Arsenal remisuje bezbramkowo z Nottingham Forest
17.01.2026, 20:50, Mateusz Kolebuk
931 komentarzy
Arsenal po raz kolejny nie zdołał przełamać defensywy Nottingham Forest, kończąc mecz na City Ground bezbramkowym remisem. Mimo że Kanonierzy mieli kilka dobrych okazji, nie udało się im zdobyć bramki. W pierwszej połowie Gabriel Martinelli i Martin Zubimendi mieli swoje szanse, ale ich strzały minęły cel. Po przerwie Bukayo Saka został zatrzymany przez świetną interwencję Matza Selsa, a sędzia nie uznał apelu o rzut karny za zagranie ręką. Mimo remisu, Arsenal powiększył przewagę na szczycie tabeli do siedmiu punktów.
Martinelli blisko trafienia
Trzeci z czterech kolejnych wyjazdowych meczów Arsenalu zaprowadził ich do Nottingham, gdzie stawką było umocnienie pozycji lidera. Po wyrównanym początku, Kanonierzy wywalczyli kilka rzutów rożnych. Martinelli miał świetną okazję po jednym z nich, ale jego strzał został zablokowany. Noni Madueke, zastępujący Bukayo Sakę, również próbował swoich sił, ale obrona Forest była czujna.
Ben White próbował szczęścia z dystansu, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. Najlepsza okazja pierwszej połowy przypadła Martinellemu, który niepilnowany przy dalszym słupku nie trafił do siatki po strzale Madueke. Zubimendi także próbował swoich sił, ale jego strzał również minął cel.
Potrójna zmiana
Po chwilowej dominacji gospodarzy, Arteta zdecydował się na zmiany, wprowadzając Mikel Merino, Gabriela Jesusa i Bukayo Sakę. Saka niemal natychmiast stworzył szansę dla Declana Rice'a, którego strzał został jednak obroniony przez Selsa. Kolejne próby Arsenalu również nie przyniosły efektu – Sels był nie do pokonania.
Kontrowersje wokół rzutu karnego
Eberechi Eze wszedł na boisko jako ostatni zmiennik, a Jesus próbował znaleźć go w polu karnym po długim wybiciu Raya. VAR sprawdzał możliwe zagranie ręką przez Ola Ainę, ale decyzja sędziego pozostała niezmieniona. Arsenal musiał pogodzić się z kolejnym bezbramkowym remisem w lidze.
Co dalej?
Kanonierzy kontynuują swoją wyjazdową serię we wtorek, kiedy to zmierzą się z Interem Mediolan w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Następnie wracają do Premier League, by w niedzielę podejmować Manchester United na własnym stadionie.
źrodło:
15 godzin temu 4 komentarzy
15 godzin temu 6 komentarzy
04.02.2026, 10:03 6 komentarzy
04.02.2026, 10:00 8 komentarzy
04.02.2026, 07:08 10 komentarzy
04.02.2026, 07:05 3 komentarzy
03.02.2026, 23:50 518 komentarzy
03.02.2026, 20:12 5 komentarzy
03.02.2026, 20:04 1 komentarzy
03.02.2026, 16:00 8 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Arteta oficjalnie zwolniony, na jego miejsce Ałri
@Czeczenia napisał: "Wczoraj po prostu nie wpadło. Przecież my gramy tak cały sezon. Impotencja w ataku to nie jest "zasługa" Gyokeresa. Mamy ogromny problem ze stwarzaniem sytuacji z otwartej gry, a wyłączając pałowanie wrzutek to już w ogóle."
Dlatego Ja piszę od pierwszego meczu,że gra się nie podoba,że liczenie jest na SFG itd.Jedyne plusy to 3 punkty,ale cholernie nudzę się,a wręcz mnie trafia ta slamazarna gra.
Tu zawsze pisali Ci z "mentalem" XDD że my tak gramy,bo kontuzje,bo coś tam bo coś,ciągle Garfield i reszta szukała cudów na kiju,że to przejsciowe i tak nie zamierzamy grać,tylko gramy z wyżej wymienionych powodów.A tu już zaraz 2 lata taka gra,skład poszerzony do maksimum,że niektórzy na ławkę się nie załapią,skład już bez urazów wielu a dziwnym trafem gra taka sama..Najgorsze jest to,że Ci hipokryci NIE POTRAFIĄ przyznać się do błędu,tylko dalej tutaj głoszą swoje herezje :D
@Marzag napisał: "Jaki by nie był, to jest nasz najlepszy piłkarz w ofensywie"
Do najlepszego to mu brakuje. W liczbach zwłaszcza. Dla mnie to on może piruety kręcić co mecz i fajnie pracować w obronie jak nie będzie robił 10 plus goli i 10 plus asyst w sezonie to może być najlepszy ale dla ludzi z tej strony. Gyokeres jest nowym zawodnikiem w drużynie więc przymykam oko na ten pierwszy sezon, Saka i Odegaard grają tu już długo. Więc będę bronił nowych. Starzy nie robią liczb na miarę Arsenalu i tyle.
@SunTzu napisał: "Saka również"
Saka oddał najgroźniejszy strzał w tym meczu i po wejściu z Merino byli najbardziej aktywnymi piłkarzami w ofensywie.
@darek250s napisał: "Saka to cień samego siebie."
Jaki by nie był, to jest nasz najlepszy piłkarz w ofensywie Ale ty myślisz że Gyokeres to dobry piłkarz więc mogę zrozumieć czemu nie widzisz jakości Saki
xD
Niepopularna tutaj opinia, ale już się z tym mierzyłem - Arteta moim zdaniem zrobił zmiany zbyt wcześnie. To nic nadzwyczajnego, że zmiany robi się w okolicach 70-75 minuty (pomiędzy 65 a 85). Wówczas wprowadza się świeżego zawodnika na podmęczonych obrońców rywala, co może mieć kluczowe znaczenie. Dla tych, którzy przez długi czas domagali się od Artety szybszych roszad ten mecz może być przykładem, że nie zawsze zmiana dla zmiany zmieni oblicze zespołu.
@Ech0z napisał: "W ataku tylko jednego Sake który coś potrafi z przodu zrobić."
Chyba tylko Trossarda. Saka to cień samego siebie.
O, widzę że dyskusja trwa jakby mecz skończył się godzinę temu.
@Czeczenia napisał: "Przede wszystkim po co wystawiać "ścigaczy" na głęboko osadzoną defensywę. Nie pierwszy raz w tym sezonie. Madueke kompletnie przepadł w tym tłoku."
Madueke powinien mieć asystę gdyby Martinelli nie postanowił sprawdzić czy uda mu się z pierwszej piłki lewa nogą strzelić. Więc jedno udane zagranie miał.
To nie jest tak że mu nie tworzyliśmy akcji. W ogóle nam ten niski blok nie robił problemów, nam problemy robili nasi zawodnicy w ofensywie bo żaden nie potrafił wziąć na siebie odpowiedzialności za spotkanie.
@Czeczenia napisał: "Przede wszystkim po co wystawiać "ścigaczy" na głęboko osadzoną defensywę. Nie pierwszy raz w tym sezonie. Madueke kompletnie przepadł w tym tłoku."
Madueke to przecież drybler a nie ścigacz. Pomyliło Ci się z Martinellim. Torssard po wejściu tez nic nie pokazał, Saka również i Jesus też. Zszedł Odegard i Merino też nic i Eze tez. Chłopaki dali ciała i co mialby niby Arteta w tej sytuacji zmienić jak wszyscy zagrali gowno?
@krzykus1990 napisał: "Zobacz ile okazji miał wczoraj Liverpool a i tak nie wygrał"
Futball l, blody hell!
@Marzag napisał: "Dlatego nie można wystawiać najmniej odpowiedzialnej Trójcy w ataku jaka sobie można u nas wyobrazić.
Arteta spieprzył."
Przede wszystkim po co wystawiać "ścigaczy" na głęboko osadzoną defensywę. Nie pierwszy raz w tym sezonie. Madueke kompletnie przepadł w tym tłoku.
@sonic napisał: "Zaczynacie się bać Villa jak by Villa meczyvjuż wyjazdowych ciężkich nie miała . Villa to ja bym się nie przejmował . Jedną 11 nie dociągnąć wygrywając wszystkie mecze . Jestem w szoku że tutaj na tej stronie są tacy ułomni ludzie którzy twierdzą że city zaraz serię złapie albo Villa. 7 pkt przewagi nad tym etapie gry to dużo , i takie porównania że 3 lata temu też tak było są bez sensu bo każdy sezon jest inny . Ktoś tam pisał że w tym roku będzie najsłabszy mistrz !!!to co powiedzieć o Liverpoolu rok temu który ledwo dociągnął do końca sezonu ."
7 pkt na 16 meczy do końca duzo i nie duzo. UTD mialo kiedys 6pkt na 6 meczy do końca i przewalili tytul z City.
Wylewają się zale i frusyracja bo straciliśmy pkt i kazdy marzy o tym upragnionym mistrzostwie ktore ostatni raz wygralismy wczesniej niz pewnie wiekszosc ludzi na tej stronie zdazyla sie urodzic. Nie powiem bo wczoraj tez mnie ten mecz i wynik totalnie zdołował ale juz jakoś rozchodziĺem
@jurasmolas44 napisał: "Naprawdę mieliśmy duzo okazji"
Zobacz ile okazji miał wczoraj Liverpool a i tak nie wygrał
@Theo10 napisał: "Idz na ten balet od razu, bo do kibicowania to wyraźnie nie masz psychy. Chociaż jeszcze lepszym wyborem byłby teatr - do pisania czarnych scenariuszy masz niewątpliwy talent, a i w komedii byś się odnalazł."
Kibicuje im dobre 20 lat wiec nie mów mi o psychice. XD
@Marzag napisał: "Dlatego nie można wystawiać najmniej odpowiedzialnej Trójcy w ataku jaka sobie można u nas wyobrazić.
Arteta spieprzył."
Przestań pieprzyć. Wymienił cała trójce z przodu dosyć wczsnie i nic sie nie zmieniło. Nasi zawodnicy dali ciała i tyle
Wczoraj mieliśmy najszerszą kadrę od lat z piekielnie mocną ławką i naprawdę nie było chętnego by chociaż jednego gola strzelić i to prawie ofsajderowi to są jakieś cyrki. Drugi bezbramkowy remis pod rządu. Gyokeres niech lepiej zrzuci parę kilo i zacznie robić sprinty. To chyba najprędzej może jeszcze poprawić. Wczoraj zabrakło u niego takiego dynamicznego biegu w jednej kontrze. Martinelli za to jest szybki ale po raz kolejny pokazał, że po założeniu koszulki powinien jeszcze głowę ubrać na szyję!
@Marzag napisał: "Nie mieliśmy tego problemu gdy grał Merino w ataku, graliśmy wtedy najlepsza piłkę w sezonie."
Z Gyo w składzie 4:0 z Atletico, 4:1 z Villą. Nie upraszczałbym świata do tego, kto gra na dziewiątce. Bo raz, że to system naczyń połączonych. Dwa, inaczej grasz z Bayernem, inaczej z Forest na wyjeździe.
Z Sunderlandem zagraliśmy tragiczną, ślamazarną pierwszą połowę, nie kreując nic. Z Merino na szpicy.
@Marzag napisał: "Dodatkowo jeśli to że Gyokeres wychodząc sam na sam nie był w stanie oddać strzału na bramkę nie jest jego winą to czyją?"
Tylko na to sam na sam, to od połowy boiska wychodził. Źle piłkę przyjął i szybko dał się dogonić, fakt. Ale na tyle na ile potrafił, walczył z obrońcą i wywalczył rzut rożny.
Wejście Jesusa niczego nie zmieniło w kontekście naszej dziewiątki. Nie pokazał zupełnie nic. W teorii to wejście Merino miało więcej miejsca zrobić Jesusowi (nie zrobiło), a sam Mikel miał bodajże dwie, dość proste piłki podane idealnie na głowę. Raz, o ile się nie mylę, fatalnie chybił. A za drugim razem zdjął piłkę z głowy Gabriela.
Nie sądzę by te sytuacje były szczególnie trudniejsze niż sytuacja z fatalnym pudłem Martinelliego. Pamiętajcie, że bramkarz doskoczył do bliższego słupka, a Gabi musiał gonić piłkę, nie mógł uderzyć jej lepszą, prawą nogą, jednocześnie musząc skontrować piłkę w stronę dalszego słupka.
Gdyby Martinelli umiał trafić w 7metrowy prostokąt z odległości 1.5metra to byśmy się dzisiaj nie zastanawiali czy City nas zaraz nie dogoni. Super że walczy w obronie i się stara, bo mamy tylko 4 obrońców i 2 defensywnych pomocników. W ataku tylko jednego Sake który coś potrafi z przodu zrobić.
Wczoraj ta konserwa poprostu nie chciala sie otworzyć. Naprawdę mieliśmy duzo okazji ( przede wszystkim po wrzutkach ale to jest nasza siła więc na to gramy) piłka mijała słupki o cm albo bramkarz mial genialne interwencję. Mamy zapas 7pkt nad City ( nie wiem dlaczego ale jakos mam mocne przekonanie ze Villa sie nie liczy) , które skutecznością ostatnio nie grzeszy także jedziemy jak zwykle dalej i zobaczymy czy to b3dzie ten sezon. A to.ze.na tym etapie mieliśmy juz w innych sezonach przewagę jest .ale istotne bo sezon i sklad nie ten a może i mental.
Kibicujemy i trzymamy kciuki dalej
Viktor i Eze wyglądają jakby psycha im nie dowoziła bo obaj sa cieniami zawodników a przecież umiejętności gry i zobywania bramek im nikt nie odmówi
@GunnersFan9 napisał: "Zobaczyli wynik meczu United z City i wyszli z kleksem w gaciach i ze związanymi jajami"
Raczej z podejściem typu "o, to my już nic nie musimy i jakos to bedzie"
Dlatego nie można wystawiać najmniej odpowiedzialnej Trójcy w ataku jaka sobie można u nas wyobrazić.
Arteta spieprzył.
Co to za przeklęty klub. Rice pięknie to wczoraj podsumował. Ciągle to samo. Jak główny rywal traci punkty, to my tego nie wykorzystujemy. Zobaczyli wynik meczu United z City i wyszli z kleksem w gaciach i ze związanymi jajami. Banda frajerów.
gramy dobrze ale trzeba jeszcze pocisnąć Goztepe i Worcester, wtedy przyklepiemy Emirates Cup
@Czeczenia napisał: "Przecież my gramy tak cały sezon. Impotencja w ataku to nie jest "zasługa" Gyokeresa. Mamy ogromny problem ze stwarzaniem sytuacji z otwartej gry, a wyłączając pałowanie wrzutek to już w ogóle."
Nie mieliśmy tego problemu gdy grał Merino w ataku, graliśmy wtedy najlepsza piłkę w sezonie.
Dodatkowo jeśli to że Gyokeres wychodząc sam na sam nie był w stanie oddać strzału na bramkę nie jest jego winą to czyją?
@sWinny napisał: "W ogóle to rozpatrywanie karnego po zagraniu ręką było żenujące. Jakby przyznali nam karnego za taką pierdółkę to serio bym myślał, że kromka coś posmarował."
Karny byłby przyznany prawidłowo, to był karny w stylu Davida Luiza czy innego Mustafiego. Czyli nic groźnego się nie dzieje, a chłop zagarnia piłkę ręką na boisko żeby nie było różnego myśląc że go naciska przeciwnik podczas gdy z jakiegoś powodu naciska go jego kolega z drużyny.
A wiecie co jest najlepsze? Że wcale nie zagraliśmy źle. Albo inaczej - nie zagraliśmy diametralnie inaczej niż zwykle.
Wczoraj po prostu nie wpadło. Przecież my gramy tak cały sezon. Impotencja w ataku to nie jest "zasługa" Gyokeresa. Mamy ogromny problem ze stwarzaniem sytuacji z otwartej gry, a wyłączając pałowanie wrzutek to już w ogóle.
W tej drużynie nikt nie robi liczb. Nawet Saka. Chwalony jest ofensywny zawodnik, który ma 0 g/a w lidze, a kibice sami domagają się Merino w składzie, bo może coś przynajmniej strąci głową.
Naprawdę dobrze Arsenal realizował wizję Artety. Doprowadzając do wielu rzutów rożnych, do rzutów wolnych. Po prostu nie wpadło.
@sWinny:
Czemu nie ? Nie raz były dyktowane karne z dupy które zmieniały wynik dla innych ekip.
@marimoshi:
No fakt ekipa z dołu tabeli to ciężki teren .Patrz City ostatnio tam wygrało. Patrząc na obraz meczu powinnismy to poprostu wygrać i dołożyć kolejna cegiełkie do mistrzostwa . Nasi wyszli myśląc ze mecz sam się wygra . Podsumowując cały zespół zagral gunwo a Martinelli musi zostać po treningu i strzelać na pusta bramkę.
@miki9971 napisał: "A tu cały czas ta sama walka. Ja niestety jestem w obozie tych, którzy uważają, że daliśmy dupy.
Jeżeli wiesz, że Twój rywal stracił punkty i jedziesz do najsłabszej drużyny praktycznie ligi to MUSISZ WYGRAĆ, musisz mieć mental taki. Ja wiem, wiem mogliśmy nie mieć szczęścia ale to właśnie w takich spotkaniach zwiększasz komfort przewagi. I nie, 1 pkt to żaden komfort."
Dokładnie tak. Dla mnie to jest strata dwóch punktów, a nie zyskanie jednego. City obecnie jest w dołku i powinniśmy to wykorzystać. Bo potem jak City wyjdzie zdołka i zrobi serię wygranych do końca sezonu to znowu będzie tłumaczenie Artety: "no bo z takim City to nie da się rywalizować".
Widać bylo przez pierwszy kwadrans po co Arsenal pojechał jednak wystarczyła jedna dobra akcja Forest i nasi juz pełne gacie żeby nie stracić bramki a powinniśmy ich zlać psycha siadła
Zaczynacie się bać Villa jak by Villa meczyvjuż wyjazdowych ciężkich nie miała . Villa to ja bym się nie przejmował . Jedną 11 nie dociągnąć wygrywając wszystkie mecze . Jestem w szoku że tutaj na tej stronie są tacy ułomni ludzie którzy twierdzą że city zaraz serię złapie albo Villa. 7 pkt przewagi nad tym etapie gry to dużo , i takie porównania że 3 lata temu też tak było są bez sensu bo każdy sezon jest inny . Ktoś tam pisał że w tym roku będzie najsłabszy mistrz !!!to co powiedzieć o Liverpoolu rok temu który ledwo dociągnął do końca sezonu .
A tu cały czas ta sama walka. Ja niestety jestem w obozie tych, którzy uważają, że daliśmy dupy.
Jeżeli wiesz, że Twój rywal stracił punkty i jedziesz do najsłabszej drużyny praktycznie ligi to MUSISZ WYGRAĆ, musisz mieć mental taki. Ja wiem, wiem mogliśmy nie mieć szczęścia ale to właśnie w takich spotkaniach zwiększasz komfort przewagi. I nie, 1 pkt to żaden komfort.
Szkoda. Teraz Arteta znowu wystawi super skład na Ligę Mistrzów i znowu dojedziemy zawodników.
@marimoshi napisał: "Ludzie fakt jest taki, że powiększyliśmy przewagę."
Fakt jest taki, że Aston Villa ma jeszcze mecz do rozegrania. Zresztą, nie skleja mi się narracja, że chwalimy Artetę, bo Carrick pokonał Guardiolę.
@marimoshi napisał: "Na ostatnie 5 spotkań z Nimi wygraliśmy tylko 1 na wyjeździe - strasznie słabo gramy na ich terenie więc nie łączyłbym tego z brakiem mentalu."
Abstrahując, że w dobie zaawansowanych analiz, metafizyki taktycznej trenerów, argument przywołujący mecze historyczne jest wyjątkowo głupi, przeanalizujmy krok po kroku te mecze.
2018 - porażka 4:2 w FA Cup, bramki Mertesackera i Welbecka. Nie mam absolutnie pojęcia jaki wpływ miał ten wynik na to co wydarzyło się wczoraj.
2022 - znowu FA Cup, tym razem 1:0. Tutaj mamy przynajmniej wspólny mianownik w postaci Saki, Odegaarda, Martinelliego i White'a. Ciekawostka, Hutchinson wtedy siedział na naszej ławce.
2023 - 1:0 w lidze pod koniec maja. Arsenal przed chwilą przegrał wyścig mistrzowski dostając w papę na Etihad. Po drodze tracimy matematyczne szanse i całkowicie uchodzi z nas powietrze w meczu z Brighton. 0:3 u siebie, jesteśmy totalnie rozbici. Dostajemy z Forest tydzień później i to jest dosłownie kwestia mentalu. Modelowy przykład.
2024 - 1:2, zwycięstwo, klątwa znika.
2025 - 0:0. Forest w sztosie. Co prawda zaczynał się już ich zjazd, ale wciąż byli tuż za nami w tabeli. Świetny ich sezon 11 punktów z big six u siebie. No i my, bez napastnika, z kontuzjami, dopiero co dostaliśmy od West Hamu co właściwie skończyło wyścig o tytuł. Z ławki "ratują" nas m.in. Tierney, Zinchenko i Sterling. W podstawie Nwaneri i Jorginho.
Nie, to wszystko absolutnie bez znaczenia, tak? Sprowadzamy wszystko do tego, że City Ground to "trudny teren" i elo.
@wnw46 napisał: "Jak Emery z AV wygra ligę przed nami,"
Jak tak będzie to będzie totalny chichot losu ;-) ciekaw jestem wtedy tłumaczenia Mikela z zeszlego sezonu wąską.kadrą o kontuzjami... aczkokwiek szanse na to są bardzo niskie... Mają jeszcze kilka ciężkich meczy, w szczególności dwie ostatnie kolejki. Ja tam najbardziej obawiam się Citg i Pepa. Bo Ci potrafią się zebrać i robić seryjki...
@wnw46: “ Jak Emery z AV wygra ligę przed nami, to ***** wywalam wszystkie strony o piłce nożnej z telefonu i ide na jogę czy tam inny balet.”
Idz na ten balet od razu, bo do kibicowania to wyraźnie nie masz psychy. Chociaż jeszcze lepszym wyborem byłby teatr - do pisania czarnych scenariuszy masz niewątpliwy talent, a i w komedii byś się odnalazł.
Ludzie fakt jest taki, że powiększyliśmy przewagę.
Graliśmy z NF niby 17 drużyną, ale jednak nastawioną na jakiekolwiek punkty - drużyną Dyche'a.
Na ostatnie 5 spotkań z Nimi wygraliśmy tylko 1 na wyjeździe - strasznie słabo gramy na ich terenie więc nie łączyłbym tego z brakiem mentalu.
W przeciwieństwie do spotkania z The Reds to sytuację były.
Mnie martwi bardziej lewa strona - Timber jest jednym z najgorszych na boisku. Cieniuje bardzo w elemencie jakim bije pozostałych bocznych - grze obronnej. Więc ani w obronie nie jestem pewny, ani w ataku nic nie daję po tej stronie boiska. To nie wynika
Potrzebny Calafiory czy nawet Pierro na już.
Co do Ode to dałem się nabrać, że gość odzyskuję formę - kompletnie anonimowy występ. |Najbardziej bawi mnie jego siłą fizyczna - nie gra pierwszego sezonu w Anglii, a miałby problem z przepychaniem się grając w żeńskiej drużynie.
Dawaj Panie Arteta środek Zubi-Merino-Rice
I teraz w LM zagramy fantastyczny mecz, pewnie nawet miły dla oka, wszyscy wyjdą mega naładowani, by następnie przeżyć męczarnie i przy dobrych wiatrach wbić coś United po rogu ratując wynik, moje serducho takiego wyścigu o mistrzostwo nie wytrzyma, wczoraj żałosne granie, a dziś za Evertonem :]
@wnw46: Zagraliśmy jak rasowe parówy ;) City w prime by nas już przegoniło i byśmy wąchali zapach tyłka do końca sezonu a tak możemy mieć majstra nadal. Brakuje tylko żeby drakula wygrał to będzie dopiero śmiech
Żeby zaraz nie było serii "słynnych" remisów jak w poprzednim sezonie.A może tak być,bo rożne przestały działać chwilowo.
@Er4s: prawda jest taka ,że gramy tragicznie. Zamiast wykorzystać moment wyjść jak wściekły byk, to zagraliśmy jak parówy. Saliba już mówi o braku trofeów to samo Rice co mecz w****iony bo zespół nie daję od sb nic.
Jak w tym sezonie dalej nic nie wygrają to Saliba do Realu, Rice do Bayernu i po zespole. Kolejne 20 lat czekania na taka ekipę która powalczy.
Lubię Odegarda ale teraz to nam taki Wilsher by się przydał, szybki agresywnie pnący do przodu i zawzięty.
Co do ataku to Girud był by teraz ideal to na te dośrodkowania wchodził by 3 razy lepiej niż Gyo.
Jeśli nie wygramy z United to koniec, nie gra na remis bo remisy nie dadzą wygranej. Wiec panie Artetą albo zaczniecie grać albo won.
Przecież ten mecz był o przewadze mentalnej. O tym czy Guardiola rzuci ręcznik czy nie. Nie oszukujmy sie po wyniku w derbach ten mecz nabrał rangę jednego z najważniejszych pod kątem mentalu w tym sezonie. Nasi wyszli jak na jakąś plażówkę…. Tam nie było żadnej agresji, zacięcia, walki. Ławka też na spokoju. To się nazywa zarządzanie. Podłączyliśmy elegancko City i AV do dalszej gry. Odklejency będą jednak pisać ze 7 punktów to nie 6 i że super wyszło że po tym tragicznym spotkaniu nadal jesteśmy liderem. Broń Cię Panie Boże krytykować za ten występ boś pił albo czeka psycholog.
Jak Emery z AV wygra ligę przed nami, to ***** wywalam wszystkie strony o piłce nożnej z telefonu i ide na jogę czy tam inny balet.
Jak znowu zagramy ten sam kał co z Liverpoolem i Nottingham w następnej kolejce to gud ebening dochodzi nas na 1 max 2 pkt i będzie sranie i modlenie się o sfg co kolejkę do końca sezonu bo rozgrywającego w tym zespole nie ma lub się minął z powołaniem od 2 sezonów a grać musi bo jest kapitanem.
Tak w ogóle to świetna decyzja Martinelli w 1 składzie na low block... brak słów. Mam nadzieję, że nie porotowal skrzydłami specjalnie, żeby się skupić na nic nieznaczącym meczu z Interem w tygodniu a tak to chyba wygląda. Znowu będzie jak po Bayernie ciężkie nogi jak z Chelsea i strata punktów z United.
@Gunnerrsaurus: A Ty dalej szukaj wytłumaczenia. Na wszystkich frontach itd. Szkoda, ze zapominasz przy tym jak szeroką ławkę ma nasz maestro. Oby przewaga rosła bo tam gdzie powinniśmy ją budować, póki co dajemy ciała.
@pawel_1986:
To prawda, gdyby nie niedyspozycja rywali to byśmy spadli z ligi
Kurde boli ten mecz trochę, wiadomo że słaby rezultat jest powiązany z tym, że walczymy na wszystkich frontach i jak nic nie wygramy to będą pretensje do Mikela, że czegoś nie odpuścił, ale jak wygramy więcej niż 1 trofeum to wszyscy się będą podniecać i zapomną o tym remisie. Zresztą… każdy co grał coś nawet na najniższym poziomie to wie, że nie ma czegoś takiego jak odpuszczanie meczów, to nie FIFA, że zawodnik ma mało paska wytrzymałości to go ściągasz w kolejnym spotkaniu, i tak wygrywasz bez problemu, w życiu trzeba za przeproszeniem zapierdalac i wygrywać.
@drewniane_krzeslo: My z gry w tym sezonie niewiele strzelamy. Tylko niedyspozycja rywali powoduje, że jest jak jest i mamy autostradę do nieba. Oby tak dalej :)
Mam pytanie, czy my strzeliliśmy w tym sezonie jakiekolwiek bramki z kontry? jeśli tak, to ile?
Ten element gry u nas kompletnie nie istnieje, takie mam wrażenie.
Jak na moje dobrze się stało, że zremisowaliśmy zimny prysznic nikomu nie zaszkodzi. Oglądałem cały mecz i wyglądało to jakbyśmy grali trochę bez pomysłu z drugiej strony takie mecze się zdarzają i powinniśmy mieć na uwadze, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i nie zawsze musi wszystko wychodzić, dzisiejszy mecz to kolejny dowód na to, że miejsce w tabeli niewiele znaczy zawsze weryfikatorem jest boisko.
Nasi wezmą się w garść i wrócą na normalne tory jestem o tym przekonany
COYG!
Po iluś latach rzadziej już czytam tutaj komentarze niektórych osób i widzę, że Sylwester jeszcze się nie skończył albo trzej królowie za dużo kadzidła przynieśli i nie zeszło jeszcze
@sWinny: Mikel się podpalił albo chciał zdjęć trochę presji z chłopaków na konferencji, ale nie było to potrzebne. Mam podobne zdanie. Mieliśmy okazje żeby strzelić i ich nie wykorzystaliśmy, mogliśmy ich też stworzyć więcej (bo najlepszy mecz kreacji to też nie był), karny byłby bardzo niesportowy w tym wszystkim.
Obyśmy wyszli z tego remisowania w lidze jak najszybciej..