Komentarze użytkownika djmacius
Znaleziono 5067 komentarzy użytkownika djmacius.
Pokazuję stronę 4 z 127 (komentarze od 121 do 160):
@Maxilinexus napisał: "Dwóch zawodników na wolnej pozycji ale lepiej uderzyć prosto w trybuny ..."
a przepraszam, jeszcze pewnie pisałeś o Trossardzie :D
@Maxilinexus: akurat w takiej sytuacji lepiej wywalić piłę niż mieć chociaż 0,5% ryzyka, że będzie flop
@miki9971 napisał: "W sumie zaczęliśmy grać kupe, jak odszedł ten poprzedni asystent. Heinze nigdy nie był wybitnym zawodnikiem, więc też ma tylko defensywę w głowie.
Nie mówię dziś, ogólnie."
w sumie sztab jest cały czas podobny, odszedł Cuesta, który był od przygotowania mentalnego jeśli się nie mylę - ostatnio myślałem, że może stąd nasze gorsze wyniki w meczach z topowymi rywalami?
a co oni robią przed meczem zamiast się rozgrzać i sprawdzić czy wszystko działa?
Po cholere sędzia ma ten mikrofon? Niech ogłosi o co chodzi, bo standardowo czarni robią cyrk wokół siebie na boisku.
Gyokeres świetnie, blisko było.
Spurs nie ogarnia od początku, wykorzystać to jak najszybciej.
jak to jest panowie spuszczać się nad drużyną, która jest głównym rywalem klubu, któremu się (teoretycznie?) kibicuje?
@alexis1908 napisał: "w tym sezonie 3 mecze i 3 porażki o ile mnie pamięć nie myli"
Newcastle wygrało pierwszy mecz z City w tym sezonie w lidze.
Uważam, że to nie jest przypadek, że trzecia i czwarta drużyna w tabeli nie wygrywają u siebie z beniaminkami. Jeszcze Chelsea, która ostatnio grała coraz lepiej (wiadomo, dziś czerwo).
Po raz kolejny będę się upierał, że liga stała się przez nakłady finansowe super wymagająca i każdy meczy to wyzwanie, z którym trudno przejść bez szwanków. Mówię trochę w kontekście ostatnich dwóch remisów, może z Wolves był ten remis bardziej frajerski niż sportowy, ale jednak.
@Pikinier: przecież to ty napisałeś, żeby się modlić o vicemistrzostwo xD
Ja cały czas wierzę jednak w końcowy triumf. Po prostu śmiać mi się chce tutaj z tych kontrastów, gdzie zarzuca się piłkarzom i Artecie, że są mentalnymi pizdami, a tuta w komentarzach jest większe zesrańsko niż pewnie teraz w naszej szatni.
@Pikinier napisał: "Przychodzą tutaj i grają jak klasyczne pipki. Módlmy się o to, aby utrzymać vice mistrza do końca sezonu"
Na szczęście tutaj mental jest potężny, żadnych pipek, które już chcą się modlić o drugie miejsce.
Prawda jest taka, że Arsenal podkręca tempo na początku meczu, strzela dwa gole w pierwszym kwadransie, dokłada jakiegoś farfocla pod koniec pierwszej połowy i wtedy można mówić o kontroli.
Ale przy 1:0 gramy zdecydowanie za bardzo zachowawczo. I to się mści w tym sezonie.
@bobslej22 napisał: "Chodzi o powtarzalnosć stylu w ostatnich meczach. Przez ostatni miesiąc tracimy mnóstwo punktów."
No być może jest trochę kryzys. Może teraz właśnie odbija się gra na czterech frontach. Tutaj można mieć zarzut do Artety, bo była kiepska rotacja na jesieni (teraz już jest trochę lepsza). Chociaż też nie do końca, bo jeśli jest mecz, w którym nie dominujemy to trzeba choćby wprowadzać Norgaarda, żeby ogarnął w brytyjskim stylu środek pola z Ricem.
Niemniej porażki czy remisy się zdarzają, nawet kilka w sezonie. Ale grunt to się podnieść po kryzysie. Jeśli teraz by sobie wmówili to co tu się wyprawia w komentarzach to faktycznie lepiej nie grać już żadnego meczu do końca sezonu. Ale chyba nie o to chodzi.
No kompromitacja, słaby mecz. Ale czy jak taki Bayern przegrał u siebie ostatnio z Augsburgiem to znaczy, że jest słabszy i nie miał szans na mistrza? Jak PSG przegrało z Rennes to znaczy, że jest słabsze i nie ma szans na mistrza?
Zagraliśmy marnie, ale nic więcej tylko ogarnąć dupy błyskawicznie i w niedzielę zapierdalać. Bo tu jest problem, że nie ma intensywności. COYG
Z****liśmy dziś, ale nie ma innej opcji, tylko w weekend trzeba znów wygrać i tyle. I wygrywać do końca ile się da.
No proszę, czyli jednak da się podkręcić tempo.
Gol Rayi niestety.
xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Mam wrażenie, że w każdym meczu, w którym gra Saka jest taki obrazek jak leży na boisku z naszym medykiem.
A wg mnie Donnarumma czy Courtois to na luzie bronią. Ale Raya ma inne zalety, które też doceniam.
I okej
Będzie gol
No i brawo. Jeszcze jednego i spokój. Ale jednak nie xD
Wiem, że łatwo się pisze xD ale można by przycisnąć 10 minut na wysokiej intensywności, strzelić jeszcze jednego lub najlepiej dwa i potem grać do końca meczu nawet gorszą kaszanę niż teraz. Ale chyba czekamy na gola Wolves w 80 minucie.
@pawel_1986: czy Tottenham, który oddał niedawno trzy celne strzały w meczu z Brentford, jest w Twojej opinii zespołem bardziej mistrzowskim niż Arsenal?
Wiadomo, że tak można pisać o każdym meczu, ale wczorajszy wyjazd na Brentford był w mojej ocenie drugim najtrudniejszym meczem, który nas czekał do końca sezonu. Wyjazd na Etihad oczywiście będzie najtrudniejszy.
Trzeba serio szanować ten punkt. Gdy się walczy na czterech frontach naprawdę nie ma opcji wygrać wszystko i grać na super intensywności każdy mecz od deski do deski. Wczoraj dobrze zorganizowane Brentford w defensywie, nasza zbyt wolna gra, trochę niedokładności i chyba rozkojarzenia w tyłach no i jest remis. Ważne to znów szybko wrócić do wygrywania.
Pierwszy jak Arsenal na koniec sezonu.
WIĘCEJ WIARY
Dopiero była kolejka gdy City zremisowało wygrany mecz ze Spursami, jak my gromiliśmy Leeds. Dopiero byliśmy mistrzem.
City nagle wygrało dwa mecze i już są mistrzem. My stracimy punkty i już jesteśmy dnem. Zaraz coś wygramy i znów będziemy mistrzem. Pretensje do piłkarzy o sraczkę to co powiedzieć o niektórych z Was. To jest prawdziwa Czajka z Wisły co tu się dzieje.
Lodu, idźcie może spać i trochę dystansu, bo na dzień dzisiejszy dalej mamy 4 punkty przewagi i jesteśmy liderem w każdych możliwych rozgrywkach. A to, że pierwsza drużyna również nie wygra wszystkiego to wiedzą pewnie małe dzieci, ale nie dorośli kibice.
Ktoś tu w ogóle ogląda mecze czy tak *******icie o tym beznadziejnym Gyokeresie dla rozrywki?
@Barney: jak rozróżnić, które mecze mistrz wygrywa, a które nie? Idąc tą logiką prawdziwy mistrz wygrywa 38 meczów
@sebaarsenal: mistrza od vice rozróżnia to, że mistrz z takim Tottenhamem wysoko wygrywa, a vice daje się dogonić po dwubramkowym prowadzeniu.
Pasuje do narracji?
Sezon dziś się skończył i odjęło nam 5 punktów?
Gabi, raz w życiu trzeba podnieść głowę
Głupia strata
Kilka razy dziś była długa piła na Gyokeresa, a ten elegancko za każdym razem wygrywa pojedynek, zgrywa, albo przyjmuje. Widać ogromną różnicę po ledwie trzech/czterech miesiącach.
Świetnie Gabriel z Rayą. Thiago nie miał szans tu strzelić.
No i brawo, jeszcze jeden i będzie spokój.
@vitold: Brentford mocno cofnięte, my za wolni, niedokładni, trochę rozkojarzeni, ale chyba też częsciowo planowany tryb oszczędny
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Człowiek do meczów z Tottenhamem :D