Here we go again... Wolves 2-2 Arsenal
19.02.2026, 07:13, Patryk Bielski
777 komentarzy
Arsenal po raz kolejny nie potrafił utrzymać prowadzenia i zremisował z ostatnią drużyną Premier League, Wolverhampton. Ten wynik rodzi poważne pytania o mentalną gotowość zespołu Mikela Artety do zakończenia 22-letniego oczekiwania na mistrzostwo. Po raz pierwszy w tym sezonie wyścig o tytuł nie jest już całkowicie w rękach Kanonierów. Manchester City, który traci pięć punktów do lidera, ma jeszcze 12 meczów do rozegrania, w tym kluczowe starcie z Arsenalem na Etihad Stadium. Jednak to samo można powiedzieć o drużynie Artety, która ma przed sobą 11 spotkań.
Po remisie z Brentford i teraz z Wolves, Arsenal zaczyna przypominać sobie o dawnych demonach. Trzy razy z rzędu kończyli sezon na drugim miejscu, dwa razy za plecami zespołu Pepa Guardioli. Były napastnik Arsenalu, Alan Smith, zauważył, że słowo "presja" będzie teraz często padało w kontekście Kanonierów.
Sytuacja wyglądała zupełnie inaczej, gdy Piero Hincapie zdobył swoją pierwszą bramkę dla klubu w 56. minucie, podwyższając prowadzenie po golu Bukayo Saki z piątej minuty. Jednak Arsenalowi zabrakło determinacji i skuteczności, by dobić rywala. Wolves, mimo że przegrali dziewięć poprzednich spotkań i zmierzają ku Championship, pokazali ducha walki. Hugo Bueno strzelił pięknego gola z dystansu, a w czwartej minucie doliczonego czasu gry Tom Edozie, debiutujący w pierwszym składzie, wykorzystał zamieszanie między Davidem Rayą a Gabrielem, doprowadzając do wyrównania.
Przed Arsenalem teraz derby Londynu z Tottenhamem i Chelsea. Arteta zdaje sobie sprawę, że jego drużyna znajdzie się pod ostrzałem krytyki. - Musimy przyjąć każdą opinię na klatę - powiedział Arteta. - Nie zagraliśmy na poziomie, który był wymagany. Musimy pokazać to na boisku w niedzielę przeciwko Spurs.
Trener Wolves, Rob Edwards, zauważył, że Arsenal jest pod ogromną presją i jego drużyna to wykorzystała. Od początku 2026 roku Kanonierzy nie grają na swoim najwyższym poziomie, wygrywając tylko dwa z ostatnich siedmiu meczów ligowych.
Arsenal stracił już siedem punktów z prowadzenia w tym roku, co jest jednym z najgorszych wyników w lidze. To pierwszy raz w historii Premier League, kiedy drużyna zaczynająca dzień na dnie tabeli uniknęła porażki z liderem, mimo że przegrywała dwoma golami.
- To może być kluczowy moment - stwierdził Alan Smith na Sky Sports. - Teraz wszystko jest w rękach Manchesteru City. Mając doświadczenie Guardioli, mogą poczuć nerwy Arsenalu. Prowadzenie 2-0 z drużyną z końca tabeli to za mało dla zespołu walczącego o tytuł.
"Obniżyliśmy nasze standardy"
Remis oznacza również, że Arsenal po raz pierwszy od kwietnia 2023 roku nie wygrał meczu wyjazdowego w lidze, mając dwubramkowe prowadzenie. Bukayo Saka, który przerwał swoją 15-meczową niemoc strzelecką we wszystkich rozgrywkach, przyznał: - Jest duża różnica między naszą grą w pierwszej a drugiej połowie. Obniżyliśmy nasze standardy i zostaliśmy za to ukarani.
Dzień po podpisaniu nowego pięcioletniego kontraktu Saka otworzył wynik meczu grając jako numer 10, ale musiał zejść z boiska w 73. minucie po otrzymaniu pomocy medycznej. - Atmosfera jest przygnębiająca - dodał Saka. - Musimy natychmiast naprawić nasze błędy i wrócić do wygrywania.
"Musimy przejść przez ból i spojrzeć w lustro"
Przed Arsenalem teraz derby północnego Londynu z Tottenhamem w niedzielę. Spurs będą mieli nowego trenera Igora Tudora i liczą na efekt nowej miotły. Arteta przyznał: - Musimy przejść przez ten ból i spojrzeć w lustro. Wszystko co powiemy teraz jest bez znaczenia, musimy pokazać to na boisku w niedzielę.
Wolverhampton: Sa - Mosquera, S. Bueno, Krejci - Thcatchoua, Andre, A. Gomes, Mane, H. Bueno - Bellegarde, Armstrong.
Arsenal: Raya - Timber, Saliba, Gabriel, Hincapie - Zubimendi, Rice, Saka - Madueke, Martinelli, Gyokeres.
źrodło: cbssports.com
27.03.2026, 09:47 16 komentarzy
27.03.2026, 09:45 12 komentarzy
27.03.2026, 09:41 6 komentarzy
23.03.2026, 07:10 395 komentarzy
21.03.2026, 13:36 2598 komentarzy
21.03.2026, 13:27 3 komentarzy
21.03.2026, 13:18 7 komentarzy
21.03.2026, 13:13 2 komentarzy
19.03.2026, 13:10 9 komentarzy
19.03.2026, 11:59 9 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Przychodzi Flick,strzelamy 4 gole tracimy 3,ale matematyka pokazuje wtedy i tak 3 punkty,wybieram taką opcję.
Dobra,idźcie się przewietrzyć,jak Ja 2 godziny po pięknym,białym lesie podchodziłem,cudne widoki + wyluzowanie,super słońce którego miało nie być,spotkane dziki po drodze...
A nie tam multimilionerami,frajerami się dobijać,olać ich.Presje mają jakby na chirurgi pracowali albo w straży pożarnej i mieli codziennie różne widoki..
Pie***ich ich z trenerem na czele,tylko Ryza szkoda.
@hetfield88: mordo w firmie ktorej robie na wydawaniu tytoniu na produkcjie(fajek, wiaderek i w torebkach) to tutaj co drugi jest taki a robimy fajki xD jak ktoś pali i ma pytania zapraszam moze uda mi sie odpowiedzieć hehe
@Alffik napisał: "Coś mi się wydaje, że gyo z Tobą pozostanie tak samo, jak Giroud ;)"
Nie no, za parę lat to się będzie tylko o nim wspominać "a pamiętacie jak my wygraliśmy mistrzostwo z Gyokeresem na ataku? xd Artecie powinni pomnik pod stadionem postawić"
@Marzag napisał: "No ale Gyo to zasila tę tezę co mecz, a tamten film to się wydarzył 20 lat temu ponad."
Coś mi się wydaje, że gyo z Tobą pozostanie tak samo, jak Giroud ;)
@hetfield88: ja bym nie powiedział, że to brak ambicji, a raczej chęć posiadania spokoju na bani. Nie każdy chce brać dużą odpowiedzialność na swoje barki, żeby zarobić te kilka tysięcy więcej i mieć cały czas presję ze strony menadżera czy innego przełożonego. Jedni to lubią, drudzy nie. Proste.
Niech każdy robi w życiu co chce, o ile nikogo nie krzywdzi i mieści się jakiś ramach moralności, bo każdy wie, czego tutaj nie tolerujemy ;)
Moim zdaniem, jeśli dzięki pracy jesteś w stanie żyć tak jak lubisz, nie dziadujesz, pozwala Ci wieźć względnie szczęśliwe życie to nie ma znaczenia co to za stanowisko.
@Alffik napisał: "Tal dlugo, jak mozna pisac, ze gyo to słaby pilkarz xd"
No ale Gyo to zasila tę tezę co mecz, a tamten film to się wydarzył 20 lat temu ponad.
@Ups147 napisał: "Westham nie zbudował sam stadionu."
No ok, ale puenta pozostaje ta sama. @hetfield88 napisał: "Wiecie co, byłem wczoraj po żonę na dworcu PKP i mimowolnie podsłuchałem kilka rozmawiających osób (głośno gadali). Mówili o podejmowanej przez siebie pracy.
Naszła mnie pewna myśl. Ludzie opowiadając o swojej pracy, swoim stanowisku, robią to w taki sposób, tak ubarwiają, tak szukają tych słów, żeby ich praca wydawała się ważniejsza, potrzebna, i że oni wykonują coś wyjątkowego, że się znają, że osiągnęli jakiś tam poziom gdzie nie każdy ma szanse. Taka bardziej oficjalna gadka szmatka upiększona wielce Ą Ę.
A Ci co normalną robotę wykonują to już się wstydzą odezwać bo mogą być postrzegani jako ludzie z brakiem ambicji, bez wykształcenia, bez kwalifikacji czy coś tam. Nie wiem. Wokół sami kierownicy jakiegoś tam działu, dyrektorzy albo ich zastępcy, albo młodszy kierownik pomocniczy. Wszyscy składają raporty, raporty od raportów, przedstawiają słupki, sinusoidy, przewidywania, analizy, przypuszczenia, jakieś teoretyzowanie heh.
A ponoć żadna praca nie hańbi, i czemu się ludzie wstydzą mówić o swojej normalnej robocie? Że wstaje rano, zapierdzielam, zarabiam?
Ja się podzielę z Wami moją codziennością. Mam wykształcenie - germanistyka. Nie po drodze mi było dalej z tym wiązać przyszłość.
Pracuję sobie na zakładzie mięsnym, czasem jest zimno, czasem ślisko, czasem ciężko, nie zawsze pachnie fiołkami. Obsługuję klientów, robię swoje, idę do domku. Czy to brak ambicji? Wiadomo, ktoś powie że tak. Chodzi mi o to że taka praca też jest potrzebna, może uszlachetniać. A ludzie się wstydzą mówić "jestem piekarzem", "jestem śmieciarzem". A wykonujemy pracę której właśnie co raz mniej ludzi chce się podjąć, też jesteśmy wyjątkowi.
Sorry że prowadzę osobistą terapię na stronie, może ktoś chce się właśnie też pochwalić jaką robotę wykonuje na co dzień ? Ja zachęcam."
Mi się zawsze przypomina mem z paździochem.
"Kiedy zmieniasz pracę w jednym kołchozie na pracę w innym kołchozie za stówę więcej i spotykasz znajomych"
- sumy panu nie powiem, bo by pana zszokowala... powiem tylko że sporo
Jak ktoś chce to o każdej pracy będzie w stanie mówić w ten sposób.
Piekarz zamiast piekarzem mógłby być operatorem systemów termicznych produkcji pieczywa. Mam wrażenie że te nazwy stanowisk to są czasem wymyślane przez różne firmy jako coś co może skusić ludzi którzy będą skłonni tam pracować bo stanowisko się podnieśle nazywa :P
@hetfield88: zajebiście, robisz rzeczy ważniejsze dla społeczeństwa niż większość bankierów i innych darmozjadów
@ladinho91 napisał: "Strasznie mnie martwi że oni oddychali rękawami w końcówce meczu z ostatnia drużyna ligi."
No jak mogli oddychać rękawkami, jak chcieli - uwaga - WYGRAĆ JAK NAJMNIEJSZYM NAKŁADEM SIŁ xD
@Marzag napisał: "bo ile można cytować te same przeruchane teksty."
Tal dlugo, jak mozna pisac, ze gyo to słaby pilkarz xd
Wiecie co, byłem wczoraj po żonę na dworcu PKP i mimowolnie podsłuchałem kilka rozmawiających osób (głośno gadali). Mówili o podejmowanej przez siebie pracy.
Naszła mnie pewna myśl. Ludzie opowiadając o swojej pracy, swoim stanowisku, robią to w taki sposób, tak ubarwiają, tak szukają tych słów, żeby ich praca wydawała się ważniejsza, potrzebna, i że oni wykonują coś wyjątkowego, że się znają, że osiągnęli jakiś tam poziom gdzie nie każdy ma szanse. Taka bardziej oficjalna gadka szmatka upiększona wielce Ą Ę.
A Ci co normalną robotę wykonują to już się wstydzą odezwać bo mogą być postrzegani jako ludzie z brakiem ambicji, bez wykształcenia, bez kwalifikacji czy coś tam. Nie wiem. Wokół sami kierownicy jakiegoś tam działu, dyrektorzy albo ich zastępcy, albo młodszy kierownik pomocniczy. Wszyscy składają raporty, raporty od raportów, przedstawiają słupki, sinusoidy, przewidywania, analizy, przypuszczenia, jakieś teoretyzowanie heh.
A ponoć żadna praca nie hańbi, i czemu się ludzie wstydzą mówić o swojej normalnej robocie? Że wstaje rano, zapierdzielam, zarabiam?
Ja się podzielę z Wami moją codziennością. Mam wykształcenie - germanistyka. Nie po drodze mi było dalej z tym wiązać przyszłość.
Pracuję sobie na zakładzie mięsnym, czasem jest zimno, czasem ślisko, czasem ciężko, nie zawsze pachnie fiołkami. Obsługuję klientów, robię swoje, idę do domku. Czy to brak ambicji? Wiadomo, ktoś powie że tak. Chodzi mi o to że taka praca też jest potrzebna, może uszlachetniać. A ludzie się wstydzą mówić "jestem piekarzem", "jestem śmieciarzem". A wykonujemy pracę której właśnie co raz mniej ludzi chce się podjąć, też jesteśmy wyjątkowi.
Sorry że prowadzę osobistą terapię na stronie, może ktoś chce się właśnie też pochwalić jaką robotę wykonuje na co dzień ? Ja zachęcam.
@Marzag:
West Ham to trochę zły przykład, bo oni zdaje się dzierżawią tylko stadion, natomiast kurnik jest własnością totów i oni właściwie po wybudowaniu stadionu nie dziadowali jak my. To jest niestety styl zarządzania klubem przez Kromkę i resztę kliki. Za dużo było akcjonariuszy i zdaje się każdy ciągnął w swoją stronę a już na pewno Kromek i Usmanov.
Mecz z Wolves a Arteta nie daje Whita i Nordgarda dla rotacji i świeżości. Zubi ledwo dycha, Rice ledwo stoi i cała nasza gra to kupa ;)My wyglądamy jak drużyna z 6 miejsca a nie lider tabeli. Upartość Artety i jego 'brudna gra 'zaczyna Mnie przerażać. My nie rokujemy na coś lepszego ,fart i stałe fragmenty zawodzą, mityczna obrona zawodzi i ujawnia się prawdziwy styl Mikela. Czyli kopanie się po czole, a może coś wleci:)
@Marzag: Westham nie zbudował sam stadionu.
@Ups147 napisał: "My nie rozbudowaliśmy stadionu tylko zbudowaliśmy sobie nowy obiekt. Czasy też były innne, zresztą to że mamy hajs teraz, to też zasługa tego, że wtedy właśnie ten stadion powstał. Przedziadowalismy trochę i teraz zbieramy żniwa."
Moim zdaniem to nie do końca prawda, bo przecież każdy klub jest dziś o wiele bogatszy a tylko my cierpieliśmy na tym, że rozbudowywaliśmy stadion.
Moim zdaniem to jest charakterystyczne dla złej inwestycji, źle ocenili sytuacje włodarze Arsenalu, przez co przez lata musieliśmy zaciskać pasa a dziś większe obiekty budują west hamy i tottenhamy i w ogóle tego nie odczuwają finansowo.
@piter1908 napisał: "Nie wszystko wygląda tak pięknie jak nam się przedstawia na konferencjach. Coś się musi tam mocno dziać w szatni bo nie wierzę że nagle wszyscy zapomnieli jak się gra w piłkę albo Arteta im zabrania strzelać gole i zmusza ich do wybijania piłki na pałe do przodu..."
Sprawa jest prosta ale nie chcę się powtarzać. Oby Arteta naprawdę wyciągnął wnioski i pozostałą część sezonu dokonywał lepszych wyborów.
A to jeszcze Mundial w tym roku XDDDDD
@marimoshi:
Arsenal 19 spotkań
Guardiola wygrywał wszystko jak miał koło rotacji, co mecz inna 11. Kto gra w fpl ten wie jak ciężko było kogoś z City do składu. Odkąd nie ma tylu zawodników i gra tylko Halandem to wygląda gorzej. Haland strzeli 20 goli i od połowy sezonu nie istnieje? Zmęczenie?
Trener Barcelony narzeka że zawodnicy są przemęczeni to co mamy powiedzieć grając w najcięższej lidze świata.
Podzielić sklad na pół wysłać połowę na tydzień wakacji zakaz myślenia o piłce poświęcić jeden mecz zagrać na remis i potem grać świeżymi zawodnikami. A tak teraz do końca sezonu będziemy czlapač i zamiast pucharów łapać kontuzje.
@marimoshi napisał: "Od 20.12 gramy dwa razy w tygodniu. Dopiero po meczu z KFC bedzie tydzien przerwy.
Wygrać za wszelką cenę - dawno derby nie miały tak istotnego znaczenia"
Dla porównania takie United zagra 12 spotkań, City 17.
@Marzag napisał: "Nikt nie mówi że będziemy grać w ten sposób, to pewnie był jeden z najgorszych meczow jakie zagralismy w tym sezonie"
Wszystko byłoby dobrze gdybyśmy tego samego nie mówili po meczach z Live, United, Brentford i teraz z Wolves mimo że w poprzednim spotkaniu z Wolves zrobiliśmy to samo...
Z AV bramka w końcówkę po panicznej obronie Częstochowy a na początku sezonu zachwycaliśmy się że przeciwnik nie potrafi oddać strzału. Gdzie to się podziało? Co się z nami stało? Zmęczenie? Zajechanie ich na treningach? Czemu Eze, MLS, Jesus,Martinelli wchodząc na boisko wyglądają jak piłkarze z Eklapy?
Nie wszystko wygląda tak pięknie jak nam się przedstawia na konferencjach. Coś się musi tam mocno dziać w szatni bo nie wierzę że nagle wszyscy zapomnieli jak się gra w piłkę albo Arteta im zabrania strzelać gole i zmusza ich do wybijania piłki na pałe do przodu...
Od 20.12 gramy dwa razy w tygodniu. Dopiero po meczu z KFC bedzie tydzien przerwy.
Wygrać za wszelką cenę - dawno derby nie miały tak istotnego znaczenia
@Marzag napisał: "Dziś wiele zespołów biedniejszych od obecnego Arsenalu sobie rozbudowuje stadiony i nie dotyka ich to finansowo tak jak nas dotknęły finansowo przenosiny na the Emirates. Może to oznacza że to nie był dobry ruch, albo że był zbyt pochopny."
My nie rozbudowaliśmy stadionu tylko zbudowaliśmy sobie nowy obiekt. Czasy też były innne, zresztą to że mamy hajs teraz, to też zasługa tego, że wtedy właśnie ten stadion powstał. Przedziadowalismy trochę i teraz zbieramy żniwa.
No to mamy najszerszy skład w lidze a mamy problem kondycyjny. Wez się Mikel walnij w głowę bo jak wczoraj zobaczyłem że Timber w 80minucie sprintuje w ataku pod linią końcowa przeciwnika to się za głowę złapałem. Arteta jest mistrzem w zajeżdżaniu zawodników a potem zdziwiony " dziwne kontuzje "
@Ech0z:
Właśnie problem w meczu Wolves zaczął się kiedy przestali grać niskie obronie i zaczęli nas atakować. Od 0-2 przestaliśmy grać w piłkę, może im się coś poebało i myśleli że to już się liczy za zwycięstwo jak u buka...
My nie potrafimy grać bez piłki, niema komu zapieprzac by ją odzyskać i panicz je wybijamy ją na oślep.
@SoulStorm napisał: "Arsenal wasted 4 minutes of added time tonight with an 'injury' in an attempt to hang on to their 2-1 lead, only to concede just a minute later, leaving no time to find a winner.
Karma is absolutely brilliant."
Przecież Trossard musiał zejść z powodu kontuzji głowy. Moglibyście chociaż cytować jakieś dobre pojazdy, a nie kłamstwa.
@Ech0z:
My mamy problem kondycyjny.
Kfc ostatnie spotkanie zagrało 10.02.
Arsenal od tego czasu miał 3 spotkania.
Jak nie będzie zmian w składzie to po 15minutach wysiądziemy kondycyjnie
Arsenal nigdy nie wygra PL, dopóki Arteta nie odpadnie.
Łapiemy 4 sroki za ogon . Oby coś w garści zostalo, bo jednak myślę,że nic nie będzie!!!
@polishbrigadesx napisał: "Nasi 30 minut do końca meczu oddychają rękawami najlepszy przykład Martinelli wczoraj za mało rotacji."
Martinelli to jest jakiś żart akurat jeśli to byłby powód - przecież on gra praktycznie tylko w pucharach
Akurat z Chelsea i totkami zagramy dobrze. My mamy problem ze zbiciem niskiego bloku a w otwartych meczach strzelamy
@Marzag napisał: "Nie możemy na to liczyć, ale nie ma sensu tez udawać, że wygrali z Newcastle jeśli mecz się jeszcze nie zaczął."
To oczywiste. Już przed meczem zresztą pisałem że nawet po ewentualnej porażce z Wolves przecież wciąż możemy wygrać mistrzostwo. Na pewno nie z taką grą, ale generalnie trzeba wierzyć ze wrócimy do punktowania jak w 2025
Ale będzie w sobotę w******* od Kurczaków
Nasi 30 minut do końca meczu oddychają rękawami najlepszy przykład Martinelli wczoraj za mało rotacji.
@Marzag:
To skoro nie wiesz nastepnym razem popatrz bardziej realnie ma sprawe potem nie ma sie co dziwic ,ze wszyscy nie cierpia kibicow Arsenalu.
Ja tez nie lubie reszty z top6 ,ale oni nie liczac spurs cos wygrali wiec sa przyzwyczajeni. My mielismy mistrza sto lat temu.
Strasznie mnie martwi że oni oddychali rękawami w końcówce meczu z ostatnia drużyna ligi. Przerażające były te wybijane piłki z bezsilności i kompletnego braku tlenu w płucach. Lider ligi powinien taki mecz zagrać w połowie drugim garniturem nie wrzucając nawet 3 biegu przez cały mecz.
Nie mam pojęcia co tam się dzieje ale obecnie wpadliśmy w jakiś baaaaaardzo głęboki dołek. City raczej też coś jeszcze pogubi ale patrząc na nasze najbliższe mecze to już rano zacząłem w szafce szukać mojego różańca z komunii.
@Numer10 napisał: "To by bardzo było jak City do pewnego momentu w tym sezonie, ale no nie sądzę że możemy bardzo na to liczyć. Newcastle ostatnio ciężko idzie z City, bardzo ciężko.."
Nie możemy na to liczyć, ale nie ma sensu tez udawać, że wygrali z Newcastle jeśli mecz się jeszcze nie zaczął.
@Szogun napisał: "Tymczasem Michael Olise na celowniku Manchesteru City i Chelsea!"
Atak Semenyo Cherki Olisse Haaland to już by była deklasacja w porównaniu do naszych asów.. Naprawdę trzeba nam transferów do przodu w lecie
Poza tym Nasza mityczna obrona popełnia coraz więcej błędów a gracze tacy jak Timber,Rice,Zubi są zajeżdżani. Niech wypadnie Rice a będziemy w głębokiej.
@Marzag napisał: "Mogą też przegrać ten mecz i mieć 5 pkt do Arsenalu"
To by bardzo było jak City do pewnego momentu w tym sezonie, ale no nie sądzę że możemy bardzo na to liczyć. Newcastle ostatnio ciężko idzie z City, bardzo ciężko..
@AR14: Modlitw? nie kojarze ja xd
@Marzag: Po każdym meczu tak mówimy,że tego się nie da oglądać,że nikt nie kreuje. Od początku sezonu więc teraz ma to się zmienić. Jeszcze nie strzelając ze SFG.
https://m.youtube.com/watch?v=2bOQMSP7biY
Komentarz Rudzkiego
@Szogun napisał: "Grając w ten sposób to fantastyka. Już nawet SFG Nam nie wchodzą."
Nikt nie mówi że będziemy grać w ten sposób, to pewnie był jeden z najgorszych meczow jakie zagralismy w tym sezonie.
Gdybysmy tak caly sezon grali to nie bylibysmy na pierwszym miejscu we wszystkim gdzie sie da, a jednak jestesmy. To o czyms swiadczy.
W tym sezonie wygramy 4 puchary, a na rozpoczęcie następnego Community Shield, tak mi dopomóż bóg.
Gdzie jest ten gościu od modlitw? Potrzebujemy go tutaj!!
@Marzag: Grając w ten sposób to fantastyka. Już nawet SFG Nam nie wchodzą.
@Szogun napisał: "Teraz KFC,Chelsea,Brighton,Everton, Bournemouth,City, Newcastle. Po tych meczach możemy walczyć o Top4."
Albo zapewnić sobie mistrzostwo.
@Barney napisał: "Oczywiscie nie napisales ,ze Ciry rozegralo mecz mniej,czyli moga zostac 2 pkt.
I nadal twierdzisz ,ze w 33 kolejce oni juz beda pozamiatani i mecz na Eithad bedzie o pietruszke ?"
Nie wiem czy będzie to mecz o pietruszkę, pewnie nie, bo to w kwietniu, musieliby mieć teraz kilka razy stratę punktów a my wszystko wygrywać by tak było. @Barney napisał: "Oczywiscie nie napisales ,ze Ciry rozegralo mecz mniej,czyli moga zostac 2 pkt."
Mogą też przegrać ten mecz i mieć 5 pkt do Arsenalu.