Komentarze użytkownika Czeczenia
Znaleziono 12981 komentarzy użytkownika Czeczenia.
Pokazuję stronę 231 z 325 (komentarze od 9201 do 9240):
Bez różnicy, z Wojciechem czy bez.
I zupełnie nie rozumiem co może być "kręcącego" w grze bramkarza. W NHL spoko, ale w piłce nożnej?
Czy niby ma mnie nakręcać, że "moja" drużyna, gra z rodakiem w składzie? Koło dupy mi to lata.
Najważniejsze jest dobro drużyny, a za mistrzostwo, zgodzę się nawet na Wietnamczyka w bramce.
Chociaż oczywiście kibicuję i dobrze życzę Wojciechowi, jak każdemu zawodnikowi który reprezentuje ten klub i szanuje jego barwy.
Wynik na bieżni, a wynik na boisku to dwie różne rzeczy. Od samego startu różnią się wszystkim!
Kiedyś widziałem na YT jakiś dokument o CR7 i ścigał się tam właśnie ze sprinterem. Biegnąc w linii prostej nie miał szans, ale kiedy tor biegu był bardziej typowy dla piłkarza, to sprinter przegrał.
A historia zna wielu znakomitych zawodników, którzy nie byli szybcy, ale mieli genialny timing, co Wenger potwierdza mówiąc o początku pracy w głowie.
O tyle podoba mi się postawa Wojciecha, że nie żali się w mediach, nie ucieka z klubu, tylko podjął wyzwanie.
Liczę, że AFC z nim w składzie wygra jeszcze wiele pucharów.
To śmieszne, że wśród kandydatów do nagrody dla najlepszego młodego zawodnika, nie ma młodych zawodników. No, może Sterling.
Do tego kandydatury w obu kategoriach się pokrywają, co jest bez sensu.
A zamiast fikcyjnej nagrody PFA Young Player of the Year, przyznawałbym nagrodę dla najlepszego debiutanta w rozgrywkach - wzorem NBA.
Jeżeli już wyróżniać młodych, to nastolatków, czy zawodników którzy wciąż mają prawo do gry w rozgrywkach juniorskich. Z tego co wiem, to Hazard na najbliższe ME U-21 się nie wybiera, nawet gdyby chciał.
A to ja się nie znam. W 1.6 kiedyś dużo grałem, dalej na dysku, ale od dzwona grane.
Kto to jest Navi? Znowu jakaś gala MMA?
Srejter level srajster.
Wszystko co napisałem jest faktem.
Arsenal nie wygrał póki co niczego, więc o żadnym szczycie mowy być nie może.
Jack stracił kolejny sezon.
We wszystkich meczach które przegraliśmy w 2015, AFC tracił bramki w sposób nieodpowiedzialny, nie mający nic wspólnego z "kulturą gry".
Nawet w wygranych meczach, kilka razy dopisało Arsenalowi szczęście i nie ma się czego wstydzić.
"Rozwinęliśmy się nie tylko w przeciągu ostatniego sezonu. Cały ten proces trwa już dobrych kilka lat"
Powiedział facet, który stracił kolejny sezon przesiadując w gabinetach lekarskich.
"Mnóstwo ludzi twierdziło wtedy, iż Arsenal nie wróci na szczyt, ale my ich nie słuchaliśmy. Kroczyliśmy przed siebie."
Coś mnie ominęło, czy to Arsenal jest nowym mistrzem Anglii? Znowu coś palił, że bredzi o jakimś szczycie?
"przede wszystkim nabraliśmy odpowiedniej kultury gry"
Na przestrzeni całego sezonu, to widziałem tylko niefrasobliwość.
Rok 2015? Monaco. I tyle na temat kultury gry.
Aha, a o takich meczach jak z Crystal, Leicester czy Newcastle, to mówi się raczej "fart", ale co ja tam wiem. Nie, nie dlatego, że Arsenal nie zasłużył w tamtych meczach na komplet punktów, a dlatego, że przez swoją bierną postawę w końcówkach sami się rywalom podkładali.
Sterling go kilka razy ładnie objechał, więc może i jest szybki, ale musi też szybciej reagować, szybciej myśleć.
Takie teoretyzowanie jest dziecinne. Wiadomo, że inaczej biega się na bieżni, inaczej na boisku i wcale nie jedyną różnicą jest nawierzchnia.
A co Zelalem pokazał, że miałby zastygnąć?
Trzy genialne passy na tournee w piłkarskim trzecim świecie? Daj spokój.
W piłkarskim życiu, nawet Janusz Gol pokazał więcej, nic Januszowi nie ujmując!
A czemu niby nie? Możesz okazywać radość w dowolny, dozwolony sposób.
Tak jak z wstrzymywaniem się od radości po bramce strzelonej byłemu klubowi. Szkoda, że zawodników szanujących swoje byłe kluby, nie obowiązuje ta zasada kiedy kolega z zespołu strzela gola :)
Wolę kiedy piłkarz da upust swojej radości, niż udaje, że się nie cieszy, albo kiedy gra w CFC, kocha Arsenal, bo to gówno prawda.
A gdyby pocałował herb CFC, to co z tego?
Trochę mnie śmieszy, kiedy ktoś z namaszczeniem traktuje klubowe symbole, a kiedy odchodzą kolejni zawodnicy to przecież tylko ich praca, przecież chcą zdobywać trofea.
Albo jesteś legendą klubową, albo nie. Nie da się być trochę w ciąży.
Raczej bezsensowny komentarz. Jak zresztą pytanie. Domyślam się, że jakaś gra postawiła mu taki dylemat i chciał się zapytać "koleżków z neta", bo przecież chyba nikt nie bierze pod uwagę możliwości zakupu Roberta.
Lacazette, bo to połączenie Lewego i Cavaniego. Na "L" jak Robert i z ligue 1, jak Edinson.
Nie transmituje.
Przede wszystkim w obronie. A już na pewno nie ma tam jakości. Ale Bielsa sobie nie życzył transferów, a przyszedł przecież Batshuayi, Alessandrini, Doria i Barrada.
Lemina dostał też powołanie na PNA, ale odrzucił. Francuz.
pelek
Ze mnie też żaden znawca, po prostu lubię OM i w tym sezonie ligue 1 oglądam głównie ich, bo generalnie te rozgrywki i tak kolidują mi ze wszystkim! Łatwo mi zapamiętać starcia z czołówką, bo za każdym razem byłem rozczarowany.
O czym ty mówisz. N'Koulou i Ayew. Koniec wymieniania braków.
Owszem, dwaj kluczowi zawodnicy. Pierwszy, to jeden z dwóch obrońców i jedyny środkowy który nadaje się do czegoś więcej niż pchanie karuzeli.
Ayew to klasa sama w sobie, ale OM nie ma braków w ofensywie.
Grają swoje cały czas, ale mówię - za dużo złych emocji.
Czerwona w obu meczach z PSG. Czerwona u siebie z Lyonem. Już po meczu z OL, Ayew bardzo narzekał na pracę sędziów.
Z Monaco, PSG i Lyonem grali jak równy z równym. Natomiast mieliśmy tu do czynienia z syndromem na który długo cierpiał Arsenal, czyli bardzo dobra gra, kontrola nad meczem, a później kontra przeciwników, gol i bicie głową w mur. Co Lopes wyprawiał w pierwszym meczu - czapki z głów. W Paryżu otwarcie też było dla OM.
Do tego masa frajersko straconych punktów zimą. Głowy im się gotują.
Wczoraj skrzywdzeni ewidentnie.
Sędzia wczoraj bardzo ładnie przekręcił Marsylię w Bordeaux.
Kiedy jesienią mistrzostwo było na wyciągnięcie ręki, wiosną grzebią szansę na LM.
Ciężko w to uwierzyć, ale Marsylia wygrała tylko trzy mecze (na 12) z zespołami top 8. W delegacjach u tych zespołów ugrali 1 punkt! 1 punkt na 18 możliwych. Bilans wstydu.
Jedynie 4 zwycięstwa w 2015 roku, w tym z nikim z górnej części tabeli. Ba, zwyciężali tylko z zespołami bezpośrednio zagrożonymi spadkiem.
Mimo tego, mieli realne szanse na mistrzostwo dość długo. Natomiast te mecze z czołówką zawsze przepełnione są złymi emocjami, a ja odnoszę wrażenie, że to za każdym razem OM występuje w roli pokrzywdzonych.
Danny Welbeck strzelił wszystkie gole w tej kolejce bundesligi. Znakomity lewy obrońca PSG.
No i prawdziwe powody odejścia Pogby przynajmniej wyjaśniliśmy.
W ogóle jaka gadka haha.
Rzeczywiście pustka. Raz na dekadę kupują czarnoskórego zawodnika. Na wszelki wypadek. Haha.
A Falcao i Ronney grają za dwa kokosy per week.
mic_now
Ale West Hamy, Tottenhamy czy Fulhamy?
Pieprzyć oba kluby. Gdyby ktoś wpadł na pomysł rozwiązania ich, nie płakałbym.
Co sezon życzę im spadku.
Fajnie, fajnie, Zawisza rycerzem wiosny.
Ja tam nic do nich nie mam, ale było kilku takich cudotwórców w Polsce. Siedzą teraz we Wrocławiu. I wcale nie na ławce Śląska.
KOL
I jakby nie patrzeć - progres w LM. Co prawda znów odpadliśmy, ale przynajmniej losowanie lepsze. To już coś :)
Jeżeli zespół rzeczywiście dokona takiego progresu, skończy na podium z pucharem, to jestem w stanie uwierzyć w (obiecane) mistrzostwo Wengera, w ciągu 3 lat.
ziomek1245
Sorry, nie bawi mnie wróżenie z kuli. Liczę na Arsenal, chociaż i tak leję na tę LM. A pozostałe angielskie zespoły? Niech się błaźnią ile chcą. Wisi mi to.
Najbrzydsze mistrzostwo? A kto siedział zesrany jesienią, bo bał się, że CFC powtórzy wyczyn AFC z 2004?
Nie ja, ale ci którzy najwięcej teraz płaczą.
Angielski finał?
Błagam, niech chociaż ze dwie drużyny w 1/4 zagrają, a później gadajmy o finale.
Jasne, w bundeslidze Koln nie może wygrać z Bayernem, bo ligę rozwiążą.
Najbardziej idiotyczne z możliwych porównań - tutaj każdy może wygrać z każdym, a gdzie indziej nie.
Bzdura.
Aha. Jeżeli Chelsea będzie mistrzem - gratulacje, ale i tak ich pieprzyć!
COYG!
Odpowiadam
a) nie całował
pyt. i co z tego?
b) całował
pyt. i co z tego?
Ale co was obchodzi fart, czy niefart Chelsea? Graliśmy z nimi raz, a punkty traciliśmy w 12 meczach.
Zobaczymy na co nas stać w bezpośrednim pojedynku, bo żeby myśleć o wyprzedzeniu ich, to trzeba ich pokonać, a nie dodawać sobie wirtualne punkciki wedle własnego uznania.
Spokojnie, i tak przy następnym meczu CFC zasiądziecie przed komputerami i telewizorami, dopingując ich przeciwnika z nadzieją - "a może jednak".
Nie lubię nakręcać się na wirtualną tabelę i rozdawać punkty komu pasuje. Trzeba wygrać następny mecz i tyle.
W końcu się za robotę wziął!
Nie tacy jak Glik wracali z wysp na tarczy.
Oczywiście.
Ale zawsze mnie śmieszą te internetowe, "spektakularne" akcje.
Rzeczywiście, parę postów w internecie na pewno go zatrzyma.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Wenger ma jeszcze obowiązujący kontrakt i nikt przy zdrowych zmysłach nie myśli, że go nie wypełni.
Nie wiem czy Klopp jest odpowiednim kandydatem, czy nie, ale Borussia padła ofiarą własnej polityki transferowej. Jasne, kluczowi zawodnicy byli nie do zatrzymania, ale ich następcy są słabi i przepłaceni.
W ogóle Wengera i Kloppa można bardzo fajnie porównać. Obaj stworzyli swoje zespoły z niczego i obu przygody w obecnych klubach, dzielą się na okresy, przed i po finale LM.
Na pewno zastąpienie Wengera będzie najważniejszym i najtrudniejszym transferem AFC w erze Premier League.