Arsenal remisuje z Sunderlandem 2:2 po emocjonującym meczu

Arsenal remisuje z Sunderlandem 2:2 po emocjonującym meczu 08.11.2025, 21:04, Mateusz Kolebuk 1417 komentarzy

W doliczonym czasie gry Brian Brobbey odebrał Arsenalowi szansę na jedenaste z rzędu zwycięstwo we wszystkich rozgrywkach, a mecz z Sunderlandem zakończył się remisem 2:2. Kanonierzy mieli nadzieję na ustanowienie nowego klubowego rekordu dziewięciu kolejnych meczów bez straty gola, ale Dan Ballard pokrzyżował te plany, dając gospodarzom prowadzenie. Po przerwie Arsenal poprawił swoją grę, a Bukayo Saka wyrównał w 54. minucie. Kiedy wydawało się, że Leandro Trossard zapewni gościom zwycięstwo swoim fantastycznym strzałem, Brobbey w 93. minucie doprowadził do remisu, odbierając Arsenalowi dwa cenne punkty.

Ballard otwiera wynik

Pierwsze pół godziny spotkania było dość spokojne, przerywane długimi przerwami spowodowanymi kontuzjami, co utrudniało obu drużynom złapanie rytmu. Arsenal potrzebował aż 15 minut, by oddać pierwszy strzał - Declan Rice próbował z rzutu wolnego, ale Robin Roefs skutecznie interweniował. Ebere Eze miał szansę po błędzie Enzo Le Fee, ale jego strzał poszybował wysoko nad bramką. Sunderland, niepokonany w pięciu domowych meczach ligowych w tym sezonie, zaczął nabierać pewności siebie. Wilson Isador ostrzegł Arsenal w 28. minucie, kiedy znalazł się za linią obrony, ale jego strzał był niecelny. Osiem minut później gospodarze objęli prowadzenie - po długim wykopie Roefsa piłka trafiła do Ballarda, który po podaniu od Nordiego Mukiele pokonał Davida Rayę.

Druga połowa pełna zwrotów akcji

Arsenal wiedział, że jeśli chce uniknąć kolejnej porażki z Sunderlandem na wyjeździe, musi zareagować po przerwie. I tak się stało. Już na początku drugiej połowy Martin Zubimendi i Bukayo Saka próbowali swoich sił, a w 54. minucie Saka doprowadził do wyrównania po świetnym podaniu od Mikela Merino. Arsenal przejął inicjatywę i coraz częściej zagrażał bramce Sunderlandu. W 74. minucie Trossard zdobył gola na 2:1 po efektownym strzale w górny róg bramki, co wywołało euforię wśród kibiców Kanonierów.

Emocje do samego końca

Podobnie jak w poprzednim meczu na północnym wschodzie przeciwko Newcastle United, Arsenal odrobił straty i wyszedł na prowadzenie. Jednak tym razem Sunderland miał jeszcze czas na odpowiedź. W doliczonym czasie gry Brobbey wykorzystał zamieszanie w polu karnym i wyrównał wynik spotkania. Arsenal próbował jeszcze odzyskać prowadzenie, ale Roefs i Ballard skutecznie bronili dostępu do bramki.

Co dalej?

Przed Arsenalem teraz przerwa na mecze reprezentacyjne, po której zmierzą się z Tottenhamem Hotspur w pierwszych derbach północnego Londynu tego sezonu, zaplanowanych na niedzielę, 23 listopada. Trzy dni później Kanonierzy podejmą Bayern Monachium w Lidze Mistrzów, a następnie czeka ich starcie z Chelsea na Stamford Bridge w niedzielę, 30 listopada.

Premier LeagueRaport pomeczowySunderland autor: Mateusz Kolebuk źrodło: arsenal.com
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
bobslej22 komentarzy: 984109.11.2025, 17:41

Nie powinno być karnego

Vendeful komentarzy: 241909.11.2025, 17:41

na milion procent nam by nie dali XD

mdr_AFC komentarzy: 337409.11.2025, 17:41

ahahaha nie no nikt w PL tak nie macha łapami jak pizdy z city xD zawsze z nich beka

Dziadyga komentarzy: 1128209.11.2025, 17:40

@Marcel90 napisał: "Liv przyjechał przegrać niestety"
Już wolę walkę z City niż z tą holenderska,łysa pi**a.

DyktatorArsene komentarzy: 342709.11.2025, 17:40

Żółta

Marcel90 komentarzy: 981409.11.2025, 17:37

Liv przyjechał przegrać niestety

Thoneick komentarzy: 232009.11.2025, 17:24

Liczę na emocjonujące 5:5

Rynkos7 komentarzy: 872009.11.2025, 17:13

@Olczyck napisał: "Ogólnie fajny by byl remis ale jeśli chodzi o mistrzostwo to jesteśmy na pierwszym miejscu i wszystko zależy od nas w najgorszym przypadku zamiast 6 pkt drugie miejsce bedzie miało do nas 4 ale to i tak dobrze na tym etapie muszą wrocic kontuzjowani zawodnicy i jedziemy dalej od 2 do 11 miejsca jest taki ścisk że city Chelsea czy live za trzy tygodnie mogą byc na 8 miejscu a my nadal na 1"

Warto jeszcze dodać, że piłka jest jedna a bramki są dwie a koniec końców mistrzostwo zdobywa ta drużyna, która na finiszu zdobędzie najwięcej punktów xD

ksowa90 komentarzy: 192609.11.2025, 16:46

Jes,cze sie Burn wykartkowal na City

Olczyck komentarzy: 168809.11.2025, 16:42

Ogólnie fajny by byl remis ale jeśli chodzi o mistrzostwo to jesteśmy na pierwszym miejscu i wszystko zależy od nas w najgorszym przypadku zamiast 6 pkt drugie miejsce bedzie miało do nas 4 ale to i tak dobrze na tym etapie muszą wrocic kontuzjowani zawodnicy i jedziemy dalej od 2 do 11 miejsca jest taki ścisk że city Chelsea czy live za trzy tygodnie mogą byc na 8 miejscu a my nadal na 1

youngboy komentarzy: 241709.11.2025, 16:29

@Furgunn: A ja uważam, że remis lub zwycięstwo City. Liverpool ma taki kalendarz w GW 12-19, że tam spokojnie może wpaść 8 zwycięstw z rzędu. City pogubi punkty w tym czasie.

Marcel90 komentarzy: 981409.11.2025, 16:24

Brentford przekręcone

pawel_1986 komentarzy: 193209.11.2025, 15:54

@Marzag: dokładnie tak :D

pierzasty10 komentarzy: 1109.11.2025, 15:44

Po przerwie reprezentacyjnej nastąpi weryfikacja Arsenalu ,trzy ciężkie mecze Totki,Bayern i Chelsea .Bez powrotu kontuzjowanych graczy będzie ciężko.

ozzy95 komentarzy: 3010 newsów: 109.11.2025, 15:35

@siersciu napisał: "Abstrahując od sędziowania. Ten remis i utrata dwóch bramek dobrze nam zrobi,bo chłopaki przestaną myśleć o rekordach i czystych kontach. Skończyła się chora presja,która,Mówcie co chcecie,ale siedziała gdzieś z tyłu głowy naszym piłkarzom. Przerwa na reprezentację,powrót do składu kontuzjowanych i jedziemy z KAŻDYM:)"

Dobrze to bym nam zrobiła kolejna wygrana. Takie szukanie pozytywów na siłę i głaskanie po głowach po strasznych babolach jest gorsze. Chora presja raczej nie spowodowała tego, że notowaliśmy dziwne wylewy, których wcześniej nie było. Z tych przysłowiowych zimnych pryszniców to już nasi w ciągu ostatnich lat dostaliby zapalenia płuc. Nie oszukujemy się, takie jedno gówniane spotkanie w tej lidze może pod koniec sezonu spowodować, że tych 2 punktów znowu zabraknie.

Marzag komentarzy: 46783 newsów: 109.11.2025, 15:25

@pawel_1986 napisał: "W takim razie mógł nie wychodzić i nie byłoby bramki ;)"
Chyba, że by mu nie starczyło refleksu, to wtedy mógłby wyjść i by nie było bramki ;)

pawel_1986 komentarzy: 193209.11.2025, 15:19

@Marzag: W takim razie mógł nie wychodzić i nie byłoby bramki ;)

Jogurt komentarzy: 277809.11.2025, 15:04

Od początku drugiej połowy do drugiej bramki, ogladalem Arsenal który chce sie ogladac:
Strzelilscie nam bramke? Wasz błąd, bum bum 1-3.

Niestety standardowo oddalismy inicjatywę i stało się to co zazwyczaj się działo czyli w cymbał w końcówce

Mario145 komentarzy: 34309.11.2025, 15:03

Tak na chłodno, emocje troszkę opadły. Brawo dla Sunderlandu za walkę do końca I kopniak w tylek dla Nas za cofnięcie się i brak zmian .Świeże siły by pomogły w końcówce. Gra jak dotąd wygląda dużo poniżej potencjału, dlatego cieszy pierwsze miejsce

Marzag komentarzy: 46783 newsów: 109.11.2025, 14:57

@pawel_1986 napisał: "Tu wyglądało jakby biegł nie zakładając, że gracz Sunderlandu może użyć nogi i go wyprzedził w działaniu."
Tak było, ale moim zdaniem to wynikało z zaufania do Gabriela, a w bloku defensywnym przecież zawodnicy muszą sobie ufać żeby nie grać panicznie.

Gabriel został zezłomowany fizycznie przez Brobbeya, i Raya już za wiele do powiedzenia nie miał.

Ups147 komentarzy: 445309.11.2025, 14:53

@Furgunn napisał: "Dziś najlepszy remis, lub ewentualnie wygrana Live. Uważam, że The Reds w tym sezonie się i tak wykrusza, utrzymuje zdanie z przed sezonu, nasz najgroźniejszy rywal o mistrzostwo to Chelsea, później City."

Nasz najgroźniejszy rywal w tym sezonie, to my sami, nasze kalkulowanie i oddawanie pola rywalowi w końcu się musiało tak skończyć.

pawel_1986 komentarzy: 193209.11.2025, 14:50

@Marzag: Dla mnie bramkarz jak już wychodzi to powinien być bardziej zdecydowany. Tu wyglądało jakby biegł nie zakładając, że gracz Sunderlandu może użyć nogi i go wyprzedził w działaniu.

Marzag komentarzy: 46783 newsów: 109.11.2025, 14:43

@pawel_1986 napisał: "Raya moim zdaniem zawalił tym wyjściem z dziurawymi rękami."
Moim zdaniem ani trochę, po prostu zaufał Gabrielowi który go zawiódł. Zaufał, że Gabriel przytrzyma napastnika na tyle że będzie mógł bezproblemowo złapać piłkę do koszyczka ale Gabriel niestety nawalił.

Furgunn komentarzy: 1239609.11.2025, 14:42

Dziś najlepszy remis, lub ewentualnie wygrana Live. Uważam, że The Reds w tym sezonie się i tak wykrusza, utrzymuje zdanie z przed sezonu, nasz najgroźniejszy rywal o mistrzostwo to Chelsea, później City.

pawel_1986 komentarzy: 193209.11.2025, 14:35

Zapomniałem dodać, że transfer Eze to póki co kasa wywalona w błoto. Oby się chłop obudził bo zupełnie nie ciągnie gry.

pawel_1986 komentarzy: 193209.11.2025, 14:35

Mecz był absolutnie do wygrania. Fatalna 1 połowa i na koniec wylew w obronie. Raya moim zdaniem zawalił tym wyjściem z dziurawymi rękami. Dziś najlepiej City i Live remis bo inaczej pep zbliży się do nas na 4 pkt. Szkoda tych straconych punktów ale ja nadal uważam, że Arteta swoją taktyka zawali ten sezon. Obym się mylił i na koniec odszczekał ale takie zdanie mam na temat tego Pana.

Mizzou komentarzy: 609809.11.2025, 14:19

@Olczyck napisał: "I to wszystko po jednym fantastycznym wolnym każdy w tym sezonie z top6 przegrał z inną silna drużyną nie popadajmy w paranoje ja czekam do grudnia i wtedy bedzie wiadomo czy jesteśmy gotowi na tego mistrza ciężkie mecze po przerwie które zweryfikują"

oby tak było..

Olczyck komentarzy: 168809.11.2025, 14:13

@Mizzou napisał: "A tak w ogóle, to Arteta ma problem z wygrywaniem z silnymi zespołami w obecnym sezonie. Remis z City, przegrana z Liverpoolem, szczęśliwa wygrana z Newcastle.

Zobaczymy jak będzie z Bayernem. Bo teraz to Arteta staje się powoli takim Wengerem, co zawsze przegrywał z mocnymi drużynami (czasem remisował)."


I to wszystko po jednym fantastycznym wolnym każdy w tym sezonie z top6 przegrał z inną silna drużyną nie popadajmy w paranoje ja czekam do grudnia i wtedy bedzie wiadomo czy jesteśmy gotowi na tego mistrza ciężkie mecze po przerwie które zweryfikują

GunnersFan9 komentarzy: 8824 newsów: 809.11.2025, 14:03

Jeśli dzisiaj miałby ktoś wygrać z dwójki City czy Liverpool, to wolałbym żeby wygrali Obywatele, którzy po przerwie na reprezentację jada grać na wyjeździe z Newcastle i jest duże prawdopodobieństwo że stracą tam punkty.

Artetaballer komentarzy: 110809.11.2025, 13:52

@siersciu napisał: "na pewno nie było faulu Zubiego,za który dostał żółtko i który bezpośrednio skutkował golem dla Sunderlandu."
No, a czy w takiej sytuacji VAR powinien sprawdzać czy rożny / wolny był prawidłowo podyktowany? Skoro spalonego sprawdzają z całej akcji, to decyzję o podyktowaniu wolnego też powinni weryfikować

Marzag komentarzy: 46783 newsów: 109.11.2025, 13:30

@siersciu napisał: "na pewno nie było faulu Zubiego,za który dostał żółtko i który bezpośrednio skutkował golem dla Sunderlandu."
No nie było, ale to jest standardowy poziom sędziowania. Często sędzia pozwala na więcej zawodnikom grającym u siebie, i polega na swojej beznadziejnej intuicji.

siersciu komentarzy: 687 newsów: 109.11.2025, 13:23

@Marzag: na pewno nie było faulu Zubiego,za który dostał żółtko i który bezpośrednio skutkował golem dla Sunderlandu. A druga połowa to była współpraca Pawsona z Xaką. Co Szwajcar zamachał,to Pawson gwizdał... Kiedyś podobny wpływ na sędziów miał kapitan United.

Marzag komentarzy: 46783 newsów: 109.11.2025, 13:21

@siersciu napisał: "Skończyła się chora presja,która,Mówcie co chcecie,ale siedziała gdzieś z tyłu głowy naszym piłkarzom"
Raczej skończył się komfort i koszmary przeciwników którzy myśleli że nie da się nam strzelić gola.

To kibice się brandzlują w socjal mediach takimi rzeczami, piłkarze po prostu robili swoją robotę.

Marzag komentarzy: 46783 newsów: 109.11.2025, 13:20

A co wam w sędziowaniu nie pasowało? Nie było wielkich błędów raczej. Chodzi o to, że po łokciu w głowę nie było karnego?

Z jakiegoś powodu obrońcy mają przyzwolenie na walenie ludzi rękoma po głowie od zawsze właściwie, raczej nie było to nic niecodziennego.

siersciu komentarzy: 687 newsów: 109.11.2025, 13:11

Abstrahując od sędziowania. Ten remis i utrata dwóch bramek dobrze nam zrobi,bo chłopaki przestaną myśleć o rekordach i czystych kontach. Skończyła się chora presja,która,Mówcie co chcecie,ale siedziała gdzieś z tyłu głowy naszym piłkarzom. Przerwa na reprezentację,powrót do składu kontuzjowanych i jedziemy z KAŻDYM:)

tomke komentarzy: 31009.11.2025, 13:10

Zremisowaliśmy przez brak zawodników ofensywnych na ławce np. jakby martinelli wszedł to by szło posłać piłkę za linie obrony jak sie na nas rzucili a tak to wszyscy wypompowani z przodu plus też merino trossard czy saka sprinterami nie są. Trzy wyjazdy pod rząd plus kontuzje no gdzieś strate pkt przeczuwałem. Gramy dalej i tak jeszcze wszyscy pkt beda tracić

thegunner4life komentarzy: 1106109.11.2025, 13:02

@Mizzou:
Tak czy siak jest dopiero listopad jeszcze duzo kolejek przed nami i Arsenal straci jeszcze nie raz punkty. Przed tym meczem mielismy bilans 10 zwycięstw z rzedu. Remis jak remis. Chociaz 1 pkt jest.

arsenallord komentarzy: 32791 newsów: 11709.11.2025, 13:01

Ale mnie dupa boli jeszcze po tym meczu

Mizzou komentarzy: 609809.11.2025, 12:55

@thegunner4life napisał: "Nasi tam uratowali jakos remis i gra sie dalej luz. Szkoda, ze Merino nie strzelil bramki, bo liczylem na niego."

Nasi stracili wygraną, nie uratowali niczego.

thegunner4life komentarzy: 1106109.11.2025, 12:50

Tak szczerze to nie rozumiem o co tyle krzyku ja sie nawet nie przejąłem tym wynikiem. Wiadome jest, ze Arsenal nie wygra wszystkich 38 meczy. I na pewno straci jeszcze z 15 pkt. To jest trudna liga i tyle. Nasi tam uratowali jakos remis i gra sie dalej luz. Szkoda, ze Merino nie strzelil bramki, bo liczylem na niego.

Garfield_pl komentarzy: 4060209.11.2025, 12:41

@Armata500 napisał: "Tak można powiedzieć o każdym meczu, w którym stracimy punkty. A stracimy jeszcze na pewno i to nie w meczu z City czy Liverpoolem, ale z niżej notowanym zapewne też. Myślałeś przed meczem z Sunderlandem, że już nigdy nie stracimy punktów? A jeśli przegramy jeszcze 1 mecz i zremisujemy 6 i mistrzostwa nie zdobędziemy przez brakujące 2 pkt, to skąd wiesz który mecz zadecydował o braku mistrza i dlaczego akurat dzisiejszy? Hmm?

Wysoka pozycja Sunderlandu to nie przypadek. Są w bardzo dobrej formie i wyglądają najlepiej od lat jako beniaminek Premier League. Są drużyną silną, pewną siebie, z charakterem. Trzeba im to oddać. Jeśli utrzymają taki poziom, to tutaj, na ich stadionie, spokojnie nasi rywale o miejsce w tabeli potracą punkty jeszcze.

Oczywiście jestem bardzo rozczarowany i mam lekkiego kaca. Bardzo liczyłem na wygraną i przy bramce na 2:2 strasznie mnie jakoś zdołowało, nie powiem, że nie. Ale od początku tego meczu wyczuwałem, że coś jest dzisiaj nie tak. Wiecie, intuicja, podświadomość. Coś nie pasowało. Jakaś zła energia była dla nas tam wczoraj. Bo rozumiecie - do tej pory, już od iluś tam kolejek, jak zaczynał się mecz Arsenalu, to ja byłem po prostu tak wyluzowany, tak spokojny, jakoś totalnie, jakbym już końcowy wynik znał i wiedziałem, że Arsenal jest bezpieczny, bo wygra. Czułem to. A wczoraj od 1 minuty coś mi nie pasowało. Zacząłęm się bać, a zapomniałem już w sumie o tym uczuciu w kontekście naszych meczów. Niestety przeczucie nie zawiodło, chociaż jak Trossard strzelił na 1:2, to na chwilę ta pewność powróciła, a potem mokra szmata na twarz w doliczonym czasie. Cóż. Premier League.

Generalnie każdy kto pisze po tym meczu "Arteta out", albo, że "nic nie wygramy, już po mistrzostwie" - jest idiotą. Tak. Dobrze czytasz. Jesteś idiotą, jeśli coś takiego napisałeś na poważnie. Nie różnisz się niczym od największych chorągiewek i bałwanów z deviplage, realmadrid, fcbarca, lfc czy die roten. Niczym. Taki sam poziom zidiocenia.

Bo ja rozumiem krytykę po takim meczu. Błędy zostały popełnione, obrona nie zagrała tak wybitnie jak do tej pory, Arteta być może też się z czymś przeliczył, tylko że na litość boską, pisać bo jednym remisie, który się przytrafił, że to już koniec marzeń, kiedy wciąż jesteśmy i będziemy liderem po tej kolejce? Że już mistrzostwo przegrane? Po JEDNYM K**A REMISIE??!! A co ty głupku jeden z drugim myślałeś, że wygramy wszystkie mecze do końca sezonu? Że punktów nie stracimy już nigdy? Że gola nie stracimy już nigdy? Przecież nadal jesteśmy liderem.

Nie wiem gdzie będziemy w maju - ale teraz jesteśmy liderem i nim na razie zostaniemy niezależnie od wyniku City-Live. Czekają nas trudne mecze, tak, ale to chyba jest oczywiste i ja wiem, że drużyna może sobie z tym poradzić. Skazywanie jej już teraz na porażkę po jednym remisie jest po prostu chore, jesteście chorzy psychicznie chyba co niektórzy, nie radzicie totalnie sobie z emocjami, jesteście niestabilni i zawsze gdy Arsenal straci punkty, to wyrastacie znikąd jak jakaś pleśń albo mnożycie się jak jakiś wirus i syf na stronie robi się niesamowity. I nie chodzi o to, by mieć różowe okulary non stop, ale to też nie jest żadna konstruktywna krytyka, tylko zwykłe pisanie głupot bez krzty pomyślunku. Słabe to, słabe.."

Nic dodać, nic ująć

Mizzou komentarzy: 609809.11.2025, 12:36

A tak w ogóle, to Arteta ma problem z wygrywaniem z silnymi zespołami w obecnym sezonie. Remis z City, przegrana z Liverpoolem, szczęśliwa wygrana z Newcastle.

Zobaczymy jak będzie z Bayernem. Bo teraz to Arteta staje się powoli takim Wengerem, co zawsze przegrywał z mocnymi drużynami (czasem remisował).

bobslej22 komentarzy: 984109.11.2025, 12:30

Tak w ogóle błąd Gabriela to fajnie robi przed meczem z Tottenhamem. Będzie chciał się zrewanżować hehe

Mizzou komentarzy: 609809.11.2025, 12:30

Tak na prawdę każdy wynik dzisiaj w meczu City-Liverpool może być dobry.

Ale biorąc pod uwagę różne scenariusze i różne założenia, najbezpieczniejszy będzie remis, a najgorszy zwycięstwo City.

sonic komentarzy: 157009.11.2025, 12:18

Śniło mi się że City dzisiaj remisuje. Pp przerwie reprezentacyjnej 5 napadziorów wróci więc głową do góry , będzie dobrze.

Rynkos7 komentarzy: 872009.11.2025, 11:55

@Armata500 napisał: "Generalnie każdy kto pisze po tym meczu "Arteta out", albo, że "nic nie wygramy, już po mistrzostwie" - jest idiotą. Tak. Dobrze czytasz. Jesteś idiotą, jeśli coś takiego napisałeś na poważnie. Nie różnisz się niczym od największych chorągiewek i bałwanów z deviplage, realmadrid, fcbarca, lfc czy die roten. Niczym. Taki sam poziom zidiocenia."

Czemu wy się łapiecie na takie baity i jeszcze chce wam się do tego odnosić to tego nigdy nie zrozumiem.

Garfield_pl komentarzy: 4060209.11.2025, 11:50

@damianARSENAL napisał: "wiadomo, że będziemy gubić punkty ale najbardziej boli to w jaki sposób to straciliśmy. Gol w doliczonym czasie gry…"
Innym razem możemy e doliczonym wyrwać 3pkt.teraz liczy się powrót na derby kilku naszych graczy i rosołek gotowy;)

maniekuw komentarzy: 296109.11.2025, 11:48

@siersciu napisał: "Czytam komentarze i nie mogę się nadziwić. NIKT nie zwrócił uwagi na fantastyczne sędziowanie"
Sędziowanie słabe ale też każdy widział, że zwyczajnie zagraliśmy słabo. Totalnie przespana 1 połowa i to nie pierwszy raz w tym sezonie.

Armata500 komentarzy: 4599 newsów: 13009.11.2025, 11:48

@aguero10 napisał: "To tylko był beniaminek nie żadne City. Oby tych pkt nie brakowało na koniec."

Tak można powiedzieć o każdym meczu, w którym stracimy punkty. A stracimy jeszcze na pewno i to nie w meczu z City czy Liverpoolem, ale z niżej notowanym zapewne też. Myślałeś przed meczem z Sunderlandem, że już nigdy nie stracimy punktów? A jeśli przegramy jeszcze 1 mecz i zremisujemy 6 i mistrzostwa nie zdobędziemy przez brakujące 2 pkt, to skąd wiesz który mecz zadecydował o braku mistrza i dlaczego akurat dzisiejszy? Hmm?

Wysoka pozycja Sunderlandu to nie przypadek. Są w bardzo dobrej formie i wyglądają najlepiej od lat jako beniaminek Premier League. Są drużyną silną, pewną siebie, z charakterem. Trzeba im to oddać. Jeśli utrzymają taki poziom, to tutaj, na ich stadionie, spokojnie nasi rywale o miejsce w tabeli potracą punkty jeszcze.

Oczywiście jestem bardzo rozczarowany i mam lekkiego kaca. Bardzo liczyłem na wygraną i przy bramce na 2:2 strasznie mnie jakoś zdołowało, nie powiem, że nie. Ale od początku tego meczu wyczuwałem, że coś jest dzisiaj nie tak. Wiecie, intuicja, podświadomość. Coś nie pasowało. Jakaś zła energia była dla nas tam wczoraj. Bo rozumiecie - do tej pory, już od iluś tam kolejek, jak zaczynał się mecz Arsenalu, to ja byłem po prostu tak wyluzowany, tak spokojny, jakoś totalnie, jakbym już końcowy wynik znał i wiedziałem, że Arsenal jest bezpieczny, bo wygra. Czułem to. A wczoraj od 1 minuty coś mi nie pasowało. Zacząłęm się bać, a zapomniałem już w sumie o tym uczuciu w kontekście naszych meczów. Niestety przeczucie nie zawiodło, chociaż jak Trossard strzelił na 1:2, to na chwilę ta pewność powróciła, a potem mokra szmata na twarz w doliczonym czasie. Cóż. Premier League.

Generalnie każdy kto pisze po tym meczu "Arteta out", albo, że "nic nie wygramy, już po mistrzostwie" - jest idiotą. Tak. Dobrze czytasz. Jesteś idiotą, jeśli coś takiego napisałeś na poważnie. Nie różnisz się niczym od największych chorągiewek i bałwanów z deviplage, realmadrid, fcbarca, lfc czy die roten. Niczym. Taki sam poziom zidiocenia.

Bo ja rozumiem krytykę po takim meczu. Błędy zostały popełnione, obrona nie zagrała tak wybitnie jak do tej pory, Arteta być może też się z czymś przeliczył, tylko że na litość boską, pisać bo jednym remisie, który się przytrafił, że to już koniec marzeń, kiedy wciąż jesteśmy i będziemy liderem po tej kolejce? Że już mistrzostwo przegrane? Po JEDNYM K**A REMISIE??!! A co ty głupku jeden z drugim myślałeś, że wygramy wszystkie mecze do końca sezonu? Że punktów nie stracimy już nigdy? Że gola nie stracimy już nigdy? Przecież nadal jesteśmy liderem.

Nie wiem gdzie będziemy w maju - ale teraz jesteśmy liderem i nim na razie zostaniemy niezależnie od wyniku City-Live. Czekają nas trudne mecze, tak, ale to chyba jest oczywiste i ja wiem, że drużyna może sobie z tym poradzić. Skazywanie jej już teraz na porażkę po jednym remisie jest po prostu chore, jesteście chorzy psychicznie chyba co niektórzy, nie radzicie totalnie sobie z emocjami, jesteście niestabilni i zawsze gdy Arsenal straci punkty, to wyrastacie znikąd jak jakaś pleśń albo mnożycie się jak jakiś wirus i syf na stronie robi się niesamowity. I nie chodzi o to, by mieć różowe okulary non stop, ale to też nie jest żadna konstruktywna krytyka, tylko zwykłe pisanie głupot bez krzty pomyślunku. Słabe to, słabe...

Furgunn komentarzy: 1239609.11.2025, 11:48

@siersciu: a co da takie wściekanie się, sędziowanie leży i będzie leżeć, raz na naszą korzyść, raz przeciwko nam ;)

Następny mecz
Ostatni mecz
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
ZawodnikBramkiAsysty
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
Publicystyka
Wywiady