Declan Rice bohaterem Arsenalu w starciu z Bournemouth!
03.01.2026, 20:45, Mateusz Kolebuk
1566 komentarzy
Arsenal rozpoczął 2026 rok od emocjonującego zwycięstwa nad Bournemouth 3:2, a głównym architektem sukcesu był Declan Rice. Jego dwa trafienia w drugiej połowie przesądziły o losach meczu, choć początek spotkania nie zapowiadał takiego obrotu spraw.
Gabriel odkupuje winy
Pierwsza połowa przyniosła sporo emocji, a Gabriel miał w niej swoje pięć minut. Najpierw popełnił fatalny błąd, podając piłkę prosto pod nogi Evanilsona, który bez problemu pokonał Davida Rayę. Brazylijczyk szybko jednak zrehabilitował się, wykorzystując odbitą piłkę po strzale Gabriela Martinellego i doprowadzając do wyrównania.
Bournemouth naciska
Mecz był otwarty, a gospodarze nie zamierzali odpuszczać. Bournemouth atakowało z impetem, a Arsenal miał problemy z utrzymaniem rytmu gry. Marcus Tavernier i Justin Kluivert mieli swoje szanse, ale brakowało im precyzji. David Brooks również próbował swoich sił, ale jego strzał po szybkiej akcji nie znalazł drogi do siatki.
Rice na ratunek
Po przerwie Arsenal przejął inicjatywę. Viktor Gyokeres świetnie utrzymał piłkę w polu karnym, a Martin Odegaard zagrał do Rice'a, który precyzyjnym strzałem dał Kanonierom prowadzenie. Bournemouth nadal było groźne, ale Rice ponownie trafił do siatki po podaniu Bukayo Saki, który dopiero co pojawił się na boisku. Kibice Arsenalu odwdzięczyli się nową piosenką na cześć swojego bohatera.
Kroupi daje nadzieję
Bournemouth nie zamierzało się poddawać. Junior Kroupi, świeżo wprowadzony na boisko, popisał się pięknym strzałem z dystansu, który zaskoczył Rayę. Mecz znów nabrał rumieńców, a kibice gospodarzy odzyskali nadzieję. Arsenal jednak skutecznie kontrolował końcówkę spotkania i utrzymał prowadzenie, co pozwoliło im umocnić się na czele tabeli.
Co dalej?
Przed Arsenalem intensywny okres. W najbliższy czwartek zmierzą się z Liverpoolem na Emirates Stadium w Premier League. Następnie czeka ich wyjazd do Portsmouth na mecz FA Cup, a tydzień zakończą starciem z Chelsea w półfinale Carabao Cup na Stamford Bridge. To będzie prawdziwy test dla drużyny Mikela Artety.
źrodło:
16 godzin temu 12 komentarzy
13.02.2026, 06:38 8 komentarzy
13.02.2026, 06:37 10 komentarzy
13.02.2026, 06:33 482 komentarzy
12.02.2026, 06:25 1966 komentarzy
12.02.2026, 06:17 21 komentarzy
11.02.2026, 15:36 2 komentarzy
11.02.2026, 15:33 12 komentarzy
11.02.2026, 07:49 17 komentarzy
10.02.2026, 14:10 21 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@Numer10 napisał: "ale raczej nie dojdziemy, ani nawet nie dowiemy się prawdy bo nie spodziewam się żeby Mikel kiedyś wyjaśnił podobną sytuację na konferencji prasowej (bo już takich sytuacji nie będzie) :D"
Ja myślę, że po prostu gdyby Calafiori wrócił to Hincapie by dostał z miesiąc urlopu i z ławki by MLS wchodził, ale że teraz nie mamy dużego wyboru to gra.
@KapitanJack10 napisał: "No a gdyby ktoś przycisnął Cooka, to by może nie odegrał tak na luzie Kroupiemu, a poza tym ten ktoś byłby w stanie bardziej strzelcowi przeszkodzić."
Ale tam nie trzeba było precyzyjnego zagrania, jakkolwiek by mógł mu dziubnąć i by to niczego nie zmieniło. Przeszkodzić strzelcowi największe szanse miał Hincapie(który niczego nie robił w tej akcji), ale jest jak jest.
Można ten temat ciągnąć w nieskończoność, ale raczej nie dojdziemy, ani nawet nie dowiemy się prawdy bo nie spodziewam się żeby Mikel kiedyś wyjaśnił podobną sytuację na konferencji prasowej (bo już takich sytuacji nie będzie) :D
Tu akurat Marzag ma częściowo rację, bo Cook sam w sobie nie był zagrożeniem, ale już hektary wolnego pola koło niego tak :D
@Marzag: No a gdyby ktoś przycisnął Cooka, to by może nie odegrał tak na luzie Kroupiemu, a poza tym ten ktoś byłby w stanie bardziej strzelcowi przeszkodzić.
Wybiera sie ktos może na czwartkowy mecz z live i chciałby się zbic na browarka przed meczem?
@KapitanJack10 napisał: "No i jeszcze Cook, ale to już zdążyłeś zbagatelizować, bo w jego przypadku brak krycia wiązałby się z obwinianiem kogoś innego poza Hincapie."
On mógłby mieć tą piłkę bo i tak bez Kroupiego mógłby jedynie próbować wycofać do tyłu albo spróbować na skrzydło zagrać, był tyłem do bramki.
@Marzag napisał: "No nie mógł biec kazdy, bo każdy kto by mógł był kryty prócz właśnie Kroupiego"
No i jeszcze Cook, ale to już zdążyłeś zbagatelizować, bo w jego przypadku brak krycia wiązałby się z obwinianiem kogoś innego poza Hincapie.
Ten Piero to mnie osobiście jakoś nie przekonuje. :/
===========
a to mały test
===========
I żeby nie było, dla mnie Hincapie też jest w hierarchii daleko za Mosquerą na ŚO i nie podoba mi się że wygryzł MLS na LO, bo Anglik przy większej ilości meczów pokazał w tamtym sezonie że potrafi bronić, a w ataku może dać na pewno więcej niż kiepski z piłką Pierro
@Matelko napisał: "jakim małym? Na najwyższym stołku:)"
Mimo ogromnej wiedzy, jeszcze by się mógł czegoś od panów nauczyć, więc jeszcze na małym ;)
@Marzag: ja go nie uniewinniam, ale uważam że miał dobry motyw ;)
Druga linia asekuruje, ale czy to znaczy że w kluczowej strefie jaką jest przedpole ma nie być żadnego pomocnika? Saka i wracający z boku Hincapie to ma być nasza jedyna 2 w środku pola, reszta może stać w polu karnym?
@Alffik napisał: "Wiele czynników miało wpływ na to, że cały środek pola był wolny."
Jeden tak naprawdę, tak to by można myśleć jakby Hincapie był solidnym obrońca a on tak ostatnio prawie co mecz ma że gubi koncentrację i padają z tego albo gole albo groźne strzały.
@Numer10 napisał: "Niemniej jednak raczej nie on odpowiada za tą strefę tak jak mówiłem, a tak jak kapitanJack wspomniał, nie może być tak że w momencie gdy nie ma dośrodkowania i pójdzie piłka do środka to nasza 2 linia nie istnieje,"
Ale nasza druga linia asekuruje obrońców, zobacz sobie skąd wraca Saliba. Wszyscy zrobili wszystko jak trzeba oprócz tego którego próbuje się tu uniewinnić.
@Marzag: ja bym się nie zgodził. Moim zdaniem działania Hincapie:
1. Przed podaniem asekurował Trossarda (co boczny obrońca moim zdaniem powinien robić),
2. W momencie podania nastąpiło wspomniane niżej zawahanie czy biec za młodym czy w miejsce Saliby (tutaj powinien wrócić sprintem, ale ta chwila zaważyła na tym że tego nie zrobił), później było już za późno.
Niemniej jednak raczej nie on odpowiada za tą strefę tak jak mówiłem, a tak jak kapitanJack wspomniał, nie może być tak że w momencie gdy nie ma dośrodkowania i pójdzie piłka do środka to nasza 2 linia nie istnieje, dlatego wątpię że w oczach Artety to sam Hincapie tutaj powinien zachować się lepiej - powinien lepiej się zachować cały zespół.
@Marzag: Dlatego cały czas mówimy, że zabrakło komunikacji i tyle. Wiele czynników miało wpływ na to, że cały środek pola był wolny.
Cała dyskusja kręci się wokół tego, że Ty mówisz, że głównym winowajcą przy stracie bramki jest Hincapie, a reszta osób mówi, że piach w obronie zagrało więcej osób, a nie tylko on.
@KapitanJack10 napisał: "mógł wbiec każdy,"
No nie mógł biec kazdy, bo każdy kto by mógł był kryty prócz właśnie Kroupiego
@Numer10 napisał: "myślę że Pierro właśnie dlatego został w ryzach."
Ustawił się plecami do nich więc to wątpię bo wtedy minimalizuje swoje szanse na interwencje
Jak dla mnie to była obrona imienia Oleksandra Zinczenki. W lidze niemieckiej można sobie tak częściej odpuścić być może ale tu niemal każdy taki błąd będzie skutkował groźnym strzalem przeciwników
@Marzag napisał: "My tak zawsze bronimy jak chcemy odsapnąć, cofamy się w okolicę swojego pola karnego i sprawiamy że przeciwnik nie ma miejsca na grę"
No to nieźle nie mieli miejsca. Już pal licho tego Hincapie, ale jak Kroupi wycofywał do Taverniera to przed polem była dziura jak po metorze, wbiegł sobie tam Cook, wbiegł Kroupi, mógł wbiec każdy, a u nas do asekuracji był prawy skrzydłowy i lewy obrońca i nawet przez sekundę nikt poza nimi nawet nie sprawiał wrażenia, że chce to załatać.
Oglądałem te bramkę z 30 razy przez te dyskusję i co też mi się rzuca w oczy, to fakt, że jak Kroupi się szykował do strzału, to i Saka i Hincapie wyglądali na zaskoczonych faktem, że nikt sobie nic nie robi z tego Krupiego i zaczęli doskakiwać opóźnieni. Gabriel stał i patrzył szykując głowę na strzał, Zubi za plecami jakiegoś typa co go już tylko blokował, choć nie wyglądało żeby Hiszpan próbował. Timber i Jesus to sobie już odpuścili swoich, Odegaard niby wracał ale nie bardzo.
Saka dreptał za Cookiem, Hincapie wracał na LO niepewnie i obaj byli chyba w szoku, że nikt nic nie robi z tym środkiem.
Kacurri wrócił z wypożyczenia więc w razie W jest opcja na środek obrony (zapasowa).
@Furgunn: jakim małym? Na najwyższym stołku:)
Marzag powinien siedzieć na takim małym taboreciku między Heinze a Arteta :)
@Alffik napisał: "No dlatego, moim zdaniem, powinni sobie przekazać krycie. Saliba powinien zostawić Semenyo dla Hincapie, Hincapie powinien zostawić Krupiego Salibie."
To by wymagało dodatkowej komunikacji, jeśli Saliba za nim pobiegł i nic nie mówił do Hincapiego to dla mnie sprawa jasna że to jego zawodnik. Hincapie nie kryje nikogo a miał koło siebie Kroupiego i pełna wizję tego gdzie biegnie nie musiał go na lewy kryć tak żeby być na styku ale przecież można było się spodziewać że z takiego miejsca można spokojnie oddać strzał z dystansu więc powinien się tak ustawić żeby móc to zablokować
@Marzag napisał: "Moim zdaniem ani trochę Trossard był blisko na nogach i był gotów na to jeśli Travernier gdzieś ruszy, ale nawet jeśli wtedy Trossard go łapie, fauluje, i spowalnia a w najlepszym wypadku i tak Travernier może co najwyżej dośrodkować, wtedy jest kilka sekund żeby ktoś kto w tamtym momencie stal w bloku obronnym do niego dobiegł albo nawet Hincapie jeśli byłby bliżej."
W jednym momencie jak sobie przeklatkujesz to naprawdę tak to wygląda i myślę że Pierro właśnie dlatego został w ryzach. Druga sprawa że raczej i tak on nie odpowiada za strefę przedpola w środku pola, więc tak samo można się czepić jego, jak i Saki że nie przyasekurował dobrze zawodnika, a nawet Odegaarda że widząc taką lukę w środku pola postanowił być w gotowości do kontry, a nie wrócić i załatać ewidentną dziurę. Oczywiście Pierro jest obrońcą więc jego błąd bardziej obciąża, ale nie miał w tej sytuacji łatwo. Najważniejsze żeby wyciągnęli wnioski ;)
O żesz... Ale grubo... Dalej Hincapie na tapecie.
Ja tu wszystkich pogodzę!
Gyokeres winny, zamiast dobiec jak niekryty, to ten sobie zapewne grzywkę poprawiał! ;]
@Marzag: No dlatego, moim zdaniem, powinni sobie przekazać krycie. Saliba powinien zostawić Semenyo dla Hincapie, Hincapie powinien zostawić Krupiego Salibie.
No i przecież Hincapie w ogóle nie był zainteresowany pobiegnięciem za Semenyo, skupił się na obserwowaniu co robi Cook z Kroupiem
@Alffik napisał: "Ale tam był przecież Semenyo do krycia, za którym pobiegł do końca Saliba."
Czyli był czy go nie bylo? Bo jeśli Saliba go krył to go nie było bo był już pokryty.
@Marzag napisał: "A po drugie przekazanie nie powinno polegać na "dobra wy go kryjcie a ja sobie zaraz cos poszukam do roboty""
Ale tam był przecież Semenyo do krycia, za którym pobiegł do końca Saliba.
@KapitanJack10 napisał: "Śmieszne jest to, że narzekamy od kilku meczów, że cofamy się po wyjściu na prowadzenie, a ty zażarcie bronisz sytuacji, że 6(!) naszych jest we własnym polu karnym, łącznie z Jesusem i stoją i czekają, zostawiając hektar pola przed sobą."
My tak zawsze bronimy jak chcemy odsapnąć, cofamy się w okolicę swojego pola karnego i sprawiamy że przeciwnik nie ma miejsca na grę
I w tej sytuacji Hincapie im to miejsce po prostu zagwarantował.
@Marzag: Śmieszne jest to, że narzekamy od kilku meczów, że cofamy się po wyjściu na prowadzenie, a ty zażarcie bronisz sytuacji, że 6(!) naszych jest we własnym polu karnym, łącznie z Jesusem i stoją i czekają, zostawiając hektar pola przed sobą.
Bou wcale nie wrzuciło wielkiego tempa w tej akcji, zdążyli przenieść grę do boku, wycofać, zagrać spokojnie przez środek i z tych, którzy tam powinni być nawet nie ruszyło, żeby krzyknąć do Gabiego, zostawić mu swojego chłopa i załatać dziurę, albo całkiem strefą wyjść do przodu.
Wszyscy mają czyste ręce, bo sobie czekali na wrzutkę, której nie było i tylko Hincapie jest winny, bo jak zabezpieczył lewą stronę przed tymże dośrodkowaniem, to powienien 15s późnej już zabezpieczać strzał sprzed pola.
I tak jak Numer10 pisał, Hincapie też nie jest krystaliczny, ale zrzucać na niego całą winę to zwykła powierzchowność.
@Furgunn napisał: "Dokładnie 14 lat temu Thierry Henry wrócił do Arsenalu!
Francuz po powrocie rozegrał 7 spotkań, strzelając dwie bramki.
Pierwszą zdobył już w debiucie przeciwko Leeds w Pucharze Anglii, drugą natomiast w swoim ostatnim meczu w Premier League, przeciwko Sunderlandowi
Bramkę z Leeds co jakiś czas sobie odświeżam i za każdym razem te same ciary jak król biegnie do Wengera"
https://youtube.com/watch?v=GSBRWBa2UGI&is=rR9iPnX_qeApCfQB
I ten filmik...
Dokładnie 14 lat temu Thierry Henry wrócił do Arsenalu!
Francuz po powrocie rozegrał 7 spotkań, strzelając dwie bramki.
Pierwszą zdobył już w debiucie przeciwko Leeds w Pucharze Anglii, drugą natomiast w swoim ostatnim meczu w Premier League, przeciwko Sunderlandowi
Bramkę z Leeds co jakiś czas sobie odświeżam i za każdym razem te same ciary jak król biegnie do Wengera
@Numer10 napisał: "ale w pewnym momencie wyglądało na naprawdę prawdopodobne że Trossard pójdzie na raz i Tavernier po linii będzie miał autostradę do naszego pola karnego."
Moim zdaniem ani trochę Trossard był blisko na nogach i był gotów na to jeśli Travernier gdzieś ruszy, ale nawet jeśli wtedy Trossard go łapie, fauluje, i spowalnia a w najlepszym wypadku i tak Travernier może co najwyżej dośrodkować, wtedy jest kilka sekund żeby ktoś kto w tamtym momencie stal w bloku obronnym do niego dobiegł albo nawet Hincapie jeśli byłby bliżej.
@KapitanJack10 napisał: "Nie. Jak jesteś 25m w samym środku boiska to blokowaniem strzału zajmuje się środkowy pomocnik. Hincapie robi swoją robotę na lewej obronie."
Przecież to są jakieś dyrdymały xd jeszcze powiedz że pomocnicy to powinni być w pomocy a nie w polu karnym stać i zrugaj Rice że tworzył tam blok obronny w naszym polu karnym.
Sytuacja na boisku różnie się układa, jeśli ty serio twierdzisz że jak ktoś jest w twojej strefie, ale go z niej wypchniesz w inną to już masz fajrant i nic nie musisz robić to muszę Ci powiedzieć, że tak nie jest. Zawodnicy się dzielą obowiązkami, przekazują sobie zawodników, ale nigdy nie powinno być tak że opuszczasz krycie bo "to już nie moja sprawa, on jest na 25 metrze po środku boiska, ja jestem bocznym obrońcą więc po prostu sobie poczekam aż po tej stronie będzie zagrożenie"
@Alffik napisał: "na tym chyba polega obrona strefowa, że masz jaką strefę do krycia i w odpowiednim momencie następuje przekazanie, którego tutaj nie było."
Ale my po pierwsze nie kryjemy tylko strefą albo tylko 1v1, a w różnych sytuacjach zawodnicy mają różne obowiązki.
A po drugie przekazanie nie powinno polegać na "dobra wy go kryjcie a ja sobie zaraz cos poszukam do roboty"
@Marzag: Nie. Jak jesteś 25m w samym środku boiska to blokowaniem strzału zajmuje się środkowy pomocnik. Hincapie robi swoją robotę na lewej obronie. Skoro Saka nie musi kryć Cooka, skoro jest najbliżej niego, bo jak twierdzisz "szykuje się do kontry", to czemu oczekujesz od Hincapie odpowiedzialności za cudze strefy?
Może i powinien się domyślić, że jest kupa z ustawieniem i iść do środka w ciemno, ale to by było z jego strony naprawianie cudzych błędów, a przecież ma też swoje zadania.
Twoim zdaniem Hincapie nie naprawił cudzego błędu, więc zrzucasz na niego 100% odpowiedzialności za bramkę.
@Marzag: ale w pewnym momencie wyglądało na naprawdę prawdopodobne że Trossard pójdzie na raz i Tavernier po linii będzie miał autostradę do naszego pola karnego. Boczny obrońca musi go w tej sytuacji raczej asekurować.
To że później nie ogarnął sytuacji - tu się zgadzam, ale miał na to naprawdę już mało czasu, drużyna nie może polegać tylko na bocznym obrońcy w tej sytuacji i w tej strefie. Tam było kilka błędów kilku zawodników tak naprawdę
@Alffik napisał: "Przecież oni mogą"
Nie mogą*
@Tomi7: i jeszcze w styczniu 11 dni bez premier league
@Marzag: na tym chyba polega obrona strefowa, że masz jaką strefę do krycia i w odpowiednim momencie następuje przekazanie, którego tutaj nie było. Przecież oni mogą kryć każdy swego na całym boisku, bo by po 15 minutach wszyscy byliby do zmiany
Mam wrażnie że ta dyskusja to trochę:
ja: Hincapie zawalił bo odpuścił krycie
wy: no dobra, ale co robili inni, czemu mu nie pomogli?
ja: ale w czym, oni mieli swoją robotę, kryli swoje strefy albo indywidualnie
wy: no ale nie powinni dopuścić do tego by piłkarz się znalazł w pozycji strzeleckiej i miał tyle miejsca w okół siebie
ja: no ale się nie rozdwoją, to był piłkarz Hincapiego
wy: za bardzo się skupiasz na hincapiem, zobacz sobie że jakby X zbiegł w tę strefę to by mógł tu go kryć
ja: ale co wtedy by robił hincapie? to jego piłkarz był
wy: już weź zejdź z tego hincapiego, inni też święci nie są
@Alffik: i na pewno Mikel tego bez analizy nie pozostawił. Jestem pewien że znajdą na to całkiem proste, ale przy tym genialne rozwiązanie i ta sytuacja już się nie powtórzy :D
@Numer10 napisał: "Szkoda też że Odegaard nie zorientował się w całej sytuacji z bo można odnieść wrażenie że gdyby wykonał zdecydowany sprint do tyłu to też mógłby tą akcję spowolnić. No ale tu w ogóle daleko jestem do obwiniania go"
no ale przecież wystarczy że Hincapie wykona swoją robotę i nie ma tej akcji, nie ma sensu obwiniać piłkarzy za to że nie przewidzieli że Hincapie się będzie obijał i trzeba kryć nie tylko swojej strefy/swoich piłkarzy ale mieć na uwadze jeszcze krycie piłkarza którego powinien kryć Hincapie.
Jakby tak to miało wyglądać że każdy asekuruje każdego i porzuca swoje obowiązki żeby nadrabiać czyjeś to byśmy mieli dziurawą obronę.
Piłkarze powinni wywiązywać się ze swojej roboty, być skoncentrowanymi w obronie i zakładać że ich koledzy też się będą wywiązywać ze swojej roboty.
@Numer10 napisał: "Zgadzam się, to właśnie błąd komunikacji i luka w strefie w środku pola. Rzeczywiście Hincapie nie jest bez winy w całej tej sytuacji, ale też jest w jaki sposób go usprawiedliwiać i na pewno nie jest to jego bramka"
Czekaj jak Marzag wróci:)
@KapitanJack10 napisał: "a naszych dwóch pomocników nie bierze ŻADNEJ odpowiedzialności za ten stan rzeczy? Nie żartuj."
No niesamowite, piłkarze którzy pilnują konktretnych przeciwników są obwiniani, a chłop który kryje powietrze i się przygląda jak chłop którego przed chwilą miał koło siebie oddaje strzał jest wybielany :D
@Numer10 napisał: "Zgadzam się, to właśnie błąd komunikacji i luka w strefie w środku pola. Rzeczywiście Hincapie nie jest bez winy w całej tej sytuacji, ale też jest w jaki sposób go usprawiedliwiać i na pewno nie jest to jego bramka jak na przykład Gabriela była pierwsza w tym meczu"
Masz plusa.
@Marzag napisał: "Bo jeśli piłkarze się tak ustawiają w polu karnym to ustawiają się po to by dostać dośrodkowanie. Oni tam dosłownie stali jak przy rzucie rożnym."
A co się robi po różnym, kiedy wybijesz piłkę? Wszyscy zostają na swoich miejscach, bo przecież każdy kogoś kryje? Kroupi wycofując do Taverniera wykluczył groźbę wrzutki, a u nas nie było wyjścia ze strefy. Każdy został na swoim i elo. Rice nie miał 2 do krycia, tylko jednego, po jednym mieli Timber i Jesus i Zubi. Gabriel stał sam.
Na pewno wszyscy widzieli że Cook schodzi do grania i Kroupi idzie do środka, a jednak nikt nie wybiegł. 30m od naszej bramki w środku mieli 2v0, a naszych dwóch pomocników nie bierze ŻADNEJ odpowiedzialności za ten stan rzeczy? Nie żartuj.
@Numer10: też o tym pomyślałem. Moim zdaniem wyszedł zdecydowanie za wysoko, mając na uwadze, że większość drużyny jest w okolicach 16 metra. Dużo rzeczy podziało się w tej akcji, gdzie można analizować bez końca.
Szkoda też że Odegaard nie zorientował się w całej sytuacji z bo można odnieść wrażenie że gdyby wykonał zdecydowany sprint do tyłu to też mógłby tą akcję spowolnić. No ale tu w ogóle daleko jestem do obwiniania go