Komentarze użytkownika Armata500
Znaleziono 4502 komentarzy użytkownika Armata500.
Pokazuję stronę 22 z 113 (komentarze od 841 do 880):
@ @malyglod napisał: "Dla tych co oczekują od razu zdobyczy punktowych-jeszcze stracimy wiele punktów."
Nie wierzę w to co przeczytałem w tej chwili :D I to określenie, "od razu", tak jakby Arteta zespół przejął wczoraj. Mamy 13 kolejkę, 14 pkt, 15. miejsce, bliżej do strefy spadkowej niż do miejsca dającego LE, a gość mówi, że punkty nie przyjdą "od razu" :D Dobre jaja.
No no, piękna akcja, Saka co za rajd. Ładnie, ładnie. Strzelmy drugą...
Cóż mogę powiedzieć po pierwszej połowie. My nie jesteśmy nędzni, mierni czy beznadziejni. My jesteśmy KATASTROFALNI.
Najbardziej przerażającą dla mnie rzeczą jest to, że po stracie bramki nie zmieniło się praktycznie nic. Nadal to Southampton grało, wymieniało podania, miało pełną kontrolę nad spotkaniem, a my biegaliśmy jak osły za piłką. I to wszystko na własnym stadionie. Nie mam pojęcia co się dzieje z tym klubem. Kiedyś po stracie bramki wyzwalało to w naszych pokłady energii, przeprowadzaliśmy huraganowe ataki, siadaliśmy na rywalu (i często nadziewaliśmy się też przez to na kontry). A teraz mamy nóż na gardle, widmo strefy spadkowej, Soton od początku kontroluje mecz, strzela nam gola, a my nie zmieniamy kompletnie nic w naszej grze, Soton dalej sobie gra, tak jak grało. To jest prawdziwa zgroza.
Sorry, ale Soton wygląda na naszym tle, na naszym własnym stadionie, jak byśmy grali z Bayernem czy Barceloną. Mają pełen luz w podaniach, utrzymują się przy piłce, a my biegamy za piłką jak te głupki.
Dlaczego Baloguna i ESR nie ma nawet na ławce? Dlaczego nie gra Cedric? Arteta mu nie ufa? W takim razie jakim prawem dostał tak długi kontrakt?
No ale w końcu Willian usiadł.
Kiedyś Vieira, dzisiaj Xhaka. Różnica 20 klas.
@enrique:
Zgadzam się, że w wersji na PS4 ta gra to jedna, wielka porażka. Uważam, że nigdy nie powinno wypuścić się gry w takim stanie. Argumenty, że PS4 to stara konsola i nie należy spodziewać się cudów można sobie wsadzić w tyłek. Z całym szacunkiem, ale to zwykłe bzdury i wiek konsoli nie ma nic wspólnego z tak niedopracowanym produktem, jakim jest gra za 260 zł, która była w produkcji od 7 czy 8 lat, a całą przyjemność z rozgrywki zabija setki bugów. Jak można w ogóle bronić Redów i wypisywać te głupoty, że gracze powinni spodziewać się takiej padaki, skoro sami Redzi biją się w pierś i przepraszają za tak fatalne wydanie na starą konsolę? Przecież wypuszczenie jakiejkolwiek gry w takim stanie technicznym to skandal i moc konsoli nie ma tu absolutnie nic do rzeczy.
A czy na PC działa lepiej? Owszem, działa dużo, dużo lepiej, ale nadal bez szału. Nawet bardzo mocne komputery mają problem, co powinny rozwiązać patche, ale mimo wszystko...
Co do samego miasta, to akurat mówisz chyba o wersji na PS4, w takim razie zgoda. Natomiast na PC to zupełnie inna gra, niebo, a ziemia. Jak włączysz wszystko na ultra, dodatkowo przy mniejszej ilości wszelkiej maści bugów, to są już zupełnie inne doznania i immersja. I bardzo dużo graczy chwali Night City, ale właśnie w wydaniu na PC.
No pewnie, niech idzie. Przecież mamy boskiego Williana.
@Gunner915 napisał: "Chlop ma swoje lata, po co mu takie stresy i nerwy."
Na mecze nie przychodzi, ale z pewnością śledzi wyniki i jest na bieżąco. Jestem pewien, że jego serce mocno krwawi z powodu obecnej sytuacji Arsenalu.
@call_me napisał: "Myślę, że kibice innych drużyn czytając takie wpisy mają niezły ubaw."
Być może mają, aczkolwiek czy kibice Barcelony, Realu, United, Chelsea, Live, Juve, Bayernu i wielu innych klubów nigdy nie życzyli porażki swojej drużynie, by zwolnili prowadzącego ich trenera? Oczywiście, że życzyli. I to 1000 razy. Więc śmiać się mogą z nas dzisiaj, a jutro przyjdzie kryzys do nich i sami będą zwalniać trenerów i życzyć porażki ekipie.
@Kub4 napisał: "A po co mają przyjechać? Każda drużyna jedzie po zwycięstwo jeśli ma motywację."
To nie jest ten kontekst. Oni przyjadą jak po swoje, o to chodzi.
Niedługo to i z naszej reputacji nic nie zostanie.
Przykre jest także to, że kiedyś robiliśmy dużo błędów w obronie, ale tak jak powiedział Lawrenson, było mnóstwo szans na gola, siedzieliśmy na rywalu, oddawaliśmy dużo strzałów. A teraz do błędów w obronie doszła bezzębność w pomocy i ataku. Dlatego trochę śmieszą mnie te "zachwyty" niektórych osób nad tym, jak to Arteta poprawił naszą obronę.
Wywalmy gwiazdeczki, pozbądźmy się szrotu i buntowników. No pewnie, bo życie to przecież FIFA i to jest takie proste, o, wystarczy tylko kliknąć w jakiś nierealny przycisk i już, nie ma gwiazdeczek, szatnia i atmosfera oczyszczona. Co tam kontrakty, co tam duża strata gotówki przez klub, co tam fakt, że musielibyśmy grać rezerwami rezerw i nawet jeśli zaangażowanie byłoby większe, to wyniki raczej znacznie by się nie poprawiły. Wywalmy 3/4 składu, przecież to banalne. Od razu proponuję zaorać cały klub i dać Artecie budować projekt od podstaw z League 2 lub National League. Skupimy się na wychowaniu dzieciaków i młodzieży, pozbędziemy się toksycznych gwiazdeczek i za jakieś 10 lat wrócimy na salony, ale wszystko krok po kroku, wystarczy trochę cierpliwości. Zupełnie tak, jakby kibic Arsenalu nie był cierpliwy. A uważam, że wszyscy jesteśmy jednymi z najbardziej cierpliwych kibiców świata.
Nie wiem po co pisać, żeby wywalić piłkarzy za robienie kwasu. Przecież to się nie stanie, bo to niemożliwe, nie ma na to szans. Jedyną osobą która może polecieć jest Arteta. Stety lub niestety, pogódźcie się z tym. A czy jego ewentualny następca poradzi sobie i ogarnie rozkapryszone gwiazdeczki? Bóg jeden wie, bo ja nie mam pojęcia. Natomiast wiem tylko tyle, że są na świecie trenerzy, które nie takie gwiazdeczki jak nasze ogarniali i nie takie gwiazdeczki jak nasze się ich słuchały.
Xhaka podobno jest ulubieńcem szatni. Skoro Arteta publicznie skrytykował Xhakę, to teraz rozumiem, że obrazi się na niego nawet Gunnersaurus? Szykują się ciekawe mecze przed nami.
A ja jestem zaskoczony, że Evra jest zaskoczony, że Willian gra słabo. Tym bardziej po ostatnich słowach na temat Xhaki.
@Paul77:
To kto ma przyjść? Arsenal ma spaść do Championship? Tak po prostu, bo nie ma sensu tego ratować? Bez jaj już. To duże wyzwanie dla najlepszych trenerów, ryzykowne, ale nie oznacza od razu, że wszyscy będą się bali tego podjąć. Dobry trener lubi wyzwania i podejmuje ryzyko. Proste i logiczne. Dlaczego? Bo jest dobry, uważa się za dobrego i na tyle wyrobioną pewność siebie, że wierzy, że sobie poradzi, co może przynieść mu chwałę. Lub wpadkę. No ale w ten zawód jest to wliczone.
A w Mikela już nie wierzę. Nie widzę tego, że nagle coś się odmienia. Tak więc kolejne spotkania z nim na ławce to już i tak będzie dogorywanie.
@Armata500:
Jednak myślę trzeźwo*
@enrique:
Panie Kim Kaczor Dzong. Nie. Nie chcę. Gdybym mógł, to już teraz podziękowałbym Mikelowi i zaczął ubiegać się o zatrudnienie jakiegoś doświadczonego szkoleniowca. Jestem myślę trzeźwo i wiem, że przecież teraz, W TYM MOMENCIE, go nie zwolnią. Może, jak dostaniemy ostre lanie od Soton? A może dopiero po Evertonie? A może w ogóle i będziemy jak mówisz, tułać się w strefie spadkowej. Ja nic nie chcę, więc nie wiem czemu tak do mnie piszesz.
Wystawianie Xhaki to też nie jest przypadek. Arteta nie jest pierwszym trenerem, który na niego tak stawia. Robił to Wenger, robił to Emery, robi to Arteta. Powód ku temu musi być i są to pewnie treningi. Mecze to inna bajka. Główka nie nadąża w meczach. Ja zawsze powtarzałem, że Xhaka coś tam potrafi, w Bundes grał dobrze, był czołowym pomocnikiem ligi, u nas raz na 10 czy 20 meczów zdarzy się przebłysk. Tylko każdy wie jak u niego jest z mentalnością, z głową, z psychiką. Nie radzi sobie i dlatego nie nadaje się do grania na takim poziomie. Jestem pewny, że gdyby wrócił do Bundesligi do jakiegoś w miarę solidnego klubu, to by tam grał dobrze.
Teraz mecz z Southampton, które jest w naprawdę dobrej formie. Jeśli ten mecz przegramy, a potem czekają nas mecze z Evertonem wyjazd + Chelsea dom i będzie 0 pkt, Arteta nie może doczekać Nowego Roku jako nasz trener.
Piszę to z przykrością, bardzo lubię Mikela, naprawdę bardzo go lubię. No ale przy 0 pkt w kolejnych 3 meczach - nie ma zmiłuj, dziękujemy i powodzenia gdzie indziej.
W zasadzie no nie wiem już co myśleć. Nie spodziewam się nic po tych 3 najbliższych meczach. Mam wierzyć, że wygrają z Soton, a potem ograją Everton i Chelsea? No ciężko w to wierzyć. Co mecz czekamy na to jedno spotkanie, które odmieni wszystko.
@coooyg11 napisał: "doświadczony trener da sobie radę z szatnia ? Zapytaj Ancelottiego jak sobie poradził z szatnią w Neapolu :)"
Sytuacja sytuacji nierówna. Jest przecież dziesiątki doświadczonych trenerów, którzy z różnych powodów sobie nie poradzili. Wenger też przecież jest tym przykładem, człowiek instytucja, człowiek Arsenal, a zagubił się i wypalił. Przecież to oczywiste i zdaję sobie z tego sprawę. A to co napisałem, to też fakty. Doświadczony trener z pewnością ma dużo łatwiej, by zyskać szacunek szatni, niż ktoś taki jak Arteta, rzucony na głęboką wodę. Tyle.
Nawet jeśli piłkarze buntują się przeciwko Artecie, to nie zgadzam się z całkowitym pociskiem na zawodników i że to w 100% ich wina, a biedny Arteta nie może sobie poradzić. No właśnie - w tym sęk. Nie może sobie poradzić.
Trenowanie często jest niewdzięczną robotą, a tym bardziej w dużym klubie, gdzie oczekiwania kibiców są duże, a do tego dochodzą duże nazwiska w szatni, którymi trzeba zarządzać i rozstawiać po kątach. To zadanie trenera, by zyskać szacunek, respekt u graczy, w szczególności gwiazd. Największą obawą wobec kandydatury Artety było właśnie to, że nie ma żadnego doświadczenia w prowadzeniu dużego klubu, ba, jakiegokolwiek klubu i że tego po prostu nie udźwignie. I właśnie teraz wychodzi ten brak doświadczenia i obycia, a co za tym idzie nie udało mu się pozyskać szacunku i respektu u piłkarzy. Arteta może sobie krzyczeć, może rządzić twardą ręką, może mieć duży potencjał na dobrego trenera, ale jak widać jest na to za wcześnie, by prowadzić tak duży klub, który aspiruje do powrotu do ścisłej czołówki ligi.
Mnie to w ogóle nie dziwi, że nie udało mu się zyskać respektu w szatni. Oczywiście wierzyłem w niego i brałem pod uwagę, że a nuż, może mu się uda. Wychodzi jednak na to, że piłkarze nie darzą go odpowiednim szacunkiem, więc ciężko cokolwiek tutaj ugrać. A nie darzą go, bo raz, że nie był wybitnym piłkarzem (delikatnie mówiąc), dopiero co biegał po boisku i był tylko asystentem Pepa, nic ponadto. Nie ma żadnego doświadczenia w samodzielnym prowadzeniu klubu.
Zmiana trenera nie by nie dała? Nie zgadzam się. Gdyby przyszedł tutaj szkoleniowiec, który ma duże doświadczenie w prowadzeniu dużego klubu i gwiazd, to też szatnia na pewno inaczej zareagowałaby, bo z miejsca taki szkoleniowiec zyskałby respekt, szacunek. Gdyby do szatni czysto teoretycznie wpadł teraz Klopp, to myślicie, że piłkarze nadal by się tak zachowywali, jak względem Artety? No przepraszam bardzo, ale nie. Dlaczego? Bo Klopp ma ogromne doświadczenie, bardzo dużo osiągnął w piłce, ma wielki respekt i szacunek i co innego jak taki trener rozstawia po kątach, a co innego, jak pozbawiony doświadczenia Arteta, który nic nie osiągnął jako trener, a jako piłkarz był co najwyżej solidny. Dlatego też Allegri czy Pochettino startowaliby z zupełnie innego pułapu niż Arteta, jako trenerzy doświadczeni, którzy trenowali gwiazdy, mają obycie, wiedzą co się z czym je i zawodnicy także to wiedzą. Arteta to wszystko musiał budować od zera i jak widać idzie mu po prostu słabo, co częściowo jest jego winą, a częściowo nie, ale takie jest życie i taka jest piłka, a szatnia to szatnia.
Lampard i Gerrard sobie radzą, no bo raz, że ci piłkarze to nie tylko legendy angielskiej piłki, ale legendy futbolu w ogóle. Z miejsca mają posłuch, szczególnie w takich Rangersach czy w Derby, gdzie zaczynał Lampard. W Chelsea Frank ma status wielkiej legendy, człowieka instytucji, a przy tym przychodził tam już po prowadzeniu Derby. A Arteta? No nie ma co nawet porównywać.
Zatrudniając Artetę było ryzyko, że nie poradzi sobie z szatnią, że nie zyska szacunku i respektu z racji na brak doświadczenia. I teraz to po prostu wychodzi. Czy jest to czymś nadzwyczajnym? Nie. Czy należy wywalić pół składu "gwiazdeczek"? Nie. Bo jestem przekonany, że gdyby zamiast Artety był teraz trener z doświadczeniem i posłuchem, to graliby inaczej, lepiej.
Trener, który nie zyska posłuchu szatni jest na straconej pozycji i każdy ruch, nieważne w którą stronę, czy to jeśli odpuści piłkarzom, czy też będzie zaciskał pasa - nie poprawi sytuacji, nie sprawi, że nagle zaczną go szanować. Więc uważam, że to już raczej niestety nie wypali, Mikel jest najpewniej spalony. Chciałbym się mylić, no ale bardzo wiele na to wskazuje.
Poza tym sam sobie nie pomaga. Ciągle wystawia podobny skład, podobne nazwiska, które są bez formy, jak Xhaka, Willian czy nawet Auba. Ba, nie zmienia w ogóle taktyki, ciągle jak uparty osioł idzie w zaparte w coś, co nie przynosi żadnych efektów oprócz straty punktów. Tak więc no źle się dzieje.
Aubameyang w końcu strzelił gola głową. Opłacały się te dośrodkowania. Ups, no tak, to przecież było dośrodkowanie Burnley...
"Myślę, że sędziowie podchodzą do tego zbyt surowo."
Och rany, jaki pokrzywdzony ten Bellerin nasz kochany. Wszyscy się na nas uwzięli. Sędziowie, zła pogoda, murawa, a oczywiście najbardziej to nasi rywale, którzy śmią z nami wygrywać. Niech nauczy Bellerina wykonywać najprostsze piłkarskie zagrywki, bo od tego jest trener i problem zniknie. Chociaż Hiszpan powinien to umieć już w juniorach, ale niestety od jakiegoś czas wydaje mi się, że zamiast się rozwijać, to cofa się w piłkarskim rozwoju w każdym elemencie. Nie sądzę, by w Premier League był drugi taki piłkarz, który ma tyle nieudanych wyrzutów z autu, ale pewnie, sędziowie są za surowi :D Jeszcze brakuje komentarza, że może są uprzedzeni do niego, bo nie podoba im się to co wstawia na instagramie i się wyżywają na biedaku.
"Mamy zawodników, którzy ewoluują."
Faktycznie. Szczególnie Aubameyang wyewoluował z tyranozaura w przepiórkę.
"Zawodnicy wykonali wszystko to, o co ich poprosiłem. Absolutnie wszystko. Graliśmy w sposób, w jaki według mnie powinniśmy grać."
Jeśli według Artety 1000 niecelnych wrzutek w pole karne na niepotrafiącego grać głową Aubameyanga to sposób, w jaki chce grać, to tego klubu już nic nie uratuje. Grając w taki sposób nie strzelimy gola nawet z Burnley, które ma rosłych i silnych obrońców i będą wszystko kasować w powietrzu. Mikel naprawdę zaczyna mocno bredzić i jak widać jest niezwykle uparty. To bardzo źle wróży. Poza tym zagraliśmy dokładnie tak jak chciał Mourinho, a nie Arteta, więc coś się mu chyba pomyliło.
"Wszystkie statystyki były na naszą korzyść, ale na koniec najważniejsza jest statystyka bramek."
A co mnie obchodzą jakieś statystyki? Mnie obchodzą bramki dla Arsenalu. Odkrył Amerykę.
"Nasza drużyna grała jednak coraz lepiej i tworzyła kolejne sytuacje. Prawdopodobnie mieliśmy więcej okazji w tym meczu, niż w jakimkolwiek innym spotkaniu w tym sezonie."
Jeśli dla Mikela "sytuacje" na gola to niecelne dośrodkowania, no to jak wyżej, marny los tego klubu z taką taktyką.
"To bardzo proste. Po prostu musimy strzelać gole. Nie ma znaczenia co robimy na innych płaszczyznach, bo jeśli nie strzelamy goli, nie możemy nic zrobić."
No to skoro takie proste, no to zacznijmy strzelać te gole. A, że skoro nie strzelamy, to inne rzeczy nie mają znaczenia, nie rozumiem czemu trener tak bardzo zachwyca się milionem sytuacji w tym meczu, tj. niecelnymi dośrodkowaniami, z których nic nie wynikało.
"Niestety Thomas odniósł kontuzję i jest to nawrót poprzedniego urazu. Nie wiemy jeszcze, jak źle z nim jest. Starałem się popchnąć go z powrotem do akcji, bo chyba nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji. Prawdopodobnie było to spowodowane sporym bólem."
No to brawo dla ciebie, twojego sztabu i naszych lekarzy, że pozwoliłeś grać piłkarzowi, który nie był do końca zdrowy. Gratulacje Mikel, naprawdę, biję pokłony. I to druga sytuacja z rzędu, z Luizem podobnie było. Brawo geniusze, brawo. Oby tak dalej. I mógłbyś się już do tego nie przyznawać, że nie ogarnąłeś chłopie, że Parteya coś boli i nie da rady biec. Czy facet się z choinki urwał?? Mówimy o wojowniku Simeone, o gościu, który przez wiele lat w Atletico był praktycznie non stop zdrowy, mówimy o przecinaku, o gościu, który jeśli schodzi, tym bardziej po kontuzji i w meczu, w którym miał w ogóle nie grać, to chyba nie udaje. A on ma czelność mówić, że "Prawdopodobnie było to spowodowane sporym bólem." No wow, niesamowite odkrycie. A ja myślałem, że Partey żartował i coś go łaskotało, ale nie chciało mu się po prostu już grać i zszedł dla jaj, by zrobić na złość trenerowi, kolegom i kibicom. Arteta widział, że chłop nie jest w stanie biec, że kuleje, wiedział, że przed chwilą Partey miał uraz, a ten go pcha i teraz udaje głupiego, że nie wiedział, że Parteyowi odnowiła się kontuzja. No ludzie kochani... Co za brednie.
"Stworzyliśmy sobie wiele szans. Były dośrodkowania, zejścia ze skrzydeł do środka, penetrowanie pola karnego i szukanie ostatniego podania do napastników. Kiedy udało nam się sforsować obronę, nie wykorzystaliśmy okazji. "
Jakich szans? Dośrodkowanie i zejścia do skrzydeł to nie jest sytuacja jeszcze. I sam to przyznał. Szukanie ostatniego podania do napastnika, no właśnie, szukaliśmy i nie znaleźliśmy, więc o jakich szansach on w ogóle mówi? Kiedy udało nam się sforsować obronę? Nie przypominam sobie.
Masakra. Jeden wywiad i tyle bredni. Nawet Wenger i Emery razem wzięci nie gadali tak po porażkach.
@1D_Sentimental napisał: "Zaczął budować projekt (hehe projekt Artety) nie na teraz, nie na ten sezon, zapewne też nie na następny, ale projekt przyszłościowy, na lata."
Projekt przyszłościowy zakładający miejsce w okolicach strefy spadkowej w grudniu? Ja wiem, że pewnie nie spadniemy, ba, pewnie nawet awansujemy w górę w tabeli. No ale póki co ten projekt wygląda mizernie i nie wydaje się, by Arteta wiedział, jak to dalej pociągnąć, a przynajmniej tak wynika z jego słów.
@1D_Sentimental napisał: "jak patrzę na to co Arteta zrobił z naszą obroną, którą zamienił z cyrku i pośmiewiska w bardzo solidnie wyglądający i dobrze poruszający po boisku się twór"
Nie wiem co pijesz lub zażywasz, gdy oglądasz mecze, ale może następnym razem oglądaj na trzeźwo? O czym Ty w ogóle mówisz, bo nie jestem w stanie tego pojąć. To u nas cokolwiek solidnie wygląda? Chłopie, my tracimy bramki prawie w każdym meczu z każdym rywalem, przegrywamy, nasi obrońcy w akcjach bramkowych są wkręcani w ziemię lub oszukiwani w inny sposób. To, że tych błędów popełniają mniej niż kiedyś, to fakt, ale co z tego, skoro teraz wyglądamy tak na oko 2434 razy gorzej w pomocy i w ataku? I w moim odczuciu odpowiada za to m.in. taktyka Artety. Piłkarze też są winni, to jasne jak słońce, są bez formy albo po prostu przeciętni. Mimo wszystko współwinnym jest Arteta i jego sztab, że wygląda to tak fatalnie. Świetnie, że z naszej obrony stworzył twór, który nie jest pośmiewiskiem. Szkoda tylko, że stworzył twór zwący się Arsenal, który jest pośmiewiskiem jako całość. No to ja już wolę słabą obronę i fajerwerki w ataku, chociaż ciekawiej było.
@1D_Sentimental napisał: "Kiedy w ogóle Ci piłkarze pod Arteta mieli się zgrać? Na początku covida przez internet czy teraz kiedy grają co 3 dni?"
Ach no tak, to wszystko wina covida. Przecież covid wcale nie dotknął wszystkich klubów, piłkarzy i trenerów. Dotknął tylko biednego Artetę i wiecznie pokrzywdzony przez los Arsenal. Co za pech. No co za pech, to aż nie do wiary. Trzeba napisać petycję do PL, żeby nam przyznali dodatkowe punkty, bo Arteta nie był w stanie przygotować drużyny przez wirusa. Jak to dobrze, że np. takie Fulham, WBA i Burnley podobnie nie dały rady się przygotować przez wirusa, można złożyć grupowe zażalenie, zawsze to raźniej.
Nikt nie mówi, że mamy świetną kadrę i jazda po trofea. Były sezony kiedy to nasza kadra wyglądała jeszcze gorzej, ale była jakaś finezja, pomysł na grę, przyjemnie oglądało się te mecze. A teraz nie ma nic.
Oczywiste, że to też wina piłkarzy. Tylko o to chodzi, że Arteta z tych zawodników miał wycisnąć znacznie więcej, a jak widać tego nie potrafi. I nie wie jak to zrobić.
@Fabri4:
Wydaje mi się, że od tego jest dobry trener, by z bandy patałachów lub bandy indywidualistów zrobić przyzwoitą drużynę, ale może tylko mi się wydaje, że taka jest rola trenera i jednak od Artety nie można wymagać. W takim razie luz, jest dobrze.
Przecież nikt nie wymaga od Artety walki o mistrzostwo. No ale chyba jednak nasza kadra jest odrobinę mocniejsza na papierze, niż to co gramy i jakie miejsce zajmujemy w tabeli.
Przepraszam, ale jeśli trener na konferencji pomeczowej wychodzi do dziennikarzy i mówi, że nie wie co może jeszcze zrobić, by poprawić naszą sytuację (chodzi o brak goli), no to nie zwiastuje to niczego dobrego. Wręcz Arteta otwarcie przyznał, że nie wie co się dzieje, nie ma nad niczym kontroli, nie ogarnia i nie wie jak to zmienić. To przerażające.
Spokojnie. Po meczu Arteta wyjdzie na konferencję i oznajmi, że są postępy, bo:
1) Mieliśmy większe posiadanie piłki
2) Zdominowaliśmy rywala, a on śmiał dwa razy strzelić na bramkę i zdobyć 2 gole
3) Kontuzja Parteya popsuła całkowicie cały plan
4) Kazałem biec kulejącemu i proszącemu o zmianę Parteyowi, bo lekarz mi powiedział, że może jeszcze zrobić 1 sprint i nic mu nie będzie (ups, jednak nie wyszło)
5) Już niebawem, już niedługo, zaczniemy strzelać bramki, to jest mój cel
6) Zagraliśmy naprawdę dobrze, jestem dumny z chłopaków, zdominowali Tottenham na jego własnym stadionie
7) Znakomicie odpowiedzieliśmy na gole Tottenhamu, zmuszając go do rozpaczliwej obrony wyniku
8) To jest proces. Potrzebujemy czasu. Dużo czasu. Tak na oko 10 lat i 20 okienek transferowych. Arsenal wtedy zajmie wymarzone 4 miejsce, na swój zakurzony tron.
@charlie360x napisał: "Problemem są piłkarze a nie Arteta. Co on niby ma ukręcić z takich śmiesznych grajków. Nam potrzebni są doświadczeni piłkarze"
A to nie wiedziałem, że Auba, Laca, Willian, Bellerin, Partey itd to nie są doświadczeni piłkarze.
Poza tym jak to co ma ukręcić? No chyba lepszą drużynę, niż na 15 miejsce, nie?
Ja wiem, można się pośmiać, że Bellerin to pokraka, Xhaka dzban, Willian jeździec bez głowy, a Auba całkowicie zatracił formę i przypomina bardziej Sanogo, niż jednego z najlepszych napastników, ale bez jaj, to nie jest skład, z którego nie można zrobić drużyny bijącego się o TOP 6.
@fabregas1987 napisał: "Ktoś ma podobny problem?"
Ja mam. Również nie mogę zaznaczyć nic, tzn. zaznaczam, ale po kliknięciu 'oddaj głos' i odświeżeniu nadal jest ankieta do wypełnienia. I tak już od paru tygodni mam.
@kamilo951456 napisał: "Taki z niego fan że kaska z Barcelony była ważniejsza."
Aha, czyli odejście do Barcelony przekreśla to, że można nadal kibicować Arsenalowi po latach? Zakładając nawet, że żałuje tego odejścia, ale...
@Arce napisał: "Na pewno żałuję odejścia i pluje sobie w brodę po dziś dzień"
... raczej średnio żałuje. Kiedyś czytałem jakiś wywiad z nim, gdzie mówił, że miał jakieś problemy i odejście do Barcelony bardzo mu pomogło, ponieważ dostał bardzo dobry kontrakt tam. Tak więc to miało wymiar trochę pozasportowy też.
@ZielonyLisc napisał: "XDDDDDDDDD Żwir strzelił 4 gole i już wiadro gnoju wysypuje się na Lacazette. Olaboja jaki to Żwir był cudowny, chyba mało kto pamięta jego pierwsze sezony w PL, masa momentów niemocy strzeleckiej (a wtedy Arsenal w ofensywie był 3x lepszy niż obecny). No ale wiadomo, w ostatnim sezonie Żwir strzelał z ławki i tylko z ławki to tak go zapamiętano. Ale chorągiewy"
Nie wiem jak obserwujesz sytuację, ale wiadro gnoju na Lacazette wylewa się nie od wczoraj, kiedy to Giroud zapakował 4 gole na wyjeździe mocnej Sevilli, tylko od grubo ponad roku. I wylewa się nie dlatego, że kibice są tacy źli, niedobrzy i w ogóle nie znają się na piłce, a tylko i wyłącznie dlatego, że Lacazette jest w beznadziejnej formie od dłuższego czasu. Czyli zasłużenie.
4 gole Giroud nieco odświeżyły temat, bo czas pokazał, że ta zmiana wcale nie była bardzo na plus dla nas, jeśli w ogóle. Oczywiście, że Laca wydawał się lepszym rozwiązaniem, odejście Giroud było naturalną koleją rzeczy (chociaż mógł zostać na ławkę). Ba, być może tak czystko piłkarsko Laca jest lepszy, tylko niestety bardzo, bardzo rzadko to pokazuje, żeby nie powiedzieć, że wcale.
Nie twierdzę, że Giroud byłby dla nas teraz zbawieniem. Jednakże na pewno byłby bardzo cennym rezerwowym, a w obecnej sytuacji, kto wie, może i grałby w podstawie? Myślę, że do aktualnej "taktyki" pasowałby dużo lepiej, niż Aubameyang czy Lacazette, czyli wrzuty na pałę w pole karne. Bo akurat w tym elemencie, czyli odnajdywania się przy takich dośrodkowaniach Giroud przerasta obu napastników. Bo on to i przepchnie się, i wyskoczy wyżej, lepiej gra głową, a i zastawić się umie. Auba jakoś zatracił ten zmysł w tym sezonie, piłka go nie szuka (albo on piłki), natomiast Laca, no to jest Laca, nawet jak piłka go odnajdzie, to wiadomo co dalej - postrach gołębi.
Czy Giroud był cudowny? Nie, nie był. Był po prostu dobrym napastnikiem, który czasem potrafił dodać od siebie coś ekstra, że przez moment był klasy światowej. To taki trochę niedoceniany przez kibiców typ napastnika, chociaż np. w reprezentacji Francji jest dużo, dużo bardziej ceniony, niż taki Lacazette i myślę, że nie dzieje się to bez przyczyny. Giroud pasuje do wielu koncepcji, natomiast Lacazette od ponad roku czy nawet 2 lat nie pasuje do żadnej.
Mało kto pamięta jego pierwszy sezony? Ale zaraz, o czym Ty mówisz, o jakich jego "pierwszych" sezonach w ogóle? Mów za siebie, bo ja doskonale pamiętam pierwsze sezony Francuza. I z tego co piszesz wygląda na to, że to Ty kompletnie nie pamiętasz tych czasów, a wrzucasz wszystkich do jednego worka ze sobą. Giroud spotkał się z bardzo wygórowanymi oczekiwaniami z jednej przyczyny - wchodził w buty Van Persiego. To była bardzo, bardzo wysoko zawieszona poprzeczka. Musiało upłynąć trochę czasu zanim kibice zrozumieli, że Giroud nigdy nie będzie Van Persim i nigdy nie zastąpi go w stosunku 1:1. Za to miał masę innych zalet, które zaczęliśmy doceniać z czasem. Natomiast to nie tak, że przez pierwsze sezony robił złe liczby i grał beznadziejnie. Bo jeśli według Ciebie 11 goli w pierwszym, 16 goli w drugim, 14 w trzecim, 16 w czwartym itd. to złe wyniki, no to chyba coś nie tak. To były bardzo dobre liczby jak na zawodnika, który przychodził z Ligue 1 do Premier League oraz o takiej charakterystyce, jak Giroud. A dodatkowo facet robił też asysty, potrafił ładnie odgrywać.
Krytyka ówczesnego Giroud, a krytyka Lacazette to dwie zupełnie oddzielne i całkowicie inne sprawy, nie mające ze sobą nic wspólnego. Lacazette od dłuższego czasu jest po prostu beznadziejny i nic nie daje tej drużynie poza jakimś pojedynczym przebłyskiem.
Masa momentów niemocy strzeleckiej? No rany boskie, a wskaż mi napastnika poza jakąś wąską grupą absolutnego topu, który nie ma zniżki formy i piłka go nie szuka czy nie siada dobrze na nodze? Bardzo wielu napastników ma słabszy okres. Dotyczyło to także Giroud, dotyczy Aubameyanga, dotyczy Lacazette. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Tyle, że przepraszam bardzo, ale Giroud nigdy, powtarzam, nigdy nie miał tak długiego okresu niemocy, jak ma Lacazette. Podejrzewam, że wszystkie te "długie momenty niemocy" Giroud to i tak krótszy okres, niż ten jeden, wielki okres niemocy pięknego Lacazette. Giroud był wielokrotnie krytykowany, ale dotyczy to każdego piłkarza, który znajduje się w kiepskiej dyspozycji. Nie ma wyjątków.
Arsenal był 3x mocniejszy w ofensywie? W tych Twoich pierwszych sezonach Giroud w Arsenalu to nie sądzę, by Arsenal był 3x lepszy w ataku, niż dzisiaj. W sensie, chodzi mi o sam skład, bo to, że grali lepiej, to oczywiste. I zadajmy sobie pytanie, czemu nasza ofensywa była 3x lepsza wtedy, z Giroud w ataku, niż obecnie m.in. z Lacazette? No, odpowiedź jest właśnie w tym pytaniu.
Giroud zapamiętano z tego, że strzelał tylko z ławki? Znowu wrzucasz do jednego wora wszystkich, a powinieneś mówić za siebie, bo chyba tylko Ty pamiętasz z tego Giroud. Ja zapamiętałem go nieco inaczej.
Nie wiem, naprawdę nie rozumiem jak w ogóle ktokolwiek może twierdzić, że mamy słabych piłkarzy i dlatego gra tak wygląda. Jest to poziom absurdu zbliżony do wypowiedzi Marcina Najmana.
@lym napisał: "Moim zdaniem to trzeba zmienić piłkarzy a nie trenerów. Jeżeli oni grali na zwolnienie Emerego a teraz zaczęli by grać na zwolnienie Artety to trochę przykre jak piłkarze traktują ten klub."
Pewnie. Zaorać klub. Wywalmy wszystkich piłkarzy na zbity pysk, nie nadają się te słabe Aubameyangi, Parteye i Saki, Arteta niech zostanie i robi postępy od zera z League Two. Marzę o tym. Za kilka lat wrócimy i wygramy ligę i LM.
Żebranie o karnego przez kibiców Arsenalu w sytuacji z Ceballosem przy tak fatalnej grze naszej drużyny tylko świadczy o tym jak nisko upadliśmy i w jak czarnej d.. jesteśmy.
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/127980489_1471811293007898_669671395252826776_o.jpg?_nc_cat=103&ccb=2&_nc_sid=825194&_nc_ohc=y07-v1O2O9UAX94_pD6&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=0adc4a401a9672614e2fe7edf9f8e31f&oe=5FE82445
To właściwie to.




Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
---|---|---|---|---|---|
1. Liverpool | 29 | 21 | 7 | 1 | 70 |
2. Arsenal | 30 | 17 | 10 | 3 | 61 |
3. Nottingham Forest | 30 | 17 | 6 | 7 | 57 |
4. Chelsea | 29 | 14 | 7 | 8 | 49 |
5. Manchester City | 29 | 14 | 6 | 9 | 48 |
6. Newcastle | 28 | 14 | 5 | 9 | 47 |
7. Brighton | 29 | 12 | 11 | 6 | 47 |
8. Fulham | 30 | 12 | 9 | 9 | 45 |
9. Aston Villa | 29 | 12 | 9 | 8 | 45 |
10. Bournemouth | 29 | 12 | 8 | 9 | 44 |
11. Brentford | 29 | 12 | 5 | 12 | 41 |
12. Crystal Palace | 28 | 10 | 9 | 9 | 39 |
13. Manchester United | 30 | 10 | 7 | 13 | 37 |
14. Tottenham | 29 | 10 | 4 | 15 | 34 |
15. Everton | 29 | 7 | 13 | 9 | 34 |
16. West Ham | 30 | 9 | 7 | 14 | 34 |
17. Wolves | 30 | 8 | 5 | 17 | 29 |
18. Ipswich | 29 | 3 | 8 | 18 | 17 |
19. Leicester | 29 | 4 | 5 | 20 | 17 |
20. Southampton | 29 | 2 | 3 | 24 | 9 |
Zawodnik | Bramki | Asysty |
---|---|---|
Mohamed Salah | 27 | 17 |
E. Haaland | 21 | 3 |
A. Isak | 19 | 5 |
C. Wood | 18 | 3 |
B. Mbeumo | 15 | 5 |
C. Palmer | 14 | 6 |
Y. Wissa | 14 | 2 |
O. Watkins | 13 | 6 |
Matheus Cunha | 13 | 4 |
J. Kluivert | 12 | 6 |
-
A wszystko to przez Havertza...
- 19.02.2024 30 komentarzy
-
Red Dead Redemption
- 17.07.2023 12 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne: Tequila
- 25.09.2022 15 komentarzy
-
Zagadnienia Taktyczne: Idealny początek
- 19.08.2022 16 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne: Podsumowanie sezonu 21/22 cz.3 - Widoki na przyszłość
- 05.07.2022 27 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
To, że każdy spodziewał się po nim więcej nie oznacza od razu, że jest przereklamowany. Ciężko nazywać tak piłkarza, który rozegrał ponad 350 spotkań w Premier League, a ogólnie w czasie swojej kariery w Anglii zdobył 126 goli w ponad 500 występach. I nie mówimy tutaj przecież o typowym, rasowym napastniku, tylko m.in. skrzydłowym. To nie są złe liczby. Prawie 50 spotkań w reprezentacji Anglii także nie wygląda źle.
To na pewno nie jest przereklamowany piłkarz.