Komentarze użytkownika losnumeros
Znaleziono 16327 komentarzy użytkownika losnumeros.
Pokazuję stronę 162 z 409 (komentarze od 6441 do 6480):
"W grudniu 1992 roku powiedziałem, że wysłałem do Cruzeiro chłopca, który stanie się fenomenem. Powiedziałem, że zmieni współczesny futbol na zawsze.
Oni zapytali mnie o imię i odpowiedziałem: Ronaldo"
- Roberto Gaglianone, pierwszy trener Ronaldo Luís Nazário de Lima w drużynie São Cristóvão.
Doświadczony fachowiec się nie pomylił. Na początku lat 90. miał okazję trenować nastolatka, który robił z piłką, co chciał, a jego rówieśnicy nie byli w stanie za nim nadążyć. Piłka przyklejona do stopy, cyrkowe sztuczki, szybkość sprintera i łatwość w zdobywaniu bramek. Już wtedy Ronaldo wyglądał jak piłkarz surrealistyczny, jak ktoś wyjątkowy.
Później trafił do Europy i zaczął strzelać jak na zawołanie. W klubie z miasta Philipsa zdobył 54 gole w 58 meczach i godnie zastąpił bramkostrzelnego Romário. Dzięki fantastycznej grze w barwach "Rood-witten" wywalczył sobie transfer do Barcelony. Postawił na niego Sir Bobby Robson, a Brazylijczyk odwdzięczył mu się strzelając gola za golem. Ronaldo wykręcił niesamowite liczby w "Blaugranie": 47 goli w 49 meczach. Zrobił piorunujące wrażenie na trenerach innych drużyn, działaczach i kibicach pozostałych hiszpańskich klubów. Przed nim na boiskach LaLigi czarowali m.in. Johan Cruyff czy Diego Maradona, ale żaden z nich nie dryblował z taką prędkością jak Brazylijczyk.
Podobnie było, kiedy Ronaldo trafił do Interu. Błyskotliwy snajper z miejsca stał się jedną z największych gwiazd Serie A. Ośmieszał wszystkich najlepszych defensorów na Półwyspie Apenińskim. Nie mogli sobie z nim dać rady Fabio Cannavaro, Alessandro Nesta, Lilian Thuram, Pietro Vierchowod, a nawet Paolo Maldini. Massimo Moratti trafił w dziesiątkę sprowadzając go do ekipy "Nerazzurrich". Ówczesny prezydent Interu ściągnął na Stadio Giuseppe Meazza maszynkę do zarabiania pieniędzy. Niebiesko-czarne koszulki z nazwiskiem Ronaldo sprzedawały się jak świeże bułeczki, podobnie jak karnety na mecze Interu. Wydawało się, że brazylijski magik zmieni historię Interu. Zaczął dobrze, bowiem "Nerazzurri" wygrali Puchar UEFA w kampanii 1997/1998, lecz później było już tylko gorzej, a wszystko przez fatalne kontuzje kolan. Pod koniec listopada 1999 roku Ronaldo zerwał więzadła krzyżowe i pauzował przez kilka miesięcy. Wiosną 2000 roku wrócił na boisko i na Stadio Olimpico w Rzymie, w meczu przeciwko Lazio, po zaledwie sześciu minutach gry zerwał więzadła w tym samym kolanie.
"Il Fenomeno", "Bóg futbolu", jak o nim mówiono, okazał się człowiekiem, a nie istotą pozaziemską. Po dwóch poważnych kontuzjach wielu ekspertów i kibiców go przekreśliło. On jednak wierzył w siebie i zapowiedział, że wszyscy będą zaskoczeni, jak wróci do gry. To nie były zwykłe przechwałki. Ronaldo wrócił w wielkim stylu. Na azjatyckim mundialu został królem strzelców i przede wszystkim poprowadził "Canarinhos" do tytułu mistrzowskiego, dzięki czemu znów był gwiazdą pierwszej wielkości. Tak efektownym powrotem mogą się pochwalić jedynie nieliczni sportowcy: Michael Jordan, Tiger Woods, Vinny Pazienza, Mario Lemieux czy George Foreman.
Rok 2002 należał do Ronaldo. Został laureatem Złotej Piłki i najlepszym piłkarzem świata FIFA oraz prestiżowego magazynu "World Soccer". W tym samym roku, latem wrócił do Hiszpanii i stał się częścią projektu "Galácticos" Florentino Péreza. Przez pierwsze trzy sezony gry w "Los Blancos" wpisywał się regularnie na listę strzelców, ale później dopadły go kontuzje. W zimowym okienku transferowym w 2007 roku Florentino Pérez zdecydował się sprzedać Ronaldo Milanowi. Cała transakcja zamknęła się w kwocie ok. 8 mln euro. Transfer do "Rossonerich" wywołał spore zamieszanie w stolicy Lombardii. Massimo Moratti nie mógł się pogodzić z faktem, iż Brazylijczyk będzie grać dla rywala zza miedzy, a kibice Interu nazywali Ronaldo pajacem. Nie miało to żadnego znaczenia, bo "Fenomen" strzelił gola Interowi w derbach Mediolanu. Po powrocie do Serie A popisał się też kilkunastoma nieszablonowymi zagraniami, ale widać było, że urazy zrobiły swoje. Ronaldo był już tylko cieniem piłkarza, który na przełomie XX i XXI wieku robił furorę w świecie futbolu.
Swoją długą, piękną, pełną sukcesów i bolesnych kontuzji karierę zakończył jako piłkarz Corinthians w 2011 roku.
Luís Figo uważał go za najlepszego piłkarza, z którym miał zaszczyt grać. Fabio Cannavaro mówił, że to piłkarz, który dla jego pokolenia był tak samo ważny jak Pelé i Maradona dla poprzednich generacji. Pietro Vierchowod wściekał się, że nie mógł go dogonić, a Paolo Maldini prosił o pomoc Marcela Desailly'ego, aby razem postarali się pokryć napastnika z Kraju Kawy w meczu derbowym. Idol Zlatana Ibrahimovicia oraz Lionela Messiego i najszybszy piłkarz z piłką przy nodze, którego widział Sir Bobby Robson. Żółte Lamborghini Murciélago na piłkarskim boisku, jak mawiał o nim Federico Buffa.
Dwukrotny mistrz świata z Brazylią, zdobywca dwóch Złotych Piłek i trzykrotny najlepszy piłkarz globu według FIFA. Strzelec 414 goli w 616 meczach.
Kiedy ktoś rodzi się na przedmieściach Rio de Janeiro i wychowuje w slumsach to można oczekiwać, że w przyszłości będzie szorstkim człowiekiem, a co dopiero dobrym piłkarzem. Ronaldo Luís Nazário de Lima temu zaprzeczył. Wyrósł na człowieka o wysokim poziomie empatii i piłkarza jakiego jeszcze świat nie widział. Miał imponujące walory piłkarskie, charyzmę i niespotykany spokój w pojedynkach jeden na jednego z bramkarzami. Posiadał boską iskierkę, dzięki której stał się poetą futbolu i kwintesencją radosnego stylu gry.
To on zrewolucjonizował futbol na przełomie wieków. Był graczem, który wcisnął przycisk, aby przyspieszyć grę dwukrotnie. Brazylijczyk zmienił sposób patrzenia na piłkę nożną.
Przed Cristiano Ronaldo i Leo Messim, dwoma potworami współczesnego futbolu był pierwszy prawdziwy "Fenomen", który nazywa się Ronaldo Luís Nazário de Lima.
Wszystkiego najlepszego R9!
Niekobiektywny Kibic.
Chelsea ma więcej czystych kont w Premier League (15) niż straciła bramek (14) w Premier League pod wodzą Thomasa Tuchela
I pomyśleć, że na PSG był "za słaby"
Jest takie jedno przysłowie ( z chumorem), ładna miska jeść Ci nie da. Ogólnie obecne czasy są zdecydowanie gorsze, niż kiedyś. Jednak znaleźć w tych czasach ładna i mądrą kobietę, to chyba graniczy z cudem.
https://www.facebook.com/kabaretnazywo/videos/372877324479633/
Uśmiejecie się, polecam.
@Axinus: Może być zacięty pojedynek między nimi, ale stawiam na CR7.
@Catalonczyk napisał: "Pogbie jak się chce to jest na prawdę Top.."
Może Pogba pod wpływem Ronaldo, zmieni swój mental?
@Kowal96: Na 90% Ronaldo będzie królem strzelców w lidze.
@illpadrino: Masz rację, jednak co innego zostać zepchnięty do defensywy na ostatnie 5 min, a co innego na prawie 45 min. To chyba jest różnica?
@arsenallord: Ja mam takie samo wrażenie. Jakby AFC grało ładną piłkę, dominowali by rywali, to bym tak pisał i bym chwalił Artetę. A teraz za co mam go chwalić? Niech odłożą sympatię na bok i trzeźwo spojrzą na naszą grę.
Nie mogłem obejrzeć meczu, to oglądam skróty. Oglądam cały mecz źle, oglądam skrót i też źle. Niektórym pasuje to, że rywale nas dominują i gramy bez żadnego pomysłu, widocznie zostali przesiąknięci przeciętnością Arsenalu i myślą, że Arteta przełoży swoje gadki o stylu gry z konferencji na boisko.
@lordpat: Nasze akcje które widziałem w skrócie:
1 połowa: Tierney podaje do Pepe, gol Ode z wolnego, Pepe podaje do ESR i ten strzela nad poprzeczką, Saka źle przyjmuje piłkę na 16 metrze.
2 połowa: Saka podaje do Auby, a ten do ESR który oddaje strzał na bramkę, Auba podaje do Pepe który wywalczył rzut rożny
Tylko to było pokazane i nic więcej, gdyby nie błysk Odee to zapewne mecz skończyłby się wynikiem 0-0.
@lordpat: Jeśli przez 80% czasu skrótu pokazują akcje Burnley a przez 20% czasu tylko nas, to nie trzeba być żadnym orłem żeby wiedzieć, że to Burnley grało lepiej. Jakbyśmy grali dobrze i mieli groźne sytuacje, to by je pokazali w skrócie.
@kamil47: Ja nic nie piszę o lekceważeniu rywala, to my powinniśmy być faworytem w tym meczu i tak niestety nie jest. Jak gra City vs Burnley, to kto jest faworytem? Wiadomo, że City i na 99% wygrają ten mecz, a dla nas każdy rywal jest niewygodny bo nie mamy żadnego stylu gry.
White beznadziejny występ, nic nie ogarniał. Za taką cenę ja oczekuje gracza który potrafi grać w piłkę, a nie popełnia same błędy. Ramsdale MOTM u nas, minimalnie i byłby karny, ale trafił w piłkę. Ja mam wrażenie, że Pepe zrobił rękę w 49 minucie.
Obejrzałem 2 skróty z naszego meczu ( obydwa skróty po 11 min), nasza gra wyglądała beznadziejnie. Przez większość część czasu w skrótach pokazywali akcje graczy Burnley, ja u nas naliczyłem: 4 akcje w 1 połowie i 2 akcje w 2 połowie. W tej grze nic nie trybi i nie będzie to lepiej wyglądało. Burnley nas dominowało, a niektórzy piszą, że zagraliśmy dobry mecz. Cieszą tylko 3 punkty i nic więcej, Arteta wyleci w tym sezonie i to jest aby kwestia czasu i lepiej żeby go wyrzucili jak najszybciej. Z Mikelem na ławce, każda drużyna to bardzo groźny rywal.
@Garfield_pl: Zroszona murawa w słoneczny dzień to dobry pomysł, jednak jak pada deszcz to piłka zachowuje się inaczej.
Zraszanie murawy w słoneczny dzień, a lekkie/srednie/mocne opady deszczu w danym dniu, powoduje że boisku jest zupełnie inne.
Kotek masz rację, grałem w piłkę i się na tym nie znam. Przepraszam Arteta to lepszy trener niż Fergie i Wenger, oby Hiszpan jak najdłużej był w tym klubie. Pozdro.
@Garfield_pl: Ja na samym początku nic nie wspominałem o dziurach na boisku, tylko o tym, że odbicie piłki różni się na suchej i mokrej murawie..
To zapraszam do siebie na stadion w czasie deszczu, sponsoruje hotel i jedzenie. Zagram sam długa piłkę i sami zobaczycie na własne oczy, jak taką piłka odbija się na mokrej murawie, wtedy piłka dostanie mocnego poślizgu.
@Garfield_pl: Kotek nie dogadamy się, miłej nocy Tobie życzę. Pozdro.
Takehiro Tomiyasu vs Burnley:
100% wygranych pojedynków powietrznych.
100% wygranych pojedynków.
79 kontaktów z piłką
5 wybić piłki
5 przechwytów
5 odbiorów
1 udany wślizg
Japoński Chambers.
Amnestia
Sknerusy
@Garfield_pl: Wolę grać na sztucznej i prostej murawie, niż na swoim stadionie gdzie są dziury i nie wiesz jak piłka się odbije. Gdy murawa jest mokra, to musisz dobrać odpowiednia siłę podania, bo jak podasz za mocno to piłka dostanie poślizgu i lipa z akcji. Mi nie musisz tłumaczyć takich rzeczy, tłumacz to piłkarzom AFC i sobie.
@TlicTlac: Ale to wszystko przeszkadza tylko AFC, a nie innym zespołom.
Piłka na mokrej murawie jest nieobliczlna, nie przewidzisz jak zachowa się piłka na takiej trawie.
@Garfield_pl napisał: "mokra murawa"
Synek mokra murawa bardziej przeszkadza w grze, niż pomaga. Grałeś kiedy w piłkę, na jakimś poziomie?
@Garfield_pl: Skończ bzdury tą murawą, bo sam gram na zdecydowanej gorszej murawie i na nią nie narzekam, tylko widzę swoje błędy w grze. A ty i inni jak zawsze szukacie winny w kimś innym, tylko nie w swoim zespole.
@Garfield_pl napisał: "Gra, grą, nie zachwycała, ale jechanie Saki i mówienie o jego upadku, bo źle przyjął, piłka się nie słuchała, jest daremne, bo na Emirates by panował nad nią w pełni"
Ty sam sobie zaprzeczasz, Saka od Euro gra jedno wielkie G i nic więcej. Jeśli Saka nie umie przyjąć piłki cena stadionie Burnley, to świadczy to o jego słabej formie. Piszesz, że nie jesteś fanem Mikela z ale i tak bronisz ten bezjajeczny zespół i szukasz wymówek które nie obciążają graczy AFC. Prawie wszyscy winni, tylko nie klub AFC i jego trener wraz z zawodnikami.
@Garfield_pl: To twierdzisz, że murawa W Burnely wyglądała tak samo jak na poziomie 6/7 ligi polskiej?
Z waszych opisów wynika, że Mikel sztucznie przedłuża swoją posadę. Zwolnienie Mikela to kwestia czasu, a znając AFC to zrobią to za późno, jak z wszystkim co robią.
@Ups147 napisał: "Wcześniej kontuzje, teraz murawa zła, za tydzień nie ten kolor koszulek.. czym jeszcze będziemy tłumaczyć nasza beznadziejna grę ??"
Sędzia zły z lub zamiast grać w sobotę z gramy w niedzielę lub na odwrót.
@Garfield_pl: Kotek Burnley ma zapewne lepszą murawę, niż większość zespołów z Ekstraklasy. Jeśli zawodnicy nie umią sobie poradzić na takiej trawie, to świadczy o i ich złym wyszkoleniu technicznym.
@enrique: Czyli nić się nie mieniło w naszej grze, ale niektórzy nie widzą w tym wyniku naszych błędów, tylko narzekają na złą murawę.
@Garfield_pl: To ja też w A klasie mam prawo narzekać na zły stan murawy.
@enrique: AFC wygrało fuksem z nowu, a niektórzy mnie wyśmiewają, że lepiej ogląda się Lecha niż AFC i nie ma co porównywać tych drużyn.
@enrique: Na minus z twojego opisu nic mnie nie dziwi: White przepłacony ŚO,, Saka i Auba grają słabo od bardzo dawna.
@enrique: Czyli beznadzieja jak zawsze. Tak?
@arsenallord: Najlepiej narzekać na sędziego, murawę, rywali itp. To oni są winni takich słabych wyników AFC.
@Garfield_pl napisał: "Panowie, ale tak poważnie, czy ktoś zauważył dziś, że te niedokładności, w dużej mierze wynikały ze stanu murawy"
I już tłumaczenie XD. Piłkarze w niższych ligach grają na gorszej murawie i nie narzekają. A takim gwiazdom w AFC, przeszkadza zbyt wysoka murawa.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@Naburator napisał: "raczej potrzeba czasu, jednak jeżeli to nie wypali to będziemy 2-3 lata w plecy a to mozebyc ogromny cios. Czy trener pokroju tuchela dałby top 4? Wątpię, wyniki na 100% by poprawił jednak obecnie w Anglii City, United, Chelsea czy Liv maja sporo lepsze drużyny od pozostałych drużyn"
Większość z was się śmiała z transferów CFC za Lapmarda, uznając sprowadzonych graczy za dno. Przyszedł Tuchel i z tymi zawodnikami i w pół roku wygrał LM. Jeśli to jest dla was slabe, to chyba tylko Ferguson niektórym dogodzi w AFC.