Arsenal w fatalnym stylu przegrywa z Manchesterem United 2:3
25.01.2026, 19:37, Mateusz Kolebuk
655 komentarzy
Arsenal po raz pierwszy w tym sezonie musiał uznać wyższość rywala na własnym stadionie, przegrywając 2:3 z Manchesterem United. To już trzeci mecz z rzędu bez zwycięstwa dla Kanonierów, co sprawia, że ich przewaga w Premier League stopniała do zaledwie czterech punktów.
Składy i pierwsze minuty
Do składu Arsenalu powrócili Declan Rice i Martin Ødegaard, a w ataku wystąpił Gabriel Jesus, zastępując Viktora Gyökeresa, który usiadł na ławce. Piero Hincapié wrócił po kontuzji, zajmując miejsce na lewej obronie. Już w 7. minucie Trossard stworzył pierwszą okazję, podając do Rice'a, który jednak nie zdołał oddać czystego strzału.
Przebieg meczu
Arsenal objął prowadzenie w 29. minucie po składnej akcji zakończonej przez Ødegaarda, którego strzał do siatki skierował Jurrien Timber przy pomocy Lisandro Martineza. Manchester United szybko odpowiedział, a Mbuemo wykorzystał błąd Zubimendiego, wyrównując na 1:1.
Po przerwie to United przejęło inicjatywę. Patrick Dorgu dał im prowadzenie w 50. minucie, trafiając po efektownym strzale z półwoleja. Arsenal próbował odpowiedzieć, ale to United kontrolowało grę.
Zmiany i emocjonująca końcówka
Mikel Arteta zdecydował się na cztery zmiany w 57. minucie, wprowadzając m.in. Gyökeresa i Merino. Arsenal zdołał wyrównać na 2:2 dzięki trafieniu Merino po rzucie rożnym Saki. Jednak radość Kanonierów nie trwała długo - Cunha ponownie wyprowadził United na prowadzenie w 87. minucie, strzelając piękną bramkę zza pola karnego.
Końcowe minuty
W doliczonym czasie gry Arsenal próbował jeszcze odwrócić losy meczu, ale Manchester United skutecznie bronił się i utrzymał prowadzenie do końca spotkania. Kanonierzy muszą teraz szybko podnieść się po tej porażce i skupić się na kolejnych wyzwaniach w lidze.
źrodło:
15 godzin temu 12 komentarzy
15 godzin temu 7 komentarzy
16 godzin temu 9 komentarzy
16 godzin temu 1 komentarzy
16 godzin temu 24 komentarzy
23 godziny temu 6 komentarzy
24.01.2026, 18:52 2210 komentarzy
23.01.2026, 17:50 25 komentarzy
23.01.2026, 17:16 2 komentarzy
23.01.2026, 17:14 0 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@sidtsw: IMO Šeško > Gyökeres
Tak trochę z przymrużeniem oka, proszę się nie spinać
najgorsze ze napad mułow wyglada jalosciow zdecydowanie lepiej od naszego
Ja juz rok temu mowilem po co sie nakrecac jakby mistrz byl juz nasz 15 kolejek to jeszcze mnostwk pkt do zdobycia.
Prawda jest taka,ze z top zespolami w lidze sobie nie radzimy. Zaloze sie ,ze utd zaraz sie wyloza na jakism Fulham
@Mastec30: do tego Zubi to rozgrywający reprezentacji Hiszpani a tam ogórki nie grają i chyba sie znają trochę na futbolu bardziej niz k.com
Ja *******e ale boli ta porażka, ostatnio tak się czułem w meczu Arsenal Villa 22/23
Personalnie czekam na Włocha, bo Hincapie w ogóle nie ogarnia ofensywy, ale i tak naszym głównym problemem jest taktyczna kastracja ataku. Mamy bardzo dobrych piłkarzy, ale nie może być tak że przegrywając my wyrzucamy aut 15 sekund a później klepiemy między obrońcami i na koniec dajemy piłkę Sace na zasadzie „weź coś wyczaruj”. Pomoc kompletnie nie ma trybu „ofensywnego” i to musi się zmienić. Jeden z dwójki Rice-Zubi musi w takim momencie robić przewagę. Arteta ześwirował na punkcie kontroli i ostatnio w ogóle nie ma planu „B”.
@aguero10 napisał: "To w takim razie taki Jorginho byl kozakiem bo miał chyba 100 % skuteczności jeśli chodzi o podania."
No Jorginho rozgrywał dobrze. Po prostu był za słaby fizycznie na 6
@Numer10:
To w takim razie taki Jorginho byl kozakiem bo miał chyba 100 % skuteczności jeśli chodzi o podania.
@sidtsw napisał: "zgadzam się, Zubi to jest klasowy piłkarz, zagral slabo ale kto nie ?"
Oczywiście ten mecz na jego konto. Zawalił ale na Boga przecież w 90% meczów w tym sezonie Zubi pokazywał że jest transferem sezonu u nas i jednym z lepszych w całej lidze. Jest zresztą też jednym z najbardziej wykorzystywanych piłkarzy w kadrze. Więcej niż RIce. Nowa liga, nowy kraj, brak przerwy Zimowej - to normalne że będą mu się zdarzały słabsze mecze. Niestety taki się zdarzył wczoraj ale nie przekreśla to tego co pokazał już w tym sezonie. Zresztą to że mamy (albo mieliśmy bo nie kontroluje czy nadal tak jest) najniższe xG przeciwko w Europie to w dużej mierze właśnie jego zasługa. Zubi na pewno nie jest problemem. To w ogóle jeden z niewielu piłkarzy którzy potrafią i grają piłke z pierwszej zamiast zatrzymać, kółeczko i do najbliższego jak więszość
@ozzy95 napisał: "naprawdę jest ciężko coś wymyślić - to prawda. Ale jak już jest okazja do przyspieszenia, rywal jest lekko zdezorganizowany to my tego prawie nigdy nie wykorzystujemy na szybką i penetrującą piłkę DO PRZODU. W zeszłym sezonie mieliśmy problem z wykorzystaniem wysokich odbiorów na połowie rywala i zamianę ich na strzał/okazję. Tzn. problemem było stworzenie okazji a nie sam odbiór, bo w nich tak naprawdę niemal królowaliśmy. To dalej jest problem. Wczoraj była sytuacja, gdy na kole środkowym odebraliśmy piłkę, poszła ona do Hincapie i co? On po prostu zwolnił, zastopował akcję, zrobił jakieś kółko i podał do boku. Takich sytuacji jest po kilka w meczu. Można się zżymać, że rywale celowo nie chcą się otwierać, cofają się głęboko, ale gdy już jest okazja na stworzenie przewagi i wykorzystanie wyłomu w obronie przeciwnika to my z tego po prostu rezygnujemy. Nam po prostu szybka i bezpośrednia gra śmierdzi i to są instrukcje trenera, bo mamy wielu graczy, którzy słynęli i potrafią grać szybciej, ale dziwnym trafem tego nie robią.
Moja teoria jest taka, że część z nich jest przekołczowana, postępują zgodnie z wytycznymi i nie wykazują własnej inwencji, dlaczego? Może sami nie wiedzą czy powinni, albo nie mogą (bo kontry przeciwnika). Jeśli nie mogą to znaczy, że coś jest nie tak...bo mamy tyle potencjału w tej ofensywie, a wyglądamy w ataku jak sflaczałe kapcie. A w piłce i w życiu bez ryzyka rzadko kiedy są owoce."
Zgadzam się że nie wykorzystujemy szans na szybki atak. My wyglądamy czasem jakbyśmy woleli się męczyć z tym low bloczkiem niż zrobić coś szybko. Ja nie mówię żeby jak wczoraj United walić wszystko na pałę do przodu, ale żeby czasem agresywniej zaatakować. Dynamicznie. Będzie strata no to będzie, przecież nie musimy od razu wychodzić całą 11 w pole karne przeciwnika.
Tylko moim zdaniem to nie do końca jest wina trenera (oczywiście pośrednio tak bo widać problem a nie widać rozwiązania), ale to chyba kwestia naszych zawodników.
My na lewym skrzydle mamy wolnego Trossarda który naprawdę często spowalnia te akcje, wczoraj grał Hincapie który jak sam zauważyłeś zawsze podaje do tyłu - ale moim zdaniem to nie przez instrukcje tylko dlatego, że nie potrafi kopać w piłkę. Naprawdę ja nie wiem jak on mógł grać niby na LO w Niemczech - przecież on wygląda jakby mu piłka miała krzywdę zrobić..
Dalej- na 9 mamy Gyoka który nie wygrywa batalii o długie piłki i bardzo średnio wychodzi na pozycję, Jesusa który woli być 4 śp niż napastnikiem albo Merino który jest po prostu wolny.
Prawą strona? Saka akurat te akcje raczej jak ma miejsce to stara się pchać do przodu, ale też czasem tą piłkę prowadzi jakoś tak wolno, jakby nie umiał sprintować - nie wiem- może to moje złudzenie. Timber jest ok, tak samo White- obiegają i fajnie wchodzą w pole karne chociaż Holender też lubi nie poszukać ryzykownego podania.
Środek pola? Rice ma tą zaletę że zawsze gra bezpiecznie i tą samą wadę - zawsze gra bezpiecznie. Ja nie pamiętam poza wyrzutkami aby on próbował zagrać jakieś nieszablonowe podania. Można ewentualnie uznać że to ten pomocnik który ma wbiegać w pole karne a nie być od podawania ale jakoś mnie to nie przekonuje. Ode - fajnie gra jak są przestrzenie, ale jak go zamkną rywale to już tylko poda do tyłu albo zrobi kółko - fajnie że rozgrywa bezpiecznie ale jako nasza 8/10 powinien częściej ryzykować i przede wszystkim umieć przedryblować gościa jeśli za nim jest miejsce aby pójść z szybkim atakiem. Eze w zasadzie też rzadko coś takiego robi. Zubi to Zubi, on akurat raczej nie spowalnia ale też nie pomaga aby przyspieszyć - rozgrywa pewnie ale podania prostopadłe daje od wielkiego dzwona ostatnio.
Arteta im może stołkiem do głowy nawet wkładać żeby szli szybko, ale jak oni sami czegoś nie zmienią w swojej grze to zawsze to będzie wyglądać tak samo. Z drugiej strony nawet jak im będzie tłuc żeby grali bezpiecznie jak niektórzy uważają - zawodnicy o takich umiejętnościach powinni wiedzieć kiedy tych założeń nie posłuchać i co zrobić aby te szybkie odbiory wykorzystać
@Mastec30: zgadzam się, Zubi to jest klasowy piłkarz, zagral slabo ale kto nie ?
@sidtsw napisał: "a moze jak nasze 10 grają piach to zagrac na 2 z przodu, Gyo i podieszony Jesus albo Kai, moze byli bysmy grozniejsi wtedy"
Pewnie jakby Havertz był zdrowy to już byśmy zobaczyli coś takiego. Zresztą Jak wchodzi Merino to często z pomocy przesuwa się na podwieszonego
@sebaarsenal napisał: "Dopóki Zubimendi będzie pełnij rolę defensywnego pomocnika w tej drużynie- według wielu kluczowa pozycja na boisku w kontekście przywództwa, pressingu i tego jak się prezentuje cała linia pomocy, będziemy mięczakami, frajerami i przegrańcami.
Gość nie ma ani charakteru, ani umiejętności pressingu, ani skilla w podaniach prostopadłych w dodatku popełnia katastrofalne błędy w ustawieniu i z notabene z piłką przy nodze co miało być jego dużą zaletą. Totalnie nijaki piłkarz i jeden z gorszych DM jaki tu ostatnio grał. Kilka bramek, które zdobył tego nie zmienia bo to nie jego rola. Ze swoich obowiązków się nie wywiązuje w żadnym stopniu. Wczorajsza porażka w 95% jego zasługa. Won z takimi cipciami grajkami."
I takie gówno dostaje 18 plusów. Ja wysiadam
a moze jak nasze 10 grają piach to zagrac na 2 z przodu, Gyo i podieszony Jesus albo Kai, moze byli bysmy grozniejsi wtedy
@ozzy95 napisał: "naprawdę jest ciężko coś wymyślić - to prawda. Ale jak już jest okazja do przyspieszenia, rywal jest lekko zdezorganizowany to my tego prawie nigdy nie wykorzystujemy na szybką i penetrującą piłkę DO PRZODU. W zeszłym sezonie mieliśmy problem z wykorzystaniem wysokich odbiorów na połowie rywala i zamianę ich na strzał/okazję. Tzn. problemem było stworzenie okazji a nie sam odbiór, bo w nich tak naprawdę niemal królowaliśmy. To dalej jest problem. Wczoraj była sytuacja, gdy na kole środkowym odebraliśmy piłkę, poszła ona do Hincapie i co? On po prostu zwolnił, zastopował akcję, zrobił jakieś kółko i podał do boku. Takich sytuacji jest po kilka w meczu. Można się zżymać, że rywale celowo nie chcą się otwierać, cofają się głęboko, ale gdy już jest okazja na stworzenie przewagi i wykorzystanie wyłomu w obronie przeciwnika to my z tego po prostu rezygnujemy. Nam po prostu szybka i bezpośrednia gra śmierdzi i to są instrukcje trenera, bo mamy wielu graczy, którzy słynęli i potrafią grać szybciej, ale dziwnym trafem tego nie robią."
Też zauważyłem, że Arteta w tym sezonie zestawia skrzydła albo Trossard + Saka albo GM + Madueke. Czyli albo piłkarze co wolą mieć pilkę przy nodze albo Ci szybcy którzy lubią wykorzystać przestrzenie. NIe ma balansu. I jak zaczynamy mecz Leo + Saka, czasem pojawiają się wolne przestrzenie to średnio potrafimy to wykorzystać i wiecznie gramy po obwodzie z piłką przy nodze. Potem nie daj Bóg tracimy bramkę, przeciwnik się cofa to co robi Arteta ? wpuszcza tych biegaczy na skrzydło, którzy muszą rozbijać się o niski blok i uja są w stanie zdziałać. Mam wrażenie że ciągle obiera błędą koncepcje i przez to się męczymy. Jak nie dało się tego trochę wymieszać żeby dało się i grać pozycyjny i grać szybką kontrę. Albo lepiej dobierać ustawienie pod rywala, nie jak z Forrest gdzie wiadomo było, że zagrają w niskim bloku to ten na dzień dobry biegaczy ustawił. Ma zawodników o róznych profilach to powinien z tych profili korzystać kiedy to da mu korzyść a Arteta dalej ma podejście grania za zasługi. Leo zagrał super dany mecz to zagra też kolejny nawet jeżeli teoretycznie lepszym wyborem mógłby być Madueke itd
Dopóki Zubimendi będzie pełnij rolę defensywnego pomocnika w tej drużynie- według wielu kluczowa pozycja na boisku w kontekście przywództwa, pressingu i tego jak się prezentuje cała linia pomocy, będziemy mięczakami, frajerami i przegrańcami.
Gość nie ma ani charakteru, ani umiejętności pressingu, ani skilla w podaniach prostopadłych w dodatku popełnia katastrofalne błędy w ustawieniu i z notabene z piłką przy nodze co miało być jego dużą zaletą. Totalnie nijaki piłkarz i jeden z gorszych DM jaki tu ostatnio grał. Kilka bramek, które zdobył tego nie zmienia bo to nie jego rola. Ze swoich obowiązków się nie wywiązuje w żadnym stopniu. Wczorajsza porażka w 95% jego zasługa. Won z takimi cipciami grajkami.
Kolejne dwie kolejki ciekawe. Nie spodziewam się, aby status quo został zachowany - albo powiekszymy przewagę albo City doskoczy na punkt
@Numer10 napisał: "Nie mam pojęcia - na te low blocki naprawdę ciężko jest wymyślić coś żeby za każdym razem działało, ale no nie może być tak że za każdym razem gramy na dośrodkowanie z boku Saki/Trossarda."
naprawdę jest ciężko coś wymyślić - to prawda. Ale jak już jest okazja do przyspieszenia, rywal jest lekko zdezorganizowany to my tego prawie nigdy nie wykorzystujemy na szybką i penetrującą piłkę DO PRZODU. W zeszłym sezonie mieliśmy problem z wykorzystaniem wysokich odbiorów na połowie rywala i zamianę ich na strzał/okazję. Tzn. problemem było stworzenie okazji a nie sam odbiór, bo w nich tak naprawdę niemal królowaliśmy. To dalej jest problem. Wczoraj była sytuacja, gdy na kole środkowym odebraliśmy piłkę, poszła ona do Hincapie i co? On po prostu zwolnił, zastopował akcję, zrobił jakieś kółko i podał do boku. Takich sytuacji jest po kilka w meczu. Można się zżymać, że rywale celowo nie chcą się otwierać, cofają się głęboko, ale gdy już jest okazja na stworzenie przewagi i wykorzystanie wyłomu w obronie przeciwnika to my z tego po prostu rezygnujemy. Nam po prostu szybka i bezpośrednia gra śmierdzi i to są instrukcje trenera, bo mamy wielu graczy, którzy słynęli i potrafią grać szybciej, ale dziwnym trafem tego nie robią.
Moja teoria jest taka, że część z nich jest przekołczowana, postępują zgodnie z wytycznymi i nie wykazują własnej inwencji, dlaczego? Może sami nie wiedzą czy powinni, albo nie mogą (bo kontry przeciwnika). Jeśli nie mogą to znaczy, że coś jest nie tak...bo mamy tyle potencjału w tej ofensywie, a wyglądamy w ataku jak sflaczałe kapcie. A w piłce i w życiu bez ryzyka rzadko kiedy są owoce.
@alexis1908 napisał: "atletico Eze na kierownicy Bayern Eze Tottenham Eze Inter Eze. Martin w tym sezonie zagrał dobre 45 minut z Villa i z Olimipacosem"
Miał też kilka innych meczów, z Bournemouth choćby. Ale no nie będę się kłócił, bo w sumie tak jak mówisz - o dziwo najlepsze mecze w tym sezonie zagraliśmy z Eze na 8. Przy czym ja nie wiem czy on akurat w każdym z nich błyszczał. Eberechi jest dobry, ale ja go widzę u nas długofalowo na skrzydle. @aguero10 napisał: "Podania do boku nie nazwałbym rozgrywaniem xd"
Zmiana strony to jedna z najważniejszych rzeczy w piłce nożnej, m. in. za to odpowiadają rozgrywający. Nie bez powodu też wczoraj jak grał Ode to lepiej wyprowadzaliśmy piłkę niż jak grał Eberechi.
@Dziadyga napisał: "że nawet taki ciul jak Gabryś Jesus jest w hierarchii przed Ricem"
Mi chodziło o Gabriela Magalhaes. Jesus chyba nie jest wyżej
@Dziadyga napisał: "Odegarda wybierali dzień przed sezonem xD typowa zagrywka Artety,i"
To zdaje się było głosowanie a nie jednoosobowa decyzja trenera. Raczej nikt chłopakom pistoletu do głowy nie przystawiał. Jak im pasuje taki kapitan to ich sprawa. Imo to jest ostatnia rzeczy którą teraz trzeba ruszać. To nie są lata 80te że jakiś fizol pokrzyczy na chłopaków i magicznie zaczną grać lepiej. Motywować Rice może i bez opaski tak jak to robił Xhaka chociażby jak jeszcze był
Obiecujący wychowanek akademii Arsenalu, Owen Gaul, strzelił już 4 bramki.
@Numer10:
Podania do boku nie nazwałbym rozgrywaniem xd
@Numer10: atletico Eze na kierownicy Bayern Eze Tottenham Eze Inter Eze. Martin w tym sezonie zagrał dobre 45 minut z Villa i z Olimipacosem
@alexis1908 napisał: "najlepiej graliśmy jak ten el capitano miał kontuzje w tym sezonie ;)"
Czy ja wiem.. zarówno z Ode jak i z Eze potrafiliśmy zarówno walić w mur jak i mieć fajne mecze. Jak dla mnie Norweg dużo lepiej rozgrywa i pomaga w obronie/pressuje. Za to Że stanowi większe zagrożenie już koło 16 - ale to musi się tam najpierw znaleźć bo wczoraj na przykład to miał problem żeby w ogóle pomóc grę przesunąć za linię środkową boiska.. Eze to nie ŚP moim zdaniem, nie w takim zespole jak nasz i powinien dostawać więcej szans na skrzydle. Na 8 potrzebujemy gościa który potrafi wejść w pole karne jeśli naszej 8 nie idzie
@Dziadyga: nie no jesus już chyba nie teraz tylko Saka Odegard i Gabriel xD
@kamo99111:
No tak ale jak Ozil nie biegal to był jechany równo .
@Mastec30: najlepiej graliśmy jak ten el capitano miał kontuzje w tym sezonie ;)
Kapitan Ghostdegaard – najbardziej podrzędny kapitan w historii PL
@sidtsw napisał: "no moze czas dac Eze na LS na dluzej troche, niech sie wdrozy"
Amen! Przecież chłop (może poza dynamiką z którą u niego w sumie nie wiem czy jest dużo lepiej niż u Trossarda) mógłby się tam naprawdę odnaleźć. Potrafi zejść do środka, potrafi dośrodkować, a jak Saka będzie robił wrzutki to też lepiej grą głową niż inne nasze 7.. Jak wchodził na początku sezonu na LS to wyglądał naprawdę ok, nie robił jakoś dużo żeby nie było - ale czuć było w powietrzu że dużo może :D
@Mastec30 napisał: "Uwielbiam to gadanie. A tymczasem Ode wybrany na kapitana przez drużynę a sam Rice jest trzeci albo nawet i czwarty w kolejce do opaski. Bo za Ode jest Saka i kto wie czy nie Gabriel jeszcze. No ale RICE WYPRUWA SOBIE FLAKI to za to dajemy extra punkty i przeskakuje 3 miejsca w hierarchii."
Odegarda wybierali dzień przed sezonem xD typowa zagrywka Artety,inny wynik być może zaburzyły atmosferę przed samym startem ligi.No mnie śmieszy,że nawet taki ciul jak Gabryś Jesus jest w hierarchii przed Ricem.Cos jest nie tak.
Generalnie też taktyka Artety jest trochę do zmiany. To znaczy ja doceniam jak punktowalismy w tym sezonie i w lidze mistrzów możemy grać jak tutaj, ale w lidze może trzeba pokombinować aby uwolnić potencjał Saki czy lewego skrzydła (tak aby częściej mogli schodzić do środka). Fajnie jakby wrócił Calafiori i też fajnie obiegał LS, a Timber/White Sakę bo formuła z bocznymi obrońcami w polu karnym potrafi zrobić zamieszanie, ale no ostatnio mało z tego mamy. Może stworzyć taką 3 Trossard Ode Saka grającą bliżej pola karnego i do tego boczni obrońcy i włączający się Rice/Zubi. Nie mam pojęcia - na te low blocki naprawdę ciężko jest wymyślić coś żeby za każdym razem działało, ale no nie może być tak że za każdym razem gramy na dośrodkowanie z boku Saki/Trossarda. A jak chcemy tak grać to niech chociaż tam wbiega na te wrzutki Merino bo Gyokeres czy Jesus to nie wiedzą co robić przy takich akcjach. Liczę że wróci Havertz i pozwoli nam fajnie poklepać z nim między tymi obrońcami, jakoś z nim w składzie (na 9) zawsze wyglądaliśmy bardziej groźnie.
Powiem coś co i tak wszyscy tu wiedzą. Sytuacja powtarza się od czterech sezonów gdzie potrafimy seriami zdobywać punkty i idzie to jak po maśle a jak zdarza się jakaś przycinka tzn zgubienie punktów to też potem idzie to seriami może nie takimi jak zwycięstwa, ale jednak. Wtedy za każdym razem brakowało nam jakiś punktów do mistrzostwa i obawiam się, że będzie powtórka w tym sezonie
@Numer10: no moze czas dac Eze na LS na dluzej troche, niech sie wdrozy
@Sandbead napisał: "Odegaard [...] biega często gęsto najwięcej km w każdym meczu,"
Lepiej mądrze stać niż głupio biegać ;-)
@XandeR napisał: "Powinniśmy złożyć ofertę za Parteya do konca okienka"
Myślę, że dałoby się wynegocjować, żeby Villareal nam zapłaciło, żebyśmy tylko zabrali tego gagatka
Powinniśmy złożyć ofertę za Parteya do konca okienka :D
@Alffik napisał: "Jak tak patrzę na nasz skład to u nas by się przydał taki Pedri, Alvarez, Musiala i Semenyo. Może wtedy... ahh"
I tak by gunwo byli,przynajmniej stylowo,bo trener musi mieć mityczna "kontrolę" i wszystkie aspekty spontanicznej,radosnej gry są zabite u każdego.
10 min do konca, jedna bramka u siebie przegrywają, a nawet Rice sobie ledwo idzie do naroznika wykonac rzut rozny. Mental nadal maja prsegrywow tak jak trener, po prostu rywale slabsi w tym roku
@Dziadyga napisał: "Rice na kapitana"
Uwielbiam to gadanie. A tymczasem Ode wybrany na kapitana przez drużynę a sam Rice jest trzeci albo nawet i czwarty w kolejce do opaski. Bo za Ode jest Saka i kto wie czy nie Gabriel jeszcze. No ale RICE WYPRUWA SOBIE FLAKI to za to dajemy extra punkty i przeskakuje 3 miejsca w hierarchii.
Przegrac można, ale poddawac się to nie wypada. Mimika po bramce na 2-3 pokazała, że stracili wiare w ugranie czegokolwiek. Zostało 10minut, a flaga została wywieszona
@sidtsw napisał: "zgadzam się, nowa 9 i najwazniejsze LS, trossard jest bardzo nie regularny a gabi to wiadomo"
Martinelli musi odejść, Trossard właśnie raz wygląda dobrze, ale innym razem nic nie może zdziałać i to wiadomo dlaczego - gość ma kapitalny drybling ale w tej lidze ma już za mało dynamiki. Nie wiem czy Eze może tam pograć - jeśli tak to byłoby miło, ale przydałby się gość który potrafi zarówno zejść do dośrodkowania jak i do środka i w każdym momencie stwarza zagrożenie.
Poza tymi pozycjami to jeszcze 8/10 by się przydała. I nie mówię o zastępstwie dla Ode jak to niektórzy płyną, ale o zamienniki który daje inne atuty, przede wszystkim potrafi sam zrobić wjazd środkiem w pole karne bo tego potrzeba na te low blocki.
@ozzy95 napisał: "No i to ma miejsce już od poprzedniego sezonu, ten regres niestety się pogłębi"
No wiesz w poprzednim faktycznie była fala kontuzji i do operacji np taki Saka miał super liczby. Havertz też miał ok ale już w grudniu/styczniu widać że był zajeżdzany jak Koń w Zakopanem a w lutym się wysypał. DLatego powiedziałem że od początku obecnego bo traktuje początek tego sezonu jako nowy świeży start z nowymi transferami i wyleczonymi (no poza Havertzem) urazami. A jednak nadal nic się nie poprawiło.
@VecnaBaby_ napisał: "Jasna sprawa, też popełnił błąd, ale po tym co robił Saliba w tej akcji już czułem, że źle się to skończy. Przekombinowali, chcieli ich wciągnąć i podaniem minąć pressing, ale w takim ustawieniu to się musiało fatalnie skończyć"
Generalnie nasza obrona ostatnio lubi sobie podać do przeciwnika. Wczoraj Gabriel M. też miał kilka takich genialnych podań, Saliba też raz był pewny a raz wrzucał piłkarzy na minę. Zubi już z Interem pokazał że potrafi walnąć babola, wczoraj kosztowało nas to mecz tak naprawdę. Wiem że takie błędy są czasem wliczone w taką grę, ale muszą poprawić koncentrację bo na dobrą sprawę to najlepsze akcje wczoraj United wypracowaliśmy sami.
W stykowych sytuacjach*
Tak jak pisałem wczoraj,że jeśli nie dowieziemy tego a rywale są słabi lub w przebudowie to Mikela żegnamy i jego syna Odegarda,bo ten "kapitan" ani nie daje z siebie wszystkiego,ani nie dają przykładu świetna grą ani też nawet kolegów nie broni w stylowych sytuacjach..
Rice na kapitana,facet z siebie flaki wypruwa dla tego klubu,zawsze zaangażowany i po prostu człowiek orkiestra i nawet jak mu nie wyjdzie czasem mecz to do niego nigdy nie mam pretensji.
Prowadź Declan po zwycięstwa!
Arsenal w lidze a Arsenal w pucharach to dwie inne drużyny. Oczywiście wiadomo z jakich powodów gra nam się zdecydowanie łatwiej w pucharach (szczególnie europejskich) niż w Premier League ale to nie jest żadnym wytłumaczeniem naszego grania w lidze. Tak jak w ofensywie od początku sezonu wyglądamy praktycznie cały czas tak samo, czyli przeciętnie ale stabilnie, tak coś co było naszą największą zaletą czyli gra defensywna nie wygląda już tak dobrze. I nie mówię tu o traceniu nie wiadomo jakiej ilości bramek ale ilości błędów jakie popełniamy. Wczoraj większość zagrożenia, szczególnie w pierwszej połowie to są nasze błędy, straty czy dekoncentracja. Najgroźniejsza akcja Liverpoolu w meczu z nami to nasze nieporozumienie, wcześniej Bournemouth gdzie tak jak wczoraj fatalny błąd indywidualny, którego ceną też była strata bramki i jest tego zdecydowanie więcej. My sami sobie tworzymy większe problemy niż robi to drużyna przeciwna.
Co do ofensywy to ja już na prawdę nie wiem, jak Arteta chce zacząć przełamywać te grube bloki defensywne rywali. Wczoraj oprócz SFG i wrzutek nie było widać nic. Z gry nie było praktycznie żadnego zagrożenie (może pierwsza akcja bramkowa i strzał przy słupku Saki w drugiej połowie). Nie podejmujemy ryzyka próbując strzelać z dystansu a United nam wczoraj pokazało jak to można robić. Ciągle ten sam problem i ciągle nie ma na to lekarstwa innego niż SFG.
W lidze zostały 4 pkt przewagi. Granica robi się coraz cieńsza. Zaraz wyjazd do Leeds, gdzie będzie to kolejny mecz pokroju Sunderlandu, Nottingham czy kilku innych. Trzeba się brać do roboty w lidze i jeśli remisy z Liverpoolem i Forest nie były wystarczająco przekonujące do tego, by się w końcu ogarnąć, tak porażka u siebie z United jest już chyba największym możliwym ciosem jaki drużyna mogła dostać i zobaczymy jak na to odpowie.
@VecnaBaby_ napisał: "Mikel ma nóż na gardle. Jak nie naprawi tego i nie dociągnie do mistrzostwa, to trzeba go pożegnać."
Noża na gardle to myślę, że nie ma. Tytuł pewnie dowieziemy, bo tu nawet nie ma z kim rywalizować, drużyny w przebudowie, albo bez formy(mimo wszystko i tak się będę cieszył). Naprawić tego raczej nie naprawi, bo on chce tak grac, to co ma naprawiać.
@Numer10: zgadzam się, nowa 9 i najwazniejsze LS, trossard jest bardzo nie regularny a gabi to wiadomo
@Numer10: Jasna sprawa, też popełnił błąd, ale po tym co robił Saliba w tej akcji już czułem, że źle się to skończy. Przekombinowali, chcieli ich wciągnąć i podaniem minąć pressing, ale w takim ustawieniu to się musiało fatalnie skończyć.
Mikel ma nóż na gardle. Jak nie naprawi tego i nie dociągnie do mistrzostwa, to trzeba go pożegnać. Rozwój rozwojem, super, że zrobił z Arsenalu potentata i faworyta we wszystkich rozgrywkach, ale bez konsumpcji tego rozwoju w postaci trofeów w tym sezonie, to ten projekt się wypali.
Arsenal jest wykastrowany, jak nie wciśniemy szybko jakiejś wrzutki czy rożnego, to nie ma żadnej alternatywy na inne granie. Tym bardziej, że obrona przestała działać, tracimy więcej bramek, wtedy rywal się cofa, a Mikel nie ma na to rozwiązania, tylko swoje uparte granie - błędne koło...