Mansfield Town vs Arsenal: Po awans do ćwierćfinału FA Cup
06.03.2026, 23:51, Patryk Bielski
1309 komentarzy
Mansfield Town, drużyna z League One, szykuje się na prawdziwe wyzwanie – w piątej rundzie Pucharu Anglii zmierzy się z liderem Premier League, Arsenalem. Spotkanie odbędzie się w sobotnie popołudnie na stadionie Field Mill, a gospodarze liczą na kolejną sensację w swojej pucharowej przygodzie.
Stags już wcześniej pokazali, że potrafią zaskoczyć. W poprzedniej rundzie wyeliminowali Burnley, drużynę z najwyższej klasy rozgrywkowej, dzięki dwóm bramkom w drugiej połowie. To ich pierwszy awans do piątej rundy od 1975 roku. Na drodze do tego etapu pokonali również Sheffield United w emocjonującym meczu 4-3, Accrington Stanley po rzutach karnych oraz Harrogate Town.
Kluczową postacią w zespole Mansfield jest Louis Reed, którego fantastyczny gol z rzutu wolnego przeciwko Burnley został uznany za bramkę czwartej rundy. Reed ma już na koncie trzy trafienia w obecnej edycji Pucharu Anglii, co plasuje go w czołówce strzelców tych rozgrywek.
Obecnie Mansfield zajmuje 16. miejsce w League One, wyprzedzając o trzy pozycje Wigan Athletic, ostatnich rywali Arsenalu. Bilans drużyny Nigela Clougha to 10 zwycięstw, 11 remisów i 12 porażek, a w ostatnich pięciu meczach zanotowali trzy przegrane. Ostatnie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem z Rotherham, co uniemożliwiło im awans do górnej połowy tabeli.
Przed starciem z Arsenalem, Nigel Clough nie kryje ekscytacji możliwością zmierzenia się z kolejnym silnym zespołem. - Kiedy patrzysz na to zestawienie na papierze, wygląda to naprawdę wyjątkowo. To właśnie esencja Pucharu Anglii - powiedział Clough.
Dla Clougha będzie to pierwsze spotkanie z Arsenalem jako menedżer, ale ma on osobiste wspomnienia związane z tym rywalem w FA Cup. Jego ojciec, Brian Clough, prowadził swój ostatni mecz w tych rozgrywkach właśnie przeciwko Arsenalowi w 1993 roku, a Nigel brał udział w tym spotkaniu jako zawodnik.
Arsenal, który ma na koncie rekordowe 14 triumfów w Pucharze Anglii, pokonał już Portsmouth i Wigan Athletic w tej edycji i celuje w pierwsze trofeum od 2020 roku. Kanonierzy marzą o historycznek poczwórnej koronie i przystępują do meczu po zwycięstwach nad Brighton i Chelsea oraz imponującej wygranej 4-1 nad Tottenhamem.
Podopieczni Mikela Artety prowadzą w Premier League z siedmiopunktową przewagą nad Manchesterem City. Mimo że Obywatele mają jeden mecz mniej rozegrany, Arsenal jest coraz bliżej pierwszego tytułu mistrza Anglii od 2004 roku.
Spotkanie rozpocznie się o 13:15 czasu polskiego, a transmisję na żywo zapewni TVP Sport za pośrednictwem telewizji oraz kanału YouTube. Czy Kanonierzy pewnie awansują do kolejnej rundy Pucharu Anglii, a może Mansfield sprawi kolejną niespodziankę? Przekonamy się już w sobotę!
źrodło: wp.fromthespot.co.uk
11 godzin temu 11 komentarzy
11 godzin temu 11 komentarzy
11 godzin temu 4 komentarzy
23.03.2026, 07:10 395 komentarzy
21.03.2026, 13:36 2598 komentarzy
21.03.2026, 13:27 3 komentarzy
21.03.2026, 13:18 7 komentarzy
21.03.2026, 13:13 2 komentarzy
19.03.2026, 13:10 9 komentarzy
19.03.2026, 11:59 9 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@krzykus1990: drabinka. Potem Leeds zapewne. Finał w zasięgu.
Tottki fajną piłę grają.
Tonali podpisał nowy kontrakt pod koniec stycznia, agent pewnie się dowiadywał czy ktoś byłby zainteresowany żeby móc wywalczyć lepsze pieniądze dla siebie i dla swojego podopiecznego.
Wiadomo co z White i Ode?
A w FA Cup będzie też losowanie półfinałów czy tu już obowiązuje drabinka ?
@Mastec30 napisał: "No właśnie boje się trochę podobnego grania jak z Mansfield. Tam wcale nie bylo daleko od sensacji. Przeciwnik kusi, żeby zagrać podobnym składem. Z drugiej strony w LM jak przejdziemy Leverkusen to będzie Bodo/Sporting więc tych okazji to jakiejś rotacji może być więcej. Zobaczymy jak do tego podejdzie Arteta. Wyzwanie dla trenera, żeby to jakoś wyważyć i nie przesadzić w żadną ze stron. Nowa sytuacja dla trenera grać o wszystko na tym etapie sezonu. Za bardzo nie może odpuścić niczego ale też nie może nikogo zajechać bo granie może być prawie do czerwca"
Mnie się wydaje że będzie bardzo ograniczona rotacja już w tym sezonie, żaden mecz już tak naprawdę nie jest o nic ani nie będzie wcale łatwy. Southampton wydaje się najprostsze, ale składu jak na Mansfield też się nie można spodziewać bo najpewniej źle by się to skończyło patrząc na tamten mecz. Nasza młodzież jeszcze nie jest chyba gotowa na seniorkę niestety..
Komisja Dyscyplinarna Polskiego Związku Piłki Nożnej, na wniosek Rzecznika Dyscyplinarnego PZPN, prowadzi postępowanie wobec pięciu zawodników szczebla centralnego w związku z podejrzeniem popełnienia przewinień dyscyplinarnych polegających na uczestnictwie w niedozwolonych zakładach bukmacherskich (art. 80 (1) Regulaminu Dyscyplinarnego PZPN).
Ponad 5 tys. nielegalnych zakładów, w tym mecze, w których sami występowali. PZPN wpadł na trop pięciu piłkarzy grających na szczeblu centralnym, którzy dopuścili się uczestnictwa w nielegalnych zakładach bukmacherskich. Federacja wydała stosowny komunikat. Szykują się gigantyczne kary i wiele wskazuje na to, że to początek głośnej afery.
William Saliba, Leandro Trossard & Riccardo Calafiori train with Arsenal ahead of Champions League last 16 clash vs Bayer Leverkusen.
Martin Ødegaard & Ben White (+ Mikel Merino) the only notable absentees.
Max Dowman & Marli Salmon also with group.
Saliba and Calafiori also involved in today’s session.
BREAKING: Martin Zubimendi, William Saliba, Gabriel Magalhães and Declan Rice BACK in training ahead of Bayer Leverkusen match after missing the FA Cup tie at the weekend. Leandro Trossard and Riccardo Calafiori are there despite going off against Mansfield.
No Ben White or Martin Odegaard.
Nie jest źle.
Projekt Newcastle w tym składzie już doszusował do ściany. Nie wiadomo też co z Howe na przyszły sezon. Możliwe, że jak przyjdzie nowy trener, to chcąc mu dać z 200-250 mln na przebudowę bez Ligi Mistrzów, będą musieli poświęcić dwóch z trójki Gordon/Tonali/Livramento.
W odejście Bruno G już średnio wierzę, nikomu sie to nie kalkuluje.
Rocznik 97. Więc w lecie będzie blisko 29 urodzin.
Już sie nikomu nie opłaca bulić za niego pod 80 mln funtów (90 mln euro)
William Saliba in training.
(Beanyman Sports)
Trossard is training today despite going off against Mansfield.
@adek504 napisał: "Wlasnie ciekawie jak ze skladem jutro, ciezko wyrokowac bo jeszcze nie ma info o dostepnosciach pilkarzy, ale mysle ze to będzie cos zbliżone do tego
Raya, Timber, Saliba(Mosquera), Gabriel, Hincapie, Zubi, Rice, Havertz, Saka, Gyokeres, Martinelli"
Havertz zagrał taki paździerz po powrocie, że może niech posiedzi jeszcze trochę na ławce. Eze jest w lepszej dyspozycji.
"Spekulacje szybko jednak ucichły, bo okazało się, że to Giuseppe Riso proponował Włocha „Kanonierom”, którzy jedynie sprawdzali, czy w ogóle istnieje szansa na ten ruch.
Wszystko odbyło się za plecami Newcastle United. Nikt z obozu „Srok” nawet nie wiedział, że coś takiego miało miejsce, co potwierdzali zarówno Eddie Howe, jak i David Hopkinson."
Cos tam na rzeczy jest
@Nicsienieda napisał: "Przecież był ostatnio news, że zgłosił się do nas po kontuzji Merino."
Tam chyba byly jaakies głosy, ze to sam agent odwalił samowolkę i się zgłosił, a Tonali nic nie wiedział? :D
@Be4Again napisał: "Tonali to bardzo lojalny facet, sam przyznawał niejednokrotnie że czuje się dobrze w Newcastle, ze kocha kibiców i jest ogromnie wdzięczny, że klub nie odwrócił się od niego jak znalazł się na "zakręcie". Więc on na pewno nie będzie naciskał na transfer i decyzję zostawi w 100% klubowi"
Przecież był ostatnio news, że zgłosił się do nas po kontuzji Merino.
@Mastec30 napisał: "Mnie jakoś nie grzeje ten Tonali. Imo nie powinniśmy iść z taką kasą po gościa po hazardowych przejściach. Jakby nam wyskoczył z rocznym zawieszeniem to by były jaja."
Zawodnik z wew. EPL to zawsze jest lepsza opcja niż gwiazda jednego sezonu z kontynentu. Tonali to bardzo dobry zawodnik i tutaj nie ma co za bardzo dyskutować. Kwestie "hazardowe" są już podobno definitywne zamknięte i zawodnik swoje "odpokutował". Jednak to nie to będzie największą przeszkodą w ewentualnych negocjacjach. Tonali to bardzo lojalny facet, sam przyznawał niejednokrotnie że czuje się dobrze w Newcastle, ze kocha kibiców i jest ogromnie wdzięczny, że klub nie odwrócił się od niego jak znalazł się na "zakręcie". Więc on na pewno nie będzie naciskał na transfer i decyzję zostawi w 100% klubowi. Podobnie się zachował odchodząc z Milanu. Czy Newcastle ma interes żeby sprzedawać swojego najlepszego pomocnika? Wątpię. Jeżeli już to konieczna by była jakaś rekordowa kwota żeby skłonić ich do rozmów...
Kiedy konferencja Mikela?
@vitold napisał: "Noo zobacz, możesz w przyszłym sezonie napisać tak o każdym zawodniku, któryś może wpadnie.
Ja z pełną odpowiedzialnością trąbię od początku o Gyokeresie, mistrzostwie i golach."
Już w obecnym można tak pisać przecież, bo jeśli Gyokeres wygra ligę to każdy inny zawodnik Arsenalu też.
Mnie jakoś nie grzeje ten Tonali. Imo nie powinniśmy iść z taką kasą po gościa po hazardowych przejściach. Jakby nam wyskoczył z rocznym zawieszeniem to by były jaja.
Arsenal niebawem wykupi na stałe Piero Hincapie z Bayeru Leverkusen! Kluby są już dogadane - Arsenal aktywuje klauzulę wykupu w wysokości 52 mln euro, a niemiecki klub zachowa również 10% od przyszłej sprzedaży zawodnika!
Jak informuje Fraser Flatcher z serwisu Teamtalk, głównym celem Arsenalu jest Sandro Tonali. 25‑letni włoski pomocnik wyróżnia się dużą dynamiką i kreatywnością w grze. W wyścigu o Tonaliego rywalizują także Manchester United i Real Madryt. Ponieważ jego kontrakt obowiązuje do czerwca 2028 roku, kluby zainteresowane transferem będą musiały przygotować ofertę w wysokości około 85 milionów funtów.
źródła: różne
@Marzag napisał: "xD on tu sobie jaja robi chyba, wystarczy byle piłkarz na trasie biegu Gyokeresa i jest po akcji. Przy idealnym ustawieniu defensywy Gyokeres piłki nie dotyka."
No to niech unikają jego tras xD
@vitold napisał: "Gyökeres. Napastnik, który potrafi zamienić pół okazji w gola i którego trudno powstrzymać nawet przy idealnym ustawieniu defensywy."
xD on tu sobie jaja robi chyba, wystarczy byle piłkarz na trasie biegu Gyokeresa i jest po akcji. Przy idealnym ustawieniu defensywy Gyokeres piłki nie dotyka.
@Marzag napisał: "To by równie dobrze można mówić, że Noni Madueke zdobywa ziemie Albionu albo Gabriel Jesus.
To taka przepowiednia w stylu "w najbliższym czasie będziesz się czymś martwił, ale w końcu się z tym uporasz""
Noo zobacz, możesz w przyszłym sezonie napisać tak o każdym zawodniku, któryś może wpadnie.
Ja z pełną odpowiedzialnością trąbię od początku o Gyokeresie, mistrzostwie i golach.
@vitold napisał: "Zdobycia Ziem Albionu przez Bestię z Gór Północy. Sprawdza się."
To by równie dobrze można mówić, że Noni Madueke zdobywa ziemie Albionu albo Gabriel Jesus.
To taka przepowiednia w stylu "w najbliższym czasie będziesz się czymś martwił, ale w końcu się z tym uporasz"
Jeżeli sami sobie nie zrobimy krzywdy (co patrząc na ostatnie mecze nie jest jakieś mocno abstrakcyjne) to Leverkusen ma naprawdę nie wiele argumentów żeby móc liczyć na choćby remis. Wiadomo, to sport i wszystko może się wydarzyć ale Bayer to naprawdę mało solidna drużyna. Tam już nie ma śladu po ekipie Alonso.
Obstawiam 2:0 i pełna kontrola spotkania po naszej stronie.
Oglądam Bundesligę i Leverkusen jest bardzo słabe... Naprawdę. BvB jest dwa razy lepsze, a dostali na dziurę od dramatycznego Tottenhamu. Największe osiągnięcie Bayeru w tym sezonie to wygrana z rezerwami City w CL.
Jedyne z czym możemy mieć problem to z ich ustawieniem z 3 z tyłu, które de facto przechodzi w 5 obrońców.
@adek504 Bardzldiej bym się skupił na fałszywych prorokach, którzy wieszczyli mistrzostwo dla LFC po porażce i innych frustratów. :D
@adek504: Księgi mówiły o proroctwie:
- Przebudzenie i zerwanie łancuchów palącej Portugalii. Sprawdziło się. (transfer)
- Zdobycia Ziem Albionu przez Bestię z Gór Północy. Sprawdza się.
(mistrzostwo + inne puchary dodatkowo)
- Rozbicie murów złowrogich stadionów dające chwałę.
(pokonywanie głównych przeciwników do mistrzostwa)
- 30 ukłuć Bestii. W trakcie.
(m.in. 30 goli w sezonie)
I co teraz? xD
Życzę sobie jakiegoś 1-4. Żeby rewanż już odpuścić do oglądania kosztem City-Real
Wlasnie ciekawie jak ze skladem jutro, ciezko wyrokowac bo jeszcze nie ma info o dostepnosciach pilkarzy, ale mysle ze to będzie cos zbliżone do tego
Raya, Timber, Saliba(Mosquera), Gabriel, Hincapie, Zubi, Rice, Havertz, Saka, Gyokeres, Martinelli
@vitold napisał: "Słuchaj, kazalem sztucznej inteligencji wybrać jednego, bardzo ważnego gracza z kadry, no i wybrał Gyokeresa, co poradze :DD"
Nie no, chodzi mi o to, ze kiedyś tez wrzucałeś takie predykcje o Gyokeresie i niestety narazie słabo sie sprawdzały, wiec jezeli Twoje predykcje na temat myśli trenerow sie tez tak sprawdzają to znaczy ze sie nie boją xd
Saka poprowadzi nas do zwycięstwa :)
Saliba dostępny jutro?
@adek504: Słuchaj, kazalem sztucznej inteligencji wybrać jednego, bardzo ważnego gracza z kadry, no i wybrał Gyokeresa, co poradze :DD
@vitold napisał: "Generalnie tak widzę myśli w głowie trenerów drużyn przeciwnych XD"
Jak tak samo Twoje predykcje co do myśli trenerow druzyn przeciwnych są trafne jak te o Gyokeresie, to chyba Ci trenerzy w ogóle nas sie nie boją xd
Leverkusen to obecnie zespół pieśni i tańca szczególnie w obronie więc jedziemy po zwycięstwo
@Nicsienieda: Generalnie tak widzę myśli w głowie trenerów drużyn przeciwnych XD
@vitold: Nie zaczynaj Vitold
@Womanizer napisał: "Zobaczymy, czy radzą, czy radzili, bo ostatnie dobre mecze w LM też były dosyć dawno. Ostatni taki poważny to Inter 7 tygodni temu."
Akurat jak graliśmy z Interem to byliśmy po dwóch remisach z Live i Forrest i przed porażką z MU to też ta forma była jednak średnia. Ale w LM się spięliśmy.
Tam jest trochę inne granie. Można sobie na więcej pozwolić i z tego korzystamy ewidentnie
Od chwili, gdy los skojarzył Bayer Leverkusen z Arsenalem w europejskich rozgrywkach, Kasper Hjulmand podobno nie przespał spokojnie ani jednej nocy. Duński szkoleniowiec analizuje, rozpisuje warianty, zmienia ustawienia na tablicy i wciąż zadaje sobie to samo pytanie: co właściwie zrobić przeciwko Arsenalowi?
Arsenal w ostatnich latach urósł do rangi drużyny, która budzi respekt jeszcze zanim piłkarze wyjdą na boisko. Tempo gry, pressing, jakość techniczna i nieustanny głód ataku sprawiają, że wielu rywali zaczyna mecz już z cieniem niepokoju w głowie. Na trybunach mówi się, że przeciwko tej drużynie nie wystarczy dobry plan. Trzeba jeszcze mieć szczęście.
Atakować? To brzmi odważnie, ale w praktyce może oznaczać samobójstwo. Arsenal uwielbia przestrzeń, a każdy otwarty mecz przeciwko nim potrafi zamienić się w bolesną lekcję futbolu. Hjulmand doskonale wie, że jeden nieostrożny krok do przodu może skończyć się lawiną kontrataków i piłką w siatce.
Z drugiej strony pozostaje mur. Głęboka obrona, cierpliwe czekanie i nadzieja na cud. Problem w tym, że niemieckie drużyny rzadko czują się komfortowo w takiej roli. Murowanie bramki wygląda rozsądnie tylko na papierze. W rzeczywistości często kończy się nerwowym wybijaniem piłki i kolejnymi falami ataków rywala.
A przecież są jeszcze rzuty rożne. Te przeklęte, niekończące się stałe fragmenty gry. Wystarczy chwila nieuwagi i chaos w polu karnym robi swoje. Do tego dochodzi jeszcze jedno nazwisko, które podobno krąży Hjulmandowi po głowie częściej niż taktyczne schematy: Gyökeres. Napastnik, który potrafi zamienić pół okazji w gola i którego trudno powstrzymać nawet przy idealnym ustawieniu defensywy.
Im więcej opcji rozważa trener Leverkusen, tym bardziej każda z nich wydaje się prowadzić do tego samego miejsca. Atak grozi pogromem. Obrona też może skończyć się oblężeniem bramki. A świadomość potęgi Arsenalu tylko potęguje napięcie. W Europie coraz częściej mówi się, że gdy ta drużyna złapie rytm, potrafi zmiażdżyć rywala zanim ten zdąży się zorientować, co właściwie się wydarzyło.
W takich chwilach, podobno już pół żartem, pół serio, w sztabie szkoleniowym pojawia się jeszcze jedna myśl. A może po prostu… odwołać mecz?
Dobrze , że Granita nie ma już w Leverkusen.
Rywali zawsze trzeba szanować to jest podstawa ale musimy wygrać bo jesteśmy faworytem w tym spotkaniu.
Mniej jak półfinał przy takiej drabince to będzie kompromitacja.
Jedna szansa dla Leverkusen jest taka, że ich zlekceważymy. W przeciwnym razie nic nie ma prawa się stać.
@Mastec30 napisał: "Gyokeres i Martinelli w LM dobrze sobie radzą."
Zobaczymy, czy radzą, czy radzili, bo ostatnie dobre mecze w LM też były dosyć dawno. Ostatni taki poważny to Inter 7 tygodni temu.
W te 7 tygodni sporo sie rozchwiało. United, Wolves, Brentford. Mecze z Chelsea i Brighton które nie wyglądały dobrze itd
Trzeba wyjsc i zrobic swoje
Mamy przykre historie w pucharach za Mikela (Olympiacos, Sporting, Villarreal, Soton) itp.
Także z szacunkiem do rywala i do przodu. Bez powtórki błędów z przeszłości.
@vitold napisał: "Ciekawi mnie tylko sposób. Myślę jednak, że Leverkusen spróbuje pograć w piłkę i to ich zabije."
o to to właśnie
@Womanizer napisał: "Leverkusen może i przecieka w tyłach, ale u nas nie ma piłkarza ofensywnego w dobrej formie, żeby ich mocno pokaleczyć. Saka? No nie."
Gyokeres i Martinelli w LM dobrze sobie radzą. W LM jest więcej miejsca, mniej murowania, mniej fizycznej walki. Trio Gyo, GM, Madueke ma 13 bramek. Ja bym poszedł po pełną pulę jutro. Zwłaszcza że od Brighton minął tydzień a weekend jednak był trochę lżejszy bo wielu miało wolne
Zluzujcie. Mecz z Arsenalem dla Leverkusen to śmierć. Ciekawi mnie tylko sposób. Myślę jednak, że Leverkusen spróbuje pograć w piłkę i to ich zabije. Nie są w stanie zamknąć się w polu karnym licząc na szczęście i jakąś kontrę. Nie potrafią tego robić jak jakakolwiek drużyna w EPL. A jak spróbują to i tak ich zjemy.
Ugryźć, przerzuć, wypluć i raz jeszcze zjeść. Takie mam motto na najbliższy nasz mecz LM.