Arsenal pokonuje Brighton 2:1 i zdobywa cenne 3 punkty
27.12.2025, 18:43, Mateusz Kolebuk
883 komentarzy
Arsenal pokonał Brighton 2:1, wracając na szczyt tabeli Premier League. Pierwszy gol w sezonie Martina Odegaarda oraz samobójcze trafienie Georgino Ruttera po rzucie rożnym Declana Rice'a dały Kanonierom zwycięstwo. Mimo że Brighton odpowiedziało golem Diego Gomeza, to dzięki fantastycznej interwencji Davida Rayi udało się utrzymać cenne trzy punkty.
Kapitan na wysokości zadania
Już po dwóch minutach Arsenal miał pierwszą okazję, gdy Leandro Trossard zagrał do Viktora Gyokeresa, który jednak nie zdołał pokonać bramkarza Brighton. Bart Verbruggen miał pełne ręce roboty, broniąc także strzał Bukayo Saki z ostrego kąta. W 14. minucie Odegaard otworzył wynik meczu precyzyjnym strzałem zza pola karnego, co było jego pierwszym trafieniem od końca poprzedniego sezonu.
Nieustanny napór
Arsenal nie zwalniał tempa i kontynuował nacisk na obronę Brighton. Saka był nieustannie groźny, a jego dośrodkowanie prawie znalazło Gyokeresa, ale Jan Paul van Hecke zdołał wybić piłkę. Przed przerwą Saka ponownie zagroził bramce rywali, a Martin Zubimendi próbował zaskoczyć Verbruggena sprytnym strzałem, ale bramkarz Brighton znów był na posterunku.
Podwojenie prowadzenia
Po przerwie Brighton wprowadziło zmiany, ale to Arsenal podwyższył prowadzenie. Po rzucie rożnym Rice'a, Rutter niefortunnie skierował piłkę do własnej siatki. Kanonierzy nie przestawali atakować, a Gyokeres i Saka mieli kolejne okazje na podwyższenie wyniku.
Brighton wraca do gry
Mimo dominacji Arsenalu, Brighton zdobyło kontaktowego gola w 64. minucie dzięki Diego Gomezowi. Goście poczuli szansę na wyrównanie i stworzyli kilka groźnych sytuacji, ale obrona Arsenalu była czujna. Na boisko powrócił Gabriel Magalhaes, co wzmocniło defensywę gospodarzy.
Końcówka pełna emocji
Były zawodnik Arsenalu, Danny Welbeck, pojawił się na boisku i Brighton niemal wyrównało, ale Raya popisał się znakomitą interwencją. W końcówce meczu Saka miał jeszcze jedną szansę na zamknięcie spotkania, ale Gabriel Martinelli nie zdołał wykorzystać jego podania.
Co dalej?
Arsenal nie ma czasu na odpoczynek, bo już we wtorek zmierzy się z Aston Villą na Emirates Stadium. Nowy rok Kanonierzy rozpoczną wyjazdem do Bournemouth 3 stycznia.
źrodło: arsenal.com
15.01.2026, 15:24 12 komentarzy
15.01.2026, 07:44 15 komentarzy
15.01.2026, 07:37 4 komentarzy
15.01.2026, 05:45 269 komentarzy
14.01.2026, 08:11 13 komentarzy
14.01.2026, 08:08 10 komentarzy
13.01.2026, 20:36 886 komentarzy
13.01.2026, 19:28 10 komentarzy
13.01.2026, 19:26 2 komentarzy
13.01.2026, 19:23 4 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@Dziadyga napisał: "Ostatnio i wczoraj wieczorem pobieżnie rzuciłem okiem na tabelkę szczerze mówiąc i przyznaje się do bledu - co Wy często tego nie potraficie ;)"
Ajjj no zapomniałem, że oprócz ostoi obiektywizmu jesteś jedynym szlachetnym, który potrafi się przyznać do błędu ;)
@Dziadyga napisał: "tak dolicz Porro czy Cucu jako kolejni obrońcy,ale boczni.Realnie tylko Bruno czy Enzo trzeba liczyć do Rice,bo te same pozycję na boisku,ale jak pisałem,przez 3 sezony Rice na pewno w top 5 jest i to bez tabelek."
No tak, bo boczni obrońcy to nie biegają od jednego pola karnego, a Szobo w tym zestawieniu to też może według Ciebie środkowy obrońca, no i Halaand, który pewnie nie biega aż takich dystansów, ale ma pewnie dużo skoków pressingowych i wiele sprintów, no ale oni się nie liczą przeciez
@Jogurt napisał: "No od zeszłego sezonu oczy mnie bolą jak oglądam setną wrzutkę Saki w pole karne. Rozumiem że średnio robimy xG na poziomie 2.0 a przeciwnicy na poziomie 0.5. Tylko cholera ciężko się na to patrzy. I nie wygląda jakby to się miało zmienić. No ale zobaczymy co się stanie w rundzie wiosennej"
Wrzutki ma najwyższej klasy, może po prostu tęsknisz do rywalizacji o miejsce 4, trochę mniej kompetetywni byliśmy, nie dbaliśmy za bardzo o obronę ale często ładne akcje wychodziły.
Ja czerpię satysfakcję z kontroli meczów, z każdej dobrej wrzutki, odbioru, dobrego przesuwania się piłkarzy po boisku, z tego jak wygląda nasz pressing, z tego jak nieuchronne wydają się gole po rzutach rożnych Arsenalu i jak kiedyś rożne to był sposób na dodanie sobię wytchnienia w meczu tak teraz każda drużyna wie, że jeśli Arsenal ma rzut rożny to kłopoty nie zostały zażeganane a być może teraz będą największe.
Czerpię też satysfakcję z tego, że każda drużyna w lidze nieważne jak dobra by nie była to się muruje na Arsenal albo jeśli są trochę lepsi piłkarsko to próbują nawet na swoim stadionie mecz sprowadzić do chaosu bo wiedzą że jeśli spróbują grać otwartą piłkę to nie będzie czego zbierać.
Czerpię satysfakcję z tego, że w LM jeszcze nie do końca są świadomi o tym jak mocnym zespołem jest Arsenal i próbują grać swoją piłkę myśląc że pokonają nas momentami jakościowego futbolu a potem dostają twardą lekcję od Arsenalu. A mimo to dalej eksperci w polsce nie traktują nas poważnie, będę z satysfakcją oglądał jak znów trafimy na Real i Mati Borek będzie nas znów komentował mając nadzieję i wierząc że to co się działo rok temu to była po prostu dyspozycja dnia, i że teraz zobaczymy prawdziwe starcie, a my znów ich stłamsimy nawet na ich własnym stadionie.
Takie rzeczy właśnie sprawiają, że mi się ten Arsenal dobrze ogląda. I że ciężko nie kibicować Artecie i ekipie bo świetną robotę robią.
@coooyg11:
Moim zdaniem to większość już nie zwraca uwagę na stal byle wynik się zgadzał . Wygrywać na wet po samobojach jak było to z Wilkami .
No tak Villa słabo wyglądała z Chelsea ale jednak potrafiła wygrać . My tego nie zrobiliśmy grając w przewadze xd
@Jogurt napisał: "No od zeszłego sezonu oczy mnie bolą jak oglądam setną wrzutkę Saki w pole karne"
Tymczasem Saka, który z Brighton nie zrobił żadnej wrzutki w pole karne z gry
@Furgunn napisał: "Nawet nie żartuj"
No od zeszłego sezonu oczy mnie bolą jak oglądam setną wrzutkę Saki w pole karne. Rozumiem że średnio robimy xG na poziomie 2.0 a przeciwnicy na poziomie 0.5. Tylko cholera ciężko się na to patrzy. I nie wygląda jakby to się miało zmienić. No ale zobaczymy co się stanie w rundzie wiosennej
Havertz to tak od miesiąca co tydzień wraca.
@Furgunn napisał: "Havertz już chyba może być jutro w kadrze, prawda?"
Podano, że za tydzień na wisienki
@Armata500 napisał: "Ale to jest bardzo proste. Tutaj chodzi o oczekiwania i pewne proporcje. Od klubów taki jak Villa nie oczekuję się niczego. Wszystko co zrobią ponad jakieś "normy" na papierze- to jest już traktowane jako duże osiągnięcie, czyli walka o LM, gra w LM i ewentualnie jakiś pomniejszy puchar, gdyby się przytrafił (tak jak Crystal Palace z FA Cup czy Newcastle z Carabao)."
To by może miało sens gdyby nie to że Arsenal przy większej kontroli meczu jest określany jako "Arsenal ledwo wygrał z Brighton" a City gdzie meczy był wyrównany z Nottingham określa się jako "kolejne zwycięstwo City, świetny występ Cherkiego"
Arsenalu po prostu na wyspach nie lubią, tu niektórzy kanonierzy przyswoili tę narrację i też średnio przepadają i za zespołem i za trenerem, i czują czasem satysfakcję jak się nam powinie noga.
Tak ja to widzę.
@Jogurt napisał: "Dla mnie to niczego nie zmienia"
Nawet nie żartuj
@Jogurt napisał: "Dla mnie to niczego nie zmienia"
Dla Ciebie może nie ale dla fanów takie zwycięstwo w lidze czy lidze mistrzów jednak sporo zmienia.
Nie gramy widowiskowo to jest fakt nie opinia, jednak poziom hipokryzji co niektórych jest niewyobrażalny…
Wy oglądacie mecze Aston Villi? Przecież w meczu z Chelsea oni pierwszy strzał oddali w 65 min, a w pierwszej połowie mieli problem wyjść z własnej „16” mając 29% posiadania piłki, gdyby nie impotencja strzelecka Chelsea to mecz byłby wyjaśniony w pierwszych 45 minutach.
Żeby była jasność, nie chce im umniejszać niczego bo to też jest sztuka, ale dziwnie się czyta, że Arteta jest betonem bo wygrywa mecze na styk, gdzie chwilę później chwali się Emerego za jeszcze większą betonoze XD
Będziemy skuteczniejsi w ataku to i piłkarze będą częściej odpoczywać. Obecnie przez to że ofensywa Arsenalu zależy od tego czy Saka strzeli gola/będzie mieć asystę albo Rice będzie miał asystę z różnego sprawia że mało strzelamy i wpuszczanie wielu graczy niezależnie od ich jakości to zawsze ryzyko a zwłaszcza gdy się wpuszcza ich za tych co stanowią o sile drużyny w meczu w którym nie ma się jeszcze pewnego wyniku
@Furgunn: Tak, to była spekulacja. Jednak wynika ona z Twoich dwóch poprzednich komentarzy
@Furgunn napisał: "Na razie sezon się nie skończył, więc trzymajmy kciuki żeby mu się udało coś z nami wygrać."
Dla mnie to niczego nie zmienia
@henry1996 napisał: "Tymczasem nad nimi sie wszyscy spuszcają, zas Arsenal sie szkaluje"
Ale to jest bardzo proste. Tutaj chodzi o oczekiwania i pewne proporcje. Od klubów taki jak Villa nie oczekuję się niczego. Wszystko co zrobią ponad jakieś "normy" na papierze- to jest już traktowane jako duże osiągnięcie, czyli walka o LM, gra w LM i ewentualnie jakiś pomniejszy puchar, gdyby się przytrafił (tak jak Crystal Palace z FA Cup czy Newcastle z Carabao). Gdyby Villa była w środku tabeli powiedzmy na miejscach 8-10- nikt by nad tym się nie pochylał. Ale gdy Villa jest na 3. miejscu i nazwijmy to w ten sposób, "wielka trójka" jest już mocno wyodrębniona od pozostałych drużyn w tabeli, to wiadome jest, że ludzie skupią swoją uwagę na takim zespole jak Aston Villa, bo gra powyżej oczekiwań i jej aktualna pozycja i gra nie jest oczywista, jest ponad przyjęte założenia, jesli spojrzymy na ich potencjał versus potencjał Chelsea, United, czy nawet Tottenham, nie wspomijąc o nas czy City.
My zaś jesteśmy klubem, który od ponad 20 lat jest klubem, od którego oczekuje się, że ma w końcu wygrać. Nasze mistrzostwo nie będzie żadną niespodzianką czy sensacją, tylko czymś oczywistym, czymś, czego można się spodziewać, czymś, co będzie po prostu puentą dla wielkiej pracy jaką włożył Arteta w budowę tej drużyny + adekwatne do jakości, potencjału kadry oraz finansowego. Dlatego nasze każde potknięcie, jeśli dodamy do tego brak zwycięstwa w lidze od 21 lat + brak zdobycia kiedykolwiek LM - nam się wytyka i będzie wytykało, nawet jeśli non stop z małymi przerwami jesteśmy w ścisłej czołówce ligi. A Villa nie jest szeroko pojętym TOPEM ligi angielskiej. Obecnie jest, tak, od paru lat jest, ale historycznie? Niekoniecznie. A na pewno nie jak Arsenal.
I to jest ta różnica. Od nas się po prostu oczekuje, bo jesteśmy Arsenalem, dlatego każda wtopa jest wyśmiewana i wywieszana na sztandarach, że znowu się nie uda - bo nam się udać wg załozeń powinno, ale wieczne przegrywy.
A Villa nie ma takich oczekiwań, w zasadzie nie ma żadnych, jeśli chodzi o trofea. Samo to, że jest w czołówce ligi, grała w LM, będzie grała w LM, czy zajdzie daleko teraz w LE - to jest już brane jako szczyt ich możliwości i jest to chwalone.
Proporcje, proporcje...
Ale tutaj biadolenie jprdl jak bysmy juz przerżneli. Otrząśnijcie sie ludzie bo to jest pożalowania godny mental
@Jogurt napisał: "Jedyne czego sie obawiam to tego ze nasz zarząd będzie ufał Artecie i dadzą mu kontrakt na kolejne 5 lat w to lato xd"
Na razie sezon się nie skończył, więc trzymajmy kciuki żeby mu się udało coś z nami wygrać.
@Rosomak napisał: "A jak tam sprawa tych 115 zarzutów które ma City? Evertonowi odjęli już za to jakieś pkt?"
Gdzieś kiedyś rzuciło mi się w oczy, że przed końcem 26 roku na pewno nie będzie zakończona sprawa, ale ja nie wiem jak rzetelne były te informacje.
Obstawiam ze Enrique może byc do wyjecia za sezon lub dwa.
Jedyne czego sie obawiam to tego ze nasz zarząd będzie ufał Artecie i dadzą mu kontrakt na kolejne 5 lat w to lato xd
@Jogurt napisał: "Luis Enrique przyjdz do nas pls"
O tak
Luis Enrique przyjdz do nas pls
@LunaticLama napisał: "Szkoda, że nie pokładasz nadziei w naszym zespole"
A to akurat nie jest prawdą. Więc sobie nie dopowiadaj
Może jak Arteta zbliżać się będzie do drugiego wydanego miliarda to niektórzy przejrzą na oczy xd
@Furgunn: Ehh... Ironizuj sobie dalej, widzę, że Cie nie przekonam. Szkoda, że nie pokładasz nadziei w naszym zespole
@vitold: bo ludzie nie rozumieją, że istotny czynnik to intensywność pressingu, wykonywane sprinty. W PPDA jesteśmy chyba na drugim miejscu w lidze po Bou. A nasz pressing i korzyści z niego płynące to kwestia mocno wypracowana w trakcie treningu. Dobitnie pokazał to zeszłoroczny Dubaj, gdzie Havertz się posypał ze ścięgnem podkolanowym, co jest kontuzją typowo obciążeniową i zresztą często u nas się przewijającą. Owszem mamy też dużo kontuzji mechanicznych będących wynikiem starć, ale mięśniówki i te ciągłe "dyskomforty" to raczej coś na co nasza intensywność w trakcie spotkań i trening wpływ już mają. Ja już tę tabelkę widziałem i nie robi to na mnie wrażenia, bo to często nie ilość minut sama w sobie ma znaczenie, a to jak dużo biegasz, wykonujesz zrywów i skoków pressingowych. Ja mam teorię, że MA po prostu nie zrezygnuje ze swojej filozofii i metod, pogodził się z tym że te urazy będą się przewijać i dlatego chciał mieć tak szeroką kadrę. No i myślę, że nasze celowe zwalnianie i celebrowanie wykonania SFG tez może mieć pewne znaczenie. Rozluźnienie mięśni i nagłe zrywy do biegu również mogą być przyczynkiem do tych powtarzających się mięśniówek.
Generalnie inne kluby też mają sporo problemów z kontuzjami (City, Chelsea), więc to trochę sprawa "globalna" i tego jakie wymagania są stawiane dziś piłkarzom w kontekście właśnie pracy bez piłki.
@LunaticLama napisał: "Gdyby nie Arteta to top 4 nadal by było w sferze marzeń. A on zrobił z nas topke europy, jaki trener realnie byłby w stanie osiągnąć więcej od Artety? I skąd pewność, że u nas to zadziała?"
No to mówię, dopóki będzie osiągał top4 i będziemy "topka w Europie" jest nie do ruszenia. Trofea są dla wielkich, my możemy nadal być Arsenalem
@Furgunn: Gdyby nie Arteta to top 4 nadal by było w sferze marzeń. A on zrobił z nas topke europy, jaki trener realnie byłby w stanie osiągnąć więcej od Artety? I skąd pewność, że u nas to zadziała?
@vitold: Wybielanie serio? Dostałeś statystyki minut, wczoraj wrzucałem niewymuszone zmiany Artety w ostatnich 5 meczach. Nie wiem jakich dowodów jeszcze trzeba dostarczyć, że Arteta korzysta z zaplecza ludzkiego jaki posiada.
@vitold: Zajeżdżanie ilością minut nie odbywa się bo piłkarze nie grają dużej ilości minut. To czy to jest tylko przez kontuzje czy przez coś innego to powód, ale tamto stwierdzenie nadal pozostaje faktem.
I to wlasnie kibice Arsenalu tak czynią. Zachęcam do refleksji. Właściwa Perspektywa jest istotna
@LunaticLama napisał: "Nie wiem jak można chcieć zwolnienia Artety, nawet w przypadku nie wygrania niczego w tym sezonie."
Racja trzymajmy go tyle co Wengera o ile będzie się łapał do top4
@Furgunn napisał: "Obywatele osiągnęli porozumienie z zawodnikiem w sprawie warunków kontraktu i są pewni domknięcia transakcji z AFC Bournemouth. Ghańczyk chce sfinalizować przenosiny jeszcze przed 1 stycznia. Jeśli transfer dojdzie do skutku, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie odejście Oscara Bobba z Etihad."
A jak tam sprawa tych 115 zarzutów które ma City? Evertonowi odjęli już za to jakieś pkt?
@vitold: av ma 3 porazki w ostatnich 20 meczach, my mamy wiecej pkt w lidze i jestesmy liderem, w lm mamy komplet 6 zwyciestw i jestesmy w 1/2 EFL Cup. Mamy 2 porazki w CAŁYM sezonie. Tymczasem nad nimi sie wszyscy spuszcają, zas Arsenal sie szkaluje
@Tomi7 napisał: "Ponoć PSG wytrzyma wszystko hehe"
PSG zmieniło politykę trochę odkąd przyszedł Enrique, ściąganie viniciusa do klubu to strzał w kolano, on rozwali każda szatnie do jakiej przyjdzie.
Nie wiem jak można chcieć zwolnienia Artety, nawet w przypadku nie wygrania niczego w tym sezonie. Mikel, wraz z Pepem i być może Unaiem, który w końcu wyszedł z.czyms nowym, jest najbardziej innowatorskim trenerem w Premier League. Może jeszcze Iraole bym dodał do tego towarzystwa, ale on ma inne problemy. Nie wiem jak można go nazywać taktycznym betonem. W ostatnich 3 meczach jestem w stanie wskazać zmiany taktyczne, które realnie wpływały na naszą grę. Naszym jedynym aktualnym problemem jest kiepska skuteczność. Statystyka kreowanych akcji i xG (chociaż nie przepadam za tą statystyką) to pokazują. Jedynie xG->aG jest dosyć niska, co wynika własnie ze słabej skuteczności
@prezes77:
„Coś poczuli….”
@TlicTlac napisał: "Haaland lubi prowokować, mieć głupie cieszynki"
"Stay humble" i okoliczne zachowania, rzucanie piłką w głowę Gabriela oraz podobne zachowania jakoś budzą we mnie niesmak wobec niego. @TlicTlac napisał: "W ogóle mówi się o odejściu Viniciusa - ja jestem ciekaw - jaki klub by go chciał; pewnie wiele, ale jak Real by nie uciągnął jego ego, to jest na świecie jakikolwiek klub, którego ego Brazylijczyka by nie rozwaliło od środka?"
Ponoć PSG wytrzyma wszystko hehe
Mieli już Mbappe, Messiego i Neymara, więc co im tam szkodzi ;]
Nawet stronka z kontuzjami podsumaniem tego sezonu wczytuje sie 5x dłużej niz lista AV XD
Już zaczyna się wybielanie klubu, że to nie jego wina, ze mamy tak cżęsto i gęsto kontuzje, a zwłaszcza czołowych graczy? Bo nie mamy w topce wiekszosci pilkarzy z iloscia minut i to jest argument, ze Arteta nie zajeżdza piłkarzy? Ktos fajnie podsumował - nie ma w topce i nie zbieraja tekich ilosci, bo jest u nas taka rotacja, przez kontuzje xD
Proszę spojrzeć jak to wygląda w AV od 1 kolejki ile tego jest.
https://www.transfermarkt.pl/aston-villa/ausfallzeiten/verein/405
PS. ostatnie 20 meczów AV to bilans 17 zwycięstw, 3 porażki i 1 remis. Zycze im 2 miejsca nad City :)
Wiadomo jak sytuacja przed jutrzejszym meczem z Calafiroim i Timberem?
@Furgunn napisał: "Obywatele osiągnęli porozumienie z zawodnikiem w sprawie warunków kontraktu i są pewni domknięcia transakcji z AFC Bournemouth. Ghańczyk chce sfinalizować przenosiny jeszcze przed 1 stycznia. Jeśli transfer dojdzie do skutku, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie odejście Oscara Bobba z Etihad.
Sytuację monitorował Liverpool, jednak The Reds nie planowali ruchu w zimowym oknie. Podobnie Arsenal, który rozważał transfer dopiero latem. Gdyby Kanonierzy ruszyli po niego teraz, prawdopodobnie byliby pierwszym wyborem piłkarza. Manchester United mocno naciskał, będąc obok City głównym kandydatem do jego pozyskania i był gotów zrobić wiele, a nawet dopasować taktykę pod Semenyo. Decydującym czynnikiem dla piłkarza była chęć walki o trofea i wybór stabilniejszego projektu City pod wodzą Pepa Guardioli."
:(
Szkoda tego Semenyo. Zwłaszcza że idzie akurat do City. To będzie dla nas duży problem. Liczyłem że może by chciał poczekać do lata
Ogólnie to uważam, że jako społeczność przesadzamy. 1,5 miesiąca temu biliśmy rekordy pod kątem tego że nasi przeciwnicy nie oddawali strzału na naszą bramkę. Aktualnie mamy gorszy czas, ale przepychamy te mecze łokciami i kolanami. Natomiast przetrwaliśmy bez Gabiego i to jest klucz- według mnie teraz będzie łatwiej nam kontrolować końcówki.
Ogólnie to mamy wysokie xG i brakuje skuteczności a pojawiają się kolejne opcje taktyczne w postaci powrotu Havertza.
Jedynie co mnie wkurza to fakt, że Saka gra więcej jak musi i Madueke udowadniał że potrafi wejść i dać jakościową zmianę.
Co do tego że Rice gra od deski do deski to akurat jestem w stanie zrozumieć kiedy gramy o korzystny wynik do końca. Jest to lider tej drużyny i on musi grać od 1 do ostatniej minuty w takim meczu gdzie walczymy o życie.
Moze jeszcze Semenyo zadzwoni do Artety i spyta czy jest jakaś szansa na transfer do nas.
MANCHESTER CITY DOGADAŁO SIĘ Z ANTOINE’EM SEMENYO!
Obywatele osiągnęli porozumienie z zawodnikiem w sprawie warunków kontraktu i są pewni domknięcia transakcji z AFC Bournemouth. Ghańczyk chce sfinalizować przenosiny jeszcze przed 1 stycznia. Jeśli transfer dojdzie do skutku, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie odejście Oscara Bobba z Etihad.
Sytuację monitorował Liverpool, jednak The Reds nie planowali ruchu w zimowym oknie. Podobnie Arsenal, który rozważał transfer dopiero latem. Gdyby Kanonierzy ruszyli po niego teraz, prawdopodobnie byliby pierwszym wyborem piłkarza. Manchester United mocno naciskał, będąc obok City głównym kandydatem do jego pozyskania i był gotów zrobić wiele, a nawet dopasować taktykę pod Semenyo. Decydującym czynnikiem dla piłkarza była chęć walki o trofea i wybór stabilniejszego projektu City pod wodzą Pepa Guardioli.
Fabrizio Romano – David Ornstein – Ben Jacobs
@Dziadyga: “ Ale i tak dolicz Porro czy Cucu jako kolejni obrońcy”
Co jak co, ale boczni obrońcy to akurat w PL biegają bardzo dużo. To już Zubi jest bliżej ŚO pod względem ilości biegania niż boczni obrońcy imo.
@adek504 napisał: "W sumie trochę śmieszne, że mając tę listę przed oczami gdzie ewidentnie w top 10 6 piłkarzy nie jest SO, piszesz, że z tej listy 8-9 to SO xd
Pan ostoja obiektywizmu nawet obiektywizmu nie potrafi zachować czytając tabele ;)"
Ostatnio i wczoraj wieczorem pobieżnie rzuciłem okiem na tabelkę szczerze mówiąc i przyznaje się do bledu - co Wy często tego nie potraficie ;)
Ale i tak dolicz Porro czy Cucu jako kolejni obrońcy,ale boczni.Realnie tylko Bruno czy Enzo trzeba liczyć do Rice,bo te same pozycję na boisku,ale jak pisałem,przez 3 sezony Rice na pewno w top 5 jest i to bez tabelek.
Havertz już chyba może być jutro w kadrze, prawda?
@pablofan napisał: "@TlicTlac: jedyny klub w europie , który może udźwignąć taką „postać” jak Vinicius jest tylko i wyłącznie PSG. Jeśli nie przedłuży kontraktu bądź Real go nie odpali, to nie widzę go nigdzie indziej jak w lidze francuskiej.
Noo chyba, że trafi się jakiś desperat typu memczester czy Chelsea co szastają kasa na lewo i prawo, ale liga angielska szybko zweryfikuje tego… ekhm, człowieka."
Nic by go nie zweryfikowało, Martinelli sobie radził na poziomie PL i dalej raz lepiej, raz gorzej, ale radzi, a zawodnik który w formie jest jednym z najlepszych na świecie miałby sobie nie poradzić? To niepoważne. Jedynie zmianą swojego podejścia do piłki mógłby się sam "zweryfikować", ale z tego co wiadomo, to z tym u niego wszystko w porządku i uchodzi za pracowitego na treningach, albo ewentualnie jego charakter i niedogadywanie się z trenerem czy drużyną jak to podobno ma teraz miejsce z Alonso w Realu, ale na pewno nie brak umiejętności.
Serio was dziwi, że nie mamy prawie nikogo w topce rozegranych minut? No nie mamy, bo wszyscy łapią kontuzje xD Problemem nie są minuty. Jak kupisz kogoś podatnego na kontuzje i ze sztucznym kolanem, to grasz nim mniej niż kimś kto tych kontuzji nigdy nie łapie. Tak samo jak wraca zawodnik po długiej kontuzji, to rozgrywasz go po 10, potem 20, potem 45 minut, a nie wcale, żeby potem wrzucić go na 90 minut trzy razy w tygodniu. Jeśli wiesz o kim w tej chwili mówię, to znaczy że mam rację.
Z tak wybitnym zarządzaniem zdrowiem piłkarzy rzeczywiście nigdy nie będziemy mieli nikogo w topce rozegranych minut, bo z przymusu zamiast tego minuty zaczną łapać Salomon czy Hairy Anus.