Komentarze użytkownika tyson880
Znaleziono 10920 komentarzy użytkownika tyson880.
Pokazuję stronę 2 z 273 (komentarze od 41 do 80):
Sędzia zaczyna dzisiaj irytować i to mocno.
Ciekawe, co u Martinellego słychać.
Coś Zubi niepewnie dzisiaj.
I Gabriel się zrehabilitował i Madueke. Hehe. Elegancko.
No i macie placzki do cholery.
Oj tam, nic się nie stało. I tak to wygramy. Nawet nie jestem jakoś mocno zły na Gabriela.
Ewidentnie będą tu dzisiaj gole.
@Arsenal96l: Spokojnie. Dajmy mu czas. Przecież Odegaard pokazywał już, że potrafi grać na bardzo wysokim poziomie w Premier League. Od kilka spotkań ma regularny wzrost formy.
@ksowa90: Wiem, bo będzie asystent Maresci. To taki niepełny efekt nowej miotły. Do tego historia pokazuje, że efekt nowej miotły to stosunkowo rzadkie zjawisko, więc procentowo jest na to mała szansa, ale jakaś jest. Do tego dochodzi mecz między drużynami z szeroko pojętego top six, a tutaj często niezależnie od formy takie mecze rządzą się swoimi prawami, więc jest tutaj miejsce na małą nadzieje utraty punktów City mimo, że gra u siebie. Na pewno jest to dobry czas dla nas i trzeba się tym cieszyć.
No właśnie ja mam wrażenie, że Caicedo ostatnio mało daje drużynie, jakby był bardzo sfrustrowany i zamiast robić swoje, to podchodzi emocjonalnie, a nie dojrzale do sezonu. Rice >>Caicedo.
No i panowie. Przebrnęliśmy przez ten przeklęty grudzień i naprawdę się udało. To jakby już level wyżej względem poprzednich lat. Teraz styczeń, który oczywiście będzie wyzwaniem, ale forma powraca i szeroki skład znowu wrócił. To jest właśnie ta kluczowa różnica. Co za sezon.
@Barney: To samo pomyślałem. Efekt nowej miotły w pierwszym meczu, a później z nami porażka. Scenariusz wymarzony.
Następny mecz ze słabiutkim ostatnio Bournmouth, zwłaszcza w obronie, a City z Chelsea, gdzie wynik może być różny. Elegancko.
I to jest to!
Ja bym skupił wszystkie siły i środki w lato na Juliana Alvareza o ile oczywiście Arteta chciałby go mieć w składzie. Ciężko będzie go wyrwać, ale on, a Gyoekeres to jest różnica.
@Marzag:
Możliwe. Może być, że nikogo nie kupimy przy tak szerokiej kadrze, bo na styczeń taka się akurat zapowiada. Nawet Mosquera wróci w styczniu prawdopodobnie.
A jeszcze może jakiś transfer w styczniu wpadnie... A gdzie tu Dowmana jeszcze upchnąć, jak Nwaneri już dzisiaj na trybunach siedział. Swoją drogą ciekaw jestem tego rzekomego zainteresowania Yildizem. Grajek dobry, młody, perspektywiczny. Robi furore we Włoszech. Ciekawa opcja.
I znowu szeroka ławka się zrobiła. Potwierdza to sam Nwaneri, który mecz oglądał z trybun.
@adek504: No też tak mi się wydaje. Ostatnie dziesięć minut odpuściliśmy i trochę AV jeszcze pogroziła.
I też taka ciekawostka. AV ostatnio słynęła z tego, że przy małym xG wygrywa seryjnie mecze. Dzisiaj mieli 2.66, a przegrali i to wysoko.
Ogólnie ten dzisiejszy mecz (już wczorajszy) przypomniał mi mecz z Atletico w LM. Pierwsza połowa też była taka bez fajerwerków a druga połowa to był koncert w naszym wykonaniu i Atleti zmiażdżone. Pełna dominacja i strzelone 4 gole. W zasadzie z Bayernem niemal to samo. Coś jednak jest w tych drugich połowach.
Ciekawa sytuacja z tą 9-tką u nas w klubie. Gyoekeresowi kończy się czas, a Artecie przybywa Jesus, który po kontuzji dobrze się prezentuje. Wrócił Havertz, którego Mikel ceni, a do tego jest jeszcze Merino. Myślę, że dla Artety wrócili oni w idealnym momencie, bo będzie miał argumenty, jeżeli posadzi Szweda na ławce.
@Bartek_: No tak się ułożyło, ale szkoda tego finału zwłaszcza, że prowadziliśmy 1:0. Poza tym Barcelona nie była wtedy jeszcze taka mocarna. Była do ogrania, ale cóż, to już historia. W ogóle na początku lat 2000 mieliśmy świetny skład, chyba najlepszy w historii Arsenalu i tym bardziej szkoda, że tej ligi mistrzów nie udało się zdobyć. Tak jak Holandia miała świetną drużynę w latach 70-tych, 90-tych, na początku tego wieku też i nie zdobyła nigdy mistrzostwa świata. My mamy znowu świetną drużynę i oby się udało zdobyć ważne trofea.
Pamiętam finał ligi mistrzów z Barceloną w 2006 roku, dwa lata po pamiętnym the invincibles. Mimo, że ten finał to nasz największy sukces w Europie poza zwycięstwem w odpowiedniku ligi europy, to czuję, że wreszcie mamy szanse na coś wielkiego. Chciałbym tej wygranej ligi mistrzów, choć wiem, że większość kibiców chyba wolałaby mistrzostwo Anglii w pierwszej kolejności. Byłoby cudownie zdobyć te dwa trofea. Trochę się rozmarzyłem, ale to jest dowodem na to, że Arsenal chyba w końcu stać na wielkie rzeczy i sama ta świadomość już jest czymś wielkim. Byłoby miło zdobyć coś ważnego i spokojnie odpocząć od rozgrywek klubowych oglądając mundial.
Raya w tym sezonie bardzo często w rankingach jest na 2,3,4 miejscu na świecie i to nie przypadek.
Trossard w tym sezonie wygląda bardzo pewnie i ma naprawdę nie tylko wysoką ale i równą formę. Martinelli to taka loteria, a Leandro jest bardzo pewnym i mocnym punktem drużyny.
A ja myślę, że Rice, Trossard, Timber, Gabriel i jeszcze Raya mogą walczyć o to miano.
@Gunnerrsaurus: Doszedł do dwóch strzałów głową w tym meczu i o ten drugi właśnie strzał mi chodzi. Tutaj zbiera Szwed pochwałę. Miał też jeden strzał z prawej nogi po inywidualnej akcji, ale za nic więcej go nie chwalę. Mówiąc o progresie (Może to niewłaściwe określenie, nie wiem) mam na myśli już jakieś jakieś inne zachowanie na plus, ale to tyle. Za całokształt nie chwalę Gyoekeresa, bo się nie da.
Z minusów to pierwsza połowa, zejście Gabriela, ale to nic groźnego prawdopodobnie i brak czystego konta po tak swietnej grze i tej kosmicznej interwencji Rayi, ale taki niesmak nie jest problemem. Każdy przed meczem brałby to w ciemno i jeszcze by dopłacił.
I co ważne... Wygrana 4:1 bez Declana. O ile w pierwszej połowie mieliśmy problemy ze środkiem pola, to druga połowa została poukładana i nawet bez naszej największej gwiazdy możemy efektownie i efektywnie wygrywać.
No i komfortowa sytuacja, kiedy my swoje zrobiliśmy, a City dopiero musi, a łatwo nie będą mieli.
-Pokazanie charakteru drużyny
-Dążenie do dobicia przeciwnika
-Niezawodny Trossard
-Niezawodny Gabriel (Widać było różnice po jego powrocie)
-Niezawodny Raya
-Dobry mecz Hincapie
-Progres Gyoekeresa w dochodzeniu do sytuacji
Kurde, co jeszcze. Sporo pozytywów.
-3 punkty.
-Wygrana z ciężkim rywalem.
-Wygrana przewagą 3 goli.
Gol Jesusa (To bardzo ważne w kontekście długiego sezonu i rywalizacji na pozycji nr 9, a widać, że Brazylijczyk jest głodny gry i bramek)
-Powrót Havertza i White'a po kontuzjach
-Świetny Ode z kreatywnością, strzałami z dystansu i taką sportową złością i ambicją (zwłaszcza druga połowa
No i o to chodziło. Ależ wiele pozytywów po tym meczu.
Lubię Przemka Pełke. Nie da się go nie lubić.
Kur......Ale szkoda, zwłaszcza po tej interwencji Rayi.
Raya GOAT.
8 minut.... No ten VAR był długi, fakt. Trochę w nogach będą mieli dzisiaj.
Nie ma co się łudzić. To ostatnie zwycięstwo w tym roku.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Też tak myślę. Druga połowa zdecydowanie dla nas będzie.