Słodka zemsta: Arsenal rozbija Aston Villę 4:1
31.12.2025, 08:52, Patryk Bielski
789 komentarzy
Arsenal przerwał zwycięską passę Aston Villi i umocnił się na szczycie tabeli po efektownym zwycięstwie 4:1 nad drużyną Unaia Emery'ego, a to wszystko mimo braku Declana Rice'a, który doznał kontuzji kolana w meczu z Brighton. Do składu na prawą obronę wrócił natomiast Jurrien Timber.
Już w pierwszych minutach meczu Viktor Gyokeres miał świetną okazję do zdobycia gola, ale jego strzał głową przeleciał nad poprzeczką. Początek meczu nie zapowiadał jednak dominacji Arsenalu. Aston Villa kilkukrotnie zagroziła bramce Kanonierów. Największe zagrożenie płynęło ze strony Olliego Watkinsa, który zmarnował dogodną sytuację, posyłając piłkę obok słupka.
Z czasem Arsenal zaczął przejmować kontrolę nad meczem. Gyokeres ponownie miał szansę, ale jego strzał głową po dośrodkowaniu Leandro Trossarda nie znalazł drogi do siatki. Kilka chwil później William Saliba popisał się kluczową interwencją, blokując Watkinsa przed zdobyciem gola.
Po przerwie Villa musiała dokonać zmiany - Onanę zastąpił John McGinn. Już na początku drugiej połowy Arsenal objął prowadzenie po rzucie rożnym - Gabriel wykorzystał błąd bramkarza Emi Martineza i głową skierował piłkę do bramki. Cztery minuty później Martin Odegaard przechwycił piłkę w środku pola i podał do Martina Zubimendiego, który podwyższył wynik na 2:0.
Szczęście sprzyjało Arsenalowi, gdy Mikel Merino uniknął drugiej żółtej kartki za faul taktyczny. Timber miał okazję podwyższyć wynik, ale jego strzał z bliska minął bramkę. Odegaard również próbował zaskoczyć Martineza strzałem z dystansu.
Trzeci gol padł po zamieszaniu w polu karnym Villi. Trossard wykorzystał błąd obrony i strzelił nie do obrony. VAR próbował doszukać się spalonego, ale bezskutecznie - było 3:0.
Arteta wprowadził na boisko Gabriela Jesusa i Mylesa Lewisa-Skelly'ego. Jesus potrzebował zaledwie minuty, by zdobyć swojego pierwszego gola od prawie roku, kończąc piękną akcję Arsenalu strzałem zza pola karnego.
W doliczonym czasie gry Villa zdobyła honorowego gola dzięki Watkinsowi, ale to Arsenal mógł cieszyć się z pewnego zwycięstwa. Po meczu Mikel Arteta nie krył zadowolenia:
- Jestem bardzo szczęśliwy. Gramy co trzy dni, a dziś zmierzyliśmy się z drużyną, która miała serię 11 zwycięstw z rzędu. W drugiej połowie wszystko zagrało idealnie. Byliśmy skuteczni i precyzyjni, co zrobiło różnicę.
To zwycięstwo było nie tylko ważne punktowo, ale także stanowiło mocne oświadczenie wobec rywali. Arsenal przypomniał wszystkim o swoich aspiracjach mistrzowskich i wywarł presję na Manchesterze City przed ich czwartkowym meczem.
Arsenal: Raya; Timber, Saliba, Gabriel, Hincapie; Odegaard, Zubimendi, Merino; Saka, Gyokeres, Trossard
Aston Villa: Martinez; Bogarde, Konsa, Lindelof, Digne; Onana, Tielemans; Sancho, Buendia, Rogers; Watkins
źrodło: arseblog.com
18 godzin temu 14 komentarzy
19.01.2026, 22:23 9 komentarzy
19.01.2026, 22:14 1238 komentarzy
18.01.2026, 17:29 9 komentarzy
18.01.2026, 09:39 8 komentarzy
18.01.2026, 09:39 5 komentarzy
17.01.2026, 20:50 930 komentarzy
17.01.2026, 16:26 0 komentarzy
17.01.2026, 13:44 2 komentarzy
17.01.2026, 13:37 1 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
A wiecie, że swego czasu mieliśmy w drużynie jednocześnie Henryego, Bergkampa, Wiltorda, Reyesa i Kanu?
@arsenallord napisał: "Czy wygramy czy przegramy
Temat Gyo niezapomniany"
Pamiętam czasy, gdy nie było dyskusji o napastniku. To było za czasów RvP a potem Auby. ;p
@enrique napisał: "Pomysły to można mieć, główną rolą nadal jest strzelanie bramek. Możemy sobie dyskutować o Haalandach, Kane'ach, Lewandowskich, Suarezach, Aguerach i tym co wnosili swoją obecnością/jakie mieli zadania boiskowe, co nie zmienia faktu że ich główną rolą zawsze było strzelanie bramek."
Jeżeli masz ograniczona podaż jakościowych napastników to musisz kombinować jak inaczej wykorzystać go
Klopp swoje największe sukcesy odnosił z Fitmino na napadzie, którego głównym zadaniem nie było strzelanie, a robienie miejsca Salahowi i Manę
Benzema swego czasu, więcej niz o strzelaniu myślał jak pomóc Ronaldo i u nas jak Havertz miał swój prime na 9 to też wykręciliśmy fenomenalna rundę
A problemem Giroud w tym klubie było to, że przyszedł po Van Persim który potrafił strzelić 30 goli w sezonie, a po drugie mieliśmy fatalna defensywę, więc nawet jak atak dowoził to i tak traciliśmy punkty przez co jego gra nie przekładała się na konkrety i była zamazywania przez caloksztalt
@arsenallord napisał: "Czy wygramy czy przegramy
Temat Gyo niezapomniany"
Czy wygramy czy przegramy
Temat Gyo niezapomniany
Codziennnie z lodówki wyciągany
A Kai Havertz tutaj ukochany
Ogólnie trzeba przyznać, że transfer Gyo wpłynął na to, że Arsenal ma wreszcie prawdziwego napastnika - dzięki Szwedowi wielu tutaj zaczyna widzieć takiego w postaci Jesusa tudzież Havertza. xD
Czy wygramy czy przegramy
Temat Gyo niezapomniany
@vitold napisał: "jak chłopowi nie pyknie po tych kontuzjach - ciekaw jestem wtedy tej strony.. xD"
A ja nie jestem ciekawy, bo tu się jedzie z każdym do spodu xd
Jak wiesz, nie byłem fanem transferu Gyokeresa, ale daje mu jeszcze czas i staram się zauważać poprawę w jego grze, a jeżeli Havertz też nie wróci do formy to w lato będziemy mieli ogromny problem
Pamiętam jaka "beka" była z Benzemy, gdy nie strzelał bramek i w odpowiedzi wyznał, że on inaczej rozumie futbol. Brzmiało to zabawnie z ust środkowego napastnika, ale w rzeczywistości wykonywał on bardzo ważną pracę na boisku, dzięki której łatwiej było strzelać bramki m.in. samemu Cristiano Ronaldo.
Problem u Gyo jest chyba jednak taki, że ani nie strzela, ani nie przykłada się zbytnio do gry drużyny; traci piłki, przegrywa pojedynki fizyczne oraz nie jest zbyt wartościowy w rozegraniu.
Nie skreślam go, a co więcej zauważam pewne pozytywy w ostatnich meczach (trzeba być mocno negatywnie do niego nastawionym, aby nie zauważać dobrych akcji w jego wykonaniu), no ale zdecydowanie gra poniżej tego, czego oczekiwaliśmy od niego po transferze.
@adek504 napisał: "Tak to może było w latach 90, teraz jednak często są różne pomysły na napastnika i o ile daje inne rzeczy od siebie to można go bronić"
Pomysły to można mieć, główną rolą nadal jest strzelanie bramek. Możemy sobie dyskutować o Haalandach, Kane'ach, Lewandowskich, Suarezach, Aguerach i tym co wnosili swoją obecnością/jakie mieli zadania boiskowe, co nie zmienia faktu że ich główną rolą zawsze było strzelanie bramek.
@vitold: w sumie z Merino na 9 zagraliśmy też dobre 2 miesiące :D Jak będą wygrywać to może dla mnie grać i Gyokeres, znowu wrócić do przegrywania wszystkich fizycznych pojedynków i bycia drewniakiem. Po wczorajszym meczu widzę jednak u niego progres w tej walce wręcz z przeciwnikami, chociaż dalej uważam że póki co Jesus i Havertz są półkę wyżej poziomem (u nas) od niego.
ESPN Brazil: Gabriel Magalhães został zmieniony zapobiegawczo. Miał skurcze i o niczym więcej na ten moment nie wiadomo. W wywiadzie powiedział, że czuje się dobrze po pierwszym meczu w wyjściowej jedenastce od wyleczenia kontuzji.
@adek504 napisał: "ale jeżeli Kai odbuduje formę ze swoich najlepszych chwil"
Oby, bo jak chłopowi nie pyknie po tych kontuzjach - ciekaw jestem wtedy tej strony.. xD
@vitold napisał: "Dlaczego chcecie zmienić napastnika, z Gyo na Havertza, jak to głownie z nim w składzie prowadzimy w LM I EPL?"
Nie no ale tak już serio to co zrobił Jesus i ten gol. Nie chciałem na początku ulegać nostalgii ale jak on dalej będzie tak wchodził do składu to za miesiąc może nie byc żadnego Gyokeresa i Havertza.
Przecież szybkość tego ataku i złożenia się do strzału była tak wielka że oko kibiców Arsenalu mogło tego nie zauważyć bo jest przyzwyczajona do prędkości ataków wożą z węglem
@adek504 napisał: "Ja wiem, że jesteś wielkim fanem Gyokeresa, ale jeżeli Kai odbuduje formę ze swoich najlepszych chwil w Arsenalu to w tym momencie Gyko nie ma do niego podjazdu"
To żarcik. Ja mam nadzieję na spotkania w których zobaczymy obu napastników razem, bo to moze fajnie wypalić
@vitold napisał: "Dlaczego chcecie zmienić napastnika, z Gyo na Havertza, jak to głownie z nim w składzie prowadzimy w LM I EPL? Zwycięskiego składu się nie zmienia, pamietajcie brygadaaa! :D"
Ja wiem, że jesteś wielkim fanem Gyokeresa, ale jeżeli Kai odbuduje formę ze swoich najlepszych chwil w Arsenalu to w tym momencie Gyko nie ma do niego podjazdu
Dlaczego chcecie zmienić napastnika, z Gyo na Havertza, jak to głownie z nim w składzie prowadzimy w LM I EPL? Zwycięskiego składu się nie zmienia, pamietajcie brygadaaa! :D
@enrique napisał: "Napadzior ma strzelać gole, a wszystko inne jest bonusem."
Tak to może było w latach 90, teraz jednak często są różne pomysły na napastnika i o ile daje inne rzeczy od siebie to można go bronić, problem jest taki, że u Gyokeresa często nie widać tych innych rzeczy, a dopiero teraz zaczyna pokazywać jakiś promyk nadziei że to się zmieni
ależ piękny poranek po jakże smakowitym zwycięstwie
Pierwsza połowa wczorajszego meczu nie była słaba, tylko intensywna, przez to, że AV wrzuciła od razu szósty bieg i chciała jak najszybciej strzelić bramkę. My nie chcieliśmy dać się wciągnąć w takie granie, jak to było z Chelsea. Skutecznie przerywaliśmy kontrataki i próbowaliśmy grać swoją piłkę, co wymaga dużej koncentracji, pewności siebie oraz wzajemnego zaufania.
Arteta sporo ryzykował takim planem, ale opłaciło się. AV spuchła. Już w 34. minucie było widać, że nie atakują w pressingu tak, jak robili to we wcześniejszych 30. min meczu. W drugiej połowie już wolniej reagowali w fazach przejściowych, a myśmy to wykorzystywali.
Wiem, że ludzie chcieliby więcej w tej pierwszej połowie, ale AV nam na to nie pozwoliła, po prostu.
Dobrze rozegrany mecz taktycznie, fizycznie i mentalnie.
@marimoshi napisał: "Ależ musi boleć ta porażka Unaia. Przerwanie tak świetnej passy i dostanie srogiego łomotu od Arsenalu. Szkoda, że Nasi jednak nie chcieli jeszcze bardziej dokręcić śruby - tam był potencjał na 6-0"
To jest moim zdaniem pięta Achillesowa Emery'ego, jego zespół naprawdę potrafi taktycznie zajechać przeciwnika (wczorajsza pierwsza połowa), ale wystarczy że stracą bramkę i ten domek z kart się momentalnie rozsypuje - co również pokazał wczorajszy mecz.
No i Noni mnie zawiódł. Liczyłem, że wejdzie i zacznie gryźć trawę, a był poza grą i beznadziejnie bronił. Po jego stronie szło całe zagrożenie od AV
@thegunner4life napisał: "Myślę, że Manchester United w ostatnim czasie bardzo poprawił swoje wyniki"
Gdyby zapomnieć o wczorajszym meczu (który wielu fanów Utd uznaje za najgorszy w całym dorobku Amorima), to można by się z tym nawet zgodzić. Ogólnie grają lepiej niż zakładano, ale też trzeba brać pod uwagę że sporo zainwestowali latem więc to musiało mieć jakieś przełożenie na wyniki.
Ależ musi boleć ta porażka Unaia. Przerwanie tak świetnej passy i dostanie srogiego łomotu od Arsenalu. Szkoda, że Nasi jednak nie chcieli jeszcze bardziej dokręcić śruby - tam był potencjał na 6-0
@Marzag napisał: "To jest raczej taki lis co się chowa do nory w polu karnym."
To jest po prostu Fenek pustynny :D
@domino178 napisał: "ekhm ale Gyo jest właśnie lisem pola karnego... problem w tym, że jego koledzy niespecjalnie z tego korzystają."
To jest raczej taki lis co się chowa do nory w polu karnym.
Lis pola karnego kombinuje, próbuje oszukać obrońców a Gyokeres się dogadywał z obrońcami gdzie ma stać żeby za bardzo nie przeszkadzać im w pracy.
Samo stanie w polu karnym nie czyni z nikogo lisa pola karnego. @domino178 napisał: "W ostatnich kilku spotkaniach widać że Szwed ustawia się centralnie do strzału ale... nie dostaje podania bo np Saka woli straszyć gołębie na dachu."
Nie dostaje podania bo się chowa za obrońcami gdy Saka wyczekuje jego ruchu, aż dochodzi do momentu że Saka nie może nic innego zrobić niż strzelić z trudnej pozycji.
Koledzy z niego nie korzystają bo Victor robi wszystko by być wygodny do krycia dla obrońców ale bardzo trudny do podania dla kolegów.
Myślę, że Manchester United w ostatnim czasie bardzo poprawił swoje wyniki
@domino178:
Trochę tak, ale jednak tutaj moim zdaniem powoli ta różnica klas na korzyść Davida zaczyna być nie do przeskoczenia. W parach które podałeś można na spokojnie znaleźć wiele argumentów żeby 1 bramkarzem pozostał ten który bronił, tutaj jedynym argumentem jest chyba ta opaska kapitańska i wyniki samej kadry - jako bramkarz Raya odjeżdża poziomem.
Gdzie nie wejdę dziś, wszędzie tylko dyskusje o Gyo, nawet nasze legendy się już włączyły w ten temat że przecież napastnik to nie tylko gole, to absorbowanie przeciwnika, gra tyłem itd.
Odnoszę wrażenie, że już kiedyś to przerabialiśmy na etapie Giroud. Napadzior ma strzelać gole, a wszystko inne jest bonusem.
@Be4Again: ekhm ale Gyo jest właśnie lisem pola karnego... problem w tym, że jego koledzy niespecjalnie z tego korzystają. Saka, Tross czy choćby Ode w momencie wejścia w pk rywala ma ustawiony tryb strzału. W ostatnich kilku spotkaniach widać że Szwed ustawia się centralnie do strzału ale... nie dostaje podania bo np Saka woli straszyć gołębie na dachu.
Z Gyo sprawa nie jest 0-1 bo o ile sam Vctor zawodzi to jego koledzy też nie korzystają z niego.
@ArsenalChampion napisał: "a myślę że Manchester United po stracie punktów z Wolves może mieć problemy w swojej drodze po mistrzostwo"
My za to będziemy mieć problemy w swojej drodze po mistrzostwo nawet po wczorajszym zwycięstwie z Aston Villą. xD
W Gyo najgorsze jest to, że swoją postawą potwierdził wszystkie obawy przed tym transferem. Nie zrobił absolutnie żadnego progresu przez pierwsze pół sezonu. Nadal ma za wolną reakcję, jego pierwszy kontakt z piłką jest albo zły, albo fatalny. Przeciwnicy teoretycznie słabsi fizycznie potrafią go stłamsić w bezpośrednim starciu (pamiętna sytuacją z Paquetą). Do tego jego mental... widać, że EPL jest dla niego po prostu za szybka. Tu nie chodzi tylko o fizyczny czas reakcji, ale też o ustawianie się w polu karnym, przewidywanie, zastawianie i szybkie myślenie. U Szweda wiecznie jest już "po obiedzie"... A to obrońca mu wybija zza pleców, a to przegrywa główkę z obrońcą który jest za jego plecami i ma gorszą pozycję, a to wybiega do długiego podania jak trzeba zagrać na krótko, a jak się prosi o to żeby wybiec w wolną przestrzeń to on stoi...
Tak, Szwed bez piłki biega, coś tam pressuje, wykonuje podstawowe założenia taktyczne i ogólnie stara się ciężko pracować na całej długości boiska. Jednak to chyba trochę mało jak za zawodnika, który kosztował prawie 70mln. Takie rzeczy jest w stanie robić Fullkrug... za 1/10 ceny.
Nie widzę tego żeby to miała być kwestia adaptacji. Gyo jest po prostu napastnikiem o umiejętnościach nie pasujących do systemu Mikela. My potrzebujemy napastnika jak Benzema, Kane lub Lewy (z swoich najlepszych lat), czyli zawodnika potrafiącego grać tyłem do bramki, przyjąć piłkę z obrońcą na plecach i odegrać do lepiej ustawionego kolegi. Nie potrzebujemy sprintera, potrzebujemy lisa pola karnego. Szwed tego nie ma i nic nie wskazuje na to żeby miał to nagle w sobie odnaleźć. Z Merino, który de facto nie jest "naturalnym" napastnikiem wyglądamy dużo lepiej. Podobnie z GJ, którego chcemy sprzedać...
Nie wiem, może jako "joker" i zmiennik Havertza, który będzie wchodził na podmęczonego rywala, spisze się lepiej. To co wiem na pewno to, to że Szwed jest po prostu za słaby na podstawę w AFC.
@Numer10:
Z Raya to jest klasyka gatunku, problem urodzaju itp.
Nie wiem jak w Hiszpanii wygląda hierarchia i kto jest bardziej medialny ale:
Szczęsny-Fabian
Buffon-Toldo
Kahn-Lehmann
Neuer-Ter Stegen
Pickford-Pope
To takie pierwsze z brzegu przykłady świetnych bramkarzy, którzy byli w cieniu swoich kumpli w repce.
A Yamalkowi już jakiś czas temu peron odjechał także tego...;)
@vitold: może trochę xd Ale no dalej ma potencjał i potrafi samemu zrobić robotę nawet na poziomie Ligi Mistrzów, jednak w tamtym sezonie ciągnął Barcę za uszy. Ciężko porównywać do Saki bo Yamal jest o wiele bardziej spektakularny, ale też na to pozwala mu liga hiszpańska- w Anglii nauczyliby się szybko go potrajać i kasować i miałby takie same ciężary jak ma Saka- który już się nauczył i z takich sytuacji dużo wyciągać
Wydaje mi się, że teraz zacznie się ta część sezonu gdzie będzie widać dużą różnicę między drużynami mającymi głęboki skłąd i tymi którzy go nie mają.
I teraz nasza przewaga będzie tylko rosnąć.
AFC Bournemouth podejdą do sobotniego spotkania z Arsenalem z serią 10 meczów bez zwycięstwa!
Moze już tej serii nie kończmy xD
@Numer10 napisał: "i jak mu palma nie odbije"
Już odbiła ;)
@vitold: ja tam Yamala akurat cenię, fajnie gra na swój wiek i jak mu palma nie odbije to może naprawdę być wielki (już Hiszpanii wygrał jedno trofeum). Saka i Yamal na jedną pozycję to już by było za dużo po prostu.
Generalnie można mówić że niesprawiedliwa jest sytuacja z Rayą, ale bronią się wynikami, a zwycięskiego składu się nie zmienia - chyba tak to można tłumaczyć. Myślę że jednak kwestia czasu i po prostu nie będzie już żadnych argumentów żeby Raya nie bronił.
@Numer10: Raya z taką grą nogami dałby tam o wiele więcej, no ale cóż. Typowa Hiszpania. Tam Saka robiący liczby na poziomie EPL grzałby ławę kosztem Yamalka który byłby kandydatem do ZP przez to ze strzelił gola i zaliczył asyste
Co śpiewali kibice do Martineza ???
@vitold: jeśli chodzi ci o kadrę Hiszpanii to tam od zawsze wyżej cenią zawodników z rodzimej ligi. Jakby jakiś bronił w Realu/Barcy to w ogóle zapomnij że ktoś inny by mógł bronić. No i ich bramkarz jest też kapitanem przy okazji.
Raya chyba by musiał rzeczywiście zgarnąć nagrodę najlepszego bramkarza świata żeby to przemyśleli xd
@arsenallord: rekordu Chelsea nie pobijemy, więc już wywalone na te czyste konta.
Najważniejsze 3 pkt, bo Guardiola już poczuł krew, trzeba będzie w bezpośrednim meczu im nastrzelać
Pierwsza połowa przeciętna, ale druga - czapki z głów. Nie spodziewałem się takiego obrotu spraw. Wierzyłem w zwycięstwo rzecz jasna, ale takie max 2:0, 2:1, coś w tym stylu. 4:1? Kurczę, naprawdę, szczena mi wypadła na podłogę jak kicałem przed TV z radości i potem musiałem jej szukać :D
Powrót naszego Króla Gabriela i od razu gol z rożnego, fenomenalna interwencja Saliby w końcówce 1. połowy, świetny mecz i gol Trossarda, Ode w formie ze swojego prime, Zubimendi rasowy snajper, Jesus kilkadziesiąt sekund po wejściu gol, nawet ten Gyokeres - przynajmniej znajdował się w końcu w sytuacjach, a to już progres, gole może przyjdą jeśli będzie się lepiej ustawiał. Ogólnie to jak siedliśmy na Villi w 2. połowie, kiedy nie wiedziała co się dzieje - coś pięknego. Piękny mecz.
No i wiadomo - Martinez, faja, miło było go widzieć wyjmującego 4 piłki z sieci, a po meczu schodzącego do szatni, gdy nasi kibice godnie go pożegnali, czyli to, na co zasłużył swoją postawą. I Emery dziad, jakoś inni trenerzy nie mają problemu z podaniem ręki Artecie, ale on miał. Piecze dupa drakula, oj piecze. I ma piec - jak najmocniej i jak najczęściej, jeśli zachować się nie umie jak należy.
PS. czy tylko mnie wczoraj rozdrażnił moment jak Hincapie wykonał w przeciągu 2 minut stojąc w miejscu z 30 podań do lewej strony obrony, a Madueke tam machał 2 minuty rękami bo nikt go nie krył na połowie przeciewnika? XD
Może mi ktoś wytłumaczyć na spokojnie, bez wyciągania Gyokeresa z lodówki, dlaczego Raya od debiutu w 2022 roku ma tylko rozegranych 11 spotkań (900 minut) w tym 4 mecze w towarzyskim 270 minut? xD A graja jakieś placki z La Ligi broniąc przeciwko potężnym Cadiz i innymi Elche?
@wawrzyn1903 napisał: "Taki Arsenal bym chciał oglądać cały czas, życze tego wszystkim kibicom"
Ja bym chciał oglądać takiego Ode jak wczoraj w drugiej połowie, świetne momenty, tak grający Ode = tak grający Arsenal
@wawrzyn1903 napisał: "Taki Arsenal bym chciał oglądać cały czas, życze tego wszystkim kibicom. Super się to oglądało. Oby tylko takie mecze przed nami. Pozdrawiam wszystkich fanów."
Marne szanse, drużyny w premier league musiałyby zglupiec żeby tak grać na Arsenal, ale w lidze mistrzów to bardziej realne bo tam nie doceniają siły ofensywnej Arsenalu i grają znacznie naiwniej niż zespoły w premier league.
Większość naszych meczów to będzie próba rozbicia niskiego bloku
Z początku sezonu była pompka na tę czyste konta, ale teraz nie. Najważniejsze zawsze 3 pkt.
@kamo99111 napisał: "Wczorajszy mecz pokazał czego nam brakuje do pełni szczęścia - konkret kreatora..."
Moim zdaniem zupełnie nie. Przy zdrowych piłkarzach niczego nam nie brakuje a ostatnio nam brakowało ogarniętego napastnika, zgranej obrony i skuteczności ale to się pośrednio łączy z napastnikiem.
My nie mamy problemu z tworzeniem akcji, często po prostu nie ma komu tworzyć. Tu bardzo wiele osób myśli że kreacja wychodzi od pomocnika i to od niego zależy czy będą kreowane sytuację ale to jest nieprawda. Bo pomocnik nie wyśle podania do zawodnika który nie stworzy sobie przestrzeni.
Pomocnik jest od tego by to zauważyć i posłać mu podanie w tempo.
A u nas z tym jest największy problem. Gyokeres robi wszystko by tej przestrzeni nie tworzyć, gra reaktywnie, czeka najpierw na podanie i dopiero przy przewadze obrońcy w takiej sytuacji(obrońca zawsze tu będzie mieć łatwiej bo nie musi dokładnie przyjmować, kiwać, być precyzyjnym) reaguje na podanie.
Bardzo podobny mecz zagraliśmy wczoraj co z Athletico Madryt w LM. Taki Arsenal bym chciał oglądać cały czas, życze tego wszystkim kibicom. Super się to oglądało. Oby tylko takie mecze przed nami. Pozdrawiam wszystkich fanów.
@ArsenalChampion napisał: "Ja myślę że Manchester United po stracie punktów z Wolves może mieć problemy w swojej drodze po mistrzostwo"
Jeszcze bym się wstrzymał z takimi osądami, 15 punktow do odrobienia to nic na tym etapie sezonu