"Już nie jestem przerażonym dzieckiem" - wywiad z Aaronem

"Już nie jestem przerażonym dzieckiem" - wywiad z Aaronem 26.07.2015, 01:04, Tomasz 43 komentarzy Kiedy Aaron Ramsey chwyta za mikrofon, sala milknie. Można założyć, że większość 120 osobowej grupy, biorącej udział w charytatywnym wydarzeniu golfowym, nie spodziewała się, że pomocnik Arsenalu tak żarliwie będzie opowiadał o wadze ochrony lasów deszczowych i zagrożonych gatunków zwierząt. Poszlaki odnośnie omawianego tematu były tuż obok – na stole, w postaci ulotek informacyjnych WWF. Co innego jednak dopisać się do listy, a co innego przemawiać z głębi serca, zapewniając o wsparciu.

Ramsey nie dokłada swojego imienia dla jakiegoś pozytywnego wizerunku, widać, że sprawa jest dla niego ważna. Wstając z krzesła, rozpoczyna swoją przemowę, traktując zadanie spod loga pandy niemal jak futbolową karierę.

- Zawsze zależało mi na losie zwierząt. Teraz to szczególnie istotne, kiedy tak wiele stworzeń cierpi z powodu kłusownictwa i tego, co niektórzy mylnie nazywają powodami medycznymi. Musimy spojrzeć na siebie i zrobić coś nim będzie za późno. Nie chcę sytuacji, w której zaczniemy sobie zadawać pytania „czy pamiętasz te zwierzęta?”. Parę lat temu byłem w Afryce i to było wspaniałe przeżycie. Obserwujesz biegające hieny, stąpające słonie, prawdziwą dzicz. Nigdy nie zapomnę mnogości fauny i flory, tego jak piękne jest gwieździste niebo bez skazy zanieczyszczenia.

Aaron pod koniec sezonu planował dołączenie do ekipy WWF robiącej film dokumentalny w Afryce. Obowiązki futbolowe jednak przeważyły. Obowiązki sporej wagi, bowiem pomocnik w tym czasie pomagał Walii pokonać Belgię w Cardiff. Ramsey wspomina ten mecz jako jeden z najjaśniejszych momentów w reprezentacyjnej karierze.



W przyszłym roku wolnego czasu może być jeszcze mniej. Walia jest na dobrej drodze do kwalifikacji na Euro we Francji, a byłaby to pierwsza poważna impreza od roku 1958, kiedy ten kraj uczestniczył w Mistrzostwach Świata. Obowiązków przybędzie nie tylko w futbolu, w życiu osobistym pojawią się większe zadania niż codzienne wyprowadzanie dwóch psów – Halo i Romie. W zeszłym roku Aaron poślubił swoją długoletnią miłość – Colleen, a teraz dzieli go kilka miesięcy od narodzin pierwszego dziecka.

- Nie mogę doczekać się faktu zostania ojcem. Jesteśmy bardzo podekscytowani misją rodzica i czujemy się na to gotowi. Nadszedł ten moment, w którym jesteśmy pewni.

Podczas słonecznego wieczoru w ośrodku Shire London, Ramsey wspomina przeszłość i uśmiecha się na myśl o początkach w Arsenalu, które miały miejsce siedem lat temu. Zdenerwowany wchodził wtedy do ośrodka treningowego, przykuwając spojrzenia, z namalowanym na twarzy pytaniem „co to za koleś?”.

- Czas mija szybko, wiele się wydarzyło. Byłem 17-letnim dzieckiem, kiedy przychodziłem do Londynu i nie wiedziałem czego się spodziewać. Musiałem szybko dorosnąć, stać się mężczyzną, bo tak naprawdę nie było momentów na przerwę.

Ze statusu niedorostka, do wielomilionowych kontraktów – taką drogę przeszedł reprezentant Walii. Uderzające jest jednak to, że wcale tak wiele się nie zmienił jako człowiek. Wydoroślał, ale pozostał skromnym, uprzejmym chłopakiem, który żyje swoim marzeniem, zmotywowany nie portfelem, a tym, co może osiągnąć na murawie.

- To niesamowite, jakie nagrody czekają na profesjonalnego piłkarza. Ale nie jestem głupi, nie chodzę i nie afiszuję się ze swoim statusem. Myślę, że jestem rozsądnym człowiekiem, nie stawiającym siebie ponad innymi. Żyję futbolem i to jest moja pasja. Chcę wychodzić na boisko i pokazywać co potrafię. To wiedziałem już jako dziecko i tego oczekuję jako piłkarz. Mam nadzieję, że uda mi się dojść do rangi jednego z najlepszym pomocników świata, to mnie napędza i daję energię.

Z osobistego punktu widzenia, środkowy pomocnik podkreśla dwa główne zadania w nadchodzącym sezonie w Arsenalu. Pragnie pozostać bez kontuzji, szczególnie w kontekście nawracających w ostatnim czasie urazów ścięgna udowego oraz grać na najlepszej dla siebie pozycji – jako box to box.

- Ostatni sezon był ciężki z powodu problemów ze zdrowiem. Moja kampania była przerywana – grałem miesiąc, wypadałem na miesiąc... i tak w kółko. Ciężko było złapać odpowiedni rytm, potrzebowałem dodatkowych gier by powrócić do formy. Takie okresy są frustrujące, ale kiedy grałem, to starałem się mieć wpływ na postawę drużyny. Zaliczyłem kilka asyst, wszedłem w dwucyfrowy wynik jeśli chodzi o bramki.

- Najważniejsze to pozostać bez kontuzji w tym roku, zaliczyć pełne rozgrywki i wrócić na moją ulubioną pozycję – w środku pola. Lubię mieć swobodę w ataku, ale także pomagać w defensywie, wspierać obrońców. Nie czuję się dobrze zarówno na defensywnym pomocniku, jak i typowym atakującym. Myślę, że moja charakterystyka odpowiada zawodnikowi, który przemieszcza się na całej długości boiska.

Thierry Henry niedawno powiedział, że jest wielkim fanem Ramseya i zapewniał, że ten gracz rozwinął się w kierunku „dowodzenia formacją” i dominacji środka pola. Walijczyk z aprobatą traktuje wypowiedzi swojego idola.

- Uważam, że rozwinąłem się jako zawodnik. Przyjmuję odpowiedzialność, chcę organizować drużynę i odzyskiwać futbolówkę. Jestem graczem, który najlepiej się czuje będąc cały czas koło piłki, operując razem z tempem akcji. Dlatego nie przepadam za bokami formacji, bo tam często jestem wyłączony z przebiegu rozegrania.

Sprawa wolności od urazów wydaje się kluczowa w najbliższej przyszłości. Nawet w sezonie 2013/14, kiedy zdobył 16 bramek, wliczając w to zwycięską w finale Pucharu Anglii, Ramsey musiał przesiedzieć trzy miesiące na rehabilitacji. Niektórzy twierdzą, że biorąc pod uwagę aktywność na boisku, ilość pojedynków i nastawienie do treningów, Walijczyk powinien opuścić niektóre sesje by zregenerować ciało.

- Zawsze chcę dawać z siebie wszystko, niezależnie od tego, czy jest to mecz oficjalny czy tylko sesja treningowa. Jednakże, ostatnio pracowaliśmy z ekipą nad tym, by lepiej wszystko rozplanować i pozostać świeżym w każdym spotkaniu. Czasem potrzebujesz dodatkowego odpoczynku, szczególnie jak rozgrywamy, dwa, trzy mecze w tygodniu. W drugiej części sezonu czułem się lepiej, konsultacje przyniosły efekty. Liczę na kontynuację i pozytywne wyniki w całej kampanii. Jako drużyna też mamy problemy ze stałością formy, zazwyczaj zawodzimy w jednej części rozgrywek i ciężko to nadrobić. W zeszłym roku mieliśmy fatalny start i nie pomogła nawet bardzo dobra druga połowa.

- Pozytywem na pewno jest to, że lepiej radzimy sobie w spotkaniach na szczycie. Czasem wiąże się to ze zmianą taktyki – jak w meczu z Manchester City, kiedy postawiliśmy na kontry i to przyniosło efekty. W przeszłości bywaliśmy nierozważni, a na najwyższym poziomie to szybka droga do sromotnej porażki. Na koniec kampanii byliśmy 12 punktów za Chelsea, ale myślę, że jest to do nadrobienia. Drużyna Mourinho utrzymała wysoką formę przez większość sezonu, w zasadzie nie mieli większych potknięć. Musimy dobrze wystartować, to bardzo ważne. Z pozoru duża różnica, w istocie jest sprawą kilku meczów.



Ramsey ma powody, by uważać, że wszystko jest możliwe, biorąc pod uwagę ostatnie osiągnięcia reprezentacji Walii. Jego kraj zyskał miejsce w pierwszym koszyku w najbliższym losowaniu Rosja 2018, a w eliminacjach do Euro, drużyna Chrisa Colemana zajmuje najwyższe miejsce w grupie, nie doznając porażki w sześciu ostatnich spotkaniach. Dodatkowo w ostatnim światowym rankingu, kraj spod znaku czerwonego smoka, wskoczył na niesamowite dziesiąte miejsce. Cztery lata po tym, jak został sklasyfikowany na pozycji 117.

- To wspaniałe osiągnięcie. W ostatnich turniejach byliśmy drużyną najniższej rangi, teraz wskakujemy do czołówki. Składa się na to na pewno kilka czynników. Przede wszystkim zawodnicy zaczęli wierzyć, że możemy coś osiągnąć. Ufamy sobie jeśli chodzi o obowiązki, w defensywie pracujemy całą formacją. W przeszłości bywaliśmy naiwni, myśleliśmy, że możemy podchodzić do ataku bez większej organizacji. Skutkowało to szybkimi kontratakami ze strony przeciwników i nie mogliśmy się z tego podnieść. To się zmienia, dorastamy jako drużyna, chcemy zmieniać opinię o tej reprezentacji.

Aaron na pewno jest kluczową postacią kadry narodowej, ale zazwyczaj większość obiektywów przyciąga inna persona – gwiazdor Realu Madryt, Gareth Bale, który przeszedł do Hiszpanii za rekordową kwotę 86 milionów funtów.

- To oczywiste, że Gareth jest gwiazdą, ale on pracuje dla drużyny. Jest dla nas kluczowym ogniwem i zawsze daje z siebie wszystko. Stanowimy jedną całość i jako grupa działamy ostatnio bardzo dobrze. Nawet najlepszy piłkarz nie jest w stanie grać za wszystkich. Może zbierać nagłówki, ale jeśli chodzi o wyniki, to pochwały należą się każdemu, szczególnie w kwestii gry defensywnej. To ona daje swobodę Garethowi i mnie.

Sprawa transferu Bale'a kieruję rozmowę na ewentualną przyszłość Ramseya w innych klubach. Ostatnio mówiło się, że nawet Barcelona jest zainteresowana usługami Walijczyka i jest w stanie wyłożyć na stół 50 milionów funtów.

- Oczywiście miło jest słyszeć, że najlepsze kluby doceniają twoją pracę. Barcelona zdobyła trzy najważniejsze trofea w zeszłym sezonie i tylko pozytywnie można odbierać oznaki zainteresowania. Możliwe, że któregoś dnia będę chciał spróbować sił w Hiszpanii, zobaczyć jak to jest, ale w tej chwili jestem zawodnikiem Arsenalu. Czuję, że możemy osiągnąć wielkie rzeczy, walczyć o największe laury.

Dzień się kończy, nad golfowym polem słońce zanika, a organizatorzy zbiórki WWF finiszują na chlubnym wyniku 35 tysięcy funtów. Aaron ma jeszcze kilka autografów do rozdania, parę zdjęć do pozowania, nim będzie mógł wrócić z żoną do domu. Uśmiecha się, kiedy ludzie twierdzą, że wygląda na młodego człowieka, który cieszy się życiem.

- Jestem szczęśliwy. Znajduje się w dobrym miejscu na boisku i poza nim i z optymizmem patrzę na kolejny rok pełen wrażeń. Z nadzieją na piękne zakończenie.

źródło: Guardian
zdjęcia: Richard Saker

Aaron RamseyPamiątki kibica Arsenalu autor: Tomasz źrodło:
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
poprzednia1 następna
jimmykanonier1886 komentarzy: 10784 27.07.2015, 08:42

Trochę jednak martwi fakt, że kiedyś pewnie zagra w Hiszpanii.

tyson880 komentarzy: 7296 26.07.2015, 03:44

Ramsey w Hiszpanii? Myślę, że spokojnie by się tam sprawdził. Lubi grać ofensywnie, potrafi grać kombinacyjnie, więc dlaczego nie, ale jednak mam nadzieje, że pogra u nas jeszcze długi czas.

Fabi44 komentarzy: 1109 25.07.2015, 23:30

Jeżeli w przyszłości będzie grać u nas to jak dla mnie to kandydat numer 1 na nowego kapitana.
Świetny wywiad.

Verminator97 komentarzy: 14741 25.07.2015, 15:49

adrian21543 > Zgadzam się z tym co napisałeś. :)

InArseneWeTrust123 (zawieszony) komentarzy: 2672 25.07.2015, 15:45

"mówiąc szczerze za słaby jest aaron na barcelonę ale za 2 lata kto wie...."

Ranisz moje oczy. To jest totalna brednia. Aaron by tam grał z powodzeniem w środku pola. Patrząc na środek Barcelony to można zaryzykować stwierdzenie, że by był królem środka. Z całym szacunkiem. Barcelona ma świetny zespół ale całą robotę robi trio ofensywne. Środek pola mają przeciętny.

losnumeros komentarzy: 2241 25.07.2015, 07:31

Jeśli w tym sezonie nie potwierdzi swojej gry z okresu 13/14 to potwierdzi że to był tylko dobry 1 sezon. Czasami za mocno kombinuje i spowalnia grę, ale też ma swoje zalety

tomaszszef komentarzy: 308 25.07.2015, 01:36

sesja jak za czasów freedie Ljungberga .... chyba chce zostac top model swiata hahha
a tak na powaznie chyba nie jest to wafel CR7 fryc na kazdą polowe
gość gra w pilke fenomenalnie i ciekawe gdzie bedzie smigal na boisku
w FPL na bank go wezme :)

Adrian12543 komentarzy: 13793 newsów: 2 25.07.2015, 00:35

Osobiście uważam, że Ramsey to najlepszy i najbardziej kompletny pomocnik w Arsenalu. Powinien być więc wystawiany na środku pomocy, a nie gdzieś z boku. Co prawda, gdy jest w formie, potrafi zagrać nieźle nawet tam (co pokazała końcówka ubiegłego sezonu), ale i tak jest to zwykłe marnotrawstwo.

A jego wypowiedź o grze w Hiszpanii? Cóż, nie każdy zawodnik musi kończyć u nas karierę i zostać nowym Adamsem. Aaron przynajmniej jest szczery i nie składa obietnic bez pokrycia. Najlepiej cieszmy się, że jest z nami i miejmy nadzieję, że zostanie jak najdłużej. I tyle. Nie ma co robić z igły wideł.

AnimeFan komentarzy: 453 24.07.2015, 23:55

A co do tej dyskusji poniżej nt. Zimmera:
Używajcie słowa "hitlerowiec" czy "nazista" jako synonim słowa "Niemiec" (oczywiście Niemiec za czasów Hitlera).
Bo teraz jest taka sytuacja, że wychodzą nam takie bzdury, iż obozy stały sie polskie, a za II WŚ są odpowiedzialni nie Niemcy, lecz "jacyś" naziści.

AnimeFan komentarzy: 453 24.07.2015, 23:46

Walia ma wielu świetnych zawodników, właśnie jak Aaron, Bale, Giggs, Bellamy, Allen, Taylor, a dopiero teraz, po prawie 60 latach ma realne szanse na awans do ME, troszke dziwne

mizio (zawieszony) komentarzy: 304 24.07.2015, 23:39

Ja pierwszy raz widzę gadkę o Hiszpanii. Matko święta a przez cały ten sezon uważałem, że to on powinien być naszym następnym kapitanem...

Ciężko mi znaleźć teraz dobrego kandydata na kapitana, takiego co do którego nie ma wątpliwości. Zobaczymy co przyniesie kolejny sezon.

pauleta19 (mistrz typera) komentarzy: 39146 newsów: 1 24.07.2015, 23:36

Niestety któryś raz wspomina o transferze do Hiszpanii, więc to naprawdę może się stać. Przynajmniej nie jest obłudny, heh.

lordoftheboard komentarzy: 1801 24.07.2015, 22:50

"Możliwe, że któregoś dnia będę chciał spróbować sił w Hiszpanii, zobaczyć jak to jest, ale w tej chwili jestem zawodnikiem Arsenalu."

Średnio mi się to podoba.

Simao12 komentarzy: 4694 24.07.2015, 22:42

Niech wróci Aaron z 13/14 bez kontuzji i będzie spoko.

ljungberg77 komentarzy: 929 24.07.2015, 22:40

pierwszy wilshere potem ramsey złamią serca dzieciakom które nie kumają profesjonalnej piłki,
mówiąc szczerze za słaby jest aaron na barcelonę ale za 2 lata kto wie....

TakKrzysiu komentarzy: 7655 24.07.2015, 22:31

miałem nadzeję że ktoś to doda

Fanatic komentarzy: 4844 24.07.2015, 22:24

No jak Aaron będzie robił za skrzydłowego, to ja się nie zdziwie jak po tym sezonie odejdzie do barcy, o ile zechcą go kupić. Ale jak się kupuje i kupuje to trzeba później sprzedawać. Już jest gęsto w środku pola, jakby jeszcze wbił taki np. Schniderlin czy ktos tak dobry to chyba kariera Ramseya jako b2b byłaby jeszcze mniej prawdopodobna.

Simpllemann (redaktor) komentarzy: 42074 newsów: 237 24.07.2015, 22:23

Zobaczymy na co jeszcze stać Ramseya.

Hans_Zimmer komentarzy: 5105 24.07.2015, 22:10

oki to już kończymy te szczeniackie wybryki. Tak mi wstyd, że chyba sam poproszę o ostrzeżenie od jakiegoś anonimowego wlepiacza warnów.

lays komentarzy: 30242 24.07.2015, 22:04

Hans

Zaraz dostaniemy obaj za spam, jeszcze jeden i bede mial bana

MaciekGoooner komentarzy: 24704 newsów: 5 24.07.2015, 21:59

"wyzywanie świetnego kompozytora od hitlerowca to już salony"

True dat.

Hans_Zimmer komentarzy: 5105 24.07.2015, 21:54

Ty też dostaniesz bo capsa się nie używa. Złamałeś prawo.

lays komentarzy: 30242 24.07.2015, 21:52

Hans

Pewnie, jak ja to i ty. Tak powinno byc

Hans_Zimmer komentarzy: 5105 24.07.2015, 21:49

bo co? bo Ty masz za ironie to i mi muszą dać? :(

Dancer (redaktor) komentarzy: 9811 newsów: 349 24.07.2015, 21:47

Eh, wlasnie dlatego uwielbiam Jacka wyzywajacego Spursy przed dziesiatkami tysiecy ludzi.

Szkoda, ciekawe co Wenger na te słowa

lays komentarzy: 30242 24.07.2015, 21:42

OCZYWISCIE ZAMĘT ****

lays komentarzy: 30242 24.07.2015, 21:42

WARNA MU, WARNA!!! ON OSZALAŁ, NIE WNOSI NIC DO TEMATU! SIEJE ZAMENT, WARNA MU WARNA!!!!

Hans_Zimmer komentarzy: 5105 24.07.2015, 21:41

hahha poniżej poziomu :D a wyzywanie świetnego kompozytora od hitlerowca to już salony :) weź się nie kompromituj szlachcicu :D

Zelalem (zawieszony) komentarzy: 1033 24.07.2015, 21:38

Może dla ciebie to jest zabawne, ale jak dla mnie jest to poniżej poziomu

Hans_Zimmer komentarzy: 5105 24.07.2015, 21:36

a hans zimmer to nie hitlerowiec.

Hans_Zimmer komentarzy: 5105 24.07.2015, 21:34

tak ciężko połączyć mój komentarz i laysa? :)

Zelalem (zawieszony) komentarzy: 1033 24.07.2015, 21:33

Nie mam pojęcia co w tym złego, że chciałby kiedyś spróbować swoich sił w Hiszpanii

Hans_Zimmer komentarzy: 5105 24.07.2015, 21:32


arsenal159 ojjj to tylko zaczepka do Laysa.

Hans_Zimmer komentarzy: 5105 24.07.2015, 21:31


Zelalem skoro nie wiesz o co chodzi to radzę cofnąć się do pierwszej klasy podstawówki.

mitmichael komentarzy: 41204 24.07.2015, 21:31

Kolejny, ktorego ciagnie do Primera Division a potem bedzie tego załował

Master10 komentarzy: 8142 newsów: 3 24.07.2015, 21:30

Dziekujemy za tlumaczenie niekrotkiego wywiadu ;]

arsenal159 (redaktor) komentarzy: 13963 newsów: 288 24.07.2015, 21:30

Hans, uspokój się.

arsenal159 (redaktor) komentarzy: 13963 newsów: 288 24.07.2015, 21:29

Świetny wywiad.

Zelalem (zawieszony) komentarzy: 1033 24.07.2015, 21:28

O co ci chodzi hitlerowcu?

Hans_Zimmer komentarzy: 5105 24.07.2015, 21:25

Do rezerw z nim! niech gnije w juniorach!

Hans_Zimmer komentarzy: 5105 24.07.2015, 21:25

JUDASZ JEDEN PASKUDNY!!

MaciekGoooner komentarzy: 24704 newsów: 5 24.07.2015, 21:25

Dobra robota Topek.

A Ramsey może mieć ciężko z wbiciem się na pozycję b2b. Środek Coq-Santi-Mesut wygląda na prawie nietykalny.

lays komentarzy: 30242 24.07.2015, 21:23

Zaraz będzie lament i coś w stylu, JUDASZ!

''Możliwe, że któregoś dnia będę chciał spróbować sił w Hiszpanii, zobaczyć jak to jest, ale w tej chwili jestem zawodnikiem Arsenalu.''

poprzednia1 następna
Następny mecz
Ostatni mecz
Everton - Arsenal 22.10.2017 - godzina 14:30
? : ?
Watford - Arsenal 14.10.2017 - godzina 18:30
0 : 0
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
DrużynaMWRPPkt
1. Manchester City871022
2. Manchester United862020
3. Tottenham Hotspur852117
4. Watford843115
5. Chelsea841313
6. Arsenal841313
7. Burnley834113
8. Liverpool834113
9. Newcastle United832311
10. Southampton82339
11. West Bromwich Albion72329
12. Huddersfield Town82339
13. Swansea City82248
14. Brighton & Hove Albion82248
15. West Ham United82248
16. Everton82248
17. Stoke City82248
18. Leicester City71245
19. AFC Bournemouth81164
20. Crystal Palace81073
ZawodnikBramkiAsysty
Romelu Lukaku71
Sergio Agüero63
Raheem Sterling62
Álvaro Morata62
Gabriel Jesus61
Harry Kane60
Jamie Vardy50
Leroy Sané43
Mohamed Salah41
Alexandre Lacazette40
Sklep piłkarski Arsenal Londyn Nike
Publicystyka
Wywiady
Piłka nożna