Komentarze użytkownika bobocian
Znaleziono 2007 komentarzy użytkownika bobocian.
Pokazuję stronę 4 z 51 (komentarze od 121 do 160):
@Ryszard_Bocian napisał: "gdzie napisałem że trzeba trzymać ich pod kloszem"
A to nie przytyk do Ciebie, tylko moje zdanie do czego może prowadzić ta ogólna tendencja.
I tak, podałeś przykłady hejtu wprowadzonego w czyn, o które pytałem od początku. Dziękuję.
@Ryszard_Bocian:
Wszystko się wzajemnie przenika i ma na siebie wpływ. Tylko nie zgadzam się z tym, by wszystko wrzucać do jednego wora i trzymać chłopaków pod kloszem, bo jeden psychopata odstrzelil 30 lat temu Kolumbijczyka w ramach kary za samobója. Idąc tą drogą trzeba będzie za kilka lat ich karmić w obawie przed wydlubaniem sobie oka łyżeczką
@gbn: No i pewnie dlatego też Rice jeden to widzi, jest z innej gliny lepiony i bierze się za wszystko na boisku.
@Ryszard_Bocian:
Napisałem wcześniej. Hejt w sieci, a agresja fizyczna to dwie różne rzeczy. Hejt w sieci to agresja werbalna, mija najczęściej po odejściu od komputera. Nie musimy iść od razu w skrajności inpsac o "miłości". Przecież ci sami ludzie co wyzywają w necie idą pod stadion i czekają na fotki z piłkarzami. Hejt online to odreagowanie, fizyczna agresja to impulsywna kara, mentalność tłumu. O! hejtem była np. cała jazda z Harrym Maguirem. To był hejt w najczystszej postaci. Co gość wytrzymał to jego i ukłony za psychikę. Ale zdaje się fizycznych napaści nie było.
@gbn napisał: "Dlatego piszę, postaw się z drugiej strony, psychika to psychika i różnie się zachowuje, nie nam to oceniać co im siedzi w baniach..."
Z tym, że niektórzy w obliczu takich przeciwności podnoszą głowę, gryzą trawę i cały hejt biorą na klatę, inni cofają się i próbują unikać błędów i przetrwac. Można wybrać - popełnić błąd ryzykując, albo chowając się za podwójną gardą.
@Ryszard_Bocian napisał: "Nie no, była mowa o zagrożeniach"
Mowa była o hejcie i przykładach wprowadzenia hejtu w czyn.
@Ryszard_Bocian:
Kirklanda też swego czasu zaatakowali. Ale z hejtem to nie miało nic wspólnego. Poza tym masz spoko nick :D
@Ryszard_Bocian:
Owszem zdarzają się, z tym, że pod kątem psychologicznym trochę zbaczasz. Escobar to nie hejt, lecz widzimisię bossa narkotykowego, dla którego życie jest warte tyle co nic. To była kara, a nie "wprowadzenie hejtu" w czyn. Reszta co wymieniłes, nie znam wszystkich przypadków, ale podejrzewam agresję tłumu, impulsywna, eskalacje tu i teraz. Bo czyż to co wymieniłes miało swoje preludium w sieci, czy było wybuchem danej chwili? A ja o komentarzach pisałem, które są bez konsekwencji dla autorów, bo ich agresja kończy się na werbalnych atakach.
@arsenallord napisał: "A kto jest odpowiedzialny za sposób gry?"
Na miejscu Artety kazałbym im kontrolować grę, strzelać po 3 bramki i nie tracić żadnej.
@domino178 napisał: "John Lennon taki pierwszy z brzegu."
Lennon. Pierwszy z brzegu. Dziękuję.
@domino178 napisał: "A skąd wiesz czy ten zza monitora nie wcieli swojego planu w życie? Mało to takich psycholi chodzi po świecie? Mało było takich, co im się udało? Piłkarz też człowiek i chce żyć jak człowiek, a nie jak małpa w klatce."
Jest taka możliwość. A możesz podać przykład z życia, kiedy ktoś już wprowadził swój plan w życie? Poza tym nasi politycy to jest chyba inna liga, bo oni na obelgi i groźby codziennie leją i dumnie kroczą pośród nienawistnych spojrzeń. To kto z nich jest nierozwazny?
@gbn napisał: "Tobie na codzień nikt nie pisze w internecie, że powinieneś "zginąć""
Pomijam słuszność czy nie hejtu i presji, ale tak po chłopsku, czy pryszczatyc gołowąs zza klawiatury grożąc i piszący obelgi ma wpływ na milionera mieszkającego na strzeżonym osiedlu, odciętego od "zwykłego" obywatela kordonem ochroniarzy i ogrodzeń? Żyjącego w swoim świecie, który z tym piszącym styka się jedynie poprzez monitor? I oni boją się tych komentarzy i biorą na serio, bo może swe groźby w czyn wprowadzic? Dobrze rozumiem?
Presja na piłkarzach... Co oni, płatki śniegu czy tęgie chłopy? Rozumiem sytuację, ale litości z tą presją. Jeśli to ona im wiąże nogi i umysły to może warcaby lepiej
@pawel_1986 napisał: "Lepiej Ty postaw dom na baristę skoro jesteś przekonany o wygraniu PL"
Ty jesteś przekonany, że nie wygrają?
@Marcel90:
Skoro tak było to masz rację.
@Goonder:
To jest tylko lustrzane odbicie argumentu o nieregulaminowym ustawieniu piłka przez Rice'a. Nie wnikam jak i czy w ogóle to egzekwować, stwierdzam jedynie fakt. Błędy/pomylki/cwaniactwo dotyczy wszystkich drużyn.
@Marzag:
Toteż ja się nie czepiam, a odnoszę się do maruderów.
A Rice to jest nasze serce. By być uczciwym wobec niego, możnaby przemilczec i 10 kolejnych baboli z jego strony, za to co nam dał od przyjścia. Gdyby Arsenal był poukładany, Declan mógłby robić to co robi najlepiej, a tak bierze się za dryblowanie, rozgrywanie i Bóg wie co jeszcze, bo inni oddają mu odpowiedzialność. Gość ma charakter i to jest jednocześnie jego atut jak i minus.
@bobocian:
*czego sędzia nie widzi, to nie miało miejsca
Te uwagi wobec ustawienia piłki przy różnym Rice'a... Dziś wszyscy stosują brudną grę, czego sędzia nie miało miejsca. Dlaczego od nas oczekuje się romantycznej gry i punktuje? Plus nikt nie zwraca uwagi na oczywisty rzut różny dla nas, przy próbie lobu Eze. Piłka wyjechała Sanchezowi na pół metra i cisza. Jego też można nazwać różnymi różnymi określeniami, jednak skupiamy się jedynie na punktowaniu naszych. Taka jest dzisiejsza piłka stety/niestety.
@DyktatorArsene:
Był ciągle gdzieś w cieniu, asystował (choć w kontekście meczu to nietrafne), a nie prowadził grę. Jak junior. Dla mnie jest go za mało po prostu, nie wiem co potrafi, nie wiem jaki jest. Nie daje się poznać. Nie pamiętam sytuacji z karnym, ale miał jakąś akcję, gdzie mógł strzelac. Raz strzelił co bramkarz wyciągnął. Taki zawodnik nie od pracy, a od fajerwerków. Próba przelobowania Sancheza gdyby się udała, wywindowalaby ocenę, a poza tym... Jak cały Arsenal - nijaki.
@DyktatorArsene:
Nieobecny. Typowalem go na dyrygenta środka pola, a zrobił tyle co zrobiłby Piotr Nowak po wejściu w 80 minucie w TSV.
@Freo98: wolałbym byś nie pisał co ja myślę, bo łatwo wpaść we własne sidła. Czy gramy brzydko? Tak. Czy męczymy się? Tak. Czy oczekujemy więcej? Tak. Czy zachwycamy? Nie. Czy irytuje nas Arsenal? Tak. Czy wygrywamy mecze? I tak i nie. Czy jesteśmy liderem LM, ligi? Podwójne tak. Każdy wyciągnie wnioski takie jakie chce.
@Freo98 napisał: "coraz mniej się jednak dziwię że ludzie najeżdżają na kibiców Arsenalu. Macie klapki na oczach"
A weźże rozwiń. Jakich kibiców masz na myśli? Tych pryszczatych gołowąsów sprzed klawiatury czy brytyjskich gangusów? I ponownie, skąd się te kompleksy biorą, by oceniać cokolwiek na podstawie nie własnego osądu, a tego co inni o Tobie powiedzą
@Freo98 napisał: "wszyscy dookoła będą mówić że byliśmy najgorszym mistrzem i wygraliśmy przez gorszą dyspozycje innych zespołów"
A co mnie czy Ciebie w takim przypadku miałoby obchodzić co inni będą mówić? Mogę posłuchać tych wynurzen, ale będę słuchał z pierwszego miejsca. Należy hehe wyciągnąć wnioski i nie popełniać więcej tych samych błędów, dozbroic zespół i jedziemy dalej. A krytyczne momentarze jeśli nie są konstruktywne jak wiele tutaj, wynikają najczęściej z zazdrości i niemocy. A mnie zazdrość i niemoc reszty stawki może tylko cieszyć. @Freo98 napisał: "akurat mogę się założyć że nie zdobędziemy mistrzostwa"
Z takim podejściem dziwi mnie jak ludzie potrafią funkcjonować, wstawać rano i stawiać sobie wyzwania. Musi być ciężko z niewiarą w jakiekolwiek powodzenie.
@Freo98:
Jeżeli uda się wygrać ligę bez tej dominacji, to powinni się zrzec tytułu? Czy wstydzić? Mistrzem jest ten kto ma więcej punktów i basta. Skoro już tak lubimy się kajać i porównywać do innych, pokaż palcem zespół, który powiedziałby, że nie chce mistrzostwa, jeżeli miałby grać nieefektownie lub nie do końca panując nad tym co się dzieje na boisku. Cała liga chciałaby być dziś na naszym miejscu, a brak stylu w zamian za medal wzięliby z pocalowaniem rączek.
@coooyg11: Pal licho, że na jakiejś stronce takie rzeczy się dzieją, ale nawet jak do warzywniaka idziesz, to musisz mieć zdanie na każdy temat i być po jednej z dwóch stron. Nie inaczej. Jak żyć?
@Mastec30:
Chyba, że znów się nie rozumiemy i uważasz, że skoro nie pluję jadem na monitor, to już wypiłem szampana kilka razy z okazji mistrzostwa? Skoro tak, to też pudło, bo nie widzę świata czarno-bialo. Ani nie wygraliśmy jeszcze, ani nie przegraliśmy. Czekam na ostatnią kolejkę. Mam nadzieję, że teraz już się rozumiemy.
@Mastec30:
Czekaj, Ty pokorą nazywasz to?
"City mistrzami, jesteśmy frajerami, Arteta won, znowu zesr*aliśmy się metr przed kiblem", przegraliśmy tytuł, "- to z tych lajtowych. No to znamy inne definicje
@Mastec30:
Nie raczysz zauważyć, że jesteśmy ciągle w walce o mistrza, a wielu już obwiesciło porażkę, co na tym etapie nie świadczy za dobrze poszącym. Owszem, kpię, ale czy nie za kpinę uważasz powtarzanie tego sloganu z kiblem od kilku już miesięcy, gdy nawet nie było półmetka rozgrywek? Ludzie o których piszę od dawna wieszczą porażkę, co mecz. Oprócz tego ciekawi mnie ich podejście do życia, procesy myślowe jakie zachodzą, czy wygrana wprawia ich w złość? Skomplikowane to przypadki. Mam wrażenie, że ewentualna wygrana ich rozczaruje, albo co najmniej wprawi w zakłopotanie.
@Arsenal2004:
No mi nie musisz tego tłumaczyć. Mistrz to mistrz. Nawet najsłabszy jest lepszy od peletonu.
@Mastec30 napisał: "A ty oglądałeś ten mecz i wszystko Ci się podobało czy jednak miałeś w głowie jakiś zgrzyt ?"
Najłatwiej jest odpowiadać na niezadane pytanie, dlatego stwierdziles "wszystko Ci się podobało"?
Zadałem inne pytanie. Styl, jakość, zawodnicy - większość nie spełnia moich nadziei i oczekiwań w tym momencie, ale nadal mamy największe szanse na triumf i wierzę, że mimo częstych irytacji wygramy ligę. Czy już "zesr*lismy się metr przed kiblem" czy jeszcze nie?
@Arsenal2004 napisał: "myśle, że jak uda im się wygrać to większość grzecznie przeprosi i to z chęcią, ale najpierw niech wygrają xd
Ja już mam taki Rollercoaster emocji z tym klubem, że to hit xd"
Myślę, że już zabezpieczyli się w postaci twierdzenia "najsłabszy mistrz ever", co już wielokrotnie padło
A ja chciałbym oficjalnie złożyć zapytanie do osób, które co mecz wieszczą utratę mistrzostwa, obrażają piłkarzy, Artetę i psują powietrze w komentarzach. Czy to będzie co mecz, do końca sezonu? Czy pojawia się Wam w głowach jakiś zgrzyt, że coś nie zagrało?
@Numer10: Albo ma jeszcze dobre serce i wierzy, że każdy "chce dobrze". Też tak kiedyś miałem ;)
@Garfield_pl:
Elastico to jeden z tych profesorów, który co mecz trąbi o przegranym mistrzostwie, a Ty uczciwie wdajesz się w polemikę. Nie moja sprawa, ale czytam Twoje komentarze i trochę mi przykro, że kto inny traci czas i daje się intelektualnie oszukiwać ;)
@Arsenal2004: Nie wiem o czym tam gadał Kosowski, pewnie odnosił się do ogólnej tendencji przy sfg, a nie tylko do tego akurat meczu. Pamiętasz, że za coś takiego dali karnego Austrii przeciwko nam w ME, więc to były inne czasy
@Ups147:
Rozumiem co piszesz. Wniosek jest taki, że albo nie jesteśmy najlepszą drużyną w Europie, albo nasz styl różni się od tych najlepszych do których pijesz. Liczy się skuteczność, nie efektowność.
@Arsenal2004: Kiedyś sfg wyglądały inaczej i takie zachowanie jak dziś było wykluczone, ewentualnie karne właśnie. Za jego czasów grało się inaczej
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
O Martinellim można powiedzieć wiele, ale jedno ZAWSZE będzie prawdą - będzie biegał jak pies, dopóki nie padnie. Czasem bez sensu, czasem z sensem, ale zapału odmówić mu nie można. O Gyokeresie za dużo powiedzieć się nie da.