Arsenal ratuje remis z Bayerem Leverkusen
11.03.2026, 21:14, Patryk Bielski
517 komentarzy
Arsenal będzie musiał się spiąć przed rewanżem w 1/8 finału Ligi Mistrzów, po tym jak zremisował 1:1 z Bayerem Leverkusen na BayArena. Wynik dla Kanonierów uratował Kai Havertz, który wykorzystał rzut karny w końcówce spotkania.
Zmiany w składzie i początek meczu
Mikel Arteta zdecydował się na aż dziesięć zmian w porównaniu do składu, który pokonał Mansfield w sobotę. Jedynym zawodnikiem, który zachował miejsce w wyjściowej jedenastce, był Gabriel Martinelli. Piero Hincapie zagrał przeciwko swojemu byłemu klubowi, a Kai Havertz rozpoczął mecz na ławce rezerwowych.
Bayer Leverkusen: Blaswich, Quansah, Andrich, Tapsoba, Poku, Palacios, Garcia, Grimaldo, Terrier, Maza, Kofane
Arsenal: Raya, Timber, Saliba, Magalhaes, Hincapie, Rice, Zubimendi, Eze, Saka, Martinelli, Gyokeres
Pierwsza połowa
Arsenal od początku przejął inicjatywę, a kapitan Leverkusen, Andrich, miał szczęście, że nie wyleciał z boiska już w pierwszych minutach po dwóch ostrych faulach na Viktorze Gyokeresie. Choć gospodarze szybko się otrząsnęli, to Martinelli był bliski otwarcia wyniku, trafiając w poprzeczkę po świetnej akcji z udziałem Timbera, Eze i Gyokeresa.
Reszta pierwszej połowy była jednak dość spokojna. Leverkusen skutecznie spowalniało grę drobnymi faulami, co utrudniało Arsenalowi złapanie rytmu. Kanonierzy mieli dużo piłki, ale brakowało im precyzji i szybkości w decydujących momentach.
Druga połowa
Po przerwie Leverkusen ruszyło do ataku i niemal natychmiast objęło prowadzenie. Po dośrodkowaniu Grimaldo Terrier oddał groźny strzał głową, ale Raya świetnie interweniował i sparował piłkę na rzut rożny. Po rozegraniu futbolówki na długi słupek, Andrich znalazł drogę do siatki, wykorzystując słabe krycie Arsenalu. 1:0 dla gospodarzy.
Arteta zareagował zmianami – Noni Madueke zastąpił Sakę, dla którego nie był to udany wieczór. Arsenal próbował atakować, ale Leverkusen dobrze się broniło i czekało na kontry. W końcówce na boisku pojawili się Havertz i Gabriel Jesus, ale to Madueke wywalczył rzut karny po faulu Tillmana. Havertz pewnie wykorzystał jedenastkę, wyrównując stan meczu.
Mimo że Arsenal nie zaprezentował się najlepiej, udało się wywieźć cenny remis z trudnego terenu. Niemiecka drużyna była dobrze zorganizowana i skutecznie neutralizowała ataki Kanonierów. Czasem trzeba przyjąć remis i skupić się na rewanżu na własnym stadionie.
źrodło: arseblog.news
31 minut temu 3 komentarzy
17 godzin temu 14 komentarzy
18 godzin temu 2 komentarzy
11.03.2026, 09:01 3 komentarzy
11.03.2026, 08:58 6 komentarzy
11.03.2026, 08:56 3 komentarzy
11.03.2026, 08:53 1 komentarzy
10.03.2026, 19:37 2 komentarzy
10.03.2026, 13:47 9 komentarzy
10.03.2026, 13:44 0 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@Patriko napisał: "To prawda, że LFC i MC są wyraźnie słabsi niż w poprzednich sezonach, ale do Arsenalu też przychodzi cały czas wielu nowych piłkarzy, w ostatniej kolejce LM w Liverpoolu grało czterech nowych zawodników sprowadzonych w lato w jedenastce i jeden wszedł z ławki, u nas dokładnie tak samo, w City grało trzech i trzech weszło z ławki, każdy się cały czas na bieżąco mniej lub bardziej przebudowuje bez względu na to czy coś wygrywa czy nie, to jak słabszą formę innych można usprawiedliwiać wymianą zawodników to Arsenalu też."
Oczywiście, że tak i nigdzie tego aspektu nie wykluczam. Z tą zasadniczą różnicą, że trzon zespołu u nas pozostaje niezmienny i wchodzi w tzw prime age. Saliba, GM6, Rice, Saka, Ode. W City odeszli KDB, Ederson, Walker, Alvarez, Akanji, Gundogan. To w przeciągu dwóch lat. U nas taka wymiana nie nastąpiła. Jedyny istotny gracz, który odszedł to Thomas. My taką wymianę mieliśmy w pierwszych dwóch latach pracy Mikela, potem było tylko "dokładanie" elementów do układanki. Trzon pozostawał niezmienny
@adek504 napisał: "Tylko, ze tam ten poziom z poprzednim trenerem byl dramatycznie niski, do tego efekt nowej miotły jest często wyrazny, pytanie jak następuje stabilizacja projektu i jakie są wtedy wyniki"
Jakby tego nie spłaszczać to dokładnie tych samych zawodników miał do dyspozycji Amorin co Carrick. Jednak pod jednym trenerem weszli do top 3, a pod drugim nie byli w stanie wejść do top6.
Drugi przykład to PSG, Enrique przejmuje klub który mimo potężnych inwestycji nie był w stanie od dwóch lat przejść 1/8 CL. W pierwszym sezonie wprowadził ich do 1/2 gdzie odpadli po karnych, a w drugim sezonie wygrał CL. Poprzedni trenerzy nie byli nawet blisko takiego poziomu mimo, że mieli do dyspozycji takich zawodników jak Mbappe, Messi czy Ibra.
@Be4Again napisał: "Nie pamiętam kiedy City i LFC było tak słabe... Robią co mogą żeby ułatwić nam zadanie. Po prostu te ekipy przechodzą zmiany, które odbijają się na ich dyspozycji. W City cały atak poza Haalandem i Fodenem jest nowy. LFC wymieniło chyba 6 zawodników z podstawowej 11stki względem zeszłego sezonu. Dlatego denerwuje mnie usprawiedliwianie naszego marazmu bolączkami LFC czy City... Ich słabości powinny być naszą siłą, a nie usprawiedliwieniem naszych bolączek."
W sumie to na upartego tak samo można by powiedzieć o Arsenalu xD
To prawda, że LFC i MC są wyraźnie słabsi niż w poprzednich sezonach, ale do Arsenalu też przychodzi cały czas wielu nowych piłkarzy, w ostatniej kolejce LM w Liverpoolu grało czterech nowych zawodników sprowadzonych w lato w jedenastce i jeden wszedł z ławki, u nas dokładnie tak samo, w City grało trzech i trzech weszło z ławki, każdy się cały czas na bieżąco mniej lub bardziej przebudowuje bez względu na to czy coś wygrywa czy nie, to jak słabszą formę innych można usprawiedliwiać wymianą zawodników to Arsenalu też.
@Be4Again napisał: "Nowi zawodnicy nie rozwiązali naszych problemów sprzed roku. Dlatego to może nie w zawodnikach jest istota problemu?"
Ciekawe ile jeszcze myśleć musisz żeby dojść do tego że nietrafione transfery mogą istnieć.
Nowi zawodnicy nie rozwiązali naszych problemów sprzed roku. Dlatego to może nie w zawodnikach jest istota problemu?
@KapitanJack10 napisał: "Co by oznaczało, że to raczej piłkarze są winni a nie Arteta. Skoro trener nic nie zmieni, ale zejdzie Gyo i Eze i nagle zaczniemy grać, to problem był w Gyo i Eze."
Nie do końca, po prostu Niemiec lepiej się nadaje do taktyki Mikela. On nam da te dwie kluczowe główki więcej, które mogą przychylić szalę zwycięstwa. Ode nie odmieni naszej gry, ale on z Saką działa już intuicyjnie.
Pytanie co jest problemem zawodnicy nie nadający się do taktyki trenera czy trener układający taktykę do której nie pasują zawodnicy, których ma do wyboru? Mieliśmy mieć szeroki skład, wachlarz nieskończonych alternatyw, a okazuje się że nie ma kim grać... Eze zagrał dwa dobre mecze z KFC, Madueke chyba 3 spotkania, a Gyo miota się jak dzikie zwierzę w klatce.
Dobrze ktoś dzisiaj napisał, że nawet Messi i CR7 w prime w mechanizmach taktycznych Mikela by zostali przemieleni tak, że statystykami by dobijali ledwie do średniej ligi...
@Be4Again napisał: "wytłumacz mi przykład ManU. Zmienił się trener i oni nie zaczęli trochę lepiej grać tylko wyglądają jak zupełnie inna drużyna."
Tylko, ze tam ten poziom z poprzednim trenerem byl dramatycznie niski, do tego efekt nowej miotły jest często wyrazny, pytanie jak następuje stabilizacja projektu i jakie są wtedy wyniki
Do tego United jest druzynom która ze wszystkich w PL rozegrała najmniej spotkan, co często bylo widac w tych meczach
Ale juz 3 ostatnie mecze nie były żadnym popisem, z Evertonem sie meczli, że CP dopiero prezent od CP w postaci czerwonej kartki ich uratował, a z Newcastle oni fizycznie wyglądali słabiej od tego Newcastle bo nagle musieli zagrac w reżimie 3 dniowym
@Be4Again napisał: "Mikel się nie zmieni, nasza jedyna nadzieja to Havertz i Ode. Muszą wrócić do pierwszego składu i być w giga formie. Bez tego będziemy grać siermiężny beton... Ode z Havertzem i z Saką rozumie się bez słów. Potrzebujemy teraz tego, zagrań które będą przełamywać schematy"
Co by oznaczało, że to raczej piłkarze są winni a nie Arteta. Skoro trener nic nie zmieni, ale zejdzie Gyo i Eze i nagle zaczniemy grać, to problem był w Gyo i Eze.
Brakuje nam czegoś z przodu i jak oglądam mecze, to zwłaszcza ta dwójka wygląda, jakby oczekiwała, że ktoś inny weźmie na siebie odpowiedzialność.
Gabi jest jaki jest, ale on jak ma piłkę to aż się pali, żeby coś z nią zrobić, chociaż wychodzi mu rzadko. Saka też się nie boi. Eze i Gyo to widać że mogą coś zaoferować, ale nie chcą się wychylać za bardzo.
Ode nawet bez formy to aż błaga po całym boisku żeby móc mieć piłkę i coś z nią zrobić.
Poza tym Timber nie obiega Saki tak chętnie jak White, a Hincapie trzyma się kurczowo linii bocznej, gdzie w ofensywie niewiele to daje zwłaszcza przy Gabim, który raczej zawsze ścina do środka. Z Wolves wbiegł raz ze środka i bramka była.
To są moim zdaniem problemy z którymi się mierzymy. Trzeba niektórym większą odpowiedzialność wbić do głowy, bo nie może być 6 na 11, którzy nie chcą wziąć gry na siebie..
@Be4Again: już w tamtym sezonie czekaliśmy na powrot Norwega i ten powrot nic nie zmienił zresztą on wróci i Zara się znowu połamie. Havertz powinien iść na 10 tke i tak nie ma alternatywy Eze powinien iść do CP albo dostać szansę na skrzydło, odkurzyć prawą stronę wpuścić Bena z nikim się Saka tak nie rozumiał jak z nim .
Według mnie jest tam jeden najważniejszy aspekt ktory rzutuje na wszystko niestety - presja
Ktos może sie śmiać itp, ale takie jest moje zdanie
I oni sie nie mierzą tylko z presja która jest od kilku lat, ale na presji niepowodzeń tego klubu od ponad 20 lat
I to nie jest tak ze są odcieci od tego co sie dzieje wokół, bo na pewno dochodzą do nich odczucia kibicow po meczach, a zapewne na całym świecie są dokladnie takie same jak tutaj po słabszych meczach, frustracja ulewa sie tonami
I to dokladnie widac po tym, ze proste rzeczy często im nie wychodzą, nawet najprostsze podania ostatnio są niejakosciowe, za każdym razem noga drży jak cos robia
Świetnym przykładem dla mnie tego bylo jak ostatnio oglądałem jakis pojedynek w snookerze, do czasu rozstrzygnięcia wyniku obaj zawodnicy grali z dużą niedokładnością, w momencie jak juz jeden zawodnik mial duża przewagę punktową to na totalnym luzie wbił wszystko do końca bez problemu, a zagarania były pewne, celne i z idealna precyzja
@adek504 napisał: "Sztab ma duży wpływ na to jak wygląda gra, ale finalnie nikt tam nie trzyma pada i nimi nie steruje tylko oni wychodzą na boisko, wiec jak dla mnie nie są żadnymi meczennikami"
To wytłumacz mi przykład ManU. Zmienił się trener i oni nie zaczęli trochę lepiej grać tylko wyglądają jak zupełnie inna drużyna.
Zgodzę się z tym, że na samym końcu to zawodnicy wybiegają na murawę, ale za to jak wygląda obecnie Arsenal odpowiada trener. Dlaczego? Ano dlatego, że testowaliśmy różne wariatny, z Eze, Havertzem czy Ode w środku, na ataku z Gyo, GJ lub z Kaiem, na PS Saka, Noni czy Max. Efekt ciągle jest ten sam... Jakby problemem miał być Norweg to przecież ostatnie mecze powinny być popisem Eze, a tak nie jest. Trossard zaliczył zjazd, wchodzi GM i nie jest w ogóle lepiej. Przecież to niemożliwe żeby w aktualnym liderze EPL nikt z ofensywnych zawodników nie miał formy...
@Goonder napisał: "Czasem nie musi to być niewiadomo co, tylko zagranie na jeden kontakt kilku podań. Ale piłkę dostaje Martinelli i musi dotknąć kilka razy, Rice/Zubi w większości przypadków musi sobie przełożyć. Eze jest zagubiony i nie do końca wie gdzie ma się ustawić."
Tylko powrót do korzeni może nas uratować. Havertz na 9tkę, Ode na kierownice i Saka na PS. Bardzo dużo zależy od tego w jakiej formie Norweg wróci do składu... Jak znowu będzie grał jak w kapciach to czeka nas cierpienie do końca sezonu.
instagram.com/reel/DVwL0OMkV3A/?igsh=Z29qNGY1bDRmZmc0
Taka ciekawostka w temacie kontuzji.
@Mastec30: tylko, ze ja o tym napisalem ze finalnie pewnie są popełniane jakies błędy po stronie sztabu, ale nie rozumiem tego ze z piłkarzow nagle robieni są roboci którzy to w sumie na nic nie mają wpływu
Kontrola kontrola, ale nie przesadzajmy tez ze oni mają wszystko zakazane i nic nie mogą, bo Saka wczoraj biegnąc przed siebie wladowal sie na trzech pilkarzy, a Madueke jednak pokazal ze mozna zrobic jakis balans ciałem
Wielokrotnie tez widac w meczu jak Arteta pokazuje zeby wyszli wyzej, a oni sie cofają głębiej
Sztab ma duży wpływ na to jak wygląda gra, ale finalnie nikt tam nie trzyma pada i nimi nie steruje tylko oni wychodzą na boisko, wiec jak dla mnie nie są żadnymi meczennikami
@Be4Again napisał: "Dlatego Madueke wyglądał wczoraj lepiej. Nie dlatego, że jest lepszym piłkarzem od Saki, ale dlatego że on idzie na przebój, na pojedynek i wykorzystuje dynamikę. To jedyny sposób żeby przełamać podwójne krycie. Jeden taki rajd dał nam karnego."
Zgadzam się. Saka chyba ujemna wiara w siebie i bardzo rzadko próbuje. Z drugiej strony, Martinelli też stara się iść na przebój, ale ze znacznie gorszym skutkiem xd @Be4Again napisał: "Potrzebujemy teraz tego, zagrań które będą przełamywać schematy."
Mam wrażenie, że Norgaard też częściej próbuje (jak gra) zagrać coś niekonwencjonalnego.
Czasem nie musi to być niewiadomo co, tylko zagranie na jeden kontakt kilku podań. Ale piłkę dostaje Martinelli i musi dotknąć kilka razy, Rice/Zubi w większości przypadków musi sobie przełożyć. Eze jest zagubiony i nie do końca wie gdzie ma się ustawić.
Mikel się nie zmieni, nasza jedyna nadzieja to Havertz i Ode. Muszą wrócić do pierwszego składu i być w giga formie. Bez tego będziemy grać siermiężny beton... Ode z Havertzem i z Saką rozumie się bez słów. Potrzebujemy teraz tego, zagrań które będą przełamywać schematy.
@Nicsienieda napisał: "Jak ktoś pisał niżej, liga się spłaszczyła w tym sezonie. Wszystkie drużyny z Top4 czy Top6 grają piach. Nie ma żadnego przykładu klubu z PL fajnej gry, która punktuje."
Przykład ManU - obecnie 3 drużyna, po GW29 ma więcej bramek niż Forest w analogicznym okresie rok temu - ówczesna drużyna na 3 miejscu. Bardzo fajnie gra Brentford i Bournemouth. Chelsea jest w tym samym miejscu, AV też się poprawiła.
Moim zdaniem środek tabeli jest taki sam jak był. Bardzo dobrze w ligę weszło dwóch beniaminków. Zawodzą tak naprawdę tylko liderzy czyli ubiegłoroczny mistrz LFC - największy zjazd -22pkt różnicy i Newcastle -11pkt. Forest nie liczę bo to był jednorazowy wyskok i dzisiaj walczą o utrzynanie. Arsenal i City mimo że poprawiły się punktowo to mają mniej pkt i bramek niż LFC w zeszłym sezonie po GW29.
Najgorsze jest to, że betoniarz znowu w sobotę wyjdzie tym samym bądź zrobi 1/2 zmiany których my nie oczekujemy.
Mój realny u optymalny skład to - Raya, Hincapie, Gabriel, Saliba, White, Norgu, Rice, Havertz, Eze, Gyokeres, Madukeke (chciałbym Maxa ale wiadomo, że nie wyjdzie)
@adek504 napisał: "Podsumowując, sztab musi rozwiązać te problemy, ale nie róbmy uciśnionych z pilkarzy, bo często ich własne problemy z brakiem dźwigania presji wpływają na ich jakość gry"
Jak jest jeden i drugi bez formy to pewnie to są problemy indywidualne ale my w takim razie musimy mieć niebywałego pecha skoro w tym samym momencie dopadło praktycznie całą kadrę.
Nie ma opcji, żeby to co widzimy na codzien było winą słabej gry zawodników. Oni podążają za wskazówkami i są do sezonu przygotowywani przez specjalistów. Jak nagle 20paru chłopa gra poniżej swojego poziomu to zakładam, że musiał być gdzieś zrobiony błąd przez tych właśnie specjalistów
No chyba, ze gramy na zwolnienie trenera jak to robili w United za Amorima i nagle magicznie za Carricka nauczyli się wygrywać. No ale w to nie wierze, więc jednak zakładam błędy sztabu
Mam wrazenie, ze tu z naszych pilkarzy robi sie jakis męczenników, biedni piłkarze nic nie mogą wszystko im sztab zabrania, mają grac do tyłu i liczyć na SFG
Jakby diagnoza całościowo jest trafna, bo za grę i jej jakość odpowiada sztab trenerski, ale tez nie przesadzajmy w drugą stronę, wczoraj Gabriel nasza ostoją defensywy, a robił jakies dziwne głupie ruchy, a para Saliba Gabriel wczoraj bardziej wyglądała momentami jak Luiz Mustafi, a nie jak w swoim prime
Trener tez nie każe zapewne tak jak wczoraj Saka odwalał, ze właściwie bez żadnego dryblingu szedł prosto na 3 graczy, albo mial idealne podanie do środka to zagral do tyłu
Albo ta duża niedokładność w podaniach, często wytracalismy sie wczoraj z równowagi bo proste podania były psuje
Podsumowując, sztab musi rozwiązać te problemy, ale nie róbmy uciśnionych z pilkarzy, bo często ich własne problemy z brakiem dźwigania presji wpływają na ich jakość gry
Jak ktoś pisał niżej, liga się spłaszczyła w tym sezonie. Wszystkie drużyny z Top4 czy Top6 grają piach. Nie ma żadnego przykładu klubu z PL fajnej gry, która punktuje. Możecie narzekać na Artetę, ale w tym momencie i tak jesteśmy najlepsi z ogórów. Coraz bardziej wygląda to na strukturalne problemy ligi. Może za wiele meczów, więc fizyczność wchodzi na pierwszy plan, a technika na tym płaci? Generalnie jak sami się będziemy chłostać to tylko na tym stracimy, bo na razie i tak wychodzimy na tym futbolu najlepiej. Póki ktoś nie wejdzie z butami do ligi i pokaże, że można grać inaczej. Ja tam nie chcę być królikiem doświadczalnym kiedy jesteśmy na pierwszym miejscu, a nawet Guardioli brakuje pomysłów. Prędzej liczę na zmiany z góry.
A co do (oby chwilowego) kryzysu ofensywy to inny temat niż styl.
@Goonder napisał: "Nie wiem czy też to wczoraj pisał - przez to, że gramy tak przewidywalnie, podanie podanie i do skrzydła. To jeśli było ciut za wolne (większość przypadków) albo Saka chwilę przyjmował piłkę to od razu już miał 3 rywali przeciwko sobie. O drugiej stronie to nawet nie mówię - Martinelli musi chyba spuścić głowę i dotknąć 3x piłkę zanim coś z nią zrobi."
To co będzie jutro grał Arsenal opisują w dzisiejszej Wyborczej. Tak bardzo jest to schematyczne i przewidywalne. Nawet Mansfield nie miało większego problemy żeby podwajać krycie na skrzydłach i neutralizować nasze ataki w tym sektorze.
Dlatego Madueke wyglądał wczoraj lepiej. Nie dlatego, że jest lepszym piłkarzem od Saki, ale dlatego że on idzie na przebój, na pojedynek i wykorzystuje dynamikę. To jedyny sposób żeby przełamać podwójne krycie. Jeden taki rajd dał nam karnego.
@alexis1908 napisał: "Tu się zgodzę city w przebudowie Live też, u nas zawodnicy wchodzą w najlepszy okres to powinien być nasz czas. Też nie kupuję tych wszystkich usprawiedliwień zwłaszcza gry w ataku bo czy tam gra Jesus Havertz czy Gyokeres jest dno Saka cofnął się w rozwoju albo inaczej on tak słabo nie wyglądał nawet na początku swoje kariery, Eze wygląda jak jakiś random kupiony za 5 mln na poszerzenie ławki o martinellim to już nie wspomnę. Do tego to klepanie ciągle do tyłu dowieźmy to mistrzostwo może to ich zbuduje że styl się trochę zmieni."
A z drugiej strony punktujemy i jesteśmy liderem. Więc to może nie jest kwestia formy zawodników?
Po prostu w imię reżimu taktycznego zawodnicy stali się trochę taką bezkształtną masą wykonującą twardo nałożone zadania taktyczne. Każda akcja ma iść w schemat. Dlatego indywidualnie nikt nie błyszczy, a każdy zawodnik z ofensywy zjechał liczbami w dół.
Problem jest jednak wtedy jak trzeba wziąć ciężar gry na siebie i zrobić coś z niczego... Wtedy zaczyna się walenie głową w mur.
Z pierwszej piłki nie wolno grać bo można łatwo stracić, środkiem nie atakujemy bo najgroźniejsze kontry idą z tego sektora, nie gramy szybko bo to zwiększa ryzyko błędu itd. Taktyka Mikela opiera się w pierwszej kolejności na minimalizowaniu ryzyka tylko, że ten kto nie ryzykuje nie osiąga szczytów... Zawodnicy w pierwszej kolejności myślą żeby nie stracić, a nie żeby strzelić dlatego jest to co jest. Punktujemy, mecze przepychamy, oczy krwawią, zawodnicy wyglądają jakby grali za karę...
Jak Mikel dowiezie tym haramballem mistrzostwo lub CL to będzie cudownie. Wszyscy odetchniemy i spadnie olbrzymi ciężar z tego klubu. Jednak jak mu się nie uda... To niestety obawiam się, że może stracić szatnie. Dobrze napisałeś, liderzy Arsenalu są w swoim prime age lub w niego wchodzą tutaj już nie ma czasu na "rozwój". Trofea są potrzebne tu i teraz, a jak się okaże że ten siermiężny i katorżniczy styl nie przynosi efektów to co niektórzy mogą powiedzieć pass. Gra jaką proponuje Mikel nie daje radości zawodnikom, oni cierpią i walczą o przetrwanie. W imię czego? Kolejnego vice czy kolejnego "prawie"?
@Goonder: pisałem o tym z kurami tak graliśmy że Timber obiegal a nie schodził ciągle do środka i nieźle to wyglądało
Nie wiem czy też to wczoraj pisał - przez to, że gramy tak przewidywalnie, podanie podanie i do skrzydła. To jeśli było ciut za wolne (większość przypadków) albo Saka chwilę przyjmował piłkę to od razu już miał 3 rywali przeciwko sobie. O drugiej stronie to nawet nie mówię - Martinelli musi chyba spuścić głowę i dotknąć 3x piłkę zanim coś z nią zrobi.
Może White/Mosquera obiegający non-stop jest potrzebny
@Dziadyga napisał: "Ty sobie piszesz,a Arteta wyjdzie tym samym składem co wczoraj(rób screeny xD)"
znając potężnego Mikela to zmian dokona dopiero po porażce. Ale i tak zmiana Saki wczoraj nastąpiła wyjątkowo szybko. Co oczywiście na plus.
@Be4Again: Tu się zgodzę city w przebudowie Live też, u nas zawodnicy wchodzą w najlepszy okres to powinien być nasz czas. Też nie kupuję tych wszystkich usprawiedliwień zwłaszcza gry w ataku bo czy tam gra Jesus Havertz czy Gyokeres jest dno Saka cofnął się w rozwoju albo inaczej on tak słabo nie wyglądał nawet na początku swoje kariery, Eze wygląda jak jakiś random kupiony za 5 mln na poszerzenie ławki o martinellim to już nie wspomnę. Do tego to klepanie ciągle do tyłu dowieźmy to mistrzostwo może to ich zbuduje że styl się trochę zmieni.
@Dziadyga: pytanie czy w tym roku znajdzie się ten kujon, czy wygra bogaty kolega, który na koniec roku wyprosi u Pani poprawę oceny ;)
@Goonder napisał: "Potrzeba świeżego elementu w meczu od początku - MLS/Calafiori na LO (Hincapie wygląda dobrze, ale ta dwójka może dać więcej opcji w ataku), Madueke od początku, Havertz, Norgaard i White/Mosquera na PO, bo Timber wygląda bardzo słabo fizycznie."
Ty sobie piszesz,a Arteta wyjdzie tym samym składem co wczoraj(rób screeny xD)
@Goonder napisał: "Ale wszyscy zatwardziali przeciwnicy Artety są jak mama, która mówi - co mnie obchodzą inni - patrzy na tego jednego kujona"
Idealne podsumowanie tych racjonalnych tu.Taka prawda.
Potrzeba świeżego elementu w meczu od początku - MLS/Calafiori na LO (Hincapie wygląda dobrze, ale ta dwójka może dać więcej opcji w ataku), Madueke od początku, Havertz, Norgaard i White/Mosquera na PO, bo Timber wygląda bardzo słabo fizycznie.
Arteta to na pewno widzi jak gramy i jak spompowani jesteśmy, ale pewnie wychodzi z założenia, że dopóki wygrywamy to jest OK - oby nie było za późno w pewnym momencie.
Doku to taki Martinelli z szybszą nogą, nie cenię go zbyt wysoko, Semenyo dużo lepszy, Cherki i Marmoush też
@marimoshi napisał: "Coś czuję, że City straci z WHU punkty. Zaraz odpadną z LM to będą mieli więcej czasu na regenację"
City ma gorszą formę, ale ma pojedynczych ludzi w gazie (Marmoush, Semenyo, O'Reilly) u naj ani formy ani indywidualnych błysków
@arsenallord napisał: "Kościół Artety jest jak uczeń co wrócił ze szkoły i mówi mamie,"
prawda xd Ale wszyscy zatwardziali przeciwnicy Artety są jak mama, która mówi - co mnie obchodzą inni - patrzy na tego jednego kujona
Kościół Artety jest jak uczeń co wrócił ze szkoły i mówi mamie, że dostał dwójkę że sprawdzianu, ale tłumaczy się mamie, że to nic bo prawie wszyscy dostali. Prawie bo zawsze jest ten jeden kujon na wszystko przygotowany i zawsze dostanie 5. Tym kimś zazwyczaj było City, a ostatnio LFC.
@Be4Again:
No tak . Tylko ktoś Ci powie ze do nas przyszło 8 nowych zawodników i potrzebują czasu zeby się zgrać i ogarnąć kosmiczna taktykę Artety.
Trzeba w sobotę wygrać. Coś czuję, że City straci z WHU punkty. Zaraz odpadną z LM to będą mieli więcej czasu na regenację
@alexis1908: no wczoraj znowu nic nie grało w ataku.. Nie było tyle miejsca co z Tottenhamem-, ale mogło próbować coś więcej zdziałać jak z nie wiem, AV czy Bayernem już w tym sezonie gdzie dobrze się bronili, ale i tak to chodziło. Zabrakło tak naprawdę 3 gości z przodu, po wejściu Madueke brakowało dalej 2 a pomoc też nie dowiozła z przodu nic szczególnego
@alexis1908 napisał: "City to dało dupy po całości ale oni są w stanie to odrobic jeszcze bym ich nie skreślał ;) NU też awansuje Live też odrobi i my wejdziemy nie jest tak źle z PL jedna kolejka nie wiele zmienia."
Pewnie masz rację, jednak to nie zmienia faktu że ścisła czołówka sama się wykłada i to wcale nie wynika z faktu, że dół tabeli podskoczył nagle poziomem. Nie pamiętam kiedy City i LFC było tak słabe... Robią co mogą żeby ułatwić nam zadanie. Po prostu te ekipy przechodzą zmiany, które odbijają się na ich dyspozycji. W City cały atak poza Haalandem i Fodenem jest nowy. LFC wymieniło chyba 6 zawodników z podstawowej 11stki względem zeszłego sezonu. Dlatego denerwuje mnie usprawiedliwianie naszego marazmu bolączkami LFC czy City... Ich słabości powinny być naszą siłą, a nie usprawiedliwieniem naszych bolączek.
https://m.youtube.com/watch?v=DSDfpmQdFe0
A widzieliście, jak się wczoraj Doku zglitchował? xDD
@Be4Again: City to dało dupy po całości ale oni są w stanie to odrobic jeszcze bym ich nie skreślał ;) NU też awansuje Live też odrobi i my wejdziemy nie jest tak źle z PL jedna kolejka nie wiele zmienia.
@Be4Again: Tylko na nas spinają poślady i mają peak. Innych zespołów to nie dotyczy. :D:D:D
@Be4Again:
W sumie Diaz to LW a Wirtz 10. Tylko Niemiec jest upychany na siłę jako skrzydłowy.
@Numer10: low blocki itp ale czemu my nie sprobujemy zagrać bardziej bezpośredniej piłki jak z kurami fakt że kury się bardziej otworzyły i są w słabej formie ale to był najlepszy mecz w naszym wykonaniu od meczu z Bayernem, wczoraj się serio nie dało tego ogladac jak czas ucieka wynik nie korzystny a oni wycofują do tyłu i klepa 0 ruchu 0 energii a szczytem było jak Saka ze skrzydła wycofał są Ray
@Marzag napisał: "No tak, jedna kolejka jest mega miarodajna, liga Norweska > Premier League."
Tak samo jak Twoja teoria o tym, że nagle słabsze ekipy bronią lepiej. Dlaczego Chelsea ma dokładnie tyle samo goli zdobytych co rok wcześniej? Przed nimi się gorzej bronią? ManU ma 14 goli więcej niż rok wcześniej i dwa gole więcej niż Forest będące na 3 miejscu po GW29 rok temu. Grają z innymi rywalami? Taki przykład jak Sotton które straciło 86 goli pewnie szybko nie zobaczymy bo to był niechlubny rekordzista...
Zjazd bramkowy zaliczyli liderzy, a nie cała liga. To oni mają problemy. City, Arsenal i LFC nie są tak mocne jak wcześniej. Każda ekipa wydaje się słabsza niż w ostatnich latach. City ma zmianę pokoleniową, LFC podobnie Salah i VVD zjeżdżają do bazy, a wymiana Diaza na Wirtzla średnio póki co się sprawdza. Arsenal też nie jest tak groźny jak w sezonie 23/24 i od nowych nabytków na pewno oczekiwano lepiej.
Ostatnia kolejka CL trochę obnażyła poziom "liderów" EPL.
Król jest nagi.
@Mastec30 napisał: "A nie pod wpływem chwili i średnich wyników"
Średniego stylu w sumie, wyniki mamy i obu tak zostało :D
@MutatedBlueberry napisał: "To już z innym trenerem :)"
Obaj wiemy że to nierealne ;) @MutatedBlueberry napisał: "Przecież City gra o wiele więcej piłką od nas i doświadczają mniej low blocków."
Czy ja wiem - obejrzyj sobie czasem ich mecze - oni po prostu mają większą dynamikę ze skrzydeł czy krótkich podań w środku, ale mimo to dalej się męczą na low blocki w większości. @MutatedBlueberry napisał: "A jeszcze co do atakowania przez środek, to obczaj sobie, jak często ktoś wychodzi do podania i nie dostaje piłek prostopadłych. Wczoraj Gyokeres był w dwóch takich sytuacjach z tego co widziałem na redditcie właśnie. Albo tam grają sami jeźdzcy bez głowy (jednak poprzednie sezony temu przeczą, jednak są jakieś umiejętności), albo serio jest zakaz ryzyk i straty piłki."
Nigdy napastnik nie dostanie piłki za każdym razem jak dobrze wybiegnie na pozycję - też takie podania na tym poziomie łatwo mogą być przecięte a sam Szwed raczej nie robi z nich użytku jeśli nie dostanie idealnie na sam na sam ze względu na swoją toporność techniczną. Żaden trener nie zabroni przecież zawodnikom podawać na czystą pozycję do kolegi, po prostu to tak nie działa i jakbyś się uparł to i z City czy Bayernu zrobisz komplikację niewykonanych podań w wolną przestrzeń ;)
@Be4Again napisał: "Ta kolejka CL doskonale to potwierdza :D Arsenal i City są przepotężne, EPL odjechała reszcie Europy, a problemem są będący w niesamowitej formie ligowi średniacy :D"
No tak, jedna kolejka jest mega miarodajna, liga Norweska > Premier League.
@Nicsienieda napisał: "On zabłysnął przede wszystkim na tournée w lecie i dla mnie to dalszy ciąg dobrych występów. Nie ma co przeginać, ale to co do tej pory pokazał zasługuje na minuty w lidze na weryfikację."
Tylko jaki tam poziom był na tournee i czym zabłysnął poza paroma kiwkami. Ja tam trochę będę studził ten zapał. Też bym chciał, żeby Arteta go rozwijał ale on chwile temu miał dopiero 16 urodziny. Dla niego też ze względów fizycznych na razie nie jest zbyt korzystne, żeby często w seniorach grać. Nie każdy jest Yamalem a wolałbym jednak nie testować Dowmana tylko spokojnie go wprowadzać. A nie pod wpływem chwili i średnich wyników
@Marzag napisał: "Pewnie szerszego kontekstu, żeby wiedzieć z czego to wynika. Drużyny premier league się znacznie lepiej bronią niż w ostatnich latach. Wszyscy mają większe problemy ze strzelaniem bramek niż kilka lat temu."
Ta kolejka CL doskonale to potwierdza :D Arsenal i City są przepotężne, EPL odjechała reszcie Europy, a problemem są będący w niesamowitej formie ligowi średniacy :D