Kai Havertz: Spokój w świecie piłkarskich celebrytów
29.05.2026, 08:31, Patryk Bielski
5 komentarzy
W świecie piłki nożnej, gdzie wielu zawodników buduje wokół siebie aurę tajemniczości lub celebryckiego blasku, Kai Havertz wyróżnia się swoją naturalnością. Niemiecki napastnik Arsenalu, zamiast drogich samochodów i nocnych klubów, woli spędzać czas grając na pianinie i bawiąc się ze swoimi psami w koszulkach Arsenalu. W sobotni wieczór w Budapeszcie Havertz może stać się symbolem najważniejszego wieczoru w nowoczesnej historii Arsenalu.
Kanonierzy, już jako mistrzowie Premier League po detronizacji Manchesteru City, stoją przed szansą zdobycia Ligi Mistrzów po raz pierwszy w historii klubu, mierząc się z Paris Saint-Germain. Dla Havertza to nie pierwszyzna – cztery lata temu strzelił zwycięskiego gola dla Chelsea w finale przeciwko Manchesterowi City. Teraz ma szansę powtórzyć ten wyczyn w barwach Arsenalu. - To dla mnie wyjątkowe uczucie - mówi Havertz. - Nie mogę się doczekać, by zagrać ten mecz i przywieźć trofeum do północnego Londynu.
Havertz przybył do Arsenalu z Chelsea za niemal 70 milionów euro, a kibice początkowo nie wiedzieli, czego się po nim spodziewać. Mikel Arteta jednak dostrzegł w nim coś wyjątkowego. - Miał ogromny wpływ na moją grę - przyznaje Havertz o swoim menedżerze. - Nauczył mnie wiele zarówno na boisku, jak i poza nim. Jestem mu za to bardzo wdzięczny.
Ostatni sezon był dla Havertza pełen wyzwań. Choć zakończył go jako najlepszy strzelec Arsenalu, musiał zmagać się z kontuzjami, które wykluczyły go z gry na kilka miesięcy. Powrót na boisko po dwóch operacjach i licznych problemach mięśniowych nie był łatwy, ale teraz znów jest gotowy do walki o najwyższe cele. - To niesamowite uczucie być znów w finale po tak trudnym roku - mówi Havertz.
Jego miłość do zwierząt i działalność charytatywna są równie autentyczne jak jego gra na boisku. Havertz wspiera schronisko dla osłów i angażuje się w projekty związane z dobrostanem zwierząt poprzez swoją fundację. Jego zaangażowanie w pomoc innym pokazuje, że jest kimś więcej niż tylko piłkarzem.
Mimo trudnych chwil, takich jak ataki na jego żonę po porażce Arsenalu w Pucharze Anglii, Havertz zachowuje spokój i skupienie. Jego odporność emocjonalna sprawia, że presja nie wpływa na niego tak jak na wielu innych zawodników.
Arsenal, po zdobyciu mistrzostwa Anglii, jest psychicznie gotowy na starcie z PSG. - Wygraliśmy Premier League i to daje nam ogromny impuls - mówi Havertz. Nie boi się rywalizacji z francuskim gigantem i jest pewny siebie przed finałem.
Kai Havertz to piłkarz, który zawsze potrafi dostarczyć emocji, gdy stawka jest najwyższa. Jeśli Arsenal zdobędzie Ligę Mistrzów w ten weekend, będzie to zasługa jego cichej, ale niezawodnej obecności na boisku.
źrodło: irishexaminer.com
30.05.2026, 20:47 0 komentarzy
8 godzin temu 5 komentarzy
9 godzin temu 5 komentarzy
28.05.2026, 16:05 3 komentarzy
28.05.2026, 09:19 19 komentarzy
28.05.2026, 09:16 7 komentarzy
27.05.2026, 21:53 5 komentarzy
27.05.2026, 21:50 8 komentarzy
27.05.2026, 21:45 3 komentarzy
27.05.2026, 21:39 4 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Najgorszy Mistrz w historii?
- 21.05.2026 42 komentarzy
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Niemiecki napastnik Arsenalu, zamiast drogich samochodów
Co za bzduryd xDDDD
W świecie piłki nożnej, gdzie wielu zawodników... czytasz takie zdanie i już wiesz, że to pisał AI.:(
@Limss:
Teoretycznie ,ale to z City walczylismy o mistrzostwo.
My zdetronizowaliśmy Liverpool, a nie City :)
Ostatni akapit to chyba @Marzag dopisał xd