastnika za które klub wyłożył ciężkie miliony. Mam naprawdę dość tego gościa"
To tak nie działa, że jak ktoś nie umie grać w piłkę ale dużo się za niego zapłaci to nagle będzie grał świetnie. Gyokeres to po prostu nie jest zawodnik na te lige, premier league go znacznie przerasta.
@Piotrek_175 napisał: "Brzmi sensownie i dramatycznie jednocześnie.
Bo chcesz mi powiedzieć że zespołom pokroju Wolves nie jesteśmy w stanie narzucić swojej gry i stłamsić ich 4-0 aby nawet nie myśleli o jakimkolwiek remisie. Tak jak mówiłem, brzmi to sensownie i bardzo realistycznie ale obawiam się że donikąd nas to nie zaprowadzi tj. Tak nie zdobędziemy żadnego trofeum"
Oczywiście że jesteśmy w stanie stłamsić takie zespoły, ale nam nie na tym zależy. Artecie zależy na mistrzostwie (pucharach) a nie na chwilowej chwale i układaniu o nas pieśni. Obrał konkretny kierunek – obrona i sfg kosztem kreatywności i ofensywy. Imo w tym sezonie już powinien był to wszystko połączyć, jednak skupił się na wypracowanych schematach którym usilnie ufa. Dlatego skoro pytasz – odpowiadam: Grałbym odważniej ale „to co już jest”. Nie czas na zbyt duże zmiany bo mogą wybić z rytmu i zaszkodzić, chociaż wcale nie uśmiecha mi się oglądanie naszych meczów w tym sezonie.
Czas już spać, ale na koniec zostawię Was z ostatnim majstersztykiem Artety. Oddał na wypożyczenie Nwaneriego który już wtedy było wiadomo że szanse na grę dostanie, a zostawił w Klubie MLS-a który obecnie jest totalnie bezużyteczny - jemu z kolei ogranie przydałoby się na gwałt, a z obecną dyspozycją u nas nie ma co liczyć na minuty. To jego autorski pomysł czy ktoś doradzał? XD
Koniec końców fajnie było pooglądać jak dusiliśmy każdego pressingiem, ale paliwa starczyło jak widać na tyle ile dało. Najgorsze momenty są takie jak tracimy gola i nagle nam się przypomina że gramy o mistrzostwo XDDDDDDDDD
@bobocian:
Przecież jak Henry przychodził to miał gorsze nazwisko od nawet Gyokeresa, no stary.
Pires też nie był gwiazdą na skalę Europy.
Więc w czym problemy, porównanie ja najbardziej zasadne
Saka od pewnego czasu ma problemy z tym.sciegnem udowym i nie widać jego dynamiki..Jeśli się przyjrzycie na ławce ciągle siedzi z butelkami pod udem. Arteta zajechał go zupełnie. Nie potrafi też skorzystać z napastnika za które klub wyłożył ciężkie miliony. Mam naprawdę dość tego gościa
Koniec końców nie rozumiem czemu nie gra Norgaard - na prawde jest świetny i wie jak takie mecze przepychać i zabijać. Gościu z takim doświadczeniem w PL daje nam więcej niż Zubi w dzisiejszym meczu :)
@Piotrek_175 napisał: "Załóżmy teraz, że każdy z Was wciela się w Artete domknąć sezonu. Jaki mielibyście plan na poprawę sytuacji, w dalszym ciągu mamy lidera i 2 pkt przewagi,"
Zadzwoniłbym do Guardioli czy mogę wrócić na stanowisko asystenta, żeby wygrać mistrzostwo i kukuryku kap.
@Gunner915:
Ale to kto go prowadził w Moanco, no właśnie chyba Wenger co nie? Wiec z czym byś nie przesadzał?
Przychodził z Juve jako kompletny niewypał a skończył jak Legenda ligi. Jeden człowiek go przez ten czas kształtował. Henry i Wenger to jak Yoda i Luke Skywalker, tego się nie da oddzielić
Rice I Timber sa zajechani. W kolejnym meczu powinien pojawić się White i Norgard..może Kai już wróci
@Piotrek_175 napisał: "Rice, Eze, Gyokeres, Zubimendi to też nie piłkarze anonimowi to po pierwsze.
U nas są piłkarze z charakterem: Rice, Timber, Saliba, Gabriel - i tonich w pierwszej kolejności bym wymieniał do odejścia jak nic w tym sezonie nie wygramy. Oni mają ambicje i widać to ponoć grze"
No nie o tym samym charakterze rozmawiamy.
Oraz rozpoznawalność też nie równa się jakość. Ale nie musimy się zgadzać. Z wymienionych tylko Rice bym zaliczył, reszta póki co może aspirowac moim zdaniem. I na Boga Gyo czy Eze w odpowiedzi na Henry'ego, Bergkampa czy Piresa? Zlituj się ;)
@Piotrek_175: weź tak nie pisz. Jak Arsenal przegra 4 puchary to stronę czeka masowa zagłada, a Ci co przeżyją, to będą czytać do śmierci naturalnej o projekcie, Artety xD
@Marzag:
Wspolmysliciele jak nazwa wskazuje domyślili się że chodzi o piłkarzy. Inni jak widać muszą się dopytywać ;)
@praptak:
Brzmi sensownie i dramatycznie jednocześnie.
Bo chcesz mi powiedzieć że zespołom pokroju Wolves nie jesteśmy w stanie narzucić swojej gry i stłamsić ich 4-0 aby nawet nie myśleli o jakimkolwiek remisie. Tak jak mówiłem, brzmi to sensownie i bardzo realistycznie ale obawiam się że donikąd nas to nie zaprowadzi tj. Tak nie zdobędziemy żadnego trofeum
Co jak co, ale posada którą piastuje obecnie Arteta to wymierające stanowisko. Teraz rola trenera sprowadzona została do prowadzenia treningów i wybierania pierwszej "11" i pewnie to drugie też zostanie im odebrane i niedalekiej przyszłości. Termin "manager" przestaje istnieć, stąd coraz więcej trenerów młokosów. Taka dywersyfikacja odpowiedzialności na wiele podmiotów niestety doprowadziła do tego, że trenerzy wyrastają z dup* jak grzyby po deszczu i jeszcze szybciej znikają. Kiedyś nie do pomyślenia było, żeby goście bez żadnego doświadczenia, a co ważniejsze znaczących sukcesów na najwyższym szczeblu, obejmowali takie stanowiska w wielkich klubach. Jeżeli Arteta dowiezie to super, ale jeśli nie to nie on będzie problemem, a sypiący się skład, bo nie uda nam się utrzymać naszych najważniejszych graczy w tym klubie.
Ogólnie mam mieszane uczucia - to nie Arsenal który pokochałem, ale oglądając wiekszosc meczy PL, liga się tak bardzo zmieniła, że żaden sposób na dobrą sprawe nie gra ładnie :p
@alexis1908: Styl Flicka = agresja bez piłki + szybka, bezpośrednia ofensywa + wysoka linia obrony.
Gdy działa – wygląda jak futbolowa maszyna lecz a z Ricem i Naszymi stoperami powinno to hulać. Enrique też po 4 sezonie chce zmiany otoczenia.
O Jezusie o Gabrielu, ale Marzag zgruzowany został :dd
Arsenal vs City - punkty w ostatnich 12 meczach:
21/22: 18 vs 30
22/23: 21 vs 31
23/24: 31 vs 32
24/25: 21 vs 27
@Piotrek_175 napisał: "Zgadzam się - a w pierwszej kolejności Artecie i gumisiom"
Gumisie to nowa ksywa twoich współmyślicieli?
Najlepsze jest to, że w ostatnich meczach nic nie wychodzi - ani nasze super rożne - nagle nie blokujemy obrońców, bramkarza - sędziowie tego nie gwizdają jak w meczu z Bretnford. Mieliśmy mocno dominujacą prawa strone - tez tego nie ma. Piłkarze zajechani - wcale sie nie dziwie jak poczatek sezonu gramy takim pressingiem i intensywnościa.