Kai Havertz o trudach związanych z ostatnimi kontuzjami
11.03.2026, 09:01, Patryk Bielski
1 komentarzy
Kai Havertz, gwiazda Arsenalu, otworzył się na temat swojej bolesnej kontuzji kolana, która przyniosła mu cierpienie, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczył. Teraz jednak z niecierpliwością czeka na swoją rolę w końcówce sezonu Kanonierów. 26-letni Niemiec przeżywał trudne chwile od momentu, gdy w inauguracyjnym meczu Premier League przeciwko Manchesterowi United, 17 sierpnia, doznał urazu.
W listopadzie, jak wcześniej informowano, Havertz był o krok od powrotu do składu meczowego, ale podczas ostatnich treningów pojawiły się nowe problemy. Po dodatkowej rehabilitacji zasiadł na ławce rezerwowych podczas zwycięstwa Arsenalu 4-1 nad Aston Villą 30 grudnia. Niestety, jego kolano znów dało o sobie znać, co zmusiło sztab do wykluczenia go z kolejnych dwóch spotkań, aby nie przeciążać zawodnika.
Obawy o długoterminową kondycję Niemca były uzasadnione. Po pokonaniu niedawnego urazu mięśnia dwugłowego uda, Havertz ma nadzieję na regularne występy w drużynie. W ostatnich dwóch meczach Premier League wchodził z ławki, a w sobotnim zwycięstwie 2-1 nad Mansfield w Pucharze Anglii zagrał przez 62 minuty.
Przed pierwszym meczem 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko swojemu byłemu klubowi, Bayerowi Leverkusen, Havertz powiedział: - Miałem trzy kontuzje jedna po drugiej, ale najtrudniejsze było to, że nigdy wcześniej nie czułem takiego bólu z powodu urazu kolana. Pojawił się nagle.
- Próbowałem przez to przejść i oczywiście miałem wsparcie rodziny. To bardzo mi pomogło w tym czasie. Dwie operacje jedna po drugiej to niełatwa sprawa, ale jestem na tyle profesjonalny, by wiedzieć, że to czasem część piłki nożnej. Jestem jeszcze młody i mam nadzieję na wiele lat gry przed sobą, ale mentalnie było to trudne.
- Starałem się pomagać kolegom poza boiskiem, bo codziennie byłem na treningach i widziałem ich rywalizację na stadionie. Dla mnie to była przyjemność ich oglądać.
Przeżycia te dały Havertzowi nową motywację do nadrobienia straconego czasu. - Tak, w 100 procentach. Tęskniłem za tym bardzo i dlatego też było mi tak ciężko psychicznie, bo nie mogłem być z drużyną. To dało mi nowy głód.
- Szczerze mówiąc, jestem bardzo szczęśliwy, że znów mogę być z drużyną i grać na boisku.
źrodło: dailymail.co.uk
godzinę temu 1 komentarzy
godzinę temu 1 komentarzy
godzinę temu 0 komentarzy
godzinę temu 0 komentarzy
15 godzin temu 2 komentarzy
21 godzin temu 9 komentarzy
21 godzin temu 0 komentarzy
21 godzin temu 8 komentarzy
21 godzin temu 2 komentarzy
06.03.2026, 23:51 1309 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Nic się nie dzieje. Kontuzja jak kontuzja, a większość już zwiastuje koniec kariery.
#PDK :))))))))))))))))))))