Arsenal pokonuje Brighton 2:1 i zdobywa cenne 3 punkty
27.12.2025, 18:43, Mateusz Kolebuk
883 komentarzy
Arsenal pokonał Brighton 2:1, wracając na szczyt tabeli Premier League. Pierwszy gol w sezonie Martina Odegaarda oraz samobójcze trafienie Georgino Ruttera po rzucie rożnym Declana Rice'a dały Kanonierom zwycięstwo. Mimo że Brighton odpowiedziało golem Diego Gomeza, to dzięki fantastycznej interwencji Davida Rayi udało się utrzymać cenne trzy punkty.
Kapitan na wysokości zadania
Już po dwóch minutach Arsenal miał pierwszą okazję, gdy Leandro Trossard zagrał do Viktora Gyokeresa, który jednak nie zdołał pokonać bramkarza Brighton. Bart Verbruggen miał pełne ręce roboty, broniąc także strzał Bukayo Saki z ostrego kąta. W 14. minucie Odegaard otworzył wynik meczu precyzyjnym strzałem zza pola karnego, co było jego pierwszym trafieniem od końca poprzedniego sezonu.
Nieustanny napór
Arsenal nie zwalniał tempa i kontynuował nacisk na obronę Brighton. Saka był nieustannie groźny, a jego dośrodkowanie prawie znalazło Gyokeresa, ale Jan Paul van Hecke zdołał wybić piłkę. Przed przerwą Saka ponownie zagroził bramce rywali, a Martin Zubimendi próbował zaskoczyć Verbruggena sprytnym strzałem, ale bramkarz Brighton znów był na posterunku.
Podwojenie prowadzenia
Po przerwie Brighton wprowadziło zmiany, ale to Arsenal podwyższył prowadzenie. Po rzucie rożnym Rice'a, Rutter niefortunnie skierował piłkę do własnej siatki. Kanonierzy nie przestawali atakować, a Gyokeres i Saka mieli kolejne okazje na podwyższenie wyniku.
Brighton wraca do gry
Mimo dominacji Arsenalu, Brighton zdobyło kontaktowego gola w 64. minucie dzięki Diego Gomezowi. Goście poczuli szansę na wyrównanie i stworzyli kilka groźnych sytuacji, ale obrona Arsenalu była czujna. Na boisko powrócił Gabriel Magalhaes, co wzmocniło defensywę gospodarzy.
Końcówka pełna emocji
Były zawodnik Arsenalu, Danny Welbeck, pojawił się na boisku i Brighton niemal wyrównało, ale Raya popisał się znakomitą interwencją. W końcówce meczu Saka miał jeszcze jedną szansę na zamknięcie spotkania, ale Gabriel Martinelli nie zdołał wykorzystać jego podania.
Co dalej?
Arsenal nie ma czasu na odpoczynek, bo już we wtorek zmierzy się z Aston Villą na Emirates Stadium. Nowy rok Kanonierzy rozpoczną wyjazdem do Bournemouth 3 stycznia.
źrodło: arsenal.com
15.01.2026, 15:24 12 komentarzy
15.01.2026, 07:44 15 komentarzy
15.01.2026, 07:37 4 komentarzy
15.01.2026, 05:45 269 komentarzy
14.01.2026, 08:11 13 komentarzy
14.01.2026, 08:08 10 komentarzy
13.01.2026, 20:36 886 komentarzy
13.01.2026, 19:28 10 komentarzy
13.01.2026, 19:26 2 komentarzy
13.01.2026, 19:23 4 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@arsenallord: mam wrażenie, że na początku Eze za bardzo chciał, powrót do Arsenalu, cała ta otoczka i go zjadła presja. A dodatkowo - chyba trochę kwestia też przejścia z klubu gdzie byłeś główną postacią do klubu gdzie jesteś jednym z wielu. Tu nie ma marginesu błędu gdy kiwa i traci piłkę w środku pola, musi grać bardziej odpowiedzialnie i wpasować się w ramy taktyczne. Trossard daje liczby. Gabi w obronie. Ode to generał (dowodzi drużyną przy pressingu etc) i myślę, że Arteta będzie nim grał tak czy siak, więc ciężko będzie mu go wygryźć.
Z jednej strony trochę zawodzi: 4G2A, ale w poprzednim sezonie miał 8G8A - co jest w zasięgu do pobicia. Myślę, że trochę go przehypowalismy na starcie. Nie był w okresie przygotowawczym. Mam nadzieję, że na wiosnę jeszcze odpali i parę ładnych bramek strzeli
Jakim problemem jest Gyokeres jak z ofensywy i tak ma najwięcej goli? Problemem by było jakby miał najmniej xD
Całą ofensywa kuleje, mamy problem ze strzelaniem goli dlatego tyle tych samobójów nam uratowało tyłeczek i trzeba się cieszyć bo dawno już by lidera nie było.
Pytanie kiedy w końcu skończy się nam ta dobra passa jednobramkowej przewagi.
@ksowa90: Kai Haverzzz
@Perconte: nic dodać nic ująć.
@arsenallord napisał: "Może tak odpuszczając na chwilę czemu tu w ogóle jest uciekanie od tematu choćby Eze? Ograny w Anglii, za podobne pieniądze a dużo lepszy od Gyo to niestety nie jest. Kontuzjowany co chwilę Ode wygryzł go ze składu bez problemów, a na LS nie ma szans z "weteranem" Trossarde. Tu dla mnie jeszcze większe rozczarowanie jest"
Tak jak myślałem. Zero odzewu.
@ksowa90: Merino > Gyo > Jesus na ten moment
@ksowa90:
Najważniejsze jest żeby Declan Rice grał tam gdzie go Pan Bóg stworzył a nie musiał bujać się po bokach obrony. To jest w tej chwili priorytetem dla dobra zespołu.
@Czeczenia: tak, ludzie zapominają, że połowę sezonu graliśmy z meczem więcej… i łatwo mówić, że „hehe metr przed kiblem”. Dodatkowo, drużyny się przed nami nie murowały (tak jak przed LFC w poprzednim sezonie) i mogliśmy pokazać pełny potencjał - to samo widać w meczach LM gdy drużyny chcą grać z nami otwarty futbol.
Mi bardziej szkoda 23/24 gdzie wiosnę mieliśmy idealną, poza meczem z City i zabrakło tak niewiele do mistrzostwa
Wszyscy mówią o Gyo, ale dla mnie aż nie do wiary jest, że Madueke jest tak beznadziejny z lewej strony, że prędzej minuty dostanie masażysta niż Noni. I to nie jest tak, że to jakieś moje wysrywy, ale kompletnie przepadł w rotacji u Artety.
Pomijając sympatię i antypatie a biorąc pod uwagę stricte założenia taktyczne i wytypowanie najlepszego składu na wtorek.
Merino czy Gyo na 9?
22/23 byliśmy po prostu jeszcze za słabi. Do wielkanocy mieliśmy w tabeli +8 nad City, ale to tylko w tabeli dobrze wyglądało.
Realnie było pięć, bo City miało mecz rozegrany mniej. Wtedy zremisowaliśmy na Anfield, co było przecież niezłym wynikiem, ale to oznaczało, że z tych pięciu zrobiło się trzy.
A mając trzy punkty przewagi, gorsze gole, mieliśmy podbijać Etihad z Holdingiem w składzie. To nie miało prawa się udać. W międzyczasie i tak straciliśmy punkty, szczególnie boleśnie z Soton, ale nie sądzę że to coś by zmieniło. Wtedy City było nie do złapania dla Arsenalu.
Więc w tabeli było +8, ale realnie nie było żadnego marginesu błędu.
Ja rozumiem, że mamy zniżkę formy - City i LFC też nie gra wybitnie w tym momencie sezonu. Ale nie potrafię pojąć co Arteta chce osiągnąć katując zawodników po 90 minut. Chyba, że to jest forma nowatorskiego treningu? Teraz ich przeciąża, w styczniu/lutym trochę im odpuści i będą na świeżości na wiosnę?
Gorzej jak znów się chłopaki połamią. Dobrze, że wraca Saliba - Gabriel, to może da nam trochę spokoju w obronie.
Nie ma co panikować. W poprzednim sezonie w słabej formie przegrywaliśmy/remisowalismy. Teraz udaje nam się w większości przepchać mecze. AV jest spokojnie do ogrania
@Mastec30 napisał: "No tu się zgadzamy bo też nigdy nie byłem w teamie Szweda. Ciężko wytłumaczyć ten transfer."
Mogłeś zakładać, że Gyokeres nie będzie pasował do naszej taktyki czy sposobu gry, że nie będzie tak skuteczny, ale nie uwierzę w takiej bajki, że spodziewałeś się, że on będzie słaby w praktycznie każdym elemencie, np. zastawianiu się czy w walce fizycznej z przeciwnikiem, czyli że będzie się przewracał i każdy będzie go w stanie przepchnąć. Sorry, ale tego nie spodziewał się raczej nikt, bo to jest aż nie do wiary, że facet jest tak cienki w ustaniu na nogach przy byle kontakcie, podczas gdy wygląda jakby z siłowni nie wychodził. No chyba, że robiłeś analizę jego meczów w lidze portugalskiej i doszedłeś do takich wniosków, to czapki z głów i zwracam honor - ale jakoś nie sądzę ;)
Teraz łatwo powiedzieć- "a nie mówiłem". Natomiast myślę, że Gyo na razie bardzo negatywnie zaskakuje nie tylko tych, co go chcieli, ale także właśnie tych, co go nie chcieli :D Ja tam nie wiem czy to głowa i psychika, czy po prostu jest za słaby na Premier League. Wiem tylko tyle, że jeśli by nie przyszedł do nas, a został w Portugalii i nadal ładował gole w LM oraz w lidze, to tutaj na stronie nie byłoby dnia, by nie wspomnieć o Gyokeresie i użalaniu się o braku transferu tego napastnika, szczególnie w sytuacji jaką mamy dokładnie teraz. Bo za Gyo pewnie nikt inny by nie przylazł, więc wyjmijmy go ze składu i nadal będzie posucha z przodu i nadal byłyby takie same narzekania, tylko nie na Gyo, a na jego brak akurat - tylko taka różnica by była.
Transfer napastnika był potrzebny. Gyo wydawał się spełniać warunki, by wpasować się do nas do składu. Bramkostrzelny, nie patyczkujący się, z mocnym strzałem, silny, wysoki, dobrze zbudowany. Przecież Gyo nie strzelał tylko w portugalskiej, ale także w LM. Można było się spodziewać, że to może nie wypalić, bo oczekiwania były przeogromne, no ale mówię, żeby aż tak? W takiej skali? Że go byle chuchro popchnie a ten już gleba? No tego to się chyba nikt nie spodziewał akurat.
@krzykus1990 napisał: "Arsenal jest bez pokonania w Emirates w tym sezonie!
14 gier
13 zwycięstw
1 remis vs Man City
34 strzelone gole
6 straconych goli
8 czystych pościeli
OBŁĘDNA PRACA MIKELA ARTETY!"
A pozostałe pościele? 6 razy obsrane? :D:D:D
To nie jest już „pech”. Nie można już tego tak klasyfikować. To jest efekt czegoś. Czego? To powinien rozgryźć MA
Przestańcie szukać tematów zastępczych. Problemem tego klubu nie jest Gyokeres. Problemem jest fakt że kolejny sezon z rzędu nie jesteśmy nawet na połowie drogi a 3/4 zespołu jest już po krótszych/dłuższych absencjach związanych z urazami. Mamy w kadrze kilkanustu obrońców a musimy grać w tej formacji najlepszym środowym pomocnikiem, powtarza się casus z poprzednich sezonów. Takie choróbsko nie dzieje się w żadnym innym klubie na świecie.
@Er4s napisał: "Według większości z Was przez ostatnie 3-4 sezony mistrzem ligi był ktoś inny zawsze z powodu naszego pecha (kontuzje, zły terminarz, akurat słabszy rywal miał swój dzień, sędziowanie itp itd) odwieczna gadka."
Najlepsze jest to, że te wymówki to tylko wymyślają Ci co według nich nie było wymówek
Sprawa jest prosta w sezonie 22/23 zabił nas brak doświadczenia, mieliśmy najmłodsza drużynę, w 23/24 nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo jak przegrywasz na 2 pkt to po prostu to jest jakiś detal który zaważył, a w 24/25 rzeczywiście kontuzje, ale jeżeli ktoś tego nie widzi to musi być ignorantem...
@Gunnerrsaurus:
No na tym niestety polega piłka, widzisz taką dyscyplinę sobie wybrałeś do rozbudzania emocji. Według większości z Was przez ostatnie 3-4 sezony mistrzem ligi był ktoś inny zawsze z powodu naszego pecha (kontuzje, zły terminarz, akurat słabszy rywal miał swój dzień, sędziowanie itp itd) odwieczna gadka. Wobec tego może warto wykorzystać że przed tym sezonem wielu rywali zrobiło jeszcze głupsze transfery niż my?? Czy mamy płakać nad Gyokeresem nie nad tym że nasz sztab medyczny znowu działa tak że 35 obrońców dostępnych mamy trzech???
@Er4s napisał: "Gyokeres póki co jest dużo mniejszym flopem niż Isak, Wirtz czy jakiś inny Sesko albo Gittens i to go póki co jeszcze jakoś broni."
W sumie to nie wiem czy go tak broni. Wirtz nie ma konkretów w postaci g/a ale jak się głębiej analizuje jego grę np pod kątem pressingu to już nie jest tak źle. Isak ma wymówkę w postaci zerowego okresu przygotowawczego i wielu kontuzji, Sesko też przyszedł do United późno i już zaliczył dłuższy uraz a jaka wymówkę ma Gyo ? Jest dostępny praktycznie cały czas ( z krótką przerwą) od końcówki lipca. Ani nie ma wielu goli, ani z gry nie daje żadnej nadziei. Dla mnie to wcale nie jest mniejszy flop. Gyo ze wszystkich podanych zawodników miał okazję pokazać największą próbkę swoich możliwości bo dostał mnóstwo minut i nie daje praktycznie żadnych nadziei
Teraz kilka faktów dla narzekających jak gra Arsenal...
1. Jesteśmy liderem Premier league i liderem LM
2. Grudzień to zawsze był nasz najgorszy moment formy od lat a w tym roku na 7 meczów 6 wygraliśmy 1 porażka (jeszcze jeden mecz został z AV)
3. Graliśmy ze wszystkimi trudnymi rywalami na wyjeździe oprócz City
4. Najlepszą formę łapiemy zazwyczaj styczeń - luty a wtedy mamy najtrudniejszych rywali ( oczywiście to na postawie poprzednich lat)
5. Narzekania dla narzekania, bo chcielibyście, abyśmy byli nieskazitelni i wygrywali mecze po 3:0 z każdym jak tylko stracą gola to lament.
6. Doceniajacie co mamy !!!!
Szkoda, że tutaj tylko lubi się rozmawiać o negatywach
Ode ma słabsze mecze - jest jechany od góry do dołu
Ode gra dobre mecze, temat ucicha, brak jakiejkolwiek refleksji, a jak zagra trochę słabiej to od razu będzie komentarz że od 100 lat nie może formy złapać
Wczoraj znowu naprawdę dobry mecz, jak trzeba było to przyspieszał jak nie to zwalniał grę, kilka fajnych prostopadłych piłek i to co jest jego dużą zaletą czyli inteligencja boiskowa, widać na powtórce jak przy pierwszej bramce ustawia Merino do pressingu przez co została odcięta możliwość podania i poszła piłka tam gdzie Hincapie odebrał przeciwnikowi i mogliśmy strzelić gola, coś co było naszym wielkim atutem z Havertzem i Ode w skladzie
@Er4s napisał: "Gyokeres póki co jest dużo mniejszym flopem niż Isak, Wirtz czy jakiś inny Sesko albo Gittens i to go póki co jeszcze jakoś broni."
Jest źle, ale u sąsiada jest gorzej, więc jednak jest dobrze.
Nie wiem co to za logika, żeby bronić Gyokeresa, BO WIRTZ JEST GORSZY chociaż to w ogóle inna pozycja itp., ale jechać po Artecie, mimo że wszyscy inni są gorsi, bo mamy pierwsze miejsce we wszystkich rozgrywkach.
@damianARSENAL napisał: "Najlepsze jest to, że wszyscy w Havertzie i Jesusie szukają zbawienia. A przecież to właśnie przez nich kupiliśmy Gyokeresa, bo oni nie dali nam tego co było potrzebne żeby zdobyć mistrzostwo i teraz też nie dadzą. Wydaliśmy prawie 200mln na tych zawodników i nadal jesteśmy w dupie."
Jakby Havertz był zdrowy cały 2025 rok to zaryzykuję stwierdzenie, ze nie byłoby żadnego Gyokeresa. Niemiec zdrowy i w formie byk wystarczający przy naszym systemie tylko musieliśmy szukać poszerzenia na tej pozycji że względu na jego urazy
@Olczyck napisał: "Teraz to by wypalił Giroud"
Przy takim stanie napastników w Europie młody Giroud kosztowałby 100 baniek i byłby topem światowym. Brakuje kogoś takiego dzisiaj
@Er4s: no co jak co ale Wirtz wczoraj pierwszego gola strzelił no i zobaczymy co za tym pójdzie.
Chcecie czy nie chcecie Gyokeres póki co jest dużo mniejszym flopem niż Isak, Wirtz czy jakiś inny Sesko albo Gittens i to go póki co jeszcze jakoś broni. Wróci lada moment Havertz i zobaczymy kto będzie dawał więcej, niech gra lepszy, wyjdzie nam to tylko na zdrowie.
@Mastec30 napisał: "Graczem na teraz to twierdzili że będą kibice i to co najwyzej połowa bo druga połowa widziała jego wady i wiedziała jaki będzie i się nie pomyliła. A to że my nie porzucamy zawodników najlepiej świadczy fakt że Jesus jeszcze w tym klubie jest brany pod uwagę. Ja osobiście wątpię że to z Gyokeresem wypali ale czasem warto pchać jakiegoś zawodnika może trochę na siłę ale inwestować w jego czas na boisku bo może dzięki temu się wybije. Dlatego na pewno nikt z niego Teraz rezygnował nie będzie. Najszybciej po sezonie jego rola będzie marginalizowana ale to musiałby też wreszcie Havertz wrócić"
Teraz to by wypalił Giroud
Arteta coś powie na poważnie traktując kibiców co z Timberem i Calafiorem czy będziemy tak jechać znowu na tym „coś poczuł…”
Może tak odpuszczając na chwilę czemu tu w ogóle jest uciekanie od tematu choćby Eze? Ograny w Anglii, za podobne pieniądze a dużo lepszy od Gyo to niestety nie jest. Kontuzjowany co chwilę Ode wygryzł go ze składu bez problemów, a na LS nie ma szans z "weteranem" Trossarde. Tu dla mnie jeszcze większe rozczarowanie jest
@cobi90: między Pepe a Gyo jest zasadnicza różnica. Nicolas Pepe nie dostawał tyle szans co Gyo. Wiadomo, że Victor ma to w głowie i albo się odnajdzie albo nie. Przyjdzie Havertz a wtedy może się okazać, że jego liczba szans będzie już ograniczona.
@cobi90 napisał: "Mnie bardziej martwi kontuzja bocznych obrońców. Skelly nie pasuje na lewą obronę on za słabo broni lepszy byłby w środku pola. Rice to też nie prawy obrońca. Liczę, że chociaż jeden wróci na Villę."
Mam to samo zmartwienie co Ty. Bez Calafioriego i Timbera nie wiem co Arteta wymyśli. Będzie musiał po bokach obrony porozdzielać Hincapie i Skellego bo w tym meczu Rice będzie potrzebny gdzie indziej.
@cobi90: Na siłę na tej prawej Declan mógłbym zagrać, z Brighton bardzo solidny mecz (zdecydowanie lepiej radził sobie niż Partey swojego czasu), jeśli Gabriel będzie mógł zagrać od 1 minuty to wiadomo w parze z Saliba, a Hincapie na lewej i jakoś to wygląda
Najlepsze jest to, że wszyscy w Havertzie i Jesusie szukają zbawienia. A przecież to właśnie przez nich kupiliśmy Gyokeresa, bo oni nie dali nam tego co było potrzebne żeby zdobyć mistrzostwo i teraz też nie dadzą. Wydaliśmy prawie 200mln na tych zawodników i nadal jesteśmy w dupie.
@krzykus1990: Tutaj problem leży w jego głowie raczej. Zmiana otoczenia, miał być naszym super strzelcem. Na razie to wszystko go przerasta coś w stylu Pepe. Zobaczymy co pokaże później może da radę się ogarnąć. Mnie bardziej martwi kontuzja bocznych obrońców. Skelly nie pasuje na lewą obronę on za słabo broni lepszy byłby w środku pola. Rice to też nie prawy obrońca. Liczę, że chociaż jeden wróci na Villę.
A ja chciałbym żeby Gabriel po różnym strzelił i Arsenal znowu został nazywany zespołem stałych fragmentów:)
@arsenallord: “ ale szukam już tych resztek pozytywów.”
Rozumiem, to się ceni, własnych piłkarzy trzeba wspierać.
Jednak dla dobra drużyny poszedłbym w inne opcje, gdzie tych pozytywów nie trzeba szukać aż tak głęboko (dla mnie zarówno Merino jak i GJ są taką opcją).
Jakby z AV Gyo strzelił pięknego gola z przewrotki ziemia by się nie zapadła. No dobra może być zwykły gol z akcji. No co no co za dużo wymagam ok no chociaż z karnego, żeby statystyczny gol był. No już dobra dobra może to być nawet samobój rywala ale chociaż niech na pierwszy rzut oka wygląda, że głowa albo noga Gyo przy akcji prawie musnęła się z piłką!
@arsenallord napisał: "czytasz co ja piszę cały czas? Ja jestem nim też potwornie rozczarowany tylko szukanie wybawcy w GJ który też gra bardzo słabo nie ma sensu."
Bardzo słabo? Po powrocie raczej gra bardzo dobrze a nie bardzo słabo, wczoraj jedynie mógł się szybciej złożyć do strzału ale to też łatwo się mówi oglądając wszystko z pozycji kanapy.
@ArsenalChampion napisał: "przecież jakieś 9 na 10 podań trossarda,saki, odegaarda do gyokeresa kończy się tym że Szwed źle przyjmuje piłkę, jest spóźniony albo obrońcy go przepychają. W polu karnym gdy piłki są zagrywane Szwed jest wiecznie źle ustawiony, bo nie nadąża za tempem akcji"
Ale czytasz co ja piszę cały czas? Ja jestem nim też potwornie rozczarowany tylko szukanie wybawcy w GJ który też gra bardzo słabo nie ma sensu.
@Theo10 napisał: "Gyo dużo biega, presuje, może ściąga uwagę, ale na tym jego atuty się kończą."
No i może tak ma grać jak Arteta nie widzi innych zalet? Tak jak pisałem wyżej gra słabo, ale coś na tym boisku robi. Nie fair są komentarze, że z nim gramy w 10. Czasem właśnie jest spóźniony w polu karnym bo robi miejsce skrzydłowym i walczy w środku boiska.
Wczoraj Saka dwa razy dogrywał i brakowało Gyo w polu karnych, ale kolejne dwa razy w środku pola to Gyo wypracował mu takie pozycje i miejsce i to już się nie liczy?
Wiem że brakuje goli, ale szukam już tych resztek pozytywów.
Muszę coś napisać bo aż mnie to w****ia. Chyba każdy z kibiców Arsenalu pamięta jaką angielską Tikitake graliśmy, pięknie dla oka ofensywie, dużo bramek, a dostawaliśmy w dziurę i pamiętam te komentarze, że gramy ładnie dla oka ale nie pragmatycznie, że nie możemy wygrać mistrzostwa, bo kasa bo to bo tamto. Teraz punktujemy, raz gramy brzydko, raz ładnie ale utrzymujemy naszą pozycję wiadomo że jesteśmy teraz pod formą ale punktujemy i to jest ważne. Przyjedzie forma Panowie, ja czuję właśnie, że ten mecz z Villą będzie decydującym.
Ps. Kontuzje? Kontuzje mamy odkąd sięgam pamięcią nie ma na to wytłumaczenia to chyba jakaś klątwa.
@Theo10 napisał: "No ja zdecydowanie byłem w tej drugiej części, co widziała jego wady. Ale narracja była o graczu na teraz, a jeśli nie był kupowany na teraz przez Bertę, to nie wiem na co wywalane było tyle siana za niegotowy produkt w wieku 27 lat, bo to nie ma sensu."
No tu się zgadzamy bo też nigdy nie byłem w teamie Szweda. Ciężko wytłumaczyć ten transfer. A najgorsze jest to, że nie trafiliśmy z napastnikiem w oknie w którym dużo napastników w Europie zmieniło kluby i raczej na jakiś czas się zrobi posucha w tym temacie.
Nawet komentatorzy komentujący wczorajszy mecz na canal plus. Mówili coś w stylu że gyokeres snuje się po boisku z czego nie wiele wynika, bo nie pomaga zespołowi
@arsenallord: Gyo dużo biega, presuje, może ściąga uwagę, ale na tym jego atuty się kończą.
Nie potrafi wygrać górnej piłki, zastawić się, skończyć akcji, nawet znaleźć się w sytuacji, a najwyraźniej dla części drużyny nawet nie jawi się jako racjonalna opcja do podania.
Tu nie ma wielu plusów. Nawet z Merino na szpicy wyglądamy zdecydowanie lepiej i zdobywamy więcej goli.
Chciałbym żeby nasi na Aston Ville wyszli tak nabici amunicja żeby każdy pocisk trafiał do siatki. Rewanż za wyjazdową porażkę trzeba wziąć. Oby taka myśl w głowie towarzyszyła naszemu zespołowi!
@arsenallord napisał: "Radzę to samo i patrzeć jaką wykonuje Gyo, a jakiej nie robi Jesus."
Gyo? Tytaniczna praca.
@arsenallord: przecież jakieś 9 na 10 podań trossarda,saki, odegaarda do gyokeresa kończy się tym że Szwed źle przyjmuje piłkę, jest spóźniony albo obrońcy go przepychają. W polu karnym gdy piłki są zagrywane Szwed jest wiecznie źle ustawiony, bo nie nadąża za tempem akcji
@Mastec30: “ Graczem na teraz to twierdzili że będą kibice i to co najwyzej połowa bo druga połowa widziała jego wady i wiedziała jaki będzie i się nie pomyliła.”
No ja zdecydowanie byłem w tej drugiej części, co widziała jego wady. Ale narracja była o graczu na teraz, a jeśli nie był kupowany na teraz przez Bertę, to nie wiem na co wywalane było tyle siana za niegotowy produkt w wieku 27 lat, bo to nie ma sensu.
Jak chcemy wygrać majstra TERAZ, a nie za rok, to trzeba grać w 11, a nie pchać Gyo do składu, bo wydaliśmy dużo siana i żeby mu przykro nie było.
@ArsenalChampion napisał: "to może zacznij te mecze oglądać i patrzeć jaka pracę na boisku wykonuje Jesus, a jakiej pracy nie wykonuje Gyokeres."
Radzę to samo i patrzeć jaką wykonuje Gyo, a jakiej nie robi Jesus.
Nie żyjcie w Nibylandii gdzie wszystko jest różowe.
Na ten moment wszystko się zgadza. Cieszy wczorajsze pierwsze 60 minut i mimo że jesteśmy w małym dołku i dramatycznej sytuacji kadrowej to jest pierwsze miejsce. Powinno być coraz lepiej.
Tylko patrzmy trzeźwo, wiem że były święta, ale jednak.
Nie mówię, że Gyo zagrał wczoraj dobrze, przeciętnie lepiej niż ostatnio. Ale nie róbmy jak że Jesus co dwa razy kopnął prosto piłkę dał więcej. Gyo też zrobił to samo.
To samo Saka. Jak jest 70 minuta rywal dominuje to trzeba szukać zmiany. Saka wczoraj miał tyle miejsca, że on w formie albo TOP skrzydłowy typu Yamal, Oliwę ma wczoraj hattricka asyst/goli.
@ArsenalChampion napisał: "to może zacznij te mecze oglądać i patrzeć jaka pracę na boisku wykonuje Jesus, a jakiej pracy nie wykonuje Gyokeres."
Jesus to za tydzień będzie pracę w szpitalu wykonywał jak przesadzisz z minutami
@arsenallord: to może zacznij te mecze oglądać i patrzeć jaka pracę na boisku wykonuje Jesus, a jakiej pracy nie wykonuje Gyokeres.