Here we go again... Wolves 2-2 Arsenal
19.02.2026, 07:13, Patryk Bielski
455 komentarzy
Arsenal po raz kolejny nie potrafił utrzymać prowadzenia i zremisował z ostatnią drużyną Premier League, Wolverhampton. Ten wynik rodzi poważne pytania o mentalną gotowość zespołu Mikela Artety do zakończenia 22-letniego oczekiwania na mistrzostwo. Po raz pierwszy w tym sezonie wyścig o tytuł nie jest już całkowicie w rękach Kanonierów. Manchester City, który traci pięć punktów do lidera, ma jeszcze 12 meczów do rozegrania, w tym kluczowe starcie z Arsenalem na Etihad Stadium. Jednak to samo można powiedzieć o drużynie Artety, która ma przed sobą 11 spotkań.
Po remisie z Brentford i teraz z Wolves, Arsenal zaczyna przypominać sobie o dawnych demonach. Trzy razy z rzędu kończyli sezon na drugim miejscu, dwa razy za plecami zespołu Pepa Guardioli. Były napastnik Arsenalu, Alan Smith, zauważył, że słowo "presja" będzie teraz często padało w kontekście Kanonierów.
Sytuacja wyglądała zupełnie inaczej, gdy Piero Hincapie zdobył swoją pierwszą bramkę dla klubu w 56. minucie, podwyższając prowadzenie po golu Bukayo Saki z piątej minuty. Jednak Arsenalowi zabrakło determinacji i skuteczności, by dobić rywala. Wolves, mimo że przegrali dziewięć poprzednich spotkań i zmierzają ku Championship, pokazali ducha walki. Hugo Bueno strzelił pięknego gola z dystansu, a w czwartej minucie doliczonego czasu gry Tom Edozie, debiutujący w pierwszym składzie, wykorzystał zamieszanie między Davidem Rayą a Gabrielem, doprowadzając do wyrównania.
Przed Arsenalem teraz derby Londynu z Tottenhamem i Chelsea. Arteta zdaje sobie sprawę, że jego drużyna znajdzie się pod ostrzałem krytyki. - Musimy przyjąć każdą opinię na klatę - powiedział Arteta. - Nie zagraliśmy na poziomie, który był wymagany. Musimy pokazać to na boisku w niedzielę przeciwko Spurs.
Trener Wolves, Rob Edwards, zauważył, że Arsenal jest pod ogromną presją i jego drużyna to wykorzystała. Od początku 2026 roku Kanonierzy nie grają na swoim najwyższym poziomie, wygrywając tylko dwa z ostatnich siedmiu meczów ligowych.
Arsenal stracił już siedem punktów z prowadzenia w tym roku, co jest jednym z najgorszych wyników w lidze. To pierwszy raz w historii Premier League, kiedy drużyna zaczynająca dzień na dnie tabeli uniknęła porażki z liderem, mimo że przegrywała dwoma golami.
- To może być kluczowy moment - stwierdził Alan Smith na Sky Sports. - Teraz wszystko jest w rękach Manchesteru City. Mając doświadczenie Guardioli, mogą poczuć nerwy Arsenalu. Prowadzenie 2-0 z drużyną z końca tabeli to za mało dla zespołu walczącego o tytuł.
"Obniżyliśmy nasze standardy"
Remis oznacza również, że Arsenal po raz pierwszy od kwietnia 2023 roku nie wygrał meczu wyjazdowego w lidze, mając dwubramkowe prowadzenie. Bukayo Saka, który przerwał swoją 15-meczową niemoc strzelecką we wszystkich rozgrywkach, przyznał: - Jest duża różnica między naszą grą w pierwszej a drugiej połowie. Obniżyliśmy nasze standardy i zostaliśmy za to ukarani.
Dzień po podpisaniu nowego pięcioletniego kontraktu Saka otworzył wynik meczu grając jako numer 10, ale musiał zejść z boiska w 73. minucie po otrzymaniu pomocy medycznej. - Atmosfera jest przygnębiająca - dodał Saka. - Musimy natychmiast naprawić nasze błędy i wrócić do wygrywania.
"Musimy przejść przez ból i spojrzeć w lustro"
Przed Arsenalem teraz derby północnego Londynu z Tottenhamem w niedzielę. Spurs będą mieli nowego trenera Igora Tudora i liczą na efekt nowej miotły. Arteta przyznał: - Musimy przejść przez ten ból i spojrzeć w lustro. Wszystko co powiemy teraz jest bez znaczenia, musimy pokazać to na boisku w niedzielę.
Wolverhampton: Sa - Mosquera, S. Bueno, Krejci - Thcatchoua, Andre, A. Gomes, Mane, H. Bueno - Bellegarde, Armstrong.
Arsenal: Raya - Timber, Saliba, Gabriel, Hincapie - Zubimendi, Rice, Saka - Madueke, Martinelli, Gyokeres.
źrodło: cbssports.com
9 godzin temu 17 komentarzy
11 godzin temu 19 komentarzy
17.02.2026, 22:11 2096 komentarzy
17.02.2026, 17:58 16 komentarzy
17.02.2026, 17:55 4 komentarzy
16.02.2026, 20:31 12 komentarzy
16.02.2026, 07:07 7 komentarzy
15.02.2026, 20:07 12 komentarzy
15.02.2026, 20:01 726 komentarzy
15.02.2026, 07:44 9 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@Elastico07:
Okay, ich mecz jeszcze nie jest wyznaczony na odbyć się między 33, a 36 kolejką w środku tygodnia.
@Gunner915 napisał: "to dlaczego City też nie grało teraz?"
nie wiem ale maja na inny termin.Wtedy oni beda grali 2x w tyg a my raz
@Furgunn napisał: "Najgorsze jest to i najzabawniejsze, że nas stać i pewnie wygramy najbliższe 3 spotkania i to bez większych problemów, co nam da ostatecznie 2 punkty przewagi nad City xD"
A potem walniemy remisik z Whu i przegramy z city.To byłoby takie w naszym stylu
@Elastico07: to dlaczego City też nie grało teraz?
@thegunner4life napisał: "Ja tam dalej wierzę w Arsenal i MA i myślę, że stać nas na dowiezienie tego mistrzostwa. Nasi się trochę pogubili, ale mimo wszystko mam zaufanie do trenera i ekipy."
Ja wlasnie odwrotnie.Ostatnie lata pokazały mi ze nie nalezy ufac dopoki nie bedzie faktu dokonanego i w tym sezonie tez dalem sie nabrac w momencie w ktorym bylo 9 pkt przewagi
@Gunner915 napisał: "Ktoś mi wytłumaczy dlaczego my właściwie jako jedyni graliśmy ten mecz w środku tygodnia z Wolves?"
przelozony za wtedy kiedy gramy z city final
Jezeli chcemy uratowac sezon na juz powinien wjechac Havertz na N,trossard LS i Saka PS.Zaden Martinelli i Gyokeres.Oprocz tego pomyslalbym nad Whitem i Norgardem
Ktoś mi wytłumaczy dlaczego my właściwie jako jedyni graliśmy ten mecz w środku tygodnia z Wolves?
@Marzag napisał: "wraca na tottenham prawdopodobnie"
Niech wraca jak najszybciej, bo to nasz najlepszy piłkarz z przodu.
@alexis1908 napisał: "@Damper: mnie też przeraża co się stało z naszą obroną Timber wygląda jakby się miał Zara wywalić Gabriel jakby był przestraszony presją tego o co gra Saliba w miarę się trzyma i Hincapie, dziwię się że Arczi nie próbuje odtworzyć na prawej stronie duetu White Saka, Bukayo chyba z żadnym innym zawodnikiem tak dobrze się nie rozumiał."
No niestety, nawet w tej defensywie staliśmy się ostatnio elektryczni. Ludzie zachwalają Timbera i ogólnie też cenię jego umiejętności, ale naprawdę dobrego Timbera to my oglądaliśmy w pierwszej części sezonu. Od jakichś przynajmniej dwóch miesięcy to jest co najwyżej przeciętny Timber, żeby nie powiedzieć słaby. I tak, grałbym częściej White'm, bo więcej daje w ataku, ale jak myślisz sobie o White, to nie wiesz tak naprawdę nigdy czy on jest do końca zdrowy, ile jest w stanie zagrać, a czy jeśli zagra to czy zaraz znów mu się coś nie stanie.
Ja tam dalej wierzę w Arsenal i MA i myślę, że stać nas na dowiezienie tego mistrzostwa. Nasi się trochę pogubili, ale mimo wszystko mam zaufanie do trenera i ekipy.
@alexis1908 napisał: "W ogóle co jest z Kaiem on wypadł na 2/3 mecze czy 2/3 tygodnie ?"
Będzie to samo co z Whitem, Ode i innymi...
Wróci, od razu zagra ile się da i odnowi mu się jakaś kontuzja...
@Damper: mnie też przeraża co się stało z naszą obroną Timber wygląda jakby się miał Zara wywalić Gabriel jakby był przestraszony presją tego o co gra Saliba w miarę się trzyma i Hincapie, dziwię się że Arczi nie próbuje odtworzyć na prawej stronie duetu White Saka, Bukayo chyba z żadnym innym zawodnikiem tak dobrze się nie rozumiał.
Najgorsze jest to i najzabawniejsze, że nas stać i pewnie wygramy najbliższe 3 spotkania i to bez większych problemów, co nam da ostatecznie 2 punkty przewagi nad City xD
@coooyg11 napisał: "Nie wiem czy zwróciliście uwagę jak było wczoraj zbliżenie na Artete po ostatnim gwizdku, pogubienie z obsraniem w najwyższej możliwej postaci."
To samo było, ale na początku meczu z brentford. Strach na gębie, udziela się zawodnikom, pogadanki w szatni nic nie dały xd można jedynie bekę z nich cisnąć po tych wypowiedziach w ostatnich tygodniach, jakby im Marzag przemowy pisał
Jest duża różnica pomiędzy sezonem 22/23 a tym . Wtedy graliśmy najlepsza piłkę za Artety. Gdyby nie wpadka z AV i nieudolność Sona w meczu z City byśmy zdobili majstra. Teraz mam z drugiej strony kompletna kadrę. Nawet pomimo kontuzji mamy kolejnego na ławce nie tracąc zbytnio na jakości. Uważam ze mamy na tyle mocny skład obecnie ze możemy wygrać na lajcie lecz problem leży w głowie . Niby zostało 11 kolejek ale City łysego wygląda lepiej i nie ma co liczyć na potknięcie. Z drugiej strony nie widać przesłanek żebyśmy wygrali wszystko do końca. Ciężkie los być kibicem AFC xd
@alexis1908 napisał: "@Damper: rozbić kury w derbach ale rozbić a nie wymęczyć 1-0 po rogu to by mogło dać kopa na końcówkę sezonu"
Tak, to musi być całkiem odmienione oblicze zespołu, bo jeśli nawet wymęczymy wygraną to wątpliwości co do dalszych meczów tylko się spotęgują.
@Damper: rozbić kury w derbach ale rozbić a nie wymęczyć 1-0 po rogu to by mogło dać kopa na końcówkę sezonu
@Rynkos7 napisał: "@Damper:
Bardzo trzeźwe spojrzenie na sytuacje. Plusik. Już po meczu z Brentford stwierdziłem, że nasza szansa na tytuł polega już tylko na tym czy City będzie regularnie gubić punkty czy nie. Nie wierze w sytuacje, że nagle zmienia u nas coś o 180 stopni i będziemy wygrywać seryjnie do końca sezonu. Jeżeli rzeczywiście City jest na fali wznoszącej to mamy raczej po mistrzostwie."
Musimy wykrzesać jakąś iskrę w grze, a póki co próżno szukać symptomów na to. Jeśli nie złapiemy świeżości to nic z tego nie będzie, a wymagana jest w zasadzie błyskawiczna poprawa, bo my już nie mamy czasu. Najgorsze jest to, że zawodnicy wyglądają ociężale, jakby byli wypompowani. I co raz jakieś urazy mięśniowe, skurcze zawodników itp. To wyglądało z Brentfordem i Wolves tak, jakbyśmy już naprawdę jechali na oparach.
Nie wiem czy zwróciliście uwagę jak było wczoraj zbliżenie na Artete po ostatnim gwizdku, pogubienie z obsraniem w najwyższej możliwej postaci.
Tam się wydarzyło coś za kulisami, nie uwierzę że nagle tylu jakościowych zawodników zapomniało jak się gra w piłkę i ma problem z podaniem na 5 metrów czy przyjęciem piłki.
Dwa najbliższe mecze są na podtrzymanie przy życiu, jeżeli z Tottenhamem i Chelsea nie będzie kompletów punktów to można się już rozchodzić i przyjmować na klatę bycie największym pośmiewiskiem w świecie footballu…
@Marzag: Kai czy to na 10 czy na 9 jest w tym momencie naszym najlepszym zawodnikiem ofensywnym było to widać w tych meczach w których zagrał, ani nasze 2 transferu za łącznie ponad 120 baniek ani pan kapitan na ten moment nie dadzą tyle jakości.
Wystarczy tylko wygrać wszystko do końca sezonu i zremisować z City i jesteśmy w niebie. Easy
@alexis1908 napisał: "W ogóle co jest z Kaiem on wypadł na 2/3 mecze czy 2/3 tygodnie ?"
wraca na tottenham prawdopodobnie
@alexis1908 napisał: "my zagraliśmy jedną prawie perfekcyjną wiosnę w ciągu ostatnich 5 lat."
No to nic nie stoi na przeszkodzie by zagrać kolejną. W obu dużą rolę może odegrać Havertz
W ogóle co jest z Kaiem on wypadł na 2/3 mecze czy 2/3 tygodnie ?
@Marzag: z tym że widać że oni złapali formę Semenyo i Guehi ładnie weszli w drużynę tak jak Damper pisał kontuzjowani wracaja no i nie czarujmy się oni umieją w te końcówki sezonu, my zagraliśmy jedną prawie perfekcyjną wiosnę w ciągu ostatnich 5 lat. Jasne że też możemy złapać formę, finał kukuryku cup jeśli go wygramy może nam dać przewagę psychologiczną. Zobaczymy ale tak spojrzeć ten sezon na prawdę przypomina 22/23.
@Simpllemann: w dodatku nie gra Bruno
@Damper:
Bardzo trzeźwe spojrzenie na sytuacje. Plusik. Już po meczu z Brentford stwierdziłem, że nasza szansa na tytuł polega już tylko na tym czy City będzie regularnie gubić punkty czy nie. Nie wierze w sytuacje, że nagle zmienia u nas coś o 180 stopni i będziemy wygrywać seryjnie do końca sezonu. Jeżeli rzeczywiście City jest na fali wznoszącej to mamy raczej po mistrzostwie.
@alexis1908 napisał: "my teraz nie tyle zwycięstwa potrzebujemy serii, powtarza się scenariusz z 22/23 znowu straciliśmy dużą przewagę i znowu mamy wyjazd na Etihad jeszcze myślałem że pojedziemy tam przy +5 w miarę komfort ale pewnie pojedziemy przy plus 2 o ile jako lider, a jak wyjdą tak jak na Wolves z tą obroną ktora trzęsie portkami to City nas rozszarpie tak jak Liverpool u siebie tu nawet Saliba nie pomoże który dobrze radzi sobie z Haalandem, teraz jest kwestia Artety czy ich obudzi czy nie skład jest prawie pełny nie ma kontuzji kluczowych graczy Kai zaraz powinien być."
Do meczu z City zagramy 5 meczów jeszcze więc za równo my jak i oni mogą stracić punkty do tego czasu. Nie ma sensu teraz tak precyzyjnie spekulować imo ile będzie punktów w meczu vs City. Miesiąc wcześniej zagramy z nimi w finale pucharu ligii.
@Damper: my teraz nie tyle zwycięstwa potrzebujemy serii, powtarza się scenariusz z 22/23 znowu straciliśmy dużą przewagę i znowu mamy wyjazd na Etihad jeszcze myślałem że pojedziemy tam przy +5 w miarę komfort ale pewnie pojedziemy przy plus 2 o ile jako lider, a jak wyjdą tak jak na Wolves z tą obroną ktora trzęsie portkami to City nas rozszarpie tak jak Liverpool u siebie tu nawet Saliba nie pomoże który dobrze radzi sobie z Haalandem, teraz jest kwestia Artety czy ich obudzi czy nie skład jest prawie pełny nie ma kontuzji kluczowych graczy Kai zaraz powinien być.
No i doprowadziliśmy do sytuacji, gdzie co prawda wszystko jest jeszcze w nogach naszych piłkarzy, lecz to samo można już też powiedzieć o City, które w przypadku wygranej pozostałych meczów do końca zapewnia sobie tytuł. Naprawdę koszmarny, dramatyczny mecz, który zostawia po sobie solidnego kibicowskiego kaca na drugi dzień. O ile remis z Brentford (choć w naszej pozycji również był trudny do zaakceptowania) można było jeszcze jakoś tłumaczyć poziomem rywala tak skompromitowanie się z Wolves, czerwoną latarnią ligi, przyszłym spadkowiczem, który nie gra już właściwie o nic, ze stanu 2-0 to jest istne kuriozum i policzek dla kibiców. Coś zupełnie niemożliwego do pojęcia jak się chce zdobyć mistrzostwo. Wyglądaliśmy strasznie pod względem fizycznym i naprawdę można mieć obawy jak to będzie wyglądało w przyszłych spotkaniach, a mamy przed sobą decydujący etap sezonu. Potrzebujemy naprawdę dużego statementu w postaci przekonującej wygranej w derbach, jeśli tego nie zrobimy to znajdziemy się w bardzo nieciekawym położeniu, chociaż już w tym momencie wystarczająco utrudniliśmy sobie życie. Wiadomo, że powinniśmy patrzeć przede wszystkim na siebie a nie na City, ale trudno nie odnieść wrażenia, że zespół Pepa złapał momentum i wiatr wieje teraz w ich żagle. Czują krew i napędzają się tylko naszymi potknięciami a my jesteśmy coraz bardziej nerwowi. Wygląda to tak, że City na decydującą część sezonu zdążyło rozwiązać w zasadzie wszystkie najważniejsze problemy, w czym również pomogło im świetnie wykorzystane zimowe okienko transferowe. Haaland znów zaczął strzelać, Rodri wraca do swojej wysokiej dyspozycji, Guehi i Semenyo bardzo dobrze wkomponowali się do zespołu, do tego powroty kontuzjowanych Diasa i Stonesa przez co znowu rosną ich możliwości rotacyjne. Trochę się bałem, że wyciągnięcie przez nich meczu z Liverpoolem na Anfield może być punktem zwrotnym i niestety trochę tak to zaczyna wyglądać. Żłapali wiarę, werwę i świeżość, a nasze wczorajsze wywalenie się na słabeuszu przywołuje z kolei wszystkie najczarniejsze momenty z przeszłości związane z bottleowaniem tytułu. Musimy się z tego błyskawicznie utrząsnąć, pytanie tylko czy będziemy w stanie, bo wyglądamy jakby uchodziło z nas powietrze. Oby, bo naprawdę nie liczyłbym już na potknięcia City- być może stracą jakieś punkty, ale trzeba przyjąć do wiadomości, że oni swój najgorszy okres mają już za sobą i po prostu będą punktować seryjnie. A nawet jeśli nie seryjnie to z pewnością regularnie. Z kolei nasze punktowanie w ostatnim czasie jest bardzo dalekie od regularnego i jeśli nie wygramy kilku meczów z rzędu to po prostu to będzie za mało. Sami się wpędziliśmy w taką sytuację, wymagana jest teraz perfekcja a zespół wygląda na przeorany fizycznie i chyba też niestety mentalnie. Trochę mnie dziwi, że bukmacherzy w dalszym ciągu premiują Arsenal, jeśli chodzi o końcowy triumf, bo ja osobiście w tej chwili widzę więcej argumentów przemawiających za City, chociaż chciałbym się mylić. Ale obiektywnie wyglądamy w tym momencie sporo słabiej, a taka przewaga punktowa jaką mamy w perspektywie 11 kolejek i meczu na Etihad to jest praktycznie żadna przewaga.
@Rynkos7: z Wirtza czy Simonsa były śmieszki ale u Wirtza widać że się aklimatyzował wygląda coraz lepiej i pewnie następny sezon już będzie dobry, a Simons po słabym początku też gra coraz lepiej tylko drużyna nie dowozi
@alexis1908:
Zamiast Eze to mogli w sumie sobie pojechać na wakacje do Dubaju czy cokolwiek innego. Na ten moment to są zmarnowane środki. Kupiliśmy gościa za 70 mln do walki z drużynami typu Wigan. Spokojnie zamiast niego mógłby biegać Nwanieri.
Zamiast Eze to mogliśmy Xhake odkupić umiejętności większe cena mniejsza i co najważniejsze charakter ma ;)
@sebaarsenal napisał: "https://x.com/_afcbanks/status/2024470901270458543?s=46
Ależ to jest zjeb"
filmik chyba niepowiązany
https://www.facebook.com/share/r/1CExsTQAx6/?mibextid=wwXIfr
https://x.com/_afcbanks/status/2024470901270458543?s=46
Ależ to jest zjeb
@alexis1908 napisał: "zresztą co my się na city patrzymy jakbyśmy sami wygrywali to by nie było potrzeba żeby ktoś ich zatrzymywał, tymczasem my wygraliśmy w tym roku w lidze 2 mecze"
Moje ulubione powiedzonko.Umiesz liczyć? Licz na siebie.
„Arsenal na tym etapie sezonu 22/23 miał 9 pkt więcej. "Bottlejob" zaczęło się od 30. kolejki.
Jasne, teraz liga pewnie bardziej wyrównana i najtrudniejsze mecze teoretycznie za nami.
Ale trzy lata i kilkaset mln funtów później czas sprawdzić, dokąd nas ten proces zaprowadził.”
@ozzy95 napisał: "Wszystko kosztem rodziny i znajomych. Teraz mam stanowisko specjalisty/eksperta w średniej wielkości firmie która i tak jest częścią korpo, ale dużo mniejsza presja i ciśnienie. Mam de facto tylko jednego przełożonego i elastyczne podejście co do godzin pracy, mam czas pojechać z dzieciakiem do lekarza i na zajęcia. Zarabiam trochę mniej niż kierownicy ale mam spokojną głowę i czas dla siebie i bliskich."
Nie chcę być czepialski, ale czy Ty właśnie nie zrobiłeś tego czego komentarz kolegi niżej dotyczył? Nie wiem co dokładnie robisz i pewnie mnie to nawet nie obchodzi, ale właśnie mamy teraz samych ekspertów/ specjalistów od ch*j wie czego.
@alexis1908:
Otóż to nie ma co patrzeć na City na LFC na nikogo. Skoro my sami nie potrafimy teraz punktów zbierać.
@steelhand: Żenujący wynik, ale wpływ na to ma złe zarządzanie obciążeniami treningowymi... po raz enty.
Zawodnicy wyglądają na zajechanych - wyglądają ociężale. Stali się wolni, a strzały wyglądają anemicznie... i to przesądzi o tym, że po raz kolejny po mistrzostwo sięgnie City.
Niestety, ale to ludzie od przygotowania fizycznego powinni wylecieć z klubu z hukiem. Arteta też nie jest bez winy - za mało rotacji, duże obciążenia i cała masa kontuzji w tym sezonie (podobnie zresztą jak w poprzednich). Niestety, ale nie da się tego poukładać na nowo.
Do tego Guardiola też bawi się w gierki psychologiczne, nakładając presje na naszych zawodników i to jak widać przynosi zamierzony efekt.
Racja!!
@losnumeros: dzięki za miłe słowa
@Dziadyga: zresztą co my się na city patrzymy jakbyśmy sami wygrywali to by nie było potrzeba żeby ktoś ich zatrzymywał, tymczasem my wygraliśmy w tym roku w lidze 2 mecze
@losnumeros:
Ja dzięki temu, że mi pokazałeś obudzeni TV znam już prawdę jaki jest ten świat.
Kanonierzy com taki dzień świstaka co roku to samo haha. Ja już zaczynam się z tego śmiać. Śmiech przez łzy tak na serio. My głupki w tym siedzimy i się wyrwać nie możemy. *******ona piłka i cipowaty Arsenal. Kurde broniłem ich i nawet wrzucałem statystyki że raczej niemożliwe że nie zdobędą. Co zrobił Arsenal? Udowadnia że kolejny raz w ich przypadku statystyki są nic nie warte.
Mam totalny kryzys Arsenalowy. Strasznie jest mi smutno i kompletnie straciłem wiarę. Autentycznie nie wiem, czy psychicznie dam radę obejrzeć mecz ze Spurs. Gdybym chodził na mecze, to bym kibicował, bo drużyna tego teraz potrzebuje najbardziej. Ale oglądać przed telewizorem chyba serio nie dam rady. Za bardzo mnie to przygnębia. Wszystko wskazuje na to, że przegramy to mistrzostwo i będziemy frajerami dekady – pośmiewiskiem Internetu na długie lata. Naprawdę chciałbym się mylić, ale wszyscy chyba widzą, że ku temu to zmierza. I wiem, że jest też liga mistrzów, że jesteśmy w finale pucharu myszki Miki, ale wszyscy, którzy od dawna kibicują Arsenalowi czują, jak to się skończy. To jest tak smutne, że szkoda gadać.
Newcastle przyda się szczęście. Dużo szczęścia. 10 porażek w 10 wyjazdowych spotkaniach Srok przeciwko drużynie Guardioli. Bilans bramkowy 3:29.
Njukastl zawsze nogi rozkłada z City,nawet u siebie są wyjątkowo spokojni..
@Marzag: Słaby tottenham i Karabach Villa z czerwoną kartką o ile dobrze pamiętam, od City zbiorą omłot jak zawsze