Arteta po meczu ze Sportingiem
08.04.2026, 07:34, Patryk Bielski
7 komentarzy
Po emocjonującym starciu w Lizbonie, Arsenal wywalczył cenne zwycięstwo 1:0 nad Sportingiem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Bohaterem wieczoru został Kai Havertz, który w doliczonym czasie gry zapewnił Kanonierom przewagę przed rewanżem. Mikel Arteta nie krył zadowolenia z wyniku i podzielił się swoimi przemyśleniami na konferencji prasowej.
Emocje po zwycięstwie w ostatnich minutach
- Jestem niesamowicie szczęśliwy. To była wielka noc i ważny moment w sezonie. Mieliśmy coś do udowodnienia i zrobiliśmy to. Sporting to trudny przeciwnik, który u siebie nie przegrał od 17 meczów. Mieliśmy swoje momenty dominacji, choć czasem brakowało nam precyzji w finalizacji akcji. David Raya musiał interweniować w kluczowych momentach, ale ostatecznie to my zdobyliśmy decydującą bramkę - mówił Arteta.
Wpływ rezerwowych na wynik
- To pokazuje chemię w drużynie i szacunek do ról, jakie każdy odgrywa. Nie jest łatwo zostawić niektórych zawodników na ławce, ale oni robią to dla zespołu. To podejście i determinacja są kluczowe, zwłaszcza w decydujących momentach sezonu - podkreślił szkoleniowiec.
Występ Davida Rayi
- David był niesamowity, brak mi słów, by go opisać. Jesteśmy szczęśliwi, że go mamy - chwalił swojego bramkarza Arteta.
Co wynik mówi o drużynie?
- W trudnych chwilach najlepiej jest obserwować otoczenie. Jestem dumny, że pracuję z ludźmi, którzy zawsze pytają, co mogą jeszcze zrobić. Z takim podejściem coś dobrego musi się wydarzyć - mówił Arteta.
Skupienie Davida Rayi
- Gra bramkarza ewoluowała, a David doskonale się do tego dostosował. Jego odwaga i chęć do działania pozwalają mu osiągać wyższy poziom - dodał trener.
Kai Havertz i jego występy w ważnych meczach
- Kai ma doświadczenie w takich momentach i to jest niezwykle cenne dla zespołu. Był gotowy do gry i jego akcja z Gabrielem przy golu była fantastyczna - ocenił Arteta.
Nastawienie drużyny
- Wiedzieliśmy, jak groźny jest Sporting w kontratakach. Musieliśmy być czujni, bo gdy oni przejmują inicjatywę, stwarzają duże problemy - zaznaczył szkoleniowiec.
Pożegnanie Viktora z kibicami
- Nie wiedziałem o tym, ale cieszę się, że Viktor miał okazję pożegnać się z kibicami. To pokazuje, jak wiele dla nich znaczył - zakończył Arteta.
źrodło: Arsenal.com
15 godzin temu 1 komentarzy
15 godzin temu 4 komentarzy
27.04.2026, 19:24 7 komentarzy
26.04.2026, 17:35 16 komentarzy
25.04.2026, 09:15 7 komentarzy
24.04.2026, 19:05 8 komentarzy
24.04.2026, 19:00 1677 komentarzy
24.04.2026, 15:06 2 komentarzy
20.04.2026, 08:49 16 komentarzy
20.04.2026, 08:47 25 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Nigdy bym nie pomyślał że tak bardzo będę tęsknił za Merino... Ten człowiek to jedyna forma która może zaskoczyć rywali (mówię/piszę o pomocnikach). Jego wejścia w celu podwojenia pozycji napastnika i gra głową jest tym czego obecnie potrzebujemy.
Nie ma się co oszukiwać Arteta nie dostanie dwóch tygodni w Dubaju żeby mógł coś naprawić a tym bardziej wypracować nowych wariantów do gry w ofensywie tak więc musimy liczyć na to że coś się odklei naszym jak np Ricowi rok temu z Realem żebyśmy wygrali LM.
U mnie w pracy wszyscy mi mówią, że Arsenal gra jak zaprogramowane roboty i mają absolutną rację. Jeden i ten sam nudny schemat, mało strzałów, tym bardziej z za pola karnego, prawie żadnych koronkowych akcji. Wszystko tak czytelne, że nawet z Pucharu Ligi i Pucharu Anglii odpadliśmy. Za tydzień może być kolejne odpadnięcie a po trzech/czterech dniach City a potem jeszcze N.U. Nie widzę tego dobrze.
@kuzguwu:
Ja bym powiedział więcej: ile znaczy podstawowa jedenastka...
Oby Raya szedł droga Couroius i Donnarumy i zapewnił nam triumf w finale.
Ten mecz pokazał idealnie w kontekście naszych dwóch poprzednich spotkań ile znaczy klasowy bramkarz.
Po emocjonującym starciu w Lizbonie
xD
A nie chcą odkupić Gyo za 40 baniek spowrotem?