Arsenal traci punkty z Brentford po golu Lewisa Pottera
13.02.2026, 06:33, Patryk Bielski
420 komentarzy
Arsenal nie wykorzystał szansy na powiększenie przewagi w tabeli Premier League, remisując 1:1 z Brentford. Wynik ten może mieć znaczenie w kontekście walki o tytuł, która nabiera tempa. Podopieczni Mikela Artety przystąpili do meczu świadomi, że Manchester City zbliżył się do nich po zwycięstwie nad Fulham. Brentford, które w tym sezonie przegrało u siebie tylko dwa razy, stanowiło trudne wyzwanie. Mecz był pełen taktycznych szachów, cierpliwości i momentów, które zmieniały przebieg gry.
Brentford ogranicza rytm Arsenalu
Pierwsza połowa nie pozwoliła Arsenalowi na rozwinięcie skrzydeł. Brentford skutecznie zamykało środkowe sektory boiska, zmuszając Kanonierów do gry skrzydłami i ograniczając ich płynność. Najlepszą okazję przed przerwą miał Gabriel Magalhães po stałym fragmencie gry, ale nie zdołał jej wykorzystać. Eberechi Eze, który wrócił do składu po dłuższej przerwie, nie potrafił wpłynąć na grę i został zastąpiony przez Martina Ødegaarda już po 45. minutach. Dyscyplina Brentfordu była widoczna w ich zwartej obronie i inteligentnym pressingu, co skutecznie utrudniało Arsenalowi budowanie akcji.
Madueke daje nadzieję na tytuł
Przełom nastąpił w 61. minucie, kiedy Piero Hincapié dośrodkował z lewej strony, a Noni Madueke skierował piłkę głową do siatki. Wydawało się, że Arsenal jest na dobrej drodze do zdobycia cennych trzech punktów. Arteta próbował utrzymać kontrolę nad meczem, wprowadzając Bukayo Sakę, Gabriela Martinelliego i Riccardo Calafioriego, by dodać energii i zabezpieczyć prowadzenie.
Brentford odpowiada ze stałego fragmentu
Jednak dziesięć minut później Brentford wyrównało po dobrze znanym sobie schemacie. Michael Kayode posłał długie wyrzucenie z autu, które spowodowało zamieszanie w polu karnym, a Keane Lewis Potter najszybciej zareagował i zdobył gola głową. To potwierdziło siłę Brentfordu w stałych fragmentach gry, dorównując Arsenalowi w tej sztuce. W końcówce obie drużyny miały szanse na zwycięstwo – Igor Thiago został zatrzymany przez świetny wślizg Cristhiana Mosquery, a Martinelli zmusił Kellehera do interwencji w doliczonym czasie gry. Arteta przyznał później, że końcówka meczu była chaotyczna.
Brentford coraz bliżej Europy
Występ Brentford pokazał, dlaczego zajmują siódme miejsce i są blisko strefy Ligi Mistrzów. Drużyna Keitha Andrewsa łączyła solidną defensywę z dynamicznymi kontratakami. Lewis Potter i Dango Ouattara napędzali szybkie przejścia do ataku, a fizyczna obecność Thiago sprawiała problemy obronie Arsenalu przez cały mecz. Jego późne okazje mogły odmienić losy spotkania. Agresywny pressing Brentfordu wymuszał błędy rywali, podnosił atmosferę na trybunach i napędzał końcową fazę meczu. Biorąc pod uwagę ich mocne zakończenie, zwycięstwo nie byłoby niesprawiedliwe. Dla klubu, który wielu skazywało na spadek po letnich zmianach, rozmowy o pierwszej europejskiej kampanii stają się coraz bardziej realne.
źrodło: eplindex.com
14 godzin temu 6 komentarzy
14 godzin temu 8 komentarzy
12.02.2026, 06:25 1966 komentarzy
12.02.2026, 06:17 21 komentarzy
11.02.2026, 15:36 2 komentarzy
11.02.2026, 15:33 12 komentarzy
11.02.2026, 07:49 17 komentarzy
10.02.2026, 14:10 21 komentarzy
10.02.2026, 09:06 4 komentarzy
09.02.2026, 07:05 22 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@darek250s:
Zaraz zostaniesz skarcony za jechanie po naszym Starboyu który na tej stronie jest nietykalny.
@darek250s: W punkt napisane....
@darek250s napisał: "Generalnie ciężko zdobyć mistrzostwo jak najlepszym strzelcem jest gość który gra w tym klubie pół sezonu"
Najlepszym strzelcem zespołu jest podstawowy napastnik, no naprawdę coś niebywałego.
Generalnie ciężko zdobyć mistrzostwo jak najlepszym strzelcem jest gość który gra w tym klubie pół sezonu, a liderzy zawodzą. Nie ma Saki, nie ma Odegaarda to czym mu chcemy mistrzostwo zdobywać. Salah w poprzednim sezonie pokazał to czego brakuje Sace.
@Numer10: w LM potrafi zadecydować dyspozycja dnia weź takie Chelsea z Di Mateo czy zeszłoroczny Finał Inter nie był tak słaby żeby zebrać takie baty od PSG, Liga to jest jednak równa forma cały sezon, i to i to będzie cieszyć ale pokonać wreszcie w lidze te liverpoole i Guardiole lepiej będzie smakować jak dla mnie ;)
@alexis1908 napisał: "jasne że bym się cieszył mówię tylko ogólnie zawsze ligę wyżej stawiałem"
Jak dla mnie to i to jest na równi. Może nawet LM lepsza bo jako klub nigdy jej nie wygraliśmy i jest bardziej prestiżowa :D
@sWinny: zrobić teraz serię do wyjazdu na City i tyle, City w lidze ma teraz NU fakt że u siebie ale na pewno Sroki się będę chciały odkuć za te ostatnie upokorzenia od nich
@aguero10: nie zgarnie ;) Arczi zgarnie 4 puchary tyle w temacie
Jak Pep znowu zgarnie majstra to Arteta sie nie podniesie psychicznie xd
Wpier Łysy z Liverpoolu teraz znowu przeklęty z Memchesteru ...
Z jednej strony człowiek jest zły po wczorajszym spotkaniu, a z drugiej strony patrzysz na to gdzie jesteśmy i sobie uświadamiasz, że powinniśmy się cieszyć tą rywalizacją i miejscem gdzie się znajdujemy.
Kto by z nas w ciemno nie wziął przed sezonem 1 miejsca po 26 kolejkach i 4 pkt zapasu, 1 miejsca w LM bez straty pktów i finału pucharu kukuryku?
Głowa do góry. Musimy wejść na wyższe obroty i będzie dobrze!
@Numer10: jasne że bym się cieszył mówię tylko ogólnie zawsze ligę wyżej stawiałem
@alexis1908 napisał: "a mi LM osobiście wisi jakbym wiedział że na pewno wygramy PL to byśmy mogli odpaść w 1/8 z Karabachem ;)"
Nie no, nie mów że byś się nie cieszył z wygranej w finale :)
Na szczęście piłka to nie wyliczanka i można zdobyć i to i to
@Goonder napisał: "moim zdaniem presja jest tak duża, że nieważne jak ale musi wpaść. Widać to po Artecie - gramy zachowawczo minimalizując ryzyko. Myślę, że jakby coś wpadło to by złapał luz i byśmy grali lepsza piłkę w następnych sezonach. Pierwszy Arteta chyba byłby przeklęty i nigdy by już tutaj nic nie wygrał"
Moim zdaniem to bardziej piłkarze grają jak grają. Wczorajszy mecz to okrutna niemoc piłkarzy, a nie taktyki i trenera. Oczywiście pośrednio za to odpowiada, ale jak mam powiedzieć co trzeba poprawić na kolejny mecz to nie system, ale to co prezentują poszczególni zawodnicy i cholerny mental
@alexis1908: Jakbym wiedział, że na pewno wygramy to tak, ale nie wiemy. Napisałem tylko, że jakbym wybierał to dla mnie LM.
@TlicTlac: oczywiście że uproszczone, ale nie myślę tu o meczu za 3 punkty w ostatniej kolejce czy odpuszczenie ostatnich meczów tylko ogólnie liczbę punktów w sezonie - ona wskazuje na to jak grał zespół. Trener odpowiada za wynik swojego zespołu, a nie przeciwników więc lepsza zdobycz punktowa i lepsze wyniki w pucharach to ten lepszy Arteta i tyle.
To tak na rozum oczywiście, bo wiadomo- emocjonalnie zupełnie inny byłby odbiór mistrza itd. Zaznaczyłem zresztą że ja wolę mistrza Artetę nawet jeśli miałoby to oznaczać kompromitacje w innych rozgrywkach.
@Czeczenia: moim zdaniem presja jest tak duża, że nieważne jak ale musi wpaść. Widać to po Artecie - gramy zachowawczo minimalizując ryzyko. Myślę, że jakby coś wpadło to by złapał luz i byśmy grali lepsza piłkę w następnych sezonach. Pierwszy Arteta chyba byłby przeklęty i nigdy by już tutaj nic nie wygrał
@arsenallord: a mi LM osobiście wisi jakbym wiedział że na pewno wygramy PL to byśmy mogli odpaść w 1/8 z Karabachem ;)
@alexis1908: też nie byłem jego największym fanem, szczególnie na początku. Jednak jego nieobecność jasno pokazała jak ważnym jest piłkarzem w układance Artety.
Tacy piłkarze jak Gyo, Jesus, Eze czy Odegaard nie byli w stanie go zastąpić w 100%..
@Numer10 napisał: "Arteta lepszy kiedy mamy lepsze wyniki punktowe - on nie ma wpływu na to jak City punktuje w lidze."
Bardzo uproszczone myślenie.
Liverpool w tamtym sezonie też by pewnie miał więcej punktów, gdyby nie to, że już miał pewnego mistrza parę meczów przed końcem sezonu.
Te 79 punktów to mogłaby być walka do ostatniej prostej o każdy punkt; a równie dobrze Arsenal mógł świetnie punktować i np. przegrać ostatnie 4 mecze, bo i tak już nic nie zagraża mistrzostwu.
Dla mnie LM > PL
@Numer10: ja sam Kaia bardzo długo nie ceniłem, myślę że Bukayo też przy nim odżyje tak jak Gyokeres ale niech oni w końcu razem pograją.
@lordoftheboard napisał: "@Czeczenia: 2 bez porównania, mistrzostwo, to mistrzostwo"
Jasne, mistrzostwo jest bezcenne, nie ma wątpliwości.
Ale doprecyzuję, chodzi mi wyłącznie o ocenę pracy trenera i tego co dalej z Artetą. Na tyle, na ile się da wyłączając myślenie typowo kibicowskiem
@Czeczenia: oczywiście jak pytasz który Arteta lepszy. Jak pytasz co wolę ja i myślę wszyscy kibice Arsenalu to wygrać ligę - nawet jeśli to będzie przy 70 czy 60 punktach
@Czeczenia: 2 bez porównania, mistrzostwo, to mistrzostwo
@alexis1908: tu się zgadzam. Mullera się nie doceniało (poza kibicami Bayernu), ale to był potwór jeśli chodzi o inteligencję. Doskonale wiedział gdzie się ustawić aby stworzyć szansę i pamiętam jak w którymś sezonie bił rekordy asyst w Bundeslidze i wszyscy się dziwili w sumie jak bo te jego podania to wszystko były takie kapcie :D
Kai ma trochę inną charakterystykę gry, ale to piłkarskie IQ i nadrabianie tym ponad czasem nawet tą lekką niezdarność z piłką to cechy które ich łączą
@Numer10: Ale to jest właśnie taka sytuacja jak z Mullerem też jest tajemnica jak on przy tylu świetnych zawodnikach w Bayernie czy kadrze był ciągle jednym z najważniejszym zawodników.
@Czeczenia: Arteta lepszy kiedy mamy lepsze wyniki punktowe - on nie ma wpływu na to jak City punktuje w lidze.
Out jak dla mnie ani tu ani tu, ale jak w następnym sezonie (po kupnie mam nadzieję LS i 9) dalej będzie nasza gra bez Havertza wyglądała jak wygląda zbyt często to naprawdę można się rozglądać. Tylko mówię jasno- rozglądać a nie zwalniać i szukać na pałę bo pozbyć się dobrego treneryhest łatwo - znaleźć kogoś kto znajdzie lukę w której może coś da się poprawić bez zburzenia tego co już jest - ekstremalnie trudno. Tak naprawdę to większa szansa jest że Arteta sam to naprawi w kilka lat niż jakiś losowy trener (czysta matematyka)
@Czeczenia napisał: "Pytanie hipotetyczne, który Arteta lepszy?
1. 81pkt w lidze i drugie miejsce, Finały Carabao, FA Cup i CL, ale wszystkie przegrane.
2. 79pkt w lidze, mistrzostwo, ale we wszystkich pucharach przejdziemy tylko Wigan."
3. Wygrana w lidze (nie ważne ile punktów) + krajowy puchar obojętnie który. Półfinał w LM i walka o finał, ale niech się tam dzieje co chce xd sezon marzenie :]
@pablofan napisał: "Kai potrzebował kilku miesięcy i się ogarnął po fatalnych dwóch sezonach w Chelsea. Stał się liderem w ofensywie i generalnie w zespole.
Natomiast Gyok przychodzi tu u szczytu formy, wielkimi oczekiwaniami i niesamowitym PR-em.
Kompletnie dwa różne przypadki! Gdzie Gyok nawet nie potrafi dać więcej niż dawał/daje Martinelli."
Zobacz jak bardzo przeżarła Ciebie ta "rywalizacja" użytkowników Gyo vs Havertz, jak bardzo stałeś się nieobiektywny, że w ogóle nie zrozumiałeś tego co co napisałem i całkowicie zgubiłeś wątek. W żadnym momencie nie napisałem nic o Gyokeresie i jego dyspozycji, w ogóle nie był tematem mojej wypowiedzi. Jedno i drugie zdanie dotyczyło kolejno Havertza, którego nazwałeś mentalnym potworem (xd) i Saki, którego winę za słabą grę zrzuciłeś na Gyokeresa a nie właśnie na samego Sake. Właściwie o co by nie chodziło to w dla Ciebie odpowiedź jest: Gyokeres.
@Czeczenia napisał: "Pytanie hipotetyczne, który Arteta lepszy?
1. 81pkt w lidze i drugie miejsce, Finały Carabao, FA Cup i CL, ale wszystkie przegrane.
2. 79pkt w lidze, mistrzostwo, ale we wszystkich pucharach przejdziemy tylko Wigan.
Który Arteta robi out? Może obu/żaden?"
Drugi lepszy, Mistrzostwo to wygrana czegoś, a 1 opcja to kumulacja przegrywu.
@alexis1908: z tą techniką to różnie bywało i u jedynego i u drugiego. Ostatnio Kai technicznie wyglądał super, ale myślę że jeszcze nie raz nas zirytuje. Dla mnie to zagadka jak bardzo on wpływa na naszą grę. My bez niego już 2 sezon wyglądamy z przodu jak West Ham (oczywiście przesadzam celowo - dalej te bramki jakoś wciskamy), a z nim wszystko hula.
To już jest trochę niezdrowe szczerze mówiąc że tyle czasu Ode, Eze i reszta nie znaleźli sposobu na grę bez Niemca
Pytanie hipotetyczne, który Arteta lepszy?
1. 81pkt w lidze i drugie miejsce, Finały Carabao, FA Cup i CL, ale wszystkie przegrane.
2. 79pkt w lidze, mistrzostwo, ale we wszystkich pucharach przejdziemy tylko Wigan.
Który Arteta robi out? Może obu/żaden?
@Numer10: ja co patrzę na tą sytuację Timbera wczoraj to mam coraz większe przekonanie że on to powinien skończyć sam
@vitold: jest wczoraj jakby Kai grał to by było Easy win i Gyokeres też by trafił coś , dlatego wypadnięcie Kaia to jest dramat na ten moment nie widzę Eze ani Ode żeby weszli w jego buty @Numer10: porównania z Mullerem jak najbardziej na miejscu tylko Kai ma lepszą technikę moim zdaniem
Najgorzej to wczoraj wyglądał za to bezsprzecznie chyba Timber. Ja nie wiem co się mu stało - w defensywie niepewny, w ofensywie tragiczny. Jak nie on...
@vitold: Rice to mi się nawet wczoraj podobał - brał grę na siebie i robił rajdy do przodu. Zmarnował setkę (tak na to patrzę) bo zabrakło mu odwagi na strzał albo po prostu szukał niewiadomo czego niewiadomo gdzie, ale poza tą sytuacją to jego najmniej winię.
Ode po wejściu grał na MOTM, ale potem zawalił bramkę i zniknął xd
A Gabriele to wczoraj zagrali kryminał. Maghalaes to grał jakby mu na joysticku został tylko klawisz do wybijania na pałę, a Martinelli (chociaż i tak wyglądał 2x groźniej niż Trossard i powinien wejść wcześniej w mojej opinii) klasycznie zdupcył dobrą akcję
@vitold: najbardziej widowiskowy na pewno nie, ale on jest jak Muller w Bayernie - z nim po prostu wszystko wychodzi lepiej dzięki jego inteligencji (nawet bez piłki). Kiedy Saka i Trossard grają jak grają to Kai jest zdecydowanie najlepszym ofensywnym zawodnikiem u nas
@Numer10: boli mnie wczorajszy ode Rice i garbi, ale cóż. Liczą sie kolejne mecze!
Generalnie to ciężko wskazać taką osobę w Arsenalu
@vitold: on na początku strasznie irytował ale też miał swoje atuty i drużyna grała z nim trochę lepiej. Ja bym ocenił że na pewno dawał więcej nadziei niż Gyo na poprawę w przyszłości (zresztą w drugiej połowie sezonu już byl kluczowy). Ale nie ma po co teraz dyskutować o Szwedzie moim zdaniem, też się trochę podciągnął i póki co nie ma nikogo na jego miejsce do składu - Jesus ostatnio wyglądał równie źle a do tego gorzej fizycznie bo Gyo chociaż bierze na siebie walkę o górne piłki. Wczoraj to nie przez Gyo nie wygraliśmy - poza Ricem bym powiedział nawet że Gyok najmniej zawiódł z graczy z pola (może Mosquera i Hincapie jeszcze).
.
Arteta im powinien chyba zatrudnić grupę psychoterapeutów żeby za nimi chodzili dzień przed meczem, bo to gówno co się odstawiło po strzeleniu przez nas bramki to ja naprawdę nie wiem
@alexis1908: nie no najlepszy nie jest z naszej ofensywy xd
Skończmy już dyskusję o Kaiu przychodził jako rozbity zawodnik z Chelsea zaczynał grać na 8 pierwszy raz w życiu to jest urodzona 10/podwieszony napastnik, i ogólnie nasz najlepszy zawodnik z ofensywy często go nie doceniałem ale ostatnie mecze pokazały jaki jest ważny.
@Numer10: w sumie to nieważne, temat i tak się wyczerpał
Mikel Arteta on loaning Ethan Nwaneri to Marseille despite Roberto De Zerbi's exit:
"So you have to work with different coaches, and it can happen at any time. You can’t control it, you can’t avoid it.
"Yes, De Zerbi was one of the reasons for the loan to OM. But it was also Marseille, and what Marseille, as a club and environment, brings to Ethan. I think it will remain very positive."
@Dominik11 napisał: "Zwolnic to jedno. Zatrudnić kogoś kto go zastąpi to drugie.
Jasne stylu nie ma. Ale jesteśmy liderem Pl wygraliśmy fazę grupową czy jak tam się to zwie w LM, mamy finał Pucharu Ligi, I pewnie awansujemy dalej w Fa Cup."
Mogło Ci to umknąć, więc napiszę - pisałem o zwolnieniu w przypadku braku wygrania PL bądź LM. Bo kolejny sezon bez tytułu i z taką "grą"...
@Numer10: a dobra, chyba grał 2x na napadzie. Mimo wszystko tylko wrzuciłem statystyki bo chłop twierdził że Havertz był gamechanegrem w styczniu
@vitold: mnie się kojarzy że właśnie bardziej grał w pomocy. Ale przydałby się jakiś gość od statystyk bo nie wiem za bardzo jak to sprawdzić
@Numer10: nie wiem, ja po prostu sprawdziłem jego staty, on grał tam już na napastniku
@vitold napisał: "Podałem Ci statystyki Havertza w styczniu po transferze
Podałem Ci statystyki Gyokeresa w styczniu po transferze xD Weź dokładnie powiedz o jaki okres Ci chodzi bo widze narracja sie rozjeżdza ;pp"
A nie było tak że Kai grał na początku na lewej 8 (czyli nawet nie tej ofensywniejszej u nas prawej)? Nie mówię że wyglądał na początku u nas dobrze bo sam się wtedy starałem siebie przekonać że z chłopa może coś być, ale porównywanie statystyk w takim wypadku nie ma najmniejszego sensu - chyba że weźmiemy po prostu ocenę meczową (co już jest trochę subiektywne nawet jeśli to komputer ją wylicza).
@kamo99111 napisał: "atakować naszą obronę bo ta popełnia coraz więcej błędów. A już cała liga wie, że jak wyjdzie na Arsenak low blockiem to ten się zesra. Efekt jest taki, że w ataku gramy kupę, w obronie gramy kupę i gra zespołu optycznie wygląda jak ligowego średniaka. Zamiast wprowadzic jakieś nowe schematy i rozwiązania to my dalej ciśniemy ten badziewny football od pierwszej kolejki z pojedynczymi przebłyskami."
Jak na moje takim przebłyskiem była po prostu obecność Kaia. Przyszedł u zaczęliśmy pewnie wygrywać i mieć przewagę z przodu, tworzyć sytuacje. To jest chyba nasz najważniejszy zawodnik i strasznie żałuję że znów coś mu dolega. Oby to było tylko lekkie powikłanie długiej absencji...