Bolesna porażka z Bournemouth na własnym stadionie
11.04.2026, 16:20, Patryk Bielski
1623 komentarzy
Arsenal musiał uznać wyższość Bournemouth, które na Emirates Stadium wygrało 2:1, mocno komplikując plany Kanonierów na mistrzostwo. Od początku było wiadomo, że Wisienki nie będą łatwym rywalem, co potwierdziło się w przekroju całego meczu.
Mocne otwarcie Bournemouth
Goście rozpoczęli mecz z dużą pewnością siebie - już po 17. minutach Eli Junior Kroupi wpisał się na listę strzelców, dając prowadzenie swojej drużynie. Szybko stracona bramka była dla Arsenalu zimnym prysznicem, ale trzeba przyznać, że Bournemouth zasłużyło na prowadzenie. Grali z determinacją i pewnością siebie, pokazując, że nie boją się wyzwań. Aby zdobyć tytuł, drużyny muszą radzić sobie z trudnymi momentami, a to była szansa dla Arsenalu na pokazanie charakteru. Jednak Bournemouth skutecznie broniło się, utrudniając Kanonierom tworzenie klarownych sytuacji.
Arsenal zdołał wyrównać jeszcze przed przerwą, gdy Viktor Gyokeres pewnie wykorzystał rzut karny. Po pierwszej połowie wynik był remisowy, a kibice oczekiwali, że Arsenal podkręci tempo w drugiej części meczu.
Dramatyczna druga połowa na Emirates
Arteta postanowił wprowadzić do gry Eberechiego Eze, Maxa Dowmana i Leandro Trossarda, by zwiększyć siłę ofensywną i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Mimo tych zmian to Bournemouth ponownie wyszło na prowadzenie za sprawą gola Alexa Scotta. Ten cios zwiększył presję na Arsenal, który desperacko szukał wyrównania. Chociaż Kanonierzy grali z determinacją, Bournemouth utrzymywało solidną defensywę, ograniczając ich możliwości.
Gyokeres miał jeszcze jedną doskonałą okazję, ale jej nie wykorzystał, co podsumowało nieudane popołudnie Arsenalu. Mimo starań nie udało im się ponownie pokonać bramkarza rywali, a Bournemouth utrzymało prowadzenie do końca, przedłużając swoją serię bez porażki i zadawając poważny cios w ambicje mistrzowskie Kanonierów.

11.04.2026, 16:46 36 komentarzy
11.04.2026, 16:20 1623 komentarzy
11.04.2026, 02:31 1654 komentarzy
10.04.2026, 16:20 9 komentarzy
08.04.2026, 07:37 3 komentarzy
08.04.2026, 07:34 7 komentarzy
07.04.2026, 23:22 1011 komentarzy
07.04.2026, 08:29 1084 komentarzy
04.04.2026, 14:12 1608 komentarzy
02.04.2026, 16:59 15 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@adek504:
Oczywiście,ze pilkarze tez ponosza ,ale to trener jest od tego i sztab ,zeby oni ogarniali.
W mojej opini druzyna jest zajechana ponprostu.
@Barney napisał: "tak arteta i jego sztab ponoszą dla mnie odpowiedzialnośc bo tym razem niby powiększyli kadre ,ale co z tego jak nadal nie potrafimy wytrzymac trudow sezonu."
Po pierwsze to narazie nie maja za co ponosić bo jeszcze nic nie jest przegrane
Po drugie czemu oddzielasz trenerow od pilkarzy, bo finalniento pilkarze wychodzą na boisko i tez widac ze nie graja tego co potrafią i sa podszyci strachem
@Barney napisał: "Wiele osob tu ich tlumaczy mogles czytac posty po meczu dla niektorych zawinil madueke i szwed."
Nie bylo sensu czytać tyc postów, w 90% byl to zapewne wylew frustracji, szkoda życia na takie wypociny
I tak arteta i jego sztab ponoszą dla mnie odpowiedzialnośc bo tym razem niby powiększyli kadre ,ale co z tego jak nadal nie potrafimy wytrzymac trudow sezonu.
@Goonder napisał: "Chodziło mi tutaj o hopium jakie bierze kolega Hetfield - przegrywamy i po jednym dniu marności, następnego już się nakręca na następny mecz. Potem po kolejnym znów będzie płacz.. i tak w kółko. Mam wrażenie, że pół forum tak tu żyje"
Akurat ten kolega co napisales jest jednym z niewielu ktorzy podchodzą zdrowo rozsądkowo
Większość wpada w jakis ciąg frustracji od wyzywania trenera przez twierdzenie ze juz po wszystkim, a dalej sytuacja jest pod nasza kontrola pytanie co z tym zrobimy
@adek504 napisał: "No masz racje Polacy ktorzy na wielkim turnieju zajmują pewnie jakies 28 miejsce, a Arsenal ktory w najlepszej lidze swiata walczy o mistrza"
Chodziło mi tutaj o hopium jakie bierze kolega Hetfield - przegrywamy i po jednym dniu marności, następnego już się nakręca na następny mecz. Potem po kolejnym znów będzie płacz.. i tak w kółko. Mam wrażenie, że pół forum tak tu żyje
@adek504:
Wiele osob tu ich tlumaczy mogles czytac posty po meczu dla niektorych zawinil madueke i szwed.
@adek504:
Nie przejmuje sie ,ze inni kibice to powiedza ja sie in nie dziwie nikt przy zdrowych znyslach na nas nie stawia bo po prostu City jest w lepszej formie.
Nasi wygladaja jakby byli zajechani i tyle to sa fakty
@adek504: no Raya z formą z meczu z Wisienkami to ...
@Nicsienieda napisał: "ale musi mi ktoś wytłumaczyć jak rozwiążemy problem z pomocą"
Dużo zależy tez od skladu
Na pewno w stosunku do meczu z finału bedzie grał Raya co wpływa na jakość rozegrania od bramki
Do tego mam nadzieję ze wróci Ode I Havertz bedzie mógł zagrac w ataku
Najlepiej tez jakby był Calafiori co wzmocni możliwości rozgrywania, ale narazie to wróżenie z fusów kto bedzie odstępny
Zazdroszczę optymizmu na City i też normalnie staram się widzieć szklankę w połowie pełną, ale musi mi ktoś wytłumaczyć jak rozwiążemy problem z pomocą, który już raz łysol wyeksponował i na pewno taktycznie powtórzy. W tej chwili obawiam się tego meczu tak jak obawiałem się Holdiniego na Haalanda. Po prostu jeśli chodzi o rozwiązania to chyba tylko w postaci SFG widzę szansę.
@Goonder napisał: "To jak z meczami reprezentacji na wielkim turnieju - grają pierwszy mecz - porażka/remis. Następnego dnia, myslisz, że nic z tego nie będzie. Potem zaczynasz wierzyć i się nakręcasz na drugi mecz. I potem od początku xd"
No masz racje Polacy ktorzy na wielkim turnieju zajmują pewnie jakies 28 miejsce, a Arsenal ktory w najlepszej lidze swiata walczy o mistrza i w najlepszym pucharze jest jedną nogą w top 4 to prawie to samo
Tylko jak w tej reklamie prawie robi wielka roznice
W ogole ze ktos porównuje obecną gre Arsenalu do Michniewicza na mundialu to jest hit, ja rozumiem ze gra może sie nie podobać, ale daleko do takich popisów z Argentyna gdzie oni mieli 73% posiadania piłki, 25 strzałów i bili do nas jak do kaczki, a nasi sie prosili zeby juz nie strzelać
Rozumiem ze mamy problemy z rozegraniem, gramy wolno itp, ale no wlasnie gramy, a nie siedzimy cały mecz w polu karnym
@hetfield88 napisał: "le minęły dwa dni od naszego meczu i znów mi się zaczęła tlić iskierka nadziei."
To jak z meczami reprezentacji na wielkim turnieju - grają pierwszy mecz - porażka/remis. Następnego dnia, myslisz, że nic z tego nie będzie. Potem zaczynasz wierzyć i się nakręcasz na drugi mecz. I potem od początku xd
@Marzag napisał: "Ty i te twoje mądrości xd jeszcze powiedz że jak ktoś od nas bramke strzeli to bure od Artety dostanie bo miało być 0-0.
My tam jedziemy zagrać bezpiecznie ale będziemy próbować wykorzystać stuacje które się nadarzą."
Z tym minimalizmem go już dziś twierdzę,że będzie 2-0.
Tam trzeba od początku łysego i kibiców zaskoczyć ofensywnym graniem,strzelić bramkę i próbować to utrzymać mądrym graniem.
Kto jest bardziej winny pierwszej bramki Bournemouth, White czy Madueke?
@Barney napisał: "Ja patrze realnie masz z tym problem."
Patrz sobie jak chcesz, to ze ja tego nie rozumiem to nie znaczy ze nie możesz sobie patrzeć jak chcesz
Swoją drogą nie przejmujesz sie tym jak kibic tej samej druzyny może wierzyc w cos co potencjalnie dla Ciebie byłoby tez radością, a przejmujesz sie tym ze kibice innych druzyn ktore z zalozenia zle życzą mogą cos powiedziec
@Barney napisał: "Nikt ich nie będzie klepal po plecach. Gdyby wszyscy kibice to robili to pewnie bylo by jeszcze gorzej.
U siebie z wisienkami zagrac taki piach ,nic innego ch nie tlumaczy."
A kto ich tlumaczy? Zagrali zle - przegrali
Ale dalej to według mnie nie jest powód zeby wyzywać Artete i pilkarzy od d... i mowic ze to jest to co najgorsze spotkało ten klub itp
Albo juz zamykanie sezonu i zwalnianie trenera
@arsenallord napisał: "Lekko śmiechłem. Arteta to tam po zwycięstwo w postaci 0-0 maksymalnie jedzie"
Rozwalcujemy ich bez litości srogim 0-0. Do hijlajtsów pójdą piękne parady Rayi i wślizgi Gabiego. Guardiola w tym meczu będzie sobie wyrywał ostatnie włosy (czyli brwi), a kibice Arsenalu zaopatrzeni w recepty na psychotropy będą siedzieć spokojnie i potulnie oczekując na ostatni gwizdek arbitra.
@adek504:
Ja patrze realnie masz z tym problem.
Nie jestesmy faworytem , ja usiade i jak zawsze bede kibicowal ,ale my jestesmy w gorszej formie i to ,ze dropniemy mistrza jest wielce prawdopodobne. Nikt oprocz fanow Arsenalu na nas nie stawia. Wiadomo dlaczego ,tego tlumaczyc nie trzeba.
Maja prawa czuc presje to jest co innego i pieniadze nic do tego nie maja, ale esli dajesz dupy enty raz to sie nie dziw ludziom. Nikt ich nie będzie klepal po plecach. Gdyby wszyscy kibice to robili to pewnie bylo by jeszcze gorzej.
U siebie z wisienkami zagrac taki piach ,nic innego ch nie tlumaczy.
Dla mnie gorszymi debilami sa tu userzy którzy widza wine u jednego ,dwoch naszych zawodnikow,ale reszta i arteta jest cacy
Ale minęły dwa dni od naszego meczu i znów mi się zaczęła tlić iskierka nadziei. Że może uda się zremisować na Etihad, że może jakoś dowiedziemy to Premier league. Znowu to robię, znowu zaczynam wierzyć. A później siedzę po meczu taki smutny i posępny. Żona chyba mnie z domu wy.p.ierniczy
Po pierwsze musimy tam jechac po zwycięstwo, ale nie uwazam ze to jest zero jedynkowe, ze wyjść tam jakby to byl ostatni mecz w życiu, bo jednak remis dalej daje nam większe szanse
Co wiecej oni sa w lepszej formie, wiec my musimy obrać odpowiednią strategie
Tak samo przegrana z niczego nas nie eliminuje, bo dalej bedzie wszystko w naszych nogach
@Marzag napisał: "Jaki był wynik?"
3-1. Również różnicą 2 bramek przegraliśmy ostatni mecz z City grając tym gównianym stylem to bez wahania wybieram przynajmniej łądniejsze granie
@Nicsienieda napisał: "Co do Madueke i transferów z Chelsea zaczynam na serio podejrzewać, że to po prostu amerykańscy właściciele handlują ze sobą i profity odbierają w innych przedsięwzięciach."
Nie słyszałem tego ale ze wszystkich teorii spiskowych które zazwyczaj wyśmiewam tutaj daje solidne 5% że mogło tak być. USA to krejzole więc kto wie ale mogliby czasem kogoś od nas kupic. Takie Jesusa np
@Barney napisał: "Co kibice do tego maja gowno to pilkarze graja."
Moze to ze z kanapy mowia jak to piłkarze nie maja prawa czuć presji, a to jednak ich bezpośrednio dotyczy, a kolega pisze ze kibice sie boja, tylko pytanie czego, ze jak uwierzą to ktos w internecie wstawi zdjęcie z butelka i ich urazi?
@Barney napisał: "Patrzymy realmie na sprawe oni sa w lepszej formie i graja u siebie wiec onkij ci chodzi nie wszyscy maja rozowe okulary . W dodatku gramy gowno od ponad 2 miesiecy"
Od kiedy pilka nozna ma cos wspólnego z realizmem?
Nie trzeba patrzeć przez różowe okulary zeby wierzyc ze możemy tam wygrac
@Mastec30 napisał: "Ja to bym chciał zagrać z City otwartą piłkę. Trochę jak Michniewicz w Katarze. Przepchnął grupę antyfutbolem a potem z Francją już zagrali dla funu i fajnie się to oglądało."
Jaki był wynik?
@adek504: dokładnie
@Marzag napisał: "Ja jednak wolę rozwagę, kontrolę i żebyśmy nie pozwolili City na stworzenie groźnych sytuacji."
Zgoda. Mi nie chodzi aby "głupio biegać", tylko o taką pozytywną energię, której w ostatnim czasie brakuje
Może przynajmniej niektórzy sobie uświadomią, że Saka pod formą to jest wciąż nasz najlepszy zawodnik ofensywny. Co do Madueke i transferów z Chelsea zaczynam na serio podejrzewać, że to po prostu amerykańscy właściciele handlują ze sobą i profity odbierają w innych przedsięwzięciach.
Ja to bym chciał zagrać z City otwartą piłkę. Trochę jak Michniewicz w Katarze. Przepchnął grupę antyfutbolem a potem z Francją już zagrali dla funu i fajnie się to oglądało. Podobnie podejść do tego meczu. Mocno usiąć na nich od samego początku, wysoki pressing i jak kiedyś w nowy rok chyba 2022 (tylko to było na Emirates). Uda się to super, nie uda to trudno. Stylem obecnym i tak się nie uda a przynajmniej pokazalibyśmy jakiś charakter
Nie mam problemu przegrać jak zobaczę że dadzą wszystko z siebie i po prostu będziemy gorsi. Problem mam z tym, że my wychodzimy i nie widać żebyśmy w ogóle chcieli wygrać. Trochę jak Henry to mówił. Nie mamy czego bronić bo nie zaczynamy meczów z wynikiem 1-0 dla nas. A tak się czasami zachowujemy
@Goonder napisał: "Ja bym chciał zobaczyć zaangażowanie i pozytywną agresję. Pokazać kto bardziej chce mistrzostwo"
Ja jednak wolę rozwagę, kontrolę i żebyśmy nie pozwolili City na stworzenie groźnych sytuacji. Bo co mi po ładnej porażce, trzeba korzystać z naszych atutów a naszym atutem jest mądre ustawianie się bez piłki, skuteczne minimalizowanie potencjału ofensywnego przeciwnika.
@Marzag napisał: "My tam jedziemy zagrać bezpiecznie ale będziemy próbować wykorzystać stuacje które się nadarzą."
Ja bym chciał zobaczyć zaangażowanie i pozytywną agresję. Pokazać kto bardziej chce mistrzostwo
@adek504:
Co kibice do tego maja gowno to pilkarze graja.
Patrzymy realmie na sprawe oni sa w lepszej formie i graja u siebie wiec onkij ci chodzi nie wszyscy maja rozowe okulary . W dodatku gramy gowno od ponad 2 miesiecy
@adek504 napisał: "No i kolejny paradoks chwaliłeś tutaj za mocna psychikę, a teraz piszesz ze sie boją, przecież to sie wyklucza"
Nie bierz dosłownie żartów z mocnej psychiki :P
@arsenallord napisał: "Lekko śmiechłem. Arteta to tam po zwycięstwo w postaci 0-0 maksymalnie jedzie"
Ty i te twoje mądrości xd jeszcze powiedz że jak ktoś od nas bramke strzeli to bure od Artety dostanie bo miało być 0-0.
My tam jedziemy zagrać bezpiecznie ale będziemy próbować wykorzystać stuacje które się nadarzą.
@vitold napisał: "Chyba po prostu osoby sie boja, bo niby przegralismy tyylko 4 razy, ale 3 prawie w przeciagu miesiąca. I to w finale, ćwierćfinale i teraz City nas lekko dogoniło.
Bo jakbysmy przegrali tam gdzies te mecze w polowie czy cos to inaczej pewnie by sie zachowywali ;p"
To jest dopiero paradoks, jezeli ktos sie boi tak jak mówisz
Bo za chwilę te same osoby mówią, ze jak to piłkarzyki sie boja jak oni nic wiecej nie muszą niz kopnąć pilke prosto
To co powiedziec o kibicach ktorzy sie boją, przecież nikt nawet finansowo ich nie rozliczy z tej porażki Arsenalu, to czego tu sie bać
No i kolejny paradoks chwaliłeś tutaj za mocna psychikę, a teraz piszesz ze sie boją, przecież to sie wyklucza
@adek504 napisał: "potem jedziemy po zwycięstwo na Etihad"
Lekko śmiechłem. Arteta to tam po zwycięstwo w postaci 0-0 maksymalnie jedzie
@adek504: Chyba po prostu osoby sie boja, bo niby przegralismy tyylko 4 razy, ale 3 prawie w przeciagu miesiąca. I to w finale, ćwierćfinale i teraz City nas lekko dogoniło.
Bo jakbysmy przegrali tam gdzies te mecze w polowie czy cos to inaczej pewnie by sie zachowywali ;p
@arsenallord napisał: "Ostatnio było dopiero 3 porażki. Teraz 4 porażki na 5 meczów. To już gorzej brzmi. Możemy i przegrać ledwie 6 meczów i mieć 0 w gablocie. Na to się zapowiada."
Narazie to się zapowiada to że mamy mecz ze Sportingiem o awans do 1/2 LM, a potem jedziemy po zwycięstwo na Etihad
@adek504 napisał: "dopiero 4 raz przegrywaliśmy"
Ostatnio było dopiero 3 porażki. Teraz 4 porażki na 5 meczów. To już gorzej brzmi. Możemy i przegrać ledwie 6 meczów i mieć 0 w gablocie. Na to się zapowiada.
@Dziadyga napisał: "Twoje wspomnienia kogo to nie pokonujemy na jesień."
Kolega napisał, że Newcastle nam bielszy, to napisałem że u siebie mamy z nimi dobra serie, to stwierdził że my to w tym sezonie same serie przełamujemy negatywnie, po czym mu napisałem że chyba raczej ciężko o takie negatywne przełamania skoro dopiero 4 raz przegrywaliśmy
Ja nie wiem Tobie to trzeba obrazkowo to rozpisywać żebyś zrozumiał czy jak, bo mam wrażenie że słowa już nie starczaja
Ciekawe czy Arteta ma jakiś pomysł na poprawę mentalu drużyny? Mam wrażenie, że już próbował wszystkiego i sam nie wie co jeszcze mógłby zrobić.
Najgorzej, że sami zawodnicy po popełnieniu najmniejszego błędu na boisku, wyglądają już na zrezygnowanych. Trybuny też nie niosą. Pamiętacie, gdy Saliba w sezonie 22/23 strzelił samobója, a całe trybuny dawały mu otuchy przez klika minut jego przyśpiewką? Tego mi brakuje na trybunach. Sami kibice czują tą nerwowość i nie pomagają, tylko sami są nerwowi.
Ostatnia szansa, żeby coś naprawić w tej materii mentalnej. Bo po weekendzie już będzie za późno. Swoją drogą, osoby które pisały, że wystarczy nam remis z City i będzie luz, teraz piszą, że znowu pojedziemy tam na remis XD
@adek504 napisał: "Nawet nie chcesz przeczytać o czym była rozmowa, dzisiaj już 5 raz piszesz nie na temat"
Twoje wspomnienia kogo to nie pokonujemy na jesień.
@Dziadyga napisał: "Żyjecie przeszłością a liczy się teraźniejszości i to,że 4 rok z rzędu w kwietniu są żenada"
Nawet nie chcesz przeczytać o czym była rozmowa, dzisiaj już 5 raz piszesz nie na temat
@Topek napisał: "Arteta miał cały sezon żeby testować alternatywy dla Zubiego (Norgaard, Skelly),"
Dokładnie. Mógł robić zmiany w 60/70 minucie. Wciąż nie rozumiem jego logiki w tym zakresie.
@Flamedood - akurat z Evertonem wyglądaliśmy całkiem dobrze przez większość meczu.
@adek504 napisał: "No wiadomo mistrzowie jesieni, można to wrzucić do gabloty itp
Ja o niebie Ty o chlebie"
Żyjecie przeszłością a liczy się teraźniejszości i to,że 4 rok z rzędu w kwietniu są żenada.
@adek504 napisał: "@darek250s napisał: "Viktor Gyökeres jest teraz najlepszym strzelcem Arsenalu w jednym sezonie w kadencji Mikela Artety
W obecnej kampanii szwedzki napastnik zdobył 18 bramek we wszystkich rozgrywkach"
Chyba są błędne te dane, chociażby był Saka 2 sezony temu z 20 bramkami"
Piłkarze którzy przeskoczyło 20 bramek od 10/11
10/11 - RVP i jego 22 bramek w sezonie (PRZEBITE)
11/12 - RVP i jego 37 bramek w sezonie (PRZEBITE)
12/13 - Walcott i jego 21 bramek w sezonie (PRZEBITE)
13/14 - Giroud i jego 22 bramek w sezonie (PRZEBITE)
14/15 - Sanchez i jego 25 bramek w sezonie (PRZEBITE)
15/16 - Giroud i jego 24 bramek w sezonie (PRZEBITE)
16/17 - Sanchez i jego 30 bramek w sezonie (PRZEBITE)
17/18 - Lacazette I jego 17 bramek w sezonie (NIEPRZEBITE)
18/19 - Aubameyang i jego 31 bramek sezonie (PRZEBITE)
19/20 - Aubameyang i jego 29 bramek sezonie (PRZEBITE)
20/21 - Lacazette I jego 17 bramek w sezonie (NIEPRZEBITE)
21/22 - Saka i jego 12 bramek w sezonie (NIEPRZEBITE)
22/23 - Saka i jego 15 bramek w sezonie (NIEPRZEBITE)
23/24 - Saka i jego 20 bramek w sezonie (NIEPRZEBITE)
24/25 - Havertz i jego 15 bramek w sezonie (NIEPRZEBITE)
25/26 - Gyokeres i jego aktualne 18 bramek (W TRAKCIE)
Tak na prawdę po wygranym meczu z totkami pod koniec lutego zaczęliśmy grać totalną padlinę. Po tym meczu co prawda udało się jeszcze przepchnąć dwa mecze w lidze (Chelsea i Brighton) oraz jeden w FA Cup (Mansfield) ale sposób w jaki wygrywaliśmy te mecze już pokazywał, że jesteśmy na granicy. Z Chelsea o mały włos nie straciliśmy bramki grając w przewadze w ostatniej akcji meczu, mecz z Brighton to chyba nasza najbrzydsza wygrana w tym sezonie a i to Mansfield narobiło nam tyle problemów, że głowa mała.
A po tych meczach można powiedzieć, że wchodzimy w najważniejszy okres sezonu, rozpoczynający fazę pucharową LM i ostatnie etapy pucharów. Od tego czasu hańbiące porażki z City i Southampton, dwa słabe wyjazdy w lidze mistrzów (na szczęście wyniki dobre) oraz jeden bardzo dobry mecz u siebie z Bayerem. W lidze natomiast blamaż totalny z wisienkami i mecz z Evertonem, którego sam nie będę oceniał bo akurat go nie oglądałem ale też dużo nie brakło, by stracić punkty.
Mamy ostatnią szansę by się ogarnąć, awansować dalej w środę i zrobić dobry wynik z City. Brak spełnienia obu tych warunków będzie oznaczać katastrofę.
@arsenallord napisał: "@vitold: Nic nie przedstawiłem. Napisałem prawdziwe staty Madueke w lidze"
W sumie racja, pozdrawiam
@vitold: Nic nie przedstawiłem. Napisałem prawdziwe staty Madueke w lidze
@darek250s napisał: "Viktor Gyökeres jest teraz najlepszym strzelcem Arsenalu w jednym sezonie w kadencji Mikela Artety
W obecnej kampanii szwedzki napastnik zdobył 18 bramek we wszystkich rozgrywkach"
Chyba są błędne te dane, chociażby był Saka 2 sezony temu z 20 bramkami
@vitold napisał: "Adik, ale mało kogo juz obchodzi kogo pokonalismy pół roku temu"
No wiadomo mistrzowie jesieni, można to wrzucić do gabloty itp
Ja o niebie Ty o chlebie