Wyrównać rachunki: Arsenal vs Liverpool
07.01.2026, 21:44, Patryk Bielski
2173 komentarzy
Arsenal z nadzieją na utrzymanie przewagi na szczycie tabeli podejmie na Emirates obrońców tytułu, Liverpool. Ostatnie kolejki były dla Kanonierów wyjątkowo korzystne, gdyż wszyscy rywale z "Wielkiej Szóstki", w tym Liverpool, pogubili punkty. Po zwycięstwach nad Aston Villą i Bournemouth, Arsenal cieszy się sześciopunktową przewagą nad Manchesterem City.
Po porażce z Aston Villą, Arsenal zanotował pięć kolejnych zwycięstw w Premier League, co pokazuje ich siłę i głębię składu. Zespół Artety pokonał drużyny, z którymi w zeszłym sezonie miał problemy, co jest dowodem na ich rozwój.
Gabriel Magalhaes popełnił błąd, który dał Bournemouth prowadzenie, ale szybko się zrehabilitował wyrównującym golem. Druga połowa należała do Declana Rice'a, który zdobył dwa kluczowe gole, zapewniając Arsenalowi trzy punkty.
Teraz Arsenal zmierzy się z Liverpoolem, a Mikel Arteta podkreśla, że jego drużyna ma coś do udowodnienia. Arne Slot, trener Liverpoolu, również ma wiele do udowodnienia po trudnym sezonie, który wywołał niezadowolenie wśród kibiców.
Na papierze Liverpool jest niepokonany od ośmiu meczów, ale cztery z nich to remisy. Ostatnie dwa mecze zakończyły się podziałem punktów z Leeds i Fulham. Cody Gakpo myślał, że zapewnił zwycięstwo w doliczonym czasie gry, ale Harrison Reed wyrównał pięknym strzałem z dystansu.
Informacje o składach i taktyce
Arsenal: Mikel Arteta nie zgłasza nowych kontuzji po meczu z Bournemouth. Riccardo Calafiori i Cristhian Mosquera są bliscy powrotu do składu. Kai Havertz może wrócić do kadry, choć raczej nie zacznie od pierwszej minuty. Arteta prawdopodobnie postawi na ten sam trzon zespołu co ostatnio, z możliwymi zmianami na skrzydłach. Bukayo Saka i Leandro Trossard mogą zastąpić Noni Madueke i Gabriela Martinellego.
Przewidywany skład (4-2-3-1): Raya; Timber, Saliba, Gabriel, Hincapie; Zubimendi, Rice; Saka, Odegaard, Trossard; Gyokeres
Liverpool: Arne Slot ma kilka problemów kadrowych. Hugo Ekitike prawdopodobnie nie zagra z powodu urazu mięśnia. Cody Gakpo może ponownie wystąpić jako napastnik. Mohamed Salah jest na Pucharze Narodów Afryki, więc Dominik Szoboszlai może zagrać na prawym skrzydle.
Przewidywany skład (4-2-3-1): Alisson; Bradley, Konate, van Dijk, Robertson; Gravenberch, Jones; Szoboszlai, Mac Allister, Wirtz; Gakpo
Kluczowe statystyki
Arsenal wygrał pięć ostatnich meczów w Premier League i jest niepokonany na Emirates w tym sezonie. Liverpool nie przegrał w 25 z ostatnich 28 spotkań z Arsenalem we wszystkich rozgrywkach. Bukayo Saka strzelił gola w trzech ostatnich meczach domowych przeciwko Liverpoolowi.
Zawodnik do obserwacji
Declan Rice: Rice pokazał swoją klasę w meczu z Bournemouth, zdobywając dwa gole i dominując w środku pola. Przed starciem z Liverpoolem Arteta liczy na jego formę, która może być kluczowa dla wyniku meczu.
Nasz typ: Arsenal 2-1 Liverpool
źrodło: thehardtackle.com
16 godzin temu 4 komentarzy
19 godzin temu 2 komentarzy
20 godzin temu 8 komentarzy
20 godzin temu 2 komentarzy
20 godzin temu 0 komentarzy
11.01.2026, 19:12 3 komentarzy
11.01.2026, 12:39 2 komentarzy
11.01.2026, 08:03 12 komentarzy
10.01.2026, 13:53 5 komentarzy
10.01.2026, 09:00 1021 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady

@adek504: ale reszta transferów chyba była wspólnie dograna - Zubi, Eze, Norgaard (choć tu może chciał lepszego technika, patrząc na to ile go wykorzystuje). Zobaczymy jakie plany będą na lato
@arsenallord napisał: "Wiadomo, że każdy liczył na więcej goli, ale Gyo robi robotę niewidoczną, trener czy koledzy z drużyny są zadowoleni. Nie przez przypadek gra on, a nie Merino czy Jesus. Nie przez przypadek też jak Gyo schodzi z boiska to gramy gorzej."
No, ale czy to zwolennicy Gyko nie mówili ze napastnik jest od strzelania, a nie od tej roboty i wyśmiewali za to Havertza?
Z tym graniem jak schodzi gorzej też bym nie przesadzał, bo narazie jak wchodził Jesus to jednak bylo lepiej w kwestii napastnika, dopiero z Bornemouth po zejściu Guokeresa bylo gorzej
Gyokeres gra też zapewne dlatego, ze Arteta chce go budować, a Merino ma jeszcze środek do ogarnięcia, a Jesus nie ma pewnie narazie takiego zdrowia zeby byc starterem
@arsenallord: Chciałbym żeby mi w pracy płacili za „niewidoczną” robotę :D
A co mają mówić koledzy z drużyny i trener? Że irytuje ich Gyo? Że jest flopem? Wspierają go bo widzę, że krytyka się po prostu nasila. Dlaczego nie gra Merino na 9tce? Może dlatego, ze to nie jest napastnik? Może dlatego, że potrzebujemy też zawodników w środku pola, ponieważ Zubi i Rice jest eksploatowani do granic możliwości? GJ? Jest wypychany z klubu i dopiero wrócił po kontuzji. Z jego zdrowiem wcale nie jest wykluczone, że zaraz załapie kolejny uraz, a to by był dla nas dramat. Także to kulawe argumenty. Zobaczymy jak Havertz wróci do pełni formy to będzie wyznacznik tego jak trener jest z zadowolony z Gyo. Jestem w stanie się założyć o dobrą whisky, że Niemiec posadzi Szweda jak tylko wróci do formy i skończą się teorie o „niewidzialnej” pracy i wkładzie w grę, który jest na poziomie napastników pokroju Fulkruga, a nie goleadora za którego sypnęliśmy 70mln.
Bo jeżeli nasze wymagania kończą się na tym, że napastnik po prostu wykonuje założenia taktyczne, wygra czasem jakąś przebitkę czy główkę to przecież można było kupić Morate, który w tym jest topem i kosztowałby nas 1/10 tego co Szwed.
Bądźmy poważni.
@Placio napisał: "Zgadza się, właśnie dlatego jesteśmy teraz na 1 miejscu a z Gyokeresem w składzie wygraliśmy 17 spotkań 1 przegraliśmy i 1 zremisowaliśmy a United jest tam gdzie jest. Pozdrawiam"
Rozumiem, ze my jesteśmy na pierwszym miejscu tylko dlatego ze wybraliśmy Gyokeresa, a United jest gdzie jest, bo oni wybrali Sesko?
@Placio napisał: "Zgadza się, właśnie dlatego jesteśmy teraz na 1 miejscu a z Gyokeresem w składzie wygraliśmy 17 spotkań 1 przegraliśmy i 1 zremisowaliśmy a United jest tam gdzie jest. Pozdrawiam"
City z Haalandem jest na drugim miejscu, Arsenal z Gyokeresem na pierwszym
Czy to dla Ciebie znaczy że Gyokeres > Haaland?
My na pierwszym miejscu jesteśmy nie dzięki grze Gyokeresa a pomimo jego grze.
@Goonder napisał: "Oczywiście masz rację, ale Berta i Arteta grają we wspólną grę, ale z innymi celami. Arteta najprawdopodobniej mówi kogo by chciał - lista napastników.
Berta musi to ocenić pod kątem możliwości finansowych/sportowych klubu."
Oby tak bylo, ale w Atletico podobno grał jednak w inna grę niz Simeone przez co mieli zgrzyty
Najgorzej jak nie ma porozumienia pomiędzy trenerem, a dyrektorem sportowym, bo wtedy zaczyna sie wszystko sypac
@Piotrek_175
Zgadza się, właśnie dlatego jesteśmy teraz na 1 miejscu a z Gyokeresem w składzie wygraliśmy 17 spotkań 1 przegraliśmy i 1 zremisowaliśmy a United jest tam gdzie jest. Pozdrawiam
@arsenallord napisał: "Wiadomo, że każdy liczył na więcej goli, ale Gyo robi robotę niewidoczną, trener czy koledzy z drużyny są zadowoleni"
Przypomnę tylko, że ten argument był obśmiewany przez przeciwników Kaia (a aktualnych zwolenników Gyo, bo to są te same osoby). Tzw. tytaniczna praca :)
@arsenallord napisał: "Wiadomo, że każdy liczył na więcej goli, ale Gyo robi robotę niewidoczną, trener czy koledzy z drużyny są zadowoleni. Nie przez przypadek gra on, a nie Merino czy Jesus. Nie przez przypadek też jak Gyo schodzi z boiska to gramy gorzej."
Prawda. Mam wrażenie też, że dzięki niemu mamy więcej miejsca przed polem karnym, przez co Ode/Eze i inni mogą strzelać z daleka? Przecież Ode przez ostatnie dwa sezony w ogóle nie uderzał z dystansu, a naprawdę to potrafi. Może jak obrońcy zaczną trochę wyżej wychodzić do Ode, to będzie mógł posyłać piłeczki w pole karne
@Goonder napisał: "Narazie zawodzi, a miał ładować gole od razu. Nie pierwszy, który się nie wpasował/zjadła go presja na początku"
Moim zdaniem to jednak nie kwestia presji, a indywidualnych braków umiejętności. Ale nie ma co tego ruszać, chyba wszystko w kwestii Gyokeresa zostało na tym forum powiedziane. I tak jedna połowa nie przekona drugiej do swojej racji.
@NicolasJover napisał: "Niestety, mamy to, co mamy… Trzeba jakoś z tym żyć. Na razie złość na Gyo trochę mi przeszła, ale jeśli znowu zaczniemy gorzej punktować, to właśnie on jako pierwszy oberwie falą frustracji od kibiców."
Chyba, że zacznie ładować bramki. Ja też byłem team Sesko, bo bardziej takiego profilu napastnika oczekuje Arteta. Ale myślałem, że Gyo jako finiszer będzie kończył swoje sytuacje - myślałem, że będzie miał ich więcej tak jak Jesus/Kai, którzy nie kończyli tych sytuacji. Ale Szwed ma problem by dojść do tych sytuacji. Nawet to zastawianie się - filigranowy Jesus potrafi znacznie sprytniej się zastawić - powinien nauczyć naszego potężnego Szweda paru sztuczek i już od razu by to lepiej wyglądało
@Dziadyga napisał: "-20 u mnie na zachodzie,prawie jak strata City do Arsenalu xD"
Jak strata City może nie, ale dzisiaj po naszym ewentualnym zwycięstwie taką stratę do nas może mieć Chelsea, która nie tak dawno temu zrobiła z nami "zwycięski" remis i miała się dołączyć do walki o mistrzostwo. Mija trochę ponad miesiąc i może być -20 w tabeli ale to nie ma znaczenia. Najważniejsze by dzisiaj po 23:00 na "termometrze" było -8.
Wiadomo, że każdy liczył na więcej goli, ale Gyo robi robotę niewidoczną, trener czy koledzy z drużyny są zadowoleni. Nie przez przypadek gra on, a nie Merino czy Jesus. Nie przez przypadek też jak Gyo schodzi z boiska to gramy gorzej.
@Piotrek_175 napisał: "ale jeżeli to prawda że Arteta obstawał za słoweńcem a Berta za szwedem to już wiemy kto i dlaczego jest trenerem"
Oczywiście masz rację, ale Berta i Arteta grają we wspólną grę, ale z innymi celami. Arteta najprawdopodobniej mówi kogo by chciał - lista napastników.
Berta musi to ocenić pod kątem możliwości finansowych/sportowych klubu. Próbowaliśmy wziąć Sesko, ale Lipsk się zaciął na pewnej kwocie i nie chciał spuścić. Berta uznał, że łatwiej negocjować ze Sportingiem (wiek Gyo, kontrakt, liga).
Presja na TOP napastnika była tak duża, że Woltemade/inny no name lub np. Wissa/Watkins nie zadowoliłoby kibiców, a i nie dawało gwarancji bramek. Gyo też jak widać nie daje bramek (póki co mam nadzieję), ale transfer się bronił bo przychodził gość, który miał być gwarancją bramek. Pewnie tym chciał przekonać Berta Artetę do niego.
Narazie zawodzi, a miał ładować gole od razu. Nie pierwszy, który się nie wpasował/zjadła go presja na początku
@Bardock88 napisał: "Jakiś czas temu podobnie o tym myślałem. Po wczorajszym wieczorze w ten sam sposób o Sesko. Kurde, nawet nie wiem czy ten Woltemade nie byłby lepszy niż Gyokeres :("
No ja byłem team sesko, ale nie chciał do nas, wybrał muły, więc kij mu w oko.
Na Woltemade liczyłem jak Kai wypadł, i były doniesienia, że kupimy jeszcze kogoś do przodu. Jakoś tak czułem, że coś z niego może być. Wtedy też Stuttgart był w grze o Vieire, więc liczyłem na to, że uda nam się go przehandlować na Woltemade. Finalnie poszliśmy po Eze, czego się kompletnie nie spodziewałem. Myślałem, że pójdziemy po jakąś 9tke.
Zakładałem, że największym flopem okaże się Ekitike, i śmiałem się z Live, że wyrzucili tyle kasy na niego.
Niestety, mamy to, co mamy… Trzeba jakoś z tym żyć. Na razie złość na Gyo trochę mi przeszła, ale jeśli znowu zaczniemy gorzej punktować, to właśnie on jako pierwszy oberwie falą frustracji od kibiców.
-20 u mnie na zachodzie,prawie jak strata City do Arsenalu xD
Semenyo idzie za 90mln? Pfffff
@NicolasJover: Jakiś czas temu podobnie o tym myślałem. Po wczorajszym wieczorze w ten sam sposób o Sesko. Kurde, nawet nie wiem czy ten Woltemade nie byłby lepszy niż Gyokeres :(
Patrząc na to jak wczoraj grał Sesko myślę, że sprawdziłby się znacznie lepiej u nas niż Gyokeres. Wiadomo, analiza wsteczna zawsze skuteczna ale jeżeli to prawda że Arteta obstawał za słoweńcem a Berta za szwedem to już wiemy kto i dlaczego jest trenerem :D
@NicolasJover napisał: "Swoją drogą, wydaje się, że Marmoush u nas świetnie by się sprawdził. Szkoda, że transfer nie realny. City nam go nie odda, a my pewnie nie dostaniemy kolejnego napastnika."
Też to myślałem ostatnio. W takim kierunku trzeba iść szukając napastnika. Gyo przestrzelony. Marmoush dużo lepiej by się mógł wpasowac
@damianARSENAL napisał: "A może spróbować White na PO i Timbera na LO?"
Nie
Swoją drogą, wydaje się, że Marmoush u nas świetnie by się sprawdził. Szkoda, że transfer nie realny. City nam go nie odda, a my pewnie nie dostaniemy kolejnego napastnika.
Dzisiaj 3pkt to absolutny mus. Emirates stało się twierdzą nie do zdobycia, a live bez Ekitike nie ma kim straszyć. Live gra piach i ciągnie długą serię bez porażki, musimy im ją przerwać. Ale... to wciąż liverpool. Te mecze rządzą się swoimi prawami. Także albo wymęczone 2-1 albo pogrom 5-0 i gwóźdź do trumny slota.
A może spróbować White na PO i Timbera na LO?
Skład jaki dziś Arteta wystawi to wiadomo.
To jest mecz, gdzie nie możemy przegrać ani zremisować. Każde niepowodzenie zostanie z nami na dłużej. Dopiero ewentualne mistrzostwo da nam ukojenie.
To spotkanie musi być wygrane musimy odegrać się za spotkanie na anfield
Mistrz musi pokonać każdego. Musimy więc potrafić pokonać zespoły z top tak jak np Bayern.
8 pt przewagi to spokój
Czeka nas trudny luty i pierwszy tydzień marca. Wyjazdy z Brighton, Brentford, Tottenhamem i u siebie z Chelsea.
City wiadomo jeszcze nie raz zgubi tak samo i my, ale mistrzostwo zdobędziemy jeśli nie damy się wciągnąć w serię porażek i remisów.
@Garfield_pl napisał: "Frank z tym kubkiem Arsenalu to serio czy AI ? xD bo jak serio, to jutro kury bez trenera, a w piątek live xD swoją drogą sporo trenerów poleciało w tym sezonie, idzie liga na rekord?"
Wrzuciłem wczoraj o tym link z Guardiana. Nikt sie nie zainteresował! Fajfusy
@arsenallord napisał: "Nie jest to autostrada, ale zjazd na nią jak najbardziej. Pep i City co pokazał poprzedni sezon jak i ten to kończąca się historia"
5pkt przewagi + zaległy mecz - dla nas to może być jeden słabszy tydzień i jest zawrotka z tego zjazdu.
@Mastec30 napisał: "W ogóle ten bezpośredni mecz to jest tak ustawiony że to może byc moment zwrotny sezonu."
Dzisiaj musimy wygrać, trzeba powiększać przewagę, bo jeszcze będą ciężary. Przypomnę, że dopiero co roztrwoniliśmy przewagę z 7pkt do 2pkt w zaledwie 3 kolejki. Na tym etapie ta przewaga jeszcze nic nie znaczy.
@NicolasJover: Nie jest to autostrada, ale zjazd na nią jak najbardziej. Pep i City co pokazał poprzedni sezon jak i ten to kończąca się historia. Zobaczymy jak te transfery tam wejdą bo Semenyo według mnie zdecydowanie bardziej pasowałby do nas czy LFC.
Oczywiście najważniejsze jest patrzeć na siebie i punktować bo tylko od nas zależy czy zostaniemy mistrzem.
@arsenallord napisał: "A City w tej formie powinno dalej tracić punkty. To musi być ten sezon."
City wczoraj zgubiło punkty przez swoją nieudolność w ofensywie, a za chwilę dołożą do składu 3-ciego najlepszego strzelca w lidze.
Posypała im się obrona, ale nie to zaważyło na losach wczorajszego meczu. Pewnie za chwilę dołożą Guehi'ego, wróci Stones i jakoś przebrną przez ten styczeń, w lutym wróci Dias.
To nie jest żadna autostrada do mistrzostwa. Trzeba robić swoje, kolejka po kolejce.
@NicolasJover napisał: "Tym bardziej, że czeka nas jeszcze bezpośredni mecz,"
W ogóle ten bezpośredni mecz to jest tak ustawiony że to może byc moment zwrotny sezonu. Nawet z zaliczka jak tam przegrany to wleci gigantyczna presja a to wszystko będzie się działo w tym samym terminie co potencjalne 1/4, 1/2 LM. Już nie jeden się na czymś takim wyłożył.
Wygrać dziś i 8pkt + lepsze bramki to będzie wspaniały wynik jak na ten moment sezonu. A City w tej formie powinno dalej tracić punkty. To musi być ten sezon.
Igor Thiago przed PL miał doświadczenie w Europie rok w Bułgarii, rok w Belgii + zerwane więzadło i robi 16 goli w lidze. Gyokeres zwycięzca złotego buta, gotowy produkt, bestia - 5. Tak mnie to jakiś wczoraj uderzyło
Spokojnie. Te 6pkt to jeszcze nie jest jakaś mega zaliczka. Tym bardziej, że czeka nas jeszcze bezpośredni mecz, i to na wyjeździe.
Gdyby sytuacja była odwrotna, i my byśmy byli w roli goniącego to wciąż wierzył bym w mistrzostwo Arsenalu. Na tym etapie jeszcze wszystko się może zdarzyć.
@damianARSENAL napisał: "Mam nadzieję, że nasi się nie podjarali wczorajszym remisem City i dzisiaj wyjdą zdobyć 3 punkty."
Raczej bym był spokojny o nasz mental. W grudniu już czuliśmy ich oddech na plecach, był to dla nas bardzo ciężki miesiąc, trzeba było łatać obronę z niczego, a mimo wszystko udało się przejść przez ten kryzys suchą stopą.
Ja od wczoraj powtarzam tylko, że mistrza możemy już przegrać tylko ze sobą.
@damianARSENAL napisał: "Mam nadzieję, że nasi się nie podjarali wczorajszym remisem City i dzisiaj wyjdą zdobyć 3 punkty."
Nie no, piłkarze którzy mają jeden cel i przeżyli już 2 przegrane wyścigi z City podjaraja się jednym remisem przeciwnika i dzisiaj już nie będą chcieli walczyć o 3 pkt
Wylatuje Rice, Saliba, Gabriel albo Timber i taka zaliczka punktowa może szybko się zmienić. W dodatku bezpośrednie starcie na Eithad.
Po prostu co kolejkę róbmy swoje i tyle. Mam nadzieję, że nasi się nie podjarali wczorajszym remisem City i dzisiaj wyjdą zdobyć 3 punkty.
@GunnersFan9 napisał: "Te 6-8 punktów to jest słaba zaliczka" @Barney napisał: "Te opta ia 89% to smiech na sali"
Domyślam się, że to 89% na mistrzostwo Arsenalu?
Zaliczka 6-8 punktów byłaby słaba gdyby chodziło o City z De Bruyne, Silvą, Mahrezem itd, a nie z Doku i Nunesem, które może stracić punkty z każdym i właśnie straciło punkty trzeci raz z rzędu. Jeszcze nigdy nie byliśmy tak pewnym faworytem do mistrzostwa jak w tym momencie.
@GunnersFan9:
Dokladnie z takim liverpoolwm trzeba wygrac jeszcze mnostwo meczy do kobca.
Te opta ia 89% to smiech na sali
Oprócz ciężkiego wyjazdu do Manchesteru City mamy jeszcze ciężkie wyjazdy do Brighton i Brentford które na pewno na psują nam krwi. Te 6-8 punktów to jest słaba zaliczka.
@kwiatinho napisał: "Jak dopatrzyłem się że gramy 4 wyjazdy w 4 różnych rozgrywkach w ciągu 10 dni to szał mnie wziął bo przy takich obciążeniach to może wydarzyć się wszystko. Do tego dodatkowa presja jutro żeby zwiększyć przewagę nad City i AV
Wiem że z Portsmouth zagrają rezerwy i to wystarczy ale z drugiej strony Liverpool Chelsea Inter to są prestiżowe mecze"
Z Chelsea ten wyjazd to jak autobusem albo taksówka przez miasto się wybrać to też nie tak źle.
@wnw46 napisał: "Dzisiaj nawet remis by pasował."
Ale byłby pisk niektórych prawilnych kibiców którzy nie patrzą przez różowe okulary, mają ambicje, i nie są wiecznie zadowoleni byle czym, itp. jakby Arsenal dzisiaj nie znalazł sposobu na Liverpoolu i nie daj boże byśmy zremisowali, a już o porażce nie wspominając. Liverpool też będzie chciał się z nami pokazać z jak najlepszej strony po rozczarowującej połowie sezonu, raczej wyniku jak z Tottenhamem tu nie będzie a trudna walka jak z City.
Dzisiaj nawet remis by pasował.
Grok też twierdzi, że w końcu się uda :D
To jest rok, w którym "Kanonierzy" przełamią złą passę. Ich obecna pozycja lidera, z solidną przewagą nad rywalami w połowie sezonu, jest potwierdzeniem ich dominacji i determinacji. Drużyna jest zbilansowana, wzmocniona w kluczowych pozycjach i co najważniejsze, głodna sukcesu po latach bycia "wiecznym wicemistrzem". Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że puchar trafi na Emirates Stadium. Mój werdykt jest jasny: Arsenal zostanie mistrzem.
@Dzulian napisał: "Wygrywając z Live nasze szanse w OPTA wzrosną do 90% (obecnie 84%)
Superkomputer większe wyliczenie po 20 kolejce zrobił tylko raz w historii. Liverpool w sezonie 19/20 miał 20 punktów przewagi.
Albo tytuł, albo największe frajerstwo w historii futbolu. Nic pomiędzy."
World supercomputer Opta now gives Arsenal an 89.13% chance to win the Premier League, making them clear favourites.
To dzięki temu że ilość meczów do końca zmalała o 1 to bez naszego nawet grania zwiększyły się szanse
Mikel Arteta’s said Ebere Eze has been “phenomenal” while not playing as “his level of desire has gone even higher” and that he’s “confident” of seeing “a great version of Ebs in the coming months”
More on that + context behind his recent lack of minutes
https://x.com/i/status/2009030593544073272
Dobra jednak prawda xD ależ to jest piękny liść dla kuraków xD
Wygrywając z Live nasze szanse w OPTA wzrosną do 90% (obecnie 84%)
Superkomputer większe wyliczenie po 20 kolejce zrobił tylko raz w historii. Liverpool w sezonie 19/20 miał 20 punktów przewagi.
Albo tytuł, albo największe frajerstwo w historii futbolu. Nic pomiędzy.
Frank z tym kubkiem Arsenalu to serio czy AI ? xD bo jak serio, to jutro kury bez trenera, a w piątek live xD swoją drogą sporo trenerów poleciało w tym sezonie, idzie liga na rekord?
Swoją drogą punkty zgubiła też Aston Villa, ale to jakoś przeszło bez echa ;)