Arsenal ratuje remis z Bayerem Leverkusen
11.03.2026, 21:14, Patryk Bielski
406 komentarzy
Arsenal będzie musiał się spiąć przed rewanżem w 1/8 finału Ligi Mistrzów, po tym jak zremisował 1:1 z Bayerem Leverkusen na BayArena. Wynik dla Kanonierów uratował Kai Havertz, który wykorzystał rzut karny w końcówce spotkania.
Zmiany w składzie i początek meczu
Mikel Arteta zdecydował się na aż dziesięć zmian w porównaniu do składu, który pokonał Mansfield w sobotę. Jedynym zawodnikiem, który zachował miejsce w wyjściowej jedenastce, był Gabriel Martinelli. Piero Hincapie zagrał przeciwko swojemu byłemu klubowi, a Kai Havertz rozpoczął mecz na ławce rezerwowych.
Bayer Leverkusen: Blaswich, Quansah, Andrich, Tapsoba, Poku, Palacios, Garcia, Grimaldo, Terrier, Maza, Kofane
Arsenal: Raya, Timber, Saliba, Magalhaes, Hincapie, Rice, Zubimendi, Eze, Saka, Martinelli, Gyokeres
Pierwsza połowa
Arsenal od początku przejął inicjatywę, a kapitan Leverkusen, Andrich, miał szczęście, że nie wyleciał z boiska już w pierwszych minutach po dwóch ostrych faulach na Viktorze Gyokeresie. Choć gospodarze szybko się otrząsnęli, to Martinelli był bliski otwarcia wyniku, trafiając w poprzeczkę po świetnej akcji z udziałem Timbera, Eze i Gyokeresa.
Reszta pierwszej połowy była jednak dość spokojna. Leverkusen skutecznie spowalniało grę drobnymi faulami, co utrudniało Arsenalowi złapanie rytmu. Kanonierzy mieli dużo piłki, ale brakowało im precyzji i szybkości w decydujących momentach.
Druga połowa
Po przerwie Leverkusen ruszyło do ataku i niemal natychmiast objęło prowadzenie. Po dośrodkowaniu Grimaldo Terrier oddał groźny strzał głową, ale Raya świetnie interweniował i sparował piłkę na rzut rożny. Po rozegraniu futbolówki na długi słupek, Andrich znalazł drogę do siatki, wykorzystując słabe krycie Arsenalu. 1:0 dla gospodarzy.
Arteta zareagował zmianami – Noni Madueke zastąpił Sakę, dla którego nie był to udany wieczór. Arsenal próbował atakować, ale Leverkusen dobrze się broniło i czekało na kontry. W końcówce na boisku pojawili się Havertz i Gabriel Jesus, ale to Madueke wywalczył rzut karny po faulu Tillmana. Havertz pewnie wykorzystał jedenastkę, wyrównując stan meczu.
Mimo że Arsenal nie zaprezentował się najlepiej, udało się wywieźć cenny remis z trudnego terenu. Niemiecka drużyna była dobrze zorganizowana i skutecznie neutralizowała ataki Kanonierów. Czasem trzeba przyjąć remis i skupić się na rewanżu na własnym stadionie.
źrodło: arseblog.news
11 godzin temu 9 komentarzy
12 godzin temu 1 komentarzy
11.03.2026, 09:01 3 komentarzy
11.03.2026, 08:58 6 komentarzy
11.03.2026, 08:56 3 komentarzy
11.03.2026, 08:53 1 komentarzy
10.03.2026, 19:37 2 komentarzy
10.03.2026, 13:47 9 komentarzy
10.03.2026, 13:44 0 komentarzy
10.03.2026, 13:42 8 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@Marzag napisał: "Gyokeres na ławę do końca sezonu"
Nie wiem jakim cudem on te bramki nastrzelał w tej Portugalii. Czasami jak się na niego patrzy, to on ma problem z elementarnymi podstawami piłki nożnej wygląda jak gość z ekstraklasy.
@Marzag napisał: "Gyokeres na ławę do końca sezonu"
Nie ma komu grać. Jesus jeszcze gorszy a Havertz o ile będzie zdrowy to też potrzebny jest w innych miejscach
Dla mnie żadnym pocieszeniem jest to, ze City jest już jedną nogą poza CL, a Chelsea dostała bolesną lekcję od PSG. Odpadnięcie City na tym etapie tylko jeszcze bardziej skomplikuje naszą sytuację w lidze.
Zamiast wykorzystać korzystne losowanie, zagospodarować odpowiednio siłami, wykorzystać swoją przewagę jakości i najniższym nakładem sił ugrać 3pkt to zapewniliśmy sobie wyniszczającą pogoń za wynikiem i rewanż gdzie będziemy wypruwać sobie żyły jeszcze bardziej...
Jakim trzeba być naiwniakiem żeby wierzyć, że każdy mecz będziemy przepychać karnym, rożnym czy rzutem wolnym? Przecież to się w głowie nie mieści. Rozumiem, że z jakimś PSG, Realem czy Bayernem trzeba zagrać metodycznie, cierpliwie i z wyrachowaniem, ale z jakimś średniakiem z Bundesligi? Ludzie...
Rozumiem remis po meczu gdzie dochodziliśmy do sytuacji, ewidentnie zaznaczaliśmy swoją dominację i przewagę, ale po prostu brakowało szczęścia pod bramką rywala. Spoko, takie mecze też się zdarzają. Ale wczoraj, będąc całkowicie obiektywnym, nie zasłużyliśmy nawet na remis. Zero pomysłu w ofensywie, z defensywą rywala która nie jest jakoś szczególnie mocna... Kogo my powinniśmy trafić w tej edycji CL żeby zagrać dobry mecz? Z możliwych rywali trafiliśmy chyba najmniej wymagającego...
I nawet na jego tle wyglądamy jak totalny średniak.
Teraz mecz z Eve i znowu padaka? Znowu liczenie na SP? Znowu przepchany mecz ostatkami sił...? Jak ostatnio z Brighton czy wcześniej z Chelsea?
Obudź się Mikel bo to ostatni moment.
@Ech0z napisał: "Kilka kwestii jest po wczorajszym meczu po pierwsze ktoś może przetlumaczyc pomeczowe wypowiedź Artety że wprowadzają nowa rzecz i zaraz się wszytsko poprawi ?"
Gyokeres na ławę do końca sezonu
@Mastec30 napisał: "No to by był niezły pstryczek w nos. I ciekawe jak to by się odbiło na rankingu bo wtedy może Niemcy i Hiszpania mogliby gonić i zabrać anglikom 5 miejsce w LM"
W tym sezonie to już niemożliwe.
Madueke i Dowman to chyba jedyni atakujący, którzy jeszcze nie przesiąknęli tym marazem i coś tam z przodu próbują zrobić. Życzyłbym sobie, że Mikel po naprawdę fajnym wejściu Madueke nie schował go znowu do szafy na 3 spotkania tylko dał mu grać.
Kilka kwestii jest po wczorajszym meczu po pierwsze ktoś może przetlumaczyc pomeczowe wypowiedź Artety że wprowadzają nowa rzecz i zaraz się wszytsko poprawi ? Może to powód tragicznej gry ostatnio.
A dwa Timber gdy zobaczymy jego ciało w zwolnionym tempie to zwykły bieg daj mu takie napięcie mięśni jakbym robił przysiad 120kg. Tam jest takie napięcie że to wszytsko lada moment jak strzeli to wyleci na pół roku. Dlaczego nie ma rotacji ?
Co się dzieje z tą drużyną dopiero co nie dopuszczaliśmy nikogo do oddania celnego strzału a już nie potrafimy zagrać do dobrego meczu. Wisimy na włosku który utrzymuje ciężar 4 pucharów
Miejmy nadzieję że Nwaneri od Greenwooda się wyłącznie piłkarskich rzeczy nauczy podczas wypożyczenia. 15 goli w lidze w 24 meczach (przy 8 Aubameyanga) to kozacki wynik
@krzykus1990 napisał: "Odnośnie Bodo to oni od stycznia nie grają ligi i są wypoczęci skupiając się tylko na lidze mistrzów ale w ćwierćfinale zmierzą się już ze ścianą no wróci liga i rozgrywki pucharowe więc w lidze mistrzów już nie będą tacy wypoczęci i wyspani."
Poprawka . Ostatni mecz ligowy grali w listopadzie xD
Odnośnie Bodo to oni od stycznia nie grają ligi i są wypoczęci skupiając się tylko na lidze mistrzów ale w ćwierćfinale zmierzą się już ze ścianą no wróci liga i rozgrywki pucharowe więc w lidze mistrzów już nie będą tacy wypoczęci i wyspani.
Nasi zawodnicy nie czerpią przyjemności z tego czy tamtego panowie to ich praca jak widać chociażby po tabeli w Pl taktyka Artety zdaje egzamin. Z Lever po co mieli się silić jest dwumecz wiedzieli że grają u siebie w domu rewanż. Trzeba przyznać szczerze że nasi nie zagrali porywającego spotkania. Jakby dostali 2:0 nasi w czapę bym się martwił.
My nie gramy teraz z Bodo to jakieś przewidywania że byśmy dostali od nich jest dość zabawne
Zauważyłem, że bramkarze naszych rywali są w większości meczów praktycznie bezrobotni. Z gry nie pamiętam jakiegoś przyspieszenia, gry na jeden kontakt to nie widziałem od miesięcy. Wychodzi zajechanie. Brak Merino, Zubi wrak piłkarza. Serio ten Norgaard coś musiał zrobić Mikelowi, że tak go olewa.
Saka ten sezon, nie licząc kilku wyjątków, ma bardzo słaby. A ostatnio jest chyba naszym najsłabszym ogniwem. Timber następny. Chłop na oparach jedzie, ale po co zmieniać.
@Be4Again napisał: "To już nawet nie chodzi o aspekty fizyczne, zwróćcie uwagę na mowę ciała i miny naszych zawodników w trakcie spotkań w ostatnim czasie. Oni wyglądają jakby by byli na kacu. Zero jakiejkolwiek radości, sportowej złości, zaangażowania, po prostu pustka..."
Mi się wydaje, że już po prostu nawet nasi zawodnicy nie czerpią przyjemności z grania w ten sposób. Każdą akcję pchasz na siłę w tłoku, nie ma gdzie podać, nie ma gdzie przyspieszyć, nie ma nic.
no i kończąc zbyt długi monolog: w Crystal Palace to jednak Olise kreował grę, Eze po prostu dobre liczby wykręcał bo ma niezłe uderzenie, tylko Trossard i Gyokeres mogą się porównać, ale Gyo oczywiście ze swoją ociężałością i nieumiejętnością ustawiania się nie pokazuje tego zbyt częśto.
Eze też w kombinacji dobry ale z Gyo przed sobą nie może tego wykorzystać też. No i nie umie wziąć piłki od Ricea i porządzić w środku, dyrygować resztą
Bogu dziękować, że nie trafiliśmy na Bodo bo z taką grą jak wczoraj wracalibyśmy do Londynu z jajem w kieszeni.
Leverkusen nawet nie presowało, praktycznie na minimalnej intensywności wyszli na nas. Spokojnie czekali aż sami się wyłożymy i przyniosło im to skutek. Z gry, poza sytuacją GM, praktycznie nie stworzyliśmy zagrożenia. Z zespołem, który dostaje 3 gole w lidze od Freiburga czy 4 od Stuttgartu.
njgorsze to że od początku sezonu mówi się że mamy najmocniejszą kadrę być może w historii Premer League (wszystich klubów) no ale co z tego jak cała kreacja bazuje na geniuszu Odegaarda który przygasł, w zeszłym roku czasem coś pokazał a w tym sezonie miał może 2 mecze dobre, w 70% czasu jest niedostępny.
Najmocniejsza paka nie wygra ligi jak tak dalej pójdzie.
@aguero10 napisał: "o chyba ze City zmartwychwstanie xd"
No umusiliby zagrać zdecydowanie najlepszy mecz w sezonie i nie nadziać się na żadną udaną kontrę Realu. Mega ciężkie zadania. Pewnie wygrają w meczu ale odpadną. Liverpool łatwo też nie będzie miał.
Jak nam się uda odetkać atak to będziemy być może jedyną angielską ekipą.
Jak odpadać w 1/4 to z Bodo :)
@Mastec30 napisał: "Już Ode też przestawał być w tym sezonie swiętą krową. Może jesteśmy o krok od grania faktycznie najlepszymi w najlepszej obecenie formie a nie kompletowanie skład na postawie zasług i nazwisk"
Inaczej postępując straciłby szatnię. Jest 22 ludzi do gry i Arteta mówi że potrzebuje ich użyć z różnym natężeniem w różnych częściach sezonu to muszą za tym iść czyny. Wcześniej mieliśmy 15 graczy równych umiejętnościami, reszta zapychacze albo młodzi. Teraz mamy praktycznie 2 równe 11.
Raya, Kepa
Timber, White, Saliba, Gabriel, Hincapie, Mosquera, Calafiori,
Norgard, Zubimendi, Rice, Merino, Trossard, Eze, Odegaard Martinelli, Madueke, Saka,
Kai, Jesus, Gyokeres
a do tego MLS i Dowman
Nie da się nie wkurzyć połowy z nich jak 90% czasu będą grali pupilkowie nawet jak bez formy
@thegunner4life:
My i Live awansujemy . Reszta odpada no chyba ze City zmartwychwstanie xd
@kamo99111 napisał: "Tak jak pisałem skoro zarządowi i Artecie to pasuje to ja się z tym kłócić nie będę. Ale do naszych meczów zaczynam podchodzic coraz bardziej beznamiętnie."
Tak szczerze to jest plucie w pyski kibicom co płacą najdroższe wejsciówki w Europie.I okej może jakieś trofeum poważne po latach wynagrodzi tą nędzę,ale moim zdaniem nie licząc trofeów czy dochodzenia w rozgrywkach do jak najdalszych faz sezonu to powinna być też super piłka,za te pieniądze co kibice bulą to powinno być minimum dobra gra + coś do gabloty co jakiś czas(nie wymagam osobiscie co roku mistrza)
Arsenal gra jak gra i widzimy to od dłuższego czasu, jednak to co pokazała reszta naszej ligi to jakiś dramat, wszystkie angielskie zespoły są tak wyprute fizycznie, że na tle takiego Bayernu wygląda to jak okręgówka XD
I teraz czym to jest spowodowane? Ilością spotkań? W tym sezonie mamy już rozegrane 47 meczów, dla porównania:
- Bayern ma 39,
- PSG 41,
- Real 42,
Wiadomo z jakimi przeciwnikami mierzą się w ligach i na jakie rotacje mogą sobie pozwalać, ale czy to jest aż taka różnica żeby była aż taka przepaść w formie fizycznej?
Żle to wszystko wygląda
Mikel jest w tym momencie metr od kibla i jedną nogą na skórce od banana...
Pytanie brzmi, nie czy się wywali tylko kiedy?
To jak nam los sprzyja w tym sezonie to jest niepojęte. Losowania w pucharach to jakiś giga hendicap i do tego rywale potykają się o własne nogi. Łatwiej już być nie może, a My kompletnie nie potrafimy tego wykorzystać.
Zajechany skład? Czy to nie szerokość składu miała być w tym sezonie naszą siłą? Ilu zawodników potrzebuje Mikel żeby nie zajeżdżać ich do poziomu wraków mentalnych i fizycznych? 50? Na każdą pozycję mamy min. dwóch jakościowych zawodników i to nadal za mała żeby nawet na tle jakiegoś zespołu z 3 ligi wyglądać solidnie pod kątem fizycznym?
To już nawet nie chodzi o aspekty fizyczne, zwróćcie uwagę na mowę ciała i miny naszych zawodników w trakcie spotkań w ostatnim czasie. Oni wyglądają jakby by byli na kacu. Zero jakiejkolwiek radości, sportowej złości, zaangażowania, po prostu pustka... Tracą gola i się patrzą na siebie. Jedyny, który starał się jakoś zareagować i podnieść zespół był Hincapie. Druga kwesta to dobór składu, nie wierzę że Saka na treningu wygląda jakoś dużo lepiej że wychodzi w 1 składzie. Wszedł Madueke, który umówmy się wybitnym zawodnikiem nie jest i nagle coś zaczęło się dziać na prawej, a nie strata za stratą. Jakoś Gyo też lepiej współpracuje z Nonim. Na prawej też mógł zagrać Mosq, jeżeli Ben jest nadal niegotowy... Timber od kilku spotkań wygląda bardzo źle.
Jeżeli nasz trener nie reflektuje to jedyną szansę na poprawę czegokolwiek upatruję w powrocie Ode (oby w giga formie) oraz Kaia. Potrzebujemy ich doświadczenia i opanowania w końcówce. Muszą wnieść trochę świeżości. Ode i Kai zawsze dobrze się rozumieli na boisku.
@thegunner4life: może i tak, ale jeśli styl się nie zmieni to bedzie sromotna porażka w kolejnych fazach. Akcje zamulamy na maksa, polecam obejrzeć sobie Bodo nawet, widać głód zwycięstwa.
@thegunner4life napisał: "Czyli w sumie ze wszystkich Angielskich ekip, to tak realnie patrząc tylko my mamy szansę na awans.
W LFC nie wierzę, Slot wygrywa jeden mecz potem następny przegrywa."
No to by był niezły pstryczek w nos. I ciekawe jak to by się odbiło na rankingu bo wtedy może Niemcy i Hiszpania mogliby gonić i zabrać anglikom 5 miejsce w LM
@Mastec30: tutaj Ty naginasz, może nie ogląda się tych meczów z tak dużą przyjemnością jak wcześniej ale daleko mi do tego aby nie dało się ich oglądać . Emocje? Zdarzają się mecze kiedy serce mi skacze do gardła, gdy prowadzimy tylko jednym golem a przeciwnicy budują składną akcję, chociaż najczęściej oglądam mecze spokojny o wynik, chociaż ostatnio maszyna Artety nieco szwankuje. Oglądanie różnych i st. Fragmentów gry to czysta przyjemność. Pamiętam też gdy graliśmy ładnie dla oka a potem przychodziły starcia z top6 i ehhhh to poczucie przed meczem, że pewnie w cymbał będzie i po meczu, że przynajmniej się nie rozczarowałem.
@Theo10 napisał: "No to liga jest w końcu najmocniejsza, czy najbardziej wyrównana? ”
Tak"
Życie weryfikuje - kluby premier league są konkurencyjne grając wyłącznie przeciwko sobie xD
nAjLePsZa LiGa !!!!
Czyli w sumie ze wszystkich Angielskich ekip, to tak realnie patrząc tylko my mamy szansę na awans.
W LFC nie wierzę, Slot wygrywa jeden mecz potem następny przegrywa.
@adek504 napisał: "Ostatnie 4 na 28 goli to różne, rzeczywiscie mega duzo"
hiperbola
@aguero10 napisał: "Mnie tam Arteta wczoraj zaimponowal ze mial jaja ściągnąć kalecznego Sake"
No to było coś grubego. Chyba coś takiego jeszcze się u nas nie wydarzyło. Może coś w Artecie pękło. Już Ode też przestawał być w tym sezonie swiętą krową. Może jesteśmy o krok od grania faktycznie najlepszymi w najlepszej obecenie formie a nie kompletowanie skład na postawie zasług i nazwisk
@Mastec30 napisał: "właśnie ta euforia gdzieś uleciała. Do tej pory w poprzednich sezonach jak trzymały emocje to po każdym golu było takie głośne jeeest że aż sąsiad słyszał. A teraz ? Wzruszenie ramionami i ciche pod nosem "a znowu rożny"
Ostatnie 4 na 28 goli to różne, rzeczywiscie mega duzo
@adek504 napisał: "Nic nie naginam, tyle lat czytałem tutaj jak wszyscy mają juz dość grania ladnie i tego ze inni zdobywaja trofea"
No i właśnie tu naginasz. Nikt nie miał dość grania ładnego tylko miał dość że ta gra nie dawała pucharów. To nie jest to samo. Wcześniejszy styl się każdemu podobał i nakręcał kibiców tylko brakowało skuteczności w kluczowych momentach i tego chcieli kibice. Na pewno nikt nie chciał drastycznej zmiany stylu na granie którego się nie da oglądać.
@adek504 napisał: "Nic nie naginam, tyle lat czytałem tutaj jak wszyscy mają juz dość grania ladnie"
Nie no już lecisz tak po bandzie, że kino. Na bank wszyscy mieli pretensje i nie chcieli oglądać ładnej dla oka piłki. Chcieliśmy taką grę żeby się nawet nie chciało odpalać tv albo jechać na mecz. O taki Arsenal się walczyło.
@adek504 napisał: "Sam nie jestem zadowolony z gry klubu, ale zamiast jak wielu pierwsze co wylewać na forum ze to i to źle robia to staram sie zastanawiać czemu tak może byc
Ja wiem ze łatwiej sie mowi o złych rzeczach, a trudniej choć troche przeanalizować z czego cos wynika, bo to wymaga pewnego procesu myślowego co dla niektorych bywa bolesne"
I co wywnioskowałes rzeczniku? :)
Co rok gramy co 3 dni(może w tym sezonie trochę częściej,owszem) mieliśmy gorszy skład, słabą ławkę a jakiś gra była okej te 2-3 sezony temu.Jakis to wyglądało a nie jak teraz,że nawet nie biegają,a przesuwają się jak pionki na szachownicy.
@kamo99111 napisał: "Emocje? Chyba jak na grzybobraniu ;-) nasze mecze są tak nudne, że jedynie kiedy są jakieś emocje to jak Raya albo jakis obrońca ma wylew."
Rozumiem, ze walka o tytuły do których wszelkie rozważania nad Arsenalem między innymi przez Ciebie tutaj są sprowadzane to nie są emocje?
@kamo99111 napisał: "Tak jak pisałem skoro zarządowi i Artecie to pasuje to ja się z tym kłócić nie będę"
Domyślam sie, ze styl im tez nie pasuje, ale z tyłu maja caly tabuny kibivow którzy od lat krzyczeli dajcie nam puchary, a jak sie do nich zbliżamy krok po kroku to nagle kibice stwierdzają, ze w sumie to ich to nie interesuje i nie daje emocji
Jak pisałem ze sezon to cos wiecej pomiędzy niz tylko w maju rozdanie pucharów to byłem tutaj jechany, teraz nagle sie okazuje ze sezon to cos wiecej i tak w koło, gdzie sie nie odwrócisz to kibicom Arsenalu wiecznie zle
Mnie tam Arteta wczoraj zaimponowal ze mial jaja ściągnąć kalecznego Sake. Mam nadzieję że z Evertonem zacznie z ławki. Jakoś przepchniemy ten Leverkusen a potem potężne Bodo xd
Co do samego meczu to nie ma się nad czym rozwodzić. Wynik lepszy niż gra i to chyba jedyny pozytyw tego meczu. Tak jak w lidze jest mi totalnie obojętne jak będziemy grać byle tylko na końcu było to upragnione mistrzostwo po ponad 20 latach, tak puchary (szczególnie LM) były (mam nadzieję, że nadal będą) ciekawą odskocznią tego, co prezentujemy w lidze. Wczoraj niestety zobaczyliśmy tą drużynę z Premier League - bez planu, wolno i przewidywalnie. Mam nadzieję, że był to jednorazowy wyczyn naszej ekipy i w rewanżu zagramy tak, jak graliśmy w fazie ligowej i oczywiście awansujemy do kolejnej rundy i unikniemy absolutnej kompromitacji.
@pawulon napisał: "No ostatni raz w tym sezonie gdzie była u mnie euforia to derby z Tottenhamem, tak to głównie początek sezonu i mecze z Live i City jeszcze oddały"
No właśnie ta euforia gdzieś uleciała. Do tej pory w poprzednich sezonach jak trzymały emocje to po każdym golu było takie głośne jeeest że aż sąsiad słyszał. A teraz ? Wzruszenie ramionami i ciche pod nosem "a znowu rożny".
@pawulon napisał: "Poza tym 23/24 to co było kibicowane nawet na stadione a to co jest teraz kibice mimo wyników też to widzą"
I to też jest ważny aspekt. Kibice na stadionie w tym sezonie mam wrażenie, że też nie oddają. Cieżko jest porwać tłum czymś takim. I to znużenie się udziela wszystkim. Nam fanom ale też jak widać i piłkarzom. Wpadliśmy w jakieś błędne koło
@Mastec30 napisał: "Haha, lubie czasami czytać z rana jak się gimnastykujesz żeby usprawiedliwiać ten kryminał.
Naginasz sens pod teze bo ludziom chodziło o bycie bardziej skutecznym co nie jest i nigdy nie było równoznaczne z tym, żeby grać aż tak okropnie. Poza tym do tej pory jeszcze nic nie dowiezliśmy do końca więc takie teksty można co najwyżej pisać jak coś się uda wygrać"
Nic nie naginam, tyle lat czytałem tutaj jak wszyscy mają juz dość grania ladnie i tego ze inni zdobywaja trofea
Oczywiscie my dalej nic nie zdobyliśmy, ale jesteśmy na ten moment bliżej do zdobycia od innych druzyn, a ja tu czytam zeby ten sezon sie konczyl...
@Mastec30: No ostatni raz w tym sezonie gdzie była u mnie euforia to derby z Tottenhamem, tak to głównie początek sezonu i mecze z Live i City jeszcze oddały. Reszta to zarządzanie zespołem Artety. Mimo wszystko jak zdobędziemy jakiekolwiek puchary to mam nadzieję że następny sezon gra się zmieni na przyjemną dla oka, bo jak podniosą znowu ceny karnetów za serwowanie ****ni to XD Poza tym 23/24 to co było kibicowane nawet na stadione a to co jest teraz kibice mimo wyników też to widzą
@Mundek: Pełna zgoda, od jakiegoś czasu jestem kompletnie zmęczony naszą fanabazą, nie da sie czytać tego ciągłego narzekania
@adek504 napisał: "są emocje"
Emocje? Chyba jak na grzybobraniu ;-) nasze mecze są tak nudne, że jedynie kiedy są jakieś emocje to jak Raya albo jakis obrońca ma wylew.
Tak jak pisałem skoro zarządowi i Artecie to pasuje to ja się z tym kłócić nie będę. Ale do naszych meczów zaczynam podchodzic coraz bardziej beznamiętnie. Praktycznie co mecz otrzymujemy ten sam schemat. Stąd mam już wywalone jak gramy i wygrywamy. Szczerze to już też mam wywalone na to czu zdobędziemy mistrsostwo czy go nie zdobędziemy gdyż skoro to pasuje zarzadowi, Artecie i większości zawodników - to mi też to pasuje ;-)
@pawulon napisał: "Generalnie to fajnie, że jesteśmy gdzie jesteśmy dla nas jako kibiców. Ale jak sobie pomyślę o postronnych kibicach co włączają lige mistrzów hype wtorku a my serwujemy taką ****nie że masakra XD"
Z drugiej strony my kibice czekamy ileś lat i dostajemy taki run po puchary któego się nie da oglądać. Ja wiem, że ważny jest wynik i puchar końcowy ale gdzieś tam w głębi serca (może nie powiecie tego na głos) ale przyznacie mi racje, że ten zapał do oglądania siada jak piłkarze serwują nam takie "widowisko".
Pamiętam sezon 23/24 gdzie była wielka pompa na PL i naprawdę graliśmy najlepiej. Do tego LM i stosunkowo słaby Bayern do pokonania. Skończyło się jak się skończyło ale pod względem emocji jakie wtedy się odczuwało to niebo a ziemia niż to co teraz. Po każdym meczu teraz mam ochotę wejść pod lodowaty prysznic i stać tam pół godziny przynajmniej. No ale wiem, że to niepopularna opinia i zaraz bedę pewnie jechany za to
Może i styl gry nie jest największym ale jak czytam Wasze komentarze to styl gry jest piękny. 90% kibiców tutaj to chorzy ludzie, chcą pięknej gry, trofeów, najlepszych grajków a jak nie dostaną pakietu całego to jęk i narzekanie. Może aktualnie mecze Arsenalu to nie jest duży spektakl ale jeżeli w takim stylu zdobędziemy mistrzostwo albo LM to jestem za, jeżeli się nie uda to trudno ale warto próbować. Jakbyśmy grali pięknie ale bez wyników to byście jeczeli, że Arteta out bo nie potrafi dostosować taktyki. Albo Kroenke out bo nie daje siana na Mbape albo coś innego. Innymi słowy, wstyd za Was płaczki. Idzie kibicować City albo Realowi.
...a nasze główne działo, armata kaliber 150 mm.( czyt. Gyokeres), nadaje się tylko do postawienia w muzeum. To jest obłęd, jak ten gość nie potrafi grać w piłkę nożną. On nie umie w ogóle poruszać się bez piłki. Nigdzie Go nie ma, dlatego ma co najwyżej 10 kontaktów z piłką podczas całego meczu. Dramat.
Generalnie to fajnie, że jesteśmy gdzie jesteśmy dla nas jako kibiców. Ale jak sobie pomyślę o postronnych kibicach co włączają lige mistrzów hype wtorku a my serwujemy taką ****nie że masakra XD Na szczęście potem meczyki oddały :P
@adek504 napisał: "Jak dalej jesteśmy w grze o wszystko i są emocje to teraz nagle niech ten sezon sie kończy"
Emocje? Ja na palcach jednej ręki mogę policzyć mecze w ciągu ostatnich 2 sezonów, gdzie mnie jakiś mecz emocjonował. Więcej razy usnąłem chyba niż mnie jakieś emocje brały.
Poza tym mieliśmy w historii piłki kilka skutecznych ekip, czy jakaś grała zbliżone gówno do tego co obecnie. Ja liczę że się mylę ale naprawdę trudno mi uwierzyć, że takie granie coś nam da. A nawet jeżeli coś wygramy to absolutnie nie jest to styl warty kontynuowania i trzeba się tego jak najszybciej pozbyć
@adek504 napisał: "Tyle lat bylo płaczu ze Arsenal nic nie wygrywa, ze bez sensu z tą ładna gra"
Haha, lubie czasami czytać z rana jak się gimnastykujesz żeby usprawiedliwiać ten kryminał.
Naginasz sens pod teze bo ludziom chodziło o bycie bardziej skutecznym co nie jest i nigdy nie było równoznaczne z tym, żeby grać aż tak okropnie. Poza tym do tej pory jeszcze nic nie dowiezliśmy do końca więc takie teksty można co najwyżej pisać jak coś się uda wygrać
@damianARSENAL napisał: "niech ten sezon się już skończy."
Tyle lat bylo płaczu ze Arsenal nic nie wygrywa, ze bez sensu z tą ładna gra
Jak dalej jesteśmy w grze o wszystko i są emocje to teraz nagle niech ten sezon sie kończy
Niech ten sezon trwa i wyszarpmy co nasze i miejmy emocje, a w maju swieto
Dramat w jakiej kondycji fizycznej są zawodnicy. Wyglądamy strasznie ociężale, gorzej jak wóz z węglem. W dodatku Saka wygląda tragicznie… niech ten sezon się już skończy.