Komentarze użytkownika Czeczenia
Znaleziono 13061 komentarzy użytkownika Czeczenia.
Pokazuję stronę 1 z 327 (komentarze od 1 do 40):
@Numer10 napisał: "Gyokeres był dziś kompletnie bezużyteczny"
Na początku meczu dobrze naciskał w pressingu plus w jedenej akcji szarżował odgrywając z bocznego sektora.
O ile to jest nic, co jasne że wymagania są większe, tak taktyczne, 40-metrowe lagi na zapalenie płuc, to mało wyszukana taktyka. A na koniec dnia, po 15 minutach meczu, z przodu nie dzialo się nic. To jest problem systemowy, nie przegraliśmy przez napastnika.
@arsenallord napisał: "Walcott bez formy chyba dałby więcej obecnie"
Od rana ze dwa razy podrapałem się po jajach, a to wciąż więcej niż pokazali dziś Saka, Trossard, Madueke i Martinelli.
@mistrzu973 napisał: "Środkowi obrońcy robią u nas za stoperów rozgrywających i strzelających, może inni by ich trochę odciążyli"
Peak taktyki Artety to wrzutki środkowego obrońcy z bocznego sektora, 30m od bramki rywala. Co orawda nikt jeszcze nie zrobił tego dobrze (świece Saliby), ale gramy do porzygu.
Ciekawe, że w pewnym momencie mieliśmy bodajże 3 skrzydłowych i dwóch napastników, a grę robił lewy obrońca.
@Arsenal2004: co mam powiedzieć, no tak było. Do czasu kasowane wszystko, ale w rozegraniu obchodziliśmy światowy dzień chorych na downa.
Btw, po co grać krótko we własnym polu karnym na ryzyku, wciągać napastników, jeżeli pałujesz na oślep od 20 metra? Obrzydliwy mecz.
Gdyby za Wengera, Saka zagrał pełne 90 minut na takim poziomie, nawet w Zakopanem mielibyście flagi "Wenger Out".
@Arsenal2004 napisał: "W sumie dzisiaj to nie wiem kto zagrał dobrze, znowu chyba Raya najlepszy xddd"
Środkowi obrońcy zagrali dobrze, ale na tym poziomie trzeba pokazać coś więcej niż ślepe wybicie na środkowe koło.
@Marzag napisał: "Havertz nie zagrał dobrego spotkania, ale gdyby Gyokeres takie zagrał jak on to byłoby to jedno z lepszych spotkań Gyokeresa w koszulce Arsenalu. Dlatego ludzie krytykują Gyokeresa."
Gdyby Gyokeres zmarnował taką patelnię jak Havertz, dzwonilibyśmy na 998, bo nawet twój światłowód nie wytrzymałby tego grilla.
@RageBoy9: piszesz "wasz", mając w domyśle również mnie. Dosłownie w żaden sposób nie wypowiadam się dziś o Premier League. Rysować możesz co chcesz, chociaż myślę, że stać cię jedynie na fallusa na ostatniej stronie, bo czytać ze zrozumieniem, to ni ch ch nie potrafisz.
@praptak: gramy typową wynikozę, za grosz w tym finezji. Jak grasz o wynik i wyniku nie ma, to co cię broni?
Jesienią to przynajmniej klinicznie broniliśmy. Teraz targa nami nawet nie chaos, tylko strach. Porażka to element sportu, ale nie mogę się pogodzić z tym, że na ostatnie pół godziny, do klatki City mógł wejść każdy z nas za Trafforda.
Roz***rdala mnie to, że wszystko sprowadza się do kibiców. Przegrany finał, nie można się wypowiedzieć, nie można normalnie narzekać czwgo brakło, bo wszystko sprowadza się do braku mentalu kibiców, do frustratów.
Najlepiej napisać, że dobrą robotę chłopaki robią, dobry przekaz leci.
Obrzydliwy mecz? Ty jest typie niepoważny. Spójrz w tabelę i sklej pi**ę.
Zubimendi to jest najbardziej overhyped grajek ostatniej dekady. Merino przy nim to jest prime Iniesta. W latach piłkarskiej kariery Artety, to jest chłop na 0A w reprezentacji. Dziś słyszę i czytam, że to gość do XI sezonu. Żart.
Oglądając piłkę tyle lat, nigdy nie myślałem, że zobaczę lidera Premier League, broniącego 0:2 w 75 minucie finału rozgrywek.
Zawsze coś nowego.
Jeszcze nie zaczął się mecz WHU z City a już mam ochotę wyzywać kibiców Millwall.
Dowman, Dowmanem, ale za mało mówi się o kuta*ie Hincapiego.
Ze wzorów matematycznych, współczynników czy tam innego rankingu elo, szanse Arsenalu na triumf w CL oscylują wokół 38%, co na tym etapie jest wartością jedną z największych w historii.
@arsenallord napisał: "Arteta stworzył jak i zniszczył MLS. Tak pomijać chłopa młodego co ma papiery na wielkie granie to skandal"
Ale jako 6/8, czy tam obrońca/wahadłowy operujący głównie w środku. Brakuje mu gazu na granie na całej długości. Z piłka przy nodze jest okej, ale słabo czuje przestrzeń i praktycznie w każdym meczu ratuje się głupim faulem.
Za to Arteta od dawna nie ma żadnej kontroli. Żądzi nim strach i zachowawczość. To nieprawdopodobne, że MLS pykał sobie z Realem czy innym City dając konkrety, a teraz jest tylko wypełniaczem na ławce rezerwowych.
Arsenal zagrał kolejny raz bardzo słabo. Załamujące jest to, jak nie potrafimy ruszyć z atakiem kiedy gonimy wynik. Oprócz Trossarda i Odegaarda, dziś zagrałi wszyscy ofensywni zawodnicy. Pełen przekrój. I goniąc wynik, do momentu karnego ani jednego strzału celnego.
Ale brawo za zmiany. Cała święta trójca, Saka-Eze-Gyokeres, zagrała takie bagno, że brakuje słów. Dobrze, że miał odwagę zdjąć Sakę, bo to był obrzydliwy występ. Po kontuzjach to nie jest ten sam gracz, ale ostatnie tygodnie to istny dramat.
Natomiast największym paradoksem jest to, że wśród angielskich drużyn, to właśnie Arsenal jest w najlepszej pozycji przed rewanżem. Moim zdaniem 2/6 w 1/4 finałach to jest absolutny maks. I to nie jest tak, że liga jest słaba. Ani też tak, że top8 Europy składa się z pięciu angielskich drużyn. Z PSG czy Realem może odpaść każdy. Barcelona i Atletico to za wysokie progi dla drużyn z dolnej połowy tabeli.
Na tym etapie sezonu wrażenia artystyczne schodzą na bok. 8 gier do końca.
@Marzag napisał: "Sprawa wygląda tak że gdy Saka ma piłkę to się cała drużyna może przesuwać wyżej z racji tego że mają pewność że się utrzyma"
Dziś bezradny mimo gola. Z Chelsea w pierwszej połowie druciak Hato nie dał mu pograć. Po kontuzjach sporo stracił Starboy.
Ciekawe jak wygląda zarządzanie siłami naszych zawodników. Nawet nie chodzi mi o tyle o liczbę minut, co o parametry zmęczeniowe. Rice, Zubimendi, wyglądają dramatycznie od pewnego czasu. Boki obrony nie odgrywają już takiej roli w ataku pozycyjnym, wymienność pozycji nie jest już tak płynna jak w pierwszej fazie sezonu.
O ataku nie ma sensu pisać. Liczbowo nie dowozi nikt.
Na palcach jednej ręki można policzyć mecze w tym sezonie, w których rozegraliśmy dwie równe, dobre połowy.
Pozytyw jest taki, że skoro pierwsza była dramatyczna, to w drugiej zamykamy temat i kończymy mecz 3:0.
Te końcówki meczów to powoli robi się trademark Arsenalu. Zero kontroli, wybijanie na pałę, a przeciwnicy i tak tworzą sobie sytuacje. I to niezależnie czy rywalizujemy z drużyną grającą w 10, czy z drużyną ze strefy spadkowej.
Nastał dzień dzisiejszy.
Mamy szeroki skład, na tyle że kontuzje nie są nam straszne. Z długoterminowym urazem zmaga się jedynie Merino.
Klub wreszcie sypnął kasą, zatrudniono poważnego dyrektora sportowego zamiast byłego piłkarza. Zarząd ma cierpliwość i być może jako jedyny klub w Europie na tym poziomie, obdarzył totalnym zaufaniem trenera bez presji wyników na tu i teraz
Kluczowi piłkarze chętnie przedłużają kontrakty, mamy kilku mocnych liderów i zdolną młodzież.
A gramy z zaciągniętym ręcznym przez większość sezonu. Na palcach jednej ręki można policzyć mecze w których zagraliśmy dwie równe, mocne połowy na pełnym zaangażowaniu, bez grania na dojechanie do końcowego gwizdka. Nawet z Wigan zagraliśmy dwie różne połowy.
W momencie w którym Arsenal przestał kontrolować wydarzenia boiskowe, takie granie nie ma już sensu. Arteta wyciągnął nas z niebytu, ale nie potrafi dokończyć dzieła. Arteta jest problemem.
To jak z zawodnikami jak Zinchenko czy Partey. Na pewnym etapie rozwoju drużyny, znacznie przyczynili się do wyniesienia jej na wyższy poziom. Ale trzeba zrobić jeszcze jeden krok na przód, bez oglądania się wstecz.
Arteta gra typową wynikozę. Ulitimatum powinno być jasne - wyniki albo się żegnamy.
Przeszłość już się nie zmieni, teraz derby są wszystkim.
@lordoftheboard napisał: "@Czeczenia: 2 bez porównania, mistrzostwo, to mistrzostwo"
Jasne, mistrzostwo jest bezcenne, nie ma wątpliwości.
Ale doprecyzuję, chodzi mi wyłącznie o ocenę pracy trenera i tego co dalej z Artetą. Na tyle, na ile się da wyłączając myślenie typowo kibicowskiem
Pytanie hipotetyczne, który Arteta lepszy?
1. 81pkt w lidze i drugie miejsce, Finały Carabao, FA Cup i CL, ale wszystkie przegrane.
2. 79pkt w lidze, mistrzostwo, ale we wszystkich pucharach przejdziemy tylko Wigan.
Który Arteta robi out? Może obu/żaden?
Najgorsi są ci, z którymi nie da się wejść w żadną dyskusję, bo przecież jesteśmy liderem.
Jakby liderowanie w lutym było jakimś trofeum.
Po takim meczu trzeba docenić punkt.
Na przestrzeni miesiąca zagraliśmy już cztery bardzo słabe mecze w lidze. Jedyne zwycięstwa to te z beniaminkami.
Natomiast trzeba się jak najszybciej otrząsnąć z tego letargu. Najgorsze jest to, że gramy te mecze według tego samego schematu. Grać swoje, na pewno coś wpadnie. Niestety, często już nie wpada, a w obronie nie jesteśmy już tak kliniczni.
Finałowa kontra to efekt wyłącznie tego, że Brentford poczuło krew, że dziś da się tu ogolić frajera. Zmiany nie dały żadnego impulsu, a po straconej bramce nie było praktycznie żadnej odpowiedzi. Jedynym mocnym fragmentem był kwadrans po przerwie.
Nie mam przekonania, że z Liverpoolem, United i Forest te fragmenty dobrej gry były dłuższe. Naprawdę 15 minut to max na co nas dziś stać?
@TlicTlac: ale tutaj właśnie ta LM zaczyna powoli odjeżdżać. Z perspektywy tabeli, ten mecz może być ważniejszy od tego niedzielnego z City.
Ciekawi mnie po prostu, czy wyczekają kryzys tak jak piszesz, czy zaczyna już robić się nerwowo.
City do przodu, ale ciekawe czy pojawi się temat zwolnienia Slota.
@Marcinafc93:
Jeżeli tak, to super info.
Thomas, nie powodzenia! Zawsze będziesz jednym z nas!
Once a Gunner, always a Gunner!
@DyktatorArsene napisał: "Oby byl ten Trossard na Brentford.. pozniej niech se odpoczywa."
Jeżeli to mięśniówka, to bez szans na powrót w lutym.
@tyson880 napisał: "Ciekawe, gdzie Thomas Frank pójdzie teraz."
Widzew. W Anglii nie udało się spaść z ligi, może w Polsce się uda.
Bardzo szkoda. Była okazja na fajny banter podczas meczu.
@alexis1908: raz, że karnego by pewnie było, dwa to jak się dał dogonić, a przecież to w teorii jeden z naszych lepszych zawodników z piłką przy nodze, spanikował wręcz przed polem karnym. No i trzy, czyli spalony. Martinelli czuje lepiej kiedy wystartować, jak się wkleić w linię.
Martinelli ma "surowy" drybling, ale pod względem inteligencji boiskowej, czucia przestrzeni i ogólnie poruszania się po boisku to nasz topowy gracz ofensywny. Widzieliśmy jak dzisiaj Jesus zabierał się z piłką podczas kontry, a co zrobił Gabi przy wyprowadzaniu kontry na 3:0
Latem wyzywany od garbatych. Dla mnie mocno underrated gracz. Liczb mu brakuje jak każdemu, ale dużo dokłada do tego mistrzostwa.
Za to Calafiori po kontuzji wygląda bardzo słabo, a dzisiaj to już przeszedł samego siebie. I do tego dziwna mowa ciała. Z jednej strony jakby obrażony i jednocześnie niechlujny.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@Ryszard_Bocian: gdybym był złośliwy, to napisałbym, że nikt po jajach podrapać się nie mógł, bo w składzie same p**dy.
Ale absurdalne jest to, że już w meczu z Evertonem brakowało graczy do wzięcia odpowiedzialności i ratował nas młody. W nagrodę dostał oczywiście 0 minut w dwóch meczach, ale ważne, że zachowaliśmy kontrolę po 70 minucie.