Arteta zachwycony formą Eze

Arteta zachwycony formą Eze 18.03.2026, 07:08, Patryk Bielski 6 komentarzy

Mikel Arteta nie krył zachwytu po tym, jak Eberechi Eze popisał się fantastycznym golem, który otworzył drogę Arsenalowi do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Eze, po transferze z Crystal Palace za 67,5 miliona funtów, potrzebował czasu na aklimatyzację, ale teraz pokazuje pełnię swoich możliwości. Jego spektakularny strzał z 20 metrów oraz gol Declana Rice'a zapewniły Kanonierom zwycięstwo 2:0 nad Bayerem Leverkusen i awans z wynikiem 3:1 w dwumeczu.

- Potrzebowaliśmy magicznego momentu od Ebs, by zdobyć prowadzenie - przyznał Arteta. - Teraz gra co trzy dni, ma rytm i świetnie rozumie się z kolegami z drużyny. Jego aktywność z piłką i bez niej, ruchy na boisku oraz celność w polu karnym to właśnie powody, dla których jest z nami.

Arteta podkreślił również, że Eze jest w topowej formie, co widać po liczbie minut spędzonych na boisku. - Zawsze jest gotowy do gry. Dziś musiał zejść z boiska, bo ma za sobą wiele minut, ale świetnie radzi sobie z presją i oczekiwaniami - dodał trener.

Arsenal miał trudności z Leverkusen w pierwszym meczu w Niemczech, gdzie uratował remis dzięki rzutowi karnemu Kai Havertza. Jednak na Emirates Stadium Kanonierzy byli nie do zatrzymania. Arsenal pewnie awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów po raz trzeci z rzędu. Teraz czeka ich starcie ze Sportingiem Lizbona i szansa na kolejny półfinał.

Z dziewięciopunktową przewagą w Premier League, finałem Pucharu Ligi przeciwko Manchesterowi City oraz ćwierćfinałem FA Cup z Southampton, Arsenal jest coraz bliżej historycznego poczwórnego triumfu.

Leverkusen długo opierało się atakom Arsenalu dzięki świetnym interwencjom bramkarza Janisa Blaswicha, który zatrzymał strzały Leandro Trossarda, Bena White'a, Bukayo Saki i Rice'a. Jednak dziesięć minut przed przerwą Eze przełamał impas. Po przyjęciu podania od Trossarda, obrócił się i huknął piłkę w okienko bramki Blaswicha. Rice przypieczętował zwycięstwo po godzinie gry, wykorzystując słabe wybicie piłki przez obronę rywali.

Rice został wybrany zawodnikiem meczu i przyznał w rozmowie z TNT Sports: - Jestem wykończony, to nieustanna walka. Gramy co trzy dni od października. Radzimy sobie najlepiej jak potrafimy, ale to trudne. Znajdujemy sposoby na wygrywanie i to jest najważniejsze. Wszyscy pytają skąd mam tyle energii. Po prostu dostaję drugi oddech.

Eze musiał opuścić boisko w drugiej połowie po krótkiej interwencji medycznej. Na szczęście w pomeczowym wywiadzie szybko uspokoił fanów, mówiąc: - Tak, wszystko w porządku. Będę gotowy.

Eberechi EzeMikel Arteta autor: Patryk Bielski źrodło: independent.co.uk
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
poprzednia1 następna
ArekKanonier komentarzy: 202219.03.2026, 15:50

Mi akurat podoba się jego samolubność bo zawsze mieliśmy z tym problem. Milion podań i każdy bał się uderzyć. Teraz z Eze i Gyo czuję że mamy takich gości głodnych bramek.

FilipCz komentarzy: 255519.03.2026, 12:48

Gol piękny, szkoda że później zmarnował kilka okazji, trochę zbyt samolubnie.

Fanatic komentarzy: 615818.03.2026, 20:24

Trzeba przyznać ze ostante mecze Eze pokazaly ze gosc naprawdę jest dobry

piter1908 komentarzy: 614818.03.2026, 16:12

Piękna bramka Eze ale to co wczoraj robił Rice to był kosmos. Chłop był wszędzie, niesamowity rozwój i lider naszej drużyny. Mam nadzieję że to początek wzrostu naszej firmy :)

GunnersFan9 komentarzy: 8956 newsów: 818.03.2026, 08:46

Odegaard może się spokojnie leczyć, a po tym niech grzeje ławkę. Eze w takiej formie jest nie do ruszenia z pierwszego składu.

zbysiufan komentarzy: 5918.03.2026, 07:24

Eze wielke wow ,gol dla hejterów.

poprzednia1 następna
Następny mecz
Ostatni mecz
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
ZawodnikBramkiAsysty
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
Publicystyka
Wywiady