Arsenal remisuje z Sunderlandem 2:2 po emocjonującym meczu
08.11.2025, 21:04, Mateusz Kolebuk
1417 komentarzy
W doliczonym czasie gry Brian Brobbey odebrał Arsenalowi szansę na jedenaste z rzędu zwycięstwo we wszystkich rozgrywkach, a mecz z Sunderlandem zakończył się remisem 2:2. Kanonierzy mieli nadzieję na ustanowienie nowego klubowego rekordu dziewięciu kolejnych meczów bez straty gola, ale Dan Ballard pokrzyżował te plany, dając gospodarzom prowadzenie. Po przerwie Arsenal poprawił swoją grę, a Bukayo Saka wyrównał w 54. minucie. Kiedy wydawało się, że Leandro Trossard zapewni gościom zwycięstwo swoim fantastycznym strzałem, Brobbey w 93. minucie doprowadził do remisu, odbierając Arsenalowi dwa cenne punkty.
Ballard otwiera wynik
Pierwsze pół godziny spotkania było dość spokojne, przerywane długimi przerwami spowodowanymi kontuzjami, co utrudniało obu drużynom złapanie rytmu. Arsenal potrzebował aż 15 minut, by oddać pierwszy strzał - Declan Rice próbował z rzutu wolnego, ale Robin Roefs skutecznie interweniował. Ebere Eze miał szansę po błędzie Enzo Le Fee, ale jego strzał poszybował wysoko nad bramką. Sunderland, niepokonany w pięciu domowych meczach ligowych w tym sezonie, zaczął nabierać pewności siebie. Wilson Isador ostrzegł Arsenal w 28. minucie, kiedy znalazł się za linią obrony, ale jego strzał był niecelny. Osiem minut później gospodarze objęli prowadzenie - po długim wykopie Roefsa piłka trafiła do Ballarda, który po podaniu od Nordiego Mukiele pokonał Davida Rayę.
Druga połowa pełna zwrotów akcji
Arsenal wiedział, że jeśli chce uniknąć kolejnej porażki z Sunderlandem na wyjeździe, musi zareagować po przerwie. I tak się stało. Już na początku drugiej połowy Martin Zubimendi i Bukayo Saka próbowali swoich sił, a w 54. minucie Saka doprowadził do wyrównania po świetnym podaniu od Mikela Merino. Arsenal przejął inicjatywę i coraz częściej zagrażał bramce Sunderlandu. W 74. minucie Trossard zdobył gola na 2:1 po efektownym strzale w górny róg bramki, co wywołało euforię wśród kibiców Kanonierów.
Emocje do samego końca
Podobnie jak w poprzednim meczu na północnym wschodzie przeciwko Newcastle United, Arsenal odrobił straty i wyszedł na prowadzenie. Jednak tym razem Sunderland miał jeszcze czas na odpowiedź. W doliczonym czasie gry Brobbey wykorzystał zamieszanie w polu karnym i wyrównał wynik spotkania. Arsenal próbował jeszcze odzyskać prowadzenie, ale Roefs i Ballard skutecznie bronili dostępu do bramki.
Co dalej?
Przed Arsenalem teraz przerwa na mecze reprezentacyjne, po której zmierzą się z Tottenhamem Hotspur w pierwszych derbach północnego Londynu tego sezonu, zaplanowanych na niedzielę, 23 listopada. Trzy dni później Kanonierzy podejmą Bayern Monachium w Lidze Mistrzów, a następnie czeka ich starcie z Chelsea na Stamford Bridge w niedzielę, 30 listopada.
źrodło: arsenal.com
17 godzin temu 7 komentarzy
28.11.2025, 16:55 1 komentarzy
28.11.2025, 09:09 15 komentarzy
28.11.2025, 09:07 20 komentarzy
28.11.2025, 09:04 8 komentarzy
28.11.2025, 09:00 0 komentarzy
27.11.2025, 11:16 7 komentarzy
27.11.2025, 08:13 3 komentarzy
27.11.2025, 08:11 6 komentarzy
27.11.2025, 08:10 9 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Swoją drogą to zawsze ciekawe jak wszyscy jadą na reprezentacje i potem wychodzą jakieś mikro problemy ze zdrowiem. Wszyscy oczywiście atakują reprezentacje i te przerwy ale mi się wydaje, że to tylko pokazuje z iloma problemami niektórzy zawodnicy graja w klubie. Taki Calafiori teraz opuści mecz Włoch przez jakieś problemy z biodrem ale jakby w weekend miał grać z Tottenhamem to pewnie by zagrał pomimo tego problemu. Potem Ci zawodnicy czasami jadą na kadry się podleczyć a nie na samej kadrze łapią te urazy
Arsenal defender Riccardo Calafiori is expected to miss Italy's WC qualifier vs Moldova on Thursday with a hip issue.
Left-back has been training separately from his Azzurri team-mates & is prioritising recovery for Sunday's Group I decider vs Norway. ⬇
@SunTzu napisał: "Mysle, ze to absolutne minimu. Ludzi z milosci do pieskow posrało i to dosłownie a potem nie ma komu nawet gowna z trawnika w miejscu publicznym zebrac. Znajomemu ktos nasral psem na podjazd. Jak to zobaczył to od razu ruszył do wlasciciela żeby zabierał to gowno z jego podjazdu. Ten sie wzbraniał, ze nie ma torebki na odchodu ale nie bylo tak lekko. Znajomy kawał chłopa, kazal mu zabierac to gowno, typ sie przestraszyl i zebral odchodu goła ręką. Piekna historia. Szanuje"
a to ja mam obserwacje totalnie w drugą stronę. Mam wrażenie, że na moim osiedlu wszyscy sprzątają, nie widuję psich odchodów i widzę, że jak wyprowadzają to od razu sprzątają. No i muszę przyznać, że pod tym względem jest lepiej niż lata wstecz, pamiętam że wejście butem w miękkie, gdy się zdecydowało skrócić drogę przez trawnik było pewniaczkiem :P
@vitold: Haha to o tym nie słyszałem :D W ogóle mandaty za picie piwa to jest jakiś żart.
@vitold napisał: "Ludzie są głupi. Pojawiaja sie pomysły obowiązkowe OC na psa, wymóg pozwolenia wspólnoty mieszkaniowej itd.
Co myslicie?"
Mysle, ze to absolutne minimu. Ludzi z milosci do pieskow posrało i to dosłownie a potem nie ma komu nawet gowna z trawnika w miejscu publicznym zebrac. Znajomemu ktos nasral psem na podjazd. Jak to zobaczył to od razu ruszył do wlasciciela żeby zabierał to gowno z jego podjazdu. Ten sie wzbraniał, ze nie ma torebki na odchodu ale nie bylo tak lekko. Znajomy kawał chłopa, kazal mu zabierac to gowno, typ sie przestraszyl i zebral odchodu goła ręką. Piekna historia. Szanuje
@Ups147 napisał: "@thegunner4life: Już oczami wyobraźni widzę policjanta kucajacego w krzaku i czekającego aż zdejmę psu kaganiec i mogącego mnie należycie ukarać mandatem. Piękna wizja."
Wcale by mnie to nie zdziwiło po akcji policjantów, którzy sprawdzali ludzi w kolejce do baru rybnego i sprawdzali czy maja faktycznie paragon do tej budy i czy czekaja na rybe a nie przyjechali na wypoczynek nad jezioro xD
https://x.com/Gunnersc0m/status/1988588042387706362?t=NrExH_axIp8W7R7I_bxPHQ&s=19
@thegunner4life: Już oczami wyobraźni widzę policjanta kucajacego w krzaku i czekającego aż zdejmę psu kaganiec i mogącego mnie należycie ukarać mandatem. Piękna wizja.
@vitold:
Kara 3 miesięcy więzienia za puszczanie psa bez smyczy w obszarze zabudowanym, 6 miesięcy dla puszczanie bez kagańca w lesie lub na łące, i konfiskata psa przy byciu pod wpływem alkoholu podczas wyprowadzania psa na smyczy.
@Ups147 napisał: "Mandaty. Mandaty dobre na wszystko :p"
Tutaj też nie lubia dawac jak w przypadku jazdy czy parkowania na chodniku xd
@vitold napisał: "Co myslicie?"
Mandaty. Mandaty dobre na wszystko :p
@Gunnerrsaurus:
Najgorzej to jest, jak sobie odłożysz coś do lodówki co chciałeś bardzo na wieczór zjeść, przychodzisz i ktoś Ci to zeżarł ;/
@Gunnerrsaurus napisał: "Nie wiem co gorsze, przerwa reprezentacyjna, czy polityka na k.com"
Chętnie zmienię.
Zmienię na dyskusję o.... psiarzach, o których ostatnimi czasy bardzo często jest głośno. Mam na myśli ludzi, którzy traktują psa jak świętość wyższą ponad drugiego człowieka i po prostu nadają im cech ludzkich - a ich prawdziwa twarz wychodzi w dyskusjach nt. pogryzień, zwłaszcza na forach, fejsach i innych instagramach.
Przykładowo ostatnio do chłopaka idącego chodnikiem lat chyba 10-12 podbiegły 3 średnie psy z jakiejś posesji. Został otoczony, psy "radosnie" merdały ogonem. Chłopak się przestraszył i postanowił się od nich oddalić. Psy poczuły krew i został przyparty to płotu. Dopiero reakcja jakiegos samochodu pozwoliły przegonić psy. Na szczęscie nie doszło do tragedii. 90% komentarzy pod artykułami o atakach psów to obronna zwierząt, że one chciały sie bawic, zostały sprowokowane... Dyskusja gęsta nt. smyczy, kagańców, puszczania wolno psów np. w lesie (ostatnia historia jak psy żywcem zjadały nogi dla chłopa który wyszedł na grzyby na postoju Tirem i musieli mu je odciąć i chyba juz nie zyje facet)
Ludzie są głupi. Pojawiaja sie pomysły obowiązkowe OC na psa, wymóg pozwolenia wspólnoty mieszkaniowej itd.
Co myslicie?
@Gunnerrsaurus napisał: "Nie wiem co gorsze, przerwa reprezentacyjna, czy polityka na k.com"
jedno i drugie występuje zazwyczaj w tym samym czasie :P czyli nieszczęścia chodzą parami ;)
@thegunner4life napisał: "-Nazywam się minister finansów
-Jestem
-Nie interesuje mnie kim jesteś, jesteś tu po to, aby nam bulić. Oczywiście nie będę Ci przeszkadzał przed ewentualną próbą imigracji. To będzie na razie na tyle"
-Możesz dołączyć do jednego z trzech obozów
- PiS, jest największym obozem prowadzonym przez wielkiego Magnata, Kaczyńskiego
- Konfederacja. Obóz zarządzany przez Maga Wody, Bosaka i przywódcy najemników - Mentzena. Wolny wyrób, wolność.
- I są jeszcze świry z KO.
xD
Nie wiem co gorsze, przerwa reprezentacyjna, czy polityka na k.com
@vitold:
-Nazywam się minister finansów
-Jestem
-Nie interesuje mnie kim jesteś, jesteś tu po to, aby nam bulić. Oczywiście nie będę Ci przeszkadzał przed ewentualną próbą imigracji. To będzie na razie na tyle
@thegunner4life napisał: "@vitold napisał: "> jesteś na minusie"
>>Podnieś podatki, aby wyrównać budżet
>>znajdź nowy problem, i próbuj go "rozwiązać"."
> Ludzie się burzą na decyzje polityków co do podatków
> krzyk, PIS - PO jedno zło, złodzieje
> kolejne wybory
> PIS PO największe %
> Witamy w kolonii
> Znowu
xD
@Rynkos7 napisał: "Tak długo jak będą potrącenia, śmierć, zabójstwa na drodze itd. tak dalej politycy będą próbowali "zbić" te słupki najniżej jak się tylko da."
Zawsze będą i co by nie robili tego nikt nie zmieni. Ponoć najwięcej wypadków zdarza się w domu, może powinni pomyśleć o dodatkowym policjancie w przedpokoju i mandatach. Trochę się zbijam, ale chyba nie sądzisz, że rządzący robią coś dla naszego dobra i bezpieczeństwa. Pewnie nawet jak kogoś wsadza, to będzie mógł kaucję wpłacić i wyjść na wolność i cyk kolejny hajsik do budżetu.
@vitold napisał: "> jesteś na minusie"
>>Podnieś podatki, aby wyrównać budżet
>>znajdź nowy problem, i próbuj go "rozwiązać".
@thegunner4life napisał: "Napisałem już w sumie wszystko co chciałem, działanie pod publikę żeby było o czym gadać w telewizorze i czym się chwalić. Realnie żadnego wariata z BMW albo Audi lub 20 letnim mercedesie to nie powstrzyma przed niczym."
No raczej słupki ze statystykami by powiedziały co innego. Ty sobie tylko gdybasz a fakty są, że w jakimś stopniu na pewno to powstrzyma. Ogólnie problemem z przepisami jest fakt ich nieuchronności i tak długo jak dalej ktoś będzie miał przekonanie, że teraz mu się upiecze, albo nikt go nie złapie tak dalej będą ludzie, którzy będą takie przepisy łamać, a żeby takie przepisy były nieuchronne to by cały kraj musiał być chyba pod kamerami jak Chiny a to już 1 krok do utraty tej "wolności", o której ktoś niżej pisał, więc niestety narazie zostaje tylko zaostrzanie poszczególnych przepisów.
@Rynkos7 napisał: "Tak długo jak będą potrącenia, śmierć, zabójstwa na drodze itd. tak dalej politycy będą próbowali "zbić" te słupki najniżej jak się tylko da."
To trzeba zrobić autonomiczne auta i wyeliminować człowieka z samochodu innej rady nie ma.
@thegunner4life napisał: "Tylko, że takich wariatów mieliby rocznie może z 50-100? A to jest robione pod publiczkę."
Na takich 50-100 wariatów może przypadać te 50 potrąceń czy śmierci drogowych, więc musisz zrozumieć, że perspektywa uratowania nawet tych 50 żyć jest cenniejsza niż twoje 13 sekund, które byś zaoszczędził bo tobie nie chciało się puścić nogi z gazu i zwolnić na drodze, nawet jeżeli te oznakowanie jest nie do końca odpowiednie do warunków na tej drodze. I to nie jest moja opinia tylko jak się do tego podchodzi w administracji. Tak długo jak będą potrącenia, śmierć, zabójstwa na drodze itd. tak dalej politycy będą próbowali "zbić" te słupki najniżej jak się tylko da. Niestety "Majtczaki" i cała reszta Sebixów, którzy z reguły są odpowiedzialni za takie sytuacje sami kręcą na siebie bata swoim zachowaniem na drodzę.
@Rynkos7:
Napisałem już w sumie wszystko co chciałem, działanie pod publikę żeby było o czym gadać w telewizorze i czym się chwalić. Realnie żadnego wariata z BMW albo Audi lub 20 letnim mercedesie to nie powstrzyma przed niczym. Tak jak do tej pory są osoby co mają po 10 zakazów prowadzenia i czekają potem kilka miesięcy na miejsce we więzieniu, bo go po prostu nie ma.
Mnie to nie dotyczy, bo ja zawsze zwalniam nawet na tych nienormalnych ograniczeniach w lesie jak tam by nawet 10 km/h stało to bym i tak zwolnił.
@thegunner4life:
Jest cała masa osiedli (np. gdzie znajduję się mój dom rodzinny), które nie jest oznaczone strefą zamieszkania a gdzie jest wąska i gęsta zabudowa, do tego w pobliżu jest szkoła i przedszkole. Zaraz mi powiesz, że powinni wprowadzić strefę zamieszkania, tyle że strefa zamieszkania ma też kilka minusów jak taki, że nie można parkować poza wyznaczonymi strefami, czyli nie zatrzymasz się przy płocie, przy krawężniku itd. a dla osiedla z budynkami wybudowanymi 20 lat temu, z jednym garażem w zabudowie szeregowej to by było "samobójstwo" biorąc po uwagę fakt, że na dom jednorodzinny już nierzadko przypada 3 i więcej samochodów. Bo ojciec, matka, dzieci, do tego jakaś służbówka czy firmowe auto.
@aguero10 napisał: "Przecież masz rząd nie ma kasy aby pobudować kolejne zakłady karny aby pomieścić tych wszystkich piratów drogowych xd"
> nie miej kasy na zakłady karne dla przyszłych piratów drogowycg
> stwórz ekstremalne mandaty, by powiększyć budżet i pozbyć się wariatów z dróg
> dzięki dochodom z mandatów zbuduj zakłady karne
> Umieść tam więźniów
> utrzymuj więźniów i zakłady z kasy państwowej
> jesteś na minusie
XD
Przecież masz rząd nie ma kasy aby pobudować kolejne zakłady karny aby pomieścić tych wszystkich piratów drogowych xd
@Rynkos7 napisał: "A jazda 70 km/h w strefie zamieszkania gdzie luźno biegają sobie dzieci czy chodzą matki z wózkami jest ok?"
Nawet 1 posta bym nie napisał, gdyby zrobili prawo, które mówi, że w STREFIE ZAMIESZKAŁEJ czyli np. wewnętrznej drodze osiedlowej między blokami jak ktoś na tej 20 pojedzie 70 idzie do więzienia. Bo taki ktoś jest wariatem.
Tylko, że takich wariatów mieliby rocznie może z 50-100? A to jest robione pod publiczkę.
Haha, a byście widzieli ile kasy leży na ziemi w Warszawie w dniu gdy gra Legia, a najlepiej z jakimś znanym przeciwnikiem.. xD
>>Jednak szczególnie uważać trzeba będzie w terenie zabudowanym. Za rozwinięcie prędkości ponad 80 km/h na obszarze, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h co prawda nie stracimy prawa jazdy na 3 miesiące (to dopiero za przekroczenie o ponad 50 km/h, czyli jazdę szybciej niż 90 km/h), ale na 3 miesiące trafimy do więzienia.
No czyli tak jak mówię, będzie wylotówka albo dojazdówka tam normalnie jest 80 km/h będą roboty czy coś postawią 40 nie zdejmą jej to będzie jakieś 100 metrów może mniej, a za drzewami staną dzielni stróże prawa łapać groźnych przestępców do więzienia.
@thegunner4life napisał: "A jazda 90 na 40, kiedy te 40 postawili na tym odcinku 3 miesiące temu jak kosili trawę to tak zostawili i dookoła tego znaku nic nie ma? A wcześniej normalnie cały odcinek jest 90."
A jazda 70 km/h w strefie zamieszkania gdzie luźno biegają sobie dzieci czy chodzą matki z wózkami jest ok? Ty mówisz już o całkowicie innym problemie tj. o źle oznakowanych drogach, oraz o niedopełnianiu obowiązków przez zarządców dróg.
@Ups147 napisał: "@Armata500 napisał: "Wg mnie to powinno być uznaniowe dla policjantów i straży miejskiej. Jeśli ktoś krzyczy w środku nocy, niszczy coś, śmieci, zachowuje się agresywnie - podejść, spisać i ewentualnie wręczyć mandat. Ale jeśli ktoś sobie siedzi grzecznie i nic nie robi - nie dawać mandatu. A nie mandat praktycznie w 100% przypadków."
Przecież po to robią nowe przepisy i nowe kary żeby właśnie wlepiać więcej mandatów. Uznaniowy to dostają opierdziel od przełożonego jak się hajsik z mandatów nie zgadza."
Konfitura jak i inne popularne kanały udostępniają filmy, na których pieniądze leżą na ziemi dla służb i Polski. Na jednym filmie Konfitury można bardzo często naliczyć mandaty w setkach tysięcy xD Policja i SM nie dają gęsto mandatów za jazdę po chodniku/niszczenie zieleni w miejsach gdzie "ludzie i władza" sie przyzwyczaili. Taki policjant jakby wrócił na jednostkę z 50 mandatami po 5k to by dostał dysclipinarkę xD Dopiero po mocnych naciskach Konfitury jak i widzów potrafią dopiero wlepić mandat
@Rynkos7 napisał: "Właściwie uważasz, że jazda 120 w zabudowanym to przegięcie,"
A jazda 90 na 40, kiedy te 40 postawili na tym odcinku 3 miesiące temu jak kosili trawę to tak zostawili i dookoła tego znaku nic nie ma? A wcześniej normalnie cały odcinek jest 90. Bo właśnie o tym pisał @Armata500: robię rocznie ok 10 kkm i często są takie przejazdy na międzymiastowych powiatowych gdzie jest prosta droga, nic tam nie ma ani zakrętu, ani wyjazdu, ani przejścia nic i nagle po coś jest z tej 90 postawiona 40 albo 60 przez 50-100 metrów i potem odwołuje to znak albo skręt do lasu donikąd. Tych znaków jest nawalone często tak gęsto, że jak byś chciał je wszystkie czytać, to byś ludzi pozabijał bo co 100 metrów jest kolejne 10 nowych.
Bo znowu będzie tak, że większość tych co pójdzie do aresztu to będą:
a) ludzie o tego typu odcinków jak miśki staną za drzewem
b) ludzie na dojazdówkach zjazdach z autostrady
c) ten promil to będą wariaci co jeżdżą te 120 na 50. Ale to nie będzie 120 w centrum, tylko 120 jak na wylocie z Gdańska gdzie praktycznie jest prosta przed ekspresówką. I w tym niewielkim odsetku też będą dresiarze z BMW, ci od wyścigów itd. Tylko, że oni areszt mają w dupie, bo byli tam już przynajmniej 5 razy.
I w ten sposób zapoznasz z aresztem normalnych ludzi, którzy nigdy w życiu tam by się nie znaleźli. Co z nimi będzie po wyjściu z tego aresztu, to się okaże.
@Armata500 napisał: "Wg mnie to powinno być uznaniowe dla policjantów i straży miejskiej. Jeśli ktoś krzyczy w środku nocy, niszczy coś, śmieci, zachowuje się agresywnie - podejść, spisać i ewentualnie wręczyć mandat. Ale jeśli ktoś sobie siedzi grzecznie i nic nie robi - nie dawać mandatu. A nie mandat praktycznie w 100% przypadków."
Przecież po to robią nowe przepisy i nowe kary żeby właśnie wlepiać więcej mandatów. Uznaniowy to dostają opierdziel od przełożonego jak się hajsik z mandatów nie zgadza.
@thegunner4life:
Nie wiem. Musisz już sobie wygooglować. Z dostępnych informacji wynika, że każdy klub zgłaszał jakieś swoje poprawki.
@Rynkos7:
Z ciekawości jaki klub to zgłosił jako projekt/poprawkę?
@Rynkos7:
100km/h+ *
@Armata500 napisał: "Jeśli ktoś pruje po mieście w terenie zabudowanym 120 km/h, to jest to przegięcie grube i kara powinna być dotkliwa. Tak samo jeśli po ekspresowej drodze ktoś ciśnie np. 220, to też przegięcie mimo wszystko (to nie niemieckie autostrady, niestety...).
Natomiast jeśli ktoś na 60-tce pojedzie 90, no to uważam, że więzienie to przesada już."
Nowy przepis mówi o przekroczeniu prędkości o +50 w terenie zabudowanym i o dwukrotnym przekroczeniu prędkości na ekspresówkach i autostradach, więc nie zapoznałeś się ze zmianami. Właściwie uważasz, że jazda 120 w zabudowanym to przegięcie, ale z drugiej strony nie pasują tobie te zmiany co nie do końca idzie ze sobą w parze bo właśnie jazda 110+ w zabudowanym (chyba, że to będzie jakaś strefa zamieszkania czy inny mniejszy limit) będzie karana aresztem.
@Armata500 napisał: "Wg mnie to powinno być uznaniowe dla policjantów i straży miejskiej. Jeśli ktoś krzyczy w środku nocy, niszczy coś, śmieci, zachowuje się agresywnie - podejść, spisać i ewentualnie wręczyć mandat. Ale jeśli ktoś sobie siedzi grzecznie i nic nie robi - nie dawać mandatu. A nie mandat praktycznie w 100% przypadków."
Przecież przepisy w tym momencie są uznaniowe i w tym jest ich problem. Wystarczy np. pooglądać sobie kanał Konfitury i jak straż miejska podchodzi do niewłaściwego parkowania, jazdy po chodnikach itd.
Nas w tym czasie czekają 3 niewygodne wyjazdy: Chelsea, Aston Villa, Everton. To jak skończymy ten rok nam wiele odpowie, zwłaszcza, że w międzyczasie musimy pogodzić ten kalendarz z wyjazdem na San Siro i przyjęciem bawarczyków na The Emirates. Zima będzie pełna emocji i potwornie szkoda teraz tych 2 pkt z Sunderlandem ale wierzę w naszych i bardzo liczę na wzmocnienia. Jeśli Madueke będzie pokazywał to co na początku sezonu, a Martinelli dalej będzie zwyżkował formą, a prezentował się świetnie na jesień, to będziemy mieli mega moc na skrzydłach.
Trzeba liczyć, że Newcastle się ogarnie podczas przerwy na repki i powalczy z City u siebie. Ostatnie 4 spotkania z City w domu są na remis 1Z - 2 R - 1P. My musimy koniecznie wygrać derby północnego Londynu aby znowu odskoczyć od City. Ekipa Guardioli potem do końca roku ma bardzo sprzyjający kalendarz. W domu grają z Leeds, Sunderlandem i West Hamem, na wyjeździe z Fulham, Crystal Palace, Nottinhgam i znowu Sunderland. Na papierze to jest 21 pkt.
@Marzag napisał: "Pewnie i to nawet nie drogowy a za picie piwa w miejscu publicznym, nie robiłem burd, ale nie uważam żeby mandat był niesłuszny bo przecież prawo obowiązuje każdego tak samo. Nie myślałem wtedy o sobie jak o uciśnionym obywatelu przez bezduszną machinę prawną."
Tylko przecież tutaj nie chodzi o to, że mandat za picie w miejscu publicznym jest niesłuszny, bo jest słuszny, skoro takie jest prawo. Nikt nie neguje zasadności mandatu. Negowany jest sam przepis. Mandat to tylko końcowy etap stosowania istniejącego przepisu - natomiast krytykowany często jest sam przepis, a nie skutek, jakim jest mandat. Jeśli ktoś siedzi na ławce w parku i sobie piwko popija, nie krzyczy, niczego nie niszczy, tylko pije jak herbatkę u babci piwko - to wg mnie to nie zasługuje na mandat i przepis krzywdzi taką osobę, jest on wtedy krzywdzący i tyle - bo de facto nic złego nie zrobiłeś, po prostu sobie siedziałeś i dostałeś mandat, bo piłeś piwo, a równie dobrze mogłeś pić colę czy energetyka.
Wg mnie to powinno być uznaniowe dla policjantów i straży miejskiej. Jeśli ktoś krzyczy w środku nocy, niszczy coś, śmieci, zachowuje się agresywnie - podejść, spisać i ewentualnie wręczyć mandat. Ale jeśli ktoś sobie siedzi grzecznie i nic nie robi - nie dawać mandatu. A nie mandat praktycznie w 100% przypadków.
Nie każdy przepis jest sprawiedliwy. Przez niektóre przepisy obrywają normalni ludzie.
@Mastec30 napisał: "W Polakach nie ma kultury pilnowania, żeby przepisy ruchu nie były łamane."
Mhm. A za granicą kiedyś byłeś? Nie wiem, w Hiszpanii, we Włoszech, Grecji, UK, Francji, Holandii czy Niemczech? Tam to dopiero jeżdżą jak chcą i przepisy ruchu drogowego mają totalnie w dupie niemal wszyscy. W Polsce akurat w ostatnich latach odsetek śmiertelnych wypadków ZNACZNIE zmalał, co się chwali.
Jak uważam, że za jazdę po pijaku to więzienie i konfiskata samochodu być powinna, już nie wspominając o recydywistach, bo bałwany i tak wsiadają, nawet jak im prawko zabiorą czy dowalą karę 5000 czy ileś - tak za przekroczenie prędkości - to też bez przesady - zależy jakie przekroczenie.
Jeśli ktoś pruje po mieście w terenie zabudowanym 120 km/h, to jest to przegięcie grube i kara powinna być dotkliwa. Tak samo jeśli po ekspresowej drodze ktoś ciśnie np. 220, to też przegięcie mimo wszystko (to nie niemieckie autostrady, niestety...).
Natomiast jeśli ktoś na 60-tce pojedzie 90, no to uważam, że więzienie to przesada już. Albo właśnie najlepszy przykład - roboty drogowe, które skończyły się 2 miesiące temu, a "zapomnieli" zabrać znak z ograniczeniem do 20 lub 30 na drodze, na której można jechać normalnie 60 km/h. To jest bardzo częsty i wg mnie celowy zabieg, bo to nie może być przypadek. I dla mnie jeśli ktoś pojedzie w takiej sytuacji np. 65 km/h, czyli przekroczy o 5 km/h dozwoloną NORMALNIE prędkość i za to pójdzie siedzieć albo zostanie mu zabrane auto, bo jest ograniczenie do 30 km/h, bo były roboty drogowe 2 miesiące temu, to jest to chore i sorry, ale tego nie da się zaakceptować. Kara absolutnie niewspółmierna do wykroczenia czy stwarzanego zagrożenia (którego w ogóle w tej sytuacji nie ma, bo jedziesz normalnie - droga jest normalna, gotowa do jazdy, w 100% ukończona, robót nie ma, po prostu zapomnieli zabrać znak z ograniczeniem, który tam był w CZASIE ROBÓT).
@Marzag napisał: "Trzeba wymyślać jakieś rzeczy typu "na drodze 20km/h czasem sie czlowiek zapomni i jedzie 40km/h" podczas gdy takie odcinki z takimi ograniczeniami są zazwyczaj bardzo krótkie, więc jeśli się komuś zapomni na nich, to równie dobrze może się zapomnieć na normalnej drodze miejskiej."
Bzdury. Jak wyżej - to nie chodzi o to, że ktoś "zapomni" pojechać tyle ile na znaku było, a skoro zapomni tu, to i zapomni gdzie indziej. Nie. Nie zapomni. Będzie jechał gdzie indziej normalnie. Bo przecież widzisz chyba, że jest 30 w miejscu, gdzie roboty drogowe były miesiąc czy 2 miesiące temu. Ale przecież o to chodzi, że nikt świadomie tyle nie będzie jechał (chyba, że jakiś idiota, albo akurat patrol będzie stał w pobliżu). Normalnie jedziesz, 60 dajmy na to. Bo droga jest normalna, nic tam nie ma. Asfalt świetny, śladu po robotach drogowych nie ma, pasów nie ma, nic nie ma. Normalna droga. Jaki idiota jechałby 30 w takiej sytuacji, jeśli np. codziennie tą drogą jeździsz, znasz ją na wylot i wiesz, że 30-stka ustawiona była tylko na czas robót, tylko nie wzięli tego znaku. W jaki sposób stwarzasz zagrożenie jadąc 60 km/h w TEJ SYTUACJI?
To zróbmy eksperyment myślowy. Godzina 23:05 - ograniczenie do 30 km/h na tym odcinku. Jedziesz 60 km/h. Stwarzasz OGROMNE zagrożenie, zabrać auto, do więzienia.
Godzina 23:15 - podjechali robotnicy, za****li znak z ograniczeniem. Jedziesz znowu tą drogą 60 km/h. Nie stwarzasz zagrożenia :D
Ale czym się do cholery róznia obie sytuacje oprócz ABSURDALNEGO ograniczenia, które powinno zostać usunięte z dniem zakończenia robót drogowych?
No niczym. Dlatego karanie więzieniem w takiej sytuacji czy jakimś absolutnie wysokim dla zwykłego zjadacza chleba mandatem jest przegięciem ostrym. Absurdalne, zupełnie nieadekwatne do przewinienia.
Czym innym jest 30 km/h na drodze osiedlowej i jak ktoś jedzie tam 60 km/h, a czym innym jest 30 km/h na normalnej drodze, np. krajowej czy wojewódzkiej, zostawiony tam miesiące po robotach ot tak, dla jaj chyba i jak ktoś jedzie 60 km/h, bo warunku na to pozwalają.
Nie stawiajmy znaku równości między obiema sytuacjami.
Hehe, tymczasem kierowcy i ich wolność:
"Wojsko oraz policja w Polsce mają prawo do przejęcia niemal każdego sprzętu mechanicznego, w tym samochodów, przyczep czy koparek. Takie działanie jest możliwe na mocy przepisów prawa o powszechnym obowiązku obrony, które nie wprowadzają ograniczeń co do typu pojazdu.
Wojsko może zarekwirować Twój pojazd na określony czas w zależności od przeprowadzanych działań. Pojazdy mogą być przejmowane na 48 godzin w celu sprawdzenia gotowości bojowej, na 24 godziny podczas ćwiczeń obrony cywilnej, na 7 dni w trakcie ćwiczeń wojskowych oraz bez ograniczeń w czasie wojny lub zwalczania klęsk żywiołowych"
xD
PS. Co do konfiskaty...
Od 14 marca 2024 roku obowiązują nowe przepisy, które umożliwiają konfiskatę samochodów od kierowców jeżdżących pod wpływem alkoholu.
Samochód może stracić każdy nietrzeźwy kierowca, który ma co najmniej 1,5 promila alkoholu we krwi, niezależnie od tego, czy spowodował wypadek drogowy. Auta może zostać skonfiskowane także wtedy, gdy kierowca spowoduje wypadek przy zawartości powyżej 1 promila alkoholu we krwi lub w sytuacji recydywy.
Jeżeli pojazd nie jest własnością kierowcy, na przykład w przypadku leasingu, lub został sprzedany, podarowany czy ukryty po popełnieniu przestępstwa, sąd może zdecydować o konfiskacie równowartości pojazdu.
Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Decyzja o konfiskacie lub jej równowartości zależy od okoliczności sprawy i jest wydawana przez sąd. Wartość pojazdu będzie ustalana na podstawie np. danych na polisie ubezpieczeniowej czy średniej wartości rynkowej pojazdu podobnego, uwzględniając markę, model, rok produkcji, typ nadwozia, rodzaj napędu i silnika, pojemność lub moc silnika i przybliżony przebieg pojazdu prowadzonego przez sprawcę[^2] - wyjaśnia rzecznik ITS Mikołaj Krupiński.
@Bukayoforever napisał: "Dla mnie to już nie chodzi czy popełniasz jakieś wykroczenia czy boisz się jechać więc niż dozwolona ale o to że zabierana jest nam cały czas powoli wolność a państwo zrobiło sobie maszynkę do zarabiania kasy z kierowców."
Ale wiesz, że za samo wejście do samochodu nikt tobie tej wolności nie odbierze i nie nałoży kary finansowej? Jak nie przekroczysz prędkości to będzie wszystko ok. Po co się na zaś stresujesz?
@thegunner4life napisał: "I to najlepsza droga wg. mnie. Bo najczęściej oni łapią ludzi, którzy już mieli jakiś konflikt z prawem/siedzieli w areszcie oni się tego nie boją, bo wiedzą jak tam to wygląda i jest git.
Po prostu zabierać auto, a jak nie to zamienić ściągalność jak w alimentach. Bo główny problem pijaków wg. mnie polega na tym, że nikt nie reaguje.
Oni wsiadają w te aucie po imprezie, po piwie w domu, na kacu. W 90% przypadków ktoś ich widział jak on idzie nawalony do auta. I nikt nie reaguje."
Gorzej jak są to samochody podebrane rodzinie, znajomemu / kradzione
@Mastec30: @Bukayoforever:
U mnie w mieście jest taka droga przez las jest tam 90 km/h ta droga ma z 4 km po prostu jest prosta przez las nic tam nie ma działek przejść nic, na końcu lasu jest znak zabudowany 50 m od znaku jest 40 km.
Miśki stają drzewo dalej za tym znakiem. Tam nic nie ma totalnie nic żadnego przejścia skrzyżowania. Nie każdy od razu z tych 90 km wciska pedał do podłogi hamulca, żeby mieć równo 40 i tak sobie łapią 55-65. To ma w ogóle coś wspólnego z bezpieczeństwem?
@vitold napisał: "A więc konfiskata ;)"
I to najlepsza droga wg. mnie. Bo najczęściej oni łapią ludzi, którzy już mieli jakiś konflikt z prawem/siedzieli w areszcie oni się tego nie boją, bo wiedzą jak tam to wygląda i jest git.
Po prostu zabierać auto, a jak nie to zamienić ściągalność jak w alimentach. Bo główny problem pijaków wg. mnie polega na tym, że nikt nie reaguje.
Oni wsiadają w te aucie po imprezie, po piwie w domu, na kacu. W 90% przypadków ktoś ich widział jak on idzie nawalony do auta. I nikt nie reaguje.
@vitold napisał: "Zamiast zabrania prawka - megaaaa kara finansow albo konfiskata samochodu"
@thegunner4life: A więc konfiskata ;)
@vitold napisał: "megaaaa kara finansow"
I co Ci da meeeeega kara finansowa, jak ona jest nieściągalna? Oni jej nigdy nie zapłaconą. Zamienisz im na odsiadkę? To razem ze mną będziesz płacił na ich utrzymanie wiec dalej jesteś na minus.
To najczęściej są jakieś typy robiące na czarno, albo na najniższej(wolna od potrąceń komorniczych). Możesz takiemu dać i 500 mln kary nawet 50 zł nie odzyskasz.
Lepsza konfiskata auta, a jak nie da rady to ze spisu może coś posiada, a jak nie to niech małżonek odpowiada o ile takiego ma jak w alimentach rodzice mogą też odpowiadać.
@Marzag: u mnie w mieście na drodze z ograniczeniem do 70 jest na środku postawiony znak ograniczenie do 30 i trwa te ograniczenie jakieś 100 metrów bo niby coś tam robią ale nikt nigdy nie widział.
Jeszcze nie spotkałem auta które zwolniłoby na tym odcinku a jest to główna ulica w mieście liczącym ponad 200 tysięcy mieszkańców także myślę że przy nowym prawie ok 50 tysięcy kierowców w moim mieście trafiłoby do więźnia i dodam że nie ma tam żadnych przejść dla pieszych czy nawet świateł lub innych skrzyżowań.